Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Dedlajn erpów wyznacza erp Vacka


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  283
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Niewyraźnie ...

 

Woda była zimna. Uderzyła w twarz Toola z wielkim impetem co spowodowało natychmiastowy powrót świadomości. Phantom siedział w małym, ciemnym pomieszczeniu przy starym, drewnianym biurku. Drzwi do pokoju były otwarte , a całkowita cisza i ciemność na korytarzu zwiastowały późną godzinę. Dookoła panował półmrok przełamany tylko światłem pochodzącym z małej lampki. Wyższy z kolesi odstawił wiadro z którego woda posłużyła do ocucenia Toola. Po korytarzu rozniósł się metaliczny dźwięk potęgowany przez echo. Niższy z towarzyszy Phantoma siedział naprzeciwko niego i notował coś w małym notesiku paląc marlboro.

 

Tool: Stalinowskie metody...

 

Champ podniósł głowę tak, że lampka oświetlała jego twarz. Krew zalewała znaczną jej część. Warga była mocno uszkodzona, łuk brwiowy rozcięty, nad prawym okiem widać było dość sporych rozmarów siniec. Tool splunął krwią do odstawionego przez “pana wyższego” wiadra.

 

Pan Wyższy : Wiesz, że ci to wypierdolę na głowę za chwilę ?

Tool: Nic w przyrodzie nie ginie. Ale poważnie, chłopcy. Siedzę tu już jakieś 3 godziny i dalej nie mam pojęcia o co wam chodzi.

Pan Niższy (przeglaając notes): O EWF. Powiesz nam wszystko. Wszystko, albo tortury na talibach to będą przedszkolne zabawy ze szczeniakami w porównaniu z tym, co ci tutaj urzadzimy.

Tool: Mogę papierosa ?

 

Pan Niższy podaje Phantomowi marlboro. Champ odpala i spogląda na towarzysza. Pan Niższy widząc zmasakrowaną twarz mistrza bierze łyk ze szklanki z bursztynowym napojem. Chyba przegięliśmy - pomyślał.

 

Pan Niższy : Mów co wiesz ….

Tool : Ale co mam wam powiedzieć ? Że to wasze EWF pod przykryciem rozrywki dla szarej masy robiło przekręty na krajową, a może i światową skalę? Że korporacja działała jak więzenie ? Wiesz jak mówiliśmy między nami na firmę ?

Pan Niższy : Jak ?

Tool: Hotel EWF … (zaciąga się marlboro)

Pan Wyższy : Dlaczego ?

Tool: Ja Ci mówię : Extreme Wrestling Federation - co myślisz ?

Pan Niższy : Wielka firma, rozrywka, korporacja , pieniądze …

Tool: Układy, korupcja, wyzysk. Ludzie patrzą na wspaniałe logo EWF, wkraczają w świat iluzji, fascynacji , rozrywki oślepiani blaskiem odbitym od tej ciemniejszej strony tego przedsięwzięcia.

Pan Niższy : Co masz na myśli ?

Tool: A jak myślisz, dlaczego możemy na ringu używać słowa “kurwa” jako przecinka o godz 20 mimo to, że cenzurowane w radiach jest nawet słowo : fuck ? Uważają was za kretynów, wciskają wam fakt, że nie ma to znaczenia, że połowa tego narodu zapierdala, bądź zapierdalała na zmywaku i doskonale zna angielski. Na Paloozach za to mamy pełną wolność.

Pan Wyższy : I kto za to niby jest odpowiedzialny ?

Tool: Ministerstwo kultury i krajowa rada. EWF przyciąga turystów, jest towarem eksportowym, gadżety świetnie się sprzedają mimo tego, że federacja była zawieszona. Dla kraju to wspaniałą promocja. Układ jest, więc prosty. My załatwiamy motłochowi zabawę, igrzyska - lud to kupuje, a w zamian mamy swobodę na antenie.

Pan Niższy : Co jeszcze ?

Tool: Wszystko, stary , wszystko. Myślisz żę to opowiastki o udziałach, akcjach, którymi karmią was oficjele to prawda?

Pan Wyższy : A nie ?

Tool: Nie żartuj. To nie jest nawet cząstka prawdy. EWF sprowadza różne rzeczy z róznych części świata. Korzysta z renomy firmy - celnicy wiedza, że podróżujemy po całym świecie , nie jesteśmy sprawdzani dokładnie. Myślisz, że Scyter poszedł siedzieć za przekręty finansowe ? Proszę Cię …

Pan Niższy : Scy jest w coś zamieszany?

Tool: Powiem ci o systemie, nie będę mówił o nazwiskach.

Pan Wyższy : Psycho ?

Tool: Proszę Cię. Koleś z trzydziestką na karku popierdalący w pomalowanym na żółto plastiku w masce z rogami. Kto go bierze poważnie ? To typowa inwestycja dla zbuntowanych dzieciaków.

Pan Wyższy : Ponoć on teraz handluje złotem

Tool: Mhm. Plastikowym.

Pan Niższy : Mów dalej ...

Tool: EWF to machinera napędzana cyframi. Za odpowiednią kase możesz mieć wszystko. Pójdziesz na układ z zarządem , będziesz potulnie robił to co chcą ? To może twoje nazwisko znajdzie się na drzwiach do jakiejś ładnej szatni, gdzie będzie czekał alkohol i pani do towarzystwa.

Pan Wyższy : A jak nie ?

Tool: To twoją szatnią będzie korytarz. Oczywiście nie dotyczy to tzw : twarzy federacji. U nich wymogi w kontrakcie są znacznie wyższe i bardziej skomplikowane. Tocząca się gra o wpływy, udziały i akcje jest dużo bardziej skomplikowana niż wam to pokazują. Chodzi o naprawdę dużą kasę. Dużo większą niż wam się wydaje. Każdy gówniarz marzy, żeby tutaj walczyć. Potem dociera do środka maszyny i widzi jak to działa. To niszczy, zabiera człowieczeństwo , budzi w tobie najbardziej pierwotne instynkty. Oni są uczeni, aby nie czuć. A jak się sprzecwią to wyślą ich na jakąś dziką wyspę na niby “misję treningową”. Niech się kurwa młodzież uczy, niech się uczy.

Pan Niższy : Dlaczego zdecydowaleś się nam o tym powiedzieć ?

Tool: Bo EWF jest martwe ? I mam nadzieję, że nigdy nie wróci …

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

 

Deszcz padający za oknem przyjemnie pomagał pogrązonemu w śnie Toolowi. Za oknem jeszcze panowała ciemność. Słońce miało wzejść dopiero za 2 godziny. Dzień jednak zaczął się dla Champa dużo wcześniej … telefon zadzwonił z potężną mocą przerywając sen. Dźwięk wbijał się z każdą sekundą coraz bardziej w mózg. W końcu Phantom skapitulował i sięgnął ręką po urządzenie , odruchowo wciskając “odbierz”

 

Tool: Co jest ?

 

Nikt mu jednak nie odpowiedział. Tylko cisza. Po 3 sekundach w słuchawce zaczęłą pojawiać się znajoma melodia, która przybierała na sile. Tajemniczym dźwiękom towarzyszył metaliczny dźwięk stukania metalowym przedmiotem o podłogę. Phantom rozpoznał tę melodię.

 

Tool: Halo ?

 

Nikt jednak nie odpowiedział. Melodia tylko nabierała na sile. W pewnym momencie dziecięcy głos zaczął recytować : z popelnika na Wojtusia … Tool szybkim ruchem cisnął telefonem o ścianię. Już wiedział , niestetety. Tylnia obudowa aparatu na skutek uderzenia odpadła od reszty i poleciała gdzieś w przeciwnym kierunku. Phantom bezwładnie padł na łózko patrząc w sufit. Po chwili telefon ponownie zadzwonił. Nie powinien, przecież cisnął nim o ścianę, rozpadł się. Mimo to dźwięk połaczenia był zbyt rzeczywisty, by wszystko było złudzeniem. Tool obrucił głowę. Nie miał wątpliwości , ekran także się świecił sygnalizując połączenie. Wstał i podniósł telefon. Nic dziwnego, że dzwoni , bateria cały czas znajdowała się w środku. Numer zastrzeżony. Phantom przez chwilę chciał olać sprawę, natręt jednak nie dawał za wygraną wbijając się w głowę dzwonkiem niczym igły.

 

Tool: Jestem.

Głos (nieznajomy) : EWF wraca …

Tool: Kurwa.

 

Tajemniczy głos od razu zerwał połączenie, a Champ miał Deja Vu. Już to kiedyś przeżył. Identyczna sytuacja. Był w tym samym pokoju, ten sam telefon zadzwonił , ten sam głos powiedział te same słowa. Tym razem przyszłosć ukazywała się jednak w innych kolorach. Był mistrzem i wszystko co mu zostało, to obrona.

 

 

 

KILKA DNI PÓŹNIEJ

 

 

Na cyfrowym wyświetlaczu małego urządzenia zaświeciła się czerwona lampka. Obok niej pojawił się napis REC. Tool odstawił dykrafon na stolik i zapalił papierosa , usiadł na krześle , energicznie wypuścił dym z płuc

 

Tool: Jest środa , 23 stycznia dwa tysiące trzynastego roku. Godzina 23:42. Za oknem ciemno, temperatura na zewnątrz -12 stopni. Droga Esmeraldo … chciałbym Ci coś powiedzieć o moim dobrym znajomym. Zapewne on też to usłyszy, dlatego muszę to powiedzieć takimi słowami, aby zrozumiał. Chciałem by było to kulturalne, inteligentne , ale tutaj tak się nie da. Musiałby cofać taśmę w nieskończoność i zapisywać co trudniejsze słowa. Problem polega na tym, że ja chcę, aby słyszał każde wypowiedziane w jego kierunku słowo, aby rozumiał to słowo , przeanalizował je ( z widoczną ironią) , oczywiście w miarę możliwości.

 

Phantom podchodzi do okna za którym widać tylko śnieg oświetlony przez latarnie hotelowego parkingu, bierze łyk bursztynowego napoju ze szklanki i patrzy w ciemnografitowe niebo.

 

Tool: Białystok … kurwa. O czym to ja mówiłem, a tak - Psycho. Jak już wspominałem mając na uwadze poziom mojego oponenta i troskę o to, aby moje słowa nie uleciały w próżnię - muszę mu po prostu naubliżać. Tak klasycznie, dosadnie. Podmiotem niech będzie “kurwa” , orzeczenie - spierdala. Mam nadzieję, ze Psycho nadąży ? Dopełnienie … nie, może dopełnienie odpuśćmy, za dużo. Widzisz Esmeraldo , czas zatoczył koło. Kolejny raz usłyszę, że jestem alkoholikiem , zerem, przecenionym mistrzem. Powie to człowiek, który swoją mentalność ma schowaną za największym korporacyjnym syfem tego świata. Który szczyci się swoim bogactwem fundowanym przez firmy odzieżowe, spirytusowe i tytoniowe. Bądźmy poważni Esmeraldo. Oboje wiemy, że takie kontrakty jak Psycho ma kilku czołowych zawodników. Mógłbym nawet powiedzieć, że smutno by mu się zrobiło, gdyby wiedział, co mi zaoferowano za powrót. Ale on woli udawać, że te jego sygnety z automatów są fajne i robią na kimś wrażenie. To jest człowiek, który nawet pole widzenia reguluje chemicznie. Kreuje się na indywidualistę, buntownika, a w gruncie rzeczy potrzebuje wiedzieć, że ktoś nim steruje. Jest sztucznym tworem, plastikowym tworem od początku do końca stworzonym przez korporację dla wypełnienia roli federacyjnego pajaca. Jakież musi być ich zdziwienie, gdy po ponad dwóch latach nieobecności na rynku, licząc na poważny produkt i poważne wpływy ich pajacyk raczy nas przemówieniami o drogowych kurwach na trasie z Łodzi i dostaje srogi wpierdol od czlowieka, który wrestling trenuje od dwoch tygodni. Słabo to wygląda, prawda ? Oczywiście jest zawodowcem - zawodzi na pełen etat.

 

 

Tool wyłączył urządzenie, dzień dobiegł końca.

 

 

 

Tool: Czwartek , 24 stycznia. Za oknem -5 stopni. Ciemno.Od wczoraj zmieniło się moje nastawienie do sytuacji politycznej Republiki Kongo, a wspominam o afrykańskim kraju nie bez powodu. Proszę mi wybaczyć moją małostkowość. Nie chcę w żaden sposób urażać, czy stawiać Esmeraldy w nieprzyjemnym położeniu. Chcę tylko zwrócić uwagę na Scythera - człowieka, który osiągnął najniższy poziom społeczny, człowieka, którego ostatnio największym sukcesem jest pobyt w więzieniu. Coś, co każdy poważny człowiek uważa za urąganie idei humanitaryzmu , upadek jakichkolwiek wartości … on robi z tego powód do dumy. Ale, żeby zobrazować Panience co mam na myśli, powolę sobie pokazać upadek człowieczeństwa, zaścianek moralny i pustke egzystencjalną tego człowieka. Zobrazuję typ przemawiania tej bezwartościowej masy, by pokazać, że to nie jest nic fajnego, oryginalnego, a w szczególności trudnego. Proszę bardzo …

 

Phantom bierze łyk bursztynowego napoju ze szklanki i zaczyna :

 

Tool: Bando idiotów , fani wrestlingu, gardze wami najbardziej. Skurwysyny o charyźmie taboretu w mojej kuchni , proste jak ścieżki, które wciąga Psycho. Nie dorówujecie nawet do poziomu loga na moim bucie, wycieram wami podłogi w najgorszym melinach, wycieram sobie gębe waszym marnym życiem pieprzone zera, przez które wyjątkowo można dzielić - waszą wartość. Skurwysyny dostaniecie igrzysk i tylko igrzysk bo na chleb nie zasługujecie. Przejadę się po was jak kombajn po zagnojonym polu (kombajn jeździ po gnoju? Wiesz - zadzwoń), a jak mnie taki jeden Scyther wkurwi to tak mu przypierdole , że mu mózg gardłem wyleci

 

W tym momencie Tool zaczyna się głośno śmiać

 

Tool: Przepraszam panienko. “Mózg gardłem wyleci”. Ten tekst zasługiwał na zapamiętanie. Zostanie oprawiony w ramce i zawiśnie obok ragnaroku Vaclavowego. Pieprzony hall of fame. Ale gdzie moje maniery Esmeraldo. Zasługujesz na coś więcej niż stek bluzgów połączony ze sobą , ale nie niosących żadnej treści. Wiesz, to jest jak piwo bezalkoholowe. Niby piwo, niby smakuje, ale sensu w tym raczej nie ma. Za pozwoleniem Esmeraldo , chciałbym Ci coś zacytować …

 

Phantom bierze małą książkę oprawioną w brunatną skórę , recytację zaczyna poważnym chrząknięciem istartuje …

 

pragnę Ci złotko przypomnieć,

że wychodzę stąd za 2 tygodnie,

a dla Twojej wiadomości,

moi ludzie sprawdzający każdego skurwiela

wchodzącego na mój więzienny teren,

już mi robią odbitki Twojego dowodu,

oraz zdjęć Twoich bachorów z pierwszego

i drugiego małżeństwa na ksero.

Fotkę męża odpuściłem, bo czytałem

wczoraj w Internecie, że

podobno i tak go nie kochasz,

bo puszczasz się na lewo i prawo z kim popadnie

Tool z powagą odkłąda Tomik, zaciąga się papierosem i bierze kolejnego łyka.

 

Phantom: Jak można Esmeraldo? Jak można nie doceniać tak wielkiego rozumu. Tak delikatnej duszy, która niczym uciężona gwiazda spada na nas nieskalana, ociekająca subtelnością, radością życia. Esmeraldo, Scyther pewnie nie powie mi nic nowego. Znów usłyszę jakim to jestem zerem, jak to mną gardzi, jaki to jest twardy. Wszystko to okrasi wspaniałymi epitetami. Zabraknie jednak konkretów i argumentów. Bo Esmeraldo, ja już nawet się przyzwyczaiłem, do tego, że ciągle mi wypomina tą przegraną walkę. Bo cóż więcej mu zostało ? Człowiek pokonany, upokorzony sięga do sedna, chwyta się najbardziej prymitywnych, pierwotnych metod. Myśli wg zasady “skoro nie ja (wygrałem) , to oni (mnie oszukali)”. … cień nadziei , że usłyszę coś nowego zniknął , wraz z ostatnią galą. Jego umysł zatruty jest nienawiścią. Panienko, ja to nawet rozumiem. Każde uczucie, nawet najbardziej prymitywne i banalne stawia nas w biologicznej hierarchi na tym świecie na szczycie drabiny ewolucji. Niektórzy mówią, ze ewolucja o Scytherze zapomniała, że jego synapsy wysyłają sygnały tylko w jedną stronę - zadaje, ale nie odczuwa bólu. Panienko, nie ma większych bredni. Scyther jest człowiekiem i to nawet , jeśli definiujemy “człowieczeństwo” w najbardziej prostacki sposób … zwłaszcza w takim przypadku.

 

 

Tool wyłączył dyktafon, dzień dobiegł końca.

 

 

Tool: Piątek , 25 stycznia 2013 rok , godz 21:55 , na zewnątrz -20 stopni - Białystok , kurwa. Panienka pewnie za młoda, ale kiedyś w naszym cudownym kraju panował system zwany socjalizmem. Jakie wartości promował ? Ciężką i uczciwą pracę. I dzisiaj mamy w naszej federacji kogoś, kto idealnie symbolizuje tamte czasy. Imię jego : Vaclav. Człowiek pracy, człowiek czynu, niezmordowany.Nikt tak ciężko nie pracuje siedząc w domu i pijąc cały dzień piwo jak on. Jedyny prawdziwy Polak, który w życiu nie osiągnął nic. Esmeraldo, nie wiem czy kojarzysz tanią rozrywkę dla mas , pokroju EWF, zatytułowaną Świat według Kiepskich. Tam główna bohaterka praktycznie w kazdym odcinku zadaje sławetne pytanie : “w pośredniaku byłeś?”. Panienko … jak ja widzę Vaclava słysząc te słowa , jak obraz jego postaci materializuje się w jednym momencie. W obronie ciężkiej pracy potrafi się obalić na przejściu niczym Rejtan i upojenie alkoholowe nie będzie miało w tym przypadku żadnego znaczenia. Wspanialy bohater, wieszcz narodowy idący przez życie z wytatyłowanymi na sercu : BÓG HONOR OJCZYZNA. Dzielnie przepija podatki rodaków. Do ostatniego tchu walczy z upadłym kapitalizmem. Krąży w ręku złoty pieniądz ? Nie dla niego, Panienko.

 

Tool bierze łyk bursztynowego napoju.

 

Tool: Jest jeszcze Nass. To też jest ciekawy przypadek. Człowiek, który chciał wprowadzić trochę oryginalności i ucieczki od klasyki tej branży, zaraz po tym jak zrobiłem to ja. Człowiek, który chciał pokazać światu, ze to, co robimy to nie tylko obraza ludzkiej inteligencji, ale że można to robić z głową i stylowo … zaraz po tym jak robiłem to ja. Założymy się, Panienko, że niedługo zacznie hejtować wrestling i jego fanów? Chce być taki jak Tool … nie miej mu tego za złe. Jest to bowiem dwulicowa gwiazdeczka na 5 minut. Kojarzysz takiego nowego kolesia - Bane się chyba nazywa. Jakoś tak w każdym bądź razie. Pamiętasz co mówił Nass o jego wspaniałym debiucie ? Pokażę Ci kiedyś smsy od niego ... tzn od Nassa co tak na prawdę o nim sądzi. Zdziwisz się …

 

Kolejny łyk …

(seba follow up)

 

 

Tool: Właśnie co do Banea. Mam do Ciebie ogromną prośbę Panienko. Ty go pewnie spotkasz, a ja nie mam czasu niestety na pierdoły. Przekaż mu, więc proszę tę wiadomość i powiedz, ze ostatni raz marnuje na niego swój cenny czas. Mogę być dla niego najbardziej przecenianym mistrzem, ale to w dalszym ciągu dla niego jest za wysoko, więc niech wraca na swoje miejsce, spłaci długi w dywizji evo, gdzie jego miejsce i przestanie się promować moim kosztem. Bo ja w przeciwieństwie do Nassa jestem w stanie mu powiedzieć w twarz, że nie jest nikim szczególnym, a jego debiut wcale nie było taki spektakularny. Pora się z tym pogodzić. Dobra, i tak za dużo czasu mu poświęciłem. Jak widzisz Panienko mam przeciwko sobie nowoczesny słup ogłoszeniowy, recydywiste “kurwa” wielce elokwentnego , socjalistycznego przodownika pracy. Obok mnie staje “Tool wannabe” … a o Szakalu mi się gadać nie chce. Jest i już - taka jego rola. W jednym się jednak z nim zgodzę - kawa , kurwa, ma być.

 

Tool. Styczeń. 2013.

 

 

To były ostatnie słowa wypowiedziane przy włączonym czerwonym przycisku. Po nich Tool zapakował dyktafon w czarną kopertę, białym mazakiem napisał “Panienka Esmeralda” i wrzucił do szuflady biurka. W tym momenci zadzwonił telefon …

 

Tool: Slucham.

 

Głos: Dzień Dobry. Fundacja Wielkiej Orkietry Świątecznej Pomocy. Może chciałby Pan podarować jakiś przedmiot, pamiątkę

Tool: Przecież finał był 2 tygodnie temu …

Głos: Ale aukcje jeszcze trwają. Mamy ostatni włos Szakala , puszkę lecha od seby …

Tool: Zbieracie w tym roku na straszych ludzi …

Głos : No tak.

Tool: Mam dawać hajs na Sandmana ?

Głos: Przecież nie tylko Sandman jest stary.

Tool: Tylko.

Głos: Mimo wszystko, cel jest szczytny. Nie wiem, może coś związanego z Vaclavem Pan ma ?

Tool: Dlaczego akurat z Vaclavem ?

Głos : Od niego też nic nie mamy, a tak kwota będzie podwójna.

Tool: Nie mam nic. Produkcja u niego na fotelu niezbyt prężnie idzie …

Głos: To może jakiś wiersz?

Tool: W sumie śmianie się z Vaclava jest zawsze w dobrym tonie.

Głos: Więc …

Tool: Ok

 

Tool chwilę myśli

 

Tool: Vaclav , Vaclav …........................................................ ty kutasie!

Głos: Obawiam się...

Tool(przerywając rozmówcy): Możecie to wydać, oprawić i wysłać mi do podpisania. Wspaniałe dzieło. Dziękuję. Dobranoc.

 

Tool odkłada słuchawkę. Kolejny dzień dobiegł końca. Ten mający nadejść będzie już ostatnim przed galą. Wszystko zaczyna się od nowa.

  • Odpowiedzi 2
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Camp

    1

  • nasjazz

    1

  • K-PEL-K

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W przeciwieństwie do tych pozostałych erpoz, tutaj komunikat będzie zwięzły. Nie wiem co w tym jest, nie pojmuję tego fenomenu, nie próbuję wślizgiwać się między pośladki, ale rozkładając tą erpozę na czynniki pierwsze nie zauważam nic nadzwyczajnego, i jest to kurwa, prawdziwy szok, kontrastujący zupełnie z ogólnym odczuciem. Naprawdę, jakiś nieokreślony klimat, zwięzłość i surowość, pochłaniają mnie jako czytelnika. Coś jak zwykła, biała koszulka z czarnym kwadratem na klacie, którą za wszelką cenę chcesz mieć, bo cholernie ci się podoba. Takie jest moje odczucie.
Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg


  • Posty:  1 867
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kolega wyżej świadkiem, że podzielałem i nadal podzielam jego opinię. Coś w tym jest, że ten RP bije prostotą, nie przejawia jakiegoś specjalnego przyozdabiania, ale nie masz uczucia, że Ci czegoś w tym brakuje, że to przeciętność, czujesz, że to dobry kawał tekstu. Tool mówi, że Psycho jest chujem i te słowa oznaczają, że Psycho jest chujem. I w tym prostym przesłaniu zawarty jest urok.

Chociaż może przesadzam z tą prostotą, są przecież opisy budujące klimat. Kroki, brzdęki, inne dźwięki. Nie są przesadzone, są rzetelne i razem ze zwięzłymi pojazdami Toola składają się na dobrego RPa.

Graty.

PS. Tytuł i podtytuł są tak bardzo urocze :*

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...