Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Matematyka to królowa nauk


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  5 936
  • Reputacja:   41
  • Dołączył:  04.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Mała hala gdzieś na Górnym Śląsku prezentująca kurnikowy charakter. Słabe oświetlenie w obiektu praktycznie uniemożliwia nakręcenie dobrego jakościowo materiału, zatem to co oglądamy charakteryzuje się kolorystyką zgniłej żółci i prześwietlonym obrazem. Publiczność stanowi głównie ukryta opcja niemiecka, niestety nie jesteśmy wstanie odczytać większości wesołych transparentów... no może oprócz jednego: "Szakal to huncwot i rojber!". Jeśli już piszemy o łysym to jest on na ringu i okłada niesamowicie swojego rywala. Szakal pokazuje publiczności łokieć i wiadomo, że czeka nas "Elbow Hit". Były komisarz odbija rywala od lin i pakuje go na łokieć... rywal utrzymuje się na nogach... Szakal uderza, więc tą kombinację ponownie... i po chwili jeszcze raz i jeszcze raz... coraz szybciej... aż rywal pada na ring. Szakal odchodzi nie oglądając się za siebie. Emanuje z niego pewność siebie i to, że rywal się już nie podniesie. W tle sędzia liczy do dziesięciu, a Szakal idzie spokojnie w stronę wyjścia. Sędzia wyliczył już 6 razy, a my oglądamy jeszcze małą pyskówkę z jednym z fanów, który krzyczał coś niepochlebnie do łysego.

 

Szakal - Ukrócimy kiedyś te wasze wysokie emerytury i kosmiczne odprawy. Poznacie twardą rękę senatora.

 

Szakal jeszcze pokazuje wszystkim nieprzychylnym "gest kozakiewicza" i wychodzi z hali na korytarz. Zanim jednak złapie go Vesna od wywiadów to trzeba przyznać, iż nie cała hala była przeciwko Szakalowi. W trakcie jego walki było wyraźnie słychać okrzyki "Kurwa! Kawy! Kurwa! Kawy!" albo "Halogen! Halogen!" (To chyba była jakaś grupa z śląskiego klubu poezji, bo mieli swetry i okulary).

 

Vesna Obrenowić - Komisarzu! Komisarzu!

 

Szakal - Były komisarzu! Teraz mów mi "Wrestler-Legenda".

 

Vesna Obrenowić - Sędzia właśnie wyliczył do 10, wygrałeś tą walkę.

 

Szakal - Toż to mi kurwa niespodzianka, prawie taka jak miłosne tango Palikota i Kwaśniewskiego. Taki czerwony walczyk. Tak jak przed chwilą na ringu, co widać po moim łokciu (kamera wskazuje na zakrwawiony łokieć Szakala), który ścieka młodą mołdawską krwią. Po tym Bidaku... Bidumie... no tym od kurczaków, to już nie ma co zbierać.

 

Vesna Obrenowić - Ależ to nie była walka z Bidamem.

 

Szakal - Jak to kurwa nie?

 

W tym momencie na korytarz wchodzi niedoszły przeciwnik łysego. Ma on cała zabandażowaną głowę. Gdy tylko widzi Szakala to zaczyna uciekać, jednak były komisarz szybko i wprawnie łapie go za chabety i przyprowadza przed kamerę.

 

Szakal - No jak to kurwa, to on! Zobacz na te Mołdawsko-mongolskie rysy twarzy!

 

Vesna patrzy się na zabandażowanego wrestlera i widzi tylko jego przestraszone oczy, cała reszta jest zakryta.

 

Vesna Obrenowić - Nie widzę dokładnie, ale dziś miałeś walczyć z (tutaj pada ksywa jakiegoś zawodnika klasy C w EWF) i to chyba on. Z Bidamem walczysz na Wrestlepaloozie w Bytomiu.

 

Szakal (przyciskając jobera do swojego ramienia) - Słyszysz bidak, będziemy jeszcze walczyć za kilka dni! Cieszysz się?

 

Na twarzy "bidaka" maluje się strach, a oczy wskazują na niemy krzyk.

 

Szakal - Zobacz jak się cieszy. Dwa razy spotka go przyjemność walki z legendą. (Szakal przyciska do nieco mocniej do Siebie i puszcza po chwili) Przyda mi się kolejny sparing, jestem teraz posiadaczem pasa muszę być w formie. "Bidak" to dobry partner, dzisiaj się nawet trochę spociłem i może odpuszczę wieczorny basen. Muszę pracować, aby nie zastały mi się mięśnie. Dodatkowo warto bronić pasa co pewien czas, w biografii później napiszę iż byłem walczącym mistrzem. Już to widzę (Szakal roztacza wizję swojej przyszłej biografii, a "Bidak" zaczyna się powoli wycofywać), ten rozdział o FTW i o tym jak nie unikałem wyzwań. Epicko stawiałem czoła każdemu przeciwnikowi i każdy miał szansę z legendą. ("Bidak" jest już kilka kroków za Szakalem i wycofuje się coraz szybciej) Nikt oczywiście nie miał szans, ale każdy miał taką romantyczną nadzieję. To takie porywanie się z motyką na słońce, tacy kurwa romantyczni bohaterzy to moi przeciwnicy. Co nie "Bidak"?

 

Dzisiejszy przeciwnik łysego jest już w połowie korytarza i zaczyna uciekać z całych sił. Biegnie tak szybko i chaotycznie, że prawie obija się o ściany i stojące na korytarzu stoły.

 

Szakal - Zobacz jaki szczęśliwy z naszej najbliższej walki, pewnie poszedł się podzielić szczęściem z tym drugim clownem z Mołdawii czy innej dziury.

 

Vesna Obrenowić - Cały czas wydaje mi się, że to jednak nie Bidam był. Z Bidamem jeszcze nie walczyłeś, to jest obecny mistrz drużynowy i były mistrz Daemusin.

 

Szakal - Daemusin, sreamusin. Nigdy nie lubiłem tych azjatyckich nazw, człowiek nigdy nie wie o co chodzi. Za moich czasów był TV title i było wiadomo.

 

Vesna Obrenowić - Co było wiadomo?

 

Szakal - No w sumie nie wiem... (Szakal wygląda na zatroskanego)... żeby się z tym pasem w TV pokazywać? hmm... zagadkowe... Felix to był mądry przywódca, pewnie miał swoje powody i zabrał je już pewnie do grobu. TV to było TV, a Daemusin.. co to kurwa znaczy. Może to TV po azjatycku? A może jakaś zupa koreańska? Zaraz zatelefonuje do Game'a, niech się tłumaczy... on zna te żółte tematy.

 

Szakal wyjmuje komórkę i coś na niej klika.

 

Szakal - Halo! Z Game'em proszę! (z komórki rozlega się jakiś piskliwy głos mówiący po japońsku) Mówisz po polsku? Po polsku, kurwa. Daemusin, kurwa.

 

Szakal (do Vesny) - No nie da się dogadać i jak tutaj żyć... jak żyć? Dobrze, że mi takich pytań nie zadają jacyś hodowcy papryki czy innych pomidorów. (Szakal wzdycha) No dobra, ale o czym my tutaj.

 

Vesna Obrenowić - O Bidamie, ten wrestler tak jakby się rozwija. W 2010 roku był gwiazdą młodego pokolenia, szybki i zrywny na ringu, cechowała go fajna świeża technika. Teraz w 2013 spełnia się w wrestlingu drużynowym. Nie boisz się, że może cię czymś zaskoczyć?

 

Szakal - Rozwija to się moja paprotka. On może najwyżej robić małe kroczki do przodu, zbyt małe jednak aby czymkolwiek mnie zaskoczyć. Zresztą w ulotce od Józefa przeczytałem, że nie pamięta połowy ciosów, to o czym my tu kurwa mówimy. Ile on może mieć szans ze mną? Ja znam 200% więcej ciosów od niego, on swoich ciosów 50% zapomniał. Mam od niego 300% więcej doświadczenia, on swojego już nie ma, bo zapomniał... jego doświadczenie to 10% tego co miał wcześniej. To daje mi przewagę ponad 1000%! Jakbym tylko stał na ringu przez 10min to prędzej czy później wygrałbym tą walkę. Czym on mnie może zaskoczyć? No czym? Roll-upem? (Szakal śmieje się w swój naturalny i specyficzny łysy sposób)

 

Vesna Obrenowić - Mówią, że na złomowisku może się wszystko zdarzyć.

 

Szakal - O właśnie! Złomowisko match tu przynajmniej wiadomo o co się rozchodzi. Oby tylko nie zmienili tego na jakiś Daemusin match! Sądzisz, że przestraszę się przypadkowości takich pojedynków? Mam 250% więcej doświadczenia w takich pojedynkach, przypadkowość i chaos stanowi dla mnie porządek. Myślisz, że jak odnajduje się w naszej rodzimej polityce? Zresztą to będzie dla mnie troszkę sentymentalna podróż, na podobnym złomowisku samochodów znalazłem swoją syrenkę. Uratowałem od pewnej zagłady i odnowiłem. Teraz lśni w moim garażu, lepiej niż nie jeden pas na moim ramieniu. Może i tym razem uratuję jakiś zabytek polskiej motoryzacji. Jestem w tej materii takim kurwa mecenasem. Jakby tam była jakaś ładna stara "Warszawa".

 

Vesna Obrenowić - O właśnie, stolica. Czy Daemusin title to nie kontynuator tradycji PCW Stolica title?

 

Szakal - Możliwe możliwe, gdybym był komisarzem zmieniłbym nazwę tego pasa... ale nie nie.. teraz jestem wrestlerem... wrestlerem-legendą. A Bidam w Bytomiu poczuje jak twarde są maski starych samochodów. Upierdole mu głowę o jakiegoś starego Mercedesa, bo Syrenki czy Warszawy skoda... oj szkoda. Można by tak ładnie odrestaurować (Szakal znów popada w zadumę)... a później zrobić wystawę, albo muzeum... muzeum motoryzacji senatora Szakala pod patronatem Extreme Wrestling Federation. Brzmi epicko. Polecę Józefowi aby sporządził biznes-plan.

 

Vesna Obrenowić - A co z Franko the Butcherem? Nie obawiasz się ataku? Franko stanowi teraz ważne ogniwo w rozwoju Bidama, przypomina mu zapomniane ciosy i stanowi doskonałe wsparcie.

 

Szakal - A ty dalej o tych clownach z Mołdawii, już mówiłem, że to żadne zagrożenie. Nieważne ile by ich było jeden, dwóch, trzech czy cała armia. Taki Franko podnosi szanse Bidama o jakieś 5%, więc co to jest przy moich 1000%. Matematyka nie kłamie, to królowa nauk!

 

Vesna Obrenowić - Wygrasz więc?

 

Szakal - To pewne jak 1 + 1 = 2 !

 

 

---------------------

 

 

Na koniec przenosimy się do więzienia, w którym osadzona jest Dagmara Zielińska. Dagmara posiada o wiele skromniejszą celę jak Esmeralna, ale ogólnie bidy nie ma. Jest gdzie siedzieć, jest jakiś stolik, jest trochę lektury na półkach tylko telewizora nie ma, ale to chyba nie szkodzi, bo Dagmara pochłonięta jest teraz lekturą. Czytanie przerywa odwiedzający Petruellę Szakal. Przyniósł piękny bukiet białych kwiatów (chyba ma ich dużo, bo są łudząco podobne do tych, które dostała Esmeralda).

 

Dagmara Zielińska - Co u panienki Esmeraldy?

 

Szakal - To nie jest jej pierwsze aresztowanie, znosi to z godnością... ma wprawę w takich sytuacjach. Staramy się ją wyciągnąć.

 

Dagmara Zielińska - I mnie, i mnie.

 

Szakal - A tak tak, staramy się was wyciągnąć.

 

Szakal się rozgląda po celi.

 

Szakal - A gdzie telewizor?

 

Dagmara Zielińska - Nie dali, nadrabiam zaległości książkowe.

 

Szakal - To skandal, dzisiaj emitują PSY 3 w odnowionej wersji HD. Nie możesz obcować z prawdziwą sztuką.

 

Dagmara Zielińska - Poradzę sobie.

 

Szakal - Zresztą ta cela, to więzienie to mi przypomina jedną ze scen z filmu. O tak stałem przy kratach i...

 

Szakal zaczyna odgrywać dla Dagmary scenę z filmu PSY 3.

 

Szakal (stojąc przy kratach zamkniętej celi) - Już nie chce mi się z tobą gadać.

 

Szakal (szepcze do Petruelli) - Teraz mówisz "Poruczniku?".

 

Dagmara Zielińska - Poruczniku?

 

Szakal (odchodząc od krat) - Już nie (Szakal odchodzi i udaje, że wrzuca coś do śmietnika).

 

Szakal - O, i tutaj wyrzucałem odznakę do śmietnika.

 

Dagmara Zielińska (trochę nie wie co powiedzieć, ale uznaje że jest sens pochwalić łysego) - Świetna gra aktorska.

 

Szakal - Ma się to jeszcze. Musisz zobaczyć ten film w HD. Idę potrząsnąć tym idiotą, który jest tutaj komendantem. Przyniesie Ci w zębach pilota wraz z telewizorem.

 

Transmisja kończy się… kurwa!

 

© 2013

5030302694ac1c2a0d14d2.jpg

  • Odpowiedzi 0
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Przemk0

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
    • Jeffrey Nero
      Nigdy nie mów nigdy w wrestlingu...
    • IIL
      AJ'a czeka co najwyżej transfer do TNA. Byłby to generalnie genialny pomysł - przegrana z Guntherem na Rumble i "odejście" od WWE, ale za to definitywne zakończenie kariery w ich rozwojówce. Styles mógłby zdobyć tam w poetycki sposób jeszcze raz główny pas, itd i pojawić się kilka razy w tym roku, co bardzo wywindowałoby ten brand do góry.  Na AEW i walkę z Omegą oraz reunion z Bucksami nie ma szans.  
    • Jeffrey Nero
      Tak tylko to wrzucę   
    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...