Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

EWF Wrestlepalooza CXI


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  426
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.03.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Wrestlepalooza już jest. Dziękuję drogiemu współpracownikowi, który jak zawsze zapewnił dzielne wsparcie przy tworzeniu walk. Zapraszam do czytania i komentowania gali. Recenzje są jak zawsze mile widziane i sprawiają, że raduje się me serce, więc piszcie je długie i obfite. Tak, wiem, walki nie będzie się czytało emocjonująco, bo w zasadzie na podstawie eRPów idzie łatwo przewidzieć kto wygrał. To jednak nie moja wina, że w ostatnim czasie roster zaczyna się kruszyć i z gali na galę sytuacja wygląda coraz smutniej. Dziękuję wszystkim, którzy oddali swe eRPy, bo w zasadzie tylko jedna walka była w pełni pod względem eRPowym obsadzona, a trafiła się nawet taka zupełnie bez eRPów. Wszystkie literówki, błędy i nieścisłości zostaną poprawione na dniach. Pozdrawiam i życzę miłej lektury.

 

 

 

 

Game, imp. div. avg.

Edytowane przez Robespierre

5624562044dc465af79c51.jpg

  • Odpowiedzi 9
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • nasjazz

    3

  • ajfan

    2

  • Grishan

    2

  • Robespierre

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W związku z okolicznościami zaistniałymi na gali BŁAGAM, abym nie został zestawiony w zbliżającej się karcie z Sebą. Mam ładny streak, po co go psuć?
Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg


  • Posty:  502
  • Reputacja:   14
  • Dołączył:  17.08.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Może to kwestia nastawienia, ale jakaś taka melancholia wyzierała z kątów Bytomskiej "Paloozy". Roster wykrusza się systematycznie, erpów coraz mniej... czyżby Nas zaraził mnie swoim programowym defetyzmem?

 

Nie, jednak nie :lol:

 

Gala jest dobra, po prostu. Radochy z lektury miałem mniej niż poprzednio, ale i tak pozostaje jej wystarczająco dużo, żeby czuć się w pełni usatysfakcjonowanym. EWF daje radę. Bardzo daje radę.

 

"Antipalooza" to ciekawa inicjatywa. Zobaczymy, w jakim kierunku podąży.

 

Skoro o ciekawych inicjatywach mowa - potencjał "Gula u Ghula" powinien być wyciśnięty do ostatniej kropli. Bo to fajna inicjatywa jest.

 

Wykruszanie się rosteru do smutna sprawa, ale przynajmniej jest to robione w odpowiedni sposób. Ostatnio mieliśmy godne acz melancholijne odejście Vaclava, teraz Książę bryzgał krwią aż miło, dając SR-Crazy'emu powód do sprawiedliwej pomsty. Nawet Max G. Graves nie zniknął ot tak, ale został porwany - tutaj jednak nasuwa się niepokojąca refleksja, że skoro Somalijski Pirat uprowadził go, jakby ten był tankowcem, to kto wie, co jeszcze czeka biedaka? Strach pomyśleć. Tak czy tak - ten element gali jest zdecydowanie na plus.

 

Walki trzymają poziom, ale tak na prawdę tylko jedna pozostanie mi w pamięci na dłużej - chodzi oczywiście o Złomowisko Match, który przykuwał uwagę z kilku powodów. Po pierwsze, rodzaj walki był ciekawy sam w sobie. Po drugie - starcie zostało przeprowadzone z ułańską wręcz fantazją (samobójcza kolizja wołgi i syrenki była po prostu cudna. I jeszcze ten okrzyk Szakala :lol: ). Uwielbiam takie starcia i mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości Franko będzie miał szansę wziąć udział w czymś podobnym. Po trzecie, w pojedynku wzięli udział zawodnicy których zwyczajnie lubię, i których erpy czytało się z uśmiechem na twarzy. Z całym szacunkiem dla Main Eventu i jego uczestników - to była walka gali ;)

 

A, właśnie - Main Eventerzy. Konflikty pomiędzy nimi rozwijają się naprawdę ciekawie i zaczynam liczyć na konkretne pojedynki w karcie "Kwietniowej Anarchii".

 

Psycho to jednak okrutny człowiek jest - za ten paskudny żart z Gangstą powinien smażyć się w piekle :twisted:

 

Cóż jeszcze? Franko prezentuje się dobrze, więc siłą rzeczy jestem zadowolony. Widać też, że komentarze po poprzedniej "Paloozie" miały wpływ na obecną. Trzeba uważać, co się pisze :lol:


  • Posty:  117
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wspanala gala, czytalo sie ja bardzo przyjemnie i szybko. Pasjonujace walki, ciekawe segmenty i jedyny w swoim rodzaju Tony Toster Hoganski zapewniaja godziny fenomenalnej rozrywki.

Zaczelo sie wszystko od wspanialej Antypaloozy, mlody Castro maci i to jest dobre. Imperator nakreslil wspanialy portret psychologiczny tej postaci. Nie zapominajmy o scenie z "Syczerem", byla piekna, dwaj panowie i ten kaptur (no i "to ja").

Ghul zasluguje na pusha i ciesze sie, ze wygral "swoja" walke. Dobrze, ze cieszyl sie z publicznoscia, tego brakowalo w EWF, tej interakcji z kibicami.

O Sebie i spiewaniu nieoryginalnego hymnu nie musze chyba wspominac. Zal mi troche pana z NRD, mogl byc ciekawa postacia i jednoszesnie tragiczna ze wzgledu na swoja przeszlosc!

Segmenty z Szakalem bardzo ciekawe, ostatnio mnie nudził swoją zajebistością, ale dziś bardzo mi się podobał (szczególnie sceny z negocjatorem oraz przemowa o azjatach).

Wysypisko mecz fenomenalny, a na nastepnej paloozie kamienica, widac, ze sie dzieje w wrestlingu.

Jankobus byl dokladnie taki, jakim go sobie wyobrazalem.

Biedny Rostowski, stoi z boku...

hurricanrana, hurricanrana, hurricanrana

Jimmy Floyd Hasselbaink dziekuje za Paramaribo!!!

6886753384ab4cd8908084.jpg


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Po pierwsze, gdyby nie to, że zbliżamy się do KA, po tej gali pomyślałbym, że niebawem miejsce może mieć kolejne War Games. Castro próbuje przeciągnąć na swoją stronę Scythera, coraz więcej osób jest niezadowolonych z rządów Janka (ja też powinienem być, w końcu to SR dostał WT shota :P) i sądzę, że niebawem zawiążą się jakieś dwa obozy walczące o wpływy. Oczywiście opowiadam się po stronie obecnego Komisarza, bo mimo, że jest nieudolny to nie przybiera pozy Tomka Lisa i nie udaje, że nieudolny nie jest. :P

 

Co do emocji, trochę ich brakło, faktycznie. Miło jest zwyciężać, ale lepiej jest zwyciężać dzięki wyższości swojej erpozy nad czymś, a nie nad niczym. Żałuję niezmiernie, że Scy nie napisał, bo patrząc obiektywnie na to co zrobiliśmy z Szaleńcem, czytałbym to z pewnym napięciem.

 

Bardzo poruszyła mnie także historia Seby, biedny to chłopak, nie dość, że przegrał to przeszła jeszcze na niego klątwa smutnego Vaclava. Gdyby nie było to EWF, wróżyłbym przedstawicielowi Ragnaroku wielki sukces, być może wyznaczał nawet na pogromcę Toola, ale niestety. Tutaj smutek nie jest doceniany, tutejszemu bookerowi serce nie pęka patrząc na obraz postaci wyjącej do księżyca, nie potrafi ona czytać między wierszami, doceniać głębokich metafor, potęgi Luny. Zatrważające i pogrążające, szczególnie dla biednego Seby. Chłopaku, uciekaj póki możesz! Uciekaj, tam gdzie czekają na Ciebie wielkie zaszczyty!

 

Smutno mi, naprawdę, szczególnie że chciałem pomóc, intencje miałem szczere, ale Seba woli iść swoją drogą. Do tej pory był awangardą dla awangardy, a teraz? Idzie już dawno wydeptaną ścieżką, która w EWF prowadzi tylko do upokorzeń.

 

Z rzeczy mniej istotnych natomiast, Bryndza nieźle wkomponował się w zespół komentatorski. Wkomponował się na tyle, żeby nie przeszkadzać. Zupełnie go jakoś podczas tej gali nie zauważałem, co jest dobre, dla całego EWF.

 

Nadal z rzeczy mniej istotnych, ale wzruszających, podobnie jak nad losem Seby, płaczę nad przeszłością Maxa G. Gravesa, biedaczysko, miał u stóp cały świat, a skończył tak podle, jako wrestler. Czy można sobie wyobrazić gorszy koniec? Mam nadzieję, że w Somalii zrobi karierę i zdobędzie rozgłos, co najmniej na miarę walk zaginionych w Libii.

 

Żeby natomiast nie słodzić, co jest już pewnym zwyczajem, powiem co mi się nie podoba. Jest to jedna rzecz, dla mnie w gruncie rzeczy nieistotna, mianowicie ten cały Joshua Chan. Mam nadzieję, że ten angle do czegoś doprowadzi, bo na dobrą sprawę gdyby wyjąć z tych segmentów Szakala, to niewiele dobrego by pozostało. Były Komisarz ratował je i wciągał na wyższy poziom. O ile specyfika postaci Bidama jeszcze do tego motywu z real action pasuje, to Franko wychodzi niestety na błazna (nie wiem, takie jest moje odczucie, może sam się wypowie?). Nie jest to belką w moim oku, bo się mnie nie tyczy. Swoją postać traktuję z przymrużeniem oka, co widać w erpozach i bardzo odpowiada mi to co się dzieje na galach. Butcher natomiast chyba nie jest typem typa, który do takich zabiegów pasuje. :P

 

Co jeszcze? Podoba mi się angle z Toolem, z jednej strony buduje jego postać, a z drugiej daje mi szeroki zakres możliwości w interpretowaniu tego zachowania w erpozach. Oby tak dalej! :)

 

Cieszę się bardzo, że mój feud ze Scytherem nabiera rumieńców, to dobry przeciwnik. Liczę, że opowie się po stronie Castro a ja będę mógł utrzeć nosa tej kanalii szkodzącej dobru federacji. :P

Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg


  • Posty:  502
  • Reputacja:   14
  • Dołączył:  17.08.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Łapy precz od Wellingtona - trochę plącze się pod nogami, ale dzięki niemu konto Butchera jest systematycznie zasilane, co usprawiedliwia obecność tej postaci aż zanadto dobrze. Banda Azjatów w żaden sposób Rzeźnikowi nie przeszkadza, bo po pierwsze to jemu nic nie przeszkadza, a po drugie na tle tego całego zamieszania Franko jawi się jako prawdziwa oaza spokoju i normalności. Co jest jak najbardziej słuszne. I całkiem zabawne :D

 

W moim odczuciu Franko i Bidam świetnie do siebie pasują. Mają podobne spojrzenie na świat i chyba nieźle się rozumieją. A od błazenady jest Bidam, a nie Franko - przynajmniej w teorii, bo w praktyce jest to nieco bardziej skomplikowane. Nadal sądzę, że kurczakożerca to idealny materiał na niezłego psychola. Niby jest taki milutki, zabawny i pozytywnie zakręcony, ale czasami wychodzi z niego coś nieopisanie złego - na razie widzę to głównie w erpozach, ale zdarzało i w trakcie gal. Na dzień dzisiejszy mistrzowie tagów imponują dystansem do siebie samych, czego większości rosteru zdecydowanie brakuje :P A kiedy wchodzą na ring, to ich przeciwnikom jednak najczęściej nie jest za bardzo do śmiechu :twisted:


  • Posty:  1 202
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bardzo podobają mi się działania opozycji. Są opisywane na galach bardzo małostkowo, pobieżnie, wierzę że młody Castro wyjedzie z jakimś asem z rękawa który zwiększy jego szanse na odebranie władzy już niedługo.

 

Ładnie rozkręcają się feudy i storyline'y. To chyba trzecia gala od powrotu, a wszystko jest już zawiązane jakby EWF nigdy nie upadło. wiadomo, że wykruszający się roster krzyżuje wiele planów, ale póki co wygląda to naprawdę nieźle.

 

Kwietniowa Anarchia zbliżająca się wielkimi krokami zdaje się być dobrze podbudowywana. Wszystkie pasy znalazły swoich właścicieli, a na tej gali również niektórych pretendentów.

 

Ghul zyskuje spory push. Czuje w nim potencjał na drugiego Ponurego Grabarza. ten też zaczynał od wygrywania dark matchy, a teraz ma miejsce w ME obok Nasjasza.Show też jest okej, bardzo fajnie to wychodzi.

 

Nadal nie mogę przyzwyczaić się do Bryndzy. Ale to mu się udało:

 

Antoni Bryndza – Sędziowałem jego walki, nie mogłem się go doliczyć.

I na koniec coś komentarza zostawiam cytat Szakala.

 

Szakal (przez megafon) – Kowalski zgodził się na rozmowy! Ugiął się pod presją społeczną! Przybył już zawodowy negocjator (wskazuje na Psycho) i odbędzie się merytoryczna debata nad naszymi postulatami. Wy zostańcie tutaj i pilnujcie porządku.

 

Zaciekawiony związkowiec – A dlaczego on nosi maskę?

 

Szakal (przez megafon) – Bo to kurwa tajny negocjator.

10136801454e08b07ab2e86.jpg


  • Posty:  877
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.01.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Plusy:

*- Świetny Złomowisko Match, takie walki czyta się z przyjemnością. Piszącego ewidentnie poniosła wyobraźnia, a czołowe zderzenie syrenki i wołgi to już kompletnie kosmos. Ewidentnie starcie gali... ba! Kandydat do walki roku.

*- Szakal jak zwykle na fenomenalnym poziomie. Psycho jako tajny negocjator, w ogóle cały segment z strajkiem IMHO skradł gale.

*- "Esmeralda w areszcie" i Super Crazy próbujący oddać niewolnika.

*- Segment ze zmianą miejsca na parkingu. Niby nic, a bardzo fajnie pomyślane.

*- Żart z Gangstą.

*- Motyw z fałszowaniem dokumentów, choć mogli coś więcej nabroić. ;)

 

Minusy:

*- Joshua Chan jest irytujący.... Niestety, trochę nudzą mnie segmenty z jego udziałem. Jak napisał nass, gdyby zabrać z nich Szakala to byłaby słabizna.

*- Zabranie mi shota... :P Niby mam walkę z Psycho, ale właściwie.... co to za walka. Jak Psycho napisze to przegram, jak nie napisze to zgarnę wygraną. Przyszłą Wrestlepalooze - jeśli chodzi o walkę - mogę sobie spisać na straty. ;)

 

Inne:

*- Antipalooza to ciekawa inicjatywa, ale pierwszą "gale" czytało mi się dość średnio.

*- "Wpadnij na gula do Ghula", niby to było dobre, ale czegoś mi brakowało. ;)

 

Bidam – Oni nie żyją.

 

Szakal – Ze wstydu schowali się kurwa pod ziemię!

:lol:

Dont Take it personally.. Im just that much smarter than you...

9753791175058a11dcc0cd.jpg


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Niby mam walkę z Psycho, ale właściwie.... co to za walka. Jak Psycho napisze to przegram, jak nie napisze to zgarnę wygraną.

 

Istnieją jednak historyczne przypadki, kiedy Psycho poległ oddając erpozę. :P

Tak czy inaczej, mówiąc całkiem już poważnie, masz może przyszłą Paloozkę spisaną na straty, ale jeśli Psycho jednak nie napisze i zostanie zwolniony, będziesz miał materiału do wałkowania na 50 erpoz, nieczęsto się zwalnia main eventerów. :) Ja to mam dopiero pod górkę, żeby dostać WT muszę przegrać, tutaj dopiero trzeba się nagimnastykować. :P

 

Nadal sądzę, że kurczakożerca to idealny materiał na niezłego psychola.

 

Już przestałem się na ten temat z Tobą kłócić, odpuszczam. :P

 

wiadomo, że wykruszający się roster krzyżuje wiele planów.

 

Oj tak, oj tak, zawodnicy znikają jak te libijskie walki.

Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg


  • Posty:  1 202
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Oj tak, oj tak, zawodnicy znikają jak te libijskie walki.

 

Ostatnio nie tylko Seba bierze przykład z Vaclava, przykre to dość ;) .

10136801454e08b07ab2e86.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
    • Jeffrey Nero
      Nigdy nie mów nigdy w wrestlingu...
    • IIL
      AJ'a czeka co najwyżej transfer do TNA. Byłby to generalnie genialny pomysł - przegrana z Guntherem na Rumble i "odejście" od WWE, ale za to definitywne zakończenie kariery w ich rozwojówce. Styles mógłby zdobyć tam w poetycki sposób jeszcze raz główny pas, itd i pojawić się kilka razy w tym roku, co bardzo wywindowałoby ten brand do góry.  Na AEW i walkę z Omegą oraz reunion z Bucksami nie ma szans.  
    • Jeffrey Nero
      Tak tylko to wrzucę   
    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...