Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Raport Miesiąca - grudzień 2012 + Podsumowanie Roku


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Powiedziałbym, że to wszystko przez zazdrość, ale jeszcze byś uwierzył... :wink:

 

Prawda jest taka, że jest "He" (takie tam nawiązanie do "They"), któremu ten program się nie podoba. I "He" zapłacił grubą kasę, żebym taką propagandę szerzył. Aż program upadnie, aż nie będzie niczego... 1.4.14 (ekran się zaciemnia)

1005187806541accfacb3d6.jpg

  • Odpowiedzi 23
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • N!KO

    7

  • jojo

    3

  • SixKiller

    2

  • Schoop

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

1.4.14 (ekran się zaciemnia)

 

Aż tyle trzeba czekać na upadek RM?! :shock: Jeśli chodzi o tajemniczego "He", to...

OMG He WTF myslałem ze nie zyje LOL

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  108
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Niko, kompletnie nie rozumiem twojej argumentacji odnośnie Shield. Piszesz, co by było, gdyby wyciągnięto z tamtąd Ambrose'a... A powiedz mi, co b y było, gdybyśmy z Nexusa wyrzucili Barretta i liderowałby im Otunga?? Jak wtedy zapatrywałbyś się na stajnie, którą wszyscy się jarali. Ambrose jest dobry, ale też nie wiemy jak wyglądałby bez Shield, jakby zadebiutował, a mimo wszystko tarcza dała mu dość silne wejście. Inna sprawa, ze obecnie już się na nich pomysł skończył i na RR zostaną łądnie wyeliminowani przez Rybacka, a potem już będzie równia pochyła, bo feudu na WM-ke nie dostaną na pewno... A szkoda, bo nawet można by wykoprzystać twój pomsył z Wędkarzem, Showem na WM-ce, do tego ew. dorzucić Sheamusa(żeby miał co zrobić na WM-ce), a na Tarczę rzucić jakiś team, powiedzmy Ortona i Hell No, a Randall mógłby ładnie przejść turn powodując przegraną swojego teamu.

 

 

Druga sprawa to giganci. Pisaliśmy już o tym bodaj pod AM jakiś czas temu i Hadaszyszek idealnie oddał moje uczucia do niego. Rozumiem, że taka jest jego rola, ale on mnie po prostu nudzi i nie chcę go oglądać, więc moim zdaniem Show powinien być niżej, bo po prostu te jego feudu są nudne. Właśnie przez to o czym wspominałeś, że on straszy samym wyglądem, to nie ma praktycznie żadnych micskilli w jego feudach.

 

Jeszcze co do gigantów i Rybacka. Sam przyznałeś, że Lesnar jest od Rybacka po prostu lepszy. Ma lepszą sprawność, lepiej się sprzedaje, dużo lepiej odgrywa gimmick niszczyciela, Lesnara po prostu chce się oglądać. Warunki mają podobne, ten sam wzrost, Ryback jest o te kilkanaście kilo cięższy(co przy takich wagach już nie odgrywa większej różnicy). Różnica jest taka, ze Ryback to jest po prostu wykokszony gość, a po Lesnarze tego tak nie widać. On jest zwierzakiem, ale jako tako nie wiadomo jakich mięśni(tych widocznych) to on nie ma. I na pewno dodaje to dużo więcej realizmu Lesnarowi. Dlaczego wiec, zamiast znaleźć nowego Lesnara WWE woli pchać Rybacka? I moim zdaniem mylisz się. To podnieta Vince'a na Rybacka spowodowała push, a nie reakcja, której dopóki nie dostał JEDNEGO catchphrase'u wcale jakiejś wielkiej nie zgarniał. Ogólnie to jeszcze wracając do Brocka, to jak usłyszałem, że jest tak wysoko, to się mocno zdziwiłem, ale ładnie to uzasadniliście, czemu jest wyżej od Rocka i się z tym w sumie zgadzam.

 

Odnośnie konfliktu Rock vs Cena, to moim zdaniem trochę go przeceniasz. Było dobrze, ale nie było epicko, nie wyglądało to jak najważniejszy feud ostatnich lat. Mnie przede wszystkim przeszkadzało to, że Rock był właśnie tak jak mówił Cena, bardziej Dwaynem Johnsonem, a nie The Rockiem. Przeszkadzały mi te jego uśmiechy przy tym jak go publika cheerowała. Po pworcie, jeszcze przed WM-ką 27, w Rocku super było to, że się nie pierdolił krótko mówiąc. Miał wszystko w dupie, on był kozakiem, jechał kogo chciał i tyle. A teraz pomyśl, jak wyglądałoby to jego pamiętne promo, jak został ogłoszony hostem WM-ki 27, gdyby tam ciągle walił jakieś uśmieszki.... Mi to strasznie przeszkadzało no i w ogóle zabijało realizm tego feudu. Bo to Cena miał być właśnie tym fajnym, uśmiechającym się gościem, a Rocky miał byś po prostu ass-kickerem, mającym wszystko w poważaniu, jadącym to, co mu się żyw nie podoba. Do tego doszedł totalny brack używania catchphrase'ów. Oprócz tego ja z kolei kompletnie nie kupiłem tych "Bostońskich lekcji", piosenki Rocka czy też rymów Ceny. Oczekiwałem czegoś bardziej podobnego do feudu Ceny z Punkiem z MitB 2011, kiedy po prostu wchodzili do ringu i jechali z koksem, a w sumie mało było sytuacji, kiedy przez dłuższy czas Cena był razem z Rockiem w ringu. Zazwyczaj po prostu wychodził jeden i na sam koniec na 2-3 minuty wychodził drugi. Walka też dupy nie urwała, no i zawiodła mnie reakcja fanów, bo myślałem, że Rock dostanie większą owacje i że publika bardziej będzie żyła tą walką.


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Niko, kompletnie nie rozumiem twojej argumentacji odnośnie Shield. Piszesz, co by było, gdyby wyciągnięto z tamtąd Ambrose'a... A powiedz mi, co b y było, gdybyśmy z Nexusa wyrzucili Barretta i liderowałby im Otunga?? Jak wtedy zapatrywałbyś się na stajnie, którą wszyscy się jarali.

 

Odwracanie kota ogonem, ale ok. Byłoby to samo, bo Nexus było na tamten moment świeże. Tutaj chodzi o KONCEPCJE stajni. Wszyscy mówią, jakie to Shield jest fajne, choc to odgrzewany kotlet, ktory nie wyroznia sie niczym, tylko Ambrosem. Stąd moja teza, zabieram Wam Deana, daję Bo Roundo, i co wychodzi? Podoba Wam się The Shield, czy podoba Wam się Ambrose? W ten brutalny sposób, staram się Wam uświadomić, że Liga Sprawiedliwych, to nic specjalnego. Wyjątkowe są tam jedynie indywidualnosci.

Nexus wcale nie opierało się na Barrecie. Był liderem (ktoś być musiał) - skorzystał na tej historii najbardziej - ale jakbym go zabrał i dał Otunge, to wciąż pozostałaby mi koncepcja żółtodziobów, którzy zdemolowali RAW, Jasia i wszystko, co im wpadło pod łapy. Nawet byście nie wiedzieli o istnieniu Anglika, i nikomu by to nie przeszkadzało. Dalej by wszyscy czerpali satysfakcje z czegoś nowego w świecie WWE.

Poza tym - już jak chcesz mi tak usilnie wyjść na przekór - postawiłbyś na kogoś słabszego za mikrofonem niż David, bo akurat o niego byłbym spokojny, gdyby stał na ich czele - wcale nie wygląda tak źle przy Angliku. Jest powod, dla ktorego dostawal prawo głosu, częściej od pozostalych członkow grupy.

 

Ambrose jest dobry, ale też nie wiemy jak wyglądałby bez Shield, jakby zadebiutował, a mimo wszystko tarcza dała mu dość silne wejście.

 

Wiesz, kto to Jon Moxley? Wiesz jak wyglądał Ambrose w rozwojówce? Skąd obawa o jego postać w głównym rosterze? Owszem, nie wiemy nic na pewno, ale akurat jego, ciężko by było popsuć. Jeśli by popsuli - co wciaż mogą uczynić - to są sami sobie winni. Zresztą, pisanie czegoś takiego, to Bitch Slap w stronę Deana, i w stronę wszystkich utalentowanych. To jest typowe myślenie a'la WWE - w naszych kręgach zwane również kretyńskim - nowy facet, MUSI zadebiutować w stajni, żeby było mocne wejście. Genialne. Za rok zróbmy kolejną inwazje żółtodziobów z NXT, tylko nazwijmy ich "Die By The Sword", albo "Magia i Miecz"...

 

Druga sprawa to giganci. Pisaliśmy już o tym bodaj pod AM jakiś czas temu i Hadaszyszek idealnie oddał moje uczucia do niego. Rozumiem, że taka jest jego rola, ale on mnie po prostu nudzi i nie chcę go oglądać, więc moim zdaniem Show powinien być niżej, bo po prostu te jego feudu są nudne. Właśnie przez to o czym wspominałeś, że on straszy samym wyglądem, to nie ma praktycznie żadnych micskilli w jego feudach.

 

Muszę chyba zacząć wykłady robić na ten temat. Najlepiej WRESTLING - nie to, co mi się podoba, nie podoba - od A do Z. Może Paul to wyjaśni lepiej...

 

 

 

Jeszcze co do gigantów i Rybacka. Sam przyznałeś, że Lesnar jest od Rybacka po prostu lepszy. Ma lepszą sprawność, lepiej się sprzedaje, dużo lepiej odgrywa gimmick niszczyciela, Lesnara po prostu chce się oglądać. Warunki mają podobne, ten sam wzrost, Ryback jest o te kilkanaście kilo cięższy(co przy takich wagach już nie odgrywa większej różnicy). Różnica jest taka, ze Ryback to jest po prostu wykokszony gość, a po Lesnarze tego tak nie widać. On jest zwierzakiem, ale jako tako nie wiadomo jakich mięśni(tych widocznych) to on nie ma. I na pewno dodaje to dużo więcej realizmu Lesnarowi. Dlaczego wiec, zamiast znaleźć nowego Lesnara WWE woli pchać Rybacka?

 

Gdyby to było takie łatwe - znaleźć drugiego Lesnara - to by już to zrobili. Problem w tym, że facet jest wyjątkowy i prawdopodobnie wszystkie koksowniki, cienko przy nim pierdzą. Co do reszty tej wypowiedzi - to jak jeden jest zajebisty, to drugi musi być tragiczny? Kolejny, świetny tok rozumowania. Teraz wszyscy o posturze Punka, powinni być zwalniani, bo mu do pięt nie dorastają. Lepiej znaleźć drugiego Punka! Proste. Austin Aries - ssiesz. Seth Rollins - do zwolnienia. Daniel Bryan - daj Pan spokój... Mam nadzieję, że zobrazowałem to w miarę sensownie. Całość wynika z niechęci do "przykokszonych" i tyle.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  242
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.09.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jeśli ten twór zwany The Shield wytrzyma do WM, to jednak nie chcę znowu 3 vs 3, dajmy im pasy TT jeśli nie ma nic większego na nich, sto razy bardziej wolę walke Hell No vs Abrose & Roman/Seth niż po raz 10 Rhodes Scholars. Mnie tez ta stajnia nie rajcuje, ale jak ma jeszcze istniec to juz bardziej wole takie zadanie dla nich.

 

Co do planów WM to na pewno jestem na NIE dla rewanży typu Cena vs Rock czy Lesnar vs HHH. Rozpisałem to mniej więcej tak...Rock vs Lesnar o pas...ok może komus zaraz nie pasować, że to wrestlerzy od święta, ale cholera ja bym chciał to zobaczyc jeszcze raz, feud mógłby byc zajebisty i co najważniejsze nie byłby odsuniety na boczny tor (patrz ten rok i feud Punk vs Y2J). Następna walka HHH vs Punk...niby niedawno walczyli, ale to było tak na odpierdziel się, tutaj można prosto rozegrać to, że Punk oskarża McMahona o to, że dał title shota Rockowi z dupy obija go, a zięciu wychodzi i feud gotowy...no i na deser Cena vs Taker...Oczywiście jeśli mamy do dyspozycji ta 6 największych gwiazd. Tylko błagam niech mi nikt nie gada, że nie będzie czasu na te feudy, jak mamy Raw SD Main Event, SMS, przeciez obecność czy to Lesnara czy to Rocka na innej tygodniówce niż Raw od razu ranting w góre.

Oczywiście to fantasy booking i jest mało realny.


  • Posty:  108
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Odwracanie kota ogonem, ale ok. Byłoby to samo, bo Nexus było na tamten moment świeże. Tutaj chodzi o KONCEPCJE stajni. Wszyscy mówią, jakie to Shield jest fajne, choc to odgrzewany kotlet, ktory nie wyroznia sie niczym, tylko Ambrosem. Stąd moja teza, zabieram Wam Deana, daję Bo Roundo, i co wychodzi? Podoba Wam się The Shield, czy podoba Wam się Ambrose? W ten brutalny sposób, staram się Wam uświadomić, że Liga Sprawiedliwych, to nic specjalnego. Wyjątkowe są tam jedynie indywidualnosci.

Nexus wcale nie opierało się na Barrecie. Był liderem (ktoś być musiał) - skorzystał na tej historii najbardziej - ale jakbym go zabrał i dał Otunge, to wciąż pozostałaby mi koncepcja żółtodziobów, którzy zdemolowali RAW, Jasia i wszystko, co im wpadło pod łapy. Nawet byście nie wiedzieli o istnieniu Anglika, i nikomu by to nie przeszkadzało. Dalej by wszyscy czerpali satysfakcje z czegoś nowego w świecie WWE.

Poza tym - już jak chcesz mi tak usilnie wyjść na przekór - postawiłbyś na kogoś słabszego za mikrofonem niż David, bo akurat o niego byłbym spokojny, gdyby stał na ich czele - wcale nie wygląda tak źle przy Angliku. Jest powod, dla ktorego dostawal prawo głosu, częściej od pozostalych członkow grupy.

 

Z tym, że Wade dawał mimo wszystko dość ciekawe walki z Ceną. Poza tym, dalej uważam, że bez Ambrose'a, pomysł na Shield jest dobry, a w ogóle bajka by była, gdyby trzymali się pierwotnego założenia "wyrównywania szans" i atakowali zarówno dobrych jak i złych.

 

Wiesz, kto to Jon Moxley? Wiesz jak wyglądał Ambrose w rozwojówce? Skąd obawa o jego postać w głównym rosterze? Owszem, nie wiemy nic na pewno, ale akurat jego, ciężko by było popsuć. Jeśli by popsuli - co wciaż mogą uczynić - to są sami sobie winni. Zresztą, pisanie czegoś takiego, to Bitch Slap w stronę Deana, i w stronę wszystkich utalentowanych. To jest typowe myślenie a'la WWE - w naszych kręgach zwane również kretyńskim - nowy facet, MUSI zadebiutować w stajni, żeby było mocne wejście. Genialne. Za rok zróbmy kolejną inwazje żółtodziobów z NXT, tylko nazwijmy ich "Die By The Sword", albo "Magia i Miecz"...

 

Kojarzę Moxley'a, ale tylko z nazwiska, bo opieram się na tym, co mówiliście o nim w AM czy raportach miesiąca, bo sceną niezależną czy rozwojówką się zbytnio nie interesuję. I nie uważam, ze Dean musiał debiutować w stajni. Problem w tym, że WWE mogłoby przerosnąć rozpisanie rozsądnego wprowadzenia go do telewizji. A chyba jednak lepsza stajnia, niż jakby miał skończyć jak Tensai.

 

Muszę chyba zacząć wykłady robić na ten temat. Najlepiej WRESTLING - nie to, co mi się podoba, nie podoba - od A do Z. Może Paul to wyjaśni lepiej...

 

 

Czytaj ze zrozumieniem. Napisał, zę mam dokładnie takie zdanie jak hadaszyszek. Rozumiem to, że Show jest bookowany na wolnego itd, ale to mi się po prostu nie podoba.... Tak samo jak według ciebie Shield ssie, tak samo ja uważam, ze Show i jego booking ssie, bo nie ma tam nic ciekawego. Ja w wrestlingu oczekuję połączenia micskillsów, psychologii ringowej i zjadliwego poziomu w ringu. Show daje tylko to drugie, więc dla mnie to jest po prostu słabe i jak już mówiłem dla mnie najlepiej by było, gdyby po prostu Paul już sobie poszeł na emeryturkę.

 

 

Gdyby to było takie łatwe - znaleźć drugiego Lesnara - to by już to zrobili. Problem w tym, że facet jest wyjątkowy i prawdopodobnie wszystkie koksowniki, cienko przy nim pierdzą. Co do reszty tej wypowiedzi - to jak jeden jest zajebisty, to drugi musi być tragiczny? Kolejny, świetny tok rozumowania. Teraz wszyscy o posturze Punka, powinni być zwalniani, bo mu do pięt nie dorastają. Lepiej znaleźć drugiego Punka! Proste. Austin Aries - ssiesz. Seth Rollins - do zwolnienia. Daniel Bryan - daj Pan spokój... Mam nadzieję, że zobrazowałem to w miarę sensownie. Całość wynika z niechęci do "przykokszonych" i tyle.

 

Really? Uwżasz, że federacja z takim budżetem nie jest w stanie znaleźć w tak dużym kraju jak Stany zawodnika o podobnych parametrach do Lesnara?? Do tego jest jeszcze Europa czy Australia i multum fanów, którzy by dopłacili za to, żeby walczyć w WWE. I naprawdę wierzysz w to, że wśród tylu ludzi nie ma nikogo kto ma potencjał na drugiego Brocka?? po prostu McMahon zakochał się w Rybacku, wymyślił sobie, że stworzy z niego gwiazdę i tyle. Koeljny zawodnik z zerowymi umiejętnościami na micu, a nie raz było juz powiedziane, że w main streamie mic, to podstawa. Do tego w ringu jest słabo/przeciętny, z psychologią i opowiadaniem historii jest nieźle. Oczywiście, jest Lesnar, który też nie umie się odezwać do mikrofonu, ale to jest właśnie wyjątek, a nie można co drugiemu wrestlerowi dawać managera. Do tego Lesnar wciąga dupą Rybacka pod względem opowiadania historii, ringowo też przewyższa Feed Me More'a o klasę.

 

Nie porównuj Punka i Ariesów czy Bryanów, do Rybacka i Lesnara. Przede wszystkim dlatego, że Aries czy Bryan też są świetni, mają super mic skille, jak Punk, dobrze sprzedają walki i umieją oddać emocje walki. Wszyscy mają te cechy, po prostu jeden jest słabszy(inna sprawa, że ja za Bryanem nie przepadam i moim zdaniem w mainstreamie prezentuje się słabiej od Punka i Ariesa). Natomiast Ryback nie ma tego czegoś, coś tam sobą prezentuje, nie jest to absolutny dramat, ale na pewno wstrzymałbym się z rzucaniem go na zwycięstwo w Royal Rumble Matchu i jakimś nie wiadomo jakim pushem.

Edytowane przez jojo

  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Really? Uwżasz, że federacja z takim budżetem nie jest w stanie znaleźć w tak dużym kraju jak Stany zawodnika o podobnych parametrach do Lesnara?? Do tego jest jeszcze Europa czy Australia i multum fanów, którzy by dopłacili za to, żeby walczyć w WWE. I naprawdę wierzysz w to, że wśród tylu ludzi nie ma nikogo kto ma potencjał na drugiego Brocka??

 

Tu nie chodzi o budżet. Nie doceniasz chyba Lesnara. Tacy ludzie nie rodzą się na pęczkach. Facet jest mistrzem NCAA zapasów, za młodu przenosił kłody drzew, wygląda jak bestia, jest fenomenalnym - jak na swoje gabaryty - atletą, a na dodatek ma atut bycia byłym mistrzem UFC (!) Kupisz sobie takiego drugiego? Oczywiście, na tym lista zadań się nie kończy - choć już ona jest niewykonalna - bo trzeba jeszcze chcieć być wrestlerem, a jeśli uważasz, że to zadanie łatwe i przyjemne, to radzę przemyśleć raz jeszcze. Do tego biznesu trzeba mieć smykałke, i wcale nie jest tak łatwo o koksujace monstrum, ktore w ringu zrobi odpowiednia robote. Temat zamkniety. Chcesz przykładów - zadbam o stosunkowo nowe - Chris Masters, Ezekiel Jackson. Mimo miłości i poświęcenia, wciąż nie są drugim Lesnarem.

 

Problem w tym, że WWE mogłoby przerosnąć rozpisanie rozsądnego wprowadzenia go do telewizji. A chyba jednak lepsza stajnia, niż jakby miał skończyć jak Tensai.

 

Potwierdzenie toku myślenia WWE, czyli obsrania się, przed budowaniem postaci i KOMPLETNYM brakiem wiary w czyjeś umiejętnosci. Porównanie Ambrose - Tensai, przemilcze. Bardziej trafne byłoby Ambrose - Cesaro, i wtedy wynika, że się da. Gwiazdy się buduje powoli, a nie jednym pierdolnięciem. Nexus miało większy impact od Shield, a na tego Barretta na szczycie, czekam, czekam, i się doczekać nie mogę - nie mówie, że do tego nigdy nie dojdzie, ale już wszystkie argumenty z worka Nexus wykorzystał, i nie wyszedł na tym jakoś specjalnie. Kto zrobił większa kariere? Daniel Bryan. Co zrobili z Bryanem? Wyciągneli go ze stajni. Da się? Da się! Temat zamkniety.

 

Nie porównuj Punka i Ariesów czy Bryanów, do Rybacka i Lesnara. Przede wszystkim dlatego, że Aries czy Bryan też są świetni, mają super mic skille, jak Punk, dobrze sprzedają walki i umieją oddać emocje walki. Wszyscy mają te cechy, po prostu jeden jest słabszy(inna sprawa, że ja za Bryanem nie przepadam i moim zdaniem w mainstreamie prezentuje się słabiej od Punka i Ariesa). Natomiast Ryback nie ma tego czegoś, coś tam sobą prezentuje, nie jest to absolutny dramat, ale na pewno wstrzymałbym się z rzucaniem go na zwycięstwo w Royal Rumble Matchu i jakimś nie wiadomo jakim pushem.

 

O! Tutaj pokazałeś, że nie warto z Tobą rozmawiać.

Skoro ja mam czytać ze zrozumieniem, to i Tobie to polecam - choć w moim przypadku staram Ci się uświadomić to, że N!KO - patrzy na szersze spectrum biznesu. Jesli nawet mu się coś nie podoba, stara się znaleźć powód, dlaczego tak się dzieje ; jojo - nie podoba mu się i ma tego nie być w TV (takie prawo fana, ale nijak nie widze podstaw do dyskutowania)

Przede wszystkim, nic nigdy nie porównywałem. A już na pewno nie Punka z Rybackiem, czy Lesnara z Bryanem. Skoro tamto było zbyt zawiłe, przedstawie jaśniej.

1. Ty zaprezentowales przyklad, że jak jeden jest zajebisty, to czemu nie znajda takiego drugiego, tylko stawiaja na jakies drewno. W Twoim tekscie, zajebisty byl Lesnar - i DOMAGASZ sie, zeby drugiego kupili - tragiczny, Ryback - co oczywiście wynika z niechęci do jego postaci. Na razie jest jasne? OK. Jade dalej.

2. Starasz się mi wmówić, że Ryback jest słaby, wykorzystując moje słowa "Jeszcze co do gigantów i Rybacka. Sam przyznałeś, że Lesnar jest od Rybacka po prostu lepszy." ... No bo jest, co nie znaczy, że Ryback się do niczego nie nadaje. Przynajmniej moim zdaniem, bo według Ciebie - co również zaprezentowałeś z niechęci do Rybacka - jak mamy jednego zajebistego koksa, to drugi widocznie jest do niczego - bo nie jest taki jak ten pierwszy. Jasne? Jasne!

3. Ja wykorzystałem TWÓJ tok rozumowania - skoro jeden jest zajebisty, to powinnismy zdychac szukajac jego klona, i nie patrzec na ludzi jego postury - i przedstawiłem tą samą sytuację, u zawodników mniejszych - Punk jest zajebisty, szukajmy drugiego Punka, reszta ssie. Problem w tym, że tutaj wjechałem na gabaryty, które akceptujesz, więc sam się oburzyłeś, że piszę coś takiego, czym tylko potwierdziłeś mi głupote Twojej pierwszej wypowiedzi. Temat zamkniety!

 

Podsumowania (w celu uniknięcia mojej dalszej - bądź co bądź - straty czasu):

Nie lubisz gigantów, rozumiemy. Nie lubisz Rybacka, też już to wiemy. Da się to opisać krócej. Dla przypomnienia i zanotowania w dzienniku:

N!KO - patrzy na szersze spectrum biznesu. Jesli nawet mu się coś nie podoba, stara się znaleźć powód, dlaczego tak się dzieje

jojo - nie podoba mu się i ma tego nie być w TV (takie prawo fana)

N!KO i jojo się nie dogadają, bo rozmawiają w zupełnie innych kategoriach, mimo, że o tym samym (wrestling). Ty możesz sobie nie lubić, a ja Ci się postaram przekazać, czemu tak jest. Zaakceptujesz, czy nie, Twój wybór.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  108
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

 

Potwierdzenie toku myślenia WWE, czyli obsrania się, przed budowaniem postaci i KOMPLETNYM brakiem wiary w czyjeś umiejętnosci. Porównanie Ambrose - Tensai, przemilcze. Bardziej trafne byłoby Ambrose - Cesaro, i wtedy wynika, że się da. Gwiazdy się buduje powoli, a nie jednym pierdolnięciem. Nexus miało większy impact od Shield, a na tego Barretta na szczycie, czekam, czekam, i się doczekać nie mogę - nie mówie, że do tego nigdy nie dojdzie, ale już wszystkie argumenty z worka Nexus wykorzystał, i nie wyszedł na tym jakoś specjalnie. Kto zrobił większa kariere? Daniel Bryan. Co zrobili z Bryanem? Wyciągneli go ze stajni. Da się? Da się! Temat zamkniety.

 

Ty dalej nie rozumiesz. JA NIE MÓWIĘ, ŻE STAJNIA TO JEST IDEALNY PROCES WPROWADZANIA DLA KAŻADEGO ZAWODNIKA. Chodzi mi o to, że po prostu WWE potrafi spieprzyć dużo większe i lepsze storyline'y niż wprowadzenie Ambrose'a do głównego ringu i może to dla Ambrose'a lepiej, że zadebiutował z Sheild niż jakby miał debiutować w jakimś idiotycznym story przygotowanym przez kreatywnych. Podsumowując: Każdy nowy zawodnik wchodzi do rosteru ze stajnią - mówię temu nie. W tej sytuacji, patrząc na to, że WWE zastanawia się czy nie przepakowało Royal Rumble walką Rocka i Punka :lol: (widzisz RR da się przepakować według WWE :twisted: ), patrząc na to, ile WWE spieprzyło nowych postaci mówię, że debiut Ambrose'a wcale nie był taki zły.

 

 

O! Tutaj pokazałeś, że nie warto z Tobą rozmawiać.

Skoro ja mam czytać ze zrozumieniem, to i Tobie to polecam - choć w moim przypadku staram Ci się uświadomić to, że N!KO - patrzy na szersze spectrum biznesu. Jesli nawet mu się coś nie podoba, stara się znaleźć powód, dlaczego tak się dzieje ; jojo - nie podoba mu się i ma tego nie być w TV (takie prawo fana, ale nijak nie widze podstaw do dyskutowania)

Przede wszystkim, nic nigdy nie porównywałem. A już na pewno nie Punka z Rybackiem, czy Lesnara z Bryanem. Skoro tamto było zbyt zawiłe, przedstawie jaśniej.

1. Ty zaprezentowales przyklad, że jak jeden jest zajebisty, to czemu nie znajda takiego drugiego, tylko stawiaja na jakies drewno. W Twoim tekscie, zajebisty byl Lesnar - i DOMAGASZ sie, zeby drugiego kupili - tragiczny, Ryback - co oczywiście wynika z niechęci do jego postaci. Na razie jest jasne? OK. Jade dalej.

2. Starasz się mi wmówić, że Ryback jest słaby, wykorzystując moje słowa "Jeszcze co do gigantów i Rybacka. Sam przyznałeś, że Lesnar jest od Rybacka po prostu lepszy." ... No bo jest, co nie znaczy, że Ryback się do niczego nie nadaje. Przynajmniej moim zdaniem, bo według Ciebie - co również zaprezentowałeś z niechęci do Rybacka - jak mamy jednego zajebistego koksa, to drugi widocznie jest do niczego - bo nie jest taki jak ten pierwszy. Jasne? Jasne!

3. Ja wykorzystałem TWÓJ tok rozumowania - skoro jeden jest zajebisty, to powinnismy zdychac szukajac jego klona, i nie patrzec na ludzi jego postury - i przedstawiłem tą samą sytuację, u zawodników mniejszych - Punk jest zajebisty, szukajmy drugiego Punka, reszta ssie. Problem w tym, że tutaj wjechałem na gabaryty, które akceptujesz, więc sam się oburzyłeś, że piszę coś takiego, czym tylko potwierdziłeś mi głupote Twojej pierwszej wypowiedzi. Temat zamkniety!

 

ZNowu się nie dogadaliśmy. Ja chciałem tylko przedstawić to, ze w odniesieniu do klonowania Punka: Aries jest również wrestlerem kompletnym, tak samo jak Punk. Może trochę słabszym, ale nie ma przepaści. Tak samo jeśli chodzi o Bryana. Natomiast jeżeli rozmawiamy o Brocku i Rybacku, to ja nie widzę wielkiego podobieństwa między tymi zawodnikami. Po prostu są wielcy, Brock to genialny zawodnik, Ryback jakiś tam ziomek, który nie prezentuje się tragicznie. ale według mnie dzieli ich przepaść niemal we wszystkim i tyle.

 

Podsumowania (w celu uniknięcia mojej dalszej - bądź co bądź - straty czasu):

Nie lubisz gigantów, rozumiemy. Nie lubisz Rybacka, też już to wiemy. Da się to opisać krócej. Dla przypomnienia i zanotowania w dzienniku:

N!KO - patrzy na szersze spectrum biznesu. Jesli nawet mu się coś nie podoba, stara się znaleźć powód, dlaczego tak się dzieje

jojo - nie podoba mu się i ma tego nie być w TV (takie prawo fana)

N!KO i jojo się nie dogadają, bo rozmawiają w zupełnie innych kategoriach, mimo, że o tym samym (wrestling). Ty możesz sobie nie lubić, a ja Ci się postaram przekazać, czemu tak jest. Zaakceptujesz, czy nie, Twój wybór.

 

Jak sam mówisz, to mój własny wybór, że patrzę na wrestling krótkowzrocznie, ale po prostu nie czuje większej potrzeby znajdowania nie wiadomo jakiego opowiadania historii w wrestlingu, tyle.


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Ostatni raz, bo prosiles w PW... dalej koncze z czytaniem Twoich wywodow.

 

ZNowu się nie dogadaliśmy. Ja chciałem tylko przedstawić to, ze w odniesieniu do klonowania Punka: Aries jest również wrestlerem kompletnym, tak samo jak Punk. Może trochę słabszym, ale nie ma przepaści. Tak samo jeśli chodzi o Bryana. Natomiast jeżeli rozmawiamy o Brocku i Rybacku, to ja nie widzę wielkiego podobieństwa między tymi zawodnikami. Po prostu są wielcy, Brock to genialny zawodnik, Ryback jakiś tam ziomek, który nie prezentuje się tragicznie. ale według mnie dzieli ich przepaść niemal we wszystkim i tyle.

 

Dogadalismy sie. Ja Ci tylko pokazalem, jak kretynskie jest takie myslenie, a Twoj caly wywod, to nic wiecej, jak niechec do Rybacka. Tyle! Cala jego filozofia. Obrocilem stol, i postawilem Ciebie w sytuacji, gdzie musisz sluchac tych pierdol. Postawilem siebie, w roli osoby, ktora lubi duzych, i ma gdzies wymoczkow pokroju Bryana czy Ariesa. Ta osoba, akceptuje tylko Punka - widzi, ze on jest najlepszy - i jest OBURZONA, ze federacja poswieca czas na promocje innych tego typu pajacy, a nie szuka drugiego Punka - brzmi znajomo? (w Twojej wersji, Punk = Lesnar ; Bryan = Ryback).

Teraz mi piszesz, ze to niedorzeczne, komentujac swoj pierwszy post - nastepnym razem, apeluje, zebys od razu przechodzil do rzeczy (Nie lubie Rybacka, dlatego sie z Toba nie zgadzam. Bede mogl odpisac, nie lub, srednio mnie to interesuje, i zaoszczedzimy troche czasu)

 

Ty dalej nie rozumiesz. JA NIE MÓWIĘ, ŻE STAJNIA TO JEST IDEALNY PROCES WPROWADZANIA DLA KAŻADEGO ZAWODNIKA.

 

Tych slow nie uzylem - odpusc caps lock. Powiedzialem jednak, ze nie wierzysz w Ambrose'a i dalej siedzisz uparcie w tym bagnie, zaslaniajac sie glupota WWE - "och, och, bo oni potrafia zepsuc kazdy storyline" (zajebiscie kreatywna mysl). Mimo, ze napisalem, iz mozna poprowadzic debiutujaca gwiazde tak, ze bedzie cos znaczyc, to dalej upierasz sie, ze pomysl wrzucenia go do The Shield jest dobry. Mam rozumiec, ze Dean jest gorszy od Bryana, Cesaro, i wszystkich innych, ktorym sie udalo? Ok... Twoje zdanie (choc teraz pewnie zdasz sobie sprawe, jakie glupoty piszesz, i zaczniesz walic felieton o tym, ze sie nie dogadalismy i nic takiego nie napisales - czytelniku patrz wyzej)

 

Teraz mysl logicznie, chcesz wprowadzic jak najwiecej nowych gwiazd z rowojowki. Drogi maja dwie:

Droga A - Łatwiejsza. Wrzucimy ich do stajni, beda mieli prosty start, i zobaczymy, co sie z nich wykluje.

Droga B - Trudniejsza, bo w pojedynke. Roznie moze byc, a przewaznie przetrwa tylko bardzo duzy talent.

Idziesz do FCW - pamiętając, że chcesz wyjsc na tym jak najlepiej, i wyciagnac jak najwiecej gwiazd. Logicznym jest, ze najwieksze petardy, rzucasz droga B, bo i one sobie tam poradza, a łamagi, dajesz Droga A, niech sie ogrywaja.

Teraz Ty mi mowisz, ze to dobrze, ze puscili Deana łatwiejsza trasa - ktora czesto przynosi mniejsze efekty - bo na tej drugiej by sobie nie poradzil? To w takim razie, kto sobie poradzi? Jestem ciekaw, ilu pelniejszych wrestlerow, znajdziesz w rozwojowce.

50608915156a3743c1fa34.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Attitude
      Nazwa gali: Marigold Spring Victory Series 2026 - Dzień 10 Data: 11.04.2026 Federacja: Dream Star Fighting Marigold Typ: Online Stream Lokalizacja: Osaka, Japan Arena: 176BOX Publiczność: 356 Format: Taped Data emisji: 13.04.2026 Platforma: Wrestle Universe Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Kobiecy Pro Wrestling - dyskusje
    • Attitude
      Nazwa gali: wXw We Love Wrestling #77 Data: 12.04.2026 Federacja: Westside Xtreme Wrestling Typ: Online Stream Lokalizacja: Leipzig, Sachsen, Niemcy Arena: Hellraiser Format: Live Platforma: wXwNOW.de Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Independent Zone
    • Attitude
      Nazwa gali: Marigold Spring Victory Series 2026 - Dzień 11 Data: 12.04.2026 Federacja: Dream Star Fighting Marigold Typ: Event Lokalizacja: Matsusaka, Mie, Japan Arena: Matsusaka City Heartful Mikumo Sports Bunka Center Publiczność: 515 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Kobiecy Pro Wrestling - dyskusje
    • Bastian
      Nadrabiamy Smackdown... Historia Ortona i Rhodesa to samograj, fani czekają na Randy' ego psychola, a tymczasem WWE dodaje "Viperowi" do pomocy Pata McAfee Fani łyknęli Tricka Williamsa bez mydła, chłop umie pogadać, a ci dają mu pod pachę jakiegoś piszczącego rapera  Rhodesowi ten Jelly Roll potrzebny jest tak bardzo jak kurtyzanie majtki... Drogie WWE, nie szczypcie się i dajcie każdemu w miarę istotnemu wrestlerowi celebrytę do pary. Danhausen niech się buja z jakąś youtuberką, Oba Femi
    • -Raven-
      Masochista...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...