Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

TNA Hardcore Justice 2012


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wakacje, pobyt w górach i wiele innych rzeczy spowodowało, że muszę dokonać kilku spóźnionych wpisów. Zacznę od Hardcore Justice - gali całkiem przyzwoitej z jedną walką, która baaardzo przypadła mi do gustu. Wprowadzam też system ocen 1-5. Niech to będą gwiazdki Ghosta. ;)

 

Chavo & Hernandez vs. Kash & Gunner - opener mało rewelacyjny. TNA tradycyjnie funduje push odrzutowi z WWE. I to odrzutowi, któremu daleko do zawodników pokroju Hardy’ego czy Angle’a. Chociaż to może tylko tak na dobry początek… Walka taka sobie i z przewidywalnym wynikiem (nie narzekam - jest murowany punkt w typerze), ale z emocjonującą końcówką - wyskokiem Hernandeza i frog splashem Chavo. Dobrze jednak, że wszystko to nie trwało zbyt długo. Zacierałem ręce przed kolejnym pojedynkiem… Ocena: 2.5/5

 

Falls Count Anywhere - Faworyta upatrywałem w Andersonie, aczkolwiek obawiałem się zwycięstwa RVD, które słusznie wieszczyli co bardziej ogarnięci forumowicze. Nie spodziewałem się, że federacja zaryzykuje zwycięstwo Magnusa (chociaż lubię gościa i życzę mu sukcesów), a Pope mógł być co najwyżej chłopcem do bicia (okazało się później, że nie było mu dane nawet to - przynajmniej nie na ringu). Walka solidna, ale patrząc na skład można mówić o rozczarowaniu. Walka z kategorii - obejrzeć, smarnąć wpis na forum, zapomnieć. Nie rozumiem też za bardzo dlaczego to miało być FCA. Jako plus odnotowałem świetną interakcję na linii publiczność-Anderson. Ocena: 2.5/5

 

Kazarian vs. Devon - walka z dupy ze zwycięstwem Devona, który był Martym Janetty’m Dudley Boyz. Nie jestem wielbicielem Kazariana (chociaż jako heel jest całkiem, całkiem), ale szanuję za umiejętności ringowe. Zła decyzja bookerów. Na barkach Devona powinno się pushować takich zawodników jak Kazarian (z jakimiś tam perspektywami) a nie na odwrót. Walka ujdzie. Kazarian to pociągnął, a Devon nadążał. Ocena: 3/5.

 

Tessmacher vs. Rayne - Po raz pierwszy obejrzałem walkę pań na ppv znając storyline. To zasługa Madioson Rayne, która udanie wypadła jako femme fatale okręcająca sobie Earla Hebnera wokół palca. Tessmacher ma fajny tyłek, ale tak poza tym to jako mistrzyni chyba nie powalała na kolana. Ocena: 2.5/5 (walka kiepska, ale zakończenie podwyższyło ocenę)

 

Tables Match - Coraz bardziej lubię postać Robbiego E. Ale to chyba nic oryginalnego na forum Atti. Fanem Bully Reya nie jestem, aczkolwiek cenię i ze zrozumieniem przyjmuje jego kolejne sukcesy (zważywszy, że tych jest jak na lekarstwo co przy tej klasie zawodniku może być odbierane jako swojego rodzaju niesprawiedliwość). Walka ok. Ocena: 3/5

 

Zema Ion vs. Kenny King - walka, której nie brakowało niczego poza… emocjami. Panowie dali niesamowity pokaz high-flyerskich umiejętności (a takowe lubię), ale brakowało mi tu jakiegoś dreszczyka związanego z całym feudem. Próbowałem się wkręcić w tę walkę i mi nie wyszło. Tak czy siak wyższa ocena za to, co panowie pokazali w ringu. Ocena: 3.5/5

 

Ladder Match - to jedna z ciekawszych walk jakie obejrzałem w tym roku w mainstreamie. Pewnie niektórzy stwierdzą, że przesadzam. Takie entuzjastyczne podejście tłumaczę jednak obrazem mizerii fundowanej nam zarówno u Vince’a jak i u Dixie w porównaniu do tego co mieliśmy w 2011 roku. Wystarczy wspomnieć zeszłoroczne MitB oraz Destination X i zestawić je z tegorocznymi. Wracając jednak do HJ 2012: Angle, Styles, Daniels (mój nowy idol) i Joe - zestaw kosmiczny, absolutna czołówka TNA. Panowie wywiązali się z zadania. Szacun dla Danielsa, który przyjął podczas tej walki chyba więcej ciosów niż wszyscy pozostali razem wzięci. W życiu nie postawiłbym na zwycięstwo Stylesa. Myślałem, że znowu umoczy poprzez jakiś fortel ze strony Fallen Angela. Ocena: 4/5

 

Pan Fenomenalny wraca do gry. Jak się okazuje za szybko go skreśliłem

 

Nie ty jeden. :)

 

Austin Aries vs. Robert Roode - pewnie tej walce niczego nie brakowało, ale ja nie mogłem się jakoś wkręcić. Zawodnicy robili co mogli, żeby przekonać nas, że Roode może to wygrać, ale wszyscy znamy mniej więcej sposób ciągnięcia feudów w WWE i TNA. Gość traci pas, feud się mimo wszystko ciągnie, eks-mistrz musi w jakiś sposób umoczyć jeszcze dwa-trzy razy. Osobiście już tym rzygam. Zamiast doprowadzać do tego typu walk minimum po jakimś pół roku, to magluje się nas tym w kółko, a walki przestają emocjonować. Ocena: 3.5/4

14453752125651e0a536c69.jpg

  • Odpowiedzi 112
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Phenomenal

    18

  • ResQ

    11

  • radiomagnetofon

    10

  • aRo

    8

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  114
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Austin Aries vs. Robert Roode - pewnie tej walce niczego nie brakowało, ale ja nie mogłem się jakoś wkręcić. Zawodnicy robili co mogli, żeby przekonać nas, że Roode może to wygrać, ale wszyscy znamy mniej więcej sposób ciągnięcia feudów w WWE i TNA. Gość traci pas, feud się mimo wszystko ciągnie, eks-mistrz musi w jakiś sposób umoczyć jeszcze dwa-trzy razy. Osobiście już tym rzygam. Zamiast doprowadzać do tego typu walk minimum po jakimś pół roku, to magluje się nas tym w kółko, a walki przestają emocjonować. Ocena: 3.5/4

 

Moim zdaniem to nie było starcie one more match w stylu feudu Randy Orton vs Christian z 2011 roku co już można było tym rzygać. Bo Aries dostał ten pas jakby w ramach uhonorowania nowego planu C, że posiadacz pasa dywizji X ma szansę na World Heavyweight Championship - przynajmniej mi się zdawało, że AA dostał pas na miesiąc, co z kolei byłoby głupotą, ale z TNA nic nie wiadomo(Madison Rayne jako przykład). Dla mnie był ten smak, bo po tej walce nie było rewanżu i tutaj ważyły się losy main eventu Bound For Glory, zależy w sumie jakie emocje władowuje się w starcie, ja na przykład jestem wielkim fanem Roode'a, ale Ariesa też lubię za styl życia i styl bycia, więc emocje były w tym starciu na miarę DX, przynajmniej w mojej opinii. Jak dla mnie wyniku tego starcia nie można było być pewnym jak w przypadku niektórych rewanżowych starć w WWE, bo TNA już nas zaskoczyło nie raz, z czym się chyba zgodzisz.

BOBBY ROODE - LONGEST REIGNING TNA WORLD HEAVYWEIGHT CHAMPION

17298674fa58df4e3b7a.jpg


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Jak dla mnie wyniku tego starcia nie można było być pewnym jak w przypadku niektórych rewanżowych starć w WWE, bo TNA już nas zaskoczyło nie raz, z czym się chyba zgodzisz.

 

Jak dla mnie - ten wynik był pewny. Aries od samego początku był promowany konsekwentnie, niczym Samoa Joe, który najpierw zdobył X-Title'a, a później szedł twardo po Złoto. Nie wyobrażałem sobie, by po takim pushowaniu, Austin dostał pas na miesiąc, na zasadzie "zaskoczmy fanów i won z powrotem do małpek". Po prostu przy takiej promocji jaką od samego początku dostawał Aries, "normalny" reign z pasem wydawał mi się po prostu naturalną konsekwencją (oczywiście nie twierdze, że AA będzie trzymał pas przez rok, ale wręcz zajebiście bym się zdziwił gdyby odebraliby mu go już po miesiącu. Byłoby to głupie i niekonsekwentne).

Edytowane przez -Raven-

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  1 623
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak dla mnie wyniku tego starcia nie można było być pewnym jak w przypadku niektórych rewanżowych starć w WWE, bo TNA już nas zaskoczyło nie raz, z czym się chyba zgodzisz.

 

Jak dla mnie - ten wynik był pewny. Aries od samego początku był promowany konsekwentnie, niczym Samoa Joe, który najpierw zdobył X-Title'a, a później szedł twardo po Złoto. Nie wyobrażałem sobie, by po takim pushowaniu, Austin dostał pas na miesiąc, na zasadzie "zaskoczmy fanów i won spowrotem do małpek". Po prostu przy takiej promocji jaką od samego początku dostawał Aries, "normalny" reign z pasem wydawał mi się po prostu naturalną konsekwencją (oczywiście nie twierdze, że AA będzie trzymał pas przez rok, ale wręcz zajebiście bym się zdziwił gdyby odebraliby mu go już po miesiącu. Byłoby to głupie i niekonsekwentne).

 

Zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że jak fani odbierali by wtedy Austina Ariesa. Dobra chciał walczyć o WHC, udało mu się, przez miesiąc był najlepszy z najlepszych. Nagle przegrywa i wraca do X Division, gdzie przegrywałby z Zema Ionem? W coś takiego bym nie uwierzył, więc musieli by dać Ariesowi znowu pas X Division, przez co mielibyśmy 2 krótkie title runy i ciąg dalszy pokonywania skaczących małpek przez AA.

1 miejsce w typerze TNA w 2011 r

 

http://total-nonstop-action.blogspot.com/ --> najlepszy blog o TNA

 

Fan wrestlingu od 25.02.2005r

 

Reprezentant TNA Originals


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Moim zdaniem to nie było starcie one more match w stylu feudu Randy Orton vs Christian z 2011 roku co już można było tym rzygać. Bo Aries dostał ten pas jakby w ramach uhonorowania nowego planu C, że posiadacz pasa dywizji X ma szansę na World Heavyweight Championship - przynajmniej mi się zdawało, że AA dostał pas na miesiąc, co z kolei byłoby głupotą, ale z TNA nic nie wiadomo(Madison Rayne jako przykład). Dla mnie był ten smak, bo po tej walce nie było rewanżu i tutaj ważyły się losy main eventu Bound For Glory, zależy w sumie jakie emocje władowuje się w starcie, ja na przykład jestem wielkim fanem Roode'a, ale Ariesa też lubię za styl życia i styl bycia, więc emocje były w tym starciu na miarę DX, przynajmniej w mojej opinii. Jak dla mnie wyniku tego starcia nie można było być pewnym jak w przypadku niektórych rewanżowych starć w WWE, bo TNA już nas zaskoczyło nie raz, z czym się chyba zgodzisz.

 

Nie zgodzę się. Wynik starcia był pewny. Jeżeli TNA podeszłoby do całej sprawy na zasadzie "Dajmy Ariesowi pas na miesiąc, a później niech odda go Roodowi" zrobiliby po prostu błąd. Austin dostał solidną podbudówkę pod pas i jako mistrz się sprawdza nie gorzej niż wcześniej Roode (chociaż jest facem, a to zawsze jest -10 do fajności). Roode miał już swój długi run i zwracanie mu tak szybko pasa byłoby posunięciem mało ciekawym. Poza zaskoczeniem, że tak szybko odzyskał pas - oglądalibyśmy mniej więcej to samo, co od dłuższego czasu. Nadszedł czas na zmiany i to się czuło. Poza tym nawet w typerze większość typowała zwycięstwo Ariesa. Jak dla mnie to był jeden z pewniaków - wg tego oklepanego schematu, o którym pisałem.

 

A porównanie z Madison nietrafne. Tessmacher dawała ciała jako mistrzyni div. Nie śledzę dokładnie tej dywizji, ale nawet oglądając to wszystko jednym okiem widziałem, że Miss Tessmacher była nie do kupienia jako mistrzyni. Wydaje mi się, że postanowili więc postawić na kogoś sprawdzonego. Storyline z Earlem mogło ich tylko utwierdzić, że robią słuszny ruch.

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

A porównanie z Madison nietrafne. Tessmacher dawała ciała jako mistrzyni div. Nie śledzę dokładnie tej dywizji, ale nawet oglądając to wszystko jednym okiem widziałem, że Miss Tessmacher była nie do kupienia jako mistrzyni. Wydaje mi się, że postanowili więc postawić na kogoś sprawdzonego. Storyline z Earlem mogło ich tylko utwierdzić, że robią słuszny ruch.

Chyba nie oglądałeś ostatniego IW :)

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To racja. Nie oglądałem jeszcze. :)

 

EDIT: No tak... W kontekście ostatniego IW pozostaje mi tylko zwrócić honor Phenomenalowi. Oczywiście argument był w tym momencie jak najbardziej słuszny. Takie myki zdarzały się także w WWE: przykładem pas WHC dla Zigglera (był to bezsens kompletny) czy pierwszy "run" z pasem Christiana. Tutaj jednak nadal pozostaje kwestia: dobre rozwiązanie czy głupota. Ziggler, Christian to była oczywiście głupota. Utrata pasa przez Ariesa (jeżeli by do niej doszło) też możnaby traktować w tych kategoriach - patrząc na to jak się sprawdza jako main eventer i jak świetnie reaguje na niego publiczność. Natomiast sprawa z Madison. Cóż... Ja tam to przeboleję, bo dywizja kobiet mało mnie interesuje. Pada jednak moja teoria, że zabrali Tessmacher pas, bo była nie do kupienia jako mistrzyni. Teraz wygląda na to, że postanowili nieco zamieszać w jej runie.

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  114
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To racja. Nie oglądałem jeszcze. :)

 

EDIT: No tak... W kontekście ostatniego IW pozostaje mi tylko zwrócić honor Phenomenalowi. Oczywiście argument był w tym momencie jak najbardziej słuszny. Takie myki zdarzały się także w WWE: przykładem pas WHC dla Zigglera (był to bezsens kompletny) czy pierwszy "run" z pasem Christiana. Tutaj jednak nadal pozostaje kwestia: dobre rozwiązanie czy głupota. Ziggler, Christian to była oczywiście głupota. Utrata pasa przez Ariesa (jeżeli by do niej doszło) też możnaby traktować w tych kategoriach - patrząc na to jak się sprawdza jako main eventer i jak świetnie reaguje na niego publiczność. Natomiast sprawa z Madison. Cóż... Ja tam to przeboleję, bo dywizja kobiet mało mnie interesuje. Pada jednak moja teoria, że zabrali Tessmacher pas, bo była nie do kupienia jako mistrzyni. Teraz wygląda na to, że postanowili nieco zamieszać w jej runie.

 

Zakładam, że będą teraz często zmieniać posiadaczkę tego pasa jak w tamtym roku, bo Gail Kim miała swój długi run. Myślę, że ostatecznie na Bound For Glory będzie walka Mickie James vs Gail Kim.

 

Odnośnie Christiana mam pytanie - czy jego dwukrotne posiadanie pasa NWA TNA World Heavyweight Championship liczy się jako World Championship? Chodzi mi o to jak mówią w WWE, że Booker T to 6-time world champion, Orton 9-time world champion. itp.

BOBBY ROODE - LONGEST REIGNING TNA WORLD HEAVYWEIGHT CHAMPION

17298674fa58df4e3b7a.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Brock Lesnar wystawił otwarte wyzwanie na WrestleMania. Na najnowszym epizodzie Raw Lesnar pojawił się u boku Paula Heymana, który przemówił w imieniu byłego WWE Championa. Heyman stwierdził, że kiedyś na WrestleMania były dwa główne wydarzenia: walka o tytuł światowy i pojedynek z Undertakerem. Ale teraz jedynym „umarłym człowiekiem kroczącym” w WWE jest ten, kto zejdzie po rampie, by zmierzyć się z Lesnarem. Po ujawnieniu nadchodzącego grafiku Lesnara, Heyman wystawił otwarte wyzwanie na Wre
    • Grok
      Fani WWE nie widzieli Xaviera Woodsa od tygodni, bo od stycznia pauzuje przez kontuzję barku. Woods jest jednak optymistą i liczy, że wkrótce wróci do akcji. Woods podzielił się aktualizacją w rozmowie z Billem Pritcharde'em z WrestleZone podczas WWE 2K26 Creator Fest. Ostatni telewizyjny występ Woodsa to four-way tag team match, w którym on i Kofi Kingston – podobnie jak American Made i Los Americanos – przegrali z Alpha Academy w odcinku Monday Night Raw z 26 stycznia. Pojawił się też na
    • Grok
      Update: Michael Cole ogłosił podczas Raw, że Reed doznał zerwania ścięgna bicepsa i będzie poza ringiem na nieokreślony czas. Oryginalna historia: Bronson Reed doznał kontuzji podczas Raw. Reed wziął udział w three-way matchu z Jey Uso i Original El Grande Americano w poniedziałek, by wywalczyć sobie ostatnie miejsce w men’s Elimination Chamber matchu. W pewnym momencie wskoczył, by przerwać pin, i od razu złapał się za prawy bark. Wyszedł z ringu, gdzie lekarze WWE się nim zajęli, pok
    • Grok
      Drew McIntyre vs. John Cena brzmi jak marzenie WWE, a choć mecz był zaplanowany w zeszłym roku, nigdy nie doszedł do skutku. McIntyre opowiedział o straconej okazji w rozmowie z Shakielem Mahjourim z SHAK Wrestling podczas hands-on eventu WWE 2K26. McIntyre był pierwotnie zaplanowany do walki z Ceną na Crown Jewel w październiku zeszłego roku. Plany zmieniono krótko po tym, jak Cena opublikował post na X, pytając fanów, czy chcą zobaczyć jego starcie z AJ Stylesem. W rezultacie Styles dost
    • Grok
      Liv Morgan ogłosiła swoją rywalkę na WrestleMania 42 w WWE. Zwyciężczyni tegorocznego Royal Rumble wezwała obie Jade Cargill i Stephanie Vaquer na Raw, by oficjalnie ogłosić decyzję. Powiedziała Vaquer, że miała rację – przyznała, że nie zdawała sobie sprawy, jaka jest egoistyczna i uprzywilejowana – i przeprosiła ją za wcześniejsze ocenianie. Potem Morgan odwróciła się do Cargill, ale to był fejk – zaatakowała Vaquer mikrofonem. Pozowała z pasem Women’s World Championship, po czym położyła Va
×
×
  • Dodaj nową pozycję...