Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  65
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.12.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bar "Viktor" w Olsztynie...

Poniedziałek-Wtorek - Godzina 4.28 AM...

 

W barze panuje półmrok i jest prawie pusty.Tylko w niektórych miejscach słychać pojedyńczych ludzi pijących różne trunki.Śmierdzi papierosami i piwem.Widać barek ,za którym ponury,łysy barman w szarym...eee...białym ,ale strasznie brudnym fartuchu czyści szklanki szmatką jeszcze brudniejszą niż fartuch co daje efekt ,że szklanki robią się jeszcze brudniejsze.Słychać czyjeś kroki.To jakiś siwy ,starszy jegomość ubrany w skórzną kurtke i brudne dżinsy podchodzi chwiejnym krokiem do lady.

 

Stary Pijak(schlanym głosem):Eee!Andrzej!

 

Barman:Co jest?Nie drzyj mordy!

 

S.P:Słuchaj...Zbychu nam ,ujebany przysnoł a on jutro do roboty musi!Weź zadzwoń po taksówke.

 

Barman:Obudź go i zaprowadź do domu!Telefon kosztuje!

 

S.P:Andrzeeeej!Nie rób jaj!

 

Barman:Kurwa!Siedz tu!Ide na zaplecze zadzwonić!

 

Barman wychodzi przez drzwi ,znajdujące się kilka kroków od barku ,a pijaczyna siada na jednym z krzeseł przy barku ,koło jakiegoś młodego gościa ,który najwyraźniej śpi z kuflem piwa w ręku.Stary rozgląda się po barze ,poczym delikatnie wyciąga z objęć "kolegi" kufel złotego trunku.Łapczywie wlewa go do gardła i oblizuje wargi.Nagle szłyszy odgłos lekkiego uderzenia szkła.Tak się wystraszył ,że upuścił kufel ,ale w ostatniej sekundzie złapał go za "ucho".Postawił kufel na ladzie i odwrócił głowe w prawo szukając źródła dźwięku.Nic nie widzi.

 

S.P:Heh...za dużo wypiłem!

 

Zauważył za ladą butelke z etykietą na ,której było napisane piękne słowo...Wyborwa.Szybko złapał butelke ,odkręcił zakętke i wzioł pożądnego łyka.Chwile zajeło mu wypicie całej butelki.Kiedy było widać już tylko szklane dno ,zauważył ,że kręci mu się w głowie i wszystko dziwnie faluje.Znowu usłyszał dźwięk szkła.Znowu szukał źródła dźwięku.Tym razem zauważył coś na końcu barku ,pod ścianą.Jakaś postać wstała z krzesła.Postać wyglądała jak żywy cień.Zaczeło iść...raczej szybować w strone dziadka zostawiając za sobą smuge dymu cierpienia.

 

To anioł śmierci!-pomyślał pijak.Nadszedł mój czas...Czas odejść i zająć miejsce wsród zmarłych.Czas opuścić nędzny ziemski żywot i połączyć się z nieskończonością.Czas spotkać boga jedynego.Ale czemu teraz?Co spowodowało mą śmierć?Za dużo wypiłem?Nie...Nie raz piłem więcej i przeżyłem.Może jakiś wirus albo inne świństwo przeniósł ktoś na szklane moją?Nie..Andrzej zawsze dokładnie myje wszystkie szklanki.Więc co?Choroba?Rak ,albo może to...no...ejc?Nie...byłem w poniedziałek u lekarza ,jestem zdrowy.Może poprostu nadszedł mój czas...

 

Wysłannik zaświatów był już dwa metry od dziadka.Widać było jego czarną szate.Idą zostawiał za sobą dym i ciemność.Widać było jego diabolincze oczy ,które wyglądały jakby chciały wyssać jego dusze.

 

Gdzie ja trafie?- znów pomyślał pijak.Byłem egoistą i moczymordą, więc do nieba może nie trafie ,ale ...do piekła?Nie...przecież byłem dobrym mężem i ojcem.Nie biłem mojej Joli...no właśnie...Jola...Nie zdąrze się z nią pożegnać.Ani z nią ,ani z nikim.Czuje ,że nie moge wypowiedzić słowa.

 

Mroczny żniwiarz był już na odległość wyciągniętej ręki.

 

To już koniec.Nie czuję ciała.Robi mi się słabo i gorąco...odchodze...coś przechodzi od stóp przez nogi,żołądek.To pewnie moja dusza.Teraz jest w gardle.Idzie do góry.Dusza wychodzi...

Żegnaj okrutny świecie...

 

S.P:GHEEEEEEEEEEEEEEE(odgłoś rzygania)

 

Stary pijak porzygał się i z hukiem spadł z krzesła na ziemię.Chris Method patrzy na niego zniesmaczony jednak rozbawiony.Ma na sobie długi czarny płasz ,spod którego widać ciemną bluze z napisem :"HARDCORE 24/7" i czarne dżinsy.Ma w buzi papierocha ,który zbliża się ku końcowi.Wyciąga go ,gasi o lade barku i rzuca kiepa na uchlanego w pień starego pijaczyna leżącago ,obrzygany na ziemi.

 

Chris spogląda przez okno.Początkowo wygląda na zniekształcone z powodu brudu ,ale okazuje się ,że na zewnącz pada desz i krople wody zniekształciły widok.Chris kieruje się w strone drzwi mijając po drodze dwóch spiących i jednego który ,właśnie tęż wychodził.Otworzył drzwi i zarzucił na głowe kaptur...

 

Chris:Kurwa!Ale leje chujowo!

 

Na przeciwko drzwi baru była ulica ,a po drógiej stronie blok mieszkalny.Już chwile najwyraźniej padało po ulica był cała śliska a ściany bloku z jasno pomarańczowego pociemniały.Chris przeszeł na drugą strone ulicy i poszedł wzdłuż bloku szukając bramy nr. 3.

 

Chris:Dobrze ,że Michał dał mi klusze do swojego mieszkania.Mam teraz ,kurwa, gdzie spać przynajmniej.Ale gdzie ja te ,kurwa, klucze mam?!

 

Chris przeszukał kieszenie spodni,kurtki i bluzy aż wreszcie znalazł je w zewnęcznej kieszeni kurtki.Tylko który sposród tych 4 to ten do mieszkania?

Chris:Kit...poszukam jak będe na miejscu.

 

Wreszcie na widoku pojawiła się tabliczka z numerem 3.Nad bramą świeciło się tylko 2 okna.W kilku innych widać było tylko niebieskie światło telewizorów.Cała reszta miał zgaszone światła i najwyraźniej spała.Chris otworzył drzwi bramy i wszedł do klatki schodowej.Zaczoł szukać na ścianie włącznika ,żeby włączyć światło i nie wybić sobie zębów.Kiedy wreszcie znalazł wlącznik i wynalazek Edisona rozjaśnił ciemność widać było zwykłą polską klatke schodową.Podłoga była brudna i zakurzona.Na ścianie koloru białego wisiała metalowa szkrzynka pocztowa ,którą ktoś chciał otworzyć siłą i różnego rodzaju teksty napisane spray'em np.:"Garcowski to pała" , "Haba Haba" lub klasyczne "HWDP"

Chris zaczoł się wspinać schodami rozmyślając nad wszystkim co ostatnio się wydażyło.

O tag team title'u który dostał od Scyther'a,o walce na ostatnim OutBreak i o przeciwniku z ,którym zmierzy się jutro.

 

Chris:Gość nazywa się Panter czy jakoś tak ,nie?Na ostatnim OutBreak jakoś nie był strasznym wyzwanie.Zniszczyłem go Crash Test'em i gdyby nie ten jebany sędzia już bym wygrał tą walke.Trza jednak ludzi popytać co wiedzą o tym gościu.Musze się coś o tym jobberze dowiedzieć ,kurwa!Może jak już będe na miejscu wejde na awf.com?Tylko czy tam komputery mają?A jebać ich...Zajebie komuś laptopa i już!A zrzesztą co ja...nie poradze sobie z jakimś małolatem z idiotycznym gimmickiem?!Przyjebie mu krzesłe i pójdzie spać,skurwiel!

Wreszcie doszedł do drzwi mieszkania Michała.Wyciągnoł klucze i ,o dziwo, otworzył pierwszym ,który wypróbował.Mieszkanie nie było specjalnie eleganckie.

Przedpokój był ciasny ,a ściany były wyłożone tanią tapetą.Zaraz koło drzwi była szafka na buty.Chris sciągnoł buty i rzuci je byle gdzie.Nie zapalał światła ,bo nie chciał budzić reszty mieszkańców.Przeszedł przez korytarz ,zaglądając do sypialni Michała.W łóżku leżała naga laska odkryta całkowicie ,bo Michał zwinoł całą kołdrę na siebie.Jak to Michał...egoista.A ta laska to pewnie kolejna sucz ,którą zwędził dziś wieczorem na dyskotece.

 

Chris wszedł do salony gdzie była pościelona już kanapa,telewizor ,stół ,dwa krzesła i na szafa.Chrisowi nie chciało się spać ,ale musi się kimnąć ,bo jutro musi iść na arene i dać dobrą walke.Chris ściągnoł ciuchy i położył się na kanapie.Szybko zasnoł...

 

Mieszkanie Michała

Wtorek - Godzina 8.45

 

Chris budzi się i szybko wstaje.Na parapecie stała woda Activia ,więc wzioł łyka ,żeby zwalczyć poraną szuchote w gardle.Pozbierał z podłogi ciuchy i ubrał się.Zanim pomyślał gdzi idze wyszedł z mieszkania nie zamykając nawet drzwi.Zbiegł po schodach i wyszedł z klatki schodowej.Szybkim krokiem podreptał do areny sportowej gdzie miał się odbyć OutBreak 10# ,żeby dać wywiad czy coś w tym stylu.Wszedł frontowymi drzwiami i zaraz zauważył Anne Koper rozmawiającą z Big Bad Bear'em

 

Anna Koper:No a co sądzisz o...O!Chris Method!

 

Anna porzuciła zmieszanego BBB i szybko podbiegła do Chrisa.

 

Chris:Wywiad ,tak?

 

Anna:No...tak!

 

Chris:Kurwa wiedziałem!Coż...niech będzie...

 

Anna:Jak wszyscy pewnie chcą wiedzieć...O co chodzi z tym pasem tag team ,który dostałeś od Scyther'a?

 

Chris:A o co ,kurwa, może chodzić?!Dostałem pas poprostu!Nie wiem czemu...i nie wiem czy tak naprawde go chce.Ot taki kawałek ,kurwa, plastiku.Pas poninien być zdobyty walce.A ja go poprostu dostałem na przechowanie ,bo jestem najlepszym z newcomer'ów i Scyther to wiem.Słyszałem ,że Oscarowi się to niezbyt podoba...Chuj mnię to obchodzi!Jak coś mu się nie podoba to może skoczymy na mały brawl w backstage'u ,huh?Dostały kilka punch'ów i padłby na tą brzydką morde.Dostałby łomot już na ostatnimm OutBreak'u ,ale oczywiście Mr.Scythe musiał grać pana praworządnego i dać wszystkim DQ.No cóż.... dzisiaj pokaże MU i wszystkim POZOSTAŁYM na co stać The Method'a!

 

Anna:No właśnie...Co stało się na ostatniej walce?Czemu zknockout'owałeś dwóch sędziów?

 

Chris:Kuurwa!Specjalnie to zrobiłem?!Ten pierwszy debil za blisko podszedł ,bo chyba chciał pooglądać jak wygląda "finisher idealny" i dostał w twarz.Nie moja wina!A ten drugi nie wiem po co zasłonił Knifer'a!Ja chciałem mu sprzedeć pożądnego spear'a ale sędzia zoriętował się ,że stoi mi w drodze dopiero jak leżał złamany w pół na ringu.Co ci ludzie tu za debili zatrudniają?!A trzecie to...A nie...nie było trzeciego...

 

Anna:Co sądzisz o swoim dzisiejszym przeciwniku - The Panter'e?

 

Chris:Jobber.Gówniaż.Pseudo-biker.Dziecko!Ty powinieneś najpierw nauczyć się na rowerku jeździć ,ale na porządną maszyne wsiadać!Dostałeś Crash Test'a?Dostałeś!Więc dzisiaj uważaj na siebie ,bo naprawde nie chce skończyć twojej kariery w drugim meczu.Ale jeśli wejdzisz mi w droge i dostanie The Hard Method na krzesło i Crash Test na pineski.Więc najlepiej odrazu połóż się na macie i daj się spinowąć!

 

Anna:Eeee...Chris....walczysz w ZWYKŁYM Singe Match'u.Za krzesło i pineski dostałbyś DQ.

 

Chris:Whatever!Będziesz musiał jechać do szpital jak z tobą skończe ,kid!Na następny będzie twój kolega Knifer!Obaj zapomnicie czym jest życie bez strachu i bólu!

 

Anna:Chciałam zapytać czy masz jakąś technike na walke z Paneterem ,ale z tego wynika ,że poprostu zrobisz mu krzywde...t-to by było wszystko...

 

Chris:...

 

Anna Koper odchodzi i szuka kolejnej "ofiary" ,a Chris idzie do toalety ,że załatwić potrzebe przd meczem.I nie mówie tu o wysikaniu się tylko rozjebaniu pięścią lustra itp. :mrgreen: :czarodziej:

 

 

______________________________DA' FUCKIN' END_______________________________

 

Komentarze mile widziane...

Chyba poszło mi nie tak źle ,nie? :]

58808666746e3ed1e95638.jpg

  • Odpowiedzi 7
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Chitos

    2

  • damiandziki

    1

  • Scythe

    1

  • Big Bubbowski

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  914
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Chitos ty to masz pomysły:D A z lustrem to mój pomysł:D

8363302634890420816486.jpg


  • Posty:  178
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.10.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przyczepiam się do:

- mieszanie czasu przeszłego z teraźniejszym - zdecyduj się na jeden ,z reguły pisze się w przeszłym, ale jak kto woli.

- za mało konkretów o przeciwniku. Skupiłeś się na wszystkim innym, a najmniej na przeciwniku.

 

Jednak ta cała reszta całkiem niezła, śmieszne momenty w tym barze ;)

 

A dlaczego? Bo 'Andrzej zawsze dokładnie myje wszystkie szklanki' :D - rozwaliło mnie :D

 

 

Tako rzecze Bubba :spoko: . Pozdrawiam.

HardCore I.C.O.N.

877480213449ffc22ab4dc.jpg


  • Posty:  941
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.12.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Chitos ty to masz pomysły:D A z lustrem to mój pomysł:D

 

Buahaha :lol: tylko że ja jeszcze wcześniej to zrobiłem :lol:

164305289646824b56733d3.gif


  • Posty:  65
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.12.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A nikt nie pamięta jak ja w EPW jeszcze lustro z główki rowaliłem?! :afro:

Enyłej... :/

58808666746e3ed1e95638.jpg


  • Posty:  786
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

aniołśmierci ? hm , coś mi sie kojarzy . 8)
czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg


  • Posty:  5 936
  • Reputacja:   41
  • Dołączył:  04.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

aniołśmierci ? hm , coś mi sie kojarzy . 8)

 

mi sie tez skojarzylo.. kliknelem bez zastanowienia.. patrze a tu RP kogos innego..

5030302694ac1c2a0d14d2.jpg


  • Posty:  1 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.09.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przyczepiam się do:

- mieszanie czasu przeszłego z teraźniejszym - zdecyduj się na jeden ,z reguły pisze się w przeszłym, ale jak kto woli.

- za mało konkretów o przeciwniku. Skupiłeś się na wszystkim innym, a najmniej na przeciwniku.

 

nic dodac nic ująć. O tym mieszaniu czasów wspominałem juz komus w RP, ale to zdarza się notorycznie, więc dałem juz sobie spokój. Zresztą jesli już o tym mówię, to tak zastanawiam się, po co te opinie i komenty, skoro pisze, żeby nie mieszac czasów, a za tydzień w RP tego samego pana widzę to ponownie...(nie mam na mysli Ciebie Chitos)

 

Jeszcze dodam coś od siebie. Prosiłbym o cenzurowanie przekleństw w RP, tymbardziej, że akurat w tej pracy ich nie brakuje.

 

Chris:Jobber

 

KURWA! Ile razy mam was prosić, zebyście nie używali tego pierdolonego słowa w RP???? Słyszeliście kiedyś, żeby jakikolwiek wrestler nazwał drugiego jobberem??????

Do It Like A BOSS !

52212044855de371531fdf.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
    • Jeffrey Nero
      Nigdy nie mów nigdy w wrestlingu...
    • IIL
      AJ'a czeka co najwyżej transfer do TNA. Byłby to generalnie genialny pomysł - przegrana z Guntherem na Rumble i "odejście" od WWE, ale za to definitywne zakończenie kariery w ich rozwojówce. Styles mógłby zdobyć tam w poetycki sposób jeszcze raz główny pas, itd i pojawić się kilka razy w tym roku, co bardzo wywindowałoby ten brand do góry.  Na AEW i walkę z Omegą oraz reunion z Bucksami nie ma szans.  
    • Jeffrey Nero
      Tak tylko to wrzucę   
    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...