Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Randy Orton zawieszony??!!


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  933
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zamiast zawieszać Ortona mogliby spuścić go do midcardu/uppermidcardu na jakieś pół roku. Zrobiono tak kiedyś z Hunterem (po tym incydencie w MSG). Myślę że byłaby to dla niego nawet większa nauczka i upokorzenie niż pauzowanie z nastawieniem "Spoko spoko, zawieszenie się skończy i wrócę od razu do main eventów." A takie jobbowanie nauczyłoby go trochę pokory i zwątpiłby w swój status supergwiazdy. No i jednak byłby w takiej sytuacji cały czas w TV więc jego fani nie powinni narzekać (tzn. mogliby, ale nie na jego nieobecność ale na jobbowanie;)

 

Przypomnij sobie za co blisko rok temu wyleciał Rhino :)

 

A za co wyleciał Rhino? ;)

"This liver gave me an excellent additional 8 year run" - Superstar Billy Graham

156748212945e09151e9b78.jpg

  • Odpowiedzi 139
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • SixKiller

    22

  • Scythe

    18

  • evertonian

    17

  • -Raven-

    12

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Może i byłaby to bardziej dotkliwa kara, ale publiczność by tego nie kupiła. Orton ciągle byłby traktowany jak gwiazda. Nie porównywałbym jego obecnej sytuacji z tym co spotkało Triple H po incydencie w MSG. Hunter był mid carderem, który miał wygrać King of the Ring. Do main eventów miał daleką drogę. A Orton już jest main eventerem. Wydaje mi się, że WWE chciało go "odciążyć", czyli pozwolić mu odpocząć od gwiazdorstwa. To nie jest pewne, że Orton siedzi w domu z takim nastawieniem, że kiedyś wróci i to od razu do main eventów. Może boi się o to co się z nim stanie ;). Wszak WWE się odgraża.

 

 

 

A za co wyleciał Rhino?

 

Rhino miał problemy w zyciu osobistym. Rozstawał się ze swoją żoną i bał się, że wyjedzie ona do Niemiec i zabierze ze sobą ich córkę. Kiedy na imprezie po WrestleManii jego żona pojawiła się bez ich córki Rhino się wsciekł. Podniósł jakąś bardzo ciężką donice i rozbił ją o podłogę. WWE bało się skandalu i postanowiło go zwolnić.

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Może i byłaby to bardziej dotkliwa kara, ale publiczność by tego nie kupiła. Orton ciągle byłby traktowany jak gwiazda. Nie porównywałbym jego obecnej sytuacji z tym co spotkało Triple H po incydencie w MSG. Hunter był mid carderem, który miał wygrać King of the Ring. Do main eventów miał daleką drogę. A Orton już jest main eventerem. Wydaje mi się, że WWE chciało go "odciążyć", czyli pozwolić mu odpocząć od gwiazdorstwa. To nie jest pewne, że Orton siedzi w domu z takim nastawieniem, że kiedyś wróci i to od razu do main eventów. Może boi się o to co się z nim stanie . Wszak WWE się odgraża.

 

Kupiła, kupiła (bez przesady Six. Orton nie ma jeszcze takiego statusu jak Rock, Austin, czy Hogan żeby na wieki być już "skazanym" na rolę main eventera) - tak samo jak obecnie kupuje main eventowego (jakby nie patrzeć - kiedy miał HW Title'a - był niemal Bogiem na Smacku) JBL'a w mid cardzie, tak samo - odpowiednio jobbowanego - kupiła by i Ortona. I tu zgadzam się z tym co napisał Spinebuster - RKO miałby karę godzącą w jego ego, a fani mieliby przynajmniej Ortona w TV.

 

I zdecydowanie nie porównywałbym tu sytuacji Ortona z Rhyno. Rhyno miał tylko pojedynczy wyskok, Orton zaś permanentnie zachowuje się Backstage jak gówniarz.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Raven: ale kto napisał, że on będzie skazany na main eventowanie? Na pewno nie ja. Nawet napisałem, że Orton może nie być pewny tego, ze kiedy wróci będzie główną postacią swojego rosteru. Napisałem też, że publiczność będzie go traktowała jak gwiazdę kimkolwiek by nie był. Co to by była za kara? Nie zdobyłby żadnego tytułu, więcej walk by przegrał niż wygrał, ale ciągle miałby świadomość tego, że uwaga fanów skupia się na nim. Świetna kara. Jeszcze Vince'owi by sie odwidziało i by ją cofnął.

 

Orton nie ma takiej pozycji jak wymienieni przez Ciebie wrestlerzy. Ale nie oszukujmy się, przez wiele miesięcy brał udział w main eventowym feudzie z Undertakerem. Później przez chwilę WWE nie wiedziało co z nim zrobić i wrzuciło go w zastępstwie Bookera T do mid-cardowego feudu z Chrisem Benoit. Po Royal Rumble znowu występował w main eventowym feudzie z Reyem Mysterio. Jak ma być odbierany wrestler, który przez rok występował w main eventach? JBL nie miał tak silnej pozycji, Triple H w 1996 r. też nie.

 

Nie porównałem sytuacji Ortona z Rhino. Napisałem, że każdemu może odbić i to było myślą przewodnią mojej wypowiedzi. Rhino poniosły nerwy (wyżej napisałem dlaczego), Orton nie radzi sobie z pushem. To wszystko. Równie dobrze mogłem podać inny przykład.

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Orton nie ma takiej pozycji jak wymienieni przez Ciebie wrestlerzy. Ale nie oszukujmy się, przez wiele miesięcy brał udział w main eventowym feudzie z Undertakerem. Później przez chwilę WWE nie wiedziało co z nim zrobić i wrzuciło go w zastępstwie Bookera T do mid-cardowego feudu z Chrisem Benoit. Po Royal Rumble znowu występował w main eventowym feudzie z Reyem Mysterio. Jak ma być odbierany wrestler, który przez rok występował w main eventach? JBL nie miał tak silnej pozycji, Triple H w 1996 r. też nie.

 

Bez jaj Six - JBL miał tak silną pozycję jakiej Orton nie będzie miał jeszce długo. Gość trzymał tytuł HW niemal rok (Orton zaledwie kilka miechów) i zakasował wszystkie największe nazwiska na Smacku (Orton nawet jako face nie wygrał "one by one" z Tryplem i to jobbował czysto). Z punktu widzenia wypromowania wrestlera - spokojnie łatwiej kupiłbym Ortona w mid cardzie, niż JBL'a, który otrzymał taką promocję, o jakiej Randy może tylko pomarzyć.

 

Napisałem też, że publiczność będzie go traktowała jak gwiazdę kimkolwiek by nie był. Co to by była za kara? Nie zdobyłby żadnego tytułu, więcej walk by przegrał niż wygrał, ale ciągle miałby świadomość tego, że uwaga fanów skupia się na nim.

 

Nie sądzę. Nie ta pozycja i jeszcze nie to wypromowanie. Gdyby Vince zajobbował ostro Ortona, bardzo szybko publika zapomniałaby o jego "tłustych" latach. Tak samo było np. z Big Showem, Steinerem (Scott'em, of course), czy Bookerem - kiedyś main eventerzy, a później jobbowali aż miło i publika kupowała to jak ciepłe bułki (i uwaga fanów wcale jakoś nie skupiała się na nich jak za dawnych lat...). To jest wrestling, a tak sprytny manipulator jak Vince może robić z markami co mu się podoba.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  1 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.09.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gość trzymał tytuł HW niemal rok (Orton zaledwie kilka miechów)

 

A nie jeden miesiąc? ;)

 

Tak samo było np. z Big Showem, Steinerem (Scott'em, of course), czy Bookerem - kiedyś main eventerzy, a później jobbowali aż miło i publika kupowała to jak ciepłe bułki

 

Nie wiem czy miałeś tu na celu wyrażenie swojego zadowolenia z powodu jobbowania Bookera, jeśli tak, to kompletnie nie mam pojęcia dlaczego :/

Do It Like A BOSS !

52212044855de371531fdf.jpg


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

-Raven- napisał/a:

Gość trzymał tytuł HW niemal rok (Orton zaledwie kilka miechów)

 

 

A nie jeden miesiąc?

 

Tym bardziej. :]

 

-Raven- napisał/a:

Tak samo było np. z Big Showem, Steinerem (Scott'em, of course), czy Bookerem - kiedyś main eventerzy, a później jobbowali aż miło i publika kupowała to jak ciepłe bułki

 

 

Nie wiem czy miałeś tu na celu wyrażenie swojego zadowolenia z powodu jobbowania Bookera, jeśli tak, to kompletnie nie mam pojęcia dlaczego

 

Nie, Scythe - chyba mnie nie zrozumiałeś. Chodziło mi o to, że Booker - świetny wrestler i main eventer z WCW, także main eventer w WWE (zaraz po przejściu z WCW) został później na maksa zajobbowany i zepchnięty na obrzeża mid cardu. I co? I NIC! Marki kupiły to, co Vinnie chciał im sprzedać. Podobnie miałaby się sprawa z Ortonem (co zanegował SixKiller), gdyby tylko tego właśnie chciał Vinnie, ponieważ Randy nie ma jeszcze tak mocno wyrobionej pozycji, by marki nie "kupiły" tego i nie zaczęły go z czasem zlewać, tak jak obecnie robią to właśnie np. z Bookerem. Nigdy nie twierdziłem, że to dobrze iż Booker jest tak permanentnie szmacony.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  1 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.09.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Podobnie miałaby się sprawa z Ortonem (co zanegował SixKiller), gdyby tylko tego właśnie chciał Vinnie, ponieważ Randy nie ma jeszcze tak mocno wyrobionej pozycji, by marki nie "kupiły" tego i nie zaczęły go z czasem zlewać, tak jak obecnie robią to właśnie np. z Bookerem

 

Zgadzam się z tym, tylko może Vince jednak przemyslał sprawe dokładniej i uznał, że dla jego biznesu lepiej będzie, kiedy zawiesi Ortona na jakiś czas, a następnie ponownie pozwoli mu się bawić w ME. Może McMahon stwierdził, że jobbując Ortona i zniżając go do midcardu WWE na tym straci więcej, niż przy zawieszeniu. No a gdyby Orton miałby się podkładać jedynie przez te 2 miechy, to marki nawet nie zdążyliby tego kupić, bo to za mało. Tymbardziej, jeśli po tych 2 miechach miałby znowu wrócić do czołówki, to posunięcie byłoby bez sensu.

Do It Like A BOSS !

52212044855de371531fdf.jpg


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Raven: ale czemu Ty się dziwisz? Przecież wszyscy wrestlerzy, których wymieniłeś byli main eventorami w WCW. Orton w przeciwieństwie do nich jest dzieckiem WWE. Fani nie patrzą na niego z perspektywy tego kim był w innej federacji. Zresztą od kiedy marki WWE oglądają WCW? Przyjęli tych wrestlerów tak jak podało im WWE.

 

JBL miał tak silną pozycję jakiej Orton nie będzie miał jeszce długo. Gość trzymał tytuł HW niemal rok (Orton zaledwie kilka miechów) i zakasował wszystkie największe nazwiska na Smacku (Orton nawet jako face nie wygrał "one by one" z Tryplem i to jobbował czysto).

 

Cena trzyma tytuł ponad rok. I co? I nic, jest nikim. Nawet publicznośc ma go gdzieś. JBL miał silną pozycję, ale nie tak jak Orton. Wiesz dlaczego? Dlatego, że kiedy zostal main eventerem każdy pukał sie w czoło i pytał: "co tam do cholery robi Bradshaw?". I trochę to potrwało zanim sie do niego przyzwyczaili. Teraz Wrestling God jest postacią nr 1 na SmackDown!, a każde dziecko w Ameryce wie kim jest JBL. W przypadku Ortona było inaczej. Do main eventów dostał się dzieki promocji, która nie spadła na niego z kosmosu. A Bradshaw z dnia na dzień z czlonka wypalonego tag teamu stał się main eventerem.

 

Bradshaw pokonał największe nazwiska na SmackDown!, Orton poknał największe nazwiska na RAW i legendy. Triple H nie pokonał nigdy na PPV, na RAW tak. Wszystkich, który nie są Austinem i Rockiem wrzucasz do jednego wora Raven. Twoim zdaniem jeśli w jednej sytuacji jest tak, to w drugiej będzie tak samo. Wiem, że Vince to sprytny manipulator, może zrobić wszystko, ale na wrestlerów trzeba patrzeć indywidualnie. Ortona można lubić, można go nienawidzic (dla mnie jest obojętny, chociaż lubię go oglądać), ale nie można powiedzieć, że to wrestler jak każdy inny. WWE za dużo w niego władowało. Nie da sie ot tak w kilka gal wybić go fanom z głów.

 

[ Dodano: 2006-04-24, 00:50 ]

Może McMahon stwierdził, że jobbując Ortona i zniżając go do midcardu WWE na tym straci więcej, niż przy zawieszeniu. No a gdyby Orton miałby się podkładać jedynie przez te 2 miechy, to marki nawet nie zdążyliby tego kupić, bo to za mało. Tymbardziej, jeśli po tych 2 miechach miałby znowu wrócić do czołówki, to posunięcie byłoby bez sensu.

 

Dokładnie. Orton był tak długo promowany, że jego szmacenie, a następnie przywrócenie do main eventów nie mialoby żadnego sensu. Zdecydowanie lepiej było go zawiesić. Nie przyniesie to ani strat, ani zysków, a co fani mieliby z takiego Ortona?

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Raven: ale czemu Ty się dziwisz? Przecież wszyscy wrestlerzy, których wymieniłeś byli main eventorami w WCW. Orton w przeciwieństwie do nich jest dzieckiem WWE. Fani nie patrzą na niego z perspektywy tego kim był w innej federacji.

 

Niezupełnie. Oni zaczynali w WWE jako main eventerzy, a później spadali bardzo niziutko i każdy mark kupował to z palcem w nosie. Można być markiem WWE, ale takie "nazwiska" jak Steiner, Giant, czy Booker nie były "nazwiskami znikąd" i miały ustaloną renomę a pomimo to - większość marków na luzie zaakceptowała anty-push tych wrestlerów.

 

JBL miał silną pozycję, ale nie tak jak Orton. Wiesz dlaczego? Dlatego, że kiedy zostal main eventerem każdy pukał sie w czoło i pytał: "co tam do cholery robi Bradshaw?". I trochę to potrwało zanim sie do niego przyzwyczaili. Teraz Wrestling God jest postacią nr 1 na SmackDown!, a każde dziecko w Ameryce wie kim jest JBL.

 

I to właśnie dokładnie potwierdza to, o czy mówiłem. Jak sam stwierdziłeś - JBL'a zna obecnie każde dziecko w USA (tak chłopina został wypromowany) a jak go wpieprzyli do mid cardu i zaczęli jobbować, to co? Dalej "kradł show" a publika jadła mu z ręki? Z dnia na dzień stał się zwykłym, jobbującym "przeciętniakiem" na Smacku - i marki to łyknęły (teraz sytuacja deko się zmieniła. bo WWE Champion jest żartem z kategorii HW). Nie widzę powodu, by w przypadku Ortona miało ewentualnie stać się inaczej.

 

Bradshaw pokonał największe nazwiska na SmackDown!, Orton poknał największe nazwiska na RAW i legendy. Triple H nie pokonał nigdy na PPV, na RAW tak.

 

Chyba nie starasz się porównać zycięstw z gal do zwycięstw na PPV's? Bo to deczko byłoby śmieszne, a to z tego względu, że te drugie pamięta się latami, a te pierwsze, zapomina po miesiącu. Z resztą Randy nigdy nie był postacią #1 swojego rosteru ( w przeciwieństwie do JBL'a)

 

Wszystkich, który nie są Austinem i Rockiem wrzucasz do jednego wora Raven.

 

Nie, Six - po prostu Ci wrestlerzy (i im pokrewni "wieczni main eventerzy" - typu HHH, Angle itp.) dzięki zajebistej promocji, umiejętnością, latami wypracowanej "over'owości" z fanami i temu, czego przez te lata dokonali, nigdy nie staliby się w oczach marków jobberami, nawet gdyby Vince się zesrał. Z całą resztą - przy odpowiedniej manipulacji pushem, konsekwentnemu jobbowaniu i przy założeniu, że ma być to efekt długofalowy (a nie jakaś kara na 2 miechy) - można zrobić (w oczach marków) co się chce i Orton, pomimo niewątpliwego talentu i zadatków na gwiazdę wielkiego formatu, mógłby spokojnie pójść w dół jak Tytanic. Myślę, że trochę przeceniasz jego obecną pozycję i to jak bardzo jest over z fanami, Six. Zobacz co się działo, kiedy był face'em i World Champem - ludzie momentami reagowali na niego jak na Cenę (maksymalnie dopingując Trypla), tak więc Randy nie posiadł jeszcze tej "magicznej" zdolności rzucania tłumów na kolana i owijania sobie marków dookoła palca.

Edytowane przez -Raven-

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  1 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.09.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zobacz co się działo, kiedy był face'em i World Champem - ludzie momentami reagowali na niego jak na Cenę (maksymalnie dopingując Trypla), tak więc Randy nie posiadł jeszcze tej "magicznej" zdolności rzucania tłumów na kolana i owijania sobie marków dookoła palca.

 

to było dawno...nie wiem czy zauważyłeś Rave, ale króciutko przed RR 2006, a nawet przy wejściu Ortona na RR, publiczność dawała mu już nawet pop, mimo, ze był heel'em. Potem, kiedy dostał rolę największego prześladowcy Rey'a szydzącego z Eddie'go, był chyba najlepiej odbieranym heel'em w WWE (podobnie jak Edge). Uważam jednak, że był zajebiście over z fanami.

Do It Like A BOSS !

52212044855de371531fdf.jpg


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Spox Scythe - z pewnością Randy poczynił postępy od tamtego czasu, ale z JBL'em było swojego czasu podobnie (największy heel Smacka, na którego publika reagowała wręcz wzorcowo) i gdzie teraz kisi? W mid Cardzie, przy pełnej "akceptacji" marków. Tak jak powiedziałem wcześniej - ani JBL ani Orton nie dochrapali się jeszcze takiej pozycji (w oczach fanów), by Vinnie nie mógł posłać ich na dno mid cardu (gdyby tylko na prawdę chciał, of course) i to w sposób wyglądający na "w miarę naturalny"...

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  1 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.09.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ani JBL ani Orton nie dochrapali się jeszcze takiej pozycji (w oczach fanów), by Vinnie nie mógł posłać ich na dno mid cardu (gdyby tylko na prawdę chciał, of course) i to w sposób wyglądający na "w miarę naturalny"...

 

Jednak mam nadzieję, że tego nie zrobi i za kilka lat w rozmowie o innym zawodniku będziemy mówili, że jeszcze się nie dochrapał takiej pozycji jak Orton :)

Do It Like A BOSS !

52212044855de371531fdf.jpg


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

He, he - ja też mam taką nadzieję, ponieważ uważam, że gość ma na prawdę w sobie ogromny potencjał i świetnie sprawdza się w swojej heelowej roli. Jeżeli Randy'emu uda się w końcu "dorosnąć" i przestanie być takim heelem-dupkiem w "realu", to myślę że w niedalekiej przyszłości - WWE będzie leżało u jego stóp. W końcu - tak jak powiedział SixKiller - jest promocyjnym "chowańcem" Vince'a, a więc już na samym starcie ma w kieszeni bilet do świetlanej przyszłości. O ile tego oczywiście nie spieprzy...

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Będę musiał nadrobić, choć już komentatorzy w meczu LAL wspominali o tym, więc wiedziałem co się kroi. Oglądałem z nocy na razie mecz Lakersów i potwierdzili, że bez Lebrona może nie są lepszą druzyną, ale na pewno bardziej zbalansowaną. Duet Luka-Reaves są ich szansą w kolejnych sezonach na miśka, oczywiście jeśli odpowiednio ich obudują - tak jak to zrobili w Dallas z Luką. Wrócił vibe z początku sezonu w Lakers - w zasadzie od pewnego momentu bawili się z Edwardsem i spółką, La Zabawa
    • Grok
      Sobotonny odcinek AEW Collision przyciągnął średnio 370 000 widzów na TNT – to wzrost o 1,4 procenta w porównaniu z poprzednim tygodniem. Jest to drugi najniższy wynik widowni dla tego show od 24 stycznia. W kluczowej grupie 18-49 Collision zanotował rating 0,05. To spadek o 16,7 procenta względem zeszłego tygodnia i najniższy wynik w tej demografii od odcinka z 24 stycznia. Program musiał zmierzyć się z potężną konkurencją: Fox nadawał World Baseball Classic, który przyciągnął największą wi
    • Bastian
      W głównym rosterze odliczanie do WM42, a i w NXT spory młynek, bo na horyzoncie Stand&Deliver, potem sezon po WM i pewnie kilka osób trafi na RAW lub Smackdown. Długa kolejka chętnych do głównego tytułu zarówno u pań, jak i u panów. Jacy Jayne ma pas, za tydzień walka z Sol Rucą i Zarią, chętne na kolejne szanse są Lola Vice (który to już raz?) i Kendal Grey. Ciekaw jestem, kto wygra za tydzień w Houston. Koniec panowania Jayne wydaje się bliski, ale mogą ją zostawić z pasem do Stand&am
    • GGGGG9707
      A tego to nie sprawdzałem nawet ale w takim razie to kolejna nędzna próba samoobrony przez WWE. Dziwna strategia zamkniętej twierdzy udając że wszystko jest super a negatywne opinie to tylko hejterzy, ludzie którzy nie mają pojęcia o biznesie albo boty. Bardzo słabe pojęcie ale z drugiej strony nie dziwne po tym co TKO odstawia. Ostatnio sobie pomyślałem jaki może być ich następny krok aby obrzydzić wrestling i w sumie po tym jak rok temu weszły stoły sponsorskie, była drabina sponsorka (w
    • Grok
      Piątkowy odcinek WWE SmackDown na USA Network przyciągnął średnio 1,19 miliona widzów, co oznacza spadek o 13,7 procenta w porównaniu do poprzedniego tygodnia. To najniższa widownia, jaką SmackDown zanotowało na USA od 23 stycznia – czyli przed wprowadzeniem przez Nielsen nowego sposobu liczenia wskaźników za pomocą systemu Big Data + Panel. Odcinek skupiał się na skutkach wydarzeń z gali Elimination Chamber i zmianie mistrza WWE Championship, gdy Cody Rhodes pokonał Drew McIntyre. Wskaźnik w g
×
×
  • Dodaj nową pozycję...