Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

EWF Wrestlepalooza CX


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  426
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.03.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Z wielką radością zapraszam do czytania kolejnej Wrestlepaloozy (na żywo z Białegostoku). Dziękuję moim drogim współpracownikom, którzy wsparli mnie przy jej tworzeniu, a także motywowali do owocnej pracy. Poproszę o recenzje, rozbudowane komentarze i pasjonującą dyskusję czym gala była, czym nie była, a jak być powinna, co należy poprawić, a kogo zwolnić. Odwagi! Wiem, że ostatnio zapowiedziałem zamieszczenie nowych regulacji na temat spóźnień (ale ostatecznie o nich zapomniałem), tym razem na pewno się pojawią. Pozdrowienia. To tyle.

 

 

EWF Wrestlepalooza CX

 

 

Game, imp. div. avg.

Edytowane przez Robespierre

5624562044dc465af79c51.jpg

  • Odpowiedzi 15
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • nasjazz

    4

  • Grishan

    3

  • ajfan

    2

  • Anapolon

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  117
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak można tak zaciekle i zajadle atakować rzad? To się nie godzi i jak prawdziwy Euro-obywatel jestem oburzony. Odmawiam czytania tego ciemnogrodzkiego paszkwilu.

Szakal pokazał, że jest w gazie, on mógłby osiągnąć wszystko. Problem jest taki, że już wszystko zdobył i ma.

Pamiętam Bryndzę jako komentatora, on zawsze dawał czadu.

Cieszy powrót Ghula do biernego wrestlingu. Chłopak miał wielki talent, niestety nie spożytkował go jak Uga-Buga. EWF musi pamiętać o zapaśnikach, którzy poświęcali swoje zdrowie i życie dla federacji, cieszy więc wspomnienie Buddy i Mleczarza. Może niedługo uda się przypomnieć sylwetkę legendarnego Thaliona?

Świnie wietnamskie, to bardzo inteligentne i przebiegłe zwierzęta, podobno SR-Crazy ma całą hodowle tych milusińskich.

"Ponury Uśmiech Grabarza" od teraz jest ulubionym drinkiem Smeli.

Gala mila, wspaniała i cudowna. Brakuje tylko Dark Avengera, bez niego nie ma EWF.

6886753384ab4cd8908084.jpg


  • Posty:  502
  • Reputacja:   14
  • Dołączył:  17.08.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Ciekawe uczucie - zdobyć jeden z pasów EWF. Można powiedzieć, że jedyne w swoim rodzaju. Skoro ja mam z tego tyle radochy, to Tool musi się chyba czuć królem świata ;)

 

Gala podobała mi się bardzo, chociaż akurat w przypadku tej "Paloozy" dopatrzyłem się pewnych mankamentów. Zwycięzcy trzech pierwszych walk byli właściwie pewni, co solidnie ograniczyło towarzyszące im emocje. Tak właściwie to nie było tam pytania, kto wygra - wszystko sprowadzało się do tego, w jaki sposób wygra. No, ale ciężko było coś na to poradzić w sytuacji, w której połowa walczących nie oddała rpów. Oprócz dreszczu niepewności w przypadku wspomnianych wcześniej pojedynków brakowało mi czegoś jeszcze - porządnej celebracji zwycięstwa u zawodników, którzy właśnie coś zdobyli. Ja rozumiem, że Pan Senator po prostu wziął, co jego, i nie ma się co tym przesadnie podniecać. To jest akurat zrozumiałe biorąc pod uwagę jego dokonania. W pozostałych przypadkach jednak aż prosiło się o pociągnięcie tego dalej - motyw z oszołomionym zwycięstwem Znajdą, który kurczowo trzymając Evolution Title wpada w tłum poklepujących go po ramionach, radosnych fanów, albo obrazek w którym Bidam z szerokim uśmiechem wręcza jeden z pasów swojemu tag partnerowi na którego obliczu przez chwilę dostrzec można coś na kształt wzruszenia... czujecie to? Tego typu zabieg podkreśliłby doniosłość wydarzenia (w końcu nie codziennie pas zmienia właściciela) i przyjemnie wzbogaciłby galę. W tej chwili ktoś wygrywa i walka po prostu się kończy. Ot tak, bez fajerwerków. Nie wiem, jak z resztą graczy, ale u mnie pozostawia to lekki niedosyt.

 

Polityka w telewizji, polityka w gazetach. Polityka w internecie i wszędzie wokół mnie. Polityka w EWF. Za jakie grzechy? Co za dużo, to jednak niezdrowo... zawsze wydawało mi się, że tego typu zabawy (e-fedy) powinny być jednak jakąś tam odskocznią od rzeczywistości. Prosiłbym o podawanie tego typu motywów w mniejszych dawkach, bo w przypadku tej gali po prostu się nimi zmęczyłem.

 

No to zostały mi już tylko pozytywy :) Walki o pasy są naprawdę fajne (chociaż w przypadku tej o pasy tag team z oczywistych względów nie jestem zbyt obiektywny). Walka o Evo Title wyszła bardzo ładnie - ciągle coś się w niej działo i aż do końca nie wiadomo było, kto tak właściwie zwycięży. A najbardziej spodobał mi się Main Event - fajne były te "przetasowania" w składach drużyn :]

 

Podoba mi się też sposób, w jaki ukazywany jest Tool - od razu widać, że to prawdziwy mistrz, a nie jakaś popierdółka. Po prostu coś sobą reprezentuje.

 

Trochę obawiałem się, że mistrz Szakal straci trochę ze swojej magii po powrocie na ring. Jak na razie obawy te były całkowicie bezpodstawne :lol:

 

Hogański i Bryndza to ciekawy duet. Wynurzenia Bryndzola na temat pochodzenia akcji wrestlingowych były ciekawe i pouczające.

 

Motyw z "braćmi mniejszymi" cholernie mi się spodobał. Miło, że EWF zdecydowało się na przypomnienie niektórych okazów z barwnej plejady wrestlerów, która przewinęła się przez szatnię federacji. Mleczarz to postać niezwykła... to chyba dobre określenie.

 

Seba i Mati w raju... zaniemówiłem, jak to przeczytałem :D To plus motyw z Vaclavem idącym w stronę baru złożyło się na bardzo zacne zakończenie gali.

 

Cytat gali:

Antoni Bryndza – Sędziowałem jego walki. Był bardzo brutalny.

Tony Hogański – To ostatnie zdanie zabrzmiało jak zwierzenie z forum dla prostytutek.

:D


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

a kogo zwolnić

 

Może nie zwolnić, ale zdecydowanie przywołać do porządku tych, którzy piszą walki. Za mało w nich ciosów, za mało w nich dynamiki, nie mogę sobie tego wszystkiego zobrazować i delektować widowiskiem. Ktoś się ze mną zgadza?

 

Zacznę od tego, od czego zaczyna każdy. Show skradł Pieprzony James Joyce polskiego wrestlingu Seba. Świetne oddanie gimmicku i w pełni zasłużony push, walkę co prawda przegrał, ale myślę że segmenty w pełni mu to wynagrodzą. No i oczywiście klucz do magazynka Vaclava oraz namaszczenie na jego następce, wzruszający moment.

 

Zwycięzcę walki o Evo przewidziałem, cieszę się jego szczęściem i serdecznie gratuluję, gimmick nadal mnie średnio przekonuje, ale co ja pocznę? Liczę że w najbliższym czasie wokół postaci Znajdy będzie działo się coś ciekawego, zacznie powoli odsłaniać swoją osobowość, nabierać jakiegoś kolorytu itp.

 

Bardzo pochwalam idee programu "Wpadnij na gula do Ghula", kiedyś nadrabiałem starsze gale, ale nie przeczytałem wszystkich to raz, a dwa, skupiałem się głównie na postaciach pierwszoplanowych przez co umknęły mi jakoś tak niesamowite istoty jak przedstawiony przez Ghula Mleczarz. Dziś już takich gimmicków nie robią, oj nie robią, z przesłaniem, promujących polską wieś, sami miastowi alkoholicy.

 

O dziwo, komentarz wypadł zdecydowanie lepiej niż podczas ostatniej gali. Z pewnością miał na to wpływ powrót Tony'ego, ale także Bryndza, który w mojej opinii zaprezentował się w tej roli lepiej niż Shaman. Były Evo champ jest świetny jeżeli chodzi o formę krótką, ale takie długie wywody nie są dla niego. Dobrze jednak że został w federacji i pewnie czasami pojawi się w jakimś segmencie, trudno jednak wybaczyć mu to iż odebrał Sebie hełm jednocześnie pozbawiając go szans na zwycięstwo.

 

Bardzo spodobał mi się także segment ze mną i Scytherem, już nawet pomijając wszelkie wątki humorystyczne itp. to naprawdę posunął on konflikt do przodu. Ciekaw jestem jak zostanie to dalej rozwiązane, bo mam nadzieję iż jakoś jednak zostanie. Prawdopodobnie poruszę ten temat w erpozie, ale bez jakichś większych insynuacji, bo na chwilę obecną sam nic nie wiem i nie mam ochoty żeby coś psuć.

 

Ciekawa jest sytuacja Psycho i Bane'a, którzy dostają wpierdol na każdej kolejnej gali. Podoba mi się to, jest to w końcu jakiś wspólny mianownik, prawda? :P

 

Tak czy inaczej - Anapolonowi zostawiłem komentarz pod erpozą, która nie była jakaś wybitna, co prawdopodobnie jest przyczyną takiego stanu rzeczy. Rozumiem, że takie sytuacje podczas gali mogą zniechęcać, ale zanim zaczniesz narzekać (o ile zaczniesz) - nie każdy może najebać main eventera i nie każdy może dostać od main eventera wpierdol. Przeważnie zawodnicy po dwóch galach nadal tłamszą się we własnym low-cardowym sosie, także segmenty w jakich znajduje się Bane to nie kara a wyróżnienie. Nie ma co się przejmować, trzeba pisać i się starać, a będzie dobrze.

 

To samo zresztą tyczy się Aero, co prawda na backstage'u zabłysnął (już we własnym midcardowym sosie) ale walkę przegrał i trudno kłócić się z tą decyzją, na dobrą sprawę właśnie dlatego nie skomentowałem erpozy, żeby nie zabijać nadziei. :P Owszem, pod względem językowym czyta się ją bardzo dobrze, może nawet lepiej niż poprzednią, ale jest cholernie krótka, szczególnie speeche, które na dobrą sprawę nawet nie rozwijają tematu. To niestety nie miało prawa wygrać. Oczywiście potencjał ciągle jest i chyba wiele osób liczy, że się zepniesz i go wykorzystasz, co potwierdzają komentarze pod RP na Palooze 109.

 

Na temat main-eventu nie będę się rozpisywał, bo za mało ciosów. Bardzo dobrze rozwiązana została sprawa z utratą przez Vaclava FTW, Szakal do jego dzierżenia jest naprawdę dobrą postacią. Reszta natomiast może zająć się swoimi sprawami, bardzo dobrze. Przeczuwam ciekawy me KA6. :)

 

W cytaty bawił się nie będę, bo nie. Oprócz tego:

 

Tony Hogański – Pierdoli o wrestlingu jakby to była jakaś nauka i miała metodologię.

 

Antoni Bryndza – Si! Si!

 

Bardzo doceniam, bardzo.

Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg


  • Posty:  877
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.01.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Rozumiem, że takie sytuacje podczas gali mogą zniechęcać, ale zanim zaczniesz narzekać (o ile zaczniesz) - nie każdy może najebać main eventera i nie każdy może dostać od main eventera wpierdol. Przeważnie zawodnicy po dwóch galach nadal tłamszą się we własnym low-cardowym sosie, także segmenty w jakich znajduje się Bane to nie kara a wyróżnienie. Nie ma co się przejmować, trzeba pisać i się starać, a będzie dobrze.

 

Zdaje sobie z tego sprawę. Narzekać nie mam zamiaru (mam na co?). Kurwa, dostałem wpierdol od mistrza federacji! Po przeczytaniu kilku starszych gal sądziłem, że zostanę potraktowany jak kompletny jobber, a tymczasem skutecznie zaatakowałem Main Eventera! Cytując Bryndze "Który debiutant wszedł ostatnio w interakcje z Psycho i Toolem, bądź co bądź EWF World Champem?" ;) A to, że przegrywam? Cóż... to już tylko moja wina.

Dont Take it personally.. Im just that much smarter than you...

9753791175058a11dcc0cd.jpg


  • Posty:  1 202
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gala na bardzo dobrym poziomie. Ciekawy byłem czy Kowalski w roli komisarza zyska trochę więcej kolorytu (miewał przebłyski przy stole komentatorskim, jednak bardzo rzadko kradł blask Tony'emu). Podjął kilka ciekawych decyzji, jednak w jego zachowaniu nie widać żadnej zmiany. Bryndza przy stole komentatorskim... Mam mieszane uczucia. Nie było bombowo, jeszcze nie na tej gali. Może na kolejnej. Powrót Hogańskiego to zrekompensował. Walka o Evo Title (przyznam się, że przeczytałem tą, końcówkę TT i końcówkę ME, przy takiej ilości tekstu czytanie każdego ciosu by mnie chyba zabiło) na bardzo wysokim poziomie, z ładnie zabookowaną końcówką i postacią Seby, który jeśli reaktywuje swoją armię będzie poważnym contenderem. Cieszy mnie Aero w segmentach, mniej cieszył w walce, ale jak oddaje się 4 strony z siedmioma dniami spóźnienia, nie ma się wysokich oczekiwań. Nowy gimmick Jazzowskiego- dobry. Może nawet bardzo dobry. Piękny speech podczas rozmowy z Grabarzem, tak właśnie wyobrażałbym sobie wywody Mesjasza po alkoholu.

 

Nadal jestem zaskoczony tempem tej reaktywacji, ogromny szacunek za regularność i pisanie takiej ilości tekstu w tak krótkim czasie. Wypadałoby teraz żeby 90% rosteru oddała RPy na następną gale i pojawiło się tu jeszcze kilka komentarzy do tej. Do dzieła.

10136801454e08b07ab2e86.jpg


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

przyznam się, że przeczytałem tą, końcówkę TT i końcówkę ME, przy takiej ilości tekstu czytanie każdego ciosu by mnie chyba zabiło

 

Mówiłem, że za mało akcji! Można się zanudzić na śmierć. Ktoś jeszcze się ze mną zgadza?

Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg


  • Posty:  502
  • Reputacja:   14
  • Dołączył:  17.08.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

przyznam się, że przeczytałem tą, końcówkę TT i końcówkę ME, przy takiej ilości tekstu czytanie każdego ciosu by mnie chyba zabiło

 

Mówiłem, że za mało akcji! Można się zanudzić na śmierć. Ktoś jeszcze się ze mną zgadza?

 

Jeżeli chcesz przeczytać jakieś pochwały, to wal wprost, bez podchodów :lol: Pod względem technicznym do walk nie można się przyczepić - są długie i przyjemne w lekturze - jedyny kłopot to to, że w trzech pierwszych z góry znało się zwycięzców, na co nie dało się nic poradzić. O czym zresztą już wspominałem.


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jeżeli chcesz przeczytać jakieś pochwały, to wal wprost, bez podchodów

 

Liczyłem, że ktoś w końcu zasugeruje żeby tych niechlujów wyjebać (uwolnić) na zbity pysk i poszukać innych, lepszych itp. :P

 

Oczywiście sobie żartuje, walki są piękne a ich pisanie z pewnością sprawia wiele przyjemności, czytanie zresztą też.

 

I nie kończmy dyskusji, komentarzy jest mało, trzeba robić sztuczny tłum żebyśmy mogli w Bytomiu się zobaczyć.

Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg


  • Posty:  1 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.09.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Oprócz dreszczu niepewności w przypadku wspomnianych wcześniej pojedynków brakowało mi czegoś jeszcze - porządnej celebracji zwycięstwa u zawodników, którzy właśnie coś zdobyli. Ja rozumiem, że Pan Senator po prostu wziął, co jego, i nie ma się co tym przesadnie podniecać. To jest akurat zrozumiałe biorąc pod uwagę jego dokonania. W pozostałych przypadkach jednak aż prosiło się o pociągnięcie tego dalej - motyw z oszołomionym zwycięstwem Znajdą, który kurczowo trzymając Evolution Title wpada w tłum poklepujących go po ramionach, radosnych fanów, albo obrazek w którym Bidam z szerokim uśmiechem wręcza jeden z pasów swojemu tag partnerowi na którego obliczu przez chwilę dostrzec można coś na kształt wzruszenia... czujecie to? Tego typu zabieg podkreśliłby doniosłość wydarzenia (w końcu nie codziennie pas zmienia właściciela) i przyjemnie wzbogaciłby galę. W tej chwili ktoś wygrywa i walka po prostu się kończy. Ot tak, bez fajerwerków. Nie wiem, jak z resztą graczy, ale u mnie pozostawia to lekki niedosyt.

 

Właściwie mogę się z tym zgodzić. Czasami faktycznie brakowało porządnego podkreślenia zwycięzcy po zakończonym pojedynku, czy zmianie posiadacza pasa. Możnaby to dodać, żeby jeszcze lepiej odzwierciedlić emocje zawodników po walce. Koniec ME był rozpisany bardzo dobrze, ale reszcie walk brakowało właśnie "tego czegoś" po końcowym gongu.

 

Kurwa, dostałem wpierdol od mistrza federacji! Po przeczytaniu kilku starszych gal sądziłem, że zostanę potraktowany jak kompletny jobber, a tymczasem skutecznie zaatakowałem Main Eventera! Cytując Bryndze "Który debiutant wszedł ostatnio w interakcje z Psycho i Toolem, bądź co bądź EWF World Champem?"

 

Na obecną chwilę, ja osobiście postrzegam Bane'a jako najlepiej wypromowanego debiutanta w historii EWF po zaledwie 2 galach. Porażki nie są w stanie przyćmić tego, co Bane wyprawia na backstage'u.

 

Nadal jestem zaskoczony tempem tej reaktywacji, ogromny szacunek za regularność i pisanie takiej ilości tekstu w tak krótkim czasie.

 

Dokładnie. Gdybym wiedział, jakie tempo zamierza narzucić Game, to nigdy bym nie wrócił :lol:

 

Bardzo spodobał mi się także segment ze mną i Scytherem, już nawet pomijając wszelkie wątki humorystyczne itp. to naprawdę posunął on konflikt do przodu. Ciekaw jestem jak zostanie to dalej rozwiązane, bo mam nadzieję iż jakoś jednak zostanie.

 

Zgadzam się w 100%. Jeden z lepszych segmentów od czasu reaktywacji i nie dlatego, że występuje w nim Scy, ale dlatego, że dotyka prywatnego życia Ruthlessa i czegoś, co do tej pory było "tylko moje w erpozach" :)

 

żebyśmy mogli w Bytomiu się zobaczyć

 

Z Tobą to ja się w Bytomiu na 100% zobaczę, mark my words, kid :twisted:

 

To nie jest recenzja. Ona dopiero nadchodzi, ale powoli i mozolnie, bo mam sporo roboty w tym tygodniu. Mogę jedynie zdradzić, że w moich oczach nowa Palooza zmiażdżyła poprzednią. Sam jeszcze do końca nie wiem dlaczego, może to ten klimat Białegostoku? ;)

Do It Like A BOSS !

52212044855de371531fdf.jpg


  • Posty:  265
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.08.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gala poraz kolejny trzyma bardzo wysoki poziom cieszy mnie to ze SeBa jest tak bardzo wykorzystywany w segmentach w moim otrzuciu to właśnie one zjadły gale tylko mam jedno ale podczas rozmowy Scy i Nasa w kafetrii o pijącej części zawodników w federacji moja postać została pominięta.

  • Posty:  877
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.01.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gala na bardzo wysokim poziomie. Ciężko powiedzieć czy ogólnie lepsza od poprzedniej, pod względem komentarza na pewno.

 

Bryndza zaczął przypominać trochę Janka, w duecie z Hogańskim wyszło to całkiem przyjemnie, nie wróże im jednak długiej współpracy. Kowalski to komentator i musi wrócić tam gdzie jego miejsce. Czekam tylko, aż Szakal z jego senatorską mocą go obali i finalnie paprotka zostanie komisarzem. :P

Bardzo fajny motyw z historią ciosów, kto by się spodziewał, że facebuster został wymyślony przez niemieckich imigrantów w Stanach Zjednoczonych. ;)

Świetny booking Toola, tak powinien wyglądać prawdziwy mistrz. Tylko pas musi zacząć bronić. ;)

Segmenty z SeBą skradły show. Końcówka, czyli Seba z Matim w raju, to już kompletne mistrzostwo świata. Jak tak dalej pójdzie to chłopaki zabiorą koronę Szakalowi, choć łysy jak kolano senator to nadal najwyższy poziom segmentów.

"Wpadnij na gula do Ghula" - ciekawy pomysł, zobaczymy jak to zostanie pociągnięte. Pierwszy 'odcinek' wyszedł przyzwoicie, ale ma to spory potencjał by być czymś zajebistym.

Segmenty z Bane'm bardzo mi się podobały, walka mimo, że przegrana też była całkiem przyjemna (nass, Cross Arm Breaker to sub, ciężko byłoby po nim przejść do pinu :P ).

Dont Take it personally.. Im just that much smarter than you...

9753791175058a11dcc0cd.jpg


  • Posty:  1 202
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Segmenty z Bane'm bardzo mi się podobały, walka mimo, że przegrana też była całkiem przyjemna (nass, Cross Arm Breaker to sub, ciężko byłoby po nim przejść do pinu :P ).

 

Shame on you nassy, oglądać wrestling nieprzerwanie od tylu lat i taka wpadka.

10136801454e08b07ab2e86.jpg


  • Posty:  1 867
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie igrajcie, nie igrajcie, bo za chwile walki będą składać się maksymalnie z clothesline'a, chopsa i finishera przydzielonego odgórnie :D

  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Myślałem, że mam do czynienia z poważnymi ludźmi, koneserami, którzy nad efektowność ciosów przedkładają ringową psychologię, emocje malujące się na twarzach zawodników, ich uczucia. Niestety, zawiodłem się.

 

Swoją drogą...

 

na którego obliczu przez chwilę dostrzec można coś na kształt wzruszenia

 

To Ty nie nosisz maski ? :P

Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
    • Jeffrey Nero
      Nigdy nie mów nigdy w wrestlingu...
    • IIL
      AJ'a czeka co najwyżej transfer do TNA. Byłby to generalnie genialny pomysł - przegrana z Guntherem na Rumble i "odejście" od WWE, ale za to definitywne zakończenie kariery w ich rozwojówce. Styles mógłby zdobyć tam w poetycki sposób jeszcze raz główny pas, itd i pojawić się kilka razy w tym roku, co bardzo wywindowałoby ten brand do góry.  Na AEW i walkę z Omegą oraz reunion z Bucksami nie ma szans.  
    • Jeffrey Nero
      Tak tylko to wrzucę   
    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...