Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Road to Evo Title


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  877
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.01.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

-------------------

Białystok, Polska

20 Styczeń 2013

EWF House Show

-------------------

 

Znajdujemy się na zapleczu hali w Białystoku, dziś odbywa się tu house show EWF promujący najbliższą, odbywającą się właśnie w tym mieście Wrestlepalooze 110. Widzimy tu kilkunastu pracowników przyklejających w każde wolne miejsce na ścianie plakaty z wizerunkiem zakrwawionego Psycho z wbitym kawałkiem szkła, oraz drwiąco uśmiechniętego Bane'a. Na plakacie widnieje także napisz: "Kampania społeczna współfinansowana przez Unię Europejską i Bane'a. Wyrzuć starych i zużytych mistrzów do śmietnika". Czyli jest to ten sam poster, który mogliśmy ujrzeć na Wrestlepaloozie 109. Jak nietrudno się domyślić przy uwijającej się niczym mrówki 'taniej sile roboczej' stoi nie kto inna jak.. Bane!

 

Bane - Ruchy, ruchy Panowie! Nie opierdalać się, do końca dnia ma to mieć każdy pieprzony mieszkaniec tego zapiżdziajewa. A ty co odpierdalasz? (zwraca się do właśnie rozstawiających się kilkanaście metrów dalej dwóch malarzy [takich od ścian]) Wypierdalać mi stąd! Nie widać, że przyklejamy plakaty?! Już! Won kurwa! Ty (wskazuje ręką) sprawdź czy powiesili ten napis. Znając kurwa życie odpierdoli fuszerkę! No co się tak patrzysz?! Zapierdalaj! (sam do siebie) Z kim ja muszę pracować...

 

Pracownik w pośpiechu wychodzi (właściwie to wybiega) z hali, a Syn Anarchii wyciąga z kieszeni telefon i dzwoni pod jakiś numer.

 

Bane - I co? (czas dla rozmówcy) O, to będzie dobre! Ale ma być wszędzie! (czas dla rozmówcy) Jak to kurwa nie wiesz jak? Chce to widzieć na telebimach, w telewizji, w internecie, w najczęściej oglądanych na Youtubie, na koszulkach, czapkach, frotkach i innych pierdołach, teraz już kurwa rozumiesz?! Wszędzie! (czas dla rozmówcy) No i o tym mówię. Już widzę te reklamę, "Noże od [cenzura], wchodzą równie dobrze co szkło w Psycho!"!

 

Czas dla rozmówcy, po którym Bane lekko się zaśmiał.

 

Bane - Nóż w wiezieniu byłby z pewnością przydatny, ale wątpię by prezent do niej dotarł, zakupiłem już biały wibrator. Widziałem, że lubi jak coś białego wchodzi jej w dupę. (dłuższy monolog rozmówcy) Tylko trzeba się postarać by (podśmiechując się) szanowny (podkreśla) były mistrz świata to zobaczył. (czas dla rozmówcy) (wyraźnie poddenerwowany) Gówno mnie to obchodzi jak to zrobisz! Psycho ma to zobaczyć choćby się zaszył w Korei Północnej, Kazachstanie czy Białystoku. (czas dla rozmówcy) Serio? (rozgląda się po hali) To jest ta słynny Białystok? Myślałem, że to jakieś Kąty Wrocławskie czy inna Twardogóra... (czas dla rozmówcy) Nie wiem czemu mielibyśmy tam przyjeżdżać... tak by zyskać nowy target wśród śmierdzących wieśniaków? Zresztą chuj z tym, jeśli jestem w Białystoku to tym bardziej masz się postarać. Psycho lubi biały, to i kurwa nie zdziwiłbym się gdyby obok piątego gnojownika po lewej stronie urządzał potańcówkę. (czas dla rozmówcy) Jego muzyka na wejście na to wskazuje. Dobra, kurwa, dosyć pierdolenia! Wiesz co masz robić, nie zjeb tego!

 

Syn Anarchii rozłączył się ze swoim rozmówcą i schował telefon do kieszeni swoich spodni. Jakiś tam pracownik EWF chyba na to czekał, bo momentalnie dopadł do łysego wrestlera.

 

Pracownik EWF - Panie Bane, teraz Pana kolej.

 

Bane (parodiując Szakala, z uśmiechem na twarzy) - Czasu mi brak, kurwa, czasu mi brak.

 

 

---------------

EWF House Show

Cześć właściwa

---------------

 

House Show EWF promujący Wrestlepalooze CX trwa już ładny kilkadziesiąt minut, publiczność dobrze się bawi, choć teoretycznie ogląda walki samych jobberów. nawet Shamana mało one obchodzą, bo ten rozmawia z funkcjonariuszami GRU. Nie wiemy o czym prowadzą konwersacje, ale możemy przypuszczać, że tematem rozmowy jest wstąpienie Shamana do GRU (poszukuje on wszak stałej posady). W tej oto chwili na hali rozbrzmiewa Disturbed "Perfect Insanity", część fanów reaguje na to heel heat, ale nie jakimś spektakularnym, gigantycznym, czy nie wiadomo co, jest to zwykły średni heel heat. Po kilkunastu sekundach wszystkie reflektory zaczynając świecić się na niebiesko, kierują się w stronę rampy i... na niej pojawia się ubrany jak zwykle Bane. Heel heat leciutko się wzmaga. Syn Anarchi dochodzi do ringu, wchodzi na niego i nie przejmując się negatywną reakcją publiczności tauntuje. Ktoś tam odpowiedzialny za to podaje mu mikrofon.

 

Bane - Czołem matoły!

 

Publiczność reaguje heel heatem oraz standardowymi dla EWF nieprzyjemni wyzwiskami. Syn Anarchii miał już zaczynać swój speech nie przejmując się nimi, ale nagle z publiki zaczął przebijać się chant "Psycho Gonna Kill Youu! Psycho Gonna Kill Youu!", co go widocznie zaintrygowało.

 

Bane (uśmiechając się) - Tak.. tak.. wszyscy wiemy, że oglądaliście ostatnią Wrestlepalooze. Ja również usiadłem sobie w domu przed komputerem i uprzednio ściągając ją z internetu [w tym momencie jakiś wspaniały technik wytnie ostatnich kilka słów i przerobi je na: "którą kupiłem w EWF Shopie jedynie za 21.99$"] rzuciłem okiem. Zwłaszcza spodobał mi się jeden fragment, obejrzyjmy go sobie jeszcze raz.

 

[urywek z Wrestlepaloozy CIX]

 

Psycho wstaje aby poprawić, nie zauważając przy tym, że podczas pinu budzący się powoli Bane wbił mu kawałek szkła w okolice biodra!!(EWF! EWF! EWF!) Widzimy jeszcze szyderczy uśmiech na twarzy Bane'a. Biały lekko utyka, ale nie widzi w tym nic nadzwyczajnego, choć z jego boku obficie sączy się krew. Próbuje podnieść Aero i chce mu wykonać Psycholity, ale jego rana okazuje się być silniejsza od niego i uniemożliwia mu wykonanie jakiejkolwiek bardziej skomplikowanej akcji. Zresztą to i tak bez znaczenia, bo niespodziewanie nadziewa się on na Blast of Anarchy [Rock Bottom]!!!

 

[koniec materiału wideo]

 

Bane - Ahhh... jaka to piękna chwila. Nowa siła EWF, największa nadzieja jutra, stoi nad starą, nieporadną gwiazdką, która nigdy nie była tak dobra jakby tego chciała... Sami widzieliście, w tym momencie jest pokraką, nic nie potrafiącym w ringu frajerem. Ze swojego dawnego ja pozostał mu tylko trash talking. W Poznaniu mówimy na takich: mocny w gębie. Domena jednoszczałowców! Nie mam pojęcia jakim cudem udało mu się wygrać... i nie zamierzam zawracać sobie tym głowy. Ale powiem wam jedno, w fatal 4-way'u zawsze znajdzie się czarna owca. (pauza) Będąc przy czarnych owieczkach... Znajda, Bateman, Graves... Nie mam pojęcia jak wy się w ogóle dostaliście do EWF! Zdaje sobie sprawę, że do federacji wrestlingowej nie ma specjalnej selekcji, czy wygórowanych warunków naboru, ale kurwa... oni?! Tacy z nich wrestlerzy jak z Najmana bokser! Na wasze nieszczęście, jeden z was będzie robił za mój pierwszy worek do bicia. Nie ma dla mnie znaczenia, który... bo wy nie walczycie o Evolution title, wy walczycie o możliwość dwudziestosekundowego boksowania się z Bogiem! Czemu tylko dwudziestosekundowego? Bo 60 zrobiłoby z ringu czerwony basen! 20 i ani sekundy dłużej! Tyle dokładnie wystarczy mi by zejść z ringu, chwycić krzesło, wrócić na ring i przypierdolić ci mój ty straszny rywalu w twarz! I to będzie koniec, ty zalany krwią zostaniesz zniesiony na noszach, a ja znudzony udam się na zaplecze. Zwykła egzekucje, nic więcej.

 

W tym momencie Bane pstryknięciem palcami daje znać, że już czas i titantronie pojawia się "drzewko turniejowe" o zwakowany EWF Evolution Title. Po kilku sekundach takiego oto widoku, na titantronie pozostaje tylko pierwszy męcz w karcie. Mija kilka sekund i na ekranie pozostaje sam Bateman.

 

Bane - Widzisz kurwa Bateman, nie ma znaczenia, czy wygrasz, czy przegrasz w pierwszej walce, to i tak zostaniesz pozbawiony marzeń o tytule. Bo ty frajerze mimo podobnego pseudonimu i kasy po starych, nie jesteś pieprzonym Bruce Wayne'm i jedyne co jesteś w stanie zrobić w mojej obecności to paść na kolana i błagać o litość. Wybujała wyobraźnia i defekt umysłowy z Ciebie go nie zrobią. Co ja mówię... jaki defekt, ty jesteś po prostu debilem! Lubisz przemoc i brutalność? Gówno prawda! Znam się na ludziach, a Ty jesteś tą odmianą cioty, którego matka całowała do 20 roku życia, bo biedny Borysek zrobił sobie kuku. I choć nie przyznasz tego nawet przed samym sobą to dobrze wiesz dupojadzie, że jesteś pierdolonym nieudacznikiem, który miał kurewskie szczęście i urodził się bogaty. W innej sytuacji byłbyś jednym z tych brudnych wieśniaków z Białystoku i dzień w dzień przerzucałbyś gnój, bo to jedyna robota, której taki debil jak ty by nie spierdolił! EWF to nie Gothham City, w EWF wezmę cie za ryj i sprowadzę do ziemi, pokazując ci twoje miejsce w szeregu, rozumiesz szmato?

 

Mija kilka sekund i wizerunek Batemana znika z titantronu, w zamian pojawia się na nim widok kolejnego uczestnika tego meczu - Znajdy.

 

Bane - To samo tyczy się ciebie przybłędo. Wiesz co? Gówno mnie obchodzi, skąd pochodzisz, czemu mówią na ciebie Znajda i co robił z tobą bezdomny zanim się obudziłeś. Nie pamiętasz niczego ze swojej przeszłości? Nic nie szkodzi, jeśli twoja brudna dupa będzie miała zaszczyt stanąć w jednym ringu z Synem Anarchii to po kilkunastu sekundach będziesz modlił się do swojego Boga by pojedynek z najlepszym wrestlerem tego kontynentu odszedł w zapomnienie jak cała reszta twojego żałosnego niczym Białystok życia... [heel heat] (pstryka palcami) Just like that! Ale nic z tego, postaram się byś sobie doskonale tą chwile zapamiętał. Ostatnim razem przekonałeś się, że EWF to nie piaskownica, tu bawią się duzi chłopcy, jesteś pewny, że chcesz by cała moja uwaga skupiła się na tobie?! Na Wrestlepaloozie CIX poświeciłem ci ledwie kila sekund i już nauczyłem cie latać z samego szczytu klatki. Wiesz co może się stać tym razem?! (wciąga powietrze) Czujesz? To Blast of Anarchy!!

 

Mija kolejne kilka sekund i wizerunek Znajdy znika z FeliXtronu. Następnie możemy na nim ujrzeć zdjęcie ostatniego wrestlera w tym pojedynku - Max'a G. Gravesa.

 

Bane - Zostałeś ty, Max... Mógłbym tu mówić o twoich cyklu miesiączkowym, pedalskich upodobaniach, chujowym guście muzycznym, czy śmiesznych umiejętnościach hakerskich ale... mam to centralnie w dupie! Jesteś dla mnie totalnym frajerem, niegodnym nawet straty kilkudziesięciu sekund, więc i krótka piłka dla ciebie skurwesynu! Bogu napluł byś w twarz? Jeśli się odpowiednio postarasz będziesz miał możliwość stanąć na przeciw niego, ale to wszystko do czego będziesz zdolny! To ja splunę na ciebie w chwili gdy ściskając cie za jabłko Adama będziesz próbował wydukać błaganie o litość. Miejmy nadzieje, że co cie nie zabije to cie wzmocni, bo w niedziele czeka cie prawdziwy pokaz mojej siły! Dzwoń na pogotowie, bo wchodząc ze mną do kwadratowego pierścienia zachorujesz na nadłamliwość kości! (pauza) Z taką o śmietanką EWF jestem zmuszony się pojedynkować... źle... jestem zmuszony urządzić krwawą masakrę jednemu z nich... Panowie... ale nie powiem że według mnie nie macie szans... skąd... Wy nie macie szans nie tylko według mnie, ale także według każdego racjonalnie myślącego fana EWF, nawet zaliczającego się do tych największych optymistów.

 

Ponownie mamy kilkusekundową przerwę, cóż trzeba poczekać aż technik za to odpowiedzialny załapie, że Bane przestał mówić i chciałby wygłosić speech na temat kolejnego rywala. Wreszcie z titantronu znika wizerunek Max'a, jednak nie pojawia się jak poprzednim razem jeden rywal tylko cały pojedynek mając drugie miejsce w karcie - SeBa vs. Bart Wieri.

 

Bane (wskazując ręką na FeliXtron) - A oto walka o "mój worek do bicia nr.2". (podśmiechując się) Pierwszy to zawodnik z doświadczeniem! (krótka pauza) Słuchaj kurwa legendo dark matchy, mam wyjebane na to jak długo jesteś w EWF, bo tak naprawdę w EWF dopiero zaczynasz. Te wszystkie wygrane poza kamerami są gówno warte, wiesz czemu? Bo był tak chujowe, że nawet nie chcieli ich pokazać w telewizji. Teraz jesteś w głównej karcie, tutaj nie będzie miejsca na 'pojedynki' parodiujące prawdziwe zapasy, tu nie ma miejsca dla Karla Danielsa pierwszego mężczyzny, który poddał się aborcji, tu nie ma miejsca dla Great Barriego przyjaciela małp... i nie ma miejsca również dla ciebie. Twoja walka z Wierim nic mnie nie obchodzi, wygrasz, przegrasz nevermind... ale finał powinien być dla ciebie szczytem marzeń. Zapamiętaj to sobie, bo jeśli choć spróbujesz pokusić się o więcej i położyć łapy na moim Evolution Title to ujebie ci je przy samej dupie! Ten tytuł należy już do mnie, więc jeśli poczuje (parsknął śmiechem) zagrożenie z Twojej strony to wyjdziesz, właściwie to zostaniesz wyniesiony z tego ringu bez rąk, z połamanymi nogami i hełmem prus wschodni założonym na lewą stronę! Zrozumiałeś frajerze?! Ty nie jesteś dla mnie żadną przeszkodą, jestem przygotowany na znacznie lepszych rywali... z takie pokraki jak ty mogę walczyć przez całą galę bez odpoczynku, bo co to za trudność niszczyć pionki, dla których zwykły punch to śmiertelna broń. To samo tyczy się ciebie Bart... właściwie powinienem powiedzieć Beatko, bo słyszałem od naczelnika, że tak cie koledzy z celi przechrzcili. Widzisz małpiszonie nie boje się tego, że wychowałeś się na ulicy, nie boje się twojego rekordu MMA, czy 5 letniej odsiadki. Prawda choć bolesną jest taka, że jesteś tu pośmiewiskiem! Wszyscy się z Ciebie śmieją! Wielki, straszny więzień dostaje wpierdol od przydrożnego Rzeźnika. Tak samo jak PseudaoBatman, Przybłęda i Gej haker walczysz wyłącznie o to by dostać ode mnie kopa w dupę i wrócić skąd przybyłeś, frajerze. Na twoim miejscu zastanowiłbym się czy marzenie o Evolution Title jest warte zaryzykowania złamanego karku po Blast of Anarchy... zastanów się czy próba, dokładnie PRÓBA, bo na zdobycie tego trofeum i tak nie masz szans, wygrania Evo title jest warta ryzykowania poważniej kontuzji... może lepiej podłożyć się w pierwszej rudzie i uniknąć wózka inwalidzkiego? (pauza) Tak samo jak na Wrestlepaloozie CIX wylądujesz na deskach. 1..2..3! I już przegrałeś!

 

Mija kilka sekund i pojedynek miedzy SeBą, a Wierim znika z titantronu. Jak nie trudno się domyślić na ekranie pojawia się ostatni potencjalny przeciwnik Bane'a - Areo.

 

Bane - Pozostał nam Areo... Zaskoczę was, ale to nie będzie "mój worek do bicia nr. 3"... Areo to jedyny przeciwnik z tej stawki... fakt... nie dorównuje mi umiejętnościami, ale zasługujący na miano przeciwnika. (uśmiecha się) Oczywiście o jego zwycięstwie nie ma tu w ogóle mowy. Ta walka to czysta formalność. Widzisz Oero nie ma znaczenia jak bardzo byś się starał, jak długo byś trenował i ile czasu spędziłbyś w mleku... i tak pozostaje ci się oblizać smakiem, wytrzeć mleko z pod nosa i pokłonić się nowemu mistrzowi mając nadzieje, że następnym razem może, może się uda! W tej walce pieprzony ptysiu ja jestem Ciasteczkowym Potworem i takich frajerów jak ty wpierdalam na śniadanie! Jak tatusiek w tej reklamie, nie jesteś gotowy... nie jesteś gotowy na Evolution Title, ale ja wiem kto jest.. i właśnie w tej chwili wygrawerują jego ring name'm na tabliczce, synku. Podobno uważasz się za zbawce technicznego wrestlingu... bardzo dobrze... wrestling w starym, greckim stylu to ciekawa opcja... choć wyglądasz mi na kolejnego niedożywionego lotnika, który gubi się przy zwykłym takedownie. W EWF jesteś szmat czasu, a i tak nic nie osiągnąłeś... Stolica Title? Puchar Szcześcia? Give me a break latający chłopaku! I ty się uważasz zbawce?! Nie bądż śmieszny dupojadzie, nie zdobyłeś nawet Evo title (wskazuje ręką) pieprzony Shaman (słychać gdzieś z oddali Uł yee) miał go dwa razy! To będzie moja druga Wrestlepalooza i już, w pieprzony miesiąc osiągnę więcej niż ty kiedykolwiek, pajacu! Żarty się skończyły w momencie, w którym wyciąłeś swoje brudne łapy w kierunku mojego tytułu, teraz pozostaje ci tylko przeprosić i liczyć, że ujdzie ci to w miarę bezboleśnie! Co ja mówię, na to nie możesz liczyć! Módl się bym zajął się tą drugą pokraką i pozwolił ci przeżyć bez poważnych uszczerbków na zdrowiu, w innej sytuacji karetka nie będzie ci potrzebna, trzeba będzie od razu dzwonić po karawanę. A na nagrobku napiszą: "Umarł 27 stycznia 2012, bo wkurwił Bane'a". Ty chcesz mój pas, tak on należy już do mnie, a ja kurewsko nie lubię gdy ktoś próbuje zabrać mi moją własność... i choć to dla ciebie cel nieosiągalny, bo nie ma trudniejszej walki z Synem Anarchii niż ta z tytułem w tle, to za samą próbę możesz skończyć oddychają przez rurkę, suko. Wygrałeś Puchar Szczęścia? Gratuluje... szkoda dla ciebie, że w niedziele będziesz miał pierdolonego pecha, bo trafisz na najlepszego wrestlera tego kontynentu, z którym porażka jest wpisana w założenie. Choćbyś wykonał na mnie Air Cut czy Watch out setki razy, ja zawsze podniosę barki za nim sędzia doliczy do trzech. Nawet jeśli będziesz pewny zwycięstwa to ja i tak zrobię kick-out... a każdy kick out zbliża do tego co nieuchronne... do Blast of Anarchy! 1...2...3 i koniec twoich marzeń o wyjściu z cienia! Zrobiłeś krok do przodu, ale w niedziele wrócisz na samo dno, odesłany przez nowego EWF Evolution Champa. And you can't do anything about it!

 

Zaczyna grać Disturbed "Perfect Insanity" i heel heatcie widowni łysy wyrzuca mikrofon, następnie wchodzi na narożnik i nie przejmując się negatywną reakcją publiczności pokazuje rękoma na swoje biodra, chcąc przez to pokazać, że niedługa zawiśnie na nich pas.

 

----------------

EWF House Show

Korytarz hali

----------------

 

Znajdujemy się na korytarzu Białostockiej hali, [jak na razie] nie ma tu niczego ciekawego oprócz poprzyklejanych gdzie się da plakatów z widokiem Psycho i Bane'a. W tej o to chwili pojawia nam się Bane, obserwujemy go chwile, aż niespodziewanie przed nim jakby spod ziemi - niczym dark sędzia - wyrasta Shaman.

 

Shaman - Uł yeeeee! Bane...

 

Bane - Jeśli liczyłeś, że odpowiem ci "Tak kochanie?" to chyba mnie z kimś pomyliłeś. Szatnia Psycho ostatnie drzwi po lewej.

 

Shaman (trochę zdziwiony, ale nie wychodzi ze swojego szamańskiego stylu) - Uł yee! Chciałem zacząć wywiad. Czy jestem reporterem?

 

Bane - Nie. Pracujesz dorywczo.

 

Shaman (posmutniał) - Na 100%?

 

Bane - Na 99%.

 

Shaman (uszcześliwiony) - Uł yee! Czyli istnieje dla mnie szansa?

 

Bane - Oczywiście. Musisz tylko wziąć swoją Szamańską dupe jak najdalej ode mnie, bo inaczej wyrwę ci wszystkie zęby i powbijam w ten pusty łeb!

 

Shaman - Ja byłem dwukrotnie Evolution Champem! Uł yeee! (robi postawę bojową) Łotrze, pokaże ci Karaibską Szkołę Wrestlingową! Uł yee!

 

Bane (zdziwiony) - A ja już w niedziele będę miał Evo Title na ramieniu, kopiąc w dupę Areo i tego drugiego cwela jak Twoją w tej chwili!

 

Syn Anarchii próbuje wymierzyć Shamanowi mocny prawy prosty prosto w zęby, ale jego ręka PRZECHODZI przez głowę Szamana!! Bane przez chwile nie ma pojęcia o co chodzi, ale Shaman wyskakuje z stojącego obok (kilka metrów) dzbana i mając pilota w ręce wyłącza hologram [a to cwany lis ;) ] i ucieka. Syn Anarchii patrzy na to z miną WTF, a następnie udaje się gdzieś tam chce, ale nas to nie obchodzi.

 

-------------------------

EWF House Show

Przed wejściem do hali

-------------------------

 

Znajdujemy się przed wejściem do hali, jest tu naprawdę spora ilość osób pracujących (prawdopodobnie) do EWF. Wszyscy patrzą się wprost w wejście od hali. Kamerzysta nie daje nam długo czekać i obiektyw kamer pokazuje nam obiekt, który tak wszystkich interesuje. Jest to napis "Wyrzuć starych i zużytych mistrzów do śmietnika. Kampania społeczna współfinansowana przez Unię Europejską i EWF EVOLUTION CHAMPIONA Bane'a." zawieszony na drzwiami budynku. Prawdę mówiąc wygląda to dość ładnie, więc i oglądamy to przez chwile. Nagle drzwi hali otwierają się, a z niej wyłania się... Bane! Syn Anarchii spostrzega gapiących się ludzi (i chyba wiedząc o co chodzi) momentalnie obraca się. Dostrzega napis, patrzy się na niego przez chwile i ze srogą miną obraca się w stronę pracowników. Część trochę przerażona miną Bane'a zaczęła chować się za kolegami, a stojący gdzieś tam dalej w pośpiechu się ulotnili. Syn Anarchii patrzy na nich jak by chciał ich zabić.

 

Bane (odwracając się ponownie w stronę napisu) - Zajebiście.

 

 

[Koniec transmisji]

 

EWF Corporation® 2013

 

 

 

 

 

___________________________

 

OOC: Przepraszam za drobne spóźnienie... Miałem problemy z internetem. ;)

Dont Take it personally.. Im just that much smarter than you...

9753791175058a11dcc0cd.jpg

  • Odpowiedzi 3
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Anapolon

    2

  • Robespierre

    1

  • nasjazz

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  426
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.03.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Jest i drugi eRP! Gratuluję, ale nagrody i kwiatów nie będzie. Gdyby był na czas, to może, ale niestety, a tak niewiele brakowało. Może nie byłby to bukiet, ale np. szarfa, którą można się przepasać (z logiem EWF). Niestety nie tym razem.

5624562044dc465af79c51.jpg


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ostatniej nie skomentowałem, bo była za długa, ale teraz chętnie, z czystej nudy (piszę swoją, staram się) pobawię się w recenzenta. Może pomoże, może nie pomoże.

 

ale nagle z publiki zaczął przebijać się chant "Psycho Gonna Kill Youu! Psycho Gonna Kill Youu!", co go widocznie zaintrygowało.

 

To, ze względu na lokalny patriotyzm, lata wyzywania mnie przez Psycho od "białostockich kurew z Polski Z obskakujących wpierdol od kloszardów, pochodzących z kolebki światowego kurestwa o gnoju w pysku", uderzyło mnie po oczach na początku. Sprzeczne to z EWFowym uniwersum, odrealnione. Takie chanty nie mogły się zdarzyć nie tylko ze względu na to, że Psycho jest heelem, ale także na wieczne uwłaczanie przez tego osobnika moim krajanom.

 

Co do reszty - na plus klasyczna forma, którą darzę niezmienną sympatią, chyba tylko ze względu na to iż stała się dla mnie jakąś trampoliną do góry karty. Wygląda schludnie i odwzorowuje klimat jakiego ta zabawa dotyczy.

 

wytrzeć mleko z pod nosa

 

hehe, znaczna inspiracja Psycho odnotowana.

 

Co do tej inspiracji, która po trochu łączy się z moim wrażeniem odnośnie speechów, nie jestem wielkim fanem gimmicku Białego, ale doceniam pewne aspekty. Tutaj jest to samo, ale w skali mikro. Trafiają się celne punche w kierunku przeciwników, ale są zalane kupą niepotrzebnych bluzgów, które psują ogólne wrażenie. Nie mówię tak dlatego, że jestem jakimś językowym purystą, którego to razi i zniesmacza, prywatnie kurwą sieję gęsto, ale nie wnosi żadnej treści. Z doświadczenia wiem, że bardziej smuciły mnie speeche punktujące moją postać, pokazujące śmieszność gimmicku, zachowania na gali itp. a nie swojego rodzaju szablony, w które można byłoby wpasować dowolnego zawodnika. Zdecydowanie niektóre rzeczy wypowiadane przez Bane'a nie są zindywidualizowane, co mnie osobiście irytuje, gdybyśmy byli przeciwnikami nie zostałbym dotknięty, ale zirytowany. Rozumiem, że to speech wrestlera a nie esej Baumana, ale jakaś logiczna argumentacja jest mile widziana. Nawet w takiej błahostce jak speech na Aero, którego określasz mianem "przeciwnika" (co ma wydźwięk pozytywny), nie wiadomo dlaczego jemu przypadł ten "zaszczytny" tytuł, bo mieszasz go z błotem nie mniej niż całą resztę. Zresztą, walczyłeś z nim na ostatniej gali (sam pisałem walkę! :P), o czym wspomnieć także by wypadało (niezawodny schemat "pokazałem ci próbkę swoich umiejętności" :P).

 

Co natomiast doceniam, to analizę dokonań oponentów. W poprzedniej erpozie rozłożyłeś Psycho na czynniki pierwsze, tutaj jest tego mniej, ale nadal świadczy to o jakimś większym wkładzie pracy aniżeli jechanie z profilu, co jest już szczytem leserstwa.

 

Rozumiem jak możesz odebrać mój komentarz, (albo nie odebrać go wcale :P) ale jak na drugą erpozę jest naprawdę dobrze. Zwykle kariera zaczyna się boleśnie, zawodnik się wspina aby dotrzeć na ten środek karty i wtedy zaczyna traktować to poważnie. Ty poważnie traktujesz to od początku, długość jest przyzwoita, jakość także. Zostało szlifowanie, szukanie własnego stylu i zapewne coś z tego będzie. Patrzę z optymizmem w przyszłość. Nie wiem czy wystarczy to na zwycięstwo, czy też nie, nigdy nie zajmowałem się ocenianiem erpoz pod takim kątem ( :twisted: ) ale sądzę, że zignorowanie Znajdy, na którego speech był najsłabszy, może okazać się błędem bolesnym. Rozumiem, że nic o nim nie wiesz, ale w pewnych kręgach mówi się iż tym razem erpozę odda, a jeśli nie wypadł z formy jaką prezentował przed rokiem i uda mu się za pierwszym razem wyczuć nowy gimmick, cóż, może być krucho. ;)

 

To tyle.

 

Ponadto, Esmeralda jako zagorzała katoliczka z pewnością ucieszy się z przesłanego prezentu. :P

 

Swoją drogą, kończąc pisać komentarz przypomniało mi się, że obiecałem sobie więcej nie czytać erpoz. Muszę to gdzieś zapisać i się tego trzymać. :P

Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg


  • Posty:  877
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.01.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sprzeczne to z EWFowym uniwersum, odrealnione.

 

Faktycznie... tu zjebałem po całości. Głównie chodziło mi o to, że obraziłem Białostocką publiczność to ona - wiedząc co zdarzyło się na poprzedniej gali - zareagowała tak by mi dobiec. Ale teraz zdaje sobie sprawę, że było to dość głupie...

 

klasyczna forma, którą darzę niezmienną sympatią, chyba tylko ze względu na to iż stała się dla mnie jakąś trampoliną do góry karty.

 

Przyznam, że ten sposób pisania eRPa najbardziej mi się podoba. Przeczytałem ich już kilka i Twoje (pod tym względem) najbardziej mi się podobały.

 

hehe, znaczna inspiracja Psycho odnotowana.

 

Pomyłka. Nie inspiruje się Psycho. Prawdę mówiąc przeczytałem tylko trzy jego eRPy (pierwszoosobowa narracja to fajny pomysł, ale ja wole zwykłą formę), jeśli już mowa o inspiracji to są to dzieła Scythe'ra. Choć obaj mają podobny styl, można się pomylić.

 

ale sądzę, że zignorowanie Znajdy, na którego speech był najsłabszy, może okazać się błędem bolesnym. Rozumiem, że nic o nim nie wiesz, ale w pewnych kręgach mówi się iż tym razem erpozę odda, a jeśli nie wypadł z formy jaką prezentował przed rokiem i uda mu się za pierwszym razem wyczuć nowy gimmick, cóż, może być krucho.

 

Nie mam pojęcia kto kryje się pod tym ring name'm (k-pel?), ale mam nadzieje, że tym razem napisze słabo. :P Cała trójka z pierwszego meczu nie napisała RPów, na gali nie zostali wykorzystani w segmentach... pozostało korzystać z wiadomości podanych w profilu. O Znajdzie były tam dwa zdania na krzyż, ciężko byłoby coś wydukać nie pisząc ogólników. Sądziłem, że i tak eRPa nie odda... cóż... w takim razie może być krucho.

 

Zdecydowanie niektóre rzeczy wypowiadane przez Bane'a nie są zindywidualizowane, co mnie osobiście irytuje, gdybyśmy byli przeciwnikami nie zostałbym dotknięty, ale zirytowany. Rozumiem, że to speech wrestlera a nie esej Baumana, ale jakaś logiczna argumentacja jest mile widziana.

 

Odnotowane. Spróbuje się dostosować. :P

 

Trafiają się celne punche w kierunku przeciwników, ale są zalane kupą niepotrzebnych bluzgów, które psują ogólne wrażenie.

 

Zapamiętać: mniej kurew. :P

 

To tyle.

 

Dzięki za komentarz. Liczę, że zapomnisz o ostatnim dopisku i kolejną (o ile tak będzie) również skomentujesz. ;)

Dont Take it personally.. Im just that much smarter than you...

9753791175058a11dcc0cd.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
×
×
  • Dodaj nową pozycję...