Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Więzienny Koszmar...


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  35
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czarny ekran… słychać jakieś szuranie i stukanie, a co jakiś czas kapanie wody. W pewnym momencie pojawia się niewyraźny obraz, który po chwili nabiera ostrości. Widzimy ponurą, więzienną cele, na pryczy siedzi wysoki, dobrze zbudowany mężczyzna - więzień. Zdaje się on patrzeć w stronę okna, za którym jest coś czego od dawna nie doświadczył i czego pragnie… wolność. Mimo półmroku w niebieskich oczach skazanego można zauważyć błysk”. Tylko więzienne kraty dzielą go od wolnego życia. Życia za którym tęskni każdy więzień… no prawie każdy, ale widoczny nam skazany tylko czeka kiedy wreszcie stąd wyjdzie. Poza upragnioną wolnością za oknem można zaobserwować poprawiającą się pogodę, jeszcze przed chwilą padał deszcz, a teraz powoli się rozjaśnia i wychodzi słońce. Wraz z nim na twarzy mężczyzny pojawia się delikatny uśmiech, który jednak gościł na jego twarzy tylko kilka sekund. Więzień na pryczy to nie kto inny jak nowy nabytek EWF o którym głośno było w mediach (co jak co , ale skazany w federacji wrestlingowej to dobry materiał na sensacje) - Bart Wieri. Łatwo go poznać po charakterystycznych tatuażach oraz po numerze znajdującym się z tyłu ubrania … 62000. Odsiaduje on pięcioletni wyrok za pobicie, jeśli tak można nazwać zmasakrowanie trzech całkiem mężczyzn całkiem pokaźnych rozmiarów. Do incydentu doszło w barze, Bart został zaatakowany zza pleców przez całą trójkę, którą następnie samodzielnie… przy użyciu wyłącznie własnych dłoni… rozłożył na łopatki. Z racji, że działał w samoobronie to kara powinna być załagodzona, ale w tym przypadku tak niebyło, bo wszyscy trzej panowie skończyli w szpitalu z bardzo długą liczbą złamać do których wcale nie musiało dojść podczas bójki w barze (jeden z nich odbył niemiły lot przez cały lokal, przy okazji po drodze zabierając ze sobą kilka stołów, krzeseł i kończąc dopiero na ścianie, która zresztą również odczuła impet uderzenia). Doszło jednak dlatego, że Wieri to człowiek agresywny i zawistny, który walczyć przestaje dopiero w momencie w którym rywal albo nie daje oznak życia, albo… nie żyje. Zanim jednak doszło do bójki, a następnie trafienia za kratki to był on zawodnikiem MMA. Walczył dla wielu federacji z wieloma rywalami w wielu krajach (raz nawet w Polsce, o jego pojedynku było cicho, bo tego samego dnia w jednym ringu pięści skrzyżowali dwaj wirtuozi MMA… jeden był kulturystą, a drugi bokserem). Był perspektywicznym zawodnikiem i zapowiadał się na czołową postać światowego MMA. Mimo krótkiej kariery stoczył, aż 62 pojedynki! W dodatku nigdy nie przegrał, ani nawet nie zremisował! Zdarzył się rok kiedy walczył nawet co miesiąc, było tak ponieważ Bart bardzo szybko kończył swoje walki, więc nie potrzebował czasu na regenerację. Za każdym razem kończył walkę przed czasem, a robił to w przeróżny sposób. Od nokautów po dźwignie, raz nawet zdarzyło się, że rywal poddał się tuż po gongu rozpoczynającym walkę. Wiele osób może powiedzieć, że dostawał słabych rywali. Niebyli oni może z najwyższej półki, ale do słabeuszy też się nie zaliczali. Chodzą słuchy, że ponoć kilkukrotnie miał walczyć z byłymi, znanymi zawodnikami z np. UFC, ale do walk nie dochodziło… ponieważ niedoszli rywale delikatnie bali się o zdrowie. Kiedy w końcu wydawało się, że nie tylko zawalczy z kimś z UFC, a że nawet zawalczy dla UFC to wszystko pokrzyżowała wcześniej wspomniana bójka po której Wieri wylądował w więzieniu. Tak o to kariera Barta została zawieszona, a kto wie czy nie na stałe zakończona.

---

 

Ponownie widzimy czarny ekran… kiedy w końcu obraz się pojawia widzimy bardzo ładne pomieszczenie z biurkiem na środku. Na ścianach wiszą jakieś dyplomy czy też certyfikaty… cholera wie, co to jest. Z obu stron biurka znajduje się po jednym bardzo szykownym krześle. Za jednym z krzeseł są szafki, jakieś gabloty i kilka innych zapewne drogich mebli. Za drugim są zaś tylko solidnie wyglądające drzwi. Na biurku leży jakaś sterta dokumentów, długopisy i jeszcze więcej dokumentów. Po bliższym przyjrzeniu się wszystkiemu można śmiało powiedzieć, że to jakieś biuro. Tylko czyje? Wystarczy spojrzeć tylko na drzwi od zewnętrznej strony, wyraźnie piszę na nich „Naczelnik”. Owy boss więzienia siedzi na jednym z krzeseł… tym za którym są meble… i wyraźnie na coś, lub na kogoś czeka. W końcu po chwili drzwi się otwierają i widzimy wchodzących strażników i zapiętego w kajdanki skazańca. To znów nie kto inny jak Wieri.

 

Naczelnik: Siadaj Bart!

 

Bart nie chętnie siada przed naczelnikiem.

 

Bart Wieri: Czego znowu? Dziś poniedziałek… jeszcze nie zdążyłem w tym tygodniu nikogo uderzyć, ani nawet nikomu grozić. Dlaczego tu jestem?

 

Naczelnik: Jesteś tu ponieważ mam dla ciebie propozycje.

 

Bart Wieri: Hm? Już wam kur*a mówiłem, że nie będę żadną wtyką i nie mam zamiaru z wami współpracować!

 

Po reakcji strażników widać, że żaden z nich niema odwagi uspokoić skazańca.

 

Naczelnik: Spokojnie! Nie o to chodzi!

 

Bart Wieri: To dobrze! Gadaj, więc po co musiałem tutaj przyleźć?

 

Naczelnik: Chodzi o to, że planujemy rozpocząć nowy program resocjalizacyjny i nawiązaliśmy współprace z odpowiednimi ludźmi.

 

Bart Wieri: Eee… I co mnie to obchodzi?

 

Naczelnik: To, że ty weźmiesz udział w tym programie.

 

Bart Wieri: Pojeba*o was? Ja w niczym nie biorę udziału!

 

Naczelnik: Każdy więzień musi wziąć udział w takim programie, a dodam, ze specjalnie dla ciebie załatwiliśmy indywidualny program.

 

Bart Wieri: Cholera...

 

Naczelnik: Wydaje mi się, że ci się spodoba.

 

 

Bart Wieri: A co to niby za program!?

 

Naczelnik: Program ma na celu pomóc więźniom wyładowywać agresje poza więzieniem.

 

Bart Wieri: Można dokładniej? Co będę musiał robić?

 

Naczelnik: Szczerze? Będziesz miał możliwość obicia komuś facjaty bez konsekwencji.

 

Bart Wieri: Aaa... Było trzeba tak od razu! Gdzie? Kiedy? Komu?

 

Naczelnik: To nie będzie jednorazowa okazja. W dodatku powiem ci, że będziesz mógł dzięki temu zarobić parę groszy, które dostaniesz jak wyjdziesz.

 

Bart Wieri: Ooo! To jeszcze lepiej! Ale nadal do końca nie rozumiem. Kto da sobie obić mordę? A tym bardziej kto za to zapłaci?

 

Naczelnik: Obijać będziesz profesjonalnych wrestlerów, a zapłaci ci za to Extreme Wresting Federation.

 

Bart Wieri: EWF? To ta federacja o której powrocie huczy nawet u nas w więzieniu?

 

Naczelnik: Tak.

 

Bart Wieri: Czyli, że zostanę ich zawodnikiem?

 

Naczelnik: Dokładnie tak! Do czasu twojego wyjścia.

 

Bart Wieri: Świetnie! W końcu będzie coś do roboty podczas ten odsiadki.

 

Naczelnik: Widzisz? Wszyscy będą zadowoleni.

 

Bart Wieri: Zaraz, zaraz, a czemu tak chętnie zgodziłeś się mnie tam wysłać?

 

Naczelnik: Żeby zmniejszyć prawdopodobieństwo tego, że w końcu któryś z naszych strażników lub więźniów straci przez ciebie życie.

 

Bart Wieri: Liczysz, że wyładuje „złe emocje" na ringu EWF?

 

Naczelnik: Właśnie tak, ale jeśli mimo to nadal będziesz rozrabiał w więzieniu to twój pobyt w EWF będzie bardzo krótki.

 

Bart Wieri: Spokojnie. Nie przepuszczę takiej okazji do bez karnego obijania.

 

Naczelnik: Mam taką nadzieje.

 

Bart Wieri: No i mam pytanie co do mojego&... debiutu. Z kim będę walczył?

 

Naczelnik: Nie mam dokładnego potwierdzenia. Słyszałem o trójce zawodników, którzy mogą stanąć w ringu przeciwko tobie.

 

Bart Wieri: Kto to? Gadaj jak się nazywają i kim są.

 

Naczelnik: Nas Jazzowski, Franko The Butcher i Skipper. Dwaj pierwsi już od kilku lat zajmują się wrestlingiem zawodowo i już przed upadkiem walczyli dla EWF. Ten trzeci - Skipper, podobnie jak ty będzie debiutował.

 

Bart Wieri: Te nazwiska nic mi nie mówią. Wygląda na to, że zaliczę kolejne zwycięstwo po powrocie do ringu.

 

Naczelnik: Wrestling to nie MMA, tutaj nie skończysz walki w kilkanaście sekund.

 

Wieri ironicznie się uśmiecha.

 

Bart Wieri: Jeszcze się przekonamy...

 

Naczelnik: Korzystając z okazji zapytam cię, miałeś już kiedyś styczność z wrestlingiem?

 

Bart Wieri: Znałem kiedyś wrestlera który został zawodnikiem MMA. Kiedyś mieliśmy okazje wspólnie trenować. Z ciekawości zapytałem go o wrestling, a następnie on pokazał mi kilka popularnych chwytów.

 

Naczelnik: Czyli podstawy już znasz?

 

Bart Wieri: Można tak powiedzieć.

 

Naczelnik: To dobrze.

 

Bart Wieri: Słuchaj, znasz tego Franko?

 

Naczelnik: Tak. Śledziłem EWF przed upadkiem i coś tam o nim słyszałem.

 

Bart Wieri: Jakie dajesz mu szanse gdyby się ze mną spotkał?

 

Naczelnik: Nie wiem. Podobno to niezły sukinsyn i twardziel.

 

Bart Wieri: Tak? To dobrze, nie podoba mi się jego przydomek.

 

Naczelnik: Dlaczego?

 

Bart Wieri: Rzeźnik... Jestem ciekaw czy widział prawdziwą rzeź. Ja tak, w końcu osobiście taką zrobiłem w pewnym barze. Liczę, że to właśnie na niego przyjdzie mi trafić. Udowodnię mu, że jest zwykłym samozwańcem. Prawdziwy rzeźnik dopiero nadchodzi!

 

Naczelnik patrzy na pewnego swoich słów Wiernego.

 

Naczelnik: Podoba mi się twoje podejście. Mam nadzieje, że trochę rozsławisz tę dziurę i pokarzesz jakich więźniów tutaj mamy.

 

Bart Wieri: Bądź pewny, że pokarze... co potrafią niektórzy więźniowie.

 

Naczelnik: Dobrze. Teraz jesteś wolny.

 

---

 

Jesteśmy teraz na konferencji prasowej z udziałem nowego nabytku EWF – więźnia Barta Wieriego. W budynku jest mnóstwo dziennikarzy i różnych służb porządkowych. W sali panuje chaos i nikt nie może nad nim zapanować. Sam skazany siedzi przy mikrofonie otoczony grupką strażników i zakuty w kajdanki. Zdaje się wcale nie być przejęty sporym zainteresowaniem jego osobą. Po chwili jakaś osoba zwraca się do dziennikarzy i ogłasza, że mogą zacząć zadawać pytania, natychmiast następuje cisza i spokój.

 

Dziennikarz nr 1: Czy na początek mógłby pan powiedzieć coś ogólnie o sobie?

 

Bart Wieri: Jasne, Bart Wieri, były zawodnik MMA, a obecnie więzień. Jestem prawdopodobnie największym sukinsynem jakiego mieliście okazje widzieć na oczy. Arogant, prostak, cham, samolub, indywidualista itd. Każde z tych określeń pasuje do mnie w stu procentach. Ogólnie jestem mało mówny, ale dziś dla waszej zgrai zrobię wyjątek.

 

Dziennikarz nr 2: Co sądzisz o EWF?

 

Bart Wieri: Federacja wrestlingowa z tradycjami, a przede wszystkim miejsce w którym będę mieć okazje obić kilka facjat.

 

Dziennikarz nr 3: Po wyjściu z więzienia masz zamiar na stałe zająć się wrestlingiem?

 

Bart Wieri: Pewnie zanim skończę odsiadywać aktualny wyrok dołożą mi kolejne parę latek za uszkodzenie któregoś z zawodników EWF.

 

Dziennikarz nr 4: Znasz swojego najbliższego rywala?

 

Bart Wieri: Słyszałem plotki kto nim może być, ale potwierdzenia nie mam. Korzystając z okazji chciałbym pozdrowić niejakiego Franko! Mam nadzieje, że będę mieć okazje pokazania mu jak wygląda prawdziwy rzeźnik.

 

Dziennikarz nr 5: Odniesiesz się do tego, że na najbliższą reaktywacyjną gale EWF zapowiedziane są Scaffold Match i Stocznia Szczecińska Match? Chciałbyś wziąć w nich udział?

 

Bart Wieri: Są to po prostu wymyślne matche które mają wzbudzać więcej emocji. We mnie nie wzbudzają żadnych i jakoś mnie nie interesuje czy wezmę w nich udział czy też nie. Skoro kogoś takie walki interesują to chyba dobrze, że się odbywają.

 

Dziennikarz nr 6: Uważasz, że masz szanse odnieść sukces w EWF?

 

Bart Wieri: Przychodzę do EWF by po prostu poobijać paru kolesi. Może jak się nadarzy jakaś okazja to jakiś większy sukces osiągnę. Teraz jeśli pozwolicie zakończę te nudną konferencje.

 

Bart wstał, i mimo sprzeciwu dziennikarzy konferencja dobiegła końca. Wychodząc odwrócił się w stronę kamery i ze swoim ironicznym uśmieszkiem opuścił budynek.

  • Odpowiedzi 0
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Wieri

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
×
×
  • Dodaj nową pozycję...