Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Royal Rumble 2013 PPV


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  217
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.05.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

pomysł nie głupi ale SCSA wtedy wplątał by sie w ten Feud a nie wiem czy jest on tam naprawde potrzebny.Co do tego kto moze byc przecwnikiem Takera to gdyby wystawili Lesnara bardziej by mnie to ciekawiło niz jego rewanż z Tryplakiem

Sygnatura by Mistrz Filipoo666

Triple H Forever!!!!!!!!!!!!

9311367514e37ce8ab2c37.jpg

  • Odpowiedzi 332
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • PH93

    17

  • maly619

    16

  • TakerFanKrk

    16

  • Arkao

    16

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Poza tym - Punker to gwiazda "teraz" a nie "jutra", bo z tego co kojarzę, to Brooks sam się wypowiadał, że daje sobie jeszcze tylko kilka lat w tym biznesie. Nie wierze, że heelowemu CM'owi rozpisali by taką wygraną. Już prędzej wtedy, kiedy był tweenerem i jechał Cenę w Chicago, a później przeszedł face turn. Gdyby później na WM'ce, taki mocno wypromowany Punk stawał na przeciwko Takera i wisiałoby nad nim widmo turnu, to faktycznie można by się było zastanowić co tam się może wydarzyć. Przy obecnej postaci Punkera - wg mnie no chance in hell

 

Ano niestety. W oczach Vince'a CM Punk jest zapewne kolejnym, dobrym kandydatem do jobbnięcia deadmanowi. Brooks nie mógłby obecnie nawet pomarzyć o takim bookingu w tej walce jaki dostał np. Triple H, nie mówiąc już o wygranej.

 

A propos jednak promocji danego zawodnika poprzez przełamanie streaku, to Punk co prawda zapowiadał zakończenie kariery za kilka lat, ale są jeszcze perspektywiczni wrestlerzy z The Shield. Przy ewentualnym przerwaniu streaku (przy ich pomocy) każdy z nich mógłby mówić w przyszłości "Przełamałem streak Takera". Ale na to oczywiście nie masz szans, bo Vinnie pewnie nikogo ze Shieldsów nie ceni nawet w połowie tak bardzo jak wrestlerów, którzy już jobbowali Takerowi. Poza tym - prawdę mówiąc - byłby to słaby pomysł. Zwłaszcza jeżeli się weźmie pod uwagę to jak dzisiaj bookowani są Ambrose i spółka. Poza tym nie wiadomo co z młodzieżą będzie w przyszłości, ale o tym później. Gdybym sam miał bookować, to Takera podłożyłbym w kozackiej walce jeden na jednego, oczywiście z możliwością jakiegoś kantu, który byłby wolny od późniejszych zarzutów o pizdeuszostwo. Przykładowo: walnięcie Takera młotkiem w łeb.

 

Czy naprawdę uważasz że konieczne jest aby Undertaker wystąpił w RR? Przecież sam wiesz że Taker już nie jest pierwszej młodości, poza tym jest jedną z czołowych gwiazd WWE. Myślisz że przy jego stanie zdrowia wytrzymałby około godzinę w ringu? Jak dla mnie Taker nie musi w tym brać udziału (do Kapsuły też pewnie nie wejdzie). Stawiam że Taker zaatakuje w jakiś sposób Punka podczas Elimination Chamber (albo na którejś z gal RAW) co będzie początkiem ich programu.

 

Ja tam bym chciał, żeby Taker wystąpił w RR matchu. Podniósłby prestiż tego pojedynku i wprowadził dużo zamieszania. Wielu ludzi by pomyślało: "Oooo Taker wszedł. To na pewno on wygra". Najlepiej byłoby, gdyby jednak nie wygrał i został wyeliminowany przez kogoś, z kim miałby rozpocząć feud. Po cholerę miałby stać w ringu godzinę. Wystarczyłoby kilkanaście minut. Poza tym RR match to nie walka jeden na jednego. Od biedy to można nawet dziadka podpierającego się na lasce tam wpuścić, żeby się z kimś tam przepychał. Spokojnie... Taker dałby radę.

 

 

To akurat bardzo proste. WWE nigdy nie zdecyduje się na przerwanie streaku bo jest to w jakimś sensie wizytówka Undertakera czy WrestleManii. Sam Callaway oczywiście nie był do tego jakoś szczególnie przywiązany (nawet chodziły słuchy że chciał by streak przerwał Kurt Angle) ale zawsze przeciwko temu był sam McMahon. Teraz także zważywszy na to że Taker jest już coraz bliżej emerytury, zniszczenie legendarnej serii Undertakera byłoby strzałem w stopę WWE. Taker powinien odejść niepokonany (a ostatnią walkę stoczyć za rok z Johnem Ceną). Są po prostu rzeczy święte dla fanów których się nie rusza: streak jest jedną z nich...

 

Nie zgadzam się z tym , według mnie powinno nastąpić symboliczne podanie pałeczki prze Takera. Jest on najbardziej epicką postacią w WWE i powinno WWE pokazać poprzez czyste zwycięstwo Punka że to on jest nową super gwiazdą WWE, według mnie po Shawnie Michaelsie to tylko Punk to może przerwać.

 

Po Michaelsie??? Jaki sens miałoby wtedy job'nięcie Takera Shawn'owi, który powoli podchodził już do lądowania w kwestii swojej kariery? Jeżeli już zrywać streak to gwieździe, którą Vince będzie chciał namaścić na kolejnego Rock'a, Austina itp., czyli "gwieździe jutra".

 

Patrząc z marketingowego punktu widzenia to masz Raven rację. Ale na dobrą sprawę nie wiadomo tego, czy taki prezent dla jakiejś, potencjalnej "gwiazdy jutra" nie okazałby się na wyrost. A jeszcze by coś taki odpieprzył, rozstał się z federacją i co dalej? Czy warto ryzykować? Trudno osądzić czy ktoś zasługuje. O odchodzącym na emeryturę Michaelsie można śmiało było przynajmniej powiedzieć, że był wierny federacji, dał jej najwięcej fivestarów i był bodaj najlepszym wrestlerem w historii McMaholandii. Niestety był kutasem poza ringiem, ale to już inna historia. Bo nie przeszkadzało to nam jarać się jego wyczynami na ringu. Zatem rozpatrując to pod względem "kto był godzien" Michaels był dla mnie najlepszym kandydatem.

 

Co do kwestii przerwania streaku Takera, to tak jak kiedyś byłem temu stanowczo przeciwny tak teraz jestem za. Mógłby jobbnąć nawet Januszowi (który na taką nagrodę nie zasługuje) jeżeli oznaczałoby to heelturn BezCennego. Poza tym jest jeszcze Punk. Tutaj podchodzę z markowego punktu widzenia i nie zastanawiam się, czy będzie w tej federacji jeszcze 3 lata, czy 10. Brooks podobnie jak Michaels - jest godzien.

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Patrząc z marketingowego punktu widzenia to masz Raven rację. Ale na dobrą sprawę nie wiadomo tego, czy taki prezent dla jakiejś, potencjalnej "gwiazdy jutra" nie okazałby się na wyrost. A jeszcze by coś taki odpieprzył, rozstał się z federacją i co dalej? Czy warto ryzykować? Trudno osądzić czy ktoś zasługuje. O odchodzącym na emeryturę Michaelsie można śmiało było przynajmniej powiedzieć, że był wierny federacji, dał jej najwięcej fivestarów i był bodaj najlepszym wrestlerem w historii McMaholandii. Niestety był kutasem poza ringiem, ale to już inna historia. Bo nie przeszkadzało to nam jarać się jego wyczynami na ringu. Zatem rozpatrując to pod względem "kto był godzien" Michaels był dla mnie najlepszym kandydatem.

 

Ghost - ja ogólnie uważam, że nie powinno się streaku łamać na siłę, czyli jeżeli nie ma na to zajebistego pomysłu, to powinno się streak zostawić w spokoju (choć nie mam nic przeciwko temu, by został przerwany - jeśli będzie to miało ręce i nogi). Dlatego też nie jestem za opcją "streak za zasługi" (nie podłożyłbym tak DeadMana na WM-ce nikomu). Jeżeli już, to tylko jako element promocji jakiejś perspektywicznej gwiazdy (fakt - nie znamy przyszłości i tego jak się ta "gwiazda" rozwinie, ale tu można by było zaryzykować), albo w celu rozkręcenia jakiegoś zajebistego storyline'u, który pourywałby jajca (vide: turn Janusza). Sztuki dla sztuki (typu: "HBK zrobił tyle dla WWF/WWE - dajmy mu przełamać streak, w podziękowaniu") bym w tej kwestii nie strawił.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ghost - ja ogólnie uważam, że nie powinno się streaku łamać na siłę, czyli jeżeli nie ma na to zajebistego pomysłu, to powinno się streak zostawić w spokoju (choć nie mam nic przeciwko temu, by został przerwany - jeśli będzie to miało ręce i nogi). Dlatego też nie jestem za opcją "streak za zasługi" (nie podłożyłbym tak DeadMana na WM-ce nikomu). Jeżeli już, to tylko jako element promocji jakiejś perspektywicznej gwiazdy (fakt - nie znamy przyszłości i tego jak się ta "gwiazda" rozwinie, ale tu można by było zaryzykować), albo w celu rozkręcenia jakiegoś zajebistego storyline'u, który pourywałby jajca (vide: turn Janusza). Sztuki dla sztuki (typu: "HBK zrobił tyle dla WWF/WWE - dajmy mu przełamać streak, w podziękowaniu") bym w tej kwestii nie strawił.

 

Zasługi to tylko jeden z argumentów. Chodzi też o całokształt wrestlera (dopuszczam możliwość podłożenia Takera wypromowanemu zawodnikowi, a nie tylko gwieździe jutra), co potrafi pokazać na ringu i poza nim, co może z Takera wycisnąć. Śmiem twierdzić np., że HBK wycisnął z Deadmana maksimum. Trochę więc szkoda, że jest tylko numerem 17 i 18 w jego streaku.

 

Jasne, że nie należy przerywać streaku na siłę. Jeżeli o mnie chodzi to popieram pomysł zturnowania Janusza na Undertakerze. Ale podłożyłbym też Phenoma Brooksowi - w celu zrobienia mega jebnięcia i zarazem promocji najlepszego obecnie (i w ogóle w ostatnich latach) wrestlera w WWE. Pewnie oglądałbym ten match jak starcie Punka z Januszem na MitB. Jeszcze dzisiaj czasami sobie odpalam. ;) (Wiem, że przemawia przeze mnie trochę mark w tej chwili. :))

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja tam bym chciał, żeby Taker wystąpił w RR matchu. Podniósłby prestiż tego pojedynku i wprowadził dużo zamieszania. Wielu ludzi by pomyślało: "Oooo Taker wszedł. To na pewno on wygra". Najlepiej byłoby, gdyby jednak nie wygrał i został wyeliminowany przez kogoś, z kim miałby rozpocząć feud. Po cholerę miałby stać w ringu godzinę. Wystarczyłoby kilkanaście minut. Poza tym RR match to nie walka jeden na jednego. Od biedy to można nawet dziadka podpierającego się na lasce tam wpuścić, żeby się z kimś tam przepychał. Spokojnie... Taker dałby radę.

 

 

100% racji, tym bardziej, że wyeliminowanie Takera np przez 8 zawodników razem zmówionych wiązało by się nie z utratą pozycji Deadmana a jeszcze ze wzmocnieniem jego postaci tj. "Patrzcie, 8 chłopa potrzebowali żeby go wyeliminować".

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  960
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A mnie się wydaję, że Vinnie nie odważy się puścić Takera do RR. A to jakaś kontuzja niespodziewana, przecież nawet przez taką głupotę jak wylecenie z ringu można złapać kontuzję. Poza tym Taker nie jest potrzebny na to PPV, bo jego ewentualny powrót zostanie i tak przyćmiony przez Rocka, a jeśli Dwayne wygra to już wogóle. Ja bym Takera odpuścił i pozwolił mu się przygotować na 100 % na WM'ke.

Jeszcze co do RR - mam nadzieję, że nie wpadną na pomysł wpychania Hall of Fame'rów na siłę do meczu, choć mam takie przeczucie. Tak samo nie mam ochoty oglądać komentatorów, tak jak w tamtym roku. Obawiam się, że Horniego nie unikniemy niestety, mam jednak nadzieję, że tym razem nie zabookują go mocniej od 3/4 zawodników z RR. Generalnie to zarówno nie mogę się doczekać RR, jak i staram się na to PPV nie napalać :grin:

1161423919541b3db89050d.jpg


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A mnie się wydaję, że Vinnie nie odważy się puścić Takera do RR. A to jakaś kontuzja niespodziewana, przecież nawet przez taką głupotę jak wylecenie z ringu można złapać kontuzję.

 

To może w ogóle zabronić Takerowi wychodzić na ulicę? Jeszcze się chłopina potknie i rękę złamie albo nie daj boże przeziębi. :D A tak na poważnie to niewykluczone, że w podobny sposób mogą myśleć nawet oficjele WWE. Czyli "Na Takera należy chuchać i dmuchać". Śmiem twierdzić jednak, że RR match jest względnie bezpieczny. To najlepsza okazja, żeby na ring wrzucać dziadków. Przykład mamy praktycznie co roku. Co jak co - ale wypaść z ringu to Taker powinien potrafić z zamkniętymi oczami i palcem w dupie. Ryzyko jest natomiast zawsze. Na WM-ce Taker może złapać kontuzję już w pierwszej minucie walki i też mamy kichę przeogromną. Większą niż gdyby Taker miał w ogóle nie wystąpić. Zakładam jednak, że skoro Taker jeszcze na emeryturę nie odszedł, to jest w stanie postać w ringu kilka do kilkunastu minut, wyrzucić kilku kolesi i bez połamania się wylądować poza ringiem. Myślę tylko, że pytanie w tym momencie brzmi: czy on ma jeszcze ochotę na tak "niszowe" wydarzenia jak RR match?

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  5 047
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.12.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Wiele razy już o tym pisałem, ale co roku jest dyskusja na temat Takera i streaku, więc się przypomnę. Osobiście uważam, że to jedna z najbardziej przereklamowanych akcji w tym biznesie i szczerze to nie przejąłbym się gdyby ten legendarny streak został przerwany. Chciałbym, żeby ktoś to przerwał i tym samym się wypromował, ale jeżeli streak nie zostanie ruszony lub jeżeli przerwie go ktoś kto w moich oczach nie za bardzo na to zasługuje to też nie będę marudzić, bo jest mi to totalnie obojętne. Dziwie się natomiast WWE, że nigdy nie wpadli na pomysł zrobienia Deadmanowi 2/3 Falls Matchu na WM, bo to dałoby im kilka opcji rozpisania walki w tym tą najważniejszą po której wilk byłby syty i owca cała. Taker zostałby spinowany przynajmniej raz i osoba, która by tego dokonała przeszłaby do historii, ale streak zostałby zachowany.

 

Jeżeli chodzi o samo Royal Rumble to dawno nie było już tak mocnej obsady samego Rumble Matchu i mam nadzieje, że przełoży się to na emocje, bo rok temu było strasznie słabo pod tym względem. Niestety, coś mi mówi, że będę oglądać świętującego Cene.

15974308365193fac7b7921.jpg


  • Posty:  191
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.12.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Ja tam bym chciał, żeby Taker wystąpił w RR matchu. Podniósłby prestiż tego pojedynku i wprowadził dużo zamieszania. Wielu ludzi by pomyślało: "Oooo Taker wszedł. To na pewno on wygra". Najlepiej byłoby, gdyby jednak nie wygrał i został wyeliminowany przez kogoś, z kim miałby rozpocząć feud. Po cholerę miałby stać w ringu godzinę. Wystarczyłoby kilkanaście minut. Poza tym RR match to nie walka jeden na jednego. Od biedy to można nawet dziadka podpierającego się na lasce tam wpuścić, żeby się z kimś tam przepychał. Spokojnie... Taker dałby radę.

 

 

100% racji, tym bardziej, że wyeliminowanie Takera np przez 8 zawodników razem zmówionych wiązało by się nie z utratą pozycji Deadmana a jeszcze ze wzmocnieniem jego postaci tj. "Patrzcie, 8 chłopa potrzebowali żeby go wyeliminować".

 

Zgadzam się i z jednym, i z drugim. Taker mógłby w sumie wygrać RR match,(tak jak pisałem wcześniej) ale mógłby być również podstępem wyeliminowany przez np. CM Punka (o ile straciłby pas) lub Brocka Lesnara, tak, żeby rozpocząć feud. A wyeliminowanie go przez 8 zawodników również miałoby sens, ale pozostawiałoby pytanie: z kim Undertaker będzie walczył na Wrestlemanii?

 

Poza tym, Taker na pewno sprawiłby, że match stałby się ciekawszy,(nie tylko ze względu na samą jego obecność) bo już wielokrotnie pokazywał, że na Royal Rumble umie robić fajne spoty. (Patrz: RR 2002)

44775659151dfd1ab60abe.jpg


  • Posty:  555
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

2/3 Fall Match to dobry pomysł, lecz WWE raczej nie chce, by ktokolwiek pinował lub poddał Takera na WM-ce. W przypadku poskładania przez kogoś Grabarza streak straciłby tę "magię", którą ludzie widzą w serii zwycięstw. Zgodzę się z tym, że jest przereklamowany, tym bardziej, że od jakiegoś czasu Callaway walczy tylko na Wrestlemanii, więc na dobrą sprawę wygrywa tylko tę jedną walkę rocznie. Sam pomysł według mnie bardzo dobry, lecz w tym momencie przydałby się ktoś, kto jednak przerwie tę passę i stanie na szczycie w federacji. Najgorsze jest to, że nie ma odpowiedniego kandydata. Bez sensu byłaby wygrana kogoś już wypromowanego, ale zaufać młodej gwieździe też nie byłoby tak łatwo (chyba, że np. syn HHH-a, lecz Mark musiałby być nieśmiertelny również w realnym świecie).

  • Posty:  148
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.05.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak samo Undertaker zamiast 2/3 Falls Matchu na WM mógłby wygrać w kontrowersyjny sposób np. tak jak pokonał Kurta Angle, jednocześnie sędzia doliczył do 3 i Undertaker klepał.

"...And Well, Well, Well. It is I, the Quintessential Stud Muffin... Joel..." -Extreme Wrestling Championship FOREVER

*CHRIS BENOIT 1967-2007*

16459104054f6a4155d2b46.jpg


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Swoją drogą im bliżej do RR i im więcej prom Punka jestem jakoś coraz bardziej spokojny o wygraną Punka - nie wiem czemu :grin: . I uwaga "fantasty booking on" - wpadłem na taki pomysł, że skoro CM Punk ma walczyć na WM z Undertakerem to WWE musi coś zrobić z Brooksem oprócz tego, że zachowa pas do kwietnia - i czemu by nie zrobić takiej akcji by na RR Punk zdominował The Rocka w walce, nie chodzi mi konkretnie o samą wygraną, ale o styl - niech Punk upokorzy Dwayne w ringu i niech wygra w prawie squashu - czy wtedy nie zaczniemy wierzyć w przełamanie streaku przez Brooksa przy ewentualnej walce z Deadmanem? - bo przecież wygrać pewnie, bez najmniejszego trudu z człowiekiem (The Rockiem) którego Vince kreuje na "półboga" - to jest solidny argument

 

Fantasy booking off :twisted:

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Swoją drogą im bliżej do RR i im więcej prom Punka jestem jakoś coraz bardziej spokojny o wygraną Punka - nie wiem czemu :grin: . I uwaga "fantasty booking on" - wpadłem na taki pomysł, że skoro CM Punk ma walczyć na WM z Undertakerem to WWE musi coś zrobić z Brooksem oprócz tego, że zachowa pas do kwietnia - i czemu by nie zrobić takiej akcji by na RR Punk zdominował The Rocka w walce, nie chodzi mi konkretnie o samą wygraną, ale o styl - niech Punk upokorzy Dwayne w ringu i niech wygra w prawie squashu - czy wtedy nie zaczniemy wierzyć w przełamanie streaku przez Brooksa przy ewentualnej walce z Deadmanem? - bo przecież wygrać pewnie, bez najmniejszego trudu z człowiekiem (The Rockiem) którego Vince kreuje na "półboga" - to jest solidny argument

 

Fantasy booking off :twisted:

 

Jeżeli Vince byłby mądry, to Punka już od momentu heelturnu bookowałby na złego skurwiela-kozaka w stylu Lesnara. No bo kto uwierzy w Brooksa jako wiarygodnego przeciwnika dla Takera obecnie? Walka z The Rockiem to ostatni gwizdek, ale jeżeli już miałby CM Punk wygrać (w co też z jakiś powodów coraz bardziej wierzę), to nie ma bata, żeby stało się to po czystej walce. Raczej będzie pizdeuszem jak zwykle i niewykluczone, że pomogą The Shield lub Heyman. Albo Janusz się wpierdzieli - chociaż w to drugie trudno mi uwierzyć, bo za bardzo pachnie heelturnem BezCennego (czyli - pomarzyć można). Podsumowując - masz rację. Co prawda sam bym squashu tutaj nie robił (szkoda marnować walkę z udziałem takich nazwisk), ale czyste zwycięstwo Punka już tak. I wtedy można byłoby podkręcić chociaż trochę mark mode pod kątem WM-ki i zagrożenia dla streaku Takera.

 

Zresztą jak już dojdzie do tej walki, to mi włączy się pewnie markowanie tak czy inaczej. Będę ściskał kciuki za Punka. To jak z naszą reprezentacja piłkarską. Wiesz, że dostaną po dupie, ale i tak im kibicujesz i łudzisz się ("A może jednak tym razem...") :)

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  303
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak dla mnie dla Punka lepiej by było gdyby nie walczył z Takerem. Kolejna WM i kolejny raz nie być w ME to można się wkurzyć. Trzyma ten pas przez 400+ dni to zasługuje na ME WM i na dodatek żeby grać w nim pierwsze skrzypce a nie tylko być przydupasem na przykład w triple threat(Rock vs Cena vs Punk). Jak dla mnie bez problemu mógł by być rewanż Punk vs Rock i na przykład Steve jako sędzia czy coś takiego. Pamiętamy jak w 2012 kończyły się takie walki gdzie z góry zakładaliśmy, że ktoś musi wygrać. A Vini stwierdził, że to zbyt oczywiste i zmieniał zwycięzce(I z tego co pamiętam to za każdym razem to był ten gorszy scenariusz). To tak samo ta zapowiedz o tym, że Rock wyjdzie z RR jako mistrz jest lekko "za oczywista". I prędzej widział bym Rocka który zdobywa pas na EC. Jest sobie mistrzem przez miesiąc, może się pojawiać na wszystkich galach i na WM Punk vs Rock.

  • Posty:  959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A co z The Shield ?? No bo jakby nie patrzeć to wygrali na TLC, w okresie świątecznym z wiadomych powodów, niezbyt dużo ruszyło się w ich temacie. W zeszłym tygodniu znów wzięli się za Ryback'a, ale do czego to ma niby prowadzić ? Kolejna osobna walka na RR ?? (tak żeby Skip nie wziął udziału w RRM - małe szanse na wygraną, a ktoś musiałby go jednak wyeliminować).

Ale wracając: jaka miałaby być rola młodych gniewnych już na samej WM ? Nie wyobrażam sobie tej gali bez nich... szczególnie, że to oni mają być przyszłością federacji.

 

A teraz takie małe podsumowanie. Kogo obecnie mamy z głównych gwiazd, które na pewno pojawią się na WM:

CM Punk, The Rock, John Cena, Undertaker, HHH, Lesnar, Dolph Ziggler, Randy Orton, Sheamus, Alberto del Rio, Ryback, Daniel Bryan, Kane, Big Show.

Wśród tych 14 chłopa znajduje się na 99% zwycięzca Royal Rumble Matchu. Przy czym jeżeli zaczniemy odrzucać tych wrestlerów którzy raczej na pewno nie będą walczyć o pas, to bardzo szybko zawęzi się nam krąg. Możemy się spodziewać też tego, że przegrani z walk o główne pasy również będą w RRM.

 

I ostatnia rzecz: myślał ktoś z was już o walce Alberto del Rio vs Dolph Ziggler o WHC na WrestleManii ??. Na dobrą sprawę jeszcze nigdy nie inkasowano walizki na WM. Faktem jest, że na na gali będą o wiele ważniejsze pojedynki, ale jeśli ten rok ma należeć do Ziggiego to on MUSI wygrać na najważniejszej gali i najlepiej od razu pas. W końcu w ubiegłym roku walka o pas też WHC zeszła na boczny plan, a jednak to o niej mówiło się głośniej niż o walce Punka z Jericho. Poza tym kto powiedział, że to musi być "one pinfall match" ? Równie dobrze można dać tu jakąś ciekawą stypulację i od razu walka będzie ciekawsza, zresztą o poziom nie ma się co bać, Ziggler na pewno da z siebie wszystko.

"The Lone Wolf"

 

III miejsce - Typer WWE 2011

III miejsce - Typer WWE 2015

164733627454c4fd317ad52.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Podobają mi się te postery prezentowane przez Stardom czy TJPW - fajne, z pomysłem, a nie kolejny plakat, który wygląda jak coś zrobione w 2 minuty na szybko...
    • KyRenLo
    • CzaQ
      Ten plakat wygląda jakby WWE promowało przemoc domową       A tu znowu szachy - czarne na górze, białe na dole  Jeszcze jebne jak Orton z Knightem zaczną  
    • Grok
      Claudio Castagnoli zmierzy się z dwoma pretendentami podczas swojej następnej obrony CMLL World Heavyweight Championship. CMLL potwierdziło, że Castagnoli obroni tytuł przed Euforia i Akuma w three-way matchu w Arena Mexico w ten piątek wieczorem. Mecz został ustalony po tym, jak obaj odpowiedzieli na open challenge ogłoszony przez Castagnoli. Będzie to piąta obrona Castagnoli od czasu zdobycia CMLL World Heavyweight Championship na Gran Guerrero w listopadzie 2025 roku. Dotychczas gwi
    • HeymanGuy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...