Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

The Return of Bubba - promo...


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  178
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.10.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+ statyczny szum =+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=

 

Jak przez mgłę, powoli, niczym brnąc gumowymi kaloszami w mazurskich bagnach, pojawia się obraz. Obraz, lecz nie z tych wiszących w najsłynniejszych muzeach świata. Obraz, znaczy widok, skupiający się na czyjejś klatce piersiowej. Bardziej szczegółowo – na koszulce znajdującej się na owej klatce piersiowej. I na dużo mówiącym napisie. „HardCore I.C.O.N.”

 

...błysk światła rozdziera ów obraz, oglądający musiałby przysłonić oczy, by chwilowo nie oślepnąć...

 

Obraz zmienia się na czerwień, która przybiera postać znaku drogowego. Powoli, acz nieubłaganie, na owym znaku, zapewne dzięki efektom specjalnym, których nie powstydziliby się specjaliści z Industrial Light & Magic, pojawia się wyraźny wyraz – STOP.

 

...ponowny błysk rozdzierający ów obraz, jednak tym razem – na przemian pojawiający się napisz na koszulce „HardCore I.C.O.N.” i znak „STOP”. W szaleńczym wręcz tempie, następujące po sobie obrazy zlewają się w końcu w jeden, kończąc się wybuchem, po którym pozostaje jedynie grzyb atomowy.

 

…..obraz powoli zamiera.

=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=

 

 

=+=+=+=+=+=+ VIDEO =+=+=+=+=+=+=+=+=+

 

Widzimy samochód, Mustanga GT Shelby, mknący szosą, zostawiając za sobą jedynie kurz, niczym złe wspomnienie. Zaglądamy do kabiny auta, gdzie widzimy daszek czapki mocno naciągnięty w dół, przysłaniający większość twarzy. Bardziej wnikliwy obserwator być może domyśliłby się, kim jest ów człowiek, który zniknął na długi czas. Jak oglądamy kierowcę, tak w tle słyszymy głos, lekko zachrypnięty, ale znajomy.

 

Głos – Wiele ziaren piasku przesypało się przez klepsydrę. Wiele gwiazd zdążyło upaść z nieboskłonu, wiele słońc zdążyło zgasnąć. Nigdy nie sądziłem, że do tego dojdzie, ale nie zbadane są wyroki losu. Którą ścieżkę wybrać i dokąd ona nas doprowadzi. Moja ścieżka była kręta, lecz jasna. Ludzie, których napotykałem na drodze, byli i dobzi, i źli. Jedni niszczyli, drudzy budowali. Jedni zasypywali żar tlący się coraz mocniej, drudzy go podsycali. A żar we mnie płonął. I wydawać się by mogło, że zgasł, zasypany przez imperatorskie zapędy, lecz złuda to była. Żar tlił się, niczym niezmącone fale oceanu. Długi, zbyt długi okres czas upłynął, nim udało mi się rozniecić żar na nowo. Bowiem każda przegrana boli, każda przegrana jest jak łopata piasku sypana w ogień. A każde zwycięstwo? Podmuch wiatru, który rozsyca płomień. A iskry, które przy tym ulatują w powietrze, są wspomnieniami. Tool. Biauy Smok. Rottweiler. Hangman. Kraven. Szakal. Tych ludzi się nie zapomina. To oni w pewien sposób mnie ukształtowali. A szczególnie Rottweiler. Wydobył ze mnie ciemność, którą starałem się schować głęboko. Agresję, bezcelową przemoc, niszczenie. Cały ten ciężar przygniatał barki, ale niosłem go, pchałem ten swój kamień niczym Syzyf, niezmordowanie, niestrudzenie. I zdobywałem swoje cele. Konstantynopol title, Tag Team title, Fuck The World title i w końcu.... World title. Świat stanął przede mną otworem. Ale nie potrafiłem już, ciężar ciemności był zbyt wielki. Musiałem się wycofać, gdyż stanąłem na granicy szaleństwa. Na granicy, której przekroczenie grozi utratą człowieczeństwa. I zapadłem w mrok....

Ale teraz, właśnie teraz, powracam, niczym feniks z popiołów zrodzony, by rozpalić ciemności i zanurzyć EWF w ogniu!

=+=+=+=+=+=+ KONIEC VIDEO =+=+=+=+=+=+=+=+=+

 

Obraz przenosi nas do pewnego domu nad pewną skarpą, gdzie żywot swój pędzi.. właśnie, kto pędzi i dlaczego od razu musi to być nielegalne?

Wracając do rzeczy, kamerzysta podchodzi do okna, gdzie pokazuje nam obraz kuchni, po czym wchodzi przez okno do środka i pokazuje nam wnętrze. Przy stole, na krześle, siedział mężczyzna znany jako Bubba, Big Bubbowski, Triple B i można by wymieniać dalej, lecz nie o to w tej bajce chodzi. Bubbz ubrany był standardowo w spodnie bojówki i czarną koszulkę z nadrukiem „Rottweiler”. Czytał gazetę, w tle przygrywało radio. Do środka wszedł jego lokaj, ubrany jak na lokaja przystało, Alfredo. Pochodzenie jego jest nie tylko tajemnicze i nieznane, ale i nikt by się nim nie przejmował. Podał do stołu szklankę mleka.

 

Bubba – Słuchaj, Alfredo, czytałeś dzisiejszą gazetę?

Alfredo – Nie, paniczu. Cóż ciekawego w niej opisuję? Kolejne martwe zwierzęta wykryte w mięsie mielonym? Trotyl w kolejnym samolocie?

 

Bubba – Ale Ty wredny się zrobiłeś. Zaczęli ponownie pisać o EWF w kolumnie sportowej. Zaraz po tym, jak ostatnia wzmianka o federacji pojawiła się w nekrologach. Mało tego, to już kolejna gala od momentu zamknięcia federacji, wyobrażasz to sobie? Ktoś się zabawił w doktora Frankensteina.

 

Alfredo – Nawet potrafię sobie wyobrazić kto miałby na tyle czelności.

 

Bubba – Nie ważne kto, ważne, że tyle rzeczy mnie ominęło. I wiesz co, Alf? Chyba przejadę się na następną Wrestlepalooze.

 

Alfredo – Ale dlaczego, paniczu?

 

Bubba – Żeby dać znać ludziom, że żyję. Żeby rozpalić na nowo legendę. Dasz wiarę, jak wiele ludzi uważa mnie na wypaloną legendę? Ja wypalony? Jak jakaś... żarówka z Tesco na promocji? Szok, Alfredzie, szok.

 

Alfredo – Ale paniczu...

 

Bubba - „Ale paniczu to”, „ale paniczu tamto”, czy mógłbyś zacząć zdanie inaczej niż „ale paniczu”?

 

Alfredo – Ale......

 

Bubba rzucił w jego kierunku krzesłem, które jednak wylądowało metr od lokaja.

 

Alfredo – Ehem, i jak miałoby to wyglądać? Przyjdzie panicz na galę, przybije piątke z Hogańskim, wyjdzie na ring, zagada do publiczności, rozda kilka autografów i wróci, tak?

 

Bubba – Nie, Alfredo. Otóż nie.

 

Alfredo – Ale rzodkiewki na polu same się nie upilnują!

 

Bubba – Mój pomysł jest o wiele ciekawszy. Przyjadę tam i …... będę walczył

 

Alfredo zrobił minę w stylu wystraszonego chomika, brwi uniosły mu się na wysokość kilku centymetrów, prawie wyskakując z obrysu głowy.

Bubba – Na ostatniej mojej Wrestlepaloozie powiedziałem, że świat się zmienił. Że EWF się zmieniło. Powiem więcej, teraz po tylu latach czekania. I ja się zmieniłem.

 

Alfredo – Ano schudł pan.

 

Bubba – Myślisz, że zwracam uwagę na coś tak przyziemnego jak waga? Opanuj się, chopie. Mentalność się zmieniła. Jestem gotów, by ponownie kopać tyłki. By ponownie znieważać i wygrywać pojedynki. By stanąć w szranki z najlepszymi. O, np. z takim Shamanem, oł jeeeeeeee. Ale tak szczerze. Alfredzie. Czuję, że świat jest w końcu gotowy na mój powrót. Tyle zła się dzieje dookoła. Jacyś somalijscy piraci porywają ludzi. Jobberom się w dupach poprzewracało. Afera goni aferę na najwyższych szczeblach władzy w EWF. Kawusia się kurwa skończyła, a paprotka uschła! Ale to nie potrwa długo, bo wracam tam ja! - grzmotnął pięścią w stół, który połamał się na dwie części.

 

I w tym oto momencie obraz rozpłynął się...

HardCore I.C.O.N.

877480213449ffc22ab4dc.jpg

  • Odpowiedzi 1
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Big Bubbowski

    1

  • Robespierre

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  426
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.03.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Chciałbym dodać, że to piękne promo zostało do mnie wysłane per mail na ostatnią galę - i o dziwo w terminie. Niech wszyscy spóźnialscy biorą przykład :P

5624562044dc465af79c51.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • KPWrestling
      Druga pula biletów już w sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...