Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

EWF PPV Kwietniowa Anarchia VI


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  426
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.03.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Jest, jest, jest. Kwietniowa Anarchia VI pojawiła się. Nie ma co się dłużej na ten temat rozpisywać. Chciałem postawić przy okazji tej gali na rozbudowane i dłuższe niż zwykle walki i ograniczyć trochę backstage, bo to w końcu PPV i walki powinny mieć znaczenie. Wyszło jednak na to, że segmentów jest tyle co zawsze, jakoś nie mogłem się powstrzymać. Zapraszam do czytania Kwietniowej Anarchii (i Antipaloozy, która robi za krótki wstęp), jej intensywnego komentowania, prowadzenia błyskotliwych dyskusji, kłótni i życzę sobie mnóstwa komentarzy.

 

 

Kwietniowa Anarchia VI

 

 

Game, imp. div. avg.

Edytowane przez Robespierre

5624562044dc465af79c51.jpg

  • Odpowiedzi 13
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Robespierre

    3

  • Anapolon

    3

  • nasjazz

    2

  • Grishan

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  502
  • Reputacja:   14
  • Dołączył:  17.08.2010
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Nie mogłem się doczekać tej gali więc bardzo cieszy mnie fakt, że pojawiła się tak szybko. Jej przeczytanie trochę trwało, ale nie żałuję poświęconego na to czasu - to standard, jeżeli chodzi o EWF. A wbrew pozorom na nadmiar wolnego czasu nie narzekam, więc uznajcie to za podwójny komplement :P

 

Walki są rzeczywiście bardzo silną stroną "Anarchii" - o każdej da się napisać coś dobrego. Zmagania o Puchar Szczęściarza były cudownie absurdalne (to nawiązanie do kreskówkowych bijatyk po prostu mnie zniszczyło), a już np walka Bane vs Franko epatowała konkretną dawką brutalności i to pomimo braku większych "udziwnień" w typie No - DQ. Co zresztą do tych dwóch cholernie dobrze pasuje. W ogóle to jestem z tego pojedynku bardzo zadowolony, bo ukazano w nim dokładnie takiego Rzeźnika, jakim go chciałem uczynić. Wynik w sumie też cieszy - z dużą niecierpliwością czekam na kolejną odsłonę tego konfliktu.

 

Pomijając moje (chyba dosyć zrozumiałe) zachwyty nad walką mojego zawodnika, najlepszym pojedynkiem gali jest dla mnie Temple Match. Jeszcze trochę i zacznę uważać, że Pan Senator jest gwarancją naprawdę epickich zmagań, bo ostatnio tak dobrze czytało mi się obrastający legendą Złomowisko Match. Co tu dużo pisać - wspaniała walka i już.

 

Szkoda odchodzących zawodników, bo Toola i Scythera będzie jednak trudno zastąpić (o ile to w ogóle możliwe). Somalijskich Piratów jakoś mi nie żal 8-)

 

Gratulacje dla nowego mistrza - dwanaście lat to jednak kawał czasu, należało Ci się :)

 

Brak "Gula u Ghula" to pewne rozczarowanie, ale skoro segment powróci na kolejnej "Paloozie", to nie będę jakoś szczególnie narzekał.

 

Motywy z medalami, orderami i innymi odznaczeniami są bardzo sympatycznym elementem specyfiki EWF. Ja jestem na tak, zawsze miło coś takiego otrzymać ;)

 

Kraven jako komisarz wygląda jak właściwy człowiek na właściwym miejscu. Czy to wrażenie utrzyma się przez kolejne gale? Zobaczymy.

 

To określenie jest ostatnio nadużywane (przeze mnie też), ale przygody SeBy są epickie. Celebracja zwycięstwa też.

 

Motyw z porwaniami Azjatów nabiera ponurego odcienia. Co tylko uczyniło go ciekawszym.

 

Ciekawy byłby motyw z EWF na wygnaniu. Można by zwiedzić kawał świata, wrestlerzy zdążyliby stęsknić się za krajem i tak dalej. Może kiedyś odbędzie się taka seria zagranicznych eventów?

 

Zakończenie jest zacne, bardzo, bardzo zacne :lol: Grabarzowi i Nasowi życzę wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia :lol:

 

 

 

Cytat gali:

 

Szakal – Czy on wpierdolił moją mini-świnię?

 

Pan Józef – Ja... nie wiem....

 

Szakal (jest wyjątkowo spokojny) – Mówiłeś, że będzie bezpieczna... że po co ją brać do Bhutanu?

 

Pan Józef – Ja.... ja to sprawdzę. Zadzwonię do Szczecina.

 

Szakal – Wpierdolił mini-świnię. Co za człowiek kurwa!

 

Pan Józef – Senatorze....

 

Szakal – Zapierdolę go! Gołymi rękoma!


  • Posty:  877
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.01.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Brak "Gula u Ghula" to pewne rozczarowanie

 

Zgadzam się. Nie będę ukrywał - liczyłem, że na PPV Ghul ściągnie jakąś wielką gwiazdę. Idealnie wpasowałby się tu były wrestler EWF o gimmicku drzewa (który głównie zasłynął z tego, że został wyprawny w pralce).

Dont Take it personally.. Im just that much smarter than you...

9753791175058a11dcc0cd.jpg


  • Posty:  426
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.03.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Zgadzam się. Nie będę ukrywał - liczyłem, że na PPV Ghul ściągnie jakąś wielką gwiazdę. Idealnie wpasowałby się tu były wrestler EWF o gimmicku drzewa (który głównie zasłynął z tego, że został wyprawny w pralce).

 

Był w planach, ale skoro jest na niego oczekiwanie, to go nie będzie. Przecież musi być jakiś element zaskoczenia :P

5624562044dc465af79c51.jpg


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Oczywiście początkową perspektywą głównego nacisku na walki podczas KAVI zachwycony nie byłem, bowiem zachwycony być z wielu powodów nie mogłem. Od wieków jestem zwolennikiem minimalizmu w tej kwestii, bowiem to czy w mojej padnie cios jeden czy ciosów dziesięć, czy wygram przez Clothesline'a czy Neckbreakera nie stanowi dla mnie specjalnej różnicy, rozumiem jednak że w gruncie rzeczy na tym ta gra się opiera i to na tej płaszczyźnie ma miejsce weryfikacja umiejętności. Mimo swojej rozbuchanej tolerancji, nie potrafię sobie wyobrazić przeniesienia formatu PPV do efedów w stosunku 1:1. Dajmy temu spokój i radujmy się dużą liczbą segmentów.

 

Tak jak napisałem wczoraj (tudzież dzisiaj) - Antypalooza w końcu się rozruszała, w dodatku w sposób imponujący, który będzie znacznie rzutował na sytuację podczas Palooz właściwych. Historia z Felipe, walka o władzę, od początku miała wielki potencjał, ale jakoś ostatnimi czasy wszystko to się rozmyło. Miała mu pomagać moja postać, miał mu pomagać Scyther, o Vaclavie chodziły też plotki, a w końcu padło na Bubbę i mam nadzieję, że w końcu coś z tego wyjdzie, a precyzyjnie rzecz ujmując, że War Games z tego wyjdzie.

 

Na początku pojawił się Kraven, więc o nim napiszę słów kilka w przekroju całej gali. Nie mam pojęcia co z tego będzie, ale widziałbym go w roli kompletnego despoty, dyktatora wręcz, który w momencie kiedy przyjdą trudne czasy - o ile przyjdą i Felipe ze swoimi dokumentami nie zostanie po rosyjsku zmuszony do trzymania gęby na kłódkę ergo zabity :P - wybierze jakąś całkiem bliską mu postać (tudzież dwie) i bez sentymentów ją poświęci, obarczając winą za dawne uchybienia. Nie wyobrażam sobie aby Felipe - nawet przy wsparciu Bubby - mógł do władzy powrócić, zło w EWF zwyciężało zawsze. Moja postać - choć ma gołębie serce - po tym wspaniałym geście z wódką, cała należy do ruska.

 

Niezmiennie podoba mi się konflikt pomiędzy Banem a Franko, których walkę naprawdę pisało mi się z czystą przyjemnością. Czuć między nimi ten negatywny ładunek emocji, który podczas KA tylko wezbrał na sile. W chwili obecnej nie wyobrażam sobie innej sytuacji niż podarowanie im main event spotu na którejś z najbliższych gal. Jak najbardziej na to zasługują.

 

Drugi konflikt, który jeszcze jakoś się tli to ten na linii Szakal-Vaclav. Zarówno Vac jak i Game zdążyli moją opinię poznać. Ten heel turn był chujowy, o ile w ogóle można wydarzenie z ostatniej gali nazwać heel turnem. Senator w naszych kręgach, jako postać wykreowana, może być kochany, ale umówmy się - w obecnej sytuacji umiłowanej Rzeczpospolitej, rzucenie butelką w polityka to jednak dobry sposób na faceturn a nie odwrotnie. Nastąpiły jednak jakieś nieporozumienia, trudno, tak też bywa. Ratowanie tego wszystkiego podczas KA wyszło na tyle dobrze, na ile wyjść mogło, genialny segment z wpierdoleniem mini-świni i mniej genialny z Panem Wojtkiem, uderzanie w istoty niewinne zawsze budzi negatywne emocje. Problem polega jednak na tym, że ja tego gimmicku nie kupuję, bowiem jest za prosty a co gorsza wtórny (na chwilę obecną nie potrafię wskazać różnicy pomiędzy Banem a Vaclavem, prócz tej że jeden jest chamem bez piwa a drugi z piwem). Należałoby to chyba w jakiś sposób pogłębić, dodać jakieś motywy działania - no bo dlaczego właściwie Vaclav jest zły? Ja tego nie wiem.

 

Co do moich odczuć na temat segmentów epickich, zdecydowanie 3 postaci wybijają się ponad przeciętność - Franz, Seba i WAMP, wszystkie są genialnie głupkowate i mimo że Szakal wcale na swojej głupkowatości ostatnimi czasy nie stracił, to niestety, z przykrością muszę stwierdzić iż został zdetronizowany. Z niecierpliwością czekam na dalszy przebieg konfliktu na linii Franz - Seba (mam nadzieję, że żaden nie wymięknie z erpozami) bowiem wyczuwam w nim kandydata do Felka roku.

 

Z rzeczy istotnych - Avon jest jak na murzyna kurewsko przebiegły, ale w żadnym wypadku mu nie kibicuję. Liczę że Ponury Grabarz pokaże swoje demoniczne oblicze i zapędy Haitańczyka zastopuje.

 

Na chwilę wrócę jeszcze do konfliktu Bane'a i Franko, ponieważ nie odniosłem się do samych porwań. Po KA wydaje mi się wszystko jasne, ale mimo wszystko czekam na rozwiązanie, bo sposób interesuje mnie niezmiennie. Tak czy inaczej - oficjalnie przestaję narzekać na to, na co narzekałem chyba od 2009, a w czym Grishan dzielnie mnie strofował. Biję się w pierś i przyznaję racje.

 

Co do Ghula, jak to rzekł na gali Janek Kowalski, przyjemność należy sobie dawkować. Niewiele już chyba postaci tak barwnych jak te, które wystąpiły dotychczas zostało. Mam jednak nadzieję, że projekt się nie wyczerpie.

 

 

Zakończenie jest zacne, bardzo, bardzo zacne :lol: Grabarzowi i Nasowi życzę wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia :lol:

 

Dziękuję w imieniu swoim i Grabarza. Spodziewałbym się wszystkiego, ale nie ślubu w obrządku buddyjskim (tym bardziej że niegdyś miałem zapędy aby dorobić Nasowi korzenie żydowskie). Pomysł świetny, jestem zachwycony i nie mogę się doczekać podwójnych randek.

Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg


  • Posty:  502
  • Reputacja:   14
  • Dołączył:  17.08.2010
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Co do Ghula, jak to rzekł na gali Janek Kowalski, przyjemność należy sobie dawkować. Niewiele już chyba postaci tak barwnych jak te, które wystąpiły dotychczas zostało. Mam jednak nadzieję, że projekt się nie wyczerpie.

 

Kilku kandydatów by się jeszcze znalazło, jednak nie będę ich wymieniał, bo sam rozumiesz... element zaskoczenia ;)


  • Posty:  877
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.01.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na początku kwestia walk - ich nad przeciętna długość jakoś bardzo mi nie przeszkadzała, wręcz przeciwnie podobało mi się takie rozwiązanie. Czuć było tym samym, że nie jest to "zwykła" Palooza, a coś ważniejszego. Co prawda przeczytałem tylko trzy pojedynki, ale wszystkie prezentowały wysoki poziom, zwłaszcza temple match, który wyraźnie się wybijał ponad resztę.

 

Bane vs. Franko - bardzo podoba mi się nasz konflikt. Wydaje mi się, że aktualnie najlepszy w całym e-fedzie, choć jest jedynie wstępem do starcia Rzeźnika z Bidamem. Sam rezultat pojedynku trochę mnie zdziwił (może mnie ktoś uświadomić na czym polegają no-contesty?), ale idealnie się tutaj wpasował, bo wyniósł feud na wyższy poziom. Uściślając - zrobił to segment z uwiezieniem. Świetny pomysł. Co nie zmienia faktu, że za takie podłe potraktowanie mojej postaci będę musiał mieć jeszcze możliwość rewanżu, Bane nie pozwoli sobie na takie traktowanie. ;)

 

rzekomo najlepszego zawodnika w Europie, co jest plotką rozsiewaną chyba tylko i wyłącznie przez niego.

:lol:

 

Franz vs. Seba - jeśli miałbym wymienić feud, który ma szanse być ciekawszy od Bane vs. Franko to ten byłby jedynym możliwym kandydatem. Segmenty z ich udziałem są genialne, a motyw powieszenia zdjęcia Św. Franciszka nad ławką wrestlera, którego brat tragicznie zmarł, czy zamachu ogryzkiem to mistrzostwo świata.

 

Szakal vs. Vaclav - walka świetna, feud też nie najgorszy (segment z upieczeniem mini-świni uratował konflikt), ale jego rozpoczęcie nadal nie potrafię zrozumieć. nasjazz narzeka, że heel turn chujowy - zgadzam się. Wykreowany strasznie na szybko. Można to było zrobić lepiej, fakt. Kłopot w tym, że trzeba było coś szybko wymyśli, bo teraz większość postaci upper midcardowych i main eventowych to face'owie. Kilku zawodników musi przejść na ciemną stronę mocy, bo w końcu dojdziemy do takiego absurdalnego momentu, że wszyscy będą dobrzy i honorowi. Kto to widział.

 

Super Crazy'emu gratuluje pasa.

 

Z innych rzeczy:

- ciekawy segment Nassa z Kravenem. Coś mi się wydaje, że towarzysz Jazzowski będzie trzymał się blisko rosjanina.

- zakończenie zjadło gale.

 

Tony Hogański – Skąd u niego to umiłowanie do posługiwania się bronią białą?

 

Jan Kowalski – Wolałbyś broń palną?

 

Tony Hogański – Jak już chce się być skutecznym, to po co się ograniczać?

 

;)

Dont Take it personally.. Im just that much smarter than you...

9753791175058a11dcc0cd.jpg


  • Posty:  117
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pyszna gala! Warto bylo na nia czekac i to nie tylko ze wzgledu na zwyciestwo dobra, ale takze ze wzgledu na jej wysoki poziom! Tak trzymac!

Jak dla mnie na Kwietniowej Anarchii najlepiej wypadl pan senator Szakal! Swietne segmenty, a do tego wspanialy Temple match. Pan Szakal jest teraz dzwonnikiem!

Seba i Pan Japko, ktory ma tragicznie zmarlego brata sa wspaniali i zasluguja na monster push:)

Pozbylismy sie somalijskich piratow, jaka szkoda... brakowac mi bedzie tych wariatow, a teraz beda sie krecic w Bhutan Pro Wrestling. Beda tam mieli najwieksze zageszczenie wrestlerow na km kwadratowy.

Widac, ze EWF coraz brutalniejsze, odciety palec? Zjedzenie swinki Szakala? Otrucie Felipe? Tak sie nie robi. Az bede sie bal czytac gal, bo ktoremus wrestlerowi odetna reke albo noge. Swoja droga, to chyba EWF potrzebuje detektywa, by rozwiazac te wszystkie kryminalne zagadki.

Braku Ghula nawet nie odczulem, pewnie bym nie wiedzial o nim, gdyby o tym nie wspomniano. Co do Salara, to jest tylu wrestlerow, ktorych mozna przypomniec, a tego sympatycznego wrestlera wielu jeszcze pamieta.

Slubne motywy na koniec Anarchii bardzo pozytywne. Nalezy sie cos Ponurakowi od zycia.

6886753384ab4cd8908084.jpg


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

(może mnie ktoś uświadomić na czym polegają no-contesty

 

Na tym że nikt nie wygrywa. :P

Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg


  • Posty:  877
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.01.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tego się domyśliłem. :P Źle zadałem pytanie. Kiedy no-contesty są stosowane? Do tej pory wydawało mi się, że tylko w wypadku gdy wszyscy członkowie walki nie napiszą eRPów. Po KA VI logiczny wniosek - wydawało mi się źle. Tak więc...? Liczę, że ktoś odpowie. Będzie więcej komentarzy. :wink:

Dont Take it personally.. Im just that much smarter than you...

9753791175058a11dcc0cd.jpg


  • Posty:  426
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.03.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Tego się domyśliłem. :P Źle zadałem pytanie. Kiedy no-contesty są stosowane? Do tej pory wydawało mi się, że tylko w wypadku gdy wszyscy członkowie walki nie napiszą eRPów. Po KA VI logiczny wniosek - wydawało mi się źle. Tak więc...? Liczę, że ktoś odpowie. Będzie więcej komentarzy. :wink:

 

Są stosowane też wtedy, kiedy eRPy znajdują się na bardzo zbliżonym poziomie, że - mimo szczerych chęci - nie jestem w stanie zdecydować się kto powinien wygrać. Tak było też i tym razem.

5624562044dc465af79c51.jpg


  • Posty:  1 927
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

To już szósta edycja tego sławetnego PPV. I muszę przyznać, że spełnia ona wszelkie moje wymagania względem e fedowej gali wrestlingu.

 

Segi i proma stoją na wysokim poziomie, co dla EWF jest normą. Jest śmiesznie, czasami troszkę poważniej ale i nie brak momentów mrożących krew w żyłach. Niezastąpieni Szakal i Seba dostarczają nietuzinkowej rozrywki, a do ich zacnego grona dołącza Franz. Temu panu push się należy jak memu psu Bosmanowi (tak tak :P ) miska pełna żarcia. On bez tego nie pociągnie. Szkoda mini świnki Szakala, ale golonka pasuje do piwa jak pięść do oka. Klimat Bhutanu pozytywnie wpłynął na atmosferę gali, co wyróżnia ją od innych odsłon KA.

 

Walki nie odstawały od reszty gali i śmiało mogę stwierdzić, że złego słowa na nie nie można napisać. Komedia i hardcore przeplatały się z sobą tworząc tą cudowną mieszankę, jaką może dostarczyć tylko EWF. Puchar Szczęściarza, Temple Match i Main Event czytało się przyjemnie i z zaciekawieniem. Resztę z deka mniejszym, ale to już kwestia gustu. Oby tak dalej.

 

Słowem podsumowania - warto było czekać na galę. Oby okręt EWF śmiało płynął po morzach i oceanach świata, a nie osiadł dupskiem na mieliźnie :P

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  40
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kwietniowa Anarchia bardzo udana, poruszająca i chwytająca za serca -

mimo mojej porażki. Walki długie i chyba takie jak powinny być z

okazji PPV. Szkoda tylko, że brakowało niektórych eRPów i przez to w

trakcie czytania walk zabrakło emocji. Temple match ciekawy, ale moim

osobistym faworytem jest walka Franko vs Bane, w której było tyle

energii, tyle emocji, że super się ją czytało. Segmenty jak zawsze na

wysokim poziomie, gdyby komentator nie wspomniał o braku Ghula i jego

gula to chyba bym tego nawet nie zauważył. Porwania rozkręcają się

interesująco, szkoda świni, szkoda Piratów. Franz i SeBa znajdują się

w wysokiej formie i trzeba to wykorzystać do maksimum. Galę skradł

segment ślubny. Przyłączam się do serdecznych gratulacji dla młodych

par! Daj Boże dużo dzieci!


  • Posty:  12
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.02.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przeczytałem gale i nawet dobra ale o co chodzi z tym japkiem bo tak nie zabardzo czasje? Ogólnie do seby nic nie mam ale dobrze ze mamy feud w koncu i to nawet niezly przeciwnik jak na poczatek kariery to sie ciesze. walki ogólnie bardzo dobre byly, ale najbardziej podobala mi sie moja bo duzo emocji w niej bylo i nie spodziewalem sie ze bede tak blisko wygranej, ale sie nie udalo. Trudno. Sebie sie nalezal ten puchar bo on jest dluzej ode mnie w EWF. Szkoda trcohe ze SCyther odszedł bo lubiłem go czytać, fajne miał pojazdy i bedzie go brakować w federacji. Tool stracił pas bo nie oddał RP i nie byłem zaskoczony ale walka fajna i można było zapomnieć do końca kto wygra.

 

Sory tak wgl że nie komentowałem gal wcześniej, ale nie wiedziałem jeszcze co i jak to się robi.Od teraz będe to robił cały czas.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
×
×
  • Dodaj nową pozycję...