Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WrestleMania XXVIII


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Podkręcić storyline - jak najbardziej, ale na jakieś wielkie promowanie wrestlerów jest już trochę za późno, bo pomimo, że to "Road To WrestleMania", to jednak wygrane na galach nie mają tej mocy co zwycięstwa na PPV's.

 

Pytanie też, czy WWE będzie chciało promować Chrisa na rywala równego Punkowi. Może nawet lepiej byłoby, jakby skupili się na aspekcie bycia złym? Oznaczałoby to więc, że Jericho uprzykrzałby życie Punkowi, często interweniując, kantując w walkach itp. W ten sposób Y2J pokazałby, że nie cofnie się przed niczym i że wykorzysta każdą chwilę nieuwagi sędziego, żeby zgarnąć pas. No, ale znów wraca tu aspekt bycia "best in the world", a wtedy wygrana przez kant, raczej nie wchodzi w grę. No, chyba, że Jericho jest najlepszy na świecie w kantowaniu :P

  • Odpowiedzi 368
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • maly619

    23

  • Anapolon

    23

  • Alvathen

    16

  • -Raven-

    15

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 184
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sorry Panowie, że wam przerwę temat Jericho, ale chciałbym się odnieść do innej potencjalnej postaci na WM, a jest to Randall...

 

Nie wiem dlaczego niektórzy tak namiętnie wpychają go do walki o WHC. Okej, rozumiem tłumaczenie, że podniesie on star-power, ale czy w obecnej postaci? Markowe towarzystwo to łyknie, ale smartowe? Nie chce mi się w to wierzyć. Facet od ładnych kilku miechów nic nie mówił na majku, nie brał udziału w ważniejszych i ciekawych feudach, a w ringu jest nudny tak jak i jego obecna postać. To ma podnieść jakość tego w.w. konfliktu i stworzyć go czymś niekonwencjonalnym? Na bank, na bank podniesie...

 

Dla mnie ratunkiem byłby tu turn Ortona i powrót to gimmicku z czasów chociażby The Legacy. Skoro facet ma również mocarną pozycję na zapleczu to mogliby z niego zrobić totalnego skurwiela (takim jakim był), ale i zabrać mu "strach" przed tymi dobrymi wojownikami. Raz, że byłoby to ogromne odświeżenie jego już mdlącej postaci, a i podniesie jakości na tygodniówkach. Zły Randy to lepszy Randy, pojawiłyby się możliwości ciekawych feudów...

 

Wracając do samej WM i walki o pas... Rudy walcząc przeciwko dwóm heelom i na koniec zwyciężając pas dostałby na pewno o niebo większą reakcję niż ta, którą pewnie otrzymałby po rozjechaniu samego Bryana...

 

I to tyle mojego narzekania i biadolenia, ale po to przecież są fora... 8)


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Po jakim wydarzeniu Orton wypadł z gry? Po ataku Bryana. Więc wręcz oczywiste jest, że wmiesza się w walkę o pas. Ja powiem więcej, nie widzę innej opcji, bo Randy może bardzo mocno podnieść star power tej walki.

A czy jest on, aż taki nudny? Parę gal przez Elimination Chamber szedł on w stronę tweenera, wystarczy przypomnieć sobie jak walił RKO każdemu kto pojawił się na ringu, albo awanturę z Big Showem. I ja też w takiej roli widziałbym Ortona w walce na WM. Mielibyśmy heela Bryana, tweenera Ortona i face'a Sheamusa.


  • Posty:  1 202
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  05.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

 

Nie wiem dlaczego niektórzy tak namiętnie wpychają go do walki o WHC. Okej, rozumiem tłumaczenie, że podniesie on star-power, ale czy w obecnej postaci? Markowe towarzystwo to łyknie, ale smartowe? Nie chce mi się w to wierzyć. Facet od ładnych kilku miechów nic nie mówił na majku, nie brał udziału w ważniejszych i ciekawych feudach, a w ringu jest nudny tak jak i jego obecna postać. To ma podnieść jakość tego w.w. konfliktu i stworzyć go czymś niekonwencjonalnym? Na bank, na bank podniesie...

 

Dla mnie ratunkiem byłby tu turn Ortona i powrót to gimmicku z czasów chociażby The Legacy. Skoro facet ma również mocarną pozycję na zapleczu to mogliby z niego zrobić totalnego skurwiela (takim jakim był), ale i zabrać mu "strach" przed tymi dobrymi wojownikami. Raz, że byłoby to ogromne odświeżenie jego już mdlącej postaci, a i podniesie jakości na tygodniówkach. Zły Randy to lepszy Randy, pojawiłyby się możliwości ciekawych feudów...

 

 

Stary, ale od kiedy Vince robi gale pod smartów? :D Jego główną grupą docelową są marki, tymbardziej, że to Wrestlemania i wrzucenie Ortona do walki o złoto Smackdown jest rozsądnym posunięciem (sama obecność Sheamusa i Daniela to jeszcze za mały star power). Pozatym nigdzie indziej na karcie nie ma już dla niego miejsca (np. MITB to za niska liga dla tak wypromowanej postaci jak Randy). :D


  • Posty:  1 184
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kejrol, o tym, że Vince robi gale pod markowe społeczeństwo wie chyba każdy, ale napisałem to z perspektywy osób z naszego forum, a tutaj powiedzmy 95% aktywnych userów to smarci... ;)

 

maly619, może jestem przewrażliwiony już na jego punkcie (skoro nawet jego długie włosy i broda mi przeszkadzają), ale dla mnie Orton-tweener to Randall z czasów gdy przeszedł turn po WM 26 i gonił za pasem WWE, taką postać mógłbym obecnie kupić, w tej chwili jak dla mnie mimo wszystko jest nadal ciut za cukierkowaty. Wtedy nie było uśmieszków i zbędnego pajacowania (co bądź co bądź na szczęście zdarza mu się o wiele rzadziej), a mieliśmy więcej mówionych segmentów i motywów potwierdzających fakt, że jest kompletnym samotnikiem, nie robił wtedy ani źle ani dobrze. Kwestia gustu... ;)

 

Oczywiście zgadzam się jak już napisałem, że zwiększy on star-power, ale mnie w obecnej jego postaci to nie rajcuje...


  • Posty:  742
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

E_9 Randy, przy mojej całej niechęci do niego, to wrestler z dużą charyzmą i mimo wszystko wniesie sporo w swoim obecnym gimmicku do tego starcia. Feud Sheamus vs. Bryan będzie nudny. Orton na majku mistrzem nie jest, ale da radę na tyle, a by było troszkę ciekawiej. Star power pójdzie w górę, ciekawość marków też. A co do smartów to myślę, że Viper wprowadzi trochę niepewności. Sheamus vs. Bryan to pewna wygrana Rudego. Przy obecności tam Ortona to już nie jest takie pewne :P A do tego to szansa dla Celta, który pokonując Daniela i Ortona zyska jeszcze większy szacun u WWE Universe. Ja mimo wszystko widzę same plusy wmieszania się tam Ortona :)

 

Aczkolwiek zgadzam się, że bardziej heelowy Randy byłby lepszy.

Entertainment > Wrestling

 

Dolph Ziggler sprzedaje ciosy lepiej niż TNA bilety :)


  • Posty:  877
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.01.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No, ale znów wraca tu aspekt bycia "best in the world", a wtedy wygrana przez kant, raczej nie wchodzi w grę. No, chyba, że Jericho jest najlepszy na świecie w kantowaniu :P

 

Czemu nie wchodzi w grę? Wygrana to wygrana... Nie ważne czy przez kant, czy czyściutko, zawsze to jest zwycięstwo. Jeśli Chris mówi "Jestem najlepszy na świecie w tym co robię." to w kantowaniu też musi być mistrzem. :wink:

 

Nie wiem dlaczego niektórzy tak namiętnie wpychają go do walki o WHC. Okej, rozumiem tłumaczenie, że podniesie on star-power, ale czy w obecnej postaci? Markowe towarzystwo to łyknie, ale smartowe? Nie chce mi się w to wierzyć. Facet od ładnych kilku miechów nic nie mówił na majku, nie brał udziału w ważniejszych i ciekawych feudach, a w ringu jest nudny tak jak i jego obecna postać. To ma podnieść jakość tego w.w. konfliktu i stworzyć go czymś niekonwencjonalnym? Na bank, na bank podniesie..

 

No bez przesady... Nie miał długo jakoś feudu, ale to wciąż Randall i jest to tak przepushowana postać, że spokojnie podniesie star power każdego pojedynku. Randy jest nudą postacią, ale w konflikcie między tą trójką na pewno wydarzy się więcej niż gdyby był to tylko feud Celta z Dragonem. Zwłaszcza, że i tak federacja pewnie pojedzie po najmniejszej linii oporu i da nam spór bez żadnej historii opierający się głównie na atakach.

 

Dla mnie ratunkiem byłby tu turn Ortona i powrót to gimmicku z czasów chociażby The Legacy. Skoro facet ma również mocarną pozycję na zapleczu to mogliby z niego zrobić totalnego skurwiela (takim jakim był), ale i zabrać mu "strach" przed tymi dobrymi wojownikami. Raz, że byłoby to ogromne odświeżenie jego już mdlącej postaci, a i podniesie jakości na tygodniówkach. Zły Randy to lepszy Randy, pojawiłyby się możliwości ciekawych feudów...

 

Ratunek może i dla samego Ortona, ale nie dla barndu, który potrzebuje głównej faceowej gwiazdy jak powietrza i mimo, że Randy jest nudny jak flaki z olejem to w tej roli spisuje się dobrze, bo gdy tylko marki go zobaczą sikają po gaciach. Zresztą samo wykluczenie Vipera z Elimination Chamber Matchu miało na celu ominąć feud między głównymi face'ami niebieskiej tygodniówki by jeden z nich nie musiał przechodzić turnu. Jakich ciekawych feudów? Jedyny wysoko postawiony dobry, który by wtedy pozostał to Rudy, później zostaje tylko Ted DiBiase...

 

obecnie formę ma chujową (co potwierdza jego teraźniejszy booking), tak więc klasa już nie ta, co u tego kozaka, który kiedyś unifikował "złota"
Pewnie i masz rację w tym co mówisz

 

Chwile wcześniej:

 

Co nie zmienia faktu, że tak się nie promuje zawodnika po jego powrocie.Nawet jeśli marki pamiętają go sprzed półtora roku to najnormalniej w świecie mogą sobie pomyśleć, że stracił formę.
O promocję Chrisa się nie martw.

 

Ciężkie czas... Już trzeba być podstarzałym elektrykiem by się ktoś z tobą zgodził. :twisted:

Dont Take it personally.. Im just that much smarter than you...

9753791175058a11dcc0cd.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

-Raven- napisał/a:

obecnie formę ma chujową (co potwierdza jego teraźniejszy booking), tak więc klasa już nie ta, co u tego kozaka, który kiedyś unifikował "złota"

 

mały619 napisał/a:

Pewnie i masz rację w tym co mówisz

 

 

Chwile wcześniej:

 

Anapolon napisał/a:

Co nie zmienia faktu, że tak się nie promuje zawodnika po jego powrocie.Nawet jeśli marki pamiętają go sprzed półtora roku to najnormalniej w świecie mogą sobie pomyśleć, że stracił formę.

 

mały619 napisał/a:

O promocję Chrisa się nie martw.

 

 

Ciężkie czas... Już trzeba być podstarzałym elektrykiem by się ktoś z tobą zgodził. :twisted:

 

Wyciągasz pewne rzeczy z kontekstu... Z Ravenem zgodziłem się w kwestii tego, że teraz promocja Chrisa w oczach marków może kuleć. Ciągle jednak uważam, że cały okres przed WMką można na tyle dobrze przepracować, aby Chris był w pełni wiarygodnym przeciwnikiem Punka.


  • Posty:  631
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.09.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Sorry Panowie, że wam przerwę temat Jericho, ale chciałbym się odnieść do innej potencjalnej postaci na WM, a jest to Randall...

 

Nie wiem dlaczego niektórzy tak namiętnie wpychają go do walki o WHC. Okej, rozumiem tłumaczenie, że podniesie on star-power, ale czy w obecnej postaci? Markowe towarzystwo to łyknie, ale smartowe? Nie chce mi się w to wierzyć. Facet od ładnych kilku miechów nic nie mówił na majku, nie brał udziału w ważniejszych i ciekawych feudach, a w ringu jest nudny tak jak i jego obecna postać. To ma podnieść jakość tego w.w. konfliktu i stworzyć go czymś niekonwencjonalnym? Na bank, na bank podniesie...

 

Z jednej strony wejście Ortona do walki Sheamusa z Bryanem jest lekkim absurdem - i tak wynik mamy oczywisty, czyli zwycięstwo Sheamusa, po pierwsze od 3 lat nie było zwycięzcy Rumble który by wygrał na WM, także passę trzeba przełamać, do tego Sheamus pasa potrzebuje jak powietrza, w obecnej pozycji jego postać po prostu się dusi. Z drugiej strony RKO na pewno podniesie widowiskowość tego starcia, no i emocje będą większe, jak to zwykle w Triple Threatach. Według mnie jednak trochę lepszym rozwiązaniem byłoby umieszczenie Ortona w roli sędziego specjalnego, dodałby dużo niepewności do tej walki, do tego można by rozgrywać jego nienawiść do Bryana na różne sposoby. Triple Threat dałbym raczej na Extreme Rules, tak jak to teraz zapowiadają.


  • Posty:  3 820
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Triple Threat dałbym raczej na Extreme Rules, tak jak to teraz zapowiadają.

Triple Threat zapowiadają na Over the Limit.


  • Posty:  742
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ciągle jednak uważam, że cały okres przed WMką można na tyle dobrze przepracować, aby Chris był w pełni wiarygodnym przeciwnikiem Punka.

 

W moich oczach Chris ma zerowe szanse na tytuł i szczerze wątpię, że coś w tej kwestii zmieni się do WM podczas tygodniówek. Umoczył RR, umoczył EC. Po czymś takim, mając w pamięci proma o końcu świata i byciu najlepszym, Y2J nie może wygrać tytułu. Gdyby wygrał EC i wtedy CM goniłby tytuł to ok. Na tygodniówkach jednak nie odrobią tego co zepsuli. Zepsuli postać Jericho i wygląda bardzo kiepsko przy Punku. Na zwykłych RAW nie stanie się nagle wiarygodny. Co, będzie atakował Punka w jego walkach ? Mega kozackie :roll: Punka kreują teraz jako terminatora po tych porażkach z HHH czy Del Rio i napewno nie polegnie z takim Jericho.

Entertainment > Wrestling

 

Dolph Ziggler sprzedaje ciosy lepiej niż TNA bilety :)


  • Posty:  1 184
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Anapolon, po to po WM szykują Draft żeby takie luki na SD! zapełnić... Obecnie byłoby może i nudno, ale po gali w Miami może być kompletnie odwrotnie...

 

Tak jak napisałem w poprzednim poście, Randall podniesie star-power bez wątpienia i ucieszy małoletnim hamburgorzerców, jednak nas niczym kapitalnym nie zaskoczy. Właściwie to kolejny temat "rzeka", kwestia gustu i kto co lubi...

 

Co do Jericho... dla nas jest to facet już na zawsze wypromowany, ale postawmy się na miejscu dzieciaków, które oglądają RAW np. od jego powrotu. Będąc na ich miejscu kupilibyście go jako racjonalną postać do walki z Punkiem? Ja nie... Skoro na Ortona spojrzeliśmy z perspektywy marka to i spójrzmy tutaj...

 

Ratunkiem jak ktoś wcześniej napisał może być właśnie te kilka ładnych tygodni do WM, bo feud się na 100% rozkręci i Panowie mogą zachwycić, oby tylko obojgu dobrze rozpisali przez ten okres, a pewnie skończymy narzekania, nie tylko my, ale i amerykańskie społeczeństwo mające przed sobą skok pokwitaniowy... 8)


  • Posty:  425
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja co do tej ew. walki Teamu Laurinaitisa z Teamem Longa. Generalnie jestem pewny, że zatriumfuje drużyna Big Johnny' ego. Mam tylko nadzieję, że ta walka nie wyrzuci nam z karty Money in the Bank. Obecnie w teamie Johna widzę Henry' ego, del Rio i Christiana + Otunge. Long? Mysterio (jak wróci), Santino, Truth, Kofi. Heelowie mają większy star power, więc naturalnie oni wygrywają, oczywiście walka eliminacyjna. Więc przy takich składach na luzie można byłoby zrobić Money in the Bank. Ziggler, Rhodes, Swagger, Ryder, Miz, Kane (choć uważam, że to byłoby cholerne zmarnowanie potencjału Jacobsa), zawsze jest Big Show (gdzieś go upchnąć trzeba), Gabriel, jeśli się wyleczy to Barrett, więc nie widzę kłopotu by zorganizować takie starcie.

 

Podobno mają zorganizować wieloosobowe starcie pań, jeśli tak, to nie ujrzymy oczekiwanej walki Kharma vs Beth, a nawet jeśli, to podobno w... dark matchu. Jeśli jakieś battle royale, to wypad poza TV, ale jak wymarzona walka kobiet, to wrzucenie jej w DM będzie strzałem w stopę.

 

Swoją drogą, jeśli potwierdzą się plotki o starciu mixed - Zack & Layla vs Eve & Swagger (?), to pewnie nie ujrzymy MiTB.

 

Generalnie niestety wiele wskazuje na walkę Showa z Rhodesem, zamiast starcia braci. Ja osobiście mam nadzieję, że jednak ujrzymy Money in the Bank Match, bo jeśli nie ma być tego pay-per-view, to taki pojedynek musi się odbyć na WM.


  • Posty:  108
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Właśnie Alvathen chciałem poruszyć temat MitB. Nie wiem co za "inteligenci" pracują w WWE, żeby zastanawiać się nad tym czy w ogóle ta walka powinna się odbyć, tym bardziej, jeżeli nie ma osobnego ppv :???: Rok bez MitB, no bez jaj.... Jak zamiast tego wrzucą jakiś szrot pokroju taka mixed walka jaką podałeś, to się załamie. Jedyna osoba z tej czwórki, która zasługuje na występ na WM-ce, to Ryder, a i tak lepiej, żeby walczył w MitB.

  • Posty:  877
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.01.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Anapolon, po to po WM szykują Draft żeby takie luki na SD! zapełnić... Obecnie byłoby może i nudno, ale po gali w Miami może być kompletnie odwrotnie..

 

Tyle, ze z RAW też nie ma kogo transportować. Punk jako mistrz federacji raczej nie zostanie na niebieskiej tygodniówce - chyba, że straciłby belt lub zrobiliby myk z zamianą tytułów - przedraftowany. Jasiu najprawdopodobniej przejdzie turn, ale nawet jeśli to się nie stanie to jest mała szansa by największa gwiazda poszła na drugorzędne show. Pozostaje tylko R-truth, Jamajczyk i Ryder. R-truth to komediowa postać, więc i musiałaby zostać zrównana z ziemią przez psychopatycznego Vipera, Kofi bałby się wykonać jakąkolwiek akcję by znowu w hierarchii nie spaść, a Zack to jeszcze nie ta liga. Pomijając już fakt, że ktoś na tej czerwonej gali zostać jest zmuszony.

 

W moich oczach Chris ma zerowe szanse na tytuł i szczerze wątpię, że coś w tej kwestii zmieni się do WM podczas tygodniówek.

 

Patrząc oczami marka to szansę ma naprawdę małe, ale przegrywając w EC Matchu jego szansę w moich oczach znacznie wzrosły. Mimo, że to Punk bez wątpienia powinien wygrać te starcie, zwycięstwo może przypaść Jericho by jakoś pociągnąć ten program.

 

Wyciągasz pewne rzeczy z kontekstu... Z Ravenem zgodziłem się w kwestii tego, że teraz promocja Chrisa w oczach marków może kuleć. Ciągle jednak uważam, że cały okres przed WMką można na tyle dobrze przepracować, aby Chris był w pełni wiarygodnym przeciwnikiem Punka

 

To był taki żarcik, choć jak czytałem Twoją dyskusje z Ravenem czułem się jakby czytał to co sam napisałem chwilę temu...

Dont Take it personally.. Im just that much smarter than you...

9753791175058a11dcc0cd.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Też mnie to boli zwłaszcza, że Cena to był ich ,,gość'' przez długie lata... Wracając do AJa - ładne, ale też smutne pożegnanie. Nie mam już wątpliwości, że czeka go emerytura. Może jeszcze kiedyś jakaś pojedyncza walka z synem? Swoją drogą tak mi przyszło do głowy, że jego syn mógłby przyjąć nawet podobny ring name - AJ Styles jr., bo przecież mają te same inicjały. Cóż, AJ to mój top 3 ever i tylko dla niego w ostatnim czasie zerkałem co się dzieje w WWE...Jak pomyślę, że w tak krótkim cz
    • Grok
      AJ Styles naprawdę nie miał o tym pojęcia. Na końcu Raw pojawił się The Undertaker zaraz po tym, jak Styles wygłosił swoje pożegnalne przemówienie, kładąc kurtkę i rękawice na ziemi. Undertaker ogłosił, że Styles zostanie najnowszym inductee'em WWE Hall of Fame. Według Bryana Alvareza, AJ był totalnie zaskoczony tym gestem. Poniedziałkowy Raw w Atlancie był w całości poświęcony Stylesowi, który stoczył swoją ostatnią walkę na Royal Rumble w zeszłym miesiącu, przegrywając z Guntherem. Style
    • Grok
      Roman Reigns pojawi się na kolejnym odcinku Raw. CM Punk ogłosił podczas tego tygodniowego odcinka, że Reigns zawita w przyszłym tygodniu w Indianapolis. Kibice wygwizdali go za to, że Reigns nie stawił się na poniedziałkowym show, ale Punk uspokoił publikę, stwierdzając, że nie będą mieli powodu do buczenia – w końcu on jest co tydzień na posterunku, odwiedzając każde miasto na trasie, w przeciwieństwie do Reignsa. Potem Punk skupił się na rywalu z Elimination Chamber, czyli Finnie Bálorze.
    • Grins
      Piękne odejście legendy tak jak powinno wyglądać! Nie wiem czemu mnie to tak boli... Że Cena odszedł jak ostatni luj AJ dostał owację  Chociaż Rusev i Oba zrobili mi przy tej skrzyni dzień... Ale AJ  kurwa mac... Ciesze się w chuj mam nadzieje że kiedyś tak u honoruj Willa Ospreaya  Dziękuje AJ i pisze to ledwo żywy rano! Piękne pożegnanie, szkoda że Cena wyglądało jak gówno.  LA Knight na czempa!   
    • Attitude
      Nazwa gali: ROH on HonorClub Taping Data: 21.02.2026 Federacja: Ring Of Honor Typ: Event Lokalizacja: Oceanside, California, USA Arena: Frontwave Arena Publiczność: 3.148 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Ring of Honor - dyskusja ogólna All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusje i komentarze
×
×
  • Dodaj nową pozycję...