Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

UFC on FX 6 & TUF 16 Finale


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

15 grudnia dostaniemy dwie mniejsze gale UFC. Obie beda konczyly sezony Ultimate Fightera. Ten wlasciwy, 16 z Nelsonem i Carwinem, oraz panstwowy, miedzy Australia i Anglia.

 

Na poczatek UFC on FX 6, czyli Sotiropoulos vs Pearson.

Walka wieczoru:

 

155 lbs.: George Sotiropoulos (14-4) vs. Ross Pearson (13-6)

 

Główna karta:

 

Finał TUF: The Smashes w wadze lekkiej

155 lbs.: Colin Fletcher vs. Norman Parke

 

Finał TUF: The Smashes w wadze połśredniej

170 lbs.: Brad Scott (8-1) vs. Robert Whittaker (9-2)

 

185 lbs.: Hector Lombard (31-3-1) vs. Rousimar Palhares (14-4)

170 lbs.: Seth Baczynski (17-6) vs. Mike Pierce (15-5)

 

Pozostałe:

 

205 lbs.: Igor Pokrajac (25-9) vs. Joey Beltran (14-8)

205 lbs.: Nick Penner (11-2) vs. Cody Donovan (7-2)

 

Odpuscilem sobie tego TUF-a. Same nazwiska trenerow nie napawaly optymizmem, wiec i Main Event mnie srednio grzeje. Sotiropoulos mial swoje 5min, i od porazki z Siverem - gdzie nawet nie pierdnal - przegral jeszcze z Dos Anjosem. Nijak to nie jest nazwisko na walke wieczoru, ale uwzieli sie, ze kraj kangurow dostanie TUF-a, wiec alternatyw nie bylo.

Najciekawiej prezentuje sie Lombard z Palharesem. Dwa kolosy w swojej wadze. Jeden od nokautow, drugi od poddan. Jestem ciekaw, ktora plaszczyzna wygra, choc obaj wracaja po porazkach i maja swiadomosc, ze tylko zwyciestwo pozwoli im wrocic do grona potencjalnych pretendentow.

 

TUF 16 Finale

Data: 15 grudnia 2012

Miejsce: Hard Rock Hotel & Casino, Las Vegas, Nevada, USA

Transmisja: FX

 

Walka wieczoru:

 

265 lbs.: Roy Nelson (17-7) vs. Matt Mitrione (5-1)

 

Główna karta:

 

Finał TUFa 16

155 lbs.: Mike Ricci (7-2) vs Colton Smith (3-1)

 

155 lbs.: Melvin Guillard (30-11-2) vs. Jamie Varner (20-7-1)

170 lbs.: Mike Pyle (23-8-1) vs. James Head (9-2)

145 lbs.: Jonathan Brookins (13-5) vs. Dustin Poirier (12-2)

265 lbs.: Pat Barry (7-5) vs. Shane Del Rosario (11-1)

 

Pozostałe:

 

170 lbs.: Nick Catone (9-3) vs. T.J. Waldburger (15-7)

155 lbs.: Rustam Khabilov (14-1) vs. Vinc Pichel (6-0)

135 lbs.: Reuben Duran (8-3-1) vs. Hugo Viana (6-0)

135 lbs.: Johnny Bedford (18-9-1) vs. Marcos Vinicius (20-3-1)

125 lbs.: Tim Elliott (8-3-1) vs. Jared Papazian (14-8)

155 lbs.: John Cofer (7-2) vs. Mike Rio (8-1)

 

Najbardziej szkoda Carwina, ktory wypadl na ostatniej prostej. Mitrione to nie przeciwnik dla Nelsona. Na znokautowanie grubego nie ma szans, a jego szczena zostanie wystawiona na powazna probe. Shane by pewnie Roya poskladal, z takim przeciwnikiem Big Country pokaze co ma najlepsze.

Finału TUF-a nie mogłem sobie wyobrazic lepszego. Mike Ricci byl tym niepozornym przystojniakiem, ktory skladal w oktagonie przeciwnikow jak dzieci - warto sprawdzic nokaut z polfinalu (łokciem przy siatce zbeształ kumpla z druzyny) - a Colton rozkrzyczanym ex-zolnierzem. Dobry z niego zapasnik, wiec moze mu sie udac narzucic swoj styl. Mam nadzieje na triumf Ricciego.

Trzecia walka, na ktora zwroce szczegolna uwage, to oczywiscie HD Barry. On zawsze daje dobre show - czy wygra, czy przegra. Del Rosario nie mial udanego wejscia do UFC - jego nieskazitelny rekord zostal popsuty przez Miocica - a jak nie wygra z Patem, to podziekowalbym temu Panu za wspolprace.

 

Obie karty, pewnie poszerza sie o walki innych uczestnikow Reality Show - szczegolnie ta pierwsza, gdzie pojedynkow jest malo. Jesli tak sie stanie, to warto zwrocic uwage na Rudego z "szesnastki". Facet sie wiecznie usmiecha i ma nokautujace uderzenie. Zrobil mocne wejscie w pierwszym odcinku, a pozniej dal sie poskladac. Ciekaw jestem, jak bedzie tym razem, bo to pocieszny typ.

50608915156a3743c1fa34.jpg

  • Odpowiedzi 7
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • N!KO

    4

  • -Raven-

    2

  • KIL

    1

  • Bullinho

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 648
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.10.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Jedno pytanko odnośnie FX 6. Na wiki pisze, że Krzysiek Soszyński będzie tam walczyć. Prawdą to jest?

  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Jedno pytanko odnośnie FX 6. Na wiki pisze, że Krzysiek Soszyński będzie tam walczyć. Prawdą to jest?

 

Nie widnieje w karcie, ktorą można znalezc na Sherdogu, wiec odpada. Juz bysmy o tym trąbili, gdyby bylo inaczej. Na wiki maja przestarzale info - Krzysztof miał tam walczyć. Musisz sie pocieszuc Sethem Baczynskim :wink:

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  689
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.09.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Odnośnie gali w Australii jestem dziwnie spokojny o to, że:

 

- Pearson będzie bronił obaleń George'a i wypunktuje rywala w stójce,

 

- Palhares będzie miał problem poddać kolejnego już zawodnika wywodzącego się z grapplingu (nie zrobił tego z Belcherem czy Danem Millerem - Hector zaś wywyodzi się z judo i nigdy nie został poddany), a Lombard zaliczy TKO i pierwszą wygraną w UFC,

 

- Pierce okaże się zbyt dużą przeszkodzą dla "naszego" Seth'a, lecz nie zakończy walki przed czasem - wygra po prostu na punkty

 

- Pokrajac wypunktuje Beltrana tak, jak to zrobił Barry rok temu.

 

Na temat TUF'owców się nie wypowiadam, bo ostatni, jaki obejrzałem w pełni, to 12sty z GSP i Kos'em.

 

Co do drugiej gali - wiem tyle, że jej nie obejrzę ;)


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Lombard vs Palhares - Wreszcie zobaczylismy takiego Lombarda, jakiego wyczekiwalismy. Szedl do przodu jak czolg, i taki dzik jak Palhares, był ciągle na wstecznym. Toquinho próbował się tylko odgryźć lowkickami, i o ile pierwsze dwa sie przyjęły, tak juz na nastepną próbe czaił się Hector, uwalając rywala. Pięknie zbeształ Brazylijczyka w stójce.

 

Sotiropoulos vs Pearson - W pierwszej wyszedł im mały rollercoaster. Pearson przeważał w stójce, ale dał się raz trafić, co później doprowadzilo do obalenia i proby poddania. Ross miał szanse skonczyc, i az sie dziwie, że ta Australijsko-Grecka parowka, dała rade przetrwać na nogach z galarety. Pozniej juz mial coraz gorzej, bo Anglik dalej sypał bomby na szczene, i wreszcie Sotiropoulos nie wstał. Jeszcze niech go jakiś młody gniewny uwali, i mogą śmiało zwalniać dziada.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  10 377
  • Reputacja:   402
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Rousimar Palhares vs. Hector Lombard - w końcu Lombard robi to co potrafi najlepiej, czyli nokautuje. Występ Kubańczyka jednak nie porwał, bo Pniak z taką strategią (cofka + low kicki) prędzej czy później musiał zaliczyć dechy i sam się aż prosił o skarcenie.

Hector nadal mocno spięty w klatce, ale przynajmniej chociaż zaczął atakować.

Rozczarowująca postawa Brazylijczyka, który zupełnie nie miał pomysłu na tą walkę.

 

Ross Pearson vs. George Sotiropoulos - totalna dominacja w stójce Pearsona, który już w pierwszej rundzie zafundował rywalowi "lambadę na miękkich nogach", a na glebę potrafił go posłać nawet low kickiem. Przy takich zapasach i stójce, Sotiropoulos był tu skazany wręcz na pożarcie, co też się stało w 3 odsłonie. George miał swoje chwile, kiedy zdobył plecy rywala, ale nie potrafił wówczas wypracować RNC. Później był już tylko spektakl stójkowy jednego aktora.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Dustin Poirier vs Jonathan Brookins - Świetna bójka między dwoma pretendentami. Obaj wyrzadzili spory damage swojemu przeciwnikowi, ale ostatnio slowo nalezalo do Poiriera. Małolat może się podobać - szkoda porażki z Chan Sung Jungiem. Oni już kiedyś zwrócili moją uwagę, i na pewno są kimś, kogo postępy warto śledzić.

 

Rustam Khabilov vs Vinc Pichel - Może Khabilov im pokazał, że Khalidova też warto zakontraktować. Gwałt na kolesiu, który legitymował się nieskazitelnym rekordem. To wygladalo jak Kurt Angle w ringu TNA - suplexy przesliczne. Zapisuje nazwisko tego typa :wink:

 

Pat Barry vs Shane Del Rosario - Pierwsza runda rodzila obawy. Myslalem, ze to bedzie jedyna walka w zyciu Barry'ego, ktora bylaby nudna dla widza. Winowajca byl przeciwnik, ktory bawil sie w grapplera, ze strachu przed kopniakami "HD". Jesli jednak nie potrafisz w parterze poskladac Pata, to daleko Ci do wirtuozerii w tej plaszczyznie. Druga runda juz dlugo nie trwala, a Barry potwierdzil mi - i mam nadzieje, ze tez UFC - ze Del Rosario nadaje sie do zwolnienia. Kichboxer, to przeciez pierwsza przeszkoda do pokonania dla kazdego, kto chce sie liczyc w tej kategorii - pozniej jest Checik Kongo stojacy na strazy scislej czolowki.

 

Mike Pyle vs James Head - Pyle blysnal kolanem w klinczu. Z niego zawodnik, ktory wiecznie bedzie w polowie hierarchii. Obije slabszych, przegra jak tylko trafi sie ktos ogarniety - 7-3 w UFC, a porazki z Ellenbergerem i MacDonaldem. Kolejny finisz w pierwszej rundzie. Gala nie moze sie nie podobac.

 

Colton Smith vs Mike Ricci - Ricci nie pokazal absolutnie nic. Mentalnie byl chyba gdzies indziej. Pojawialy sie jego wywiady, gdzie marudzil na wszystko, i mowil, ze chcial zrezygnowac z programu - bla bla bla. Tutaj zabraklo pazura, choc zmarszczylby Smitha, gdyby pod koniec trzeciej, wyciagnal ta reke do armbara. Colton gral swoje. Jest zapasnikiem i Kanadyjczyka tym zbesztal.

 

Matt Mitrione vs Roy Nelson - Nie ta liga dla Mitriona. Big Country rozkrecal sie z kazda minuta, i naturalnie skonczyl to w pierwszej. Matt niby sie odgryzal na poczatku, ale nawet przez chwile nie wierzylem, ze jest w stanie wygrac z Nelsonem.

 

Dwie decyzje w 11 walkach. Super wynik!

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  10 377
  • Reputacja:   402
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Pat Barry vs. Shane del Rosario - Pat słabo wyglądał na glebie (czyli standard), gdzie del Rosario kręcił nim jak bączkiem i niemal wyciągnął mu balachę oraz zapiął RNC. W stójce jednak to Barry był "Sprite" i tak jak w pierwszej rundzie raczej tylko "badał" low kickami, tak w drugiej, jak już trafił, to ruszył do szarży niczym nosorożec i zafundował Shane'owi ciężkie KO.

Pat to nadal jednowymiarowiec, ale oglądanie go w stójce to wciąż prawdziwa przyjemność i fajnie, że obronił swój stołek w UFC.

 

Roy Nelson vs. Matt Mitrione - kiedy Matt się podpalił, że kilka razy mu weszły jab'y (z wykorzystaniem przewagi zasięgu) i zaczął wchodzić z Nelsonem w regularne wymiany brawlowe, to z miejsca zacząłem odliczać czas, kiedy pocałuje się na powitanie z podłogą. Betonowa szczena i takie też łapy Roy'a były tego gwarantem i Nelson nie zawiódł, nokautując rywala swoimi firmowymi "zamachowcami".

Jedyną szansą Mitrione'a było strategiczne wypunktowanie Nelsona z dystansu (na glebie był bez szans), ale kiedy Młody się podpalił, to było to dla niego jak wyrok śmierci. Nie sądziłem zresztą żeby ta walka mogła się skończyć inaczej.

 

Dustin Poirier vs. Jonathan Brookins - świetna stójkowa wojna i niezły pokaz skillsów młodego prospekta (Poirier), który już od dawna zwraca uwagę fachowców, jako ten, który w przyszości może sporo osiągnąć. Ostatnia porażka trochę przystopowała jego karierę, ale dla mnie był to wypadek przy pracy, a na Dustina warto mieć oko, bo to gwarant świetnych pojedynków.

Ładny, stójkowy brawl i bardzo ładnie wypracowane brabo, stawiające kropkę nad "i" w tej walce.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Lewis Carlan 23 lutego Mai Sakurai, Natsumi Showzuki i Erina Yamanaka zapisały się w historii, zostając pierwszymi mistrzyniami Marigold 3D Trios Championship. Źródło zdjęcia: Marigold Tuż po ich historycznym triumfie na ring wkroczyła Komomo Minami, która w imieniu swojego teamu z Mayu Iwatani i Victoria Yuzuki rzuciła wyzwanie nowym mistrzyniom. Mecz jest już oficjalnie potwierdzony – 14 marca Sakurai, Showzuki i Yamanaka po raz pierwszy obronią Marigold 3D Trios Championship przed
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE NXT #827 Data: 03.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: TV-Show Lokalizacja: Orlando, Florida, USA Arena: WWE Performance Center Format: Live Platforma: The CW Komentarz: Booker T & Vic Joseph Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE NXT - dysk
    • GGGGG9707
      Problem tylko w tym, że gdyby to Orton przeszedł turn (Cody jak wiemy nie chce) to trochę byłaby to powtórka Cena - Cody gdzie legenda Face przechodzi turn na Cody'm (choć tu podczas walki) i odbiera mu nieczysto pas na WM. Generalnie to i tak byłoby bardzo dobre, ale mimo że chcę Ortona z pasem nie wiem czy nie widziałbym tego tak, że Orton turn podczas walki, jednak Cody nie daje się zaskoczyć (nauczka z zeszłego roku) i to Cody wygrywa po czym Orton wściekły demoluje go na SD i ruszamy z feud
    • Bastian
      Zgadzam się. Najlepsza opcja to droga do WM na zasadzie face-face i turn jednego z nich w Las Vegas. Już samo to uczyni te walkę ciekawszą. Fani będą się zastanawiać, kto kogo wyroluje. Heel turn największego face'a federacji to zawsze wydarzenie. Fani czekają na złego Rhodesa. A i Orton ma powody, zby zagrać nieczysto. 15 tytuł po latach i zbliżenie się do rekordu Ceny to nie w kij dmuchał.
    • Przemk0
      Podczas najbliższego odcinka SmackDown, który odbędzie się w Portland, Drew McIntyre stanie do obrony Undisputed WWE Championship przeciwko Cody’emu Rhodesowi. Pojedynek ma istotne znaczenie dla układu walk o mistrzostwo podczas WrestleManii 42. Według informacji podanych przez PWInsider oraz Fightful, wewnątrz WWE istnieje obecnie przekonanie, że podczas piątkowej gali może dojść do zmiany mistrza. Aktualny plan zakłada bowiem doprowadzenie do starcia Cody’ego Rhodesa z Randy’m Ortonem o tytuł
×
×
  • Dodaj nową pozycję...