Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  117
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

=================================================

Wojna jest jak kobieta, nie ujarzmisz jej boso.

Zhang Xueliang

=================================================

 

 

Mandżuria, tu właśnie po swoim wielkim zwycięstwie na EWF Kwietniowej Anarchii, udał się SR-Crazy wraz z swoją drużyną. Tym razem miał blisko, gdyż jak wiadomo loty z Polski w te rejony są długie i męczące. Z Bhutanu, jak także wiadomo, jest bliżej. W miejscu zamieszkania Szaleńca nastała podniosła atmosfera. Wszyscy radują się zwycięstwem swojego pana, by okazać ową radość, postanowili poddani posprzątać szybko śmietnik, jaki pozostał po strefie kibica i po świętowaniu zwycięstwa nad Toolem. Chińczycy bardzo się postarali, cały plac Pamięci, znajdujący się na posesji SR-Crazy’ego był nie tylko uprzątnięty, ale też ładnie wystrojony. Wszędzie widać było kwiaty, lampiony, szarfy, łańcuchy z papieru, także inne chińskie ozdoby. Również mównica w kształcie Dark Avengera została specjalnie przystrojona, powiększona i pokryta specjalną gumową powłoką. Gumowy jak żywy! Drogę do owej mównicy przystrojono galerią obrazów prezentującą wszystkie walki SR-Crazy’ego w EWF. Galeria ta była darem od dzieci w wieku szkolnym, w przedziale wiekowym 8-14, z miasta Dongguan. Trzeba przyznać, że dzieci bardzo się postarały, wszystkie obrazy były piękne, a Szaleńcowi najbardziej podobała się kubistyczna wizja walki SR i Pan Opona przeciwko Szakalowi i Tanatosowi. Walka ta odbyła się na EWF Wrestlepaloozie LV i po tym zwycięstwie Mściciel i Szaleniec wygrali EWF Tag Team Titles. Ogólnie trzeba powiedzieć, że cała okolica została ładnie udekorowana, a to dlatego, że tu właśnie odbędzie się oficjalne powitanie nowego mistrza. Szykuje się wielka impreza i zaproszono na nią każdego.

 

 

-------------------------------------------

32233232 chwilki później

-------------------------------------------

 

 

Na placu zebrała się już wuchta chińczyków. Jeden Bóg wie, ilu ich tam jest. Tysiące, miliony, zależnie od relacji. Chińskie dzienniki mówią nawet o 222 tysiącach i 321 osobach oraz 23 bykach, 12 koniach i 44 kotach, które miały zgromadzić się na placu, a do tego był tam jeden pies! Natomiast dzienniki polskie były bardziej stonowane. Media zbliżone do Felipe Castro mówiły o tym, iż zebrało się tam 3 tysiące osób, a do tego 4 konie, 2 koty i jeden pies. Jedno jest pewne, tam był i jest jeden pies!!!

 

 

-------------------------------------------

22 chwilki później

--------------------------------------------

 

 

Emocje rosną i sięgają zenitu!!! I to nie tego petersburskiego! Nadal nie ma głównego bohatera, a tłumy wydają się co raz większe. Oczekującym ludziom czas umila grająca kapela na banjo. W pewnym momencie jednak milkną i schodzą ze sceny, historia już o nich nigdy nie wspomni. Na Dark Avengerze pojawia się Smela i Miszka, przywitani są oni bardzo entuzjastycznie. W tym momencie zaczynają grać trąby i na drodze w kierunku mównicy pojawiają się trębacze zwiastujący przybycie mistrza. Ach jakże piękne dźwięki wydobywają się z ich trąb. Kompania muzyczna została ściągnięta podobno z samych Wysp Świętego Tomasza i Księżyca. Widać, że było warto. Tuż za idącymi trębaczami, podąża hufiec Szaleńca. SR-Crazy przybył na Sediagestatoria, które to niósł kwiat młodzieży mandżurskiej. Na setnej Wrestlepaloozie na tego typu sedii nieśli go jego wychowankowie z programu "Wyspa2009". Biedacy nie zrobili większej kariery, ale bardzo się starali. Być może kilku z nich przybyło dziś i tutaj by obserwować triumf swego wychowawcy, mistrza, nauczyciela i mentora w jednej osobie. Ach jakże piękny był to widok. Złoty tron i lektyka, przyodziana purpurą, a na głównym miejscu on: SR-Crazy i jego EWF World Title. Szaleniec z troszkę znudzoną miną, machając od czasu do czasu swym poddanym, wjechał na mównicę. Wtedy zaczęły się oklaski, walenie w bębny i granie na zaimprowizowanych instrumentach. Miał być to rodzaj hołdu dla Pana, który wrócił z tarczą. Po 10 minutach tych dźwięków wreszcie dano dojść do słowa nowemu mistrzowi.

 

SR: Buona sera!!!

 

Mega hipecheer.

 

SR: Bracia moi mandżurscy, jak wiecie zadaniem SR-Crazy’ego było wygranie EWF World Title. Wydaje się, że wasz pan zdobył je prawie na końcu świata, w malutkim Bhutanie. Dziękuje wam za powitanie w mej mandżurskiej posiadłości, której jestem panem. Chciałbym najpierw oddać hołd memu czcigodnemu poprzednikowi, mistrzowi Toolowi. Wydajmy z siebie jakiś dźwięk na jego cześć!

 

Cheer plus jakieś niezidentyfikowane przez tłumacza dźwięki.

 

SR:A teraz zacznijmy tę wspólną drogę, Mistrza i ludu… drogę World Champa, który przewodzi w podróży ku lepszemu EWF. Ta obrana przeze mnie droga, jest drogą, braterstwa, miłości i wzajemnego zaufania. Wspierajmy się zawsze, by cały świat wrestlingu, był jednym. Życzę wam, by ta droga EWF, którą dziś zaczynamy, na której będą mi pomagali obecni tutaj Smela i Miszka, była owocna dla wspaniałego zawsze EWF.

 

Mega hiper cheer.

 

SR: A teraz niech przyjmę gratulację od całego świata. Smela, czytaj kto tu do mnie napisał.

 

Smela: Pierwsza trzy depesze gratulacyjne przybyło od najwspanialszych przywódców na świecie, a mianowicie od: prezydenta Rosji Władimira Władimirowicza Putina, od Przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinpinga oraz od Najwyższego Przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Una.

 

Mega hiper cheer.

 

Smela: Panowie w swych depeszach oczywiście gratulują, życzą zdrowia i szczęścia i tym podobnych. Kolejne depesze przybywały z wielu państw, miast i krajów, od osób publicznych i niepublicznych. Wszystkie te wiadomości zostaną wywieszone niedługo w gablocie z ogłoszeniami. A teraz SR-Crazy ogłasza swym poddanym tydzień wolnego biesiadowania i radości, oczywiście na koszt państwa!

 

SR: Ale za nim to nastąpi… chce powiedzieć, że wzruszyłem się bardzo swoim zwycięstwem, dlatego postanowiłem dziś urządzić koncert życzeń. Każdy może podejść i poprosić o jedno życzenie. Ja je oczywiście spełnię. Uznajcie to za dar od swojego wielkiego pana.

 

Mega cheer.

 

Smela: Mogę zacząć? A więc proszę by mistrz wygrał następną walkę.

 

SR: Załatwione… a z kim walczę?

 

Smela: Z Szakalem…

 

SR (przerywając mu): Z tym łysym słodziakiem, któremu zajebistość spływa, jak pot z łysego czoła? Z tym, który ma Paprotkę? Z tym który umie przywalić i odparować cios i pokonywał kiedyś wrogów raz za razem?

 

Smela: Tak, ale razem z nim.

 

SR: Taka walka w drużynie?

 

Smela: Tak.

 

SR: O Boże, a co z Yoshim… zapomniałem go odwiedzić w szpitalu…

 

W tym momencie realizator pokazuje w tłumie pewną grupkę osób trzymających łóżko oraz kroplówkę, na owym meblu znajduje się, nadal mocno kontuzjowany Yoshi Nabeshima. SR-Crazy zauważa go i macha mu, a następnie nakazuje, by wpuścić go na specjalne after party dla VIPów.

 

SR: Pamiętaj, że musze się dowiedzieć z czego były zrobione te schody, z których zrzucił go Tool. Tak poobijać człowieka? Powinni zabronić produkcji czegoś takiego.

 

Smela: Tak jest.

 

SR: A z kim walczymy?

 

Smela: Tajemnica.

 

SR: No powiedz.

 

Smela: Nie mogę…

 

SR: Miszka wykorzystaj swoje życzenie, by powiedział mi z kim walczymy.

 

Miszka: Ale ja nie chcę tak…

 

Szaleniec patrzy groźnie na niego.

 

Miszka: Powiedz mu, to moje życzenie.

 

Smela: To ty miałeś Mistrzu spełniać życzenia, a nie ja. Mówiłem już, to tajemnica. Nikt nie wie, nawet sam Kraven.

 

SR: To ci licho! Skąd mam wiedzieć, jak się przygotować do walki? Jakiej taktyki użyć? Jak się zmotywować? Czy obejrzeć, jak radzi Czesio Michniewicz Titanica, czy Przeminęło z wiatrem? Jak żyć panie Kravenie, jak żyć?

 

Smela: Nie spodziewałbym się groźnych rywali.

 

SR: Ja też nie spodziewam się wymagających rywali. W końcu najpoważniejsi wrestlerzy, albo zaginęli, albo przeszli na emeryturę, albo bawią się w komisarzowanie. Cóż takie życie…

 

Smela: A może specjalnie na tę walkę powróci jakaś legenda?

 

SR: Tak, pewnie. I co jeszcze?

 

Miszka: Słyszałem, że Salar…

 

SR: Boski Salar i jego magiczna pralka. Oczami wyobraźni już widze tę walkę i jego kończący cios! Wypranie… wepchnie mnie lub Szakala do pralki, doda vanisha i po łysinie naszego Szczecińskiego, miłego kolegi. Coś takiego jest nawet bardziej, niż prawdopodobne.

 

Smela: Ja słyszałem o Big Daddym.

 

SR: Czy ten człowiek czasem kiedyś na każdym kroku nie zakładał stajni, których miał być liderem, a członkami aktualnie najlepsi wrestlerzy na liście płac?

 

Smela: Nie pamiętam o panie.

 

SR: Dla Szakala byłaby to nostalgiczna podróż, bo jak wiadomo w PECW zgwałcił on jego matkę czy tam babkę. Do tego kible szorował za panowania RAMa. Pamiętam to jakby było wczoraj... PCW, rok 2000...

 

Wszyscy się rozmarzyli wspominając PCW.

 

SR: Kto jeszcze jest na liście rywali moich? Somalijscy Piraci? Pasowaliby…

 

Smela: Problem gwałcicieli został raz na zawsze rozwiązany. Wysłano ich do Bhutan Pro Wrestling, taka federacja z która teraz współpracujemy.

 

SR: Pewnie, najlepiej ich wysłać w miejsce, gdzie nie ma tankowców do gwałcenia i ludzi na których można dokonywać abordażu. Sprytny plan, choć jakby się głębiej zastanowić, to w EWF też tego brakowało.

 

Smela: Prawda, dzięki nim mieliśmy taki lokalny folklor.

 

SR: Na szczęście będą żyć we wspomnieniach naszych, niczym Salar. Poza tym, to jednak błąd mieć jakiś gwałcących i abordażujących młotków na korytarzach EWF. Człowiek sobie nawet spokojnie nie mógł przejść, bo wszędzie czai się zło i występek. Dobrze, że już ich mamy z głowy, przynajmniej wrestlerzy znajdujący się niżej w hierarchii odetchną.

 

Smela: Mówi się jeszcze, że może jeszcze powrócić Wolf i Tommy Pain.

 

SR: Powrócą chyba, jak podniosą swoje wieka od trumien. Nie ma szans na nich. To już są stare dziadki, które pewnie gniją w ziemi lub innych domach starców. O czym w ogóle opowiadasz mi tu.

 

Smela: Może Jobber #1 i #2?

 

SR: Tak, oni zawsze pojawiają się w trudnych dla EWF chwilach. To znaczy wtedy, gdy brakuje wrestlerów, którym słabiaki mogą obić mordkę. Ich rola wtedy jest naprawdę ważna. Mówi się, że jak w EWF miały by nastać naprawdę mroczne czasy, to oni przyszliby i zbawili EWF! Tak słyszałem, jak jeszcze nawet nie byłem EWF TV Champem!

 

Smela: Mało prawdopodobne.

 

SR: Jednak w każdej takiej historyjce kryje się jakieś ziarenko prawdy. Mam jeszcze jakiś kandydatów do tej walki?

 

Miszka: Ponury Grabarz z żoną?

 

SR: Podobno pokładziny były ekstra, ale nie wiem, bo byłem zbyt zmęczony. Nie żartuj nawet, że Ponurakowi chciałoby się walczyć. Może jeszcze Nas z tą swoją karykaturą miałby ze mną walczyć. Jakby miało tak się stać, to bym chyba w proteście oddał World Title.

 

Smela: Why?

 

SR: Nie lubię, nie cierpię, nie rozumiem.

 

Smela: Wiele to wyjaśnia.

 

SR: Reasumując mam walkę razem z ex EWF World Champem z jakimś tajemniczym tag teamem. Kimkolwiek nie będą jego członkowie, bać się raczej nie ma czego. Team mistrzów ma walczyć z teamem stworzonym ad hoc z jakiś przeciętniaków w najlepszym przypadku? Nawet aż zal wychodzić na ring. Gdyby nie moi zawsze wierni kibice, to pewnie olałbym tę walkę, a tak to trzeba walczyć. Zresztą nie spodziewam się zbyt długiego pojedynku. Nawet jakby miał się tam pojawić Wolf, czy inny niezły wrestler z przeszłości, to nie są oni w stanie zmierzyć się z nami.

 

Smela: Mądrze pan gada.

 

SR: Wiem, choć płacą mi od obitych mord, a nie za gadanie.

 

Smela: To obijemy kogoś na następnej gali?

 

SR: Ale nie byle kogo… ja bije tylko złych wrestlerów…

 

Smela: Jak ich poznajesz?

 

SR: Chcą się ze mną bić, a poza tym zło mają wypisane na twarzy.

 

Smela: W sumie bez walk z Toolem będzie smutno…

 

SR: Mimo bycia tym złym, chłopak miał honor i nawet mi podał rękę, nie powiem ucieszyło mnie to, ale z drugiej strony zasmuciło.

 

Miszka: Czemu?

 

SR: Nie mam z kim teraz się bić. Brak mi wyrazistych złych ludzi, którym trzeba nakopać do tyłeczków. Czyżby dopadała mnie wiosenna depresja, po największym sukcesie mego życia?

 

Miszka: Minie Mistrzowi. Teraz natomiast zapraszamy na bankiet specjalnie dla VIPów, żydzi zorganizowali za własne pieniądze!

 

SR: Ciekawe jaki mają w tym biznes?

 

Miszka: Oni tacy nie są już.

 

SR: Wiem, a był bym zapomniał, miałem spełnić życzenia. Ludu chiński, czego ode mnie żądacie?

 

Wyrywają się do odpowiedzi, w końcu Szaleniec wskazuje jednego, który wychodzi przed szereg i rozpoczyna przemowę.

 

Chińczyk: Chcemy, my lud chiński, zniesienia pańszczyzny!

 

SR: No tak, w sumie panuje to u nas. Ale czy to tak ciężko znaleźć te 500 dni w roku? Niech wam będzie. Od teraz znoszę pańszczyznę w mej posiadłości.

 

Mega cheer.

 

SR: W zamian wydaję dwa rozporządzenia. Jako, że spełniono życzenie w imieniu ludu naszego, to już od was dziś nie będę przyjmował życzeń. Jak mówią: jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. W zamian za to, na głównym dziedzińcu stanie bęben, jak ktoś będzie chciał złożyć petycję, to zagra na nim i będzie mógł przedstawić swą propozycję. Drugie moje rozporządzenie wprowadza nowy program bezpłatnych staży!!! Dzięki nim zdobędziecie niezbędne doświadczenie pozwalające wam spełnić wymagania waszego przyszłego pracodawcy. To tyle na dziś. Życzę wszystkim smacznego obiadu.

 

Szaleniec wraz z Miszką i Smelą udają się na after party. W między czasie rozmawiają.

 

SR (mówi do Miszki): Pamiętaj by ktoś stał na straży tego bębna. Nie chcę się dowiedzieć, że u mych poddanych źle się dzieje. Jest bal, radość i karnawał, niech nikt mi tu nie bruździ.

 

Miszka: Tak jest.

 

SR: A ty mój drogi Smelo, poszukaj mi wszystkiego o moich przeciwnikach na następnej walce.

 

Smela: Ale nikt nie wie kim oni są.

 

SR: Wykorzystaj wszystkie środki, jak się nie uda, to przyślij mi raport o prawdopodobnych moich wrogach.

 

Smela: Jak znam EWF, to oni sami nie wiedza kim będą tajemniczy wrogowie. Później Ponury Grabarz będzie się musiał przebierać w jakieś śmieszne łachy.

 

SR: To nie jest teraz istotne. Nastała nowa era w EWF, zdobyłem wreszcie pas, a jednak radości nie ma.

 

Smela: Bo i zła dużo w EWF…

 

SR: Bo i zła nadal dużo w EWF, a drużyna dobra nadal słaba i krucha…

 

 

 

=========================

Transmisja urywa się…

Dark Avenger

powróci

kiedy

się tego

najmniej

będziecie

spodziewali!

A wtedy!

A wtedy!

Polecą głowy!

Oj polecą!

=========================

6886753384ab4cd8908084.jpg

  • Odpowiedzi 0
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • SR

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie

  • SR

    SR 1 odpowiedź

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Tak tylko to wrzucę   
    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
×
×
  • Dodaj nową pozycję...