Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE WrestleMania XXIX PPV (zapowiedź,spoilery,dyskusja)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 442
  • Reputacja:   708
  • Dołączył:  24.07.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Mogę się założyć że Shell Shocked na Henry'm nie wypali

 

Skąd takie przypuszczenia?

 

Po pierwsze nie potrafił unieść Tensai'a (nawet jeżeli była to celowa zagrywka to i tak trzeba brać to pod uwagę).

 

Tyle razy było pisane.. Tensai zajebał.. ludzie, a jakoś kilka dni wcześniej umiał go wynieść? :roll:

 

Po drugie to jest WrestleMania i kto wie czy Skip się nie spali.

 

To fakt, czuć presje.

 

Po trzecie jeden Henry to więcej niż Primo i Epico

 

Primo & Epico - 432 lbs = 196 kg, Mark Henry - 412 lbs = 187 kg - no faktycznie ;)

"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.

15595422535fc185b8ede06.png

  • Odpowiedzi 551
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ghostwriter

    44

  • TakerFanKrk

    32

  • PH93

    28

  • Croos

    26

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mogą sobie zmieniać na DVD, najważniejsze żeby na żywo było Bones. ;)

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  1 131
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Z tego co pamiętam to WM 28 miała aż 5 Theme Song'ów (Good Feeling było głównym ale było jeszcze Wild Ones od Flo Ridy, Metallica, Invincible od MGK i chyba Madonna miała który został użyty pod promo Div). Każdy z nich był użyty do jakiegoś proma ale jako tako można zaliczyć.

 

Pamiętam właśnie Invicible, które jest strasznie podobne do songów z WM 26 i 27 (rapowana zwrotka+jakiś ładny, melodyjny refren), ale było po prostu słabsze. Good Feeling akurat było tylko dlatego, żeby Flo Rida przyciągnał więcej widzów. Z reszty podanych utworów pamiętam tylko Metallikę - Memory Remains, chociaż określenie tego jako theme song WM jest trochę na wyrost. Puścili ten kawałek tylko raz, gdy opuszczali klatkę (najbardziej trzymający w napięciu moment WM 28 xDD).

 

I może właśnie w tym miejscu WWE robi błąd - zamiast wybrać jeden utwór, który rozwali wszystkich swoją zajebistością, klimatem i w ogóle wszystkim, czym się da, to WMka ma milion theme songów, każdy z innej planety, każdy puszczany w innym momencie. I potem wychodzi w praniu, że nikt nie pamięta żadnej piosenki, wszystkie były chujowe i średnio się nadawały, a puszczono je w ciągu całej gali zaledwie raz przez 5 sekund w jakimś promie.

 

Pamiętam jak ładnie wpasował się w klimat Wrestlemani X-7 Limp Bizkit - My Way czy w późniejszych latach Drowning Pool. Na XXV mieliśmy AC/DC .Moim zdaniem ich piosenki dobrze pasują do klimatu tej gali.

 

Trochę zasługa tego, jaka muzyka w danej chwili jest popularna. Takie AC/DC wiadomo - obrosło legendą już z każdej strony. Drowning Pool akurat zdobyło popularność dzięki kawałkowi "Bodies", które jest w co drugim filmiku na YT :D. Limp Bizkit akurat w latach 1999-2000 zdobywało popularność, więc użycie ich kawałka zawsze mogło przyciągnąć więcej osób.

 

Czemu by nie mogli ich zaprosić. Nie wiem jaki jest obecny status zespołu, ale myśle ,że dla takiej federacji jak WWE nie byłoby to trudne. Było już Motorhead,POD ( o ile mnie pamięć nie myli ) więc czemu nie AC/DC i gwiazda jakiegoś porządnego formatu.

 

Motorhead z tego co pamiętam był, ale z powodu zagrania wejściówki dla HHH. Limp Bizkit też było i grało Rollin przy wejściu Takera. Ale zawuaż jaka wtedy była era w WWE i czego ludzie słuchali. Rok temu zaprosili Flo Ridę, bo był na topie. I jakoś nie widzi mi się, żeby teraz nagle zaprosili chociażby takie LB. Po primo - era PG, czyli dzieci słuchające Hanny Montany. Secundo - LB z tego co się orientuję nie wydali ostatnimi czasy płyty, więc nikt oprócz osób obeznanych w temacie muzyki rockowej o nich nie słyszał. Poza tym nikt w rosterze nie ma kawałka, który jest grany przez jakiś znany zespół. Szybki przegląd w pamięci i kojarzy mi się tylko Triple H (Motorhead). Trochę napisałem tutaj chaotycznie, ale mam dużo myśli w głowie na ten temat i sam nie wiem na czym się skupić ;)

 

Hard Rock pasuje lepiej do klimatu wrestlingu niż jakiś Pop/Rap

 

I tutaj Cię zdziwię, bo już o tym pisałem. WM 26 (rock-pop) i WM 27 (pop-rap) miały zajebiste theme songi. To nie gatunek robi różnicę, tylko uczucia i klimat związany z piosenką. Wiadomo, spuściłbym się, gdyby theme songiem został kawałek Iron Maiden, Metalliki czy Motorheada (żeby nie było, mógłbym wymieniać dłużej ;)), ale właśnie utwory z poprzednich WM, których kompletnie nie znałem sprawiły, że poczułem się cudownie oglądając gale.

1047920915357ecfbacc6b.jpg


  • Posty:  34
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.07.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Secundo - LB z tego co się orientuję nie wydali ostatnimi czasy płyty, więc nikt oprócz osób obeznanych w temacie muzyki rockowej o nich nie słyszał. Poza tym nikt w rosterze nie ma kawałka, który jest grany przez jakiś znany zespół.

 

LB teraz pracuje nad nowym albumem. Właśnie wydali pare dni temu nowy singiel "Ready To Go" (niestety feat. Lil Wayne...).

Randy Orton ma kawałek Rev Theory (osobiście bardzo lubię ten zespół). The Miz ma utwór Downstait, całkiem fajny zespół, od czasu do czasu da się posłuchać. Szkoda, że Vince McMahon ma przerobioną wersję No Chance :( Wolę oryginalną wersję od Dope... Zresztą Dope to mój ulubiony zespół zaraz po Lordi, więc nie dziwne, że wolę XD

Anyway, wątpie aby po tym incydencie na SummerSlam, gdzie Fred pokazał fuckera do kamery WWE zechciało z nim współpracy bo PG <3

A niech Jasio wykona swój własny utwór na żywo XDDDD

My Life

My Rules


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

MSMic napisał/a:

Mogę się założyć że Shell Shocked na Henry'm nie wypali

 

 

Skąd takie przypuszczenia?

 

No właśnie? Przecież ta walka (Wędkarza z Henrykiem) jest na dobrą sprawę tylko po to, by marki posrały się z wrażenia jak Głodomór zasadzi właśnie Shell Shocked na swoim przeciwniku.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  613
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

MSMic napisał/a:

Mogę się założyć że Shell Shocked na Henry'm nie wypali

 

 

Skąd takie przypuszczenia?

 

No właśnie? Przecież ta walka (Wędkarza z Henrykiem) jest na dobrą sprawę tylko po to, by marki posrały się z wrażenia jak Głodomór zasadzi właśnie Shell Shocked na swoim przeciwniku.

ja bym tam wolał WSS na Rybacku i ostatni run Marka z WHC.


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

-Raven- napisał/a:

CzaQ napisał/a:

MSMic napisał/a:

Mogę się założyć że Shell Shocked na Henry'm nie wypali

 

 

Skąd takie przypuszczenia?

 

 

No właśnie? Przecież ta walka (Wędkarza z Henrykiem) jest na dobrą sprawę tylko po to, by marki posrały się z wrażenia jak Głodomór zasadzi właśnie Shell Shocked na swoim przeciwniku.

 

ja bym tam wolał WSS na Rybacku i ostatni run Marka z WHC.

 

Nie ma znaczenia co byśmy woleli. Gdyby to miało być zgodne z logiką i feudami, to Wędkarz wojowałby na WM-ce z Tarczownikami, którzy mu napsuli wcześniej sporo krwi. Henryk jest tu tylko po to, by sprzedać finiszer Głodnego i by ten mógł wypaść na jego tle jeszcze lepiej oraz popisać się tężyzną fizyczną.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  876
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Skręca mnie strasznie patrząc na to, jak wygląda promocja tegorocznej WMki. WWE znowu wyszło z założenia, że walki z wielkimi nazwiskami sprzedadzą się same i nie robi nic, aby przynajmniej w jakiś sposób zainteresować tych, którzy mają dosyć "RematchManii".

 

Nie oszukujmy się - Rock vs. Cena prowadzone jest dużo, dużo gorzej niż przy "Once in a Lifetime". To, co miało miejsce na ostatnim Raw, powinno się wydarzyć jakieś dwa-trzy tygodnie temu, a nie na dwa Raw przed ich konfrontacją. Obaj za dużo pieprzą o wzajemnym szacunku, że rywal jest świetny, ale oni są lepsi - bullshit. Dużo bardziej wolałem ich rok temu, kiedy widać było, że się naprawdę nie lubią. Dla mnie promocja ich starcia zaczęła się dopiero w zeszłym tygodniu, ale co w tym dziwnego, skoro mistrza nie było przez trzy tygodnie (?) na gali?

 

Jeśli chodzi o Lesnar vs. HHH, to mam wrażenie, że każda promocja walk Huntera w ostatnim czasie wygląda tak samo - wchodzi do ringu z groźną miną i smęci, choć absolutnie nikogo to nie obchodzi. To Lesnar buduje tę walkę, to on sprzedaje to starcie. Mam wrażenie, że w tej walce będzie niespodzianka i Brock to wygra i odeśle na emeryturę HHH, przynajmniej na jakiś czas. Bo tak szczerze mówiąc... nie chcę oglądać kolejnych walk Tryplaka, gdzie promocja cały czas kuleje.

 

Undertaker z CM Punkiem ciężko było zepsuć, ale potencjał zupełnie nie jest wykorzystany. Ponownie - z mało wspólnej konfrontacji w ringu, Taker z mikrofonem nie powiedział absolutnie nic, co by mogło zainteresować. Ten brawl też mnie jakoś nie grzał, bo pokazał rolę heela w WWE - całe życie w odwrocie. Naprawdę ktoś wierzy w to, że Punk wygra? No nie ma bata.

 

Booking Shield z WWE też mnie ciekawi, ale lubię Tarcze i nie będę jakoś specjalnie niemiły. Szkoda, że przez natłok gwiazd - które i tak są źle wykorzystywane - nie mają czasu, by zaprezentować się z lepszej strony (bo wierzę, że daliby radę). Rhodes Scholars z Sweet T i Clayem pominę, musi być szopka, gdzie grubaski niszczą intelektualistów, podobnie sprawa ma się z Hell No vs. Ziggler & Big E., bo dla mnie ta walka jest stworzona na siłę, by zmieścić te duże nazwiska w karcie. Swoją drogą - sam bym rozpisał rozpad Hell No, każdy z nich zatrzymuje swój pas i na WM dobierają sobie partnerów i wygrany team zostaje z tytułami.

 

Ciężko odnieść się do Ryback vs. Henry, bo zwycięzca jest pewny... Martwi trochę brak stypulacji, nie miałbym nic przeciwko, gdyby panowie porzucali w siebie ciężkimi przedmiotami. Jericho vs. Fandango to dla mnie ciężkie starcie, jako fan Y2Ja, z bólem patrzę na to, jak wdeptują postać Chrisa w glebę. Jeśli chcą, by Fandango był silnym midcarderem, niech podłożą go po wyrównanej walce. Porażka Chrisa będzie dla mnie symbolicznym końcem jego kariery, bo porażka z żółtodziobem na pewno nie sprawi, że w przyszłości Jericho zacznie znowu coś znaczyć w federacji.

 

Swagger vs. Del Rio to kolejna źle prowadzona walka. Teraz już zupełnie olali wątek narodowościowy, idąc w stronę Ricardo, który jest w centrum wydarzeń, a nie Alberto. Totalna głupota z ich strony. Skoro mowa o głupocie, to tajemnicą poliszynela jest dla mnie walka Barrett vs. Miz, która wzięła się w karcie totalnie z dupy. Miz przegrał ileś tam razy z Cesaro, Wade kręcił się z Bo Rotundą i nagle obaj zmierzą się ze sobą... naprawdę WWE?

 

Ponownie - za dużo walk. Poszli w ilość, nie jakość. Najlepsze jest to, że nie mogą się tłumaczyć tym, że niektóre walki są tak słabo promowane, bo mieli duże nazwiska do wprowadzenia. To bullshit, bo wcale tych dużych nazwisk tak bardzo nie wprowadzili (nieobecny Rock, smętny HHH, za późno IMO rozpoczęty feud Taker - Punk). Nie powiem, że obejrzę 3-4 walki, bo obejrzę wszystkie, ale bankowo czekają nas ze trzy krótkie walki, które będą totalnie zbędne.

Two things are infinite: the universe and human stupidity; and I'm not sure about the universe.

11985408557829e91eb351.jpg


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

, które będą totalnie zbędne.

Dla nas tak, ale nie dla WWE czy takiego Brodusa Claya - Co roku WWE ma w zwyczaju, że nagradza niektórych low-carderów występem na największej gali za cały rok pracy - pewnie ma to na celu pokazać innym zerom w federacji, że jeśli będą cały rok dawać z siebie wszystko i nie narzekać to poniekąd spełnią swoje marzenia...

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  877
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.01.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Swoją drogą - sam bym rozpisał rozpad Hell No, każdy z nich zatrzymuje swój pas i na WM dobierają sobie partnerów i wygrany team zostaje z tytułami.

 

Ja bym to rozpisał tak - rozpad miałby miejsce przed największą galą roku, a na WrestleManii zmierzyliby się w single matchu o prawa do pasów tagów tzn. zwycięzca bierze obydwa i może sobie znaleźć partnera, któremu go odda. ;)

Dont Take it personally.. Im just that much smarter than you...

9753791175058a11dcc0cd.jpg


  • Posty:  82
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mnie osobiście boli praktycznie brak stypulacji, prócz walki Huntera i Lesnara.

Mam nadzieję, że spełni się to, że "na Pre-Show będzie można wybierać stypulacje", jak nie, to kicha, większość walk będzie nijaka i faktycznie będzie jak ktoś powiedział - pójdą w ilość, a nie w jakość i czuję, że jedna/dwie walki zakończą się w mniej niż same wejścia do ringu przed walką...


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zawsze na PPV w WWE przeważały Singles match'e. Chyba tylko na WM 22 mieliśmy 5 ciekawych stypulacji i jeszcze MiTB, czyli łącznie 6 walk o różnych zasadach.

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  613
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

-Raven- napisał/a:

CzaQ napisał/a:

MSMic napisał/a:

Mogę się założyć że Shell Shocked na Henry'm nie wypali

 

 

Skąd takie przypuszczenia?

 

 

No właśnie? Przecież ta walka (Wędkarza z Henrykiem) jest na dobrą sprawę tylko po to, by marki posrały się z wrażenia jak Głodomór zasadzi właśnie Shell Shocked na swoim przeciwniku.

 

ja bym tam wolał WSS na Rybacku i ostatni run Marka z WHC.

 

Nie ma znaczenia co byśmy woleli. Gdyby to miało być zgodne z logiką i feudami, to Wędkarz wojowałby na WM-ce z Tarczownikami, którzy mu napsuli wcześniej sporo krwi. Henryk jest tu tylko po to, by sprzedać finiszer Głodnego i by ten mógł wypaść na jego tle jeszcze lepiej oraz popisać się tężyzną fizyczną.

Wiem, że to nie ma znaczenia :D No, ale mogę się podzielić z Wami moimi marzeniami :) Co do tego, że Ryback rozwaliłby shielda w handicapie z no-dq to nie mam wątpliwości.


  • Posty:  234
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.01.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja tylko w dwóch kwestiach. Narzekacie na "Coming home", ale czy ten utwór nie odnosi sie do tego, że WM-ka wraca do Nowego Jorku? Z tego co się orientuję WWE (czy też WWWF) rozpoczynało swoje podboje właśnie w NY w Madison Square Garden.

 

Jeśli chodzi o zapychacze w stylu Brodusa i panienek. Nie rozumiecie chyba idei "takich" imprez. Najpierw jest mocne rozgrzanie publiczności, potem pierdoły, potem znowu coś dużego, a przed samym Main Eventem wrzuca się zapychacz (Brodus i laski, tańczący brodus, walka DIV czy kogoś sławnego (sławnego w stylu Mari Manunos, nie Mike Tyson :D )). Chodzi o to, aby przed główną walką każdy zdążył pójść się odlać, kupić coś do picia, jakąś koszulkę i wrócić na miejsce w pełni gotowy do głównego dania. To taka chwila odpoczynku i trochę podbudowanie niepewności.


  • Posty:  237
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja jeszcze chciałbym nawiązać do tych theme songów. Ostatnio znalazłem to: http://www.youtube.com/watch?v=6uaDJcEBPyQ

i ciekawi mnie czy WWE wykorzysta ten theme. W sumie nawet nie wiem czy jest oficjalny ale dla mnie jest mega. W pełni oddaje atmosferę i klimat WM. Chciałbym by ten theme był oficjalny. Jeżeli nie to Bones. Jest jeszcze jeden - Angels & Airwaves "Surrender -

- który dla mnie też jest niezły, a nikt w temacie nie wspomniał właśnie o nim. Jeśli nie ta piosenka Kevina Rudolfa to niech będzie Bones, które też nieźle wymiata i jak ostatnio patrzyłem, zostaje użyte przy wielu promach karty walki, więc może...A tak z innych WM to wymiatały te z WM 26 i 27. To były mega themy. Ten z 26 podkreślał fajną atmosferę WM a ten z 27 kojarzy mi się z kolorem niebieskim :D a WM 27 była raczej na niebiesko :D Z osatatniej to fajne były themy Invicible, Wold Ones i Metalici. Jednak one nie mają porównania z zeszłymi themami WM'ek.

 

A tak na marginesie, ciekawi mnie jakiego WWE użyje koloru ogólnie do podświetlenia areny. Bo wiem, że na 26 był czerwony, na 27 niebieski a na ostatniej - trudno stwierdzić. Myślę, że był to czerwono biały. WM 30 będzie pewnie filetowa sądząc po logu, a sądząc po logu to najbliższa WM powinna być na niebiesko. Kolory mimo, że nie ważne, ale czasami fajnie podkreślają atmosferę WM. Np. sytuacja podobna do Summerslam z 2012 i 2011 roku. Zawsze Summerslam było klimatyczną galą, szczególnie w 2011 roku (theme song oddał to w całości) a na ostatnim SS w ogóle nie czułem klimatu gali...Mam nadzieję, że na WM będzie czuć klimat...

106454733352d6a8573c2d7.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • KyRenLo
      No cóż, może będzie ku temu okazja Elimination Chamber 2026: World Heavyweight Champion CM Punk vs. Finn Bálor: Przystanek w drodze na WM. Całkiem udany przystanek, bo względnie mi się podobało to, co zobaczyłem w ich programie. Sama walka powinna też wyjść co najmniej nieźle, więc można dać już teraz plus. Ostateczny typ: CM Punk. Women’s Intercontinental Champion Becky Lynch vs. AJ Lee: To Becky Lynch, więc powinienem jak to ja jedynie zachwalać prawda
    • Bastian
      Żegnamy AJ Stylesa i witamy w Hall of Fame. Ruch zrobiony chyba głównie po to, aby AJ'owi przypadkiem nie przyszło do głowy spróbować swoich sił w AEW. Styles szybciej w HoF niż Cena, choć koniec ich karier dzieli raptem kilka tygodni. Jasiu pewnie dostanie główne miejsce za rok lub dwa. Powiało trochę starym TNA na RAW w Atlancie, nostalgia chwyciła, ale na pewno nie zatwardziałych fanów WWE, bo ci na widok Kazariana czy Abyssa nie za bardzo chyba wiedzieli, kim się zachwycać albo scrollow
    • KyRenLo
      Fenomenalny zasłużył: Piękny widok. To teraz niech WWE ogarnie Cenę, żeby go wprowadził, bo to jest chyba najlepsza możliwa opcja.  
    • KyRenLo
      Liv wybrała rywalkę i zaskoczenia nie było, bo być nie mogło. Liv vs. Steph: Brock Lesnar też zawalczy na WM i będzie to Open Challenge. Jacyś wasi faworyci do wyboru? Ja już wspominałem, że Lesnar vs. Femi ze zwycięstwem tego drugiego to jest coś, co chcę zobaczyć i oby WWE poszło w tym kierunku.
    • VictorV2
      Nadgoniłem Smackdown i muszę przyznać...ostatni odcinek oglądałem z uśmiechem. Nie dlatego że content był dobry, ale przynajmniej był entertaining.  Kit Wilson robi niesamowitą robotę. Nie spodziewam się wysokiego poziomu po Smackdown, ale jeśli chcą schylić się bardziej w entertainement to wychodzi to całkiem fajnie. Nawet Oba nie wygląda jak typowy "HULK BIG! HULK SMASH!" tylko ma trochę głębi, tu pożartuje, tu pociśnie Miz'a. Charlotte i Alexa ciągle są świeże i zabawne, ich przyjaźń zas
×
×
  • Dodaj nową pozycję...