Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Przed WrestleManią 28: ożywić Rocka


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Przed WrestleManią 28: ożywić Rocka

Autor : SixKiller


Jego prawdziwe imię to Dwayne. Najczęściej jednak nazywają go tak złośliwi, dla których istnieje wyraźna różnica między Dwaynem a Rockiem. Dwayne to aktor występujący w podrzędnych produkcjach, zdrajca i sprzedawczyk. Rock natomiast jest wrestlerem, People’s Championem. A właściwie był, bo dla nich Rock umarł.

 

Fani od lat zarzucają Rockowi, że odwrócił się do nich plecami. Do chóru oburzonych dołączył się nawet John Cena. – To gość, który mówił, że nigdy nie odejdzie z WWE, a skorzystał z pierwszej okazji, by to zrobić – wypalił w styczniu 2008 roku.

 

W obronę bierze Rocka Jim Ross: - Dostał nieprawdopodobną szansę, by zarobić bajeczne pieniądze i skorzystał z niej. Czy jeśli kiedyś odejdę z wrestlingu i skupię się na grillowaniu, też zostanę okrzyknięty zdrajcą? – pyta retorycznie.

 

Na powtarzające się zaczepki, Rock odpowiedział...


... przeczytaj wiecej na stronie Attitude : http://www.attitude.pl/przed-wrestlemania-28-ozywic-rocka.html

1005187806541accfacb3d6.jpg

  • Odpowiedzi 10
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • SixKiller

    4

  • Alvathen

    1

  • maciejex

    1

  • demku

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Fajny art, dynamicznie napisany i co najważniejsze bardzo na czasie. Generalnie Vince powinien ci sypnąć kasą, bo nieźle wypromowałeś smartom walkę Ceny z Rockiem. ;) Jako że miałem długa przerwę w oglądaniu wrestlingu (a obejmowała ona właśnie lata, w których walczył The Rock), to kilka rzeczy stanowi jak dla mnie coś w rodzaju wiedzy w pigułce. W przeciwieństwie jednak do wielu tekstów w stylu wikipedii - ta wiedza jest atrakcyjnie podana.

 

Co do tego "poza protokołem" to od pewnego czasu czytałem dyskusję na ten temat i scyzoryk mi się w kieszeni otwierał. Jasne, że chodziło o cheap pop i gratulacje dla wszystkich, którzy łyknęli. Ale właśnie taki cheap pop był żenujący i nie widzę powodu, żeby klaskać z tego powodu, że Rockowi udało się z marków zrobić wała. Równie dobrze mógłbym podziwiać Cenę, że słodkopierdzącymi tekstami kupuje dzieciarnię.

 

I jeszcze jedna sprawa: jak to świetne odgrywanie gimmicku ma się do faktu, że The Rock później z tych słów się tłumaczył - że nie należało tego brać dosłownie? Wykorzystywany przez Cenę argument "okłamał was, nie wrócił" obrócił się niejako przeciw niemu. Więc po cholerę Dwayne'owi to było. Co innego jest obiecywać, że wygra się walkę, a co innego zapowiadać swój powrót, gdy tak naprawdę wróciło się, żeby być guest hostem Wrestlemanii lub na "one more match".

 

"Zarzuty pod adresem Rocka wypowiadane w promach Ceny też miały osobiste podłoże."

 

Na przykład?

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Dzięki za komentarz, Ghost. We fragmencie o cheap popie, nie chodziło mi o to, by kadzić Rockowi, ale by przyganić niektórym smartom, którzy naprawdę poczuli się oszukani. Ostatnio z tego powodu było zresztą trochę zamieszania na forum. A to, że Cena wytykał Rockowi kłamstwo, tylko dobrze zrobiło ich feudowi, bo dodało mu realizmu :). I to właśnie jest ten przykład. Cena zarzucał Rockowi hipokryzję (przykładowy cytat: - Zachowuje się jak sportowiec, który mówi "hej, nie jadę na sterydach", a zaraz potem sięga po koks. To tylko pokazuje, jak bezwartościowe jest hasło "kocham ten biznes".) w prawdziwych (tzn. out of character) wywiadach, i to w czasach, gdy mało kto wierzył, że kiedykolwiek dojdzie do ich walki. Nie była to więc podbudowa pod żaden feud, tylko osobista opinia. W artykule jest zresztą inny cytat z Ceny, też z tamtego okresu.

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  10 376
  • Reputacja:   402
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Solidny, ciekawie napisany art, ładnie pokazujący jak przeplatała się wrestlingowa kariera Rocka z tą filmową (zapewne nie każdy potrafiłby sobie to wszystko umiejscowić odpowiednio w czasie).

Dość mocno wychodzi tutaj to, co twierdziłem od dawna - Rock sam strzeliłby sobie w stopę nie korzystając z lepszej kasy, większego prestiżu i bezpieczniejszej pracy, jaką zaoferowało mu Hollywood. Ktoś, kto go potępia za taki ruch, niech mi powie z ręką na sercu, że na miejscu Johnsona odrzuciłby taką szanse i bawił się we wrestling do późnej starości :roll:

Co do obiecanek Rocka (powrót na stałe), to mam podobne zdanie do Ghosta. Była to typowa próba wywołania cheap popu i była ona zupełnie zbędna (marki i bez tego jadły Johnsonowi z ręki) oraz nie przystająca do gimmicku face'a (jednak Rock - jako ten "dobry" - powinien być zawsze prawdomówny, nie?). Nie dziwię się, że Cena ma dobry punkt zaczepienia, aby cisnąć w promach po Dwayne'nie, bo Johnson dał po prostu gimmickowo ciała z tą deklaracją "z dupy".

To, że Rock nie chciał zawalczyć z Michaelsem (kolejny dream match poszedł nam się kochać) wynikało chyba raczej z tego, że Dwayne nie przepadał zbytnio (dość oschle się o nim wyraża) za HBK-em, choć faktycznie (tak jak rozmawialiśmy, Six) ich drogi rozmijały się u Vince'a (po uzyskaniu statusów main eveterów - kiedy jeden walczył, nie walczył drugi itd). Stawiam jednak, że gdyby obu zależało na takim starciu (a nie sądzę żeby Vince nie marzył, aby zmontować taki pojedynek), to byśmy je raczej chyba otrzymali. Szkoda.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  876
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To "sprzedanie" Rocka mnie ani nie grzeje, ani nie ziębi. Chciał to odszedł, jego sprawa. Wybrał lżejszą robotę za większą kasę, a najważniejsze jest to, że od wrestlingu się za wszelką cenę rękami i nogami nie odcina. Jasne, że byłoby fajnie móc oglądać go częściej, ale najwyraźniej znalazł inną drogę w życiu i należy to uszanować. Są ludzie, którzy potrafią tkwić w tym biznesie całe życie (Hogan, Flair...), a są tacy, którzy nie wiążą z wrestlingiem całego swojego życia, a jednak dają z siebie wszystko. Edytowane przez demku
Two things are infinite: the universe and human stupidity; and I'm not sure about the universe.

11985408557829e91eb351.jpg


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Wybrał lżejszą robotę za mniejszą kasę

 

Poprawka: lżejszą robotę za większą kasę. Przecież co roku nie zarabiałby 10 milionów, tym bardziej, że boom na wrestling się skończył.

 

Bardzo trudno znaleźć informacje o zarobkach Rocka. Ale spójrzmy na to tak: przez 10 lat występów w WWE Cena zarobił 20 milionów. Rock był czynnym wrestlerem zaledwie przez 6 lat, ale w tym czasie zarobił mniej więcej tyle samo. Od 10 lat jest aktorem, za występy w filmach zarobił około 45 milionów. A te 10 lat pokrywa się z 10 latami, w których Cena występuje w WWE. Mamy więc 45 do 20. Od tych 45 należy odliczyć kilka milionów, które Rock zarobił z tytułu kontaktu z WWE w latach, gdy był już bardziej aktorem niż wrestlerem. Nie wiem, ile to było dokładnie, ale nawet gdyby to było 10 milionów, to i tak filmy okazałyby się bardziej opłacalne.

 

A Hogan nie wróciłby do wrestlingu (też wybrał aktorstwo), gdyby nie gigantyczna kasa, jaką zaproponowało mu WCW :wink: . W jego przypadku wrestling był po prostu bardziej opłacalny.

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  425
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Świetna robota, SixKiller. Znakomity artykuł, ładnie napisany, w ciekawy sposób. Przyjemnie mi się go czytało. Sporo dowiedziałem się o Rocku, bo aż takiej wiedzy o nim nie posiadałem i dobrze, że to przybliżyłeś - w interesujący dla czytelnika sposób. Jeśli kilka lat rzeczywiście miało dojść do starcia z Michalesem, to wielce żałuję, żeśmy nie ujrzeli takiej walki. Osobiście Rocka uważam za gościa, który wybrał aktorstwo dla szmalu, mógł opuścić świat wrestlingu, ale nie po tekstach, że nigdy nie opuści swoich fanów, którzy notabene dalej go nieprawdopodobnie cheerują na każdej gali, na jakiej się pojawi. Cóż, to tylko człowiek i darzę szacunkiem Rocka, za to co zrobił dla świata wrestlingu.

  • Posty:  438
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wow! Kawał dobrego artykułu. Jestem głęboki podziwu dla poziomu pisania przez redakcje tego portalu.

Lecz zaklinam - niech żywi nie tracą nadziei

I przed narodem niosą oświaty kaganiec;

A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei,

Jak kamienie przez Boga rzucone na szaniec!...


  • Posty:  276
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Świetny artykuł, bardzo ciekawie się go czytało. Nie wiedziałem, że korzenie filmowe Rocka sięgają aż do początków 2001 roku, gdy był na absolutnym topie w WWF, myślałem, że zaczął on romans z branżą filmową dopiero w 2002 roku.

 

Co do pomysłu walki Rocka z Shawnem Michaels'em na WM 22, nie słyszałem o tym wcześniej. Ta sytuacja śmierdzi mi jakąś niechęcią osobistą. Jeśli Rocky był gotów i miał możliwość wystąpić na tej Wrestlemanii w walce z HBK'em, byłoby to coś bardzo ciekawego, jednak wydaję mi się, że była jakaś niezgoda między nimi i dlatego do walki nie doszło. Inna sprawa, że może Rock wcale nie chciał występować na tej Wrestlemanii.

 

Poraził mnie fragment dotyczący wprowadzenia ojca Dwayne'a przez niego do Hall Of Fame i odmowa Rocka z uwagi na pracę na planie filmowym. To w końcu jedna noc i ciężko mi sobie wyobrazić, że nie mógł on się z roboty urwać na paręnaście godzin. Pewnie chodziło o jakiś zapis w kontrakcie filmowym, uniemożliwiający mu takie dorabianie na boku.

Semper invicta

  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Hitman pisze w swojej książce, że HBK i HHH zrobili co mogli, by utrudnić Rockowi start w WWE. Ponoć Rock starał się być dla nich miły, okazywał im szacunek, ale i tak go nie polubili. Być może było tak (to już moja interpretacja), że skoro nie lubili też Harta, to niejako dla zasady rzucali kłody pod nogi Rocky'emu - chłopakowi, któremu właśnie Hart pomógł się dostać do WWE i za którego czuł się w pewnym sensie odpowiedzialny. Rock nie miał pozycji na zapleczu, więc był łatwym celem, a uderzając w niego, uderzało się w Hitmana.

 

Michaels (pisze Hart) nie wierzył w potencjał Rocka. Niewykluczone więc (tu znów moja interpretacja), że gdyby nie przerwał kariery, blokowałby jego rozwój i People's Champion nigdy by się nie narodził.

 

Jako fan czuję się oczywiście zawiedziony, że nigdy nie zobaczyłem ich walki. Rozumiem jednak Rocka, bo gdy był na początku drogi, HBK robił mu pod górkę, a wiele lat później, gdy był już gwiazdą, przyszedł do niego i powiedział "szukam nowych wyzwań, walcz ze mną". Inna sprawa, że jeszcze przed propozycją Michaelsa Rock mówił, że jeśli wystąpi na WM22, to w niewalczącej roli. Więc co, rzucić wszystko dla Michaelsa?

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Bardzo fajny artykuł. Napisany sprawnie i dobrym językiem, przez co czytało się go bardzo szybko. Do tego był bardzo ciekawy, bo przedstawił mi wiele rzeczy o których nie wiedziałem. Czasy The Rocka, to nie mój okres, więc przedstawienie jak to wyglądało, jak The Rock łączył pracę na planie filmowym z wrestlingiem na pewno jest dla mnie interesujące.

 

Ja zawsze mówiłem, że nie przepadam za The Rockiem i dalej tak jest. Jednak teraz, gdy popatrzę na to, jaką okazją była dla niego kariera filmowa, to nie dziwię się, że to wybrał. Człowiek w naturze jest materialistą, a jeśli do tego ma więcej kasy z mniejszym wysiłkiem, to chyba nie trzeba się zastanawiać nad wyborem.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MissApril
    • Grok
      Na drodze do AEW Revolution Hangman Page pojawi się w akcji na tym tygodniowym Dynamite. Do starcia Page’a z mistrzem świata AEW MJF-em w Texas Death matchu na PPV Revolution zostało mniej niż dwa tygodnie. AEW ogłosiło, że Page zmierzy się na środowym Dynamite z nieogłoszonym rywalem. MJF też będzie bronił pasa światowego przeciwko Kevinowi Knightowi, który dzieli tytuł mistrzów Trios AEW z Page’em i „Speedballem” Mike’em Baileym. Ich walka na Revolution ma dodatkowy stipulation: jeśl
    • Grok
      Poniedziałkowy odcinek WWE Raw na Netflixie utrzymał się w globalnej dziesiątce czwarty tydzień z rzędu, a oglądalność poszła w górę. Odcinek z 23 lutego zanotował 2,8 mln globalnych wyświetleń i 5,6 mln globalnych godzin oglądania – dane z Netflix Tudum. Wyświetlenia wzrosły nieznacznie z 2,7 mln w poprzednim tygodniu, a godziny oglądania zwiększyły się o 700 tys., co dało siódme miejsce na świecie. Odcinek trwał 1:53, czyli o 10 minut dłużej niż tydzień wcześniej – stąd skok w godzinach.
    • Grok
      Dave Meltzer przeanalizował dane oglądalności Netflixa z WWE Elimination Chamber oraz dwóch ostatnich odcinków Raw, dzieląc się swoimi spostrzeżeniami. Kliknij tutaj, aby przeczytać (wymagana subskrypcja) https://twitter.com/wonf4w Źródło: For subscribers: Dave Meltzer analyzes Netflix data for WWE Elimination Chamber, last two Raw episodes
    • Grok
      Jeff Jarrett uważa, że AJ Styles w wielkim stopniu przyczynił się do ukształtowania dzisiejszego stylu walk w ringu. W rozmowie z Undisputed, Jarrett wyraził radość z powodu Stylesa po jego przejściu na emeryturę. Obaj blisko współpracowali w TNA Wrestling, gdzie Styles stał się największą gwiazdą w historii TNA. Styl X Division zdominował sporą część branży wrestlingowej, a Jarrett przypisuje Stylesowi lwią część zasług. Styles stoczył swoją ostatnią walkę na Royal Rumble 2026 i zosta
×
×
  • Dodaj nową pozycję...