Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Dominus kontra


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  5
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.03.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Widzimy jeden z wielu korytarzy warszawskiej hali, w której przed chwilą zakończono ósmy już Outbreak AWF. Labiryntem przemieszczają się unikające pracy służby porządkowe, obsługa techniczna, wrestlerzy, vipy. Przewija się również Paweł Macheta, „ojciec wrestlerów”, szukający kolejnej okazji do krótkiej rozmowy. Wreszcie jego oczom ukazuje się rosła postać w habicie, w masce, z podróżną torbą w ręce.

 

Paweł Macheta: Przepraszam. Dominusie. Mogę zająć chwilę?

Dominus: Znamy się?

 

Paweł Macheta: Jestem pracownikiem AWF. Czasem komentuje gale, czasem przeprowadzam wywiady. Chciałem chwilę porozmawiać o Twoim debiucie.

Dominus: Miło mi. Znajdę chwile..

 

Dwójka AWFowców opuszcza hale i siada na ławce w okolicznym parku. Pan Macheta zaczyna rozmowę...

 

Paweł Macheta: Całkiem udany debiut. Wygrałeś z Psycho.

Dominus: Wygrałem? Statystyki tak powiedzą, ale nie czuje się zwycięzcą. Czuje się totalnie zignorowany na rzecz Bubby. Kolejny front-man byłej federacji. Szkoda, że Psycho zrezygnował z kontynuowania walki, bo zapowiadała się całkiem ciekawie.

 

Paweł Macheta: Ciekawiej za to zapowiada się Twój feud z Itchytudem.

Dominus: Itchytude... Taa... Bezbożnik. Broni się argumentami, że jestem wierny, a walcze. Słyszał kiedyś o czymś takim jak Wyprawa Krzyżowa? Jak nie, to mu to przełoże wkrótce na współczesny język. Poza karę, poza moc słowa i czynu kierowanego inną siłą niż siła mięśni. Ojj tak. Wkrótce się przekona. Przepraszam Panie Pawle, ale muszę już uciekać. Do następnego!

 

Dominus wstaje, podaje rękę seniorowi AWF i powolnym krokiem oddala się....

 

--

 

07.04.2006 rok, Katowice, teren Międzynarodowych Targów

 

Widzimy ekipy pracownicze krzątające się w okolicy tragicznie zdemolowanej hali targów. Wśród nich spokojnym krokiem przemierza Dominus. Pojawienie się na ostatniej gali AWF, którą oglądały miliony Polaków spowodowało wzrost popularności. Pracownicy bez wahania wpuścili na teren nowy nabytek AWF. Pan krząta się po gruzowisku, spod którego nadal unosi się zapach śmierci i krwi. Na chwilę przysiada koło śmietnika, opiera głowę na dłoni i zaczyna ślepo patrzeć na pozostałość hali... W końcu czas refleksji i zadumy przerywa pracownik....

 

Pracownik: Eee. Przepraszam. Psze Pana. Wszystko o.k.?

Dominus: Słucham? Aa. Tak. Tak. Ok... Siedzę i patrzę jak kruche jest życie, i jak niesprawiedliwy jest świat.

Pracownik: Noo, ten tego, a teraz walczysz z Imbodudem i jakimś drugim, nie?

Dominus: Lubisz wrestling?

Pracownik: Taak. Kiedyś kolega powiedział mi, że jestem podobny do Goldberga. Nie widziałem go nigdy, bo nie mam kablówki, ale fajnie, chyba.

 

Dominus w tym momencie wyciąga jakąś kopertę z kieszeni i przekazuje ją spotkanemu człowiekowi...

 

Dominus: Bilet na kolejny Outbreak. Czuje, że twa moc może pomóc i mnie. Do zobaczenia

 

Oszołomiony pracownik trzyma kopertę w ręku i patrzy na odchodzącego powolnym krokiem Dominusa. Ten patrząc pod stopy, kopie leżące kamyszki i oddala się w nieznane

 

--

 

09.04.2006 rok. Katowice

 

Jeden z centralnych punktów Katowic. Na ruchliwym skrzyżowaniu pałęta się rosły facet w habicie. Wszyscy bez problemu rozpoznają w nim Dominusa. Wrestler AWF próbuje dowiedzieć się od przechodniów jak dojedzie do Spodka, ale co chwila słyszy wulgaryzmy i odmowy. W końcu jednak trafia do odpowiedniej lini autobusowej. Po drodze słyszy wiele ciekawych rozmów...

 

Pasażer 1: A jutro AWF się zjeżdża. Znowu te pedały co niby walczą.

Pasażer 2: Cii. Tam jest Dominus.

Pasażer 1: Ta ciota w masce? [krzyczy] Cioto!!

Pasażer 2: Jaka tam ciota. Poskładałby Psyche, gdyby ten nie uciekł do grubasa.

Pasażer 1: Bubbe zostaw w spokoju.

Pasażer 2: Ja tam życze mu powodzenia, ide po autograf...

 

Jeden z pasażerów podchodzi do Dominusa i prosi o autograf. Ten uśmiecha się i podpisuje na białej kartce. Wraz z pasażerem #2 podchodzi do pierwszego i dołącza się do rozmowy przedstawiając swoje argumenty. W końcu dojeżdża do swojego przystanku, nachyla się nad ‘niewiernym’ pasażerem, patrzy mu głęboko w oczy i szeptem wyrzuca z siebie...

 

Dominus: Dominus ante portas...

 

Pasażer prawie mdleje, a Dominus wychodzi z autobusu. Po chwili jest już w hali spokojnie przechadzając się korytarzem w poszukiwaniu swojej szatni. Gdy w końcu znajduje ją jego oczom ukazuje się przybita nożem kartka o treści „Itchy i Vaclav zniszczą Cie średniowieczny bałwanie!”. Dominus zrywa kartkę, rozgląda się po korytarzu i wchodzi do środa....

 

... Po chwili jednak ponownie opuszcza szatnie. W tym momencie na sali publika czeka na walki promujące dziewiąty outbreak. Stojący na ringu zawodnicy mają udowodnić, który sport jest skuteczniejszy – kick boxing czy zapasy. Do mistrzów wyżej wymienionych sportów, przy akompaniamencie muzyki Vivaldiego dołączył w końcu Dominus. Zakryty wielkim habitem i przysłonięty czarną maską.

 

Dominus: Przepraszam Panów. Czas na speech, więc zejdźcie i poczekajcie. Ok.?

Kick-boxer: Sam se zejdź ćwoku.

 

Kick-boxer rzuca się z serią kopniaków na Dominusa, ale ten powala go clotheslineam, podnosi i jackhammerem udowadnia wyższość, po czym zrzuca go z ringu. W tym momencie od tyłu atakuje go zapaśnik, jednak nie udaje mu się powalić Pana. ‘Itchy bad dream’ kontruje elbow hitem, a następnie piledriverem doprowadza publikę do wrzenia. Przeogromny cheer towarzyszy granej nadal muzyce Vivaldiego. Dominus staje spokojnie na ringu po czym obrzuca matę garścią srebrnych monet. Po tym zdarzeniu staje i rozgląda się po sali, co pewien czas zatrzymując wzrok na co ciekawszych transparentach. Po chwili bierze mikrofon od Józefa Penzera i zaczyna swe przemówienie...

 

Dominus: Witam wszystkich bardzo serdecznie! [cheer]. Po pierwsze chciałem wszystkim podziękować za miłe przywitanie podczas mojej walki z Psychem, a po drugie chciałem prosić o ponowienie tego aktu podczas mej kolejnej walki. [cheer]. Zdarzyło się tak, że uzależniony od wielu doczesnych dóbr bezbożnik wybrał porażkę i powrót do zakorzenionej nienawiści, a nie walkę fair do ostatniego tchu. Niech żałuje. Mimo, że nie pozwalam sobie na władania umysłem przez nienawiść, to życzę Bubbie jak najlepiej, i mam nadzieję, że uda mu się nauczyć Psycha trochę dyscypliny, szacunku....

 

Przemówienie przerywa przeogromny cheer wywołany obraźliwymi słowami kierowanymi w stronę PsychoOne’a.

 

Dominus: Ale jak to się mówi? Co pod stołem to odżałowane? Nie przejmujmy się już Psychem, czy Bubbą. Mamy nowych zawodników, którzy niezbyt poważnie podchodzą do życia i trochę przemeblowali sobie drabinkę wartości. Kara ich spotka i będzie to surowa kara. Wiecie, nie ma sensu mówić tu pustych sloganów, w które wierzą tylko głupcy. Prawdziwą wartość trzeba udowodnić na ringu. Vaclav. Itchytude. Twarze znane, rozpoznawana, wartosciowe marketingowo. Ale co to znaczy? W dzisiejszym świecie wiele, a w głębi, w środku? Pewnie nic. Dlatego pierwszą nauczkę dostaniecie już teraz, żebyście mogli skierować swe kroki na właściwe tory. Można ubierać się jak pajac, rzucać tekstami prosto z kaplicy, warczeć jak pies i pożerać jak lew, ale poza jego siłą i sprytem lisa, jak u Machiavelliego trzeba mieć jeszcze to „coś”, czyli wiarę w prawdziwe ideały i słuszne trendy. A nie są nimi na pewno wasze wyznaczniki.

 

Publika na chwilę zamiera, Mazur i „Czoło” niezbyt wiedzą co powiedzieć, Dominus na chwilę zawiesza głos po czym kontynuuje speech...

 

Dominus: Najważniejszymi wydarzeniami w Waszych życiach wcale nie były zwycięstwa na wrestlingowych ringach. I to się chwali. Ale nie chwali się to, że sukces mierzycie w przelewach na konta. Wiecie co mnie cieszy? Dla przykładu, cieszy mnie możliwość miłosiernego gestu jaki mogłem uczynić zwiedzając miejsce katowickiej tragedii. Cieszyła mnie sympatia fana w autobusie. Cieszą mnie drobnostki, które budują życie i losy ludzkie. Kolejną drobnostką będzie przekręcenie was na dobre skrzydło i udowodnienie, że wiara i inteligencja, nawet na ringu, znaczą więcej niż moc budowana na sterydach i technika warta Arkadiusza Onyszki. A o wszystkim tym, i o wielu innych sprawach przekonacie się już niedługo na Outbreaku no. 9. Katowice! Jesteście ze mna?

 

Publiczność wznosi spory cheer, bo mimo, że Dominus walczyć będzie dopiero po raz drugi, to ta szybko go polubiła...

 

Dominus: To dobrze, bo Dominus est ante portas!

 

W tym momencie do słuchu fanów dociera Vivaldi i „Nisi Dominus”, a główny bohater ostatnich wydarzeń powoli oddala się w stronę swej szatni...

 

--

 

Już niedługo rozpocznie się kolejny mecz z udziałem Dominusa. Jego przeciwnikami na ringu będą Itchytude i Vaclaw. Jeden z odważnych kamerzystów udał się do szatni ‘Pana’ wykorzystując niedomknięte drzwi. W środku półmrok zakłócał tylko ogień świeczki, od siedzącego Dominusa dobiegały cicho szeptane słowa

 

Dominus: „Ego vates biformis... qui quasi homo et simul avis sum...”

 

Głos znacznie obniżył się, po chwili milczenia Dominus odwrócił spokojnie głowę i spojrzał przeszywającym wzrokiem wprost w kamerę i głosno wypowiedział znaczące trzy słowa...

 

Dominus: „Non omnis moriar”.

 

Po czym powtórzył kilka razy te słowa, podszedł do kamerzysty i patrząc w obiektyw zaczął mówić...

 

Dominus: Vaclavie, uwierz, że nie muszę wyzbywać się jakiejkolwiek nauki, żeby otworzyć każde wrota, nawet wrota Twego szaleństwa. Itchytude... Cieszysz się zadawaniem bólu? A znasz słowa, mówiące o tym, żeby nie robić drugiemu, co Tobie nie miłe? Przekonasz się już niedługo co oznacza ból i męka, a wiedz, że dla mnie, przeszkoda fizyczna, nie jest przeszkoda!

 

Dominus zamyka drzwi i na tym kończy się jego wystąpienie...

== Dum spiro, spero ==
  • Odpowiedzi 0
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Dominus

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
×
×
  • Dodaj nową pozycję...