Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

TNA, czyli kwintesencja wrestlingowego syfu - Część 1


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  5 047
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.12.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

TNA, czyli kwintesencja wrestlingowego syfu - Część 1

Autor : Bonkol


TNA, czyli kwintesencja wrestlingowego syfu - Część 1

 

Na wstępie zaznaczam, że cały ten artykuł/ranking/wyliczanka(niepotrzebne skreślić) nie ma na celu atakowania TNA, bo jestem dość dziwnie spokojny, że znalazłyby się osoby, które od razu by mi to zarzuciły. Celem tego mojego mini projektu jest ukazanie jak wiele dziwnych gimmicków, storyline'ów i gimmick matchy(skoro już mogę wyprostować jedną rzecz, która notorycznie bije mnie po oczach na forum to fakt, że gimmick match to nie stypulacja. Stypulacja to coś co zazwyczaj ma miejsce po walce, czyli np. Mysterio ściąga maskę, Kane odchodzi z federacji czy stajnia CM Punka przestaje istnieć, natomiast Cage, Ladder, Last Man Standing itp. to są gimmick matche) wyprodukowało TNA od 2002 roku. Nie chce obiecywać, ale planuje skrobnąć takie teksty również na temat WCW i WWF/E, ale to dopiero w późniejszych miesiącach 2...


... przeczytaj wiecej na stronie Attitude : http://www.attitude.pl/tna-czyli-kwintesencja-wrestlingowego-syfu-czesc-1.html

15974308365193fac7b7921.jpg

  • Odpowiedzi 4
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Bonkol

    2

  • luki

    1

  • aRo

    1

  • ReDstanDarD

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Naprawdę fajny artykuł, liczę na podobne o innych fedkach :)

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg


  • Posty:  78
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie oglądam TNA, mimo tego troszkę wiem o tej federacji, jednakże o niektórych przypadkach pierwszy raz słyszę.

Artykuł bardzo dobry ; )


  • Posty:  1 776
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.10.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Nono, niezły tekst, ale cholernie długi, aż boję się zabierać za drugą część :)

 

Erica Younga poznałem bezpośrednio po pijackim feudzie z Stormem i wtedy podobał mi się gimmick wystraszonego (swoim własnym entrance :lol: ) pajaca. Takie coś ma to do siebie, że szybko się nudzi i tak właśnie było. Następnie Young dostał (co Bonkol przemilczał) pod władanie stajnię World Elite. Teoretycznie był to super pomysł- Eric staje się poważny (i wychodziło mu to naprawdę dobrze, do tej części jego kariery nie można się przyczepić) i kilku midcarderów (Bashir, Homicide, Kiyoshi oraz bardzo wtedy rozpędzone British Invasion) tworzy trzecią (po Frontline (pamięta ktoś jeszcze? :) ) i Main Event Mafii) stajnię, która mimo, że niepozorna, to w chwilę została świetnie wypromowana i (przez chwilę) jak równy z równym rywalizowała z MEM (mówcie co chcecie, mnie wojny gangów zawsze jarały). Niestety nie wyszło z tego nic, bo Young został wplątany i całkowicie zeszmacony poprzez znajomość z Nashem (ani to była koalicja, ani konflikt; a może jedno i drugie? TNA...), a World Elite nie doczekali się nawet porządnego rozpadu. Wtedy po kilkumiesięcznej wegetacji Eric powrócił go gimmicku głupka i ponownie było to fajne, przez jakiś czas. Śmiesznie było, kiedy chciał walczyć z każdym, byle nie swoim przeciwnikiem, albo jak zawinął wyrzucony przez Hogana stary World title belt i mianował sie prawdziwym mistrzem. Nie zapomną sytuacji, kiedy w tag team matchu, wchodził do ringu jako ostatni i ogłosił, że będzie to jego pierwsza obrona tytułu na najbardziej hardcorowych zasadach w historii pro-wrestlingu- battle royal! Po czym wbiegł na ring, wyeliminował najpierw sędziego, a potem resztę przeciwników i partnera :lol: No, ale co za dużo to niezdrowo i obecnie dalej nie mogę patrzeć na jego pajacowanie, a ostatni TV championship run to porażka na całej linii. Jak nic zasługuje na zaszczytne pierwsze miejsce w takim rankingu :)

 

Nie podoba mi się nominacja tutaj dla Petey'a Williamsa, chociaż jak najbardziej ją rozumiem. Po feudzie ze Steinerem o walizkę w Feast or Fired (który moim zdaniem był przeprowadzony bez zarzutu) Petey przeszedł szereg inicjacji, żeby móc być jak Big Poppa Pump. Pamiętam, że było to bardzo śmieszne i fajnie się to oglądało. O spadku formy Williamsa bym nie mówił, bo dalej kręcił wyśmienite pojedynki (jak 5 star z Lethalem, czy Kazem) i świetnie sprawdzał się jako mistrz X-Division. Jedyne co było złe w tym gimmicku to to, że kurczowo trzymała się ona Steinera i kiedy ten złapał kontuzję, Petey też zanikł. Po powrocie Scott był członkiem bardzo promowanej MEM i feud z byłym uczniem okazał się jednostronny, a szkoda, bo mogłoby to być dobre zakończenie ciekawego okresu z kariery Kanadyjczyka. No i za minus można też uznać fakt, że po tym wszystkim go zwolnili :P

 

Wielu przedstawionych tu postaci nie znam, bo w TNA siedzę od 2008. Kilka postaci trafiłeś idealnie jak Cody Deaner, Rosie Lottalove (że taką... jak ona?... w ogóle WTF?), Suicide (oprócz ring skillów, które jak wspomniałeś były bardzo dobre, no i program z MCMG nie najgorszy), Jenna Morasca, Anarquia, czy Shane Sewell. Nie zgadzam się natomiast z dwoma punktami- Rock 'n Rave Infection oraz The Governor. Rockowcy to był zwykły team bez ambicji, ale do syfu im baaardzo daleko. Momentami Christy grała tam główną rolę (np. mój ulubiony "feud" z Curry manem :D ) i to dodawało trochę humoru, przez co lepiej ich wspominam niż np. lepszych ringowo Lethal Consequences (swoją drogą to Creed zasługuje na miejsce w tym artykule). Co do pierwszego gimmicku Daffney to oprócz głupoto-ślepoty pań Love i Sky (but come on, this is WRESTLING) to był to bardzo przyjemny storyline. Potem "Zombie hot", jak to Taz ją nazywał :D , pięknie przeszła na złą stronę mocy, jako oszukana przez Taylor Wilde. Dla kogoś (czyli mnie) kto pierwszy raz miał styczność z Daffney, to jej postać została wprowadzona idealnie.

 

Jeszcze raz podkreślę, że bardzo fajnie czyta się takie artykuły, które pokazują trochę historii, czy ciekawostek. Żygać mi się chce, kiedy po tysiącu postach o tym jaki to Punk nie jest wspaniały pojawiają się jeszcze setki odcinków Attitude Mówi, czy Vittitude o tym samym. Wolę takie coś.

 

I na koniec, skoro jest to temat o TNA, zadam pytanie:

Czy ktoś wie, czy Curry Man wykorzystał w końcu swój title shot na Fried Championship?

"Chciałbym tak zawszę, rzucić plik na brudne biurko,

Od dziś, mam nowe motto, żyję dziś, umrę jutro,

Za długo wierzyłem, że inna może być codzienność,

Kapitalizm ma to w dupie i nie zmienia nic w wzajemność"


  • Posty:  5 047
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.12.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Następnie Young dostał (co Bonkol przemilczał) pod władanie stajnię World Elite.

 

Przemilczał, bo to było akurat całkiem niezłe, ale jak nie trudno się domyślić do czasu...

 

Śmiesznie było, kiedy chciał walczyć z każdym, byle nie swoim przeciwnikiem, albo jak zawinął wyrzucony przez Hogana stary World title belt i mianował sie prawdziwym mistrzem. Nie zapomną sytuacji, kiedy w tag team matchu, wchodził do ringu jako ostatni i ogłosił, że będzie to jego pierwsza obrona tytułu na najbardziej hardcorowych zasadach w historii pro-wrestlingu- battle royal! Po czym wbiegł na ring, wyeliminował najpierw sędziego, a potem resztę przeciwników i partnera :lol:

 

Hahaha, wyleciało mi to z głowy, a to był jeden z tych syfiastych momentów, które naprawdę mnie rozbawiły. Dobrze, że dorzuciłeś też coś swojego i wspomniałeś taką sytuacje. :wink:

 

Nie podoba mi się nominacja tutaj dla Petey'a Williamsa, chociaż jak najbardziej ją rozumiem.

 

Wiesz, sprawa wygląda tak, że to co znalazło się w tym tekście nie oznacza od razu, że mi się w jakimś stopniu nie podobało. Oczywiście nie wszystko, ale niektóre z tych gimmicków miały potencjał, a niektóre mnie bawiły, co nie zmienia jednak faktu, że do takiej klasyfikacji się w 100% nadawały. Petey to jeden z moich ulubionych wrestlerów X-Division od momentu gdy go pierwszy raz zobaczyłem(wiadomo ring skille, ciekawa stajnia no i finisher) i dla tego na początku kiedy zaczynała się ta zajawka Steinerem miałem mieszane uczucia. Z jednej strony liczyłem na push przynajmniej w okolice upper midcardu, a z drugiej wiedziałem, że takie podróbki często marnie kończą i niestety tak było też w tym przypadku. Co gorsza, Williamsa ostatnio w ogóle nie widać. :roll:

 

Rockowcy to był zwykły team bez ambicji, ale do syfu im baaardzo daleko. Momentami Christy grała tam główną rolę (np. mój ulubiony "feud" z Curry manem :D ) i to dodawało trochę humoru, przez co lepiej ich wspominam niż np. lepszych ringowo Lethal Consequences (swoją drogą to Creed zasługuje na miejsce w tym artykule).

 

Wiesz jak dla mnie opieranie wrestlingowego gimmicku na grze Guitar Hero to nie jest nie ciekawego. Wiadomo, że byli oni mniej crapowaci od innych, bo też ich rola była mniejsza, więc aż tak się to nie rzucało w oczy. Jednak jak sobie przypomnę Lance'a Rocka, wielkiego chłopa, który w przeszłości potrafił robić bardzo dobre walki jako power wrestler z mało gitarką z konsoli to aż mnie zbiera na śmiech. Co do feudu Curry Man vs. Christy, całej tej miłości członka Prince Justice Brotherhood to było to naprawdę zabawne i między innymi dlatego Daniels za tą role nie znalazł się w tej klasyfikacji, bo robił to genialnie! :)

15974308365193fac7b7921.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Jeśli masz 400 dolarów, twoje imię może trafić na płótno ringu podczas nadchodzącego odcinka WWE Raw. WWE daje fanom „ekskluzywną okazję”, by ich imiona zostały „uwiecznione w historii WWE” na odcinku Raw z 30 marca w Madison Square Garden. Za 399,99 dolara dostaniesz swoje imię na macie, a potem oprawiony kolaż z fragmentem płótna użytego podczas walki. Oprawiony kolaż ma dotrzeć najpóźniej 24 kwietnia. Odcinek Raw z 30 marca to build-up do WrestleMania 42. W akcję wejdą m.in. CM
    • Grok
      Mistrz Świata AEW MJF zmierza do Georgii pod koniec marca na booking w niezależnej promocji. W czwartek, 26 marca, MJF pojawi się na gali One Fall Wrestling „The Devil Returns to Georgia”. Show odbędzie się w McDonough w Georgii z udziałem m.in. QT Marshall, Billy Gunn, Jay Lethal, Adam Priest, Brady Booker, Jacked Jameson i Angelica Risk. Marshall jest właścicielem 1FW. Promocja działa w rejonie Atlanty, stawiając na lokalną społeczność, rozwój talentów i dobre storytelling. 26 ma
    • Grok
      Demolition jest podekscytowane, że w końcu zajmie należne mu miejsce w WWE Hall of Fame. W tym tygodniu ogłoszono, że Demolition (Bill Eadie & Barry Darsow) zostanie wprowadzone do WWE Hall of Fame w piątek weekendu WrestleMania 42. Tuż po tej informacji Eadie i Darsow gościli w podcaście Edlow Podcast, gdzie opowiedzieli, jak wiele to dla nich znaczy. „To trochę przytłaczające, szczerze mówiąc. Dostaliśmy tę wiadomość dopiero kilka dni temu. To zaszczyt, bo być częścią tego świata i doł
    • Kaczy316
      Meh, nie jestem fanem tego zestawienia, a szczególnie dlatego, że pewnie podłożą Samiego Trickowi, nie jestem fanem pushu tego gościa od czasów NXT już i w main rosterze zdania nie zmieniam jak na razie, po jednym segmencie wolałbym już Danhausena, żeby był na jego miejscu, jeśli chodzi o push, który ma o wiele więcej charakteru i charyzmy.   Mam wrażenie, że WWE to nie ma żadnych planów obecnie na Gunthera i to nie mieści mi się w głowie, ja to nawet bym go zestawił z Knightem, ale
    • Nialler
      Ja mam wrażenie, że Hunter zachowuje się tak jak Vince swego czasu jak kompletował mu NXT: "Wezmę go, żeby AEW ich nie miało". Patrz kolejno Black, Rusev, Fenix (o zgrozo), Penta coś znaczy, Starks i Mariah May nie wiem bo nie oglądam NXT co tam u nich, teraz Hobbs. Danhausen i tak w sumie nic nie znaczył więc wywałka. Niefajnie to wygląda.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...