Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE SummerSlam PPV - 19 sierpnia 2012, Los Angeles


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 955
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.11.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Dolph Ziggler vs Chris Jericho - Jeśli w ringu spotyka się wrestlingowa legenda z zawodnikiem o olbrzymim potencjale, a na dodatek ich walka jest openerem, to oczekuję wielkiego otwarcia gali. Było kilka standardowych akcji cieszących oczy, dominacja zarówno jednego jak i drugiego oraz lekka nutka dramaturgi. Walka była dobra, ale to wszystko za mało jak na taki skład.

 

Daniel Bryan vs Kane - Ta walka spłynęła po mnie jak po kaczce. Nie miała w sobie nic, co by mnie uraczyło i długo jej nie będę rozpamiętywał. Na pewno cieszy zwycięstwo Dragona nad Monsterem, którego z braku pomysłu upychają gdzie tylko się da, ale styl w jakim tego dokonał, nie był porywający.

 

Rey Mysterio vs The Miz - Całkiem dobra walka o IC Title. Pochwały dla Mr. 619 za dobre poprowadzenie oponenta, jak i dla pana Awesome (pokazał kilka ciekawych akcji, np. ten powerbomb po odbiciu rywala o górną linę. Przypominało mi to akcję wykonywaną przez Ultimo Dragona). Wygrana Mizanina nie jest zaskoczeniem, ale cieszy czysta wygrana heela.

 

Alberto Del Rio vs Sheamus - Kolejna walka utwierdzająca mnie w przekonaniu, że blady po face turnie ssie gigantyczną pałę i znowu musiał przyterminatorzyć (wyniesienie Del Rio, kiedy ten zapiął na nim Cross Armbreaker). Dopiero w końcówce uwierzyłem, że coś ciekawego może się zdarzyć i Ziggler odbije sobie wcześniejszą porażkę z Jericho (mógł wykorzystać zamieszanie i uwalić rudego z pasa). Nic takiego nie miało miejsca i szykuje się kolejna, mało porywająca walka tej dwójki.

 

PrimeTime Players vs R-Truth & Kofi Kingston - Kolejne niezbyt porywające widowisko. Walka tag teamowa jakich ogląda się wiele z oklepanym schematem - lejemy face'a, póki nie uda mu się zrobić zmiany. Zdecydowanie zabrakło mi tutaj Primo & Epico, których popisy na poprzednim PPV zrobiły na mnie wrażenie.

 

John Cena vs Big Show vs CM Punk - Idealny przykład na to, jak łatwo można zjebać walkę o najważniejszy pas federacji. Dodanie Showa zabiło jej potencjał i zamiast kolejnej, emocjonującej walki Punka z Ceną, dostałem starcie w slow motion. Dominacja Wight była olbrzymia i widowisko na tym mocno ucierpiało. Cieszy jedynie zachowanie pasa przez Brooksa.

 

Brock Lesnar vs Triple H - Z oceną ME mam największy problem. Z jednej strony fajnie było zobaczyć coś innego, taki dziki brawl kolesi, którzy szczerze pałają do siebie nienawiścią. Z drugiej strony jednak po czasie zaczęło mnie to nudzić i chciałem czegoś więcej (użycia krzeseł, schodków, stołów, czegokolwiek). Brak stypulacji był tutaj kluczem do niepowodzenia. WWE pokazało już, że mimo obecnej polityki potrafi zrobić dobrą hardcorową walkę (np. Punk vs Jericho z Extreme Rules, IMO najlepsza walka 2012 r.) i pod tym względem zawiodłem się najbardziej.

 

Ocena gali: 2/6.

"Even the man with three H's would be proud of the way we buried this young, promising talent." - Broken Matt Hardy (Total Nonstop Deletion 15.12.2016)
  • Odpowiedzi 199
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • TakerFanKrk

    26

  • -Raven-

    18

  • maly619

    15

  • ResQ

    13

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co zapamiętam:

Nieudaną (planowaną) próbę Broque Kicka przez Sheamusa która wyglądała prze-żałośnie

Ciekawy spisek Ricardo i ADR...choć nieudany

Dobry Pojedynek Dolpha z Jericho

Layle i jej tyłek :-)

Fred i jego środkowy palec który wywołał konsternacje u dzieci za nim siedzących

Brak "Celebrites" przez co pan z "brodą" był kamerowany

Rozczarowanie związane z ME...ale to może przez fakt walki Lesnara z Ceną i podobnych oczeikwań

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  303
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

7. Lesnar vs. HHH - to co mnie najbardziej interesuje po tej walce, to stan skarpet naszego kolegi-malkontenta Alerta, który zapowiadał, że mu skiety spadną z wrażenia, jeżeli Hunter tu jobnie (co było dla wielu osób oczywiste)... Mam nadzieję, że gumki okazały się odpowiednio wytrzymałe? :twisted:

 

No niestety rozczarujesz się bo byłem bez skarpetek jak oglądałem gale :P Co prawda "spadła" mi szczęka ale to z zupełnie innego powodu. Ale po kolei.

 

Cesaro vs Santino

 

Bezbarwny szwajcar z bezbarwną divą, zgarnia bezbarwny pas USA. Aha

 

Y2J vs Ziggler

 

Słabo. Tyle można powiedzieć, żeby ich nie obrazić. Jak na możliwości obu zapaśników wyszło po prostu słabo. Walka praktycznie nie miała tempa, więcej tam było stania i chodzenia niż walki, kilka ciekawych akcji ale to za mało na tych dwóch, zwłaszcza, że tych dwóch stać na 100% więcej. Walka jako opener na dzień dobry dała do zrozumienia, że Y2J wygra, chociaż dzięki temu liczyłem na walizkę. A tu du.. (ups tu nie wolno tak pisać).. A tu <4 litery>

 

Kane vs. Bryan

 

Kompletnie mnie to nie interesowało, postawiłem na Daniela i on wygrał tyle. Next

 

Rey vs. Miz

 

Walka z du.. Walka z <4 litery> . I takie samo miała zainteresowanie z mojej strony, Rey aka Batman dostał baty i tyle. W sumie równie dobrze mógł już iść na emeryturę. Next

 

Sheamus vs. Alberto

 

OOOOOOOO BOŻE !!!! to był dopiero dramat. Rudy wilki face, wygrywa używając heelowski zagrywek i jedyne co robi to wzrusza ramionami i się głupio uśmiecha.. oo BOŻE... jedne co mi się podobało to to, że publika przez moment zaczęła buczeć. Jeszcze czego mi tu brakowało to tego gdyby zaraz po tej walce pościli materiał wideo z B A Star, i zwłaszcza z Rudym. To by pięknie pasowało. Kontynuacja ich feudu to jakieś totalne nie porozumienie. PS: W walce o pas WWE, jest kontrowersja więc wychodzi AJ i ogłasza restart. To ja się pytam gdzie był Booker T ?? Taa brawo WWE. Nowy slogan WWE "Brak sensu i logiki to właśnie my W-W-E". I jeszcze sama walka dziwnie się skończyła tak z <4 litery>.

 

Tag Team Championship

 

Po zwolnieniu AW. PTP się skończyli i nie oczekiwałem wygranej. I oczywiście nie wygrali, sami sobie nie poradzą, może jak by dostali nowego menadżera ale takiego konkretnego a nie jakąś tandetę to może z dużym naciskiem na może, coś jeszcze z nich będzie.

 

Cena vs. Punk vs. Show

 

Gdybym mógł być na zapleczu to chciał bym zrobić jedno. Usiąść z Ceną w cztery oczy i zapytać się go o tą sytuacje z submissionem. "Cena, załóżmy, że wrestling jest prawdziwy. Punk łapie Showa w submission, ty po jakimś czasie doskakujesz. Show odklepuje i teraz powiedz mi dla czego ?? jakiś jeden logiczny powód dla czego ??, sędzia miał by dać pas tobie a nie Punkwi ??" chciałby się go o to zapytać. Bo to jak wystrzelił i chciał żeby dali mu pas bo wygrał to mnie tak rozwaliło, ze masakra. Next

 

Lesnar vs. HHH

PS: Sędzia miał nie odliczać gdy ktoś będzie po za ringiem. To jestem ciekaw czemu odliczył Tripla do trzech gdy ten był po raz pierwszy po za ringiem. Botchamenia 202 wita.

 

Jestem w szoku to muszę przyznać. Tak jak napisałem jest to dla mnie zaskoczenie roku. Ale po kolei. Zabawa ze światłami na początku dała fajny efekt, że bez kitu to może być prawdziwy fight. Niestety tylko na światłach się skończyło. Walka była słaba, a z Brocka zamiast robić fightera to zrobili pół figtera pół wrestlera. I wyszło to nijako. Trypl chyba powiedział Brockowi, że nie życzy sobie żeby wyglądać jak Cena na ER, co ciekawe w pewnym momencie to Brock zaczął krwawić z nosa a nie Tripl.

Śmieszne było jak Brock zdjął rękawice żeby pokazać, że teraz będą się bili na prawdę, i po tym momencie praktycznie w cale nie używał pięści. Suplex plus skok ze stołu było fajne ale zrobiło to z niego wrestlera niż fightera.

Co do kontuzji brzucha to bez kitu, jeżeli naprawdę tylko to sprzedawał to po prostu oscar tylko i wyłącznie oscar jeszcze Heyman mógł by dostać drugiego za "aktora drugu planowego" bo to jak próbował się podpytywać czy wrzutko jest ok i ta jego mina bez kitu sprzedali to dobrze. Ale... jak zobaczyłem Tripla okładającego go kolanami po brzuchu to stwierdziłem, że nic mu nie jest.. chociaż tutaj zacząłem się śmiać bo przypomniała mi się sytuacja Konnana z Lexem Lugerem i kontuzją Konnana. Moja reakcja na koniec walki była taka sama jak publiczności. Tylko nie ze wglądu na szok, że Brock pokonał Tripla ale na to, że to stało się od tak, aż sobie pomysłem "co to już ??". I to jeszcze prosto po pedigree co trochę wyglądało głupio. Po tej walce jakoś wcale nie czułem, że wielki Tripl przegrał z Brockiem, po prostu jak bym widział jakaś przepychankę na RAW. Gdyby zamienić Cene z Triplem i te dwie walki. I gdyby ta walka wyglądała tak jak ta z Cena, tylko z logiczną końcówką. To by to wyglądało i miało większe, mocniejsze przesłanie. Tak, to tylko wyglądało jak jakaś przepychana na tygodniówce. I na prawdę muszą skończyć z tym tekstem "Oh my god I think he broke his arm". Bo to tylko śmieszy. A jeszcze jedno, jak zaczęła się walka to u mnie też nagle się zrobiło ciemno i zaczęło błyskać i lać ostro. Więcej emocji zrobiła natura niż sama walka. Brock zaskakująco dla mnie wygrywa. Ale jest pytanie czy to miało w ogóle sens ?? skoro teraz zniknie znowu na kilka miechów ludzie zapomną, że on jeszcze żyje i znowu trzeba będzie mu dać jakiegoś przeciwnika na jakieś ppv żeby go podbudować na WM. Tylko kogo ?? znowu Tripla ??. Tylko dawać mu przeciwnika przed WM to już wiadomo, że to dopiero musi wygrać. To Tripl da się pojechać dwa razy czysto ??

 

Gala słaba, niektóre walki kończyły się tak z <4 litery> (Rudy vs Alberto, Tripl vs Brock).


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Rey aka Batman dostał baty i tyle. W sumie równie dobrze mógł już iść na emeryturę.

 

Serio wysłałbyś na emeryturę zawodnika, który potrafi zrobić konkretną walkę niemal z każdym i prawie każda jego walka (nie boję się tego napisać, chociaż za Reyem nie przepadam) jest co najmniej dobra? :roll: Facet ma obecnie idealną pozycję i moment w karierze, aby wypromować kilka młodych wilków, montując z nimi walki, które z miłą chęcią będzie się oglądało - i podziękowanie Mysteriuszowi byłoby totalnym strzałem w stopę. Trochę obiektywizmu, serio.

 

PS: Sędzia miał nie odliczać gdy ktoś będzie po za ringiem. To jestem ciekaw czemu odliczył Tripla do trzech gdy ten był po raz pierwszy po za ringiem. Botchamenia 202 wita.

 

Sędzia nie miał nie odliczać poza ringiem, ale miał nie kończyć walki (na prośbę Huntera) przez count out czy DQ, a skoro nie była to walka z usankcjonowaną opcją "no count out" (tylko normalny match), to Sędzia liczył tak, żeby nie wyliczyć. Ty Alert to chyba serio lubisz się czepiać tego WWE, co?

 

Moja reakcja na koniec walki była taka sama jak publiczności. Tylko nie ze wglądu na szok, że Brock pokonał Tripla ale na to, że to stało się od tak, aż sobie pomysłem "co to już ??". I to jeszcze prosto po pedigree co trochę wyglądało głupio.

 

Geeez, really? Końcówka była rozpisana kozacko i robiła z Lesnara niemal Terminatora. Facet wyłapuje drugie w tej walce Pedigree (a więc +80% szans na to, że będziemy mieli zaraz pinfall), a Brock jakby nigdy niby nic (nie zapominajmy jak dewastujący i wypromowany jest finiszer Trypla) natychmiast wybija się, zapina Kimurę i odklepuje Huntera :shock: Jeżeli chcieli odbudować Lesnara i pokazać jakim jest kurewskim twardzielem, to po takiej końcówce - udało im się to wyśmienicie. Nie wiem co Ci znowu tutaj nie pasowało? Z pewnością nie było to głupie, a miało jeszcze bardziej uwiarygodnić Brocka jako skurwiela nie do ubicia.

 

Alert - w WWE i tak jest wystarczająco dużo gówna. Nie trzeba doszukiwać się go na siłę, bo czasem jak czytam Twoje posty to mam takie wrażenie, że właśnie na siłę starasz się wynajdować u Vince'a dziury w całym.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  1 615
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

-Raven-, nie ma sensu dyskutować z Alertem bo to zwykły troll, jakim kiedyś był Artur w temacie o TNA. I tak Ci racji nie przyzna a na końcu jeszcze doda, że ma ochotę zadźgać kogoś plastikowym nożykiem.

 

A tak poza tym to w pełni się zgadzam z Twoją opinią, że końcówką super promuje Brocka. Gdy po drugim pedigree przeszedł, jakby nigdy nic, do kimury aż sam sobie pomyślałem 'fuck, ten facet jest nie do zdarcia'. Mam tylko nadzieję, że WWE nie strzeli coś do głowy i nie dostaniemy rewanżu - bo i po co on komu? Ta walka to nie aż taki draw jak to WWE chyba myśli.


  • Posty:  694
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zgadzam się z przedmówcami i również uważam, że walka Tripla i Brocka była rozpisana super. Na tą walkę najbardziej czekałem i nie zawiodłem się. Szczerze myślałem, że po drugim pedigree będzie już koniec, ale Lesnar pokazał jakim naprawdę jest kozakiem i nie dość, że bez problemu odkopał, to jeszcze piękną kimurą poddał HHH. Nie rozumiem tylko Alerta, który twierdził, że wyglądało to głupio :shock:. Reszta walk bez szału, wyróżnić mogę chyba tylko starcia Jericho z DZ i Miza z Reyem.

Całą galę oceniłbym na 3/6.

Sygna by Filipoo666

20854407495044e5718b29f.jpg


  • Posty:  2 107
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie żebym się zgadzał z Alertem, ale naprawdę trochę to dziwnie wyglądało jak Brock po pierwszym z dwóch finisherów kick-outuje, może nie jakoś ledwie, ale bez rewelacji, a po drugim, który powinien mieć większe znaczenie składa jeszcze HHH`a w kłębuszek i robi pętelke. Tym bardziej jak się ma w pamięci pare PPV wstecz jak to przegrywa z Ceną po "dewastującej" pomyłce ;P

 

Nie twierdzę że wyglądało to źle, bo faktycznie było kozackie, ale strasznie ciężkie do łyknięcia dla analityków tego show ;P

Bryan Alvarez: 'what the hell is CRIMSON, what that has got to do with Amazing RED?'

11779036984f6668615c651.jpg


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Nie twierdzę że wyglądało to źle, bo faktycznie było kozackie, ale strasznie ciężkie do łyknięcia dla analityków tego show ;P

 

Teoretycznie, mark mógłby sobie to wytłumaczyć tym, że Lesnar tak szybko się zregenerował i potrafił automatycznie skontrować Trypla, a więc jest mega-kozakiem :wink: Nie rozbierałbym tego aż tak bardzo na czynniki pierwsze - w końcu to wrestling. Z Ceną, Brock wyłapał hardcore'ową (made in WWE, of course :D ) akcję, dlatego poległ (w normalnym matchu - Jasiek by umoczył, jakby to sobie wytłumaczył mark :D )

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  2 107
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Regeneracja coraz lepsza w miare upływającego czasu i otrzymywania ciosów? Ciekawe :)
Bryan Alvarez: 'what the hell is CRIMSON, what that has got to do with Amazing RED?'

11779036984f6668615c651.jpg


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Regeneracja coraz lepsza w miare upływającego czasu i otrzymywania ciosów? Ciekawe :)

 

Jeżeli bierzesz to na chłodną logikę - to oczywista głupota, ale jeżeli pamiętasz, że to wrestling i zawodnicy pokroju Ultimate Warriora, czy Hogana (jego słynne "hulkowanie" :D ) już wieki temu też mieli pod koniec walk swoje momenty "przypływu mocy, czy regeneracji", kiedy to nie można ich było powalić nawet z armaty (chociaż wcześniej ewidentnie "odczuwali" razy od przeciwników) - okazuje się że rozpisanie końcówki walki Lesnara mieści się na luzie w standardach "wrestlingowej, bookerskiej, logiki" :wink: Proponuję nie rozpatrywać tego na zasadzie "czy jest to realityczne i logiczne", ale raczej: "czy jest to głupie i przesadzone nawet jak na wrestling" (a takie wg mnie nie jest).

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  2 107
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Rozumiem Cię Raven, tyle że Hulk up czy coś na zasadzie adrenaline rush Warriora było też odpowiednio promowane latami, to była część ich osobowości można powiedzieć, a tu mielismy do czynienia z czymś, może nie nowym, ale na pewno też nie znanym nam z każdej walki Lesnara. Zresztą nie zdziwiłbyś się i nie uznał Lesnara za kozaka jeśli przełamanie i kontra byłyby czymś porównywalnym do Hulk Up`u.
Bryan Alvarez: 'what the hell is CRIMSON, what that has got to do with Amazing RED?'

11779036984f6668615c651.jpg


  • Posty:  303
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Serio wysłałbyś na emeryturę zawodnika, który potrafi zrobić konkretną walkę niemal z każdym i prawie każda jego walka (nie boję się tego napisać, chociaż za Reyem nie przepadam) jest co najmniej dobra? :roll: Facet ma obecnie idealną pozycję i moment w karierze, aby wypromować kilka młodych wilków, montując z nimi walki, które z miłą chęcią będzie się oglądało - i podziękowanie Mysteriuszowi byłoby totalnym strzałem w stopę. Trochę obiektywizmu, serio.

 

Zgadzam się z tobą, Rey który promuje młodych 15xTak. Ale Rey który dostaje titleshot tylko dla tego, że dostaje, NIE. Rey ostatnio występuje w koszulce ze znakiem zapytania. I tym właśnie dla mnie jest obecnie Rey, bo złamie jeszcze raz polisę i wylatuje, dozna jakieś kontuzji(oby nie) i może być zmuszony do szybszego zakończenia kariery i nikogo nie wypromuje. Mówimy o promocji młodych, a nie oszukujmy się, że większość z nich dostała jakieś pushe tylko dla tego, że właśnie na przykład nie było Reya, że Orton był zawieszony, nie wiadomo czy Ziggler miał by walizkę gdyby Barrett nie doznał kontuzji. Nie wiadomo czy w ogóle taki Kidd pojawił by się podczas MitB gdyby nie fakt, że Bourn doznał kontuzji. Mówimy o promocji młodych tylko gdzie oni wszyscy są ??

Gdzie jest Kidd który przecież pokonał wielkiego Lorda ??

Gdzie jest Ryder na którego był takim boom ??nawet nie dostał szansy wystąpić na RAW w swoim rodzinnym mieście.

Gdzie jest do CHOLERY Drew McIntyre ???

I tak jeszcze parę nazwisk można powymieniać, i my tu mówimy o promowaniu młodych ??. I każdy z nich gdyby tylko dostali jakiś solidny push, to bez problemu mogli by na drugiej największej gali roku walczyć o tytuł Interkontynentalny. Ale zamiast ich dostajemy Maineventera Reya który dostaje titleshot bo dostaje i tyle żeby pokazać, że wrócił. Super.

 

Ty Alert to chyba serio lubisz się czepiać tego WWE, co?

 

Kiedyś napisałem w jakimś temacie, że ja widzę szczegóły. I nie jestem w stanie ich nie za uwarzyć. Zobaczyłem szczegół z sędzią. Więc go skomentowałem, Ty go wyjaśniłeś i ok. Nie widzę problemu.

 

Geeez, really? Końcówka była rozpisana kozacko i robiła z Lesnara niemal Terminatora. Facet wyłapuje drugie w tej walce Pedigree (a więc +80% szans na to, że będziemy mieli zaraz pinfall), a Brock jakby nigdy niby nic (nie zapominajmy jak dewastujący i wypromowany jest finiszer Trypla) natychmiast wybija się, zapina Kimurę i odklepuje Huntera :shock: Jeżeli chcieli odbudować Lesnara i pokazać jakim jest kurewskim twardzielem, to po takiej końcówce - udało im się to wyśmienicie. Nie wiem co Ci znowu tutaj nie pasowało? Z pewnością nie było to głupie, a miało jeszcze bardziej uwiarygodnić Brocka jako skurwiela nie do ubicia.

 

Alert - w WWE i tak jest wystarczająco dużo gówna. Nie trzeba doszukiwać się go na siłę, bo czasem jak czytam Twoje posty to mam takie wrażenie, że właśnie na siłę starasz się wynajdować u Vince'a dziury w całym.

 

Uwazaj bo xero za kur z trzema kropkami rzuca warnem.

 

No fajnie, dla marków Brock stał się Terminatorem. Tylko pytanie co teraz ?? Skoro następnego dnia ogłosił, że odchodzi i już "nie wróci". Więc takie marki zaraz zapomną o nim. Wiadomo, że będzie miał jeszcze jedną albo inaczej, musi mieć jeszcze jedną walkę przed WM żeby go podbudować. Już mówi się o tym, że miało by dojść do rematchu z Triplem na SS. W chwili obecnej niema chyba nikogo w WWE kto mógł by być potencjalnym przeciwnikiem Brock przed WM jak nie sam Tripl. Tylko skoro przegrał ten pojedynek i jeszcze odklepał, to jaki to ma sens?? skoro nawet taki mark stwierdzi, że przecież Brock wygra bo już raz go pocisnął. A już nie mówiąc o tym, że teraz muszą go ściągnąć z "powrotem" do WWE. O ile Taker może wyjść na ring i powiedzieć, że Brock pokonał i HBK i Tripla. No to został mu jeszcze jeden który też ich pokonał. Ale co z rematchem ?? Bo dla czego Brock chciałby wracać żeby jeszcze raz walczyć z Triplem ? skoro już go pocisnął.

 

 

W dzisiejszych czasach ludzie mają niskie oczekiwania i standardy. We wszystkich prawie dziedzinach, aspektach życia i nie tylko. Prawie wszyscy przeszli z jakości w ilość. Bo nie ważne co "wyjdzie", ludzie to i tak kupią("głupi to kupi"). I tak samo jest z WWE. Nie mają konkurencji więc idą po najniższej linii oporu. Nie podnoszą poziomu bo wiedzą, że ludzie to i tak będą oglądać. Pamiętam kiedy w WWE potrafili zrobić takie RAW(nie tylko jeden ostatni segment ale całe RAW), że człowiek nie był w stanie wytrzymać do następnego tygodnia żeby zobaczyć co dalej się będzie działo. Więc jeżeli kiedyś mogli coś takiego zrobić to oczekuje od takiej firmy, że mogą to cały czas robić albo przynajmniej co jakiś czas. A obecnie tego nie ma. Kiedyś potrafili robić storyline i feudy które miały ręce i nogi. Ja już nie mówię, że były logiczne czy z sensem. Ale, że miały ręce i nogi. Dziś co drugi storyline albo feud, niema nogi, ręki albo w ogóle kadłubek. I też nie chodzi tutaj o to, że zawsze znajdzie się ktoś nie zadowolony bo nie da się dogodzić każdemu. Ale o najprostsze podstawy które w "normalnych" standardach miały by miejsce. Oglądam i będę oglądał WWE. Ale to nie oznacza, że ja mam się zmienić na jakiegoś funboya albo mam zaniżyć oczekiwania, standardy tylko dla tego, że WWE nie chce się ich podnosić. Jak zrobią coś "na poziomie" to będę ich chwalił a jak nie to będę ich krytykował.

 

-Raven-, nie ma sensu dyskutować z Alertem bo to zwykły troll, jakim kiedyś był Artur w temacie o TNA.

 

Fajnie, że używasz słowa o którym nawet nie masz pojęcia co oznacza. Ale nie przejmuj się w dzisiejszych czasach 80% polskich użytkownik internetu nie wie co on oznacza, albo inaczej co on miał oznaczać. Używają go bo wszyscy go używają.


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Wiadomo, że będzie miał jeszcze jedną albo inaczej, musi mieć jeszcze jedną walkę przed WM żeby go podbudować. Już mówi się o tym, że miało by dojść do rematchu z Triplem na SS. W chwili obecnej niema chyba nikogo w WWE kto mógł by być potencjalnym przeciwnikiem Brock przed WM jak nie sam Tripl. Tylko skoro przegrał ten pojedynek i jeszcze odklepał, to jaki to ma sens?? skoro nawet taki mark stwierdzi, że przecież Brock wygra bo już raz go pocisnął. A już nie mówiąc o tym, że teraz muszą go ściągnąć z "powrotem" do WWE. O ile Taker może wyjść na ring i powiedzieć, że Brock pokonał i HBK i Tripla. No to został mu jeszcze jeden który też ich pokonał. Ale co z rematchem ?? Bo dla czego Brock chciałby wracać żeby jeszcze raz walczyć z Triplem ? skoro już go pocisnął.

 

Głupotą byłby rewanż z Tryplem. Brock go już pojechał, a założenie było takie (wg newsów), że nie będzie żadnych rewanżów. Wg mnie - 2 najlepsze opcje, to albo rewanż z Ceną (gdzie Lesnar zaciera złe wrażenie ze swojego "debiutu", rozwala Jaśka i jako killer idzie na Takera), albo walka z zawsze mocno wypromowanym Ortonem i ubicie Randala, przed starciem z Grabarzem.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  373
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Głupotą byłby rewanż z Tryplem. Brock go już pojechał, a założenie było takie (wg newsów), że nie będzie żadnych rewanżów. Wg mnie - 2 najlepsze opcje, to albo rewanż z Ceną (gdzie Lesnar zaciera złe wrażenie ze swojego "debiutu", rozwala Jaśka i jako killer idzie na Takera)

 

 

Głupotą też byłoby podkładanie Ceny w okresie Survivor Series jeśli John ma być realnym przeciwnikiem dla The Rocka czy to na RR czy na WR29. Mocno wypromowany Orton to tylko Orton z pasem a nie daje głowy za to czy zdobyłby go "nawet" od Sheamusa...

Jak dla mnie przeciwnikiem dla Brocka mógłby być Big Show lub Mark Henry. No 5 star raczej by to nie był ale jeśli dalej byliby prowadzeni jako rozpierdzielacze to F5 lub kimura na np. Big Shole jeszcze bardziej dla marków udowodniłaby, że Brock to kozak. Problem tylko w tym, że to byłby heel vs heel za czym WWE nie przepada

==Break the Walls Down==

13131994854e2d396000ad8.jpg


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Głupotą też byłoby podkładanie Ceny w okresie Survivor Series jeśli John ma być realnym przeciwnikiem dla The Rocka czy to na RR czy na WR29.

 

Nie. Cena jest tak wypromowany, że z kimkolwiek by nie zmoczył, będzie później mega realnym przeciwnikiem dla każdego.

 

Mocno wypromowany Orton to tylko Orton z pasem a nie daje głowy za to czy zdobyłby go "nawet" od Sheamusa...

 

Orton zawsze jest mocno wypromowany, także kiedy nie ma pasa, tak więc czysta wygrana nad Randalem z pewnością umocniłaby pozycję Lesnara przed WrestleManią.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Tyler Breeze jest „trochę wszystkim” w swojej obecnej roli w WWE. Od zwolnienia z WWE w 2021 roku Breeze pozostał w firmie w roli za kulisami, obejmującej prowadzenie treści cyfrowych, gościnne treningi, pisanie dla NXT i wiele więcej. Wyjaśnił swoją rolę w najnowszej rozmowie z Denise Salcedo. Breeze nadal występuje na scenie niezależnej i jest współwłaścicielem szkoły treningowej Flatbacks na Florydzie wraz z zawodnikiem NXT Shawnem Spearsem. We wrześniu zeszłego roku Breeze stoczył poje
    • Kaczy316
      Lecimy z ostatnim Raw przed Elimination Chamber! Zobaczmy co WWE nam zgotowało, ale zapowiada się dobre Raw oj tak.   W ringu jest Corey i Cole, ale szybko przerywa im Gunther, który wychodzi z publiczności i mówi, żeby opuścili jego ringu, Graves i Michael posłusznie wykonują rozkaz, a Gunther mówi, że to jest haniebne celebrując przegranych jak Goldberg, jak John Cena, jak AJ STYLES! Mówi że On zabija kariery, więc jeśli ktoś zasługuję na celebrację to On! Pearce przerywa Guntherowi
    • MattDevitto
      Nawet bez tego nie uwierzyłbym w ten ruch, bo nie ma sensu dla samego AJa. Styles nie po to zdecydował się kończyć by ponownie musiał być w ciągłych rozjazdach. Pieniądze ma, lata swoje też i może spokojnie powiedzieć pas. Zresztą z wieloma zawodnikami AEW walczył na różnych etapach swojej kariery.
    • Grok
      Reżyseria debiutanckiego filmu fabularnego i lot w kosmos to niektóre z jego osobistych marzeń Darby'ego Allina. W wrestlingu chce jednak przede wszystkim pomóc podnieść prestiż AEW na należny jej poziom. Allin był gościem najnowszego odcinka podcastu Insight with Chris Van Vliet, gdzie zdradził, co jeszcze jest na jego liście po planowanej wspinaczce na Mount Everest w 2025 roku. Obecnie jego największym marzeniem jest przekształcenie własnego scenariusza w pełnometrażowy film. Allin uważ
    • Grok
      W tym tygodniu AEW złożyła wniosek o rejestrację znaku towarowego dla nazwy tag teamu, który najwyraźniej planuje wprowadzić. Promocja złożyła wniosek o znak towarowy dla terminu „Paid in Full” 23 lutego. W sekcji opisującej towary i usługi we wniosku bezpośrednio wskazano, że znak ma obejmować występy tag teamu zawodników: AEW nie ujawniła, kto wejdzie w skład tego tag teamu. Nie wiadomo, czy będzie to ekipa z męskiej, czy damskiej dywizji tag teamów, ani czy ich występy będą głównie w AE
×
×
  • Dodaj nową pozycję...