Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

TNA One Night Only PPV (temat zbiorczy)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 517
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.07.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

TNA X-Travaganza 2

 

Chris Sabin vs Low Ki - ***

Poszli w technikę, jednak nie wyszło to za dobrze, bowiem lotów tutaj praktycznie nie było, a w pierwszej części lekko zassali. Potem się to trochę ożywiło, było to nagrywane kilka miesięcy temu i widać było że Kaval nie jest w takiej formie w jakiej jest np.teraz. Sabin jako heel nigdy nie spisywał się dobrze, bowiem jest słabym aktorem a do tego obcieli mu mocno Moveset. Zwycięzca oczywiście był oczywisty i to Low Ki awansował do Main Eventu gali

 

Pokazanie walki o kontrakt podczas Destination X 2011 było dobre bowiem to na pewno był jeden z legendarnych momentów tej dywizji. Kapitalne starcie w którym A Double tak naprawdę rozpoczął swoją drogę na szczyt.

 

Rashad Cameron vs DJ Zema - *** i 1/2

Najsłabiej prezentujące się na karcie starcie okazuje się świetną walką, były loty, była komedia, do tego fajny aspekt z włosami. Pojawiły się nawet chanty „This is Awesome” które tym razem były dość zasłużone, zawodnicy dali walkę prosto ze sceny niezależnej, tylko że z gorszymi fanami. Cameron spisał się o wiele lepiej, lecz to nie wina Iona, po prostu gimmick narzuca mu pewne ograniczenia, a chyba wiemy jakie ten człowiek kiedyś umiał robić ewolucje. Cieszę się ze zwycięzcy, bowiem Rashad na ogólną wygraną w Ultimate X Matchu szans nie ma ale na pewno podniesie mocno poziom ringowy.

 

Bardzo fajnie pokazany Sanada, jako człowiek który chce stać się wielką gwiazdą Japońskiego wrestlingu oraz osoba która walczy za swój naród. Jeśli faktycznie wstaje on o 4.30 codziennie by biegać to od razu odechciewa się człowiekowi marzeń o wrestlingu :)

 

Kenny King vs Rubix - *** i 1/4

Typowa walka lotnika z heelowym lotnikiem, czyli cały czas coś się dzieje lecz jeden nie lata. Kenny fajnie poprowadził to starcie, to nie on był tym efektownym a chciało się by to właśnie on wygrał a nie Rubix. Chociaż zamaskowany zawodnik także spisał się całkiem fajnie, kilka Hurricanran czy Suicide Dive to nie byle co. Starcie gorsze od poprzedniego lecz lepsze od openeru, mimo iż dostało najmniej czasu.

 

Oglądając kolejny filmik prezentujący legendarne momenty X-Division aż się chciało to oglądać, seria niesamowitych akcji wykonywanych przez te wszystkie lata. Do tego ta świetna muzyka i aż się człowiek zdziwił że nie ma tam już takich ludzi jak Styles, Daniels, Kazarian czy Lynn. Było to lepsze niż jaki kolwiek inny filmik z historii, bowiem pokazało czym tak naprawdę była ta dywizja za czasów jej świetności

 

Ace Vedder vs Manik - *** i 1/2

Wmawiałem sobie że to starcie TJ Perkins vs Trent, poziom ringowy był odpowiedni jak na te dwie osoby. Lecz fani to nie byli ci smarci ze sceny niezależnej, poszło ciche This is Awesome, oraz „TNA”, ale brzmiało to tak że krzyczał to chyba tylko jeden gość. Jednak sami zawodnicy spisali się tak jak mieli, czyli stanęli na wysokości zadania, i z każdą minutą podnosili oni poprzeczkę. Pewnie gdyby walczyli w PWG czy Evolve to dostali by sporo więcej czasu a i fani byli by lepsi, lecz i tak było bardzo dobrze. Walka porównywalna do tej Iona z Cameronem.

 

Sonjay Dutt vs Rockstar Spud - *** i 1/4

Bardzo fajna komedia do której dodali sporo akcji lotnicznych, dobrze się to oglądało. Całkiem fajnie także że Spud nie został potraktowany jak ostatnia oferman, bowiem stawił on spory opór. Wiadomo że to komediowa postać i nie miał on szans na zwycięstwo z legendą X-Division, mimo to zawsze gdy Rockstar wchodzi do ringu jest ciekawie. Nie jest to komedia jak dawniej Erica Younga, to wrestlingowa komedia która bardzo dobrze mi się ogląda. Walka na spory plus, właśnie na takie coś liczyłem.

 

Skok Kazariana pokazany w tym Ultimate X Matchu to zdecydowanie kolejny legendarny moment w historii całej dywizji. Widać było wielkie ryzyko, bowiem źle ustawienie nogi i zakończyć się to mogło dla obydwu zawodników kalectwem.

 

Tigre Uno vs Petey Williams - *** i 1/4

Uno stoczył chyba najlepszą swoją walkę odkąd jest w TNA, to on tutaj latał i czarował fanów. MR One Night Only za to świetnie sprowadzał go do ziemi ciosami oraz swego rodzaju rzutami. Starcie bardzo udane, jednak zwycięzca trochę dziwny. Bowiem myślałem że tutaj to Kanadyjczyk wygrał, lecz na pewno trzeba przyznać że z przebiegu całego starcia to Luchador był lepszy. Chętnie bym widział jakąś jego walkę na IW o pas X Division ale musiał by on dostać sporo czasu. Tutaj pokazał że loty nie są mu absolutnie obce, i to czołówka w TNA jeśli chodzi o skakajców.

 

EC3 pod koniec tego albo w przyszłym roku powinien sięgnąć po główny pas federacji, człowiek ten to teraz zdecydowanie Top 5 w TNA. Wie jak zebrać heat, ma odpowiedni wygląd na mistrza, ringowo jest dobry, oraz co najważniejsze, gdy wchodzi do ringu to czuć że to ktoś ważny.

 

Bad Influence vs The Wolves – Ladder Match - **** i 1/4

Chcieli wmieszać tutaj drabiny by było jeszcze bardziej efektownie, lecz kompletnie nie wiem czy to było potrzebne. Bowiem element ten idealnie sprawdził się rok temu gdy to Bucksi skakali z Bad Influence ze wszystkich miejsc. Tutaj sądzę osobiście że te świetne starcie było by jeszcze lepsze gdyby tych drabin nie było. Bowiem to zabierało trochę umiejętności czysto ringowe, mimo to i tak oglądało się to znakomicie. Wilki zupełnie odbudowali tą kulejącą dywizję, teraz o pasy nie walczą BroMans tylko tacy ludzie jak bracia Hardy's. Bad Influence za to odeszli z organizacji, jednak to dobrze bowiem tutaj nikt ich nie docenił, a w RoH mają o wiele większą szansę na kariere.

 

Sanada vs Austin Aries – 2 out 3 Falls Match - ****

Absolutnie się na tej walce nie zawiodłem, wręcz przeciwnie, oglądało się to znakomicie. Sanda tutaj pokazał że jest świetnym zawodnikiem ringowo, A Double za to już udowadniać nie musi. Więc przy czasie który ta dwójka dostała, to musiało wyjść bardzo dobre show. Mimo iż sporo było prób zakończenia walki wyliczeniem to oglądało się to fajnie. Sanada może osiągnąć w TNA mimo wszystko spory sukces, jeśli teraz jego mentorem będzie James Storm i będzie za niego gadał to przez japońskim lotnikiem otwierają się nowe możliwości. Samo starcie świetne i dorównało poprzedniemu.

 

Main Event – Ultimate X Match - ***

Psychologia ringowa w TNA jest zajebista :D Ktoś mi może wytłumaczyć po jaki chuj Trent oraz Sonjay leźli na samą górę tej konstrukcji skoro mogli pójść po pas ? Sama walka przyjemna, lecz to nie był ten poziom który widzieliśmy gdy w walkach tych walczyli tacy ludzie jak Sabin, Styles, Daniels czy Kazarian. Tutaj mieliśmy czterech bardzo dobrych zawodników, lecz brakowało lotów, efektownych akcji i tego typu rzeczy. To nie są już te czasy, ostatni bardzo dobry Ultimate X Match był kilka dobrych lat temu. Tutaj nie wolno tego zwalić na czas, bowiem tego było do woli. Zawodnicy zrobili poprosty średnie show które niby oglądało się bez zgrzytów, ale z drugiej strony niczym nie zachwyciło.

 

Sama gala jak najbardziej na plus, dwie najważniejsze walki nie zawiodły, reszta miała być przyjemna dla oka i każde z tych starć takie było. Oglądało mi się to bardzo fajnie i w sumie nie żałuję tych kilku godzin na oglądnięcie tego.

Progres Roku 2014

User Roku 2017

Redaktor Roku 2017

Progres Roku 2017

Tekst Roku 2017

WTF Roku 2017

678495320589e09e4eecd1.jpg

  • Odpowiedzi 149
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • marcel

    23

  • aRo

    21

  • Tupak

    19

  • Kowal

    13

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 955
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.11.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Xtravaganza 2

 

Nie będę się rozpisywał przy walkach turniejowych, bo wyglądały one podobnie, ograniczę się tylko do kilku przemyśleń.

King z Rubixem dali najlepszą walkę z tych 6 eliminacyjnych. Trochę ciekawych ewolucji i czyste zwycięstwo K2. Tego na IW się nie widzi.

 

W 2006 roku Low Ki z Sabinem wykręcali bardzo dobre walki. Tutaj widać było jak kontuzje wyniszczyły Chrisa. Swoją drogą z ostatnich uciekinierów z TNA to on zyskał najmniej. Jakoś nie słychać, żeby dostawał ciekawe propozycje od federacji niezależnych, a jeszcze do tego Bully Ray odbił mu pannę. Przeliczył się.

 

Nie rozumiem, dlaczego TNA nie ratuje kariery Peteya Williamsa, jak uczynili to w przypadku Ariesa i Low Ki'ego. Facet sporo u nich osiągnął i jeszcze więcej zdrowia dla nich zostawił, jest jeszcze młody, przyjeżdża na te gale, a komentatorzy szyderczo nazywają go "Mr One Night Only". Ściągają przykładowo takiego spasionego Homicide'a (nic do niego nie mam), a trzymający formę Petey od lat tłucze się po halach na wypizdowie. "We want Petey" w ME mówi samo za siebie. Nie potrafię tego zrozumieć...

 

 

Całe szczęście, że doprowadzili do walki BI z Wilkami przed odejściem tych pierwszych. Dobre to było, ale na pewno tą czwórkę stać było na jeszcze więcej. Odniosłem wrażenie, że drabiny im przeszkadzały, bo woleli robić akcje bez nich. Z Bucksami wyglądało to lepiej, ale i tak nie było źle.

 

Aries i Sanada lepszą walkę wykręcili w Japonii, ale tutaj wciąż prezentowali wysoki poziom. Robi się powoli z tego ciekawa seria. Sanada coraz bardziej mi się podoba. Początki miał średnie, jak na zawodnika mającego wzmocnić X Division, ale z każdą walką wzbogaca swój move-set o kolejne ciekawe akcje. Bariera językowa nie pozwoli mu jednak na zrobienie większej kariery w Stanach i poza X Division, gdzie się lata a nie gada, nie awansuje wyżej. Musiałby dostać stałego menago.

 

TNA coś ostatnio nie ma szczęścia do Ultimate X. Przebieg walki był w porządku, było kilka fajnych spotów, jednak wszystko posypało się w końcówce. Wspinali się bez sensu na szczyt konstrukcji marnując czas, który mogli spożytkować inaczej. Nie mieli pomysłu jak to skończyć efektownie, a może zabrakło jakiegoś weterana Ultiamate X, który wiedziałby, jak to rozegrać.

 

Gdyby to była zwykła gala, odbiór byłby inny, ale to miało być święto X Division i oczekiwania miałem większe. Ta uwaga tyczy się turnieju, bo ladder match i walka o pas wybiły się ponad standardy gal One Night Only.

"Even the man with three H's would be proud of the way we buried this young, promising talent." - Broken Matt Hardy (Total Nonstop Deletion 15.12.2016)

  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

TNA X-Travaganza 2

Chris Sabin vs Low Ki Bardzo słaba publika na tej gali nie pomagała w dobrym odbiorze tej walki. Jednak wrestling i cisza na trybunach nie idą w parze, zwłaszcza kiedy walczą dwaj tak dobrzy zawodnicy jak Sabin i Low Ki. No ale oni także swoich najwyższych umiejętności nie pokazali, z czego bardziej zawiódł mnie ten łysy, bo prócz kilku skoków na klatę rywala nie zrobił show, jakiego by się od niego oczekiwało. Natomiast co do Chrisa to wiadomo jaką postać wtedy odgrywał i jak walczył, ale mimo wszystko dwie legendy Dywizji X powinny się były szarpnąć na coś więcej.

 

Rashad Cameron vs Zema Ion Przez dłuższy czas byłem gotowy powiedzieć, że ta walka nie ma zbyt wiele wspólnego z dywizją X. To była najzwyklejsza walka na średnim poziomie aż do momentu, w którym Rashadowi zachciało się latać i wykonał najpierw efektowny skok dość daleko za ring, a później nie mniej ciekawie kilkoma akcjami rozprawił się z Zemą. I dobrze, bo Iona można oglądać praktycznie co galę, a Cameron to jest jednak rzadki gość i lepiej jego dać drugi raz w walce Ultimate X.

 

Kenny King vs Rubix Oczekiwałem wiele od tej walki, bo obaj umieją pokazać co to znaczy być zaliczanym do X-ów. Niestety tylko Jigsaw sprostał temu wyzwaniu i wziął na swoje barki trzymanie tego starcia na pewnym poziomie. Bo to on robił lepsze akcje i więcej latał. Niestety finalnie przegrał, a chciałem go zobaczyć w main evencie. Dobrze chociaż że King ma taki finisher, po którym nie wstać nie jest wstydem. Dobrze też że TNA bierze czasem na takie gale zawodników ze sceny indy. Podwyższają poziom show, a przy tym mogą sobie dorobić.

 

Ace Vedder vs Manik Skład walki napawał optymizmem, choć w ani jednym momencie nie wrzucili najwyższego biegu. Wprawdzie działo się sporo, obaj trochę latali, ale mnie swoimi wyczynami nie porwali. Jednak jakby zwiększyli tempo to była szansa na walkę wieczoru. Szkoda że obaj częściej nie pojawiają się w TNA, a w dodatku Trent ma teraz kontuzję, więc w ogóle przez jakiś czas nie będzie nam dane go oglądać. Mimo wszystko najlepsza jak na razie walka na tej gali.

 

Sonjay Dutt vs Rockstar Spud Szału nie było, Sonjay nie poszalał za bardzo, a i Spud swój komediowy talent prezentował tylko sporadycznie i niezbyt śmiesznie. Sonjay musiał się sporo namęczyć, żeby Spud mógł mu w ogóle zrobić jakąś krzywdę, bo najczęściej nie trafiał z akcjami. No ale finał walki bardzo dobry, a lądowanie na brzuchu Spuda idealne.

 

Tigre Uno vs Petey Williams Szkoda że dostali tak mało czasu. Bo Tigre Uno w końcu dostał rywala, przy którym mógł w pełni zaprezentować swoje umiejętności. No i to on zrobił na mnie większe wrażenie od Williamsa. Nie zobaczyliśmy także Canadian Destroyera, ale w sumie to dobrze że dali wygrać Uno, bo z niego się da więcej wycisnąć w Ultimate X. Nie wyszło im trochę zakończenie, bo Petey chyba wybił się przed trzecim klepnięciem, ale widocznie sędzia wolał to skończyć zamiast zmieniać zaplanowane wcześniej zakończenie.

 

Bad Influence vs The Wolves Konkretna walka, w której drabiny były tylko dodatkiem do wysokich umiejętności zawodników. No i cieszy mnie że wygrały Wilki, bo Bad Influence nie ma już w TNA, a swoich mistrzów należy promować przede wszystkim. Walka obfitowała w ciekawe akcje, a dobre sprzedawanie akcji przez Danielsa tylko dopełniało dzieła. Jak na razie najlepsza walka na gali i jak na razie najbardziej zbliżona do X-Division walka.

 

Ultimate X Match Nie do końca jestem zadowolony z tej walki. Mogli dostać kilka minut więcej, a i mocnych akcji było zbyt mało. Trent ładnie przyjął jedną akcję od Camerona, ale walka na konstrukcji mi się nie podobała, bo bardzo zwolniła tempo walki. Niby są wysoko, ale widać że trochę się boją, bo to jest jednak duża wysokość. Podsumowując, z każdym oglądanym Ultimate X coraz mniej czekam na następny, bo jest coraz słabszy...

28054889252fa02dfba372.jpg


  • Posty:  180
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Największym zawodem małego święta Xów była... publika. Tak niemrawej, niezainteresowanej publiczności nie widziałem bardzo dawno. Na pewno podziałało to także na wrestlerów, którzy.. nie spisali się. Od dywizji lotników oczekuje się szybkiego tempa, spotów i opadu szczęści (vide wspominki z Kazarianem w roli głównej), a tu było - jak na tę dywizję - biednie. Jasne, walka Wilków z BI może ucieszyć oko, początkowe fragmenty rywalizacji Low Ki i Sonjay'ja Dutta z finałowego starcia były genialnie (nie chodzi o akcje, ale o impet i moc - świetnie im to wyszło), ale tego był tego stanowczo za mało, aby móc pochwalić to PPV.

 

W ogóle mam takie wrażenie, że gala była zrobiona mocno na odpierdol; niedopasowana muzyka urywająca się nagle bez ładu i składu, rozpisanie walk słabe (głównie patrzę tu na finał), publika-zombi.

 

Ciesze się tylko z tego, że znów mogłem zobaczyć w akcji Sonjay'ja Dutta, bo gość nadaje się do tematu jak mało kto, a jego finisher... jest jednym z najlepszych jakie widziałem! Ktoś mi zdradzi dlaczego Sonjay nie śmiga obecnie z pasem X'ów? Ja wiem, wiem, TNA logic, ale czy kryje się za tym coś więcej?


  • Posty:  4 517
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.07.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Ktoś mi zdradzi dlaczego Sonjay nie śmiga obecnie z pasem X'ów? Ja wiem, wiem, TNA logic, ale czy kryje się za tym coś więcej?

 

Kryje się za tym ciekawa historia, otóż Sonjay nie ma kontraktu z TNA, więc jak może nosić ich pas ?

Progres Roku 2014

User Roku 2017

Redaktor Roku 2017

Progres Roku 2017

Tekst Roku 2017

WTF Roku 2017

678495320589e09e4eecd1.jpg


  • Posty:  1 867
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Poza tym kogo nazywano by najlepszym wrestlerem, który nigdy nie posiadał tego pasa, gdyby Sonjay stracił ten przydomek?

  • Posty:  2 392
  • Reputacja:   347
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Ktoś mi zdradzi dlaczego Sonjay nie śmiga obecnie z pasem X'ów? Ja wiem, wiem, TNA logic, ale czy kryje się za tym coś więcej?

 

Kryje się za tym ciekawa historia, otóż Sonjay nie ma kontraktu z TNA, więc jak może nosić ich pas ?

 

Jemu chodziło raczej o to, że TNA powinno podpisać kontrakt z Sonjay Duttem i dać mu TNA X Division Championship... :P

Cena.jpg


  • Posty:  180
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak kolega wyżej napisał, chodzi o podpisanie kontraktu i danie mu pasa. Sonjay pasuje jak mało kto do tej dywizji, więc nie do końca rozumiem rozumowania TNA. I jeszcze AR Fox by mi tam pasował ;-)

  • Posty:  1 364
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dla mnie to dlaczego Sonjay nie dostaje tytułu jest oczywiste. TNA promuje go jasno i wyraźnie: "Najlepszy X który nigdy nie zdobył pasa". Nic więcej nie trzeba dodawać, Sonjay już do końca będzie w TNA takim kimś jak Roddy Piper dla WWE(pod kątem nigdy nie zdobycie tytułu a jednak bycia legendą). I mnie osobiście to wisi czy Dutt ten pas zgarnie, postacią i tak jest mocną a że będzie się zawsze rozbijał na walkach o X Division Title nic wielkiego mu nie robi.

  • Posty:  1 623
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Xtravaganza 2 w dużym skrócie.

 

Chris Sabin vs Low Ki ** i 1/2 *

Średnie starcie, w którym zbyt wiele się nie działo jak na takich zawodników. Ta walka pokazała tylko, że Chris Sabin nie jest potrzebny w TNA. Cieszy wygrana Low Kiego.

 

Rashad Cameron vs DJ Zema - *** i 1/4 *

Niezła walka, w której obaj coś pokazali, ale największym minusem tej walki był brak emocji. Rashad Cameron to zawodnik, którego chciałbym widywać częściej w TNA, ale pewnie będzie się tylko pojawiał na galach ONO.

 

Kenny King vs Rubix - *** i 1/4 *

Gdyby ta walka nie była na ONO tylko na zwykłej gali lub specjalnym Impactcie to możnaby się było spodziewać walki na ****. Dwaj bardzo dobrzy ringowo zawodnicy, którzy w tej walce pokazali tylko część tego co potrafią. Dać im więcej czasu i wolną rękę, a zrobią dobre show.

 

Ace Vedder vs Manik - *** i 1/2 *

Obaj zawodnicy pokazali kilka swoich firmowych akcji, ale tak jak w poprzednich starciach brakowało tu emocji. Martwa publika nie ułatwiała odbioru tego starcia. Mimo wszystko była to jedna z lepszych walk do tej pory.

 

Sonjay Dutt vs Rockstar Spud - *** i 1/4 *

Sonjay Dutt ładnie pokierował Spudem w tej walce, a Spud robił to co potrafi najlepiej, czyli dbał o aspekty humorystyczne. Spodziewałem się gorszej walki.

 

Tigre Uno vs Petey Williams - *** i 1/4 *

To była chyba jedna z najlepszych walk Tigre Uno w TNA. Zazwyczaj jego botche były bardzo widoczne, a tutaj nie. Dobrze spisał się również Petey Williams, ale to było pewne jeszcze przed walką.

 

Bad Influence vs The Wolves – Ladder Match - **** i 1/4 *

Świetne starciu dwóch świetnych tag teamów. Aż chciałoby się obejrzeć ich dłuższy feud. Zwycięstwo Wilków nie powinno nikogo dziwić, bo to w końcu przyszłość dywizji TT w TNA. Walkę jak najbardziej warto obejrzeć.

 

Sanada vs Austin Aries – 2 out 3 Falls Match - ****

Sanada i Aries dobrze się rozumieją w ringu co pokazali już kilkukrotnie. Ich walki można oglądać cały czas i pewne jest, że nie będą nudzić. Wygrana Sanady i to 2-0 dość zaskakujące.

 

Main Event – Ultimate X Match - ***

Przyjemne starcie na zakończenie gali choć po takim składzie można było oczekiwać znacznie więcej. Zwycięstwo Low Ki raczej nie powinno dziwić biorąc pod uwagę fakt, że miał on przybyć do TNA na stałe. Trocha mało akcji na linach, ale w ostatnich Ultimate X Matchach było to normą.

Warto zobaczyć filmiki między walkami. Od razu przypominają się wspaniałe walki, które mogliśmy dawniej oglądać.

 

Ogólnie ONO wypadło nieźle biorąc pod uwagę fakt, że to ONO.

1 miejsce w typerze TNA w 2011 r

 

http://total-nonstop-action.blogspot.com/ --> najlepszy blog o TNA

 

Fan wrestlingu od 25.02.2005r

 

Reprezentant TNA Originals

  • 5 tygodni później...

  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

World Cup of Wrestling 2014

James Storm vs Eddie Edwards Bardzo ciekawy opener. Zdecydowanie spore brawa należą się Eddiemu, który nie dość że zrobił większość dobrych akcji w tej walce i w dodatku wygrał, choć wydawało się że Strom ma go już przygotowanego do wykończenia. Ta walka miała wszystko co powinna, czyli skoki za ring, dobre tempo i trochę dramaturgii. Jeśli inne starcia będą podobnie dobre to zapowiada się całkiem fajna gala.

 

Gail Kim vs Madison Rayne Kobiety pojawiły się w karcie dość wcześnie i zrobiły standardowo dobry pojedynek. Jakichś wybitnie interesujących akcji nie było, ale potrafiły mnie zainteresować swoimi wyczynami, a to się liczy najbardziej. Tym razem wygrała Gail i w sumie mnie to cieszy, bo na przestrzeni całej walki była jednak trochę lepsza od Madison.

 

BroMans vs Mr. Anderson & Sanada Trochę walki, trochę komedii, ale razem wyszło to całkiem zjadliwie. Anderson i Sanada jako zespół prezentowali się dobrze i często przez dłuższy czas mieli dużą przewagę nad rywalami. Niestety DJ Z tak się bał o laptopa, a finalnie sam rozwalił go o plecy Andersona i pomógł swoim w wygranej. Kurcze, dlaczego zawsze jak ktoś nie umie tańczyć a ma to zrobić to wybiera taniec robota. Dobrze że ten Sanady nie trwał zbyt długo. Drużyna EC3 ma już dwa punkty, a to przecież nie może się skończyć tak oczywiście i pewnie później zaczną seryjnie przegrywać i finalnie spadną na dalszą pozycję.

 

Bobby Roode vs Eric Young Ciężko będzie o lepszą walkę na tej gali. Bo jak oni dwaj spotykają się w ringu to musi wyjść z tego coś dobrego. No i było tak również tym razem, a drużyna EY już remisuje z drużyną EC3. Co do walki to było naprawdę dobrze. Pomijając momenty, w których leżeli w duszeniach czy innych dźwigniach, to stale coś się działo, a pod koniec trudno było ocenić kto to wygra, bo raz jeden miał szanse odliczyć rywala, a zaraz drugi. Muszę przyznać że dla takich walk warto oglądać gale ONO, bo na tygodniówce nie dostaliby tyle czasu, a ;rzez to wrażenie mogłoby nie być aż tak dobre.

 

Kurt Angle vs Magnus Widać jak dawno to było nagrywane, skoro Kurt miał tutaj swoją walkę. Miało być kapitan kontra kapitan, ale Ethan wymiękł i wysłał Magnusa do boju. W sumie szkoda, bo przynajmniej z EC3 to byłaby walka z jakąś podbudową, a tak to było tylko zwykłe starcie o punkty. No i lepszy okazał się Kurt i zdobył w końcu jakieś punkty dla swojej drużyny. Walka była przyjemna w oglądaniu, bo nie trwała zbyt długo, a Kurt zdążył w tym czasie wykonać sporą liczbę swoich rzutów żebym mógł sobie przypomnieć że być może przez długi czas lub nigdy nie zobaczę go już w ringu TNA jako czynnego zawodnika.

 

Angelina Love vs ODB Czyli ostatnia poszlaka w poszukiwaniu żony EY zawiedzie detektywów na tą galę i odkryją też jej próbę zdrady, bo przelizała się z sędzią, ale nie doszło do niczego więcej bo sędzia był stary i choć chciał to nie mógł i padł na serce, Do przewidzenia, bo wcześniej można było podejrzewać jakiś atak serca na sam widok jej falujących sylikonów. No ale przynajmniej było wesoło. Walka natomiast była średnia, nic znaczącego oprócz ciągłych prób interwencji ze strony Velvet Sky nie było.

 

Davey Richards vs EC3 Bardzo dobra walka, głównie dzięki Richardsowi. Zaaplikował rywalowi sporo mocnych akcji, skakał na niego i po nim, ale niestety finalnie poległ. Jednak Kurt powinien być z niego zadowolony, bo Davey zastosował ankle lock, choć nie udało mu się nim skończyć walki. Mimo wszystko zrobili dobre show, choć ktoś mógł krzyknąć na te fanki Ethana, które miały tak piskliwy głos że musiałem ściszyć telewizor żeby nie ogłuchnąć...

 

Sam Shaw & Kenny King vs Gunner & Bully Ray Szału nie było, ale i tak gorszej walki się spodziewałem skoro brał w niej udział Shaw. Ale przynajmniej zwycięzca był do przewidzenia, bo nie wiem jak bardzo Kenny i Sam musieliby się postarać żeby dać radę wygrać z reprezentantami drużyny EY. W sumie nie było akcji godnych wspomnienia, no może prócz tego że Gunner i Bully próbowali przez chwilę zapomnieć o Devonie i zrobić akcje Teamu 3D. Choć nie bardzo wiem po co Bully chciał stoły, skoro nie poczynił żadnego kroku żeby z nich skorzystać. A krzykniecie dla krzyknięcia mija się trochę z celem.

 

5 on 5 Elimination Match Dobra walka i odpowiednie podsumowanie całej gali, która moim zdaniem stała na wysokim poziomie. Cieszy wygrana teamu EY, choć Ethan w pewnym sensie mu ją zafundował, bo Eric był w mniejszości a EC3 zagrał nieczysto i został zdyskwalifikowany, przez co konkurencyjny team miał łatwiej i Young mógł skończyć Magnusa. Podobała mi się rola kobiet w tej walce. Gail Kim chciała walczyć z Bully'm, a ODB też całkiem długo przebywała w ringu. Oczywiście ta walka była najlepsza na tej gali, ale cały World Cup trochę się minął z celem, bo nie było żadnego teamu złożonego z samych obcokrajowców. Tutaj po prostu połączono zawodników według programów wtedy toczonych i tego czy ktoś jest dobry czy zły. Kiedyś jednak było bardziej międzynarodowo.

28054889252fa02dfba372.jpg


  • Posty:  1 955
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.11.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

World Cup of Wrestling

 

Prawie 30min gali zabrało wybieranie składów i kiedy szykowałem się na kolejnego zakalca spod znaku One Night Only (po karcie nie zapowiadało się nic wybitnego), dostałem całkiem zjadliwe PPV.

 

Gala musiała być nagrywana w maju lub w czerwcu. Angle połatany na wszelkie możliwe sposoby jeszcze był zdolny do walki i toczył wtedy feud z EC3, o czym także i tutaj nie omieszkali wspomnieć. Widać było, że Kurt się trochę oszczędzał i wykręcił wspólnie z Magnusem typowego średniaka, ale biorąc pod uwagę, że to tylko ONO i jego stan zdrowia jest daleki od optymalnego, nie oczekiwałem niczego więcej.

 

Eric Young, jak na aktualnego mistrza przystało, musiał zdobyć punkt dla swojego zespołu (fajna walka z Roodem. Między Kanadyjczykami jest chemia i to ich kolejny wspólny występ na dobrym poziomie), a jego drużyna ostatecznie okazała się najlepsza w całym turnieju (booking typowy dla survivor series matchu, ale przynajmniej końcówka, kiedy EY został sam mając naprzeciw siebie dwóch heeli, została rozpisana mądrze).

 

Tradycyjnie nie zabrakło również komediowych akcentów, ale tym razem nie były one dziełem Spuda i nie kupiłem motywu z DJ Andersonem i tańczącym Sanadą (straszny sztywniak z tego japońca).

 

Najlepsze walki wykręcili członkowie Wolves i to nie przypadek, bo kolejny raz okazało się, że zawodnicy wywodzący się ze sceny indys poważnie traktują każdy swój występ (wcześniej Young Bucks na dwóch galach wykręcali najlepsze walki, nie wspominając o zawodnikach zapraszanych na show poświęcane X Division). Edwards ze Stormem już w openerze wysoko zawiesili poprzeczkę wykręcając wyrównane starcie pełne kontr i ciekawych akcji. Wreszcie zobaczyłem na ONO jakąś dramaturgię i efektowną końcówkę, bo kiedy Storm już miał Eddiego gotowego na dobicie, ten wyszedł spod opresji. Poziom tej dwójki powtórzyli w środku karty Richards z EC3. Ex-Bateman nie jest ringowym wirtuozem i to Davey wybił tą walkę ponad przeciętność, ale Carter zaprezentował kilka nowych akcji i może to starcie zaliczyć do swojego najlepszego występu na ringach TNA.

"Even the man with three H's would be proud of the way we buried this young, promising talent." - Broken Matt Hardy (Total Nonstop Deletion 15.12.2016)
  • 1 miesiąc temu...

  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Przejrzałem Knockout Knockdown i ze względów wizualnych, było to jedno z lepszych ONO. Fajnie zobaczyć znane Panie, które borykają się w mniejszych fedkach. Scarlett vs Angelina, Velvet vs Reby, Maxine (bardzo dobrze wypadła na mikrofonie) vs Taryn, Kim vs Veda, to w końcu mokre marzenia nastoletnich fanów TNA. Szkoda tylko, że to PPV burzy tę otoczkę wokół Havok, ale podobało mi się, że "zółtodzioby" zostały zestawione z KO.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie oglądałem ONO z Knockouts w roli głównej w całości. Sięgnąłem po nie tylko dlatego że miała tam walczyć Veda, której jako zawodniczki chyba jeszcze nie widziałem. Fajna z niej laska, a i jak się okazało w ringu też jest dobra, a rywalkę dostała z wysokiej półki, bo dostać walkę z Gail to nie jest byle co.

 

Fajny był motyw ze znalezieniem sobie dziewczyny przez Spuda. Ale jeszcze lepsze było zerwanie, gdzie nawet sędzia się z niego śmiał. No ale takie motywy sprawiają że warto oglądać ONO, bo są zabawne i niespotykane na Impactach.

 

Miło było zobaczyć walki zawodniczek TNA z divami z innych federacji. Większość kojarzyłem i nawet w segmencie w którym je poznawaliśmy wypadły spoko. Pierwszej edycji tej gali nie oglądałem, ale nie żałuję że sięgnąłem po dwójkę bo okazała się całkiem dobra.

28054889252fa02dfba372.jpg

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Knockouts Knockdown nie było takie złe :D Fajnie zobaczyć parę kobiet z Indysów naprzeciw gwiazd TNA. Ale ważnym elementem show byli też ECIII i Spud, dobra komedia. I smaczki typu "Have we met?" Batemana do Maxine :)

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Lewis Carlan 23 lutego All Japan Pro-Wrestling zorganizowało finałową galę touru EXCITE SERIES 2026 w Ota City General Gymnasium. AJPW podało frekwencję na poziomie 2237 osób. Na karcie znalazły się trzy walki o pasy oraz długo wyczekiwany powrót Rei Saito po kontuzji. Głównym daniem była obrona AJPW Triple Crown Title, w której Kento Miyahara zmierzył się z Jun Saito w ramach piątej obrony pasa. Miyahara pokonał Saito dokładnie pięć miesięcy wcześniej, 23 września 2025 roku, rozpoczyna
    • Grok
      Ostatni odcinek WWE Raw przed nadchodzącym Elimination Chamber odbędzie się dziś w State Farm Arena w Atlancie, w stanie Georgia. Program zawiera hołd dla rodowitego Georgijczyka AJ Stylesa, który został zmuszony do przejścia na emeryturę po porażce z Guntherem na Royal Rumble. Styles nie pojawił się na TV od tamtej pory. Dzisiejszy odcinek wyłoni ostatnich uczestników Elimination Chamber w męskich i damskich triple threat matchach. Męski starcie obejmie Jey Uso, Bronsona Reeda i The Origina
    • Grok
      Paul Heyman stawia poprzeczkę wysoko dla Austin Theory. W wywiadzie z Busted Open Heyman porównał najnowszego członka The Vision do jednej z największych gwiazd w historii WWE. Zwrócił uwagę, że chłopak ma odpowiedni rozmiar i dyscyplinę, by stać się wielką gwiazdą. „On jest jak Shawn Michaels, kiedy Shawn Michaels był w The Rockers” – oświadczył. „Przepraszam Austin Theory, jeśli to zbyt niska poprzeczka. Dlaczego nie? Dlaczego nie? Jeśli ten chłopak nie potrafi zrozumieć, co robi źle, i po
    • Grok
      Taka Michinoku stoczy walkę o tytuł w marcu podczas rzadkiej wizyty w Stanach Zjednoczonych. Miesiąc temu Michinoku — który spędził lata walcząc w USA, gdy występował dla WWE pod koniec lat 90. i na początku lat 2000. — ogłosił, że będzie w stanie Indiana 27-28 marca i chciał walczyć. Black Label Pro ogłosiło właśnie, że Michinoku zmierzy się z Kevinem Ku o BLP Championship na ich evencie Squared Circle Expo IV w ten weekend. NOWE POJEDYNKI OGŁOSZONE Kevin Ku obroni Black Label Pro Champion
    • Grok
      Zeszłotygodniowy odcinek AEW Dynamite przyciągnął średnio 692 tys. widzów na TBS – to wzrost o 14,6 proc. w porównaniu z poprzednim tygodniem. To najlepsza widownia programu od 6 sierpnia zeszłego roku. Dynamite utrzymał wynik 0,12 w demo 18-49, taki sam jak tydzień wcześniej. To drugi najlepszy rezultat w tej grupie od gali Grand Slam Mexico we wrześniu. Program rywalizował bezpośrednio z Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi na NBC, Peacock i USA Network, a mimo to zajął 6. miejsce w primetime
×
×
  • Dodaj nową pozycję...