Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Indiańskie pierniki


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  13
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gala w Toruniu. The Chickasaw był smutny, bo przegrał w Bhutanie. Teraz jest gala w Toruniu i Chickasaw ma nadzieję na zwycięstwo. Właśnie skończył wyciskać na siłowni.

 

The Chickasaw: Wooooooo!! I'm so strong!

 

Chickasaw znowu zaczyna wyciskać. Dobrze mu idzie, ale w pewnym momencie podbija do niego szef siłowni.

 

Szef siłowni: Jimmy, wystarczy na dziś.

 

The Chickasaw: Why, bro?

 

Szef siłowni: Za dobrze ci idzie. Straszysz mi klientów. Oni nigdy nie będą tacy jak ty, co powoduje, że chłopaki się poddają i idą pić pod spożywczaka piwo. Tankują browary jak jakiś SeBa, to niszczy im sylwetki, życia, rodziny.

 

The Chickasaw: What the fuck?

 

Szef siłowni: To nic osobistego. Wystarczy na dziś.

 

The Chickasaw: Alright, bro. Wrócę jutro. A wiesz dlaczego?

 

Szef siłowni: Dlaczego?

 

The Chickasaw: Bo sometimes it's what you don't do that makes you who you are.

 

Szef siłowni: Spoko Jimmy. Do jutra.

 

The Chickasaw: A nie, jutro nie mogę. Jadę do Torunia na galę.

 

Szef siłowni: O, znowu walczysz? W Bhutanie nie poszło ci najlepiej.

 

The Chickasaw: Dojebali mi nieźle, ale się nie poddaje.

 

Szef siłowni: Z kim walczysz?

 

The Chickasaw: Z Batemanem.

 

Szef siłowni: Wow, z Batmanem?

 

The Chickasaw: You know him?

 

Szef siłowni: Taki czarny, w masce z rogami, lata po budynkach, jeździ batmobilem, bzyka Batwoman, Katie Holmes, Umę Thurman, Alicię Silverstone i być może Robina.

 

The Chickasaw: Ciężka sprawa, ale to nie on.

 

Szef siłowni: Jesteś pewien?

 

The Chickasaw: It's not Batman, bro. It's Bateman! You need to improve your spelling.

 

Szef siłowni: Ok, masz rację. To trzym się.

 

The Chickasaw: Nara.

 

Jimmy wyszedł z siłowni, przed drzwiami spotkał Mię, swoją menadżerkę.

 

The Chickasaw: Mam nadzieję, że z nikim się nie puszczałaś.

 

Mia: Never Jimmy!

 

The Chickasaw: No to dobrze. Idziemy po gablotę i jedziemy do Torunia. Tam gala.

 

Mia: To może zjemy obiad najpierw?

 

The Chickasaw: A co dzisiaj?

 

Mia: Pizza.

 

The Chickasaw: A do picia?

 

Mia: Mogę skołować jakieś browary.

 

The Chickasaw: Weź Bourbona załatw. Wiesz co mi powiedzieli na zapleczu, you know? Trzeba pić. We need to drink. Get some booze girl!

 

Mia: Ok, Jimmy.

 

The Chickasaw: Wtedy zrobimy karierę, bo w EWF podobno wszyscy piją. Jak dużo pijesz to daleko zajdziesz. Szkoda, że nie stać nas na kafeterię, wtedy moglibyśmy spotkać tam jakieś sławy i napić się z nimi i oni by nam pomogli. Widziałaś Vaclava, jaki żul? Pije i pije. A ten Scyther? Też pił. Jazzowski i Grabarz? Chleją. Nie wiem kto jeszcze, ale to pierwszy gwóźdź do kariery. Musimy iść tym tropem. Wtedy pokonam Batemana.

 

Mia: On jest Sknerusem.

 

The Chickasaw: I know, ale wygram. Idziemy. Do Torunia!

 

 

==========================

 

Dzień później

 

Gala w Toruniu

 

House Show

 

==========================

 

 

Gra "Tom Sawyer" kapeli Rush i na ring wychodzi The Chickasaw. Towarzyszy mu Mia. Jimmy dostaje mikrofon, a do tego zaczyna fikać koziołki by pokazać swój styl native-lucha. Kibice dają mu pop.

 

The Chickasaw: Yo Toruń!

 

Pop!

 

The Chickasaw: Walczę z Batemanem. Słyszysz mnie ty miernoto? Zginiesz, przepadniesz! Nie masz szans, popatrz na moje ciało. I'm so sexy!

 

Pop!

 

The Chickasaw: Nasza walka otwiera galę najbliższą. Toruńskie oczy i pierniki będą na nas zwrócone. Jeśli przegramy, wtedy będą rzucać w nas piernikami i rydzykami. Jeśli wygram, to wtedy dostanę piernika maczanego w mleku, ukochanego przez naczelnego piernikarza, wręcz mi go z pietyzmem, bo wiedzieć będą, że ja The Chickasaw zwyciężyłem w uczciwym pojedynku, w pojedynku fair, w walce emocjonującej i sprawiedliwej, a ty Bateman jesteś tak mizerny, że wygrać nie mogłeś, bo nie możesz tego zrobić, po prostu nie możesz, nie ma takiej opcji. Nawet jakbyś chciał wygrać, a wiem, że chcesz, że to twoje marzenie, to nie wygrasz, bo ja po prostu jestem better than you! Taki jestem, a ty? Nie wygrałeś żadnej walki, a w EWF jesteś już długo, przegrywasz, przegrywasz, co ty odpierdalasz? Nie wstyd ci? Jak możesz tak przegrywać? Już dawno powienieneś skulić ogon pod pachy i uciec, gdzie pieprz rośnie. Coś ci się w głowie poprzestawiało Borysku, myślisz, że jesteś Sknerusem, ha? What the hell, man? Co to jest? Dziesięciocentówka, skarbiec? Ja takie rzeczy lubiłem, gdy byłem dzieckiem, a teraz nie jestem dzieckiem i chyba ty też nie jesteś, więc po co się ośmieszasz? Mama cię nie nauczyłą, że to głupio tak? Nie martw się, bo po naszej walce wszystko się zmieni, bo cię zmiotę z powierzchni ringu, suckaaaaaaaaaaaaaaaaa!

 

Mega pop!

 

Mia: Yeah!

 

The Chickasaw: Nie masz szans, bo jak tylko spojrzysz na ten ring, na ten żelazny pierścień, to będziesz wiedzieć, kto jest lepszy i z kim przegrasz, a będę tym kimś ja, twój pogromca. Człowieku, uśmiechnąłem się do ciebie, a ty jaj nie masz, bo nie urosły. Prawda jest taka, że żaden z ciebie macho, żaden Sknerus, żaden Makkwacz, żaden Radomianin i bogaty Warszawiak. Jesteś człowiekiem z ubojni, oto kim jesteś, a ja na tobie dokonam uboju rytualnego. Będziesz zarżnięty, ale nie zerżnięty, to zostawiam pannom.

 

Klepnął Mię w tyłek, co wywołało kolejny pop publiki! Cheerują!

 

The Chickasaw: Śmierć nadchodzi, wrestlingowa oczywiście, bo ja nikogo nie zabijam. Ja po prostu wygrywam walki, a jak wygrywam to nie przegrywam, widzę ten triumf w mych rękach i porażkę twoją. Człowieku, wyjdź na ring i w minutę przegrasz. Tak się z tobą rozprawią, tak cię zmiażdżę niczym walec. Jesteś cieciem i powinieneś wypierdalać do Bhutanu razem z Piratami. Porażki masz we krwi, nie wiem czym cię matka karmiła, ale to musiało być marne. Wyrósł z ciebie ciamajda i debil. OTo bolesna prawda. Jesteś nikim. Nigdy nie będziesz, zawsze będziesz przegrywać ty mastodoncie jebany. Yeah! Mastodont! To jest to. Wymarły gad parzystokopotny, to jesteś właśnie ty. Tak cię przetrące, że zapomnisz kim jesteś. Wtedy nie będzie Skneursa, Batmana, Batemana czy innego Cumulusa. Będziesz zniszczony i odliczony. Raz! Dwa! Trzy! Taki będzie twój los na ringu toruńskim! Koniec kariery! Ja tego dokonam! The Chickasaw!

 

Mia: That's right!

 

The Chickasaw: Woooooooooooooo!

 

Mega pop!

 

The Chickasaw: Wooooooooooooooo!

 

Znów gra "Tom Sawyer" Rusha i Jimmy wraz z Mią po prostu wychodzą z ringu, a następnie z areny. Publiczność daje im mega popa, bo Jimmmy jest kochany. Fani pokochali jego styl i jego indiańskość. Wiedzą i wierzą, że zrobi karierę. Jimmy też w to wierzy.

 

 

==============

 

Koniec

 

==============

  • Odpowiedzi 0
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • PerfectPunk

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
    • Jeffrey Nero
      Nigdy nie mów nigdy w wrestlingu...
    • IIL
      AJ'a czeka co najwyżej transfer do TNA. Byłby to generalnie genialny pomysł - przegrana z Guntherem na Rumble i "odejście" od WWE, ale za to definitywne zakończenie kariery w ich rozwojówce. Styles mógłby zdobyć tam w poetycki sposób jeszcze raz główny pas, itd i pojawić się kilka razy w tym roku, co bardzo wywindowałoby ten brand do góry.  Na AEW i walkę z Omegą oraz reunion z Bucksami nie ma szans.  
    • Jeffrey Nero
      Tak tylko to wrzucę   
    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...