Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

UFC 150 - Henderson vs. Edgar 2


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

 

Data: 11 sierpnia 2012

Miejsce: Pepsi Center, Denver, Kolorado, USA

Transmisja: PPV

 

Walka wieczoru:

 

Pojedynek o pas mistrza UFC w wadze lekkiej

155 lbs.: Benson Henderson (16-2) vs. Frankie Edgar (14-2-1)

 

Główna karta:

 

155 lbs.: Donald Cerrone (18-4) vs. Melvin Guillard (30-10-2)

185 lbs.: Jake Shields (27-6-1) vs. Ed Herman (20-7)

185 lbs.: Yushin Okami (26-7) vs. Buddy Roberts (12-2)

 

Pozostałe:

 

185 lbs.: Jared Hamman (13-4) vs. Michael Kuiper (11-1)

145 lbs.: Nik Lentz (21-5-2) vs. Eiji Mitsuoka (18-8-2)

145 lbs.: Joe Lawrence (4-0) vs. Max Holloway (5-1)

145 lbs.: Dennis Bermudez (8-3) vs. Tom Hayden (8-1)

135 lbs.: Chico Camus (11-3) vs. Dustin Pague (11-6)

 

Edgar zgodzil sie na rewanz z Pennem, pozniej powtorzyl to samo z Maynardem. UFC musialo przystac na jego prosbe o walke z Hendersonem po stracie zlota. Znajac nieustepliwosc Frankiego, pewnie Benson nie zdola go skonczyc przed czasem, ale powinien znow wygrac przez decyzje. Widze w nim dominatora tej dywizji. Niesamowite warunki fizyczne, szczegolnie w porownaniu do malego ex-championa.

Cowboy niedawno szedl po title shota, dopoki nie trafil na Diaza. Fatalny wystep spowodowal mocny spadek w hierarchii. Jeremy Stephens to dla niego zaden przeciwnik, ale i tak daleko mu bylo do starej formy. Melvin raczej mu nie zagrozi. Walczy w kratke. Za kazdym razem, gdy dostaje szanse walki z czolowka, to konczy bardzo szybko - jak z Lauzonem czy Millerem. Stac go tylko na obijanie przecietniakow.

Okamiemu dali Robertsa, zeby sie wreszcie odbil od dna, a w prelimsach mnie interesuja prospekty z TUFa - Bermudez i Lawrence.

50608915156a3743c1fa34.jpg

  • Odpowiedzi 9
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • N!KO

    3

  • -Raven-

    2

  • ajfan

    2

  • zimeon123

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  87
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Karta Główna bez szału. Żaden z pojedynków poza ME nie wzbódza moich emocji. Myślę, że mogli się bardzej postarć bo bardziej interesujęco zapowiadały się walki z undercardu gali z ostatniej soboty niż te z ufc150. Praktycznie pewni zwycięstwa Cerrone i Okami, mała szansa na zwycięstwo Edgara z Bensonem no i tylko Shields z Hermanem może dać jako takie emocje chociaż Herman z lepszymi rywalami raczej przegrywał, no ale ostatnie 3 walki na plus więc ciężko powiedzieć czy wytrzyma presję. Shields musi to wygrać jeśli w najbliższym roku chciałby powalczyć o tytuł, przegrana zepchnie go na sam dół piramidy
There's nothing better than ME

12346824184cb8047a0e409.jpg


  • Posty:  1 202
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Widze w nim dominatora tej dywizji.

 

Dominator przepierdolił pierwszą walkę z Edgarem według wielu osób. Według mnie nie sposób nie zgodzić się z tą opinią. Walka była na styku i w takich wypadkach raczej nie koronuje się nowego mistrza.

 

Sądzę, że teraz będzie podobnie. Znów wiele będzie zależeć od humoru sędziów.

 

Cerrone vs Guillard to mój kandydat do któregoś z bonusów. Kowboj nie może zjebać tej walki w stójce jak z Diazem, teraz powinien ciągnąć Melvina do parteru i gładko go tam poddać. Na papierze powinno byc to łatwe zadanie dla Cerrone, ale to tylko MMA :)

 

Shields i Okami wyglądają na faworytów w swoich walkach, jednak karta nie jest zła.

10136801454e08b07ab2e86.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Holloway vs Lawrence - Eh... UFC dajac dwoch mlodzieniaszkow pewnie liczylo na fajerwerki. Ci z wielkim dla siebie respektem pomachali przed soba nogami i poszli do naroznikow. Koncowka zaskakujaca. Myslalem, ze Lawrence bedzie odwazniejszy. Wiedzialem, ze wiele razy sie odslania, ale Holloway byl w jego zasiegu.

Okami vs Roberts - Oddawanie plecow nie jest premiowane, wiec Buddy nie mogl liczyc na zwyciestwo. Reakcja publiki byla dosc jednoznaczna. Mialem cicha nadzieje, ze DUMBO - ach te uszy - zmarszczy Azjate, ale okazal sie zbyt wielkim ogorkiem, ktory tylko szarpie sie w obronie przed obaleniam.

Shields vs Herman - Nadrobili przytulanko za poprzednie walki. Czego sie mozna bylo spodziewac po parowce walczacej z zapasnikiem. Jeden przestraszony, a drugi skupia sie na jedynej rzeczy, ktora potrafi.

Cerrone vs Guillard - Sliczna walka. Melvin byl bliski zaskoczenia wszystkich. Przynajmniej takie postawy warto chwalic. Instynkt killera mu sie uruchomil, ale nie dokonczyl dziela zniszczenia. Niewykorzystane sytuacje sie mszcza :wink: To konczace uderzenie powinno byc w highightach UFC - praktycznie zrobione z rozbiegu

Edgar vs Henderson - Jesli tamta walka miala kontrowersyjna decyzje, to tu moze zawrzec jeszcze bardziej. Frankie jest waleczny i ciezko go zagiac. Benson to zwierz, ktory pod sciana wciaz zachowuje zimna glowe. Obaj maja cechy mistrzow i jesli Edgar nie przejdzie do wagi nizej - Edgar vs Aldo! - to szykujmy sie na trylogie.

(Walke ogladalem bez wiekszych emocji, bo Schoop upewnil sie, zebym poznal zwyciezce przed gongiem - Thank You Bro :wink: )

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  759
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

(Walke ogladalem bez wiekszych emocji, bo Schoop upewnil sie, zebym poznal zwyciezce przed gongiem - Thank You Bro :wink: )

 

 

http://cdn.memegenerator.net/instances/250x250/24270917.jpg

The man with two personalities

6939757594f665b525713a.jpg


  • Posty:  10 377
  • Reputacja:   402
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Cerrone vs. Guillard - ależ niesamowity powrót! Kowboj już na starcie wyłapał ostro i był o krok od przegranej przez TKO. Udało mu się to jakoś przetrwać (niesamowicie spokojnie przetrwał kolejne szarże Guillarda i "uspokoił" walkę), dojść do siebie i kontratakować, gdzie po ładnym head kicku (po którym pod Melvinem ugięły się nogi) - potężny prosty odesłał Guillarda o krainy wiecznych snów.

Piękna walka ze strony Kowboja i totalny babol ze strony Melvina, bo kiedy się nie potrafi dobić tak mocno zranionego rywala, to takie sytuacje niemal zawsze się później potrafią zemścić.

 

Shields vs. Herman - mega nudna walka, gdzie obaj zawodnicy zawodzili tam, gdzie mieli dominować. Herman nie potrafił nic ugrać w stójce, a Shields mając niemal 2 rundy na glebie (w tym dosiad) - nie potrafił tam jakoś mocniej zagrozić rywalowi. Pomijam już pierwszą rundę, która przypominała Taniec z Gwiazdami i w całości składała się z przytulanek w klinczu. Fatalnie się to oglądało.

 

Henderson vs. Edgar - solidna walka podobna do ich pierwszej, czyli bardzo wyrównana i trudna do wypunktowania. Poza drugą rundą, gdzie Frankie posłał Mistrza na dechy i tam niemal zdusił, pozostałe odsłony to były stójkowe szachy, gdzie zawodnicy szli cios za cios.

Faktem jest to, że uderzenia Bendo były wyraźnie mocniejsze, ale i Edgar potrafił zdrowo ugryźć rywala. Frankie znowu potrafił często przechwytywać kopnięcia Bendo, ale ponownie niespecjalnie potrafił z tym cokolwiek zrobić.

Niejednogłośną wygrywa Benson i chyba - mimo wszystko (choć bardzo lubię obu, to tutaj byłem za underdogiem) - decyzja jest słuszna, choć i werdykt w drugą stronę także nie byłby jakiś bardzo krzywdzący.

 

i jesli Edgar nie przejdzie do wagi nizej - Edgar vs Aldo! - to szykujmy sie na trylogie.

 

Wg mnie - nie ma szans. Łysy już teraz nie bardzo chciał Franusiowi dać rewanż i nalegał na jego zejście do niższej kategorii. Poszedł Edgarowi na rękę tylko dlatego, że ten nie robił żadnych problemów z natychmiastowymi rewanżami dla Penna i Maynarda.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  87
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wygrali ci co mieli wygrać. Myślę, że nie bez znaczenia na wynik Bensona z Frankiem było to, że chyba Dana tak jak N!ko widzi w Hendersonie dominatora tej dywizji. Frankie chyba nie ma zbyt dużego wyboru albo zejdzie kategorię niżej albo czeka duży spadek w hierarchii gdyż podejżewam, że Łysy szybko do 3 walki nie dopuści
There's nothing better than ME

12346824184cb8047a0e409.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Wg mnie - nie ma szans. Łysy już teraz nie bardzo chciał Franusiowi dać rewanż i nalegał na jego zejście do niższej kategorii. Poszedł Edgarowi na rękę tylko dlatego, że ten nie robił żadnych problemów z natychmiastowymi rewanżami dla Penna i Maynarda.

 

Naturalnie nie mowie o natychmiastowym rewanzu, ale jak Henderson obije Diaza - bedzie tez dobra wojna - i jeszcze kogos, a w tym czasie Edgar posklada Guidy i innych, to znow pojawia sie glosy o rewanzu. W koncu mieli dwa dyskusyjne werdykty.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  10 377
  • Reputacja:   402
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Naturalnie nie mowie o natychmiastowym rewanzu, ale jak Henderson obije Diaza - bedzie tez dobra wojna - i jeszcze kogos, a w tym czasie Edgar posklada Guidy i innych, to znow pojawia sie glosy o rewanzu. W koncu mieli dwa dyskusyjne werdykty.

 

Myślę, że Łysy będzie mocno cisnął Franka żeby zszedł do niższej kategorii wagowej. Jeżeli jednak Edgar się zaweźmie (i zostanie w lekkiej), to pewnie prędzej czy później do kolejnego rewanżu może dojść, bo Frankie jest mega-kozakiem jak dla mnie i wywalczy sobie w końcu kolejnego shota.

 

Jeszcze co do Kowboja, to facet jest dla mnie prze-chujem po prostu! Przed walką zapowiedział, że będzie celował w walkę wieczoru (bonus) i dlatego nie ma zamiaru sprowadzać Guillarda (a poddałby go z palcem w kakaowym oczku). Nawet kiedy dostał po łbie i był zamroczony - nie obalał (co byłoby naturalnym odruchem), przetrwał i wykończył przeciwnika w stójce, tak jak obiecał! Jak dla mnie - totalny respekt (przypomina mi się sytuacja kiedy Robbie Lawler zapowiedział to samo przed walką z Manhoeff'em i podobnie dotrzymał słowa)!

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  1 202
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kurwa, znałem wynik tego ME (czas odlajkować UFC na fb) ale było mi tak cholernie smutno podczas wywiadu po walce z Edgarem. Wielki fighter, który w tym matchupie teoretycznie nie miał jak ugryźć opponenta, ale był twardy jak zawsze i miał wiele momentów w tej walce. Henderson za to wkurwia mnie niemiłosiernie i liczę, że młody Diaz jakimś cudem go pojedzie (lucky sub/punch).

 

Aha, Bendo musi się od młodego Diaza nauczyć pajacować, bo Frankie zajebiście wyrwał mu z jaba podczas podnoszenia rąk ;)

 

Comeback Cerrone naprawdę ładny, Melvin z contendera (do walki z Lauzonem) zamienia się w stójkową ciekawostkę do rzucenia komuś z miejsc 5-10 w rankingu. Szkoda, jeszcze niedawno zapowiadał, że będzie najmłodszym mistrzem w historii UFC.

 

Opener był spoko, do obejrzenia i zapomnienia, aczkolwiek nokaut bardzo fajny i nietypowy.

 

Pozostałe dwie walki był tak słabe, że je przemilczę.

10136801454e08b07ab2e86.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Lewis Carlan 23 lutego Mai Sakurai, Natsumi Showzuki i Erina Yamanaka zapisały się w historii, zostając pierwszymi mistrzyniami Marigold 3D Trios Championship. Źródło zdjęcia: Marigold Tuż po ich historycznym triumfie na ring wkroczyła Komomo Minami, która w imieniu swojego teamu z Mayu Iwatani i Victoria Yuzuki rzuciła wyzwanie nowym mistrzyniom. Mecz jest już oficjalnie potwierdzony – 14 marca Sakurai, Showzuki i Yamanaka po raz pierwszy obronią Marigold 3D Trios Championship przed
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE NXT #827 Data: 03.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: TV-Show Lokalizacja: Orlando, Florida, USA Arena: WWE Performance Center Format: Live Platforma: The CW Komentarz: Booker T & Vic Joseph Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE NXT - dysk
    • GGGGG9707
      Problem tylko w tym, że gdyby to Orton przeszedł turn (Cody jak wiemy nie chce) to trochę byłaby to powtórka Cena - Cody gdzie legenda Face przechodzi turn na Cody'm (choć tu podczas walki) i odbiera mu nieczysto pas na WM. Generalnie to i tak byłoby bardzo dobre, ale mimo że chcę Ortona z pasem nie wiem czy nie widziałbym tego tak, że Orton turn podczas walki, jednak Cody nie daje się zaskoczyć (nauczka z zeszłego roku) i to Cody wygrywa po czym Orton wściekły demoluje go na SD i ruszamy z feud
    • Bastian
      Zgadzam się. Najlepsza opcja to droga do WM na zasadzie face-face i turn jednego z nich w Las Vegas. Już samo to uczyni te walkę ciekawszą. Fani będą się zastanawiać, kto kogo wyroluje. Heel turn największego face'a federacji to zawsze wydarzenie. Fani czekają na złego Rhodesa. A i Orton ma powody, zby zagrać nieczysto. 15 tytuł po latach i zbliżenie się do rekordu Ceny to nie w kij dmuchał.
    • Przemk0
      Podczas najbliższego odcinka SmackDown, który odbędzie się w Portland, Drew McIntyre stanie do obrony Undisputed WWE Championship przeciwko Cody’emu Rhodesowi. Pojedynek ma istotne znaczenie dla układu walk o mistrzostwo podczas WrestleManii 42. Według informacji podanych przez PWInsider oraz Fightful, wewnątrz WWE istnieje obecnie przekonanie, że podczas piątkowej gali może dojść do zmiany mistrza. Aktualny plan zakłada bowiem doprowadzenie do starcia Cody’ego Rhodesa z Randy’m Ortonem o tytuł
×
×
  • Dodaj nową pozycję...