Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!

    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

Attitude Wrestling Awards 2011 - Głosowanie


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

1. Wrestler Roku

CM Punk – Pewnie umocnie tylko finalna punktacje na pierwszej pozycji tego Pana, ale nie sposób znaleźć kogoś, kto zasługuje na to bardziej niż Phil. Początek roku może nie był rewolucyjny, ale od pamiętnego proma mieliśmy ostrą jazdę bez trzymanki. Czekałem na każde RAW, by go posłuchać, a dawno nie byłem tak zainteresowany wrestlingiem. To przez niego zacząłem oglądać czerwony brand przed pracą (o godzinie 7), a to chyba wystarczający argument. Obawiam się, że 2012 już nie będzie taki piękny dla jednego z moich ulubieńców, ale to umożliwi ciekawszą rywalizacje w najwazniejszej kategorii AWA.

 

2. Najgorszy Wrestler Roku

Santino Marella – Kiedyś Santino był zabawny. Owszem, pajacował, ale jako heel miał swoje epickie momenty. Tego Pana chciało się słuchać, a zamienienie go w czysto komediową personę z gumowym wężem na ręku, to kabaret. Kabaret którego nie chcę w tym biznesie. Przestał mnie bawić, a zaczął irytować. Finisher jest pośmiewiskiem dobrym na jeden raz. Merchendise jest dobry dla tych co im sufit na łeb się zawalił. Ciekawa postać spuszczona w toalecie z napisem PG for Kids.

 

3. Najlepszy Babyface

Sheamus – Jakkolwiek nie podoba mi się moja decyzja, to uważam, że ma ona swoje uzasadnienie. Koleś był niezłym heelem, i poprzez marny (mało kto to pamięta) storyline, stał się jednym z większych babyfaceów w WWE. Pewnie wielu z nas by miało problem ze wskazaniem momentu turnu, ale to dlatego, że juz dawno nie pamiętamy o złym rudym. Uważam, że Irlandzki niszczyciel był ciekawszy, ala na pozytywne reakcje ciężko nie reagować.

 

4. Najlepszy Heel

The Miz – Początek roku należał do niego. Był przeciwieństem dobrego Jasia. Koleś oddający serce na tacy dla tego biznesu – tylko, że zły. Dalej może trochę spadł w hierarchii, ale nawet z Rileyem potrafił wywoływać emocje, jakie na heela przystały. Ważny tag team z Truthem to pokazanie, że o nim pamiętają, i nie mogą przejść obojętnie obok jego umiejętności za mikrofonem. Pojawiały się informacje o turnie, ale WWE chyba nie stać na tak odważny krok. To cechuje dobrego „złego” ;)

 

5. Feud/Storyline Roku

CM Punk vs John Cena – Nie wiem, czy warto to tłumaczyć, bo i sporo powiedziałem przy Punku. Ucieczka z federacji z pasem? Rewanż dwóch mistrzów? Tego nie sposób nie docenić. Walki nawet pokazały, że Cena to nie taki osioł ringowy, a proma wciąż potrafie słuchać z taką samą przyjemnością. Feud dzięki któremu można było powiedzieć starym fanom „chodźcie zobaczcie, bo coś się fajnego dzieje w tym smutnym imperium”.

 

6. Najgorszy Feud/Storyline Roku

Pope vs Devon / Pope & Devon – Nie wiem jak określić to, co tam się wydarzyło. Raz się kłócili, by później połączyć się w team i ruszyć za złotem (innymi słowy - wypełnić lukę w „wielkiej” dywizji Tag Team)? Jest to dobry przykład bookingowego braku zdecydowania w Dixielandzie. Jestem w stanie nawet wymienić trzy cechy tego storyline’u, i żaden nie jest na tyle dobry, by ciągnąc to przez tyle czasu. A) Synowie DeVona pojawiają się na Impactach regularniej od większości dywizji X. Co gorsza możemy niebawem doświadczyć tego magicznego duetu w rosterze. Skoro zainwestowali w Garreta, to nie moglibyśmy być zdziwieni. Jestem pewny, że trenują u papy; B) Pope jest ograniczany. To chyba najboleśniejsza sprawa, bo potencjał w nim jest wielki. Łapiąc za mikrofon udowadnia swoją charyzme, i to, jaką jest charakterystyczna postacią. Może przebywanie w lowcardzie jest powodem, że już dawno nie chwalimy jego umiejętności ringowych... ; C) Tag Team DeVona się rozpadł tylko po to by... trafił on do innej drużyny. 3D miało się sprawdzić jako single wrestlerzy! Dali mu za mało czasu, i choć my możemy śmiało powiedzieć, żeby wracał do imperium i znów zbierał na tace podczas Superstars, to sam zainteresowany pewnie nie jest zainteresowany z takiego obrotu sprawy. Na siłe wcisnął familie, bo chyba ma świadomość, że nie ugra tyle co brat Ray.

 

7. Tag Team Roku

All Night Express - To dopiero problem! Wskazać kogoś z WWE, to misja samobójcza. Iść po pomoc do Dixielandu, to jak walenie głową w ścianę. Z racji, że skłonności do odbierania sobie życia nie mam, a i lubie swoją głowę, to robię pierwszą wycieczkę do RoH. Tam mam team, który z przyjemnością słucham, i połowicznie oglądam. Chłopaki zawsze mają sporo do powiedzenia, a i King to jeden z moich „niezależnych” ulubieńców. Fanem umiejętności Titusa może nie jestem, ale nie przeszkadza mi na tyle, żeby stanąć plecami do tej drużyny w takiej kategorii. Czekam na złoto w trzeciej sile pro-wrestlingu.

 

8. Najgorszy Tag Team

Otunga/McGillicutty – Przyznałem już głos Pope’owi i Devonowi wcześniej, a na dobrą sprawę nie wiem kiedy mogłem ich uznawać za tag team, bo zaraz mogli się pokłócić... Została więc ta do bólu bezbarwna dwójka, która nie dała się zapamiętać. Otunga jest o niebo lepszy jako prawnicza popierdółka z pustym termosem, a Michael...... no w zasadzie on jest tak samo szary. Title run godny nieistniejącej dywizji. Kiedy mieli pasy, faktycznie nie chciałem Tag Team Matchy!

 

9. Największy Postęp

James Storm – Kiedy Beer Money miało się rozpadać, to większość wskazywało Roode’a jako perłe. Owszem, nie odmawialiśmy singlowej przyszłości Stormowi, ale z jego komediowym (na tamten czas) gimmickiem, mogło to TNA poprowadzić różnie. Na całe szczęście spoważniał, a my mamy jedną z kluczowych postaci Dixielandu. Szczerze, to lepiej się go ogląda od mistrza, choć tamten wcale nie stoi na jakimś słabym poziomie. W ringu mnie nie zachwyca (możliwe, że to się zmieni, a przynajmniej mam taką nadzieję), ale doceniam awans w hierarchii.

 

10. Najlepsze Mic Skillsy

CM Punk – Skoro czekam na każde jego słowo, to o czymś świadczy. Skoro jego proma mnie nie zawodziły przez długi okres czasu, to podwaja jego szanse na to wyróżnienie. Skoro mamy grudzień, a ja wciąz włączam na YT jego przetarczki słowne z McMahonem czy Cena, to jest gwarancja jakości.

 

11. Największa Charyzma

Kevin Steen – O dziwo nie miałem absolutnie żadnego problemu z tą kategorią. Jest wielu charyzmatycznych, choć wiadomo, że pójdę za jednym ze swoich. Tutaj też mógłbym dać Punka, nie odmawiać wkładu Jasia, docenić Zacka, wspomnieć z uśmiechem na twarzy Andersona, czy łudzić się, że będę dostawał więcej Papieża... Jednak w tym roku wszyscy muszą zdjąć czapki z głów, gdy przechodzi prawdziwy antychryst wrestlingu. Te małe pierdoły (słowne zaczepki), które sprawiają, że jego walki to nie tylko umiejętności, to właśnie dowód niebywałych pokładów charyzmy.

 

12. Najlepszy Cruiserweight (w tym high flyer)

TJ Perkins – Kolejny raz wskoczyłem w rostery WWE i TNA, by głowić się nad tym najlepszym. Byłem bliski wskazania Hunico (bo Aries nie lata tak dużo), który stał się Sin Cara i przestał zawo... zawodził mniej, ale najbezpieczniej się oddalić do RoH. Wiem, że głosów to ten chłopak nie nazbiera, ale dla mnie jest jednym z ciekawszych skakajków. Umiejętności za mikrofonem go blokują przed Main Streamem, ale lepiej mu będzie tam gdzie jest. Rzadko oglądam walki, ale gdy widzę jego nazwisko, to z chęcią rzuce okiem. Myśle, że Top5 moich ulubieńców indy.

 

13. Najbardziej Przereklamowany

Gunner – Był czas, że TNA (i ludzie) podniecało się nim niesamowicie. Zapowiadali jego walki o najwyższe cele. Pchali w niego nieważne tytuły. Wrzucali go ze znaczącymi nazwiskami do BfG Series, a ja od początku pytałem... co on do cholery takiego zrobił? Komu wszedł pod biurko? Koleś nie był szary tylko dlatego, że obok niego w ochronie stała jedna z większych porażek tego biznesu ostatnich lat. Człowiek, który wchodząc do ringu DDW by czuł się szary przy większości rosteru... Gunner wyróżnił się tylko i wyłącznie tym, że trzymał pas w gębie. Rzeczywiście materiał na twarz federacji...

 

14. Najbardziej Niedoceniony

D’Angelo Dinero – Zgubił się nam Papież. Wrzucony do dennego storyline’u, który niesie ze sobą same nieszczęścia. Czas za mikrofonem znikomy, a w końcu to był ktoś kogo brano pod uwagę ze złotem. To wciąż jest ktoś, kto mógłby z tym złotem dzielnie stać, ale już nie w Dixielandzie. Tam już go obsikali za bardzo...

 

15. Najlepsza Gala TV

RAW – W zasadzie to jedyna gala, która mnie tak interesuje. Nie zmienił się w końcu fakt, że jestem fanem entertainmentu.

 

16. Walka Roku (podać galę)

John Cena vs CM Punk (Money in the Bank) – Przyznam, że pewnie było więcej starć które mógłbym tu śmiało wymienić (możliwe, że zasługują bardziej), ale obiecałem sobie, że wstawie pierwszą, która przyjdzie mi do głowy. Pewnie wynik ma tutaj sporo do „gadania”, ale nie można odmówić Panom Main Eventerom, że odwalili kawał niezłej roboty.

 

17. Najgorsza Walka Roku (podać galę)

Mark Henry vs Big Show (Survivor Series) – Nie wiem czy jest sens sięgać pamięcia do początku roku, skoro taki potężny klops miał miejsce niedawno. Feud który opierał się na najgorszych walkach w tym roku, a ta była tą „naj”. W Gdańsku porwali nas do oklasków tak samo...

 

18. Odkrycie Roku

Zack Ryder – Może i odkrył się sam, ale zrobił to! Teraz inni próbują się wypromować na YT, a wychodzą żałośnie, więc też to nie jest gwarancja sukcesu. Ryder najwyraźniej ma w sobie to coś. Coś czego wcześniej NIKT nie widział. Sorry, ale Major Brothers to jedna z bardziej ponurych drużyn tej dekady! Gdy poszedł do ECW i zmienił swój wizerunek, to większość też podchodziła do tego z wielkim dystansem. Nic nie wskazywał na to, że osiągnie to, co osiagnął. Co ważniejsze, większości z nas się to podoba.

 

19. Rozczarowanie Roku

Sin Cara – Ciężko o inny typ niż „Pusta Pinata”. Skubany był tak słaby, że aż musiałęm spłodzić artykuł o jego postaci. Cały czas nie mogę wyjść z podziwu, co się stało z Mistico. Gdy przychodził do WWE, to niemal skakałem z radości, bo byłem świadom, na co go stać. Zamaskowany powiew świeżości wśród umięśnionych pupilów Vince’a. Okazało się, że sam wujek Vinnie będzie w niego inwestował. Seria zwyciestw, masa pieniedzy wyrzyganych na promocje, i kto inny może mówić o specjalnym oświetleniu podczas starcia?! Jakkolwiek badziewne by ono nie było, to jednak wyraźny znak, że Imperium oczekuje od tego Pana zwrotu tych środków. Problem w tym, że mogą się nie doczekać. Ile jeszcze dzieci będą skandować jego imię? Ile jeszcze WWE będzie przymykało oko na botche? Jeśli historia powtórzy się w przyszłym roku, to będzie musiał kupować bilet powrotny do Meksyku.

 

20. Najlepszy Nie-Wrestler (w tym manager)

Rosa Mendes - Przyznam, że mnie głowa rozbolała. Nie widzę nikogo. Owszem, McMahon był pewnie najbezpieczniejszą opcją, ale znowu nie było go tak wiele, a jego chód mnie ani nie ziębi, ani nie grzeje. Po prostu mógłby sobie darować. W TNA nie przypominam sobie nikogo godnego uwagi. Czekała mnie kolejna wycieczka do RoH. Tam niby jest Truth Martini. Czy on jest na tyle dobry? Nie. Głos więc ściągam z powietrza, a dokładniej z nieba, bo to co wyprawia ta latynoska, sprawia, że chciałbym widzieć dwóch osłow z drużynowym złotem! To się nazywa manager ;)

 

21. Najgorszy Nie-Wrestler (w tym manager)

Vickie Guerrero – Co zrobiła w tym roku? Heat wyczuwam X-Pacowy, bo przecież niczym się nie wyróżniła. A! Przepraszam... Jedną rzecz związaną z Piggy będziemy pamiętać – blokuje Zigglera! Ja mogę coś takiego tylko tępić

 

22. Najlepszy Komentator

Michael Cole – Takiego rozwoju się nie spodziewałem. Koleś był popychlem całej federacji, a DX (oryginalne) nie mogło nie robić sobie z niego jaj. Cud chyba sprawił, że dostawał z roku na rok szanse i jakoś w tym WWE jeszcze jest. Wcale nie był wielkim komentatorem, ale... nadszedł mały turny, i okazało się, że tego człowieka warto słuchać, bo może być ważną częśćią historii. Bryan wciąż ma z nim na pieńku, a zaczęli podczas pierwszego NXT.

 

23. Najlepsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna)

TNA Destination X – Dawno nie czekałem na jakąs gale TNA tak jak to było w tym przypadku. Za sukces tego powinna świadczyć edycja z 2012 roku, ale to chyba by oznaczało kolejne zmartwychwstanie dywizji... Drugim kandydatem było Money in the Bank, ale tam głównie Main Event zapadł w pamięć. DX miało nawet walke emerytów, która mi się podobała, a chyba nie jest tajemnicą jak traktuje RVD...

 

24. Najgorsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna)

WWE Capitol Punishment – Nie miało praktycznie nic, co byłoby godne poświęconego czasu. Wrzucili jakiegoś pseudo komika przebranego za prezydenta, którego wygwizdano. O pas walczył Truth, co było za wcześnie by mógł on udźwignąć PPV. Dostaliśmy walki z tygodniowek (Bourne vs Swagger)... Narzekać można by jeszcze po kolejnym seansie, którego nikomu nie życze.

 

25. Najlepszy Finisher

RKO (Randy Orton) – Myślałem nad SuperKickiem Storma, ale jednak RKO ma lepszą reakcję, i jest równie nieprzewidywalne. Wiem, że na Randy’ego jest nagonka, ale to nie znaczy, że można przejść obok paru kreatywnych finisherów jakie nam zaserwował.

 

26. Najgłupszy Storyline

Garett Bischoff i Eric Bischoff, czyli nędzna wrestlingowa familiada - Wszystko co z Garettem związane zasługuje na karę. Całe Immortal – niegdyś „wielka” stajnia - to pośmiewisko, które męczy się z jakimś pajacem z kiepskim tatuażem na piersi. Wstyd, że TNA w ogóle wpadło na to, by go wprowadzić do rosteru pełnego gwiazd. Aż chciałbym odsłuchać rozmowę, gdy myśleli jak to rozegrać...

 

27. Najlepszy Entrance

Undertaker Ain’t No Grave (WrestleMania) – Punk miał niesamowitą reakcje, ale jeśli chodzi o wejścia to Taker nie ma sobie równych. Klimat jest nie do zastąpienia, a zmiana piosenki wyszła na dobre. O dziwo wcale nie przeszkadza mi myśl, że to jego nowy theme song, a w końcu zmiany w jego muzyczce (za Deadmana) były zawsze kosmetyczne.

 

28. Kobieta Roku

Velvet Sky – Wreszcie doczekałem się sytuacji, kiedy głosując na Velvet nie będę się chował tylko za wyglądem. Owszem, wciąż jest to bardzo ważny czynnik, ale w końcu dziewczyna zrobiła postępy w ringu i za mikrofonem, a na dodatek była systematycznie (innymi słowy dobrze) pushowana na tytuł. Złoto ukradli azjaci, ale pewnie wróci na jej ramię.

 

29. Najlepszy Theme

CM Punk Cult of Personality – Było kilka ciekawych pozycji (chociażby Ziggler czy Riley), ale Punk znów zasługuje na głos. Dlaczego? Bo... .... bo mi się tego dobrze słucha za każdym razem gdy wchodzi, i za każdym razem, gdy dzwoni mi telefon.

 

30. Wrestlingowe Wydarzenie Roku

CM Punk Promo – Jeśli od początku dnia słyszałem, że Punk COŚ zrobił, to ciekawość nie znała granic. Gdy doszedłem do tego momentu na RAW, to gęba mi się cieszyla jak nigdy. Najlepsze promo tego roku. Wywołało burzę w świecie wrestlingu, i zaczęło erę Punka. Straight Edge Era has just begun... Jak mógłbym na to nie zagłosować?

50608915156a3743c1fa34.jpg

  • Odpowiedzi 158
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • -Raven-

    3

  • 8693

    3

  • N!KO

    2

  • MJ

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  44
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.04.2010
  • Status:  Offline

1. Wrestler Roku CM Punk- Za to całe zamieszanie wokół niego,oraz to jak ogromnie wzrosła w tym roku jego sława.

2. Najgorszy Wrestler Roku The Great Khali- Porusza się jak kłoda,jak kłoda i jeszcze raz kłoda :D

3. Najlepszy Babyface Rey Mysterio- Wszyscy najmłodsi fani noszą jego maski,jest ogólnie lubiany i bardzo popularny wśród dzieci.

4. Najlepszy Heel R-Truth- Bez wątpienia najlepszy heelturn ostatnich czasów.To jak wyzywał fanów Johna Ceny,Oblewał ich napojami i to wszystko co robił,zasługuje na nagrode najlepszego Hella.

5. Feud/Storyline Roku Odejście CM Punka,oraz dwa pasy WWE- CM Punk wywołał bardzo duże zamieszanie gdy powiedział że odejdzie. Sam osobiście byłem przekonany że to nie jest żaden FAKE,tylko prawda.Fajne było pojawienie się z pasem WWE,gdy taki pas miał też John Cena.Ich konflikt był bardzo ciekawy.

6. Najgorszy Feud/Storyline Roku Jim Ross VS Michael Cole- Nuda.Nie było tam nic ciekawego.Dwaj komentatorzy bawią się w wrestlerów :P

7. Tag Team Roku Air BOOM- Dwóch high-flyerów założyło team.Ich walki są ciekawe ponieważ obydwaj dobrze skaczą i jest to miłe dla oczu :)

8. Najgorszy Tag Team Otunga & McGillicutty- Wiało nudą.W ogóle nie przyciągali uwagi widzów.Niemal każdy tylko czekał aż zejdą z ekranu/ringu

9. Największy Postęp Daniel Bryan- Zaczynał jako członek NXT a teraz jest mistrzem

10. Najlepsze Mic Skillsy CM Punk-Tyle się ostatnio nagadał :) Przypomina mi się tu RR 2010.Ogólnie potrafi nagadać

11. Największa Charyzma John Cena-Ludzie go po prostu uwielbiają

12. Najlepszy Cruiserweight (w tym high flyer) Rey Mysterio-Jest od zawsze moim ulubionym zawodnikiem.Jest mimo swoich lat (i wagi :lol: ) w bardzo dobrej formie.Sin Cara musi jeszcze poćwiczyć gdyż nie daje rady z taką federacją jak WWE (wcześniej był w mniejszej federacji o nazwie CMLL)

13. Najbardziej Przereklamowany Jack Swagger- To całe All american american.Nie da się już tego słuchać.Niech WWE albo zmieni tą jego postać,albo niech go nie pokazują.

14. Najbardziej Niedoceniony Drew MCintyre- Było o nim tak głośno w 2010 roku.Był pupilkiem MCMahoona,a teraz ani widu ani słychu o nim.

15. Najlepsza Gala TV RAW- Ogólnie wole SmackDown,lecz na RAW więcej się działo.

16. Walka Roku (podać galę) CM Punk VS John Cena (Money In The Bank)- Dobre tempo walki,wiele ciekawych akcji,oraz emocje jakie jej towarzyszyły.

17. Najgorsza Walka Roku (podać galę) Mark Henry VS Big Show (Różne gale)- Ogólnie nie podobają mi się ich walki.Takie dwa duże klocki :P

18. Odkrycie Roku Sin Cara-Chłopak ma potencjał jednak musi popracować nad psychiką.

19. Rozczarowanie Roku The Great Khali-Chociaż nie miałem w nim jednak dużych nadziei to myślałem że chociaż trochę odkłodowieję a jego walki będą bardziej efektywne.

20. Najlepszy Nie-Wrestler (w tym manager) Teddy Long-Uwielbiam tego menagera Hola hola hola player's :D

21. Najgorszy Nie-Wrestler (w tym manager) Vickie Guerrero-Excuse Me!! mówi wszystko

22. Najlepszy Komentator Michael Cole-Po prostu nadaje się na bycie komentatorem.

23. Najlepsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna) Money In The Bank-Całokształt gali.Była bardzo ciekawa,a walka CM Punk VS John Cena-Niesamowita!

24. Najgorsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna) Capitol Punishment-Wiało Nudą

25. Najlepszy Finisher 619

26. Najgłupszy Storyline Michael Cole VS Jim Ross

27. Najlepszy Entrance Triple H WM 27 - Takie super że się nie da opisać.Piosenka Metallici-For Whom The Bell Tools (Bardzo lubię Metallice).Maska Triple H,Goście ustawieni wokół niego,a tu nagle Time to play the game!!! :)

28. Kobieta Roku Kelly Kelly-Wygrała Divas Championship i dużo się wokół niej działo.

29. Najlepszy Theme CM Punk-Cult of Personality-Świetna pasująca do niego piosenka.

30. Wrestlingowe Wydarzenie Roku Promo Punka- Tyle się wtedy działo.Zmieniło całkowicie postać CM Punka.

17496235424dfcd666ba545.jpg


  • Posty:  3 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.12.2010
  • Status:  Offline

1.CM Punk- jako lider Staight Edge Socienty nie kupowałem jego postaci. Być może dla tego, że dopiero zaczynałem się poznawać na Wrestlingu. Dopiero później jako lider Nexusa jego postać zaczęła mi się podobać. Później już tylko coraz bliżej stawał się w moim Topie aż w tym roku stał się moim ulubieńcem.

 

2.JTG- nie rozumiem jego dalszego trzymania w WWE. Powinien wylecieć jak najszybciej. Nic nie wnoszący pseudo gangster, na którego nawet widok rzygać mi się chce. Żaden Santino, Otunga tylko JTG!!

 

3.Sheamus- bardzo kolorowa, dobra postać. Dość nietypowy face-turn w którym przeciwstawił się Markowi, że się go nie boi itp. Teraz jest nie nudzącym mnie facem a nawet gdyby go promować bardziej to według mnie mógłby liczyć on na być może godnego zastępce Edgea.

 

4.R-Truth- jego proma z Little Jimmym były niesamowite. Bardzo ciekawe i bardzo śmieszne. Mimika twarzy niewyobrażalnie doskonała. Najbardziej w pamięci pozostał mi tekst przet. na polski: ''Chłopie jesteś szalony, nie ma ich tu''.

 

5.CM Punk/ WWE / Cena- feud tak pięknie prowadzony, że dostał za jedną z walk, która odbyła się na Money In The Bank 5 stara. Program wniósł wielki odświeżenie do czerwonego brandu i bardzo wypromował Punka na mój Top1.

 

6.Ross/ Cole- szkoda słów co do tego feudu. Być może WWE miało w celu, żeby zrobić pomiędzy tą dwójką feud tylko po to, abyśmy zapomnieli o jakimś innym równie kiepskim.

 

7.Awesome Truth- bardzo dobry duet świetnie dobranych protestujących zawodników.

Każde zamienione słowo między nimi, każde ich promo wszystko co robili razem w WWE powodowało uśmiech na mojej twarzy.

 

8.Otunga / McGillicutty- inaczej nie chciane odpady Nexusa, na których zabrakło jakichś pomysłów i pozostawiono ich jako Tag Team. Być może dobrze, być może nie dobrze, że ten pierwszy dostał jakąś rolę. A ten drugi siedzi i gnije w brandzie Jobberów.

 

9. Cody Rhodes- to dokładnie tak samo jak rok temu u Miza czyli od zera do mistrza. Jestem wielkim fanem Codyego, którego theme song mam nawet ustawiony jako dzwonek w komórce. Przepiękne odgrywania gimmicku drobnego psychola kryjącego się za maską w którego zmienił się po urazie złamania nosa. A no właśnie warto zaznaczyć świetne proma i znakomite przejście z jednego gimmicku do drugiego. RR 2013 należy do niego lub do Zigglera!! Bynajmniej tak musi być.

 

10.CM Punk- co tu dużo mówić?? Każde promo z bardzo wysokiego poziomu, bardzo dobre a nawet piękne. Większość Prom przewijam ale nie u tego zawodnika i też nie u Rhodesa. Tej dwójki zawsze całość oglądam.

 

 

11.Dolph Ziggler- dla mnie to on jest najbardziej charazmetyczną postacią. Wlicza się do mojego Top4. Dobry wygląd i właśnie to co już kiedyś pisałem trzeba być na prawdę Kimś, aby jednocześnie pasować do obu brandów federacji Vincea jak pamiętamy mało kto z nas kupował Edgea na RAW feud z laptopem i Punka jako lidera SES. Ziggler tu i tu pasuje.

 

12.John Morrison!!- on jeszcze do wagi lekkiej się zaliczą to więc jest najlepszy Highflyerem. Mało kto tyle potrafi i ryzykować jak on. Skok z sufitu klatki w Elimination Chamber na Sheamusa, nie zapomniany motyw na Royal Rumble.

 

13.Sin Cara- Vincea wiele za niego zapłacił, puszczał jego proma non stop przed debiutem. A co ma w zamian masę botchów, nie udanych akcji a nawet z tym zawodnikiem koszulka się nie udała. Cytat universów z niektórych jego walk ''Boring''.

 

14.Drew McIntyre- ten zawodnik na prawdę zrobił wielkie postępy, ale co ma w zamian kilka marnych zwycięstw od bardzo długiego czasu. Raz na ruski rok jego lossing streak zostaje przerywany. Ostatnio z Justinem Gabrielem wygrał i to by było na tyle. On ani razu z czego każdy jobber tak na NXT się nie pokazał.

 

15.RAW- bardzo dobre Epizody od dłuższego czasu można obejrzeć. Chociaż zastanawiałem się jeszcze nad Superstars, gdzie jest mnóstwo bardzo dobrych akcji. Lecz jednak ostatecznie RAW, bo są w niej przeważnie jeszcze bardzo ciekawe proma zawodników.

 

16.CM Punk vs John Cena- no co tu mówić walka, która otrzymała 5 gwiazdek co jest nie dziwne. Bardzo żywa reakcja fanów i motywy Punka w niej z pytaniem na migi na kogo widzowie buczą.

 

17.Michael Cole vs Jim Ross- proszę was nie chcę tu się nad niczym rozpisywać i chcę o tej walce jak najszybciej zapomnieć znowu!!

 

18.Hunico- kto by się spodziewał, że zamaskowany zawodnik w masce może okazać się tak bardzo interesującą postacią poza nią. Lecz jednak z niewyjaśnionych przyczyn nie korzystają z niego jak na razie.

 

19.Ted DiBiase- znowu jak w tamtym roku!! Zawodnik, który patataja na kucach przed walką a podczas entrancu odbija się to na nim. Wesoło kica w drodze na ring. Nic nie wnosi, nudzi i usiłuje na siłę się sprzedać.

 

20.Vickie Guerrero- bardzo dobra promotorka Dolpha. Liczę na ich rozstanie, które kiedyś za niedługo musi nastąpić i ciekawy jestem kto będzie kolejnym podopiekuńczym tej pani. Bądź co bądź świetny z niej menadżer.

 

21.Teddy Long- jak ja nie cierpię tego gościa!! Cały czas jedno i to samo co stało się zwyczajem u niego. Gdybym nie był świadom, że jest z nim dobrze uznałbym, że story lineowo odgrywa gościa cierpiącego na Touretta. Znikąd nie słychać muzyki a ten zaczyna tańczyć lub wchodzić do ringu i ogłaszać ''zainterweniowałeś w walce masz kogoś kto skopie ci dupę''.

 

22.Michael Cole- jest po prostu świetny na micu. Gdyby miał lepsze warunki fizyczne z chęcią oglądałbym go w ringu jako normalnego zawodnika osiągnąłby on bardzo dużo. A tak jest nie wielki z świetnymi mic skillami i jedynie czy może się zadowolić to stanowisko komentatora. A jeżeli już w ringu to jak pajac.

 

23.Money In The Bank- cały czas piszę z głowy i nie pamiętam jaka była karta tej gali. Jednak zasługuje ona na oddanie dla niej głosu dla tego, że budowa pod nią i przy okazji do feudu Punk-WWE było niesamowite. 5 star padł na tej gali.

 

24.Capitol Punishment- czytając newsy jestem zadowolony, że nie obejrzę kolejny raz tak nudnej gali PPV. Wiało wielką nudą.

 

25. Shooting Star Leg Drop- widział ktoś tę akcję?? Na mnie zrobiła ona niesamowite wrażenie. Efektywna i efektowna. Warto by ją wykorzystać w WWE chociaż nie aż tak dokładnie a w nieco gorszej wersjii jak już odszedł Starship Pain.

 

26.Michael Cole vs Jim Ross- trzeci raz z rzędu nie mam zamiaru się tutaj rozpisywać o tym samym.

 

27.Masked Kane- szczerzę to ja mam gdzieś wejścia zawodników. Wejście jak wejście. Nie przykuwam do tego zbytnio uwagi. Nie które robią wrażenie inne nie, no ale jak już oddać głos mam to na Kane'a bardzo wyróżnia się ponad wszystkie pozostałe.

 

28.Maxine- świetne mic skille nawet lepsze od połowy wrestlerów w ringu również jest bardzo dobra. Według mnie a erze Attitude mogłaby osiągnąć dużą jest to Lita V2, ale jak widać WWE ma ją daleko gdzieś.

 

29.Cody Rhodes Smoke & Mirrors- kocham ten theme song. Zawszę co najmniej 3 razy dziennie muszę go słuchać tak jakby uzależnienie i od postaci Młodego Rhodesa jak i wszystkiego co ma z nim jakieś powiązanie. ustawione jako dzwonek w komórce.

 

30.Promo CM Punka- na gali RAW te, w którym pozdrowił swojego dobrego najlepszego przyjaciele Colta Cobanę, który jako Goldman w WWE był mega jobberem przejebującym pojedynki nawet z Brian Kendrickiem, który miał gimmick najprawdopodobniej geja.


  • Posty:  330
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.09.2011
  • Status:  Offline

1. Wrestler roku - CM Punk - Zdecydowanie ten rok należał do niego. Zajebiste Mic Skillsy , z chęcią słucha się każdego jego proma. Wspólnie z Ceną stworzyli jeden z najlepszych o ile i nienajlepszy feud ostatnich lat w WWE. Jest bardzo wiarygodny w odgrywaniu swojej postaci. Wokół jego osoby działo się najwięcej , co prawda szum związany z osobą Brooks'a miał swój początek dopiero w drugiej połowie bieżącego roku to i tak najlepszy w tym roku był zdecydowanie on.

 

 

2. Najgorszy Wrestler Roku - David "Termos" Otunga - Co ten pan robi jeszcze w WWE?! Jest bezbarwny , brak mu jakiejkolwiek charyzmy. W ringu jest jeszcze gorszy. Od kiedy zobaczyłem go po raz pierwszy w NXT ani trochę nie poprawił swoich umiejętności. W sumie najgorszym można by też uznać Great Khali'ego , ale ten tak często nie występuje w TV i może być przydatny w różnych śmiesznych segmentach.

 

 

3. Najlepszy Babyface - Randy Orton - Jedni go lubią inni nie , ale jako face spisuje się świetnie. Ma bardzo dobry kontakt z publiką ( nietylko z jej młodszą częścią ). Co prawda jako heel jest o wiele lepszy , ale jako face także świetnie się sprzedaje.

 

 

4. Najlepszy Heel - R-Truth - Wybór nie mógł być inny! Truth po swoim turnie stał się wyrazisty , genialnie wpasował się do gimmicku psychola. Little Jimmys pozwolili mu na wybicie się na najwyższye szczyty , na które tylko mógł wejść. Wielka szkoda , że nie dostał chociażby walizki MitB. W tagu z Mizem też spisywał się bardzo dobrze , wielka szkoda , że ponownie stanie się tym dobrym.

 

 

5. Feud/Storyline Roku - Punk/Cena/McMahon/Triple H - Jak już wcześniej wspomniałem jeden z najlepszych feudów ostatnich lat w WWE. Można było z niego wykrzesać jeszcze więcej , ale i tak było świetnie. Genialne speeche Punk'a , Cena także dobrze gadał. Walki na MitB i SummerSlam były świetne o czym świadczy przyznanie 5 stara tej pierwszej. Podczas MitB nie wierzyłem w zwycięstwo Punk'a , a gdy jednak udało mu się wygrać przypatrywałem się temu jak odchodzi z pasem z otawrtą gębą. Podbudowa ich pierwszej walki była genialna , tak samo jak publika znajdująca się na hali w Chicago. Powrót Nasha i cashing Del Rio poprawadziło Brooksa do walki z The Game'em na NoC , który zastąpił Vinca na stanowisku COO co jeszcze bardziej uwiarygodniło ten storyline.

 

 

6. Najgorszy Feud/Storyline Roku - Cole/Swagger vs Lawler/Rose - Rozumiem , że chcieli by Jerry wystąpił na WM. No okej , ale po jaką cholerę ciągneli to gówno przez Extreme Rules koncząc na Over The Limit?!

 

 

7. Tag Team Roku - Claudio & Hero - Genialne walki na scenach niezależnych. Są świetnie zgranym teamem , wielka szkoda , że Vince zrezygnował z Chrisa Hero , ponieważ nie widziałem jeszcze słabej walki w ich wykonaniu.

 

 

8. Najgorszy Tag Team - Michael McGillicutty & David Otunga - W ringu dno , po za nim nielepiej. Dzięki nim zapomniałem o pasach Tag Team. :P

 

 

9. Największy Postęp - Cody Rhodes - Ten rok może być przełomowym w jego karierze. Zmiana gimmicku wyszła mu zdecydowanie na dobre. Pokazał nam jak świetny jest przy mikrofonie , a także , że to on rozdaje karty w ringu. Pokonał Mysteria na największej ze scen. Zdobył tytuł interkontynentalny , który dzięki niemu odżył. Osobiście mam nadzieję , że w przyszłym roku Cody zadomowi się w ME.

 

 

10. Najlepsze Mic Skillsy - CM Punk - Tutaj , tak samo jak i w kategorii Wrestler Roku, Punk jest absolutnie bezkonkurencyjny. Jego speeche zachęcają do słuchania z uwagą każdego proma. W całym świecie wrestlingu , nie ma lepszego na micu.

 

 

11. Największa Charyzma - R-Truth - Zdecydowanie najbardziej charyzmatycznym zawodnikiem tego roku był heelowy Truth. Świetnie wpasował się w gimmick psychola , wkładał w niego całego siebie. Wielokrotnie wykorzystywał swoją charyzmatyczność podczas swoich speechów.

 

 

12. Najlepszy Cruiserweight (w tym high flyer) - Daniel Bryan - W tym roku Daniel osiągnął wiele. Po utracie pasa US, został przedraftowany na SmackDown! , gdzie zdobył walizkę MitB tego brandu , a w następstwie został WHC , na miano którego na pewno zasłużył.

 

 

13. Najbardziej Przereklamowany - Sin Cara (Mistico) - Miała być Międzynarodowa Sensacja , genialny high flyer , a jak było wszyscy wiemy ... Niezliczona ilość bothow podczas jego walk , 30 dniowe zawieszenie , a ostatnio beznadziejna kontuzja , która wyklucza go z występów ringu na 6 mies. Wg. mojej opinii Hunico o wiele lepiej spisywał się w masce Sin Cary niż Mistico.

 

 

14. Najbardziej Niedoceniony - John Morrison - Rok zaczął się dla niego genialnie. WWE Championship Match z Mizem , co prawda przegrany , ale zapowiadało to świetlaną przyszłość JoMo. W sumie do jego kontuzji wszystko toczyło się w miarę dobrze. Walka na WM , kolejny title shot na Extreme Rules. Niestety po powrocie zaczął jobbować , a federacja nie przedłużyła z nim kontraktu.

 

 

15. Najlepsza Gala TV - Monday Night Raw SuperShow - Zdecydowanie najlepsza gala. Cały rok ta tygodniówka trzymała poziom , przebijając SD i Impact na głowę.

 

 

16. Walka Roku (podać galę) - John Cena vs CM Punk (Money in the Bank) - Uzasadnienie patrz. pkt. 5.

 

 

17. Najgorsza Walka Roku (podać galę) - Michael Cole vs Jerry Lawler - Beznadziejna walka. Nie wiadomo po jaką cholerę to tak długo trwało? Dwóch grubasków w jednym ringu stworzyła bardziej film komediowy niż walkę wrestlingową.

 

 

18. Odkrycie Roku - Cody Rhodes - WWE dało mu szansę , którą w stu procentach wykorzystał. Został IC Champem , przywrócił rangę temu pasowi. W przyszłym roku , powinien zostać WHC.

 

19. Rozczarowanie Roku - Sin Cara - Patrz. pkt. 13.

 

 

20. Najlepszy Nie-Wrestler (w tym manager) - Vickie Guerrero - Od lata gwarancja heatu. Ciekawie odgrywa rolę managerki Ziggler'a i Swagger'a.

 

 

21. Najgorszy Nie-Wrestler (w tym manager) - Teddy Long - Kompletnie znudził mi się jako GM. Jego postać potrzebuje porządnego odświeżenia w postaci najlepiej heel turnu.

 

 

22. Najlepszy Komentator - Michael Cole - Świetny w tym co robi. To on jest zdecydowanie Voice of WWE. Jego heelowa postać przemawia do mnie , ale w ringu nie mam ochoty oglądać go nigdy więcej.

 

 

23. Najlepsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna) - Money in the Bank - Genialne Ladder Matche , a co najważniejsze ME tej gali zostanie zapamiętany przez długie lata.

 

 

24. Najgorsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna) - Wrestlemania 27 - Gala zdecydowanie zawiodła. Zapamiętama z niej zostanie tylko walka Taker vs HHH. Walki Tag Teamowa były kompletnym dnem , a ME poprostu był słaby. Cole vs Lawler lepiej zostawić bez komentarzaa , a pozostałe pojedynki singlowe były zjadliwe. Ogólnie rzecz biorąc WM zawiodła.

 

 

25. Najlepszy Finisher - Starship Pain - Efektowny finisher , wykonywany przez zajebistego gościa. Kilka razy został wykonany w niesamowitych okolicznościach , tj. szczyt klatki na Extreme Rules.

 

 

26. Najgłupszy Storyline - Michael Cole/Jim Ross - Beznadziejny feud. Cole miotał beznadziejnymi przeróbkami fotek JR i oblewał go sosem barbeque. Kompletne dno.

 

 

27. Najlepszy Entrance - Wejście Triple H na WM27 - Wejście równie genialne jak i cała ich walka.

 

 

28. Kobieta Roku - Kelly Kelly - Osobiście za nią nie przepadam. Ale trzeba jej przyznać , że jest bardzo ładna , kusząca , zmysłowa. Zdobyła tytuł div , trzymało go dosyć długo jak na dywizję kobiet. Parę razy znalazła się na okładce znanych magazynów , dlatego wybór nie może być inny niż ona.

 

 

29. Najlepszy Theme - Dolph Ziggler - Here to show the world - Po słabym I am perfection, nadszedł dobry remix tej piosenki ,a po niej genialny Here to show the world. Zdecydowanie najlepszy theme , aczkolkwiek piosenka Punka także jest świetna.

 

 

30. Wrestlingowe Wydarzenie Roku - Odejście na emeryturę Edge'a - Odszedł ktoś wielki. Rated R Superstar był wielokrotnym WWE Champem i WH Champem. Odszedł będąc mistrzem , a jego ostatnią walką była walka na największej ze scen. Główny kandydat na HOF 2012.

 

[ Dodano: 2011-12-27, 23:55 ]

1. Wrestler roku - CM Punk - Zdecydowanie ten rok należał do niego. Zajebiste Mic Skillsy , z chęcią słucha się każdego jego proma. Wspólnie z Ceną stworzyli jeden z najlepszych o ile i nienajlepszy feud ostatnich lat w WWE. Jest bardzo wiarygodny w odgrywaniu swojej postaci. Wokół jego osoby działo się najwięcej , co prawda szum związany z osobą Brooks'a miał swój początek dopiero w drugiej połowie bieżącego roku to i tak najlepszy w tym roku był zdecydowanie on.

 

 

2. Najgorszy Wrestler Roku - David "Termos" Otunga - Co ten pan robi jeszcze w WWE?! Jest bezbarwny , brak mu jakiejkolwiek charyzmy. W ringu jest jeszcze gorszy. Od kiedy zobaczyłem go po raz pierwszy w NXT ani trochę nie poprawił swoich umiejętności. W sumie najgorszym można by też uznać Great Khali'ego , ale ten tak często nie występuje w TV i może być przydatny w różnych śmiesznych segmentach.

 

 

3. Najlepszy Babyface - Randy Orton - Jedni go lubią inni nie , ale jako face spisuje się świetnie. Ma bardzo dobry kontakt z publiką ( nietylko z jej młodszą częścią ). Co prawda jako heel jest o wiele lepszy , ale jako face także świetnie się sprzedaje.

 

 

4. Najlepszy Heel - R-Truth - Wybór nie mógł być inny! Truth po swoim turnie stał się wyrazisty , genialnie wpasował się do gimmicku psychola. Little Jimmys pozwolili mu na wybicie się na najwyższye szczyty , na które tylko mógł wejść. Wielka szkoda , że nie dostał chociażby walizki MitB. W tagu z Mizem też spisywał się bardzo dobrze , wielka szkoda , że ponownie stanie się tym dobrym.

 

 

5. Feud/Storyline Roku - Punk/Cena/McMahon/Triple H - Jak już wcześniej wspomniałem jeden z najlepszych feudów ostatnich lat w WWE. Można było z niego wykrzesać jeszcze więcej , ale i tak było świetnie. Genialne speeche Punk'a , Cena także dobrze gadał. Walki na MitB i SummerSlam były świetne o czym świadczy przyznanie 5 stara tej pierwszej. Podczas MitB nie wierzyłem w zwycięstwo Punk'a , a gdy jednak udało mu się wygrać przypatrywałem się temu jak odchodzi z pasem z otawrtą gębą. Podbudowa ich pierwszej walki była genialna , tak samo jak publika znajdująca się na hali w Chicago. Powrót Nasha i cashing Del Rio poprawadziło Brooksa do walki z The Game'em na NoC , który zastąpił Vinca na stanowisku COO co jeszcze bardziej uwiarygodniło ten storyline.

 

 

6. Najgorszy Feud/Storyline Roku - Cole/Swagger vs Lawler/Rose - Rozumiem , że chcieli by Jerry wystąpił na WM. No okej , ale po jaką cholerę ciągneli to gówno przez Extreme Rules koncząc na Over The Limit?!

 

 

7. Tag Team Roku - Claudio & Hero - Genialne walki na scenach niezależnych. Są świetnie zgranym teamem , wielka szkoda , że Vince zrezygnował z Chrisa Hero , ponieważ nie widziałem jeszcze słabej walki w ich wykonaniu.

 

 

8. Najgorszy Tag Team - Michael McGillicutty & David Otunga - W ringu dno , po za nim nielepiej. Dzięki nim zapomniałem o pasach Tag Team. :P

 

 

9. Największy Postęp - Cody Rhodes - Ten rok może być przełomowym w jego karierze. Zmiana gimmicku wyszła mu zdecydowanie na dobre. Pokazał nam jak świetny jest przy mikrofonie , a także , że to on rozdaje karty w ringu. Pokonał Mysteria na największej ze scen. Zdobył tytuł interkontynentalny , który dzięki niemu odżył. Osobiście mam nadzieję , że w przyszłym roku Cody zadomowi się w ME.

 

 

10. Najlepsze Mic Skillsy - CM Punk - Tutaj , tak samo jak i w kategorii Wrestler Roku, Punk jest absolutnie bezkonkurencyjny. Jego speeche zachęcają do słuchania z uwagą każdego proma. W całym świecie wrestlingu , nie ma lepszego na micu.

 

 

11. Największa Charyzma - R-Truth - Zdecydowanie najbardziej charyzmatycznym zawodnikiem tego roku był heelowy Truth. Świetnie wpasował się w gimmick psychola , wkładał w niego całego siebie. Wielokrotnie wykorzystywał swoją charyzmatyczność podczas swoich speechów.

 

 

12. Najlepszy Cruiserweight (w tym high flyer) - Daniel Bryan - W tym roku Daniel osiągnął wiele. Po utracie pasa US, został przedraftowany na SmackDown! , gdzie zdobył walizkę MitB tego brandu , a w następstwie został WHC , na miano którego na pewno zasłużył.

 

 

13. Najbardziej Przereklamowany - Sin Cara (Mistico) - Miała być Międzynarodowa Sensacja , genialny high flyer , a jak było wszyscy wiemy ... Niezliczona ilość bothow podczas jego walk , 30 dniowe zawieszenie , a ostatnio beznadziejna kontuzja , która wyklucza go z występów ringu na 6 mies. Wg. mojej opinii Hunico o wiele lepiej spisywał się w masce Sin Cary niż Mistico.

 

 

14. Najbardziej Niedoceniony - John Morrison - Rok zaczął się dla niego genialnie. WWE Championship Match z Mizem , co prawda przegrany , ale zapowiadało to świetlaną przyszłość JoMo. W sumie do jego kontuzji wszystko toczyło się w miarę dobrze. Walka na WM , kolejny title shot na Extreme Rules. Niestety po powrocie zaczął jobbować , a federacja nie przedłużyła z nim kontraktu.

 

 

15. Najlepsza Gala TV - Monday Night Raw SuperShow - Zdecydowanie najlepsza gala. Cały rok ta tygodniówka trzymała poziom , przebijając SD i Impact na głowę.

 

 

16. Walka Roku (podać galę) - John Cena vs CM Punk (Money in the Bank) - Uzasadnienie patrz. pkt. 5.

 

 

17. Najgorsza Walka Roku (podać galę) - Michael Cole vs Jerry Lawler - Beznadziejna walka. Nie wiadomo po jaką cholerę to tak długo trwało? Dwóch grubasków w jednym ringu stworzyła bardziej film komediowy niż walkę wrestlingową.

 

 

18. Odkrycie Roku - Cody Rhodes - WWE dało mu szansę , którą w stu procentach wykorzystał. Został IC Champem , przywrócił rangę temu pasowi. W przyszłym roku , powinien zostać WHC.

 

19. Rozczarowanie Roku - Sin Cara - Patrz. pkt. 13.

 

 

20. Najlepszy Nie-Wrestler (w tym manager) - Vickie Guerrero - Od lata gwarancja heatu. Ciekawie odgrywa rolę managerki Ziggler'a i Swagger'a.

 

 

21. Najgorszy Nie-Wrestler (w tym manager) - Teddy Long - Kompletnie znudził mi się jako GM. Jego postać potrzebuje porządnego odświeżenia w postaci najlepiej heel turnu.

 

 

22. Najlepszy Komentator - Michael Cole - Świetny w tym co robi. To on jest zdecydowanie Voice of WWE. Jego heelowa postać przemawia do mnie , ale w ringu nie mam ochoty oglądać go nigdy więcej.

 

 

23. Najlepsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna) - Money in the Bank - Genialne Ladder Matche , a co najważniejsze ME tej gali zostanie zapamiętany przez długie lata.

 

 

24. Najgorsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna) - Wrestlemania 27 - Gala zdecydowanie zawiodła. Zapamiętama z niej zostanie tylko walka Taker vs HHH. Walki Tag Teamowa były kompletnym dnem , a ME poprostu był słaby. Cole vs Lawler lepiej zostawić bez komentarzaa , a pozostałe pojedynki singlowe były zjadliwe. Ogólnie rzecz biorąc WM zawiodła.

 

 

25. Najlepszy Finisher - Starship Pain - Efektowny finisher , wykonywany przez zajebistego gościa. Kilka razy został wykonany w niesamowitych okolicznościach , tj. szczyt klatki na Extreme Rules.

 

 

26. Najgłupszy Storyline - Michael Cole/Jim Ross - Beznadziejny feud. Cole miotał beznadziejnymi przeróbkami fotek JR i oblewał go sosem barbeque. Kompletne dno.

 

 

27. Najlepszy Entrance - Wejście Triple H na WM27 - Wejście równie genialne jak i cała ich walka.

 

 

28. Kobieta Roku - Kelly Kelly - Osobiście za nią nie przepadam. Ale trzeba jej przyznać , że jest bardzo ładna , kusząca , zmysłowa. Zdobyła tytuł div , trzymało go dosyć długo jak na dywizję kobiet. Parę razy znalazła się na okładce znanych magazynów , dlatego wybór nie może być inny niż ona.

 

 

29. Najlepszy Theme - Dolph Ziggler - Here to show the world - Po słabym I am perfection, nadszedł dobry remix tej piosenki ,a po niej genialny Here to show the world. Zdecydowanie najlepszy theme , aczkolkwiek piosenka Punka także jest świetna.

 

 

30. Wrestlingowe Wydarzenie Roku - Odejście na emeryturę Edge'a - Odszedł ktoś wielki. Rated R Superstar był wielokrotnym WWE Champem i WH Champem. Odszedł będąc mistrzem , a jego ostatnią walką była walka na największej ze scen. Główny kandydat na HOF 2012.

House of Pain - Moja federacja wrestlingu.

Sprawdź!

http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?t=40964

1685272683500c2e74203e9.jpg


  • Posty:  817
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.12.2009
  • Status:  Offline

1. Wrestler Roku - CM Punk

Czy trzeba dodawać coś więcej? Co prawda pierwsze miesiące nie napawały jakimś ogromnym optymizmem, a kolejny już przegrany z rzędu feud z Ortonem nie mógł cieszyć nikogo. Mimo wszystko jednak - nawet gdy przegrywał umiał się niesamowicie wyróżnić, w konsekwencji wypadając lepiej od swojego oponenta (przynajmniej okiem smarta - wszystkie jego bardzo dobre przemówienia i granie swojej postaci zasługują po prostu na uznanie). Potem trochę o nim ucichło. Aż w końcu przyszło lato, a razem z nim ogromne pierdolnięcie z jego osobą w roli głównej, które swoją drogą do teraz nie może ucichnąć (gdyby tak nie było, to ludzie nie porównywaliby jego obecnej postaci do tej z tamtego okresu). Genialny speech, który przez tydzień trzymał wszystkich w niepewności co do tego, czy był on "workiem", czy może jednak nie. Seria znakomitych segmentów z Jaśkiem, McMahonem i później Tryplem... i chyba najlepszy storyline jaki miałem okazję oglądać w moim życiu (co prawda nie było ich za dużo, bo jestem raczej fanem nowszym niż starszym - ale i tak). Potem wszystko systematycznie niestety musiało siłą rzeczy ucichnąć, co nie zmienia faktu, że Brooks to dalej bodaj najciekawsza postać spośród wszystkich obecnych w mainstreamie. Pomijając RTWM 27 - w każdym z pozostałych trzech kwartałów Punk był rzeczywiście "najlepszy na świecie". Swoją drogą - pobił przecież na naszym forum rekord, zdobywając trzy razy z rzędu tytuł "Wrestlera Miesiąca". Bez wątpienia zasługuje on na zwycięstwo. Jednak - nie na byle jakie zwycięstwo. Powinien on całą resztę stawki (którą, przynajmniej w MSie, zostawił w moich oczach bardzo daleko w tyle) rozwalić w sposób podobny do tego, w jaki -Raven- wygrywa raz po raz nagrodę użytkownika roku :twisted: . Za te wszystkie emocje, które dostarczył fanom - należy mu się.

 

2. Najgorszy Wrestler Roku - Anarquia

Nie cierpię gościa. Nie potrafi nic - nie jest entertainerem, jest niesamowicie chujowy w ringu, a mikrofonu to nie wie chyba jak trzymać. Zbiera heat (choć w TNA to "zbieranie" jest raczej dość umowne) tylko dlatego, że pluje i jęczy do mikrofonu. Koleś to istne dno, a mimo wszystko dostaje czas antenowy u Dixie, przez co jeszcze bardziej utwierdza mnie on w tym przekonaniu.

 

3. Najlepszy Babyface - Randy Orton

Zbiera reakcje jakie powinien (czyli jedne z najgłośniejszych w całym WWE) i pomimo tego, że też do końca taką face'ową postacią nie jest - publika kupuje go w większości przypadków generalnie w stu procentach. Jego gimmick się sprzedaje, a że sam Randal umie go grać, to wydaje mi się, że jest dość dobrym kandydatem do zwycięstwa w tej kategorii. Na CM Punka nie głosuję, bo facem mimo wszystko jest w sumie od niedawna. Na Jaśka sumienie mi nie pozwalało, bo co to za face, który zbiera największy heel heat w całej federacji (jakie by nie były tego powody). Ryjek? Od kilku ładnych miesięcy kontuzjowany, przedtem - ot, jak to on, dużo raczej nie gadał, a pushu jakiegoś ogromnego też nie otrzymywał. Reszta ma jak dla mnie za słaby starpower (Bryan tak naprawdę furory na przestrzeni całego roku jakiejś ogromnej też nie zrobił...). Metodą eliminacji został mi jedynie pan RKO.

 

4. Najlepszy Heel - Dolph Ziggler

Jeden z moich ulubieńców. Na początku roku była szansa na większy push (został nawet na całe pięć minut mistrzem świata wagi ciężkiej) w feudzie z Edgem, który doprowadził przecież do ich walki na Royal Rumble. Wyszło jak wyszło, jednak w obecnej chwili koleś gniecie jajca, i w różnych segmentach, i za mikrofonem - nie będąc w moim osobistym rankingu wcale gorszy pod tym względem od takiego The Miza. Różnica pomiędzy nimi polega w tej chwili na tym, że ten pierwszy przy Vickie nie ma jak pokazać swojego ogromnego talentu (dając nam tylko przebłyski w jakichś kilkusekundowych speechach na zapleczu), a ten drugi na to narzekać raczej nie może.

Ziggler w ringu to absolutna czołówka w Mainstreamie, zresztą chyba najlepiej sprzedaje akcje. Nigdy nie zamula, jest cholernie ciekawy, pomimo Vickie która zabiera mu w moich oczach spotlight - bardzo się wyróżnia. Heel roku bez dwóch zdań, przynajmniej jeśli chodzi stricte o umiejętności, bo trzeba niestety przyznać, że jakiejś zajebistej promocji (która mu się bez wątpienia należała) nie otrzymywał.

 

5. Feud/Storyline Roku - CM Punk vs John Cena

O ile dobrze pamiętam mieli oni też na początku roku mini-konflikt, ale to oczywiście nie o niego chodzi. Jak pisałem wyżej, cała akcja z Punkiem-buntownikiem, jego kontraktem, galą Money in the Bank - no cóż, porwało mnie to jak nigdy. W tym roku nie było żadnego innego storyline'u, który mógłby nawet nawiązać walkę z powyższym, więc bez zbędnych ceregieli i w pełni zasłużenie - tutaj wygrywają Brooks i Jasiek.

 

6. Najgorszy Feud/Storyline Roku - Samoa Joe vs Pope

Powiem szczerze, że musiałem przejrzeć typy innych i się nimi zasugerować. Nie chciałem głosować na konflikt komentatorów, bo generalnie miał on jakąś tam swoją podbudowę i był w miarę sensowny. Zanim mnie zlinczujecie - tej nominacji tutaj by nawet nie było, gdyby wszystko zostało przy stoliku komentatorskim. Jak dla mnie, to najgorsze storyline'y roku są po prostu tymi najbardziej pojebanymi. W sensie, że jak oglądam, to zadaję sobie pytanie "O co tu kurwa chodzi?". No i w takich historyjkach bez wątpienia króluje moja ulubiona federacja, czyli oczywiście TNA Dixie Carter. Jako, że tutaj jeden idiotyczny feud jest poprzedzany następnym, to ciężko mi było sobie przypomnieć coś rzeczywiście zjebanego (generalnie był tam natłok takich konfliktów). Przejrzałem więc parę typów no i mam.

Najgorszy feud to nie tylko chujowe walki. Dla mnie liczy się przede wszystkim jakiś sens i logika, a akurat brak tego aspektu Lawlerowi/Rossowi vs Cole zarzucić raczej nie można, w przeciwieństwie właśnie do tej rzeczywiście durnej akcji z Samoa Joe, Popem i tym całym Kato, czy jak on tam miał (tak w ogóle, to jego torturowanie było chyba najbardziej debilnym segmentem w tym roku).

 

7. Tag Team Roku - The Usos

No i tu mam mały problem. Ta dywizja w WWE nie zdążyła się na przestrzeni Anno Domini 2011 odbudować, za to ta w TNA jej na dodatek dorównała poziomem. Zaliczyłem w tym roku co prawda krótką przygodę z Ring of Honor, ale myślę, że głosowanie teraz na jakieś All Night Express albo World's Greatest Tag Team byłoby z mojej strony trochę wymuszone (bo co? na podstawie dwóch czy trzech obejrzanych walk?). Tak więc Usos metodą "eliminacji" tutaj siłą rzeczy zwyciężają, choć tak naprawdę nie było czego eliminować (powiedzmy więc w takim razie, że walkowerem). Awesome Truth? Ile oni razem byli? Trzy miesiące? A tak poza tym, to tag teamu jak dla mnie nawet "z definicji" nie przypominali, więc ciężko oddawać mi teraz na nich głos (w ogóle byli przez większość czasu poza samą dywizją i jak dla mnie oddanie na nich tutaj głosu to tak samo jak oddanie go na Rocka i Cenę - mija się to po prostu z celem). Natomiast Air Boom pomimo, że są widowiskowi i miło się ich jak na razie ogląda jako mistrzów, to jednak jest to nadal zlepek skaczących małpek, które nie mają nawet wspólnego finishera. Generalnie zacząłem jakieś dwa miechy temu odbierać ich już jako tag team, jednak zawieszenie Bourne'a i w następstwie same solowe występy Kingstona całe wrażenie zjebały.

Bardzo lubię 'braci' więc niech mają.

 

8. Najgorszy Tag Team - Anarquia i Hernandez

Czyli Mexican America w tej męskiej części. Pozbawiona jakiegokolwiek talentu i charyzmy stajnia, którą... dowodzi na szczęście Hernandez (tyle dobrze, że nie pokusili się tu na Anarquie). Mimo wszystko segmenty z nimi były raczej w większości dość ciężkostrawne, o walkach nawet nie wspominając. Gdy pojawiali się na ekranie to miałem ochotę przewijać galę, a to niestety jest już zły znak. Jak dla mnie - najgorszy tag team w tym roku.

 

9. Największy Postęp - Cody Rhodes

Oh, dość bliska memu sercu kategoria :) . Cody w tym roku wymiatał bez dwóch zdań. Najpierw gimmick Dashinga, który bardzo miło mi się oglądało i w którym młody Rhodes zajebiście się odnajdywał, a następnie Undashinga, który był jeszcze lepszy (jego psychopatyczne speeche naprawdę mi się podobały). O ile się nie mylę, to w 2010 miał dość długą przerwę po Puncie od Randala na WM'ce, dopiero potem wracając pod koniec roku jako Dashing - zatem średnio udany rok. Natomiast ten stał między innymi właśnie pod znakiem obecnego mistrza IC. Trzeba sobie jednak zadać jedno pytanie - czy pasuje do niego słowo "postęp"( :twisted: )? Cóż, ciężko mi to osobiście ocenić. Sam jednak fakt, że nie 'zgubił' się on w wielkim świecie McMahonlandu (co, gdy był w Legacy, dużo osób mu wieszczyło) zasługuje tutaj na uznanie. A zatem głos na niego.

 

10. Najlepsze Mic Skillsy - CM Punk

Miał on jak dla mnie dość dużą konkurencję w postaci The Rocka - zadecydowało jednak to, że ten ostatni pokazuje się raz na parę miesięcy. Punk jak trzymał cholernie wysoki poziom za mikrofonem, tak trzyma go dalej i chyba nigdy pod tym względem nie zawiódł. Każdy jego speech był co najmniej na dobrym poziomie, a osobiście gdy widziałem właśnie Phila z majkiem w łapie, to od razu morda mi się cieszyła.

 

11. Największa Charyzma - The Rock

CM Punk jest niesamowicie charyzmatyczny i tego nie można kwestionować. Jasiek również na braki w tym aspekcie narzekać nie może, to samo Austin Aries, Miz, Ziggler, Barrett czy choćby nawet Randy Orton (ten ostatni jednak bardziej ze względu na swoją "mowę ciała"). To jednak The Rock pojawiając się raz na pół roku potrafi walnąć jedno zdanie, które potem jest cały czas powtarzane przez wszystkich fanów przez następne długie miesiące. Fruity Pebbles? Boots to assess? Koleś wyjdzie z majkiem pierwszy raz od kilku miechów na ring (udowadniając jednocześnie, że robi w chuja całą publikę), a i tak trzyma wszystkich w garści. Nie ma bata, Rocky - jak bardzo by się go nie lubiło - w tym aspekcie miażdży jajca.

 

12. Najlepszy Cruiserweight (w tym high flyer) - John Morrison

Chuj, nie wiem czy mogę (JoMo jednak, jeśli wierzyć wikipedii, te swoje 185 centów ma), ale patrząc na jego moveset wydaje mi się, że tak. Koleś będąc w ringu potrafił wykręcić bardzo szybkie i dobre walki, waląc jednocześnie czasem takie spoty, że aż szczena opadała. Co ważne - nie zbotchował przy tym chyba ani razu (pamięta ktoś jeszcze Royal Rumble?). Bardzo przyjemnie oglądało mi się go w ringu (jak dla mnie jest on w zdecydowanej czołówce pod względem ring skillsów) i mam nadzieję, że za niedługo powróci do MS (ciekawa byłaby opcja z jego przejściem do TNA).

 

13. Najbardziej Przereklamowany - Sin Cara

Jak się okazało, te wszystkie mistyczne proma jakie federacja nam puszczała przed jego debiutem, te wszystkie nadzieje z nim związane (moje również - liczyłem po prostu, że jego walki będą pewną odskocznią od standardowego poziomu w WWE), jego początkowa seria zwycięstw, akcja ze światłami - wszystko poszło się jebać przez botche naszego meksykanina. W zamierzeniu miała to być chyba najbardziej tajemnicza i mistyczna postać w federacji, co zostało skutecznie (przynajmniej dla smarta) zepsute jego "wyczynami" na ringu. Te niesamowite poziomem pojedynki ograniczały się w większości do wykonania określonej liczby spotów (które, jak wyżej, najczęściej nie wychodziły)... i tyle. To, jak były Mistico obecnie odnajduje się u Vince'a można było doskonale zobaczyć przy jego walce na Vengeance z Hunico, kiedy to publika... chantowała na pewnym etapie "BOORING". A czarę goryczy przelało już Survivor Series.

Doceniam same w sobie umiejętności Sin Cary, generalnie jest nawet jak dla mnie jednym z lepszych lotników. Ale botche są jego największą zmorą. Co prawda starałem się bagatelizować ich znaczenie, jednak SS mnie odwiodło od tej praktyki. Federacja daje mu raz za razem kolejne szanse, a on raz za razem je marnuje. Tyle, ile dobrego można się było o nim nasłyszeć przed jego debiutem skonfrontowane z rzeczywistością zdecydowanie tworzy nam najbardziej przereklamowanego wrestlera w tym roku.

 

14. Najbardziej Niedoceniony - John Morrison

Ten facet na początku roku celował przecież w WWE Title! Dzięki niemu Steel Cage Match pomiędzy nim, Ceną i Mizem o pas był w ogóle zjadliwy, ba - był chyba najlepszą walką na tamtej gali! Następnie obiecujący feud z R-Truthem, który został przerwany przez nagłą kontuzję Henningana i... systematyczny spadek w hierarchii, zakończony wygaśnięciem kontraktu. Naprawdę nie mogę pojąć jak WWE mogło tak zjebać sprawę z jego postacią i pushem, którą ona otrzymywała. Wszystko rozbijało się podobno o różne akcje na zapleczu, na które my już wpływu nie mamy, co nie zmienia faktu, że zdecydowanie nie doceniono naprawdę niesamowitych umiejętności Johna. Szkoda.

 

15. Najlepsza Gala TV - RAW

Tu działy się najważniejsze w mainstreamie rzeczy. Powrót Rocka, ogłoszenie końca kariery przez Edge'a, legendarne już chyba promo Punka... czerwona gala była generalnie na przestrzeni roku tą najbardziej przeze mnie wyczekiwaną.

 

16. Walka Roku (podać galę) - Randy Orton vs Christian na Over the Limit

Prawdopodobnie wygra osławiony już five star Jaśka z Punkiem, co nie zmienia faktu, że chciałbym po prostu docenić bardzo, ale to bardzo dobry pojedynek Ortona z CC na OtL. Szybkie, wręcz niewiarygodne kontry jedna za drugą, cholernie dobre tempo, parę wiarygodnych nearfalli i super publika, która również zrobiła swoje. Wkręciłem się nie gorzej niż w walki Trypla z Takerem na WM'ce czy właśnie Ceny z Brooksem na MitB. Oddaję jednak głos na taką, a nie inną ze względu na to, że tutaj po prostu z całej trójki przeze mnie "nominowanych" (i chyba faworytów do zwycięstwa, przynajmniej w moich oczach), to właśnie w niej wrestlerzy mogli zrobić najmniej. Nie było odkopań po finisherach (czy Spear Christiana jest finisherem?), nie było zabookowanych jakichś niesamowitych spotów. A pomimo tego, z pozoru niczym nie wyróżniająca się walka - skradła bez wątpienia show. I TO właśnie chciałbym tutaj dostrzec.

 

17. Najgorsza Walka Roku (podać galę) - Big Show vs Mark Henry na Survivor Series

Niby Lawler vs Cole na WM'ce było jeszcze bardziej chujowe. Tyle tylko, że generalnie od początku kiedy zapowiedziano walkę komentatorów, to właśnie takiego, a nie innego poziomu się spodziewałem. Natomiast Show i Henry w pewnym sensie przyjebali mi z zaskoczenia - dali dość dobre (bo i krótkie) show, jak na nich, na MitB i w miarę strawne (choć być może tutaj ze względu na spot z zapadającym się ringiem) na Vengeance. Natomiast to, co popełnili na SS, to była parodia wszystkiego, co do tej pory widziałem w wrestlingu. Walka (choć trudno to tak nazwać) o drugi najważniejszy pas w federacji i chyba rzeczywiście najwolniejsza tempem w tym roku (co za tym idzie - najgorsza). Jedyne co ją teoretycznie mogłoby ratować to elbow drop Big Showa z trzeciej liny, ale jak dla mnie wyglądał on po prostu komicznie ze względu na to, jak długo Paul musiał się do niego składać (reakcja publiki w MSG i komentatorów na niego była zdecydowanie wg mnie przesadzona). Lawler i Cole byli do dupy, ale nie byli o pas. Natomiast mimo wszystko po walce o WHC Title nawet ja (gość, którego ulubionym wrestlerem jest Randy Orton) czegoś oczekuję.

 

18. Odkrycie Roku - Austin Aries

Generalnie niczego po tym gościu się nie spodziewałem (bo i nie oglądam sceny niezależnej). Ot, cieszyłem się, że w końcu zadebiutuje jakiś nowy cruiser w TNA, choć liczyłem osobiście na to, że walkę na D-X wygra Low Ki, który już kiedy pierwszy raz go widziałem w WWE (kiedy ten był Kavalem w NXT i później, krótko, na Smacku) cholernie przypadł mi swoim stylem walki do gustu. No nic, wygrał A Dobule i... cóż. O ile Low Ki oprócz pasa X Division nic by pewno raczej nie zawojował w Dixielandzie, tak Austin Aries jest jak dla mnie w tej chwili czołową postacią tej federacji. W ringu jest naturalnie dość dobry, za to na majku uwielbiam go osobiście słuchać. Charyzmy ma od groma i moim skromnym zdaniem koleś może bez zająknięcia się celować w chwili obecnej w tytuł WHC.

 

19. Rozczarowanie Roku - Mark Henry

Niby był ten Sin Cara, ale skoro już wygrał u mnie "najbardziej przereklamowanego", to tutaj postawię na Henryka. Na początku nawet ja byłem na tak z daniem mu pasa. Jego niszczycielskie Hall of Pain bardzo mi się podobało, ba, dostaliśmy przecież w końcu heela-dominatora. Jednak co się z nim później stało? Było coraz gorzej, coraz gorzej, coraz gorzej... aż w końcu feud z Big Showem. Co prawda do typowej cipy na jaką wychodzą chyba wszyscy źli w WWE trochę mu jeszcze brakuje, co nie zmienia faktu, że w tej chwili jest jedną z najgorszych postaci u McMahona, tworząc jednocześnie do niedawna (dopóki Bryan nie poratował sytuacji) jeden najnudniejszych storyline'ów z Paulem właśnie. Nigdy nie oczekiwałem od niego ani super speechy, ani super walk (choć, przyznam, w tym ostatnim aspekcie mam pewne minimalne oczekiwania, których dość często on niestety nie spełnia). Gdyby dobrze go prowadzono, to dalej byłaby to jedna z najciekawszych postaci w federacji. Niestety - na ten moment mam go już serdecznie dość, cieszę się, że nie jest mistrzem i... życzę sobie, by wrócił do midcardu. Promowanie innych w środku karty swoimi gabarytami było chyba dobrym dla niego miejscem, skoro już WWE nie potrafi go wykorzystać.

 

20. Najlepszy Nie-Wrestler (w tym manager) - ...

No i tu mam pustkę. Vickie dobrym managerem nie jest, na dodatek stopuje zajebistego Zigglera. Rodriguez? Szczerze mówiąc, to ani mnie on ziębi, ani grzeje. Cookie dość szybko pożegnała się z TNA. Szukam w pamięci jeszcze jakichś managerów i... widzę przed oczyma tyłek Rosy Mendez, która to niestety zadebiutowała jednak zbyt późno, bym mógł na nią oddać swój głos. Więc kto?

Pierdolę, niech wygra Michael Cole. Nie jako komentator, ale jako niesamowicie wkurwiający wszystkich heelowy manager Swaggera, którym to - naciągając fakty - był przez parę tygodni (choć tak naprawdę było raczej na odwrót - mniejsza jednak już z tym :P ).

 

21. Najgorszy Nie-Wrestler (w tym manager) - Hornswoggle

Nominowałem sobie tutaj dwójkę ludzi - Vickie i niesamowicie irytującego karła. I o ile do tej pierwszej (być może po części za sprawą Ghosta :D ) jako-tako się już przyzwyczaiłem, tak sorry, ale do "Horniego" nie mogę. Wszystkie segmenty z jego udziałem zamiast śmieszyć, to żenowały, a ośmieszanie za jego pomocą normalnych wrestlerów wkurwiało jak nic innego (pozdro Tyson Kidd). Podsumowując go dość popularnym ostatnio zwrotem: "Niech ginie" :twisted: .

 

22. Najlepszy Komentator - Michael Cole

Jako face był nie do zniesienia. Jako heel - aż chce się go słuchać (choć gdy obrzydza mi takiego Danielsona albo Punka, to życzę sobie w duchu, by się jednak zamknął). A nie tyle jego, co jego kłótni z Bookerem i końcowego ośmieszenia tego ostatniego :) .

Zerknijmy zatem na konkurencję - Josh Matthews jest do bólu średni i niczym nie wyróżniający się tak naprawdę. Bookera T czasami nie da się słuchać, a jego bezustanny ryk (również irytujący) pomieszany z różnymi "botchami" wkurza mnie jak cholera. A poza tym dalej ubolewam nad tym, że taki ktoś zajął miejsce Matta Strikera. Dalej został już tylko JR, którego było za mało, by mógł to wygrać no i do bólu przesłodzony Lawler, który co prawda jest całkiem spoko (w roli 'kolorowego komentatora' sprawdza się bardzo dobrze), ale który w moich oczach nie wyróżnił się w aż takim stopniu jak Cole.

 

23. Najlepsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna) - Money in the Bank

Głównie ze względu na niesamowity Main Event. Jednak całe PPV było bardzo dobre - dostaliśmy przecież dwie walki MitB, które zawsze są ciekawe i stoją na wysokim poziomie. Dalej mieliśmy nie najgorszą walkę Showa z Henrym zakończoną storyline'owym kontuzjowaniem tego pierwszego przez tego drugiego oraz Christiana odbierającego pas Ortonowi po dość niezłym pojedynku. Co ważne - po nim powrócił przecież, choćby i na moment, "szalony" Viper (czyli taki, jakiego chcę oglądać cały czas) z dwoma RKO'łami na stół. Potem five star z zajebistą publiką i niesamowitą końcówką.

Spojrzałem jeszcze na kartę, by uzupełnić sobie "braki w pamięci" i mieliśmy jeszcze divy, których oczywiście nie oglądałem... oraz walkę o pasy TT. Kurwa, aż dziwne, że o niej zapomniałem! :lol:

 

Podsumowując jednak - MitB było najlepszą galą PPV w tym roku. Większość pojedynków była co najmniej dobra oraz - co ważne - dostaliśmy jeden, który będziemy najpewniej wspominać przez lata.

 

24. Najgorsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna) - Capitol Punishment

Dobrze ją pamiętam, głównie dlatego, że to dzięki niej miałem przyjemność zadebiutowania w AM i napisania o niej czterech stron w Wordzie do WrestleZinu. A tak naprawdę żadna walka nie była godna uwagi... tak. Żadna. Dodatkowo dostaliśmy makabrycznego komika w postaci "Obama wannabe" i jego segmenty po każdej walce plus niesamowicie chujowy jak stąd do Tokio speech, zabierający tylko w mojej ocenie czas walce Ortona z Christianem (która miała potencjał być naprawdę dobra, ale którą po prostu za szybko zakończono). Trzy bite godziny niesamowitej nudy. Tak, to zdecydowanie najgorsza gala w tym roku. Przynajmniej jeśli chodzi o WWE.

 

Z TNA mógłbym tutaj nominować Genesis, Against All Odds, Victory Road, Sacrifice, Hardcore Justice, No Surrender, Turning Point i Final Resolution, ale... oszczędzę.

 

25. Najlepszy Finisher - RKO

Trochę zbędna kategoria moim zdaniem. Pamiętam, że rok temu też głosowałem na RKO Ortona. Można nie lubić samego wrestlera, ale jednak finisher ma przezajebisty, mogący paść praktycznie w każdym momencie walki. Kontry "w powietrzu" zawsze wyglądają przepięknie i, cholera, może teraz zamarkuję - ale kurewsko mi się one podobają. Podejrzewam, że nie zmieni się to ani za rok, ani za dwa, ani za trzy, ani za cztery, więc "najlepszego finishera" można sobie, przynajmniej jak dla mnie, raczej odpuścić (kategoria, która co roku będzie zbierała te same głosy - niczym "Wrestlingowy Znawca" i bijący kolejne rekordy Bonkol :twisted: ).

 

26. Najgłupszy Storyline - Garett Bischoff vs Eric Bischoff

Nie wiem czym z definicji miałyby się różnić najgorszy storyline i najgłupszy storyline, ale jako, że tę pierwszą kategorię już jednym obsadziłem, tak teraz walę drugi w kolejności. Co prawda to jeszcze raczej nie jest koniec tej całej szopki z Garettem (niech zniszczy całe Immortal! Będzie śmiesznie i - co najważniejsze - "nieprzewidywalnie"! :twisted: ), ale myślę, że już można ją w pewien sposób 'nagrodzić'. Dlaczego nie Lawler i Cole? Bo sam storyline nie wydawał mi się aż tak chujowy, co wyżej zresztą zdążyłem już napisać (choć owszem, był zły). Jak wspomniałem - gdyby miał on doprowadzić tylko do jakiegoś krótkiego segmentu rozstrzygającego go, to byłoby całkiem okej. Była walka, no i cóż... wyszło jak wyszło. Garett jednak zdołał mnie bardziej zażenować (być może oceniam to tak przez to, że sam feud Bishoffów jest dużo "świeższy" od Lawlera i Cole'a - co nie zmienia faktu, że takie jest moje odczucie).

 

27. Najlepszy Entrance - CM Punk "Cult of personality"

Aż czuć tę moc! Niesamowity pop od publiczności, wychodzący Punk, przyklęknięcie na jedno kolano, w tle Justin Roberts ze swoim "From Chicago, Illinois..." i w końcu Brooks krzyczący na całe gardło "It's clobbering time!". Po prostu super.

 

28. Kobieta Roku - he, he, he...

Śmieszne. Ene, due, rike, fake, torba, borba, ósme, smake... mam! Gail Kim! W końcu jedyna nominowana pani w naszym plebiscycie do "Wrestlera Miesiąca". Zdobyła w krótkim czasie wszystko co możliwe w TNA, trochę pojechała po WWE kiedy odeszła... niech będzie, że to kobieta roku.

 

29. Najlepszy Theme - Johnny Cash - Ain't no grave

Cholernie klimatyczne, przypadło mi do gustu. Nie chcę głosować na Living Colour, bo w sumie czemu Brooks miałby zgarnął wszystko co możliwe. A w mojej ocenie do niedawny theme Takera zasługuje na to wyróżnienie nie mniej.

 

30. Wrestlingowe Wydarzenie Roku - Promo CM Punka

Miało się wrażenie, że wstrząsnęło całym wrestlingowym światkiem. Przez następne kilka dni nie dało się rozmawiać o niczym innym, a zmiany czuć było w powietrzu. Ba, same promo obejrzałem osobiście chyba z kilkanaście razy w tamtym okresie i dalej nie mogłem uwierzyć w dobór słów, same słowa i to, jak zostały one wypowiedziane przez Phila. Cholera, esencja zajebistości i prekursor niesamowitego storyline'u Punk vs Cena i McMahon. Mój głos na te bodaj niecałe magiczne siedem minut stworzone przez naprawdę magicznego Punka.

 

Ufff... skończyłem. Pokuszę się o bardzo ryzykowną tezę, ale... chyba właśnie walnąłem swój najdłuższy post w mojej egzystencji na tym forum. :)

Edytowane przez hadaszyszek

„The optimist thinks this is the best of all possible worlds. The pessimist fears it is true.” - J. Robert Oppenheimer

 

„W krainie ślepców jednooki jest królem.”

899277064ec56dc584330.jpg


  • Posty:  251
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2011
  • Status:  Offline

1. Wrestler Roku - The Miz

 

Bardzo dobry mistrz, który mnie osobiście przekonywuje. Lubię postaci, które są pyskate, chamskie i wredne a taką osobą z pewnością jest Miz. Pokonał na WrestleManii Johna Cenę, co jest ogromnym sukcesem. Sprawdził się również w roli kompana R-Trutha w Awesome Truth i walczył przeciwko tagowi Rock/Cena.

Mimo osiągnięć CM Punka, wolę Miza.

 

2.Najgorszy Wrestler Roku - Anarquia

 

Bez wątpienia to najgorszy wrestler roku, który w dodatku posiadał pasy TNA Tag Team. Potrafi wykonać pięć akcji na krzyż a gimmick jeszcze podkreślał jego brak kompetencji.

 

3. Najlepszy Babyface - John Cena

 

Tak miły że aż przeraża. Jest uwielbiany przez dzieci i dużych dzieci, spełnia rolę wiarygodnego superherosa z Ameryki, ucieleśnienie snu i itp. W dodatku odwiedza fanów, więc jest najlepszym z dobrych.

 

4. Najlepszy Heel - Jeff Jarrett

 

Nie jestem w stanie wytrzymać tego pana, który kręci się z hiszpańskim pasem. Buta z niego aż wychodzi uszami, potrafi wkurzyć a wyrazu twarzy nie ma najprzyjemniejszego.

 

5. Feud/Storyline Roku - CM Punk vs John Cena

 

Czuło się ten klimat podczas Money in the Bank. Role zupełnie się odwróciły, emocje sięgały zenitu. Doskonale poprowadzony bunt CM Punka oraz walka mistrzów - szczyt bookingu w 2011 roku.

 

6. Najgorszy feud/storyline Roku - Pope&Devon

 

Ciągnie się pół roku, role się wymieszały - raz wrogowie, raz przyjaciele, raz przyjaciel rodziny... Ich walki również nie zachwycają... Po prostu zawodnicy uwięzieni w tasiemcu.

 

7. Tag Team Roku - Beer Money

 

Doskonałe walki, świetne proma, nieprzewidywalność... Cóż rzec więcej? Dwóch genialnych zawodników Main Eventu, podlanych ciekawym gimmickiem piwoszy. Poezja.

 

8. Najgorszy Tag Team Roku - AirBoom

 

Nie są mnie w stanie przekonać nawet do sięgnięcia po pilota aby przełączyć walkę z ich udziałem na Pope&Devon - odc. 2043. Kingston który wkurza bezbarwnością i Bourne który przypomina skaczącą wodę - ładnie walczy ale przelatuje przez organizm, nie zatrzymując się w pamięci.

 

9. Największy Postęp - Bobby Roode

 

Z tagowej kariery po szczyty main eventów. Sprawdza się jako mistrz, ma zapewnioną świetlaną przyszłość w 2012 roku, dzięki rozpędowi w 2011. O nim jeszcze usłyszymy i to głośno.

 

10. Najlepsze Mic Skillsy - James Storm

 

Uwielbiam słuchać Storma. Cowboy zawsze mówi konkretnie i celnie, nie obawia się swoich słów. Postawię stówę że gdyby dać mu mikrofon to porwał by widownię do tańca.

 

11. Największa Charyzma - James Storm

 

Mi się wydaje że z niego się charyzma aż wylewa. Z pewnością jeszcze trzeba doszlifować ten diament, ale w 2012 o nim usłyszymy równie głośno jak o Bobbym.

 

12. Najlepszy Crusierweight - Brian Kendrick

 

Crusier pełną gębą. Szybki, lotny jak eter, walczył o dumę X'sów na Destination X. Wręcz geniusz!

 

13. Najbardziej przereklamowany - Randy Orton

 

Jego mam serdecznie dość. Minimalne talencie, które jest usilnie promowane w TV. Jego twarz jest wszędzie a na Smackdown już zupełnie - pan i władca tego programu.

 

14. Najbardziej Niedoceniony - Hernandez

 

Gościa uwielbiam i wiem na co go stać. Potrafi stworzyć bardzo dobrą walkę solową z każdym, kto się nawinie pod rękę. Kiedyś pushowany, dziś zakurzony.

 

15. Najlepsza Gala TV - IMPACT Wrestling

 

Ma świetną otoczkę, reżyserka jest realistyczna, widownia też niczego sobie.

 

16. Walka Roku - CM Punk vs John Cena WWE Money in the Bank

 

Story który do niej doprowadził świetnie poprowadzony. Walka miała wiele ciekawych akcji, trzymała w niepewności, szybkie tempo.

 

17. Najgorsza Walka Roku - Henry vs Show WWE Survivor Series

 

Aż wstyd pisać! Nuda, zamulacz i w ogóle żenada.

 

18. Odkrycie Roku - Zack Ryder

 

Piękny przykład autokreacji, połączonej z rozeznaniem nowych technologii. Walki co prawda średnie ale 3/4 ME miało średnie walki.

 

19. Rozczarowanie Roku - Sin Cara

 

Kontuzjogenny jak Keneddy, idiotycznie ubrany, popychadło Vincenta obliczone na zysk.

 

20. Najlepszy Nie-Wrestler - Karen Jarrett/Angle (jak tam ją zwał)

 

Fotogeniczna, przekonywująca, ma w sobie charyzmę. Zrobiła szum wokół Knockout i za to jej chwała.

 

21. Najgorszy Nie-Wrestler - John Laurinaitis

 

Wygląda jak urzędnik z ZUS, głos dychawiczny jakby pracował w kopalni, barwny niczym szkło po wódce...

 

22. Najlepszy Komentator - Michael Cole

 

Zabawne teksty, słynne and I Quote, odświeżenie od ery dinozaurów - Ross and Lawler.

 

23. Najlepsze PPV - Destination X

 

Esencja nazwy. Żądano X Dywizji i ją pokazano. Emocje, akcje wysokiego ryzyka, czysty wrestling.

 

24. Najgorsze PPV - Capitol Punishment

 

Nihil novi... Nic co ma w sobie Obamę, nie mogło się podobać. Żałosny plakat, nędza w ringu...

 

25. Najlepszy Finisher - GTS

 

Ładnie wygląda, efektowny i efektywny. Co prawda tęczy nie zostawia ale jest dobrze.

 

26. Najgłupszy Storyline - Lawler vs Cole

 

Tego się oglądać nie dało! Mimo geniuszu Michaela to Jerry zawalił wszystko. Walki nudne i nudnawe.

 

27. Najlepszy Entrance - Punk na MitB 2011

 

Tego się nie zapomina. I tego się nie da opisać.

 

28. Kobieta Roku - Tara

 

Dobrze walczy, wygląda jak Xena. I to wystarczy.

 

29. Najlepszy Entrance Theme - James Storm - Longneck and Redneck

 

Piosenka Country, bardzo wpada w ucho, nawiązania do Ca$ha, ma ten żywioł w sobie.

 

30. Wrestlingowe Wydarzenie Roku - Wrestling Matters

 

Bardzo dobra idea, łączy w sobie nowoczesność i innowacyjność. Co prawda wykonanie zawodzi ale idzie wszystko w bardzo dobrym kierunku.


  • Posty:  122
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.04.2011
  • Status:  Offline

1. Wrestler Roku: CM Punk

 

Być może będzie to dla niektórych w jakiś sposób prymitwny wybór, aczkolwiek sądze, że konkurencja w stosunku do tego zawodnika jest bardzo mała, wręcz znikoma. Moim wyborem oczywiście jak się domyślacie jest Phil Brooks, znany jako CM Punk. Długo by się rozpisywać, więc spróbuję opisać to jak najkrócej. CM Punk był od dawna świetnym zawodnikiem, lecz nie był zbyt doceniany. Po tym jak "zbuntował się" zrewolucjonizował scenę amerykańskiego wrestlingu, przynajmniej moim zdaniem. Nie było głośno o nim tylko w WWE, ale w obszarze całej sceny profesjonalnych zapasów i magazynów związanych z tą dziedziną. Wybitnie pokazał się ze strony mikrofonu a tymbardziej ze strony umiejętności ringowych, udowodnił każdemu niedowiarkowi, że jest najlepszy na świecie i nikt nie może się z nim równać. Zdobył tytuł mistrza WWE, pokonał dwukrotnie Johna Cene odbierając i broniąc przed nim tytuł. Segmenty z jego udziałem były po prostu wyśmienite, a jego cięte riposty na Huntera czy Cene powinny zostać okrzyknię tekstami roku. Pokonał wraz z Triple H Awesome Truth, zdobył po raz drugi tytuł mistrza WWE pokonując w świetnej walce Alberto Del Rio i obronił go na TLC. Do tego stworzył jeden z najlepszych pojedynków na Money In The Bank PPV wraz z Johnem. Czeka go świetlana przyszłość, gwiazda i twarz WWE na ten moment, czym nas jeszcze zaskoczy?

 

2. Najgorszy Wrestler Roku: Sin Cara

 

Wielka sensacja i debiutant, aczkolwiek w ostateczności okazał się dużym niewypałem. Sam McMachon nie jest z niego zadowolony, a szczególnie jeśli chodzi o wejście przy użyciu trampoliny. Trzykrotnie robił to na żywo i dwa razy haczył o liny, w trakcie walki z Guerrero źle wykonał akcję kończącą, podczas walki z Primo na RAW także coś poszło nie tak, spadł z ringu w trakcie akcji w narożniku. Na Money In The bank PPV doznał poważnej kontuzji. w WWE ciąży nad nim najwyraźniej jakaś klątwa. Uważam, że jeżeli w najbliższym czsaie się nie dopasuje może wylądować za drzwiami, mimo tego, że jest na prawdę utalentowanym luchadorem.

 

3. Najlepszy Babyface: The Rock

 

"Babyface" to pojęcie względne, aczkolwiek patrząc ze strony kontaktu z publicznościa jest to niekwestionowany babyface roku. Społeczność WWE uwielbia tego człowieka, najbardziej rozpoznawalna twarz w telewizji, człowiek z największą grupą fanów, która przerasta jakiekolwiek grupy anty-fanowe przeciwko niemu, jeżeli w ogóle takowe istnieją. Miliony fanów, fanek, którzy nie wątpią w charyzmę i umiejętności Rocky'ego. Brylant wśród innych zawdoników, na których społeczność nie reaguje tak żywo jak na Rocka. Wzór do naśladowania dla młodszej generacji zapaśniczej.

 

4. Najlepszy Heel: The Miz

 

Postać na pewno rozpoznawalna przez większość widzów poniedziałkowej tygodniówki. Nie jest to może najświeższa krew, ale trzyma się twardo przy swoim gimmicku i jeszcze bardziej irytuje publike odgrywając go co raz lepiej. Co tydzień znajdzie się nowy powód aby go jeszcze bardziej nienawidzić, dzięki temu RAW jest ciekawsze. Zdecydowanie jest jednym z nielicznych heelów w WWE, którzy działają na publikę jak płachta na byka. Wygrana na WrestleManii, świetna walka na Over The Limit z Ceną, lekkie zepchnięcie w dół i rychły powrót do Main Eventu. Znów staje się jedną z głównych postaci błyszących w świetle reflektorów, udowdonił już, że zasługuje na to miejsce wystepując w Main Evencie na TLC o mistrzostwo WWE.

 

5. Feud/Storyline Roku: CM Punk vs. John Cena

 

Tutaj nie trzeba dużo tłumaczyć, zdecydowanie feud roku pod względem prom, segmentów i poziomu walk obu panów. Oboje wykazali się niebywałym wkładem w storyline jaki doskonale znamy. Przemowy i walki były bardzo wiarygodne, oboje równie charyzmatyczni nie pozwolili się nudzić publiczności nawet przez moment. Wydarzenia z nimi były ekscytujące i domagające się tylko czekania na więcej. Ten rok bezdyskusyjnie pod względem storyline'ów nalezy właśnie do Johna i Punka gdzie włączył się Triple H, Kevin Nash i John Laurinaitis.

 

6. Najgorszy Feud/Storyline Roku: RVD vs. Matt Hardy

 

Cokolwiek to było nie miało to najmniejszego sensu i nie miało najmniejszego źródła. Skąd się wziął ten feud? Jaki był jego sens i poziom? Praktycznie znikomy. Zerowa podbudowa rosnącego spięcia pomiędzy Tymi twoma zawodnkami, walki jakie tworzyli Ci dwaj były mało ekscytujące, poziom był niski. Był to błąd oficjeli TNA, którzy postanowili postawić taki krok do przodu, a zarazem cofnąć się o dwa dwa do tyłu. Jednym słowem - kiepsko, nawet bardzo, ale mało kto już o tym pamięta, nawet dobrze.

 

7. Tag Team Roku: Charlie Haas & Shelton Benjamin

 

Dla mnie wybór jest dosyć oczywisty. Patrząc pod względem umiejętności, współpracy ringowej i wspólnych akcji wskazałbym na Sheltona i Charlie'go. Chłopaki radzą sobie jedwabiście, wykonują masę skomplikowanych a zarazem ciekawych kombinacji, którym sam się dziwię. Są świetni w ringu, są charyzmatyczni i za kulisami w wywiadach bardzo przekonujący. Mają potencjał, mają frajdę z tego co robią a my mamy frajdę, że mamy zaszczyt oglądać tak elastycznych i wybuchowych zawodników jak oni razem. Nie brakuje im niczego, bo wszystko już mają. Pozostaje im życzyć powodzenia i długiego posiadania mistrzostwa TT.

 

8. Najgorszy Tag Team: AirBoom

 

Wielu się może w tej kwestii nie zgodzi, ale jak dla mnie ta para wypadła strasznie słabo pod względem umiejętności i charyzy w ringu. Nie reprezentowali ze sobą nic ciekawego, chociaż niektóre ich walki przyjemnie się oglądało były po dłuższej chwili nudnawe. Gimmick tych wrestlerów jest żenujący zarówno jak ich charyzma. Na dodatek nijak nie pasują do siebie, wielkim błędem jest złączenie ich w parę i danie im mistrzostwa Tag-Team.

 

9. Największy Postęp: CM Punk

 

Długo by się rozpisywać, więc spróbuję opisać to jak najkrócej. CM Punk był od dawna świetnym zawodnikiem, lecz nie był zbyt doceniany. Po tym jak "zbuntował się" zrewolucjonizował scenę amerykańskiego wrestlingu, przynajmniej moim zdaniem. Nie było głośno o nim tylko w WWE, ale w obszarze całej sceny profesjonalnych zapasów i magazynów związanych z tą dziedziną. Wybitnie pokazał się ze strony mikrofonu a tymbardziej ze strony umiejętności ringowych, udowodnił każdemu niedowiarkowi, że jest najlepszy na świecie i nikt nie może się z nim równać. Zdobył tytuł mistrza WWE, pokonał dwukrotnie Johna Cene odbierając i broniąc przed nim tytuł. Segmenty z jego udziałem były po prostu wyśmienite, a jego cięte riposty na Huntera czy Cene powinny zostać okrzyknię tekstami roku. Pokonał wraz z Triple H Awesome Truth, zdobył po raz drugi tytuł mistrza WWE pokonując w świetnej walce Alberto Del Rio i obronił go na TLC. Do tego stworzył jeden z najlepszych pojedynków na Money In The Bank PPV wraz z Johnem. Czeka go świetlana przyszłość, gwiazda i twarz WWE na ten moment, czym nas jeszcze zaskoczy?

 

10. Najlepsze Mic Skillsy: CM Punk

 

Po raz kolejny bezkonkurencyjnie wygrywa w tej kategorii CM Punk. Dosłownie zmiótł resztę zawodników swoim niebywałym i trafnym przemawianiem do ludu. Na pełnym luzie, mając tylko tematy o których ma mówić a resztę improwizując. Kontrowersyjne a zarazem wyśmienite proma i segmenty z udziałem Punka przy mikrofonie. Nie wiem co, ale ma coś dzięki czemu chce się go słuchać, mówi to co myśli, nie patyczkuje się i jest przy tym niebywale wiarygodny. Na dodatek wchodzi w to mimika twarzy, dzięki której wiarygodność powiększa się. Czego mu brakuje? Godnego rywala przy mikrofonie.

 

11. Największa Charyzma: Randy Orton

 

Moim skromnym zdaniem ten zawodnik wykazał się największą charyzmą w tym roku, dzięki czemu dzieciaki zaczęły żywiej reagować na niego, niż na Johna Cene. Potrafi odstawić szeroko paletowe widowski, dzięki któremu nikt na widowni i przed telewizorami nie będzie się nudził. Nie ogranicza się tylko do poszczególnego typu walki. Jest wszechstronny. Brawler, technik a poniekąd potrafi wykonać akcje wysokiego ryzyka. Nie przynudza przy mikrofonie, tak jak w kwadratowym pierścieniu, można go słuchać podobnie jak Punka i jest wiarygodny w swoich wypowiedziach.

 

12. Najlepszy Cruiserweight (w tym high flyer): Austin Aries

 

Wielkim szokiem było podpisanie przez niego kontraktu z TNA. Jednak gdy stało się to faktem byłem pewny, że ten człowiek zrewolucjonizuje X-Division. Sprawny, szybki, giętki i profesjonalny w tym co robi. Najważniejsze, że jest charyzmatyczny, pewny siebie i umiejętności jakie prezentuje w ringu są na prawdę godne pozazdroszczenia. Co tu więcej mówić? Świetny zawdonik, zasługujący na tytuł mistrza X-Division. Teraz może się piąć tylko w górę.

 

13. Najbardziej Przereklamowany: Alberto Del Rio

 

Zwycięzca Royal Rumble, Money In The Bank i WWE Championship. Te trzy najważniejsze dla niego wydarzenia w tym roku nie niosą za sobą żadnych zmian na lepsze. Gimmick "Meksykańskiego Artystokraty" przestał interesować. Widocznie oficjele WWE pokładali w nim dużą nadzieję na ten rok dając mu wygraną na Royal Rumble, walizkę i tytuł mistrza WWE. Na szczęście w porę przejrzeli na oczy. Ten zawodnik w żaden sposób nie sprzedaje się jako heel. Publika wręcz reaguje na niego obojętnie. Jego postać na pewno się nie tylko mi znudziła i nie widzę w nim materiału na mistrza. Sądze, że jak na ten rok otrzymał zbyt wiele. Miał swoją szansę i nie wykorzystał jej co równa się z odcięciem pushu. Uważam, że ten zawodnik powinien zostać przez jakiś czas w mid-cardzie.

 

14. Najbardziej Niedoceniony: Christian

 

W tym zawodniku widziałem nową twarz piątkowego SmackDown! Okazało się jednak zupełnie inaczej. Ten zawodnik stoczył się spowrotem na dno szybciej niż się stamtąd wygrzebał. Jednym słowem określając sytuację w jakiej się znajduje to jedno wielkie nieporozumienie. Christian zdobywając tytuł mistrza World Hevayweight udowodnił wielokrotnie podczas walk z Ortonem, że swoimi umiejętnościami i charyzmą nie grzeszy. Gdyby to zależało ode mnie podczas title-runu Christiana, Randall nie znalazłby się tam nawet na moment. Jego heel turn był jak najbardziej odpowiedni, gimmick "One More Match" jest nie do zarzutu, świetnie się spisuje w roli chojraka, który pomimo tego, że za wszelką cenę chce zdobyć mistrzostwo Wagi Ciężkiej ktoś okazuje się być od niego lepszy i odbiera mu tą szansę. Przykre, że tak wszechstronny zawodnik, tak charyzmatyczny i świetny w ringu potrafi być mówiąc slangiem forumowym "zeszmacony". Pomimo serii porażek i krótkiego title runu zasługuje w tym roku na wyróżenie pod względem umiejętności ringowych i większą odwagą przy mikrofonie. "I don't need to be the World Hevayweight Champion to validate my career. Everybody knows how great I am. It's that i want to be the World Heavyweight Champion" - Christian.

 

15. Najlepsza Gala TV: WWE RAW 07.11.11

 

Gala RAW w wyborze oczywiście była bezkonkurencyjna, natomiast jeżeli chodzi o poszczególne RAW to moje ulubione wydanie czerwonego brandu odbyło się 11 lipca gdzie oprócz ciekawych segmentów i walk na odpowiednim poziomie, wydarzeniem wieczoru było zajście między CM Punkiem a Mr. McMahonem o przedłużenie kontraktu z WWE. Zniewaga i ironizowanie z McMahona przez Punka, interwencja Ceny a w ostateczności potarganie kontraktu ze słowami "Sunday night say goodbye to John Cena, say goodbye to WWE Title and say goodbye.. to CM Punk!" które za każdym razem budzi we mnie dreszcze. Miny Vince'a i Ceny niezapomniane, uwielbiam to oglądać kilka razy dziennie i nie znudzi mi się.

 

16. Walka Roku (podać galę): SummerSlam 2011 Randy Orton vs Christian - No Holds Barred

 

Wahałem się jeszcze przy walce z udziałem tych zawodników na Over The Limit, lecz ta ostatecznie mnie bardziej zachwyciła. Walka nasycona speechem Christiana i powrotem Edga, który powiedział mu co myśli. Po chwili wejście pretendenta do tytułu, Randalla. Walka sama w sobie genialna, miała coś w sobie, przez co nie stała się nawet na moment nudna. Dużo ciekawych zwrotów akcji, zarówno Kapitan Charyzma jak Legendarny Zabójca pokazali się z najlepszej strony i trudno było wycisnąć z tego pojedynku coś więcej pozytywnego. Walka oprócz zajść ringowych pozwolila nam zobaczyć tą dwójkę poza ringiem, między publicznością i przy użyciu stołów drewnianych jak i komentatorskich, kendo stcików, krzeseł, metalowych schodków i wiele więcej. Co tu dużo mówić? Kto ogladał SummerSlam chyba sam nic nie może powiedzieć złego o pojedynku z udziałem tych panów. Duże uznanie i gratulację za stworzenie tak dobrego pojedynku, oboje powinni świecić przykładem dla innych.

 

17. Najgorsza Walka Roku (podać galę): TNA Victory Road 2011 - Sting vs Jeff Hardy

 

Gala sama w sobie dobra, ciekawie zapowiadała się od początku. Najbardziej ciekawie oczywiście zapowiadał się Main Event, który wypadł wyjątkowo wyjątkowie można by rzecz. Czego można było się spodziewać, gdy już Hardy wyszedł chwiejnym krokiem prawie wywracając się na metalowych schodkach? Sytuację próbował uratować Bischoff wypowiedzią wymyśloną na spontanie, która była drętrwa jak on sam. Punch od Stinga zakończył sprawę. Wściekły Sting sprzedał kilka ciosów Jeffowi i wykonał Scorpion Death Drop odliczając go do trzech gdzie Hardy próbował się jeszcze wybić. Najgorszy pojedynek wszechczasów, nie zdarzyło mi się gorszego oglądać, nawet w dziesięcio sekundowym pojedynku Rydera z Sheamusem gdzie Long Iced Z wygłosił jakieś promo na poziomie. Przeżyłbym to jeszcze gdyby nie był to Main Event, gdzie w ringu na przeciwko siebie stoi dwóch zawodników podgrzewających feud z tytułem na szali. Porażka, która nie jest warta nawet dłuższego komentarza, więc to tyle.

 

18. Odkrycie Roku: Dolph Ziggler

 

Zdecydowanie i niepodważalnie odkrycie roku. Poziom jaki reprezentuje ten zapaśnik, powinien już być dawno doceniony. Jego udział w walce z Edgem o tytuł mistrza Wagi Ciężkiej na Royal Rumble stał na wysokim poziomie, walki na RAW z Ortonem - cud miód i maliny. Sprawności fizycznej może mu pozazdrościć wielu zawodników, zresztą przy mikrofonie też jest świetny. W stosunku do zeszłego roku poprawił się o 360 stopni, zmienił się na lepsze. Bardziej wiarygodny, przekonujący i udowadniający ile jest wart zapaśnik z dużymi aspiracjami żeby stanąć na szczycie Main Eventu. Stracił tytuł US na rzecz Rydera - dobrze, niech się Zack wypromuję, zresztą co mu po nim skoro właśnie pokonał Punka i stał się prentendetem do tytułu mistrzowskiego. WWE wreszcie go doceniło i mam nadzieję, że może jakiś ciekawy feud z Punkiem się szykuje, a jeżeli nie to razem odwalą świetną walkę z tytułem na szali. Jednego jestem pewien - przyszłość leży w jego rękach.

 

19. Rozczarowanie Roku: Sin Cara

 

Zagłosowałem na niego jako najgorszego wrestlera roku, z tych samych przyczyn dlaczego głosuję na tego samego zawdonika w kategorii "rozczarowanie roku". Wielka sensacja i debiutant, aczkolwiek w ostateczności okazał się dużym niewypałem. Sam McMachon nie jest z niego zadowolony, a szczególnie jeśli chodzi o wejście przy użyciu trampoliny. Trzykrotnie robił to na żywo i dwa razy haczył o liny, w trakcie walki z Guerrero źle wykonał akcję kończącą, podczas walki z Primo na RAW także coś poszło nie tak, spadł z ringu w trakcie akcji w narożniku. Na Money In The bank PPV doznał poważnej kontuzji. w WWE ciąży nad nim najwyraźniej jakaś klątwa. Uważam, że jeżeli w najbliższym czsaie się nie dopasuje może wylądować za drzwiami, mimo tego, że jest na prawdę utalentowanym luchadorem.

 

20. Najlepszy Nie-Wrestler: Vickie Guerrero

 

Uważam ją za najlepszego nie-wrestlera roku. Dlaczego? Świetnie promuje Dolpha jako heela, gdyż samemu nie osiągnąłby tak mocnego heel heatu bez niej. Wspiera go swoją obecnością co podkreśla mocno gimmick perfekcjonisty jako heela. Vickie świetnie się spisuje w gimmicku wrednej kobiety a zarazem dziewczyny Dolpha. Jej piski i "Excuse Me" przy mikrofonie dodaje kolorowych barw poniedziałkowemu show a zarazem pomaga wypromować tym swojego "chłopaka".

 

21. Najgorszy Nie-Wrestler (w tym manager): Hornswoggle

 

Co tu dużo mówić? Karzełek, który jest na każdym kroku w roli pajaca. Royal Rumble? To było po prostu żenujące, oboje z Ceną mogliby iść w jednej lidze. Maskotka SmackDown, kolejny żenujący storyline z jego zauroczeniem się w Maryse, która na każdym kroku odrzucała jego czekoladki i kwiatki w NXT. Zdaje mi się, że było to tylko na potrzeby zapełnienia czasu antenowego, bo ta urzekająca historia nie wnosiła dosłownie nic. Ogólnie co można powiedzieć o tej osobwości? Był ciekawy podczas storyline'u z D-Generation-X, teraz nie mają na niego żadnego ciekawego pomysłu, ale jest bo jest, dla śmiechu. Ja za to ogłaszam go najgorszym nie-wrestlerem roku.

 

22. Najlepszy Komentator: Michael Cole

 

Michael Cole bezkonkurencyjnie dla mnie zdominował w tym roku swoją postacią zarówno za stołem komentatorskim jak w ringu. Jest pyskaty, ale ma świetne teksty i talent do komentowania, robi to ekscytująco, w sposób aby trafić do słuchacza, nie w sposób monotonny. Do tego namieszał też trochę w ringu podczas feudu z Lawlerem, co nie było tak gigantyczną porażką. Zaistniał także budując swoją ochronną budkę, gdzie przesiadywał przez jakiś czas i komentował galę. Również zaistniał ze swojego słynnego "Can i have you attention please?" gdy jeszcze istniał anonimowy GM, wtedy publiczność reagowała monstrualnym heel heatem. W sumie rzecz biorąc to dobry, heelowaty komentator, któremu należy się nagroda w kategorii "Najlepszy komentator". Ma mój głos.

 

23. Najlepsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna): Money In The Bank PPV

 

Gala w sama sobie świetna. Dzięki pojedynkom z udziałem drabin i świetnym akcjom z udziałem ośmiu zawdoników w ringu gala nie stała się nudna nawet przez moment. Nie spdoziewałem się tak dobrego pojedynku Main Eventowego a zarazem walki, która poprzedzała Main Event. Te dwie walki pdosumowały tylko poziom gali, która wypadła w moich oczach najlepiej spośród dwunastu innych.

 

24. Najgorsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna): Hardcore Justice

 

Niestety ta gala była rozczarowaniem w tym roku spod znaku TNA. Jak sama nazwa wskazuje jest to "Hardcore", którego w najmniejszym stopniu brakło na tym PPV. Sam poziom zawdoników nie zachwycił w zupełności niczym. Trudno jeszcze cokolwiek powiedzieć o tej gali, te najważniejsze czynniki wpłynęły na to, że oddaję głos Hardcore Justice jako najgorszą galę PPV w tym roku.

 

25. Najlepszy Finisher: RKO

 

Chętnie uzasadnię dlaczego wybrałem tą akcję kończącą jako najlepszą spośród masy innych. Zachwyca zarówno swoją prostotą a zarazem wybitną umiejętnością wykonania tej akcji kończącej w sposób taki aby w oczach innych wyglądała fenomenalnie. Randall potrafi wykonać w każdy sposób tą akcję, przy każdej sytuacji co pokazał już wiele razy. W locie, z trzeciej liny, z rozbiegu, z miejsca, znienacka, z aranżacją wszelakich przedmiotów. Dużo nie trzeba mówić o genialności tego finishera, to trzeba zobaczyć na własne oczy.

 

26. Najgłupszy Storyline: Hornswoggle - Maryse

 

Najgłupszym story w tym roku było moim zdaniem ślepe zauroczenie Hornswoggle'a w Maryse, który nie widział świata poza nią. Aby okazać jej swoją miłość kupował jej czekoladki, inne różne badziewia, które ta odrzucała. Wszystko działo się na NXT. Mam wrażenie, że było to tylko na potrzeby zapełnienia czasu antenowego, bo ta urzekająca historia nie wnosiła dosłownie nic. Jak się ten storyline skończył? Nie wiem i nie chcę wiedzieć. W sumie wahałem się między tym a zauroczeniem Yoshiego, któremu nagle się odmieniło i zaczął jakieś ołtarze tworzyć w szatni Kidda. W ogóle kto jest odpowiedzialny za takie pomysły? Chryste.. Nie mniej jednak ten storyline z niebywale słabą grą aktorską wydał mi się najbardziej tępy, dlatego oddaję głos na zauroczenie Hornswoggle'a.

 

27. Najlepszy Entrance: Wrestlemania 27 Triple H Entrance

 

Niekwestionowanie WWE jest najlepszą marką spod znaku pirotechinki i efektów świetlnych a dobitnie pokazało swoją wyższość na WrestleManii 27 podczas wejściówki Huntera. Muzyka, obraz, reflektory i aranżacja wojowników z tarczami. Nic dodać nie ująć, genialne, wręcz epickie wejście do ringu, które na pewno utkwi w pamięci na długo.

 

28. Kobieta Roku: Beth Phoenix

 

Beth zrobiła duże postępy w przeciwieństwie do zeszłego roku. Wykazała się większą sprawnością fizyczną i elastycznością, charyzmą i większym luzem przy mikrofonie co poskutkowało oczywiście Divas Championship runem, jakby nie inaczej. Obecnie jest jedną z nielicznych osób trzymających poziom dywizji kobiet w WWE.

 

29. Najlepszy Theme: WWE Tribute To The Troops 2011 Theme Song - When We Stand Together

 

Nie tyle co piosenka wpada w ucho, ile jest w niej przesłania. Stworzona z myślą o żołnierzach, którzy oddają życie za swój kraj, są patriotami i walczą o lepsze życie, przyszłość dla swoich dzieci i przyszłych pokoleń. Są dla ważniej misji, chcą ją ukończyć i szczęśliwie wrócić do domu, do ciepłego domu, gdzie czekać będzie na niego rodzina. Sam tekst mówi o tym, że pociski przecinają powietrze, o tym, że musimy trzymać się razem, nie możemy ulec, wtedy wszyscy wygramy. O tym, że nikt nie może nas rozdzielić, kiedy światło prawie zniknęło, lecz tak jak bicie serca bębnienie trwa. Piękna piosenka z wielkim przesłaniem. Oby takich więcej, brawo Nickelback. Bardzo życiowa piosenka i oczywiście świetnie się ją słucha.

 

30. Wrestlingowe Wydarzenie Roku: CM Punk "Shoot" on RAW.

 

Jednogłośnie to wydarzenie jest najbardziej epickim momentem w tym roku. Konkurować z nim może jedynie koniec kariery Edga, chociaż to nie zachwiało sceną wrestlingową tak bardzo jak speech Punka. Ostre, szczere słowa, które już pewnie większość z nas nauczyło się na pamięć. Do dzisiaj pamiętam ten szok, który przeżyłem po jego kontrowersyjnej wypowiedzi, wypowiedzi, która zaszokowała praktycznie cały świat i wiarygodność jego speechu była tak ogromna, że wszyscy połknęli to, że jest to shootowe "wyznanie", wyznaie które nie było zapisane w scenariuszu. WWE a szczególnie Punk poradzili sobie z tym segmentem prze cudnie. Potem wyłącznie mikrofonu i ekspresowe zejście RAW z anteny, po którym większość z nas siedziała wryta niedowierzając w to co się stało. Czy można jescze bardziej wychwalić to wydarzenie? Sądzę, że każdy kto oglądał - a zapewne nie osoby, która by nie widziała tego - zdaje sobię sprawę z epickiej epickości tego segmentu.

 

Podsumowanie

 

Czas na podsumowanie mijającego roku w kilku zwięzłych zdaniach. Rok na pewno należał do WWE, a szczególnie do najbardziej rozpoznawalnej w tej chwili tam postaci, CM Punka, który bezdyskusyjnie zachwiał sceną wrestlingu przez pewien czas. Na pewno '11 rok w WWE będzie nam się kojarzył właśnie z nim. Kontrowersyjny, szczery do bólu i bezlitosny - to właśnie cechy, które go charakteryzują. Pokazał się od najlepszej strony pod względem umiejętności zarówno w ringu jak i przy mikrofonie. Natomiast największe postępy w stosunku do poprzedinego roku na pewno zrobił Dolph Ziggler, który stworzył epickie pojedynki z Edgem czy Randym Otonem. Przyszłość WWE leży w jego rękach. Mijający rok jest na pewno najgorszym rokiem dla Sin Cary, który mimo świetnych dyspozycji fani zapamiętali go od tej gorszej strony, oby szybko wrócił do formy. WWE zbyt pewnie postawiło na Alberto dając mu szeroką paletę sukcesów w tym roku, ale teraz nie nie ma opcji się wycofać, gdyż straciło by to cały sens, więc postarają się go wypromować na świetnego heela, nie jest na pozycji straconej - to pewne. Życzę WWE aby te rok, który nadchodzi był lepszy od tego, który właśnie mija. A co z resztą? Szczerze to skupiam się na World Wrestling Entertainment, więc nie miejmy do siebie o to żalu. Życzę wszystkim użytkownikom Attitude.pl wesołych świąt, spędzonych w cichym rodzinnym gronie przy wigilijnym stole i upojnego Sylwestra, abyście byli wstanie świętować jeszcze Nowy Rok. To tyle, dziękuje za uwagę i pozdrawiam serdecznie!


  • Posty:  233
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.11.2010
  • Status:  Offline

Wrestler Roku - CM Punk

Najgorszy Wrestler Roku - Santino Marella

Najlepszy Babyface - Randy Orton

Najlepszy Heel - The Miz

Feud/Storyline Roku - CM Punk vs John Cena

Najgorszy Feud/Storyline Roku - Cole vs Lawler

Tag Team Roku - The Usos

Najgorszy Tag Team - Awesome Truth

Największy Postęp - Dolph Ziggler

Najlepsze Mic Skillsy - CM Punk

Największa Charyzma - The Rock

Najlepszy Cruiserweight -Evan Bourne

Najbardziej Przereklamowany - Sin Cara

Najbardziej Niedoceniony - John Morrison

Najlepsza Gala TV - Raw

Walka Roku - CM Punk vs John Cena MITB

Najgorsza Walka Roku - Mark Henry vs Big Show Survivor Series

Odkrycie Roku - Cody Rhodes

Rozczarowanie Roku -Sheamus

Najlepszy Nie-Wrestler - Vince McMahon

Najgorszy Nie-Wrestler - Vickie

Najlepszy Komentator - Michael Cole

Najlepsze PPV - Money in the Bank

Najgorsze PPV - Capitol Punishment

Najlepszy Finisher - RKO

Najgłupszy Storyline - Lawler vs Cole

Najlepszy Entrance - Undertaker WM

Kobieta Roku - Beth Phoenix

Najlepszy Theme - Cult of Personality CM Punk

Wrestlingowe Wydarzenie Roku - Promo Punka


  • Posty:  1
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.09.2011
  • Status:  Offline

1. Wrestler Roku - CM Punk

2. Najgorszy Wrestler Roku - Santino Marella

3. Najlepszy Babyface - John Cena

4. Najlepszy Heel - R-Truth

5. Feud/Storyline Roku - Triple H vs Kevin Nash

6. Najgorszy Feud/Storyline Roku - J.Lawler vs M.Cole

7. Tag Team Roku - Awesome Truth

8. Najgorszy Tag Team - S.Marella & V.Kozlov

9. Największy Postęp - Zack Ryder

10. Najlepsze Mic Skillsy - CM Punk

11. Największa Charyzma - Dolph Ziggler

12. Najlepszy Cruiserweight (w tym high flyer) - Hunico

13. Najbardziej Przereklamowany - John Cena

14. Najbardziej Niedoceniony - John Morrison

15. Najlepsza Gala TV - WWE Money in the Bank

16. Walka Roku (podać galę) - Awesome Truth vs The Rock/John Cena( WWE Survivor Series)

17. Najgorsza Walka Roku (podać galę) - Jerry Lawler vs Micheal Cole ( Wrestlemania 27 )

18. Odkrycie Roku - Zack Ryder

19. Rozczarowanie Roku - Trent Barretta

20. Najlepszy Nie-Wrestler (w tym manager) - The Executive Vice President of Talent Relations for WWE and Interim General Manager of RAW John Laurinaitis

21. Najgorszy Nie-Wrestler (w tym manager) - Theodore Long

22. Najlepszy Komentator - Booker T

23. Najlepsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna) - WWE Money in the Bank

24. Najgorsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna) - WWE Capitol Punishment

25. Najlepszy Finisher - Cross Rhodes

26. Najgłupszy Storyline - Hornswoggle mówi.

27. Najlepszy Entrance/Theme - Triple H

28. Kobieta Roku - Beth Phoenix

29. Najlepszy Theme - Cult Of Personality - CM Punk

30. Wrestlingowe Wydarzenie Roku - Powrót Kane'a w masce.


  • Posty:  79
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline

1. Wrestler Roku-CM Punk

2. Najgorszy Wrestler Roku-David"Termos"Otunga

3. Najlepszy Babyface-John Cena

4. Najlepszy Heel-R-truth

5. Feud/Storyline Roku-CM Punk vs. Kierownictwo+Cena

6. Najgorszy Feud/Storyline Roku-Michael Cole vs. JR

7. Tag Team Roku-Awesome Truth

8. Najgorszy Tag Team-Otunga&McGillicutty

9. Największy Postęp-Cody Rhodes

10. Najlepsze Mic Skillsy-CM Punk

11. Największa Charyzma-CM Punk

12. Najlepszy Cruiserweight (w tym high flyer)-Jo-Mo

13. Najbardziej Przereklamowany-Jack Swagger

14. Najbardziej Niedoceniony-Christian

15. Najlepsza Gala TV-Raw

16. Walka Roku (podać galę)-John Cena vs. CM Punk (Money In The Bank)

17. Najgorsza Walka Roku (podać galę)-Jerry Lawler vs Michael Cole (Wrestlemania 27)

18. Odkrycie Roku-Zack Ryder

19. Rozczarowanie Roku-Sin Cara

20. Najlepszy Nie-Wrestler (w tym manager)-Vickie Guerrero

21. Najgorszy Nie-Wrestler (w tym manager)-Hornswoggle

22. Najlepszy Komentator-Josh Mattews

23. Najlepsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna)-Elimination Chamber

24. Najgorsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna)-Capitol Punishment

25. Najlepszy Finisher-RKO

26. Najgłupszy Storyline-Michael Cole vs. Jim Ross

27. Najlepszy Entrance-HHH (Wrestlemania)

28. Kobieta Roku-Beth Phoenix

29. Najlepszy Theme-Cult of Personality

30. Wrestlingowe Wydarzenie Roku-Koniec kariery Edge'a


  • Posty:  179
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.06.2011
  • Status:  Offline

1. Wrestler Roku - CM Punk

2. Najgorszy Wrestler Roku - Triple H

3. Najlepszy Babyface - Rey Mysterio

4. Najlepszy Heel - R-Truth

5. Feud/Storyline Roku - John Cena / CM Punk

6. Najgorszy Feud/Storyline Roku - Mark Henry / Big Show

7. Tag Team Roku - Awesome Truth

8. Najgorszy Tag Team - Otunga & McGilliCutty

9. Największy Postęp - Cody Rhodes

10. Najlepsze Mic Skillsy - CM Punk

11. Największa Charyzma - John Cena

12. Najlepszy Cruiserweight (w tym high flyer) - Daniel Bryan

13. Najbardziej Przereklamowany - John Cena

14. Najbardziej Niedoceniony - John Morrison

15. Najlepsza Gala TV - Monday Night Raw

16. Walka Roku (podać galę) - Undertaker vs Triple H WM XXVII

17. Najgorsza Walka Roku (podać galę) - Michael Cole vs Jerry Lawler WM XXVII

18. Odkrycie Roku - Cody Rhodes

19. Rozczarowanie Roku - Triple H

20. Najlepszy Nie-Wrestler (w tym manager) - Ricardo Rodriguez

21. Najgorszy Nie-Wrestler (w tym manager) - Teddy Long

22. Najlepszy Komentator - Matt Striker

23. Najlepsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna) - Money In The Bank

24. Najgorsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna) - Capitol Punishment

25. Najlepszy Finisher - Jacknife Powerbomb

26. Najgłupszy Storyline - Michael Cole / Jim Ross

27. Najlepszy Entrance - The Rock

28. Kobieta Roku - Beth Pheonix

29. Najlepszy Theme - Undertaker Ain't No Grave

30. Wrestlingowe Wydarzenie Roku - Powrót The Rocka


  • Posty:  50
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.12.2011
  • Status:  Offline

1.Wrestler Roku:

Bez zastanawiania oddaje głos na Best in The World CM Punka, początek roku był dla niego nie zbyt dobry. Jednak podniósł się zachęcił wszystkich do oglądania RAW i słuchania jego dobrych wypowiedzi za mikrofonem. Nie każdy potrafi tak świetnie ''strzelić'' promo, zadając nic wiele pytań dla fanów World Wrestling Entertainment. Na pewno też potrafi postawić na swoim, sami wiecie jak musiał ''zastraszyć'' Vince'a McMahona by ten jednak podpisał z nim kontrakt i to nie byle jaki. Ten rok był dla niego owocny i następny powinien być taki sam. Można stwierdzić że teraz jako face nie ma już takiej kontrowersji, lecz on daje nam nutkę Attitude, której do tej pory nie dał nikt.

 

 

2.Najgorszy Wrestler Roku:

Było ich na prawdę dużo i trudno jest wybrać. Ja jednak zagłosuję na Zacka Rydera. Ja nie popadłem w ,,RyderoManię'' i nie lubię go. Dla mnie to on nie ma nic lepszego co może mu pomóc w dotarciu na szczyt. Mid card, lub upper mid card to jest najwyższa półka. Zack nie ma tak zwanej charyzmy, ja tak uważam bo równając go ze świetną mimiką CM Punka ginie na polu bitwy. Ring skill też nie jest dobry, pamiętam że botchował parę razy swój własny finisher, a trudny do wykonania dla takiego 'zawodowca' nie powinien być. Nie chcę już podpadać jego marką.

 

 

3.Najlepszy Babyface:

Tutaj zastanawiałem się nad trzema typami: Randy Orton, John Cena lub CM Punk. Wybrałem Johna Cene , który wykonuje najlepiej swoją robotę. Fakt otrzymuje heat, ale od tych starszych fanów. John dobrze odgrywa bohatera fanów i chwała mu za to, ponieważ ktoś musi odgrywać taką rolę, a mi już wystarczy ucinanie move setu CM Punka. Cena to najlepiej ściągający kasę w tym roku do skarbonki McMahona, bez wątpienia.

 

 

4. Najlepszy Heel:

Bully Ray z TNA, nie ma na razie tak zajebistego heela w main streamie. Jego krzyki w stronę publiczności i gra takiego cwaniaka jest nie do przebicia, nawet przez R-Trutha, który potem stał się nudny. Dla Raya rozpad Team 3D był po prostu zbawieniem, teraz może nawet szarpnąć się na pas WHC, w najlepszym wypadku do promowania młodych talentów w fedki. Przez niego oglądam tygodniówki tej że federacji. Przykładem jest ostatnia i segment otwierający z Bobbym Roodem, zaćmił chłopaka i tyle.

 

 

5. Feud/Storyline Roku:

Scenariusz z CM Punkiem w roli głównej był najlepszy od wielu lat, creative team wymyślił coś ciekawszego niż " Ja face, ty heel, ty masz pas, ja go chcę. Dwaj feudniemy się ". Cała atmosfera co do odejścia Punka i te promo, niby shoot, ale to Phil potrafi tak świetnie wysłowić się przy majku i nie ma lepszego na świecie z takimi umiejętnościami w tej dziedzinie. Szczerze pisząc, to dobry był jeszcze z Awesome Truth i Tryplakiem i wotum nie ufności. Tak oprócz tych trzech story, ssała nudą i to bardzo.

 

 

6. Najgorszy Feud/Storyline Roku:

Tutaj mam pewność że najgorszy był feud komentatorów. Tym zakończę wypowiedź, bo szkoda na to po prostu czasu, trzeba uwierzyć na słowo. No to formalność: JR i Cole..

 

 

7. Tag Team Roku:

Zgadzam się z tobą N!KO w main streamie nie ma dobrych tag teamówi. Jednak w TNA wyróżniali się w tym roku Beer Money, MCMG i Ink. Inc., a i jeszcze Young Bucksi. Ja również 'szarpnąłem' się na indy i wybieram Bucksów, dobre walki w federacji PWG i wygranie walki na ROH Final Battle to tylko potwierdzenie ich jakości na rynku sceny niezależnej.

 

 

8. Najgorszy Tag Team:

Mexican America to najgorszy tag team wszech czasów. Botchowali co tylko można, jak można źle zrobić akcję drużynową typu katapulta? Tag team był bezsensowny i nie kupiłem ich od razu. Anarquia piszczy jak męska wersja Kelly Kelly, Hernandez jeszcze coś tam potrafi. Panowie mieli dwie panie, które dawały im uroku. Sarita i Rosita to bardzo piękne kobiety.

 

9. Największy Postęp:

Bez zawahania wybieram Dolpha Zigglera, już gdy był na SmackDown! wręcz krzyczał że chce do main eventu. Był w nim i feudował się z Edgem, nie wiadomo czy sam champ nie poprosił o storylione federację. Ziggler po przejściu na RAW robi wszystko co najlepsze. Gra dobrze gimmick, speeche są na dobrym poziomie, a w dodatku robi wyśmienite walki. A potwierdzenie na to że to przyszły champ jest pretendent na house show i ten na RAW 2 stycznia. Markuję mu od początku z wrestlingiem i jestem dumny z jego postępów.

 

 

10. Najlepsze Mic Skillsy:

Tutaj znowu oddaje głos na CM Punka, nie zapomnę śpiewania Daniel Bryan, Daniel Bryan, lub tekstu do Johna Your diet is soda, w dodatku You have a vagina na house show. Punk po prostu rozpieprza swoją charyzmą.

 

 

11. Największa Charyzma:

No to znowu dajemy nick CM Punk. Nie ma drugiego tak zabawnego, a w dodatku z charyzmą w WWE. Philip to na prawdę wyluzowany człowiek, widać to nawet w ringu. Jego teksty podczas proma, które przejdzie do historii były zaskakujące i śmiej wątpić by ktoś inny potrafił zrobić z tego cuda na kiju.

 

 

12.Najlepszy Cruiserweight (w tym high flyer):

Wybierając w WWE musiałbym się głowić i w końcu oddałbym głos na Hunico lub Tysona Kidda, jednak w świecie wrestlingu byli lepsi. W TNA było paru, dałbym Ariesa, ale po dołączeniu do spółki Dixie jakoś stracił w moich oczach. Wędrujemy dalej i wybieramy TJ'a Perkinsa. Po swojej pierwszej gali PWG od razu 'zakochałem' się w jego umiejętnościach. Oby nie skończył w FCW lub OVW, ponieważ w MS nie odnajdzie się i nie zobaczymy już dobrych walk w jego wykonaniu.

 

 

13. Najbardziej Przereklamowany:

Gunner- wrestler który stał się kimś z byle powodu, co w nim takiego ciekawego, trzymania tytułu w ryju to duży wyczyn? Przecież on był ochroniarzem i z byle czego stał się faworytem do wygrani BfG Series, a to już nie jest takie byle co. Na szczęście skończyło się dobrze, a on teraz kisi się w feudzie z synem Bischoffa.

 

 

14. Najbardziej Niedoceniony:

Ja wybieram Christiana i jestem za tym by odszedł do indy. Jest to bardzo dobry face i jego heel turn go zabił, One more match jest po prostu żałosny i to wszystko przez przejścia z TNA do WWE i na odwrót. W Dixielendzie znalazło by się dla niego miejsce, ale nie chcę by on hamował Roode'a, Storma, AJ'a i innych. Jeśli mam oglądać dobre walki w kego wykonaniu to chcę go jako promotora młodych talentów w ROH.

 

 

15. Najlepsza Gala TV:

SmackDown!, pobiło one RAW w tym roku i to bardzo. Osiąga ratingi koło tych z poniedziałkowej gali, warto zwrócić uwagę że jest nagrywana wcześniej i fani mogą stracić chęć do oglądania przez przeczytanie wyników w sieci.

 

 

16. Walka Roku (podać galę):

Ja mam swoją ulubioną walkę i na nią oddam głos. Chodzi mi o WWE SummerSlam, gala była dobra, ale World Hvt. Championship Match był wyjątkowy. Nie widziałem już dawno tak dobrego No Holds Barred Matchu o pas mniej ważniejszy od pasa WWE. W tej że walce ujrzeć mogliśmy kosze, kije do kendo, krzesło i wiele innych. Federacja zaskoczyła z ilością przedmiotów. W dodatku te RKO na stalowe schodki. Bez zastanawiania wybieram ją, było jeszcze trochę dobrych, lecz ta najbardziej przypadło mi do gustu. Randy Orton vs. Christian na SS.

 

 

17.Najgorsza Walka Roku (podać galę):

The Big Show vs. Mark Henry, od początku po przeczytaniu newsów że to planują zacząłem mieć problemy z żołądkiem. Vengeance to tego najlepszy przykład. WWE chce zrobić z 400 kilogramów wielkie widowisko. Nie potrafią zrobić tego z mniejszymi 3 razy. Nie oszukujmy się, oglądając online prawie każdy ją przewinął.

 

 

18. Odkrycie Roku:

Nie wiem, ale WWE nikogo nie odkryło. Po prostu nie chcą zmieniać swoich stałych main eventerów. Ja wybieram tutaj Hunico z FCW. Ten wrestler jest po prostu obecnie najlepszym high flyerem w WWE. Lubię oglądać go i ze względu na jego walki na Superstars, właśnie oglądam tą tygodniówkę. Za ruch sprowadzenia go WWE zasługuje na ogromny plus.

 

 

19. Rozczarowanie Roku:

Ja tutaj nie dam Sin Cary, ponieważ on mnie nie rozczarował. Wiedziałem że nie podoła ciągłym występom. Czy w CMLL występował co tydzień, a nawet dwarazy w tygodniu? Tam walczył co najmniej co dwa tyg. plus z wrestlerami, którzy mają wpojony styl lucha jak on. Ja zawiodłem się szczerze ma Jacku Swaggerze. Myślałem że zawita do main eventu i tam pozostanie. Jako Whc champ był nawet ciekawy i teraz uważam że nie potrzebnie go dostał, ponieważ pozostanie bo nim "Były mistrz wagi ciężkiej".

 

 

20. Najlepszy Nie-Wrestler (w tym manager):

Rosa Mendes: ogólnie ta pani jest najlepszą i najładniejszą divą w WWE, oprócz Bellasek. Jako menadżer spisuje się najlepiej, kiedyś jako laska Zacka a teraz jako manger Epico & Primo 8) .

 

 

21. Najgorszy Nie-Wrestler (w tym manager):

Vickie Guerrero: w tym roku tylko się szlajała za Zigglerem i blokuje go wystarczający bo dostać mój głos.

 

 

22. Najlepszy Komentator:

Głos oddaję na Michaela Cola, przy stoliku spisuje się on bardzo dobrze, ponieważ ma umiejętności przy micku. Jest to na tyle zauważalne że czasami można się śmiać jak wgniata w ziemię np. Daniela Bryana. Cole jest przyjemny do słuchania i czasami lubię słuchać jego sprzeczki z Bookerem lub Lawlerem.

 

 

23. Najlepsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna):

Tutaj głos na galę ppv z pod szyldu PWG, chodzi mi dokładnie o Steen Wolf. Gala była na prawdę ciekawa. Od walk single po tag team. Main event wgniata w siedzenie i to nie przez to że to indy, ale przez to że był to nie do zobaczenia w main streamie prawdziwy ladder match.

 

 

 

24. Najgorsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna):

Hardcore Justice w TNA, takie hardcore że wszystkie walki były w stypulacji single. A najbardziej hardcorowe było to że nie było nic z hardcore? No to TNA się popisało..

 

 

 

25. Najlepszy Finisher:

Tutaj miałem na prawdę trudny wybór. Widziałem mnóstwo ciekawych finisherów, ale na jeden mogę patrzeć cały czas. More Bang for Your Buck to mój wybór.

 

 

26. Najgłupszy Storyline:

Nie oddaje głosu, nie mogę się zdecydować.

 

 

27. Najlepszy Entrance:

Najbardziej podobało mi się wejście Triple H'a na WrestleManii 27.

 

 

28. Kobieta Roku:

Maryse i tyle..

 

 

29. Najlepszy Theme:

Cult of Personality- CM Punk

 

 

30. Wrestlingowe Wydarzenie Roku:

Odejście Edge'a nie poruszyło mnie tak jak nawet WWE w Polsce. Markowałem mu jak Dolphowi i cieszyłem się z ich feudu. Jednak nie spodziewałem się odejścia i przyznaje że mną wstrząsnęło, do teraz oglądając tribute z RRS wzruszam się i ronię łzę. Najlepszy wrestler na zawsze.

"I hope PAC won't join WWE...Because if he does , all this moves will be replaced with stupid awkward boring WWE-style shitty moves..."

4976848584f68ae1612595.png


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

1. Wrestler Roku - CM Punk

Czy można glosować tu na innego wrestlera? Patrząc na typy niektórych osób widzę, że można, ale tak naprawdę, uważam, że jest to robione bardzo na siłę. Ogólnie w takich typerach, staram się ułożyć sobie podium, czyli trzech zawodników, których widziałbym w danej kategorii. Tutaj poza Punkiem, sam nie wiem, kogo bym wybrał, więc to chyba mówi samo za siebie ;)

Ogólnie, przez cały rok nie należałem, do jakiś wielkich wielbicieli Brooksa, ale trzeba mu oddać, że to co robił w tym roku, to po prostu majstersztyk.

Sam mówi o sobie Best in the World i taki też jest. Genialny za mikrofonem, bardzo dobry w ringu, zwłaszcza w walkach ze stypulacją, niesamowita charyzma, po prostu super. U Punka genialne jest to, że potrafi małymi gestami wywołać mega banana na twarzy, a patrząc na jego postać czujemy do niego niesamowitą sympatię i myslimy sobie, że facet jest niesamowicie spoko. Oczywiście to wszystko dotyczy jego postaci, gdy jest po tej dobrej stronie mocy, bo której tak BTW zaczął mnie przekonywać.

Dalej jednak uważam, że najlepszą jego wersją, jest Punk-buntownik, z czasów słynnego proma. Nie było dla niego tematu tabu, nie było słów, których nie mógł wymówić. Robił co chciał i to było genialne.

Podsumowując, Punk zasługuje na tą nagrodę jak nikt inny. Jednym promem spowodował, że wrestling stał się niesamowicie ciekawy i każde czekał z niecierpliwością na to co się stanie, a wiele osób dzięki niemu wróciło, albo zaczęło oglądać WWE.

 

2. Najgorszy Wrestler Roku

W tej kategorii nie chciałem oddawać głosu na kogoś kto jest po prostu słaby. No bo oczywiście, można by oddać głos na Khaliego czy Otungę, ale czy oni coś znaczą w WWE? Raczej nie. Jest za to postać, która znaczy (albo znaczyła) wiele w WWE, a jednak zawiodła wszystkich niesamowicie. Jest to oczywiście Sin Cara.

Jak chyba każdy, miałem niesamowicie duże oczekiwania wobec jego osoby. Niestety okazało się, że Sin Cara robi niesamowite błędy w ringu i psuje nawet najłatwiejsze akcje. OK, na początku pomyślałem, że to wynika z jego movesetu i każdemu może się zdarzyć, albo też, że to wina jego rywali, którzy po prostu nie potrafią dobrze przyjąć ciosu.

Wszystko zmieniło się na Survivor Series, po którym doznał on poważnej kontuzji. Cała sytuacja z tej gali, gdzie drużyna zaczęła omawiać jak dalej potoczyć walkę uświadomiła mi, że Sin Cara, to niesamowite zagrożenie, bo jego błędy mogą zepsuć ważne walki na gali, nie mówiąc już o ryzyku kontuzjowania którejś z gwizd.

Niestety, ale to wszystko sprawia, że Sin Cara z nadziei roku, stał się jednym z największych rozczarowań i najgorszym wrestlerem roku.

 

3. Najlepszy Babyface

Najlepszy Babyface, a więc ulubieniec publiki, postać uwielbiana przez wszystkich, postać stojąca po dobrej stronie mocy. I mam niesamowity problem, bo gdy tak wymieniam te cechy, na czele stawki widzę Cenę, Ortona i Rydera. Cena nie dostaje zawsze tej dobrej reakcji, a więc nie jest już takim ulubieńcem publiki, Orton nie jest za to grzecznym chłopcem i często mu odbija. Wychodzi na to, że najlepszym wyborem jest Ryder, bo dostaje on niesamowitą reakcję.

Wybór ciężki, ale mimo wszystko wybieram Cenę. To jego postać była tym obrońcą dobra. To on stawiał przez cały rok, na moralnie dobre rzeczy. To przez uczciwość przegrał na MiTB z Punkiem, przez co musiał być zwolniony. To on uważa, że ludzie mają prawo do swojego zdania, nawet jeśli są przeciwko niemu. I na koniec, to on oddał swojego Title Shota, by Zack Ryder mógł spełnić swoje marzenie i wygrać w końcu pas US.

Co tu dużo mówić, Cena to facet, aż do zarzygania dobry i za to ma mój głos ;)

 

4. Najlepszy Heel

W poprzedniej kategorii mieliśmy postać, tak więc tu powinniśmy mieć postać mega złą.

Na początku myślałem, że głos oddam na R-Truth. W końcu był on tym złym i radził sobie w tej roli świetnie. Jednak była to postać bardziej idąca w komedię. Dlatego głos oddaję na The Miza.

Zaczął rok z pasem mistrzowskim i utrzymał go jeszcze przez długi okres w tym wygrywając na WrestleManii. Jak na dobrego heela przystało, w każdej walce pomagał mu kompan, tu Alex Riley. Mimo straty pasa, dalej był ważną postacią, zwłaszcza w feudzie z HHH, gdzie wraz z R-Truth starali się dowieść konspiracji ze strony władz WWE.

I tutaj także był on genialnym heelem. Na spółkę z Truth robili genialne proma, atakowali rywali po walkach, a po zwolnieniu dalej raczyli nas swoimi filmikami wrzucanymi na inne portale.

W moich oczach Miz jako heel był naprawdę dobry. Może i w ringu ma pewne braki, ale nadrabiał to wszystko za mikrofonem.

 

5. Feud/Storyline Roku

Myślę, że tu też nie można zagłosować na nic innego, jak na storyline CM Punk opuszcza WWE z pasem/Punk vs Cena.

Wszystko zaczęło się oczywiście od genialnego promowa, które było jak bomba atomowa. Nic tak dawno nie poruszyło światem wrestlingu. Cały ta historia była wręcz genialna, czego dowodem jest chyba też to, że wiele osób uwierzyło, że to co mówił Punk było prawdziwe. Zresztą, WWE dawało nam cały czas to do zrozumienia. Wyłączanie mikrofonu, zawieszenie Punka, po zdobyciu przez niego pasa filmiki i zdjęcia z różnych miejsc w których się pojawiał. Cały ten feud miał tylko jeden minus, mianowicie Punk wrócił do federacji za szybko.

Nie był to jednak na tyle duży minus, żeby mógł spowodować, że nie oddam na niego głosu, bo tak jak pisałem, nic od dawna nie wywołało takiej burzy i tak nie zaciekawiło ludzi i to chyba najlepszy argument, by glosować za tym storylinem.

 

6. Najgorszy Feud/Storyline Roku

Cole vs koledzy ze stołu komentatorskiego: JR i Lawler

Cały ten feud trwał cholernie długo i chyba nadal trwa, tyle, że tym razem Cole skupia się tylko na JR.

Czy może być coś gorszego niż walki komentatorów? Jakbyśmy jeszcze dostali tylko jedną walkę, to może dało by się to przeżyć. Tu natomiast dostaliśmy dużo walk i każda była tragiczna. Dodatkowo często robione pojedynki raperskie, taneczne, siłowania na rękę itp. Po prostu tragedia. Na koniec jeszcze historia z palcem Cole'a. Że też takie rzeczy muszą pokazywać w TV :?

 

7. Tag Team Roku

Air Boom - Nie miałem wątpliwości, że oddam na nich głos. Ich walki, zwłaszcza z PPV z drużyną Swagger & Ziggler przywróciły mi radość z oglądania walk drużynowych. Może i Kofi i Evan, nie są klasyczną drużyną, ale bardzo dobrze do siebie pasują i potrafią wykręcić naprawdę fajne pojedynki.

Warto też powiedzieć, że danie im pasów ożywiło trochę dywizję Tagów w WWE. Ostatnie zawieszenia Evana trochę to wszystko zastopowało, ale mam nadzieję, że już teraz wszystko wróci do normy, zwłaszcza, że pojawiła się nowa drużyna (Primo i Epico), a mam nadzieję, że za jakiś czas pojawi się kolejna (KoW oczywiście :D)

 

8. Najgorszy Tag Team

McGillicutty i Otunga - Dawno nie było tak bezpłciowego Tag Teamu w WWE i chyba samo WWE zdawało sobie z tego sprawę, bo na ich stronie pojawił się kiedyś artykuł: "Czy naprawdę Otunga i McGillicutty są tacy słabi?" :D

Najgorsze było to, że dostali oni pasy, przez co musieliśmy oglądać ich co jakiś czas w ringu, a tam też było bardzo słabo.

Ogólnie ciężko jest mi znaleźć jakiś pozytyw na temat ich drużyny. Tragedia, po prostu tragedia.

 

9. Największy Postęp

Przy tej kategorii na czoło wysunęły mi się aż 4 osoby: Cody Rhodes, Ziggler i Ryder i Sheamus. Każdy z nich zrobił postęp w tym roku, zwiększył swoją pozycję w federacji, a przynajmniej dwóch ( ;) ) widzę, jako przyszłe twarze federacji. No, może Sheamus już jest postacią bardzo dobrze wypromowaną, ale jego postęp polega niewątpliwie na postępie ringowym, gdzie z zawodnika słabego ringowo stał się bardzo solidnym workerem. Głos oddaję jednak na Rhodesa. Dlaczego nie Ziggler, którego tak uwielbiam? Bo uważam, że Ziggler przez cały rok był genialny, a jedyne co się zmieniło z jego postacią, to status w federacji.

Cody natomiast zrobił na mnie niesamowite wrażenie. To właśnie feud z Reyem i walka między nimi na WM pokazała mi, że ten facet ma potencjał. A później, Cody tylko to potwierdzał i nadal to robi.

Wielkie brawa dla niego i mam nadzieję, że w przyszłym roku tak on, jak i Ziggler będą ze sobą walczyć, ale w kategorii "Wrestler Roku" ;)

 

10. Najlepsze Mic Skillsy

CM Punk - Punk nie ma konkurencji w tej kategorii. Oczywiście, WWE ma wielu bardzo dobrych mówców, ale nikt nie robi tego tak jak Punk. Bo to on, o czym już wspominałem robi rożne gesty, to on niesamowicie gra twarzą i to on może powiedzieć praktycznie wszystko do mikrofonu (chociaż to akurat było częścią jego gimmicku). Z Brooksa bije niesamowita charyzma, połączona ze świetnymi wypowiedziami, a to daje mieszankę wybuchową, i najlepszego faceta za mikrofonem w świecie wrestlingu.

 

11. Największa Charyzma

Mimo iż za nim nie przepadam, to The Rock. Myślałem też nad Punkiem, ale kolejny raz? A The Rock przecież też ma niesamowitą charyzmę. Tak właściwie, to podobnie jak Punk, buduje swoją siłę poprzez gesty, zachowanie na ringu, grę twarzą. No i ludzie to kupują. Gdy Rock pojawia się na ringu, ludzie szaleją i kupuję wszystko co on powie i zrobi.

 

12. Najlepszy Cruiserweight (w tym high flyer)

Daniel Bryan - może i na początku roku, nie był czołową postacią WWE, ale powoli budowała się jego pozycja i w końcu zdobył walizkę, a teraz jest mistrzem wagi ciężkiej. Co jednak najważniejsze, to przez cały rok, niezależnie od rywala, robił on bardzo dobre walki. Zresztą, nie od dziś wiadomo, że jego siłą są ring skille. Jak dla mnie najlepsza postać z tych "lekkich" w WWE i mam nadzieję, że przez długi czas pozostanie na pozycji Main Eventera.

 

13. Najbardziej Przereklamowany

Szukam kogoś w tym WWE i szukam i szczerze nie potrafię znaleźć osoby, która w moich oczach dostaje zbyt duży push i na to nie zasługuje.

Znalazłem jednak taką postać w TNA. Jest nią oczywiście RVD. W tym roku widziałem tylko dwie gale TNA, ale mimo to ciągle biorę czynny udział w ich typerze. I zawsze wiem, że jeśli oddam głos, za wygraną RVD, to mam pewny punkt ;)

Kiedy ten facet ostatnio przegrał na PPV? A czy na to zasługuje? Totalnie nie. Widziałem tylko parę walk z jego udziałem z tego roku i byłem w szoku. Kiedyś RVD był niesamowicie efektowną osobą. Jego walki oglądało się z niesamowita przyjemnością, a teraz? Wszystko jakby w zwolnionym tempie. Niestety, ale w moich oczach RVD już się skończył i chyba czas skończyć z jego promocją.

 

14. Najbardziej Niedoceniony

John Morrison - mimo, iż pisałem o nim, że jest dla mnie tylko dostawcą szybkich akcji i nie widzę w nim żadnej charyzmy, to uważam, że WWE zmarnowało jego talent. Facet z takim potencjałem ringowym, jeszcze jakiś czas temu nazywany nowym Shawnem, przez głupie zachowanie traci wszystko i staje się praktycznie jobberem. Wielka szkoda, bo uważam, że spokojnie mógłby być solidną i ważną postacią w WWE. Może pomógłby mu heel turn, może danie managera? WWE wolało jednak nie sprawdzać tego i nie dawać mu szansy, a po prostu puścili go wolno.

 

15. Najlepsza Gala TV

WWE RAW - Najważniejsza gala TV WWE i to też na niej działy się najważniejsze rzeczy. Można by długo wymieniać, ale po co. Dodatkowo pod koniec roku, WWE regularnie puszczało RAW SuperShow, przez co mogliśmy tu oglądać całe rostery, co niewątpliwie jeszcze bardziej podniosło jakość tego produktu.

 

16. Walka Roku (podać galę)

Mam swoje prywatne TOP 3 walk tego roku:

- Taker vs HHH z WMki XXVII

- Christian vs Orton z Over The Limit

- Cena vs Punk z Money in The Bank

 

Wiele razy to już powtarzałem i swojego zdania nie zmieniam, dla mnie najlepsza walką roku była walka Christian vs Orton z Over The Limit.

Co mogę powiedzieć o tym pojedynku? Niesamowite i bardzo zaskakujące starcie, bo chyba nikt nie spodziewał, się, ze dostaniemy aż TAKIE coś. W walce tej było chyba wszystko. Dużo near falli, niesamowita psychologia ringowa, dramaturgia i bardzo dobry booking.

Christian, który przez całą walkę kontruje ciosy Ortona, jakby znał je na pamięć, opamiętanie przy próbie skoku z narożnika gdy Orton już szykował się do RKO. Do dziś pamiętam bardzo dużo z tej walki i to chyba najlepiej obrazuje, że była świetna.

Dlaczego nie inne walki? W przypadku Takera z HHH, to jak dla mnie, walka była budowana tylko na samych finiszerach i było to trochę za wolne.

Natomiast nasz "Five Star Match" ;) Cena vs Punk, w moich oczach był zbudowany przede wszystkim na publice. A to jednak nie jest dla mnie najważniejsza sprawa.

 

17. Najgorsza Walka Roku (podać galę)

Kane, Big Show, Santino Marella, i Kofi Kingston vs The Corre (Wade Barrett, Ezekiel Jackson, Justin Gabriel, and Heath Slater) - 8 facetów w ringu, a walka trwała półtorej minuty. I to jeszcze dostajemy takie coś na WMce. Dla mnie tragedia totalna, zwłaszcza, że bardzo nie lubię takich walk, bo nic kompletnie nie wnoszą.

Innymi kandydatami tutaj były walk Cole'a, ale uznałem, że w jego przypadku to było pewne, że te walki będą tak słabe, natomiast tu można było mieć jeszcze nadzieję, że coś z tego będzie.

 

18. Odkrycie Roku

Heelowy R-Truth - czyli kto by pomyślał, że z tego faceta coś jeszcze będzie :lol:

R-Truth jako face był dosyć nudną postacią i raczej każdy widział go bliżej zwolnienia niż jakiegoś pasa. Nagle jednak WWE wpadło na pomysł heel turnu i okazało się, że był to strzał w dziesiątkę.

R-Truth jako komediowy heel spisywał się genialnie. Nagle stał się ulubieńcem ludzi i każdy przecierał oczy ze zdziwienia, że jego postać może być tak genialna. Przypomnijmy sobie świetne segmenty z czasów feudu z Ceną, albo zaraz po przegranej z Mizem i Christianem :D Genialna sprawa. Miejmy nadzieję, ze WWE nie postanowi go zmieniać, bo zabicie Little Jimmiego może mu tylko zaszkodzić.

 

19. Rozczarowanie Roku

HHH u władzy, chaos z tym związany i cały ten storyline. Jestem nim strasznie rozczarowany, bo potencjał tej historii był nawet większy niż historii z odejściem Punka. Każdy chyba wyobrażał sobie, co dalej może się zdarzyć. Typowaliśmy, kto pojawi się, by przejąc władzę od Trypla. Fantasy booking był tu niesamowity :D

WWE nie dało nam jednak nic. Laurinaitis jako GM, przejście w feud Nash-HHH, to jednak trochę mało przy tak ogromnym potencjale, zwłaszcza, że było to przed Survivor Series, gdzie możliwości było od groma.

Napiszę to jeszcze raz, ale wielka szkoda, że WWE zmarnowało to, a wszystko przez to, że na tej najważniejszej wydawałoby się dla tego feudu gali, musiał pojawić się The Rock.

 

20. Najlepszy Nie-Wrestler (w tym manager)

Wiele osób będzie pewnie zszokowane tym wyborem, ale John Laurinaitis. Jak dla mnie gościu jest genialny. Nie wiem, czy on taki jest, czy gra taki całkowity brak charyzmy, ale jest to genialne :D

Praktycznie co RAW czymś mnie rozwala. Ostatnie zwolnienie Morrisona, robienie sobie wspólnego zdjęcia, czy wejście na ring przy themie Punka były genialne.

Powiem szczerze, ja już nie mogę się doczekać feudu najbardziej charyzmatycznego CM Punka, z najmniej charyzmatycznym Johnem Laurinaitisem. To wszystko już trwa, a ja liczę na więcej ;)

Inną osobą, którą brałem pod uwagę i na początku myślałem, że wygra był Ricardo Rodriguez, ale jednak pojawienie się Johna i jego ostanie tygodnie wręcz zniszczyły announcera Del Rio ;)

 

21. Najgorszy Nie-Wrestler (w tym manager)

Vickie Guerrero - mimo iż w poprzednich latach raczej trafiała u mnie, jako najlepsza "Nie wrestlerka", to tym razem jest inaczej. Nie, żebym uważał, że jest słaba, czy coś, ale po prostu zaczyna mnie irytować, bo ciągle robi to samo. Oczywiście, imponujące jest to, jaki dostaje heat od publiki, ale mogłaby coś w swojej postaci zmienić. Nie ukrywam też tego, że wkurza mnie trzymanie się jej koło Zigglera. Chciałbym, żeby w końcu od siebie odeszli, a Ziggler mógł w końcu normalnie walczyć i pokazać, że on sam potrafi za siebie generować heat.

Ogólnie miałem tu duży problem i nie ukrywam, że Vickie jest tu trochę na siłę ;)

 

22. Najlepszy Komentator

Zastanawiałem się między dwójką: Cole - Booker T. Obu lubię, bo chociaż są jacyś. Ostatecznie głos oddaję na Cole'a. Może i jest wkurzający, może i samo komentowanie wychodzi mu do dupy, ale heelowa postać jest super. Mam tylko nadzieję, że ograniczy walki do minimum (a najlepiej do zera).

 

23. Najlepsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna)

Niewątpliwie WWE Money in the Bank. Siłą tej gali byłą niesamowita publika, która budowała wprost niewyobrażalny klimat.

Oprócz tego, gala ta dała nam bardzo fajne walki i co również ważne, z bardzo dobrymi wynikami. Najważniejsze były tu oczywiście walki o walizki, które praktycznie zawsze się udają (bo chyba każdy lubi jak ludzie spadają z drabin ;) ), potem jeszcze walka Christiana i Ortona, która też wypadła bardzo solidnie, ale na koniec wisienka na torcie. CM Punk w swoim rodzinnym mieście vs znienawidzony Cena. Stawką pas, z którym potem Punk ucieka z WWE.

Nie będę opisywać całej walki, bo chyba każdy ją widział, a jeśli nie, to naprawdę warto.

Nie ma co do tego wątpliwości, że to publika zbudowała to PPV i gdyby nie ona, to pewnie byłaby to średnia gala. Nie mniej jednak publika była genialna, a ja sam chciałbym oglądać takich fanów co galę ;)

 

24. Najgorsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna)

WWE Capitol Punishment - Bardzo słaba gala w wykonaniu WWE. Wszystkie walki na tej gali bardzo przeciętne, nie było żadnej walki, która mogłaby chociaż trochę podnieść ocenę.

Sama gala była fajnie promowana, różnymi wstawkami z politykami i Obamą, a już na samej gali, poza żenującymi segmentami, nie dostaliśmy żadnego nawiązania.

Pamiętam, że po obejrzeniu tej gali, miałem odczucia, jakby to była gala zrobiona na siłę, żeby jakoś zapełnić czas, a potem zacząć promocję walk przed Summerslam. No i powiedzmy sobie szczerze, tak też było.

 

25. Najlepszy Finisher

RKO - niezaprzeczalnie i nadal to samo ;) Dla mnie będzie to zawsze świetny finiszer, zwłaszcza, że Orton ma go opanowanego do perfekcji i może go wykonać z każdej pozycji, co też często dostajemy na galach.

WWE też bardzo mocno promuje ten cios i nie wiem, czy w tym roku ktoś po nim kick outował.

Co tu dużo mówić, mocarny cios i chyba najlepsza rzecz z Ortona ;)

 

26. Najgłupszy Storyline

Hornswoggle dostaje dar mowy - sorry, ale chyba nawet dzieci w to nie uwierzyły :twisted: Chyba nic głupszego w tym roku nie było, a nie chciałem tu glosować na Cole'a, JRa i Kinga, bo im już dostało się w kategorii "Najgorszy Storyline".

 

27. Najlepszy Entrance

HHH na WMce - nie jestem fanem rocka i Metallici, ale wejście Trypla była epickie. Klimat tego wejścia był tak genialny, że nawet spodobał mi się grany tam utwór Metallici.

 

28. Kobieta Roku

"Nie chcem, ale muszem", czyli głos na Kelly Kelly. Ktoś kiedyś powiedział, że jest taki kobiecy John Cena. I to chyba najlepsze podsumowanie tego roku dla niej. Wszędzie, gdzie działo się coś związanego z Divami, to ona była tam główną postacią. Po prostu, zdominowała ten rok, jeśli chodzi o Divy.

 

29. Najlepszy Theme

CM Punk Cult of Personality - genialny theme, idealnie pasujący do aktualnego Punka. Buduje on niesamowity klimat, zwłaszcza, gdy mamy super publikę.

Myślałem jeszcze nad themem Zacka Rydera, który także wpadł mi w ucho, ale jednak Cult of Personality buduje tak niesamowity klimat, że nie mogłem nie oddać na niego głosu.

 

30. Wrestlingowe Wydarzenie Roku

Typy miałem dwa: Promo Punka i koniec kariery Edga. Oba wydarzenia bardzo mocne. Głos oddaje jednak na Promo Punka. Pisałem już o tym wcześniej, ale powtórzę. To promo było jak bomba atomowa rzucona w świat fanów wrestlingu. Wywołała taką burzę i takie reakcje, że chyba już nic tego nie przebije (chociaż chciałbym się mylić :P).

Odejście Edge'a również było wielkim ciosem, bo w końcu ze świata wrestlingu odeszła wspaniała postać, która spisywała się genialnie i jako heel i jako face, była bardzo dobra za mikrofonem, a i walkę potrafiła zrobić dobrą.

Punk swoim promem zmienił jednak WWE, wielu osobą wrócił nadzieję, że wrestling dalej może dawać radość i to chyba najlepszy argument by właśnie na to promo zagłosować.


  • Posty:  134
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.07.2011
  • Status:  Offline

1. Wrestler roku-CM Punk- chyba nie trzeba tłumaczyć. Wykonuje swoją robotę świetnie, epickie mic skillsy, ringowo bardzo dobrze, charyzma jest. Podkłada się jak trzeba(cóż, 9 PPV pod rząd pokonany?), ogólnie wykonuje celująco to co ma robić. Amen.

2. Najgorszy wrestler roku- Khali. Co to dużo mówić, wielka kłoda, dobrze, że WWE się go pozbyło.

3. Najlepszy babyface- John Cena. Jest w tej dyscyplinie bezkonkurencyjny.

4. Najlepszy Heel- The Miz i jego świetny title run. Jego Awesome jakoś mnie nigdy nie nudziło. :D

5. Feud/Storyline roku- Punk vs Cena. Epickie promo, podbudowa świetna, nic nie było pewne a możliwych scenariuszy mnóstwo.

6. Najgorszy feud/storyline - Cole vs. Lawler czyli szopka na WMce...

7. Tag team roku- Oglądam tylko WWE, więc nie mam innej możliwości jak postawić na Air Boom. Mic skillsy obu panów nie powalają, ale ringowo miód.

8. Najgorszy TT roku- Slater&Gabriel. Mimo że tego drugiego nawet lubię, to Slatera nigdy nie będę podziwiać.

9. Największy postęp- Dolph Ziggler.

10. Najlepsze micskillsy- CM Punk

11. Największa charyzma- John Cena. nie Punk, nie Orton, nie ktokolwiek inny ale on. Jego charyzma jest tak wyćwiczona, że ciężko go przeskoczyć. Kolo potrafi gadać i basta.

12. Najlepszy Cruiserweight- Sin Cara za te jego akrobacje. Postawiłbym na Rey'a, ale mało mogliśmy go podziwiać ostatnio.

13. Najbardziej przereklamowany- Zack Ryder. Nie wiem czym się tak ludzie jarają w nim, nic nadzwyczajnego, umie pogadać, coś w ringu umie i tyle.

14. Najbardziej niedoceniony- Evan Bourne. Kolo ma potencjał, ale WWE z tego nie korzysta.

15. Najlepsza gala TV- RAW.

16. Walka roku- CM Punk vs John Cena on Money in the Bank PPV.

17. Najgorsza walka roku- Jerry Lawler vs Michael Cole on WrestleMania XXVII PPV.

18. Odkrycie roku- Cody Rhodes. Materiał na Maint Event razem z Zigglerem. Oby tak dalej.

19. Rozczarowanie roku- Alberto del Rio. Zaczęło się świetnie dla niego- wygrał Royal Rumble, walka na WMce z Edgem(taki zaszczyt, jego ostatni mecz w karierze i był jego przeciwnikiem). Już miał prawie WHC w rękach, ale zatrzymało go jedno- Draft. Na RAW sobie kompletnie nie radzi, za dużo konkurencja. Mimo, że Vince go lubi, to mu wiele nie pomogło, bo jego title run z WWE championatem był nudny i monotonny.

20. Najlepszy Nie-wrestler roku- Ricardo Rodriguez.

21. Najgorszy nie-wrestler roku- Booker T(chyba się kwalifikuje, większość roku przesiedział za stołem komentatorów)

22. Najlepszy komentator- Michael Cole

23. Najlepsze PPV- Money in The Bank PPV

24. Nagorsze PPV- Capitol Punishment PPV(taki mały paradoks, po najgorszym następuje najlepsze :-) )

25. Najlepszy finisher- AirBourne podczas MitB matchu RAW z drabiny.

26. Najgłupszy storyline- Cole vs Lawler

27. Najlepszy entrance- CM Punk

28. Kobieta Roku- Kelly Kelly

29. Najlepszy theme- The Miz- I came to play

30. Wrestlingowe wydarzenie roku- Koniec kariery The Rated R Superstar Edge.

I hate this idea, that you are the best.

Because you not.

I'm the best.

Best in the world.

I'm CM Punk and you're not.


  • Posty:  73
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.03.2010
  • Status:  Offline

1. Wrestler Roku - Cody Rhodes. Midcard w 2011 roku należał do niego. Kolejny przykład na to, jak ważny jest gimmick. Powiedzmy sobie szczerze, że w Dashingu nikt nie upatrywał przyszłego main eventera. Bo kto traktował poważnie lalusia tłumaczącego w segmentach, jak należy używać antyperspirantu, czy golić nogi.? Przemiana jak najbardziej na plus, wygrana na Wrestlemanii, a teraz promocja pasa IC. Widzę w nim main eventera, a być może nawet zwycięzcę Royal Rumble Matchu 2012.

 

2. Najgorszy Wrestler Roku -Mistico vel Sin Cara - pamiętam, jak jakiś czas temu rozgorzała burza komentarzy przeciwnych jego przejściu do WWE. Mainstreamowa fedracja miała zmarnować jego potencjał i zniszczyć pana Mistico. Jak się skończyło, wiemy wszyscy - gość dostał szansę na wielką karierę, a zmarnował ją na własne życzenie.

 

3. Najlepszy Babyface - CM Punk. Niewielki wybór, bo i dobrych face'ów jak na lekarstwo. Ciężko jest być oryginalnym, gdzie większość spechy "tych dobrych" opiera się na zwrotach : "Chcę dzielić swoją radość z wami wszystkimi, jak to dobrze, że jesteście!" oraz "Skopię (wpisz nickname heela) tyłek, bo on jest zły." Znalazł pomysł na gimmick głosu niemych i dobrze odgrywa swoją rolę. Obawiam się jednak, że jego popularność będzie sezonowa.

 

4. Najlepszy Heel - R-Truth! Heel turn odświeżył jego postać, całe to zamieszanie z Little Jimmy'm ubawiło mnie do łez, a pokazało, że czuje się w tym lepiej niż jako pajac tańczący i rapujący "łassap".

 

5. Feud/Storyline Roku - CM Punk vs John Cena zwieńczony turnem tegoż pierwszego, a rozpoczęty shootowym promem na Raw Roulette, które wprowadziło w zakłopotanie nawet tych, którzy podchodzą do storyline'ów z dużym dystansem. Wyszło realistycznie, życiowo, a to dużo lepsze aniżeli jakieś mistyczne feudy (pokroju Kane vs Taker) albo inne cuda (Hornswoggle dostaje głos, jupi... *ironia*). Ktoś ma łeb jak sklep, skoro wymyślił coś takiego.

 

6. Najgorszy Feud/Storyline Roku - to już dalej chyba jest. Zdecydowanie Lawler vs Cole. Bezsens poparty marnowanim czasu antenowego, nie można tego nawet nazwać walką. Mocnymi kandydatami w tej kategorii są też wg. mnie The Rock vs Cena - dissy na twitterze, wyborny suchar, nie pogardzę, a także Christian vs Randy Orton - "one more match, one more match".. Boże, ile można? Mimo to, starcia komentatorów nic nie przebije w tej kategorii..

 

7. Tag Team Roku - Benjamin & Haas - Ta dwójka zawsze jest gwarantem dobrej walki.

 

8. Najgorszy Tag Team - Santino & Kozlov . Rozumiem, że miał być tag team typowo komediowy. Zwróćmy jednak uwagę na to, że drużyny Edge&Christian oraz The Dirt Sheet również takimi były, widać różnicę? Gołym okiem.

 

9. Największy Postęp - Cody Rhodes. Pamiętacie Legacy? Zapewne. A to, co większość mówiła o Cody'm? "Cody won, blokuje Teda". Wówczas niewielu widziało jego potencjał. Kreatywni, na szczęście, zobaczyli to. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że gimmick "disfigured" Rhodesa wynikł z przypadku - bójki w barze. Co prawda nie piję alkoholu, aczkolwiek w tym momencie dziękuję Mendelejewowi - twórcy Moskiewskiego Specjału, obecnie zwanego wódką.

 

10. Najlepsze Mic Skillsy - CM Punk. W dwóch słowach - tykająca bomba.

 

11. Największa Charyzma - można go lubić, można nienawidzić, nie zmienia to faktu, że najbardziej charyzmatyczny jest John Cena. Nie trawię jego gimmicku supermana, ale cenię go za to, co robi dla młodych zawodników. Dowodem charyzmy są słynne już chanty - "Let's go Cena/Cena sucks". Obok niego nikt nie przechodzi obojętnie.

 

12. Najlepszy Cruiserweight (w tym high flyer) - Evan Bourne. Po prostu mam do niego słabość. Zasługuje na więcej niż ten głupi pas TT, swego czasu miał dostać pas US i scenariusz z siostrami Bella - plany pokrzyżowała kontuzja. Szkoda.

 

13. Najbardziej Przereklamowany - Zack Ryder. Narażę się pewnie wszystkim, którzy ulegli Ryderomanii. Może i koleś miał pomysł na siebie, ale nie zapominajmy że przez pierwsze odcinki swojego programu głównie narzekał, dopiero później zaczął nastawiać się na "entertainment". Obecny run z pasem jest wg mnie jak najbardziej wymuszony i sztuczny..

 

14. Najbardziej Niedoceniony - Drew McIntyre. Facet zapowiadał się naprawdę dobrze. Początkowo mocno pushowany jako wybraniec, upatrywano w nim przyszłego mistrza i main eventera, wtedy gdy jeszcze był nieopierzony, a walki kręcił słabsze niż obecnie. Początkowo nie pasował mi ani troszkę, stopniowo moje nastawienie do niego zmieniało się. Lubię gościa, szkoda tylko, że zamiast main eventera ma teraz status gwiazdy dark matchy... Kurczę, dopiero po napisaniu sensownego uzasadnienia przyszedł mi do głowy Tyson Kidd. Apogeum pushu otrzymywał na początku swojej przygody w WWE, jako partner Natalyi na ECW, gdzie obaj byli niepokonani, a teraz - jak jest, każdy widzi. Mogę dać głos ex aequo?

 

15. Najlepsza Gala TV - ech, tygodniówki w tym roku nie zachwycały, toteż mało brakowało, a odpuściłabym sobie tę kategorię. Ostatecznie zagłosuję na Impact!, co nie zmienia faktu, że na bezrybiu i rak ryba..

 

16. Walka Roku (podać galę) - John Cena vs CM Punk - Money In The Bank. Pięć gwiazdek od Meltzera zobowiązuje. Świetnie budowane napięcie, samo prowadzenie scenariusza, a także doping publiczności dały znać. Tak głośnego buczenia Cena chyba w życiu jeszcze nie usłyszał, podobnie jest z cheerem dla Punka. Gdyby nie patriotyzm i to, jak wypadliśmy w Gdańsku, stwierdziłabym, że Chicago ma najlepszą publiczność :P

 

17. Najgorsza Walka Roku Jeff Hardy vs Sting - Victory Road. Przez chwilę zastanawiałam się, czy nie dać tu jakiejś walki sióstr Bella, stwierdziłam jednak, że nie ma co kopać leżącego. To, co młodszy Hardas odwalił na VR woła o pomstę do nieba, takiej olewki, lekkiego stosunku do (bądź co bądź) obowiązków nie widziałam już dawno (a zobaczyłam raz jeszcze, gdy Gail sama wyeliminowała się z battle royalu), śmiałam się z "oryginalnego face turnu", choć to w zasadzie nie było śmieszne. Prędzej żałosne.

 

18. Odkrycie Roku - R-Truth (heel). Aż mi głupio, że rok temu typowałam go jako pierwszego do zwolnienia.. Po turnie jego postać nabrała świeżości, a z Mizem połączono go w bardzo dobry tag team, Awesome Truth. Pokazał pełnię swoich mic skilli, zakręcił się nawet koło głównego pasa na Raw. Miał swoje pięć minut w main evencie, szkoda tylko, że zdecydowano się na ponowny face turn, do tego po zawieszeniu raczej nie utrzyma swojej wysokiej pozycji... Ponownie będzie pierwszym do zwolnienia.

 

19. Rozczarowanie Roku - Wrestlemania 27 - mam nadzieję, że nie zostanę zdyskwalifikowana za podanie gali, nie osoby. O największej imprezie tego roku można powiedzieć tylko jedno - a miało być tak pięknie...

 

20. Najlepszy Nie-Wrestler (w tym manager) - odpowiedź może być tylko jedna, Vickie Guerrero. Gwarancja heatu, nie musi nic mówić, wystarczy, że się pokaże. Świetnie spełnia swoją rolę, promuje różnych zawodników. Osobiście lubię ją i cenię za kawał dobrej roboty, którą odwala.

 

21. Najgorszy Nie-Wrestler (w tym manager) - Teddy Long. Facet kompletnie wypalił się jako manager SmackDown. Jest nudny, miałki jak flaki z olejem. Wcześniej jako najgorszego managera wymieniało się Coachmana albo... Ech, zapomniałam jak nazywał się ten drugi, to też o czymś świadczy. Obecnie Long w kategorii najgorszego non-wrestlera nie ma sobie równych.

 

22. Najlepszy Komentator - Jim Ross. Michael Cole dość dobrze odgrywa swoją rolę heel komentatora, Matta Strikera też przyjemnie się słuchało (niestety, odszedł od komentowania..) jednak wg mnie to Ross jest w swoim fachu najlepszy. Korona dla króla!

 

23. Najlepsze PPV - Money In The Bank 2011. Bezkonkurencyjnie. Trzy godziny obfitujące w wartką akcję, bardzo dobre walki, z czego jedna z nich została okrzyknięta pięciogwiazdkową. Przy MitB Matchach i walce Punk vs Cena człowiek nie patrzy już na to, że Show vs Henry było słabe, a w trakcie Kelly vs Bella wyszłam do toalety, po czym okazało się, że cała walka trwała tyle, co moja potrzeba... Sam MitB Ladder Match to coś, co zawsze sprawdza się i budzi emocje, a tu drugi rok z rzędu mamy ją dwa razy, i drugi raz z rzędu (jak dla mnie) jest to PPV roku.

 

24. Najgorsze PPV - Capitol Punishment. Wahałam się, czy by tu nie dać Hardcore Justice, jednak doszłam do wniosku, że gdyby nie brak hardcoru na rzekomo najbardziej hardkorowej gali roku, sama w sobie nie była tragiczna. Na Capitol Punishment natomiast brakło wszystkiego - jakości i polotu. Jedynymi znośnymi starciami były walki Punka z Reyem, Evana ze Swaggerem i Ortona (sic!) z Christianem.

 

25. Najlepszy Finisher - AirBourne - Shooting Star Press. Kurczę no, co tu dużo mówić. Od dłuższego już czasu Evan jest w czołówce moich ulubieńców, a finisher wygląda efektownie, zwłaszcza w jego wykonaniu, choć AJ Styles również go nie kaleczy. Szkoda tylko, że Bourne nie kończy już walk Cycloramą.

 

26. Najgłupszy Storyline - Cole (w. Swagger, Miz) vs Lawler/Ross. - nie ma co tu dużo mówić, feudy komentatorów nigdy nie wychodzą dobrze, ten w dodatku ciągnął się i ciągnął... Niepotrzebnie zajmując czas antenowy, który można było poświęcić czemuś, co rzeczywiście bawi widza. Brakowało tylko, żeby stawką rywalizacji było serce Mae Young...

 

27. Najlepszy Entrance - byłam mocno rozdarta między jednym z ulubionych zawodników, a jedną z ulubionych div. Mimo wszystko postawię na żeńską kandydatkę (ach, ta solidarność jajników...) - Melinę. Nawet efektowne efekty pirotechniczne towarzyszące Kane'owi nie mogą równać się szpagatowi serwowanemu przez najlepszą ringowo Divę. Do tego dochodzi jeszcze theme, który od dłuższego czasu mam ustawiony jako dzwonek. : )

 

28. Kobieta Roku - Natalya. Nie zagłosowałam na K2 z prostego powodu - nie trawię jej. Natka natomiast jest moją ulubioną zawodniczką z obecnego rosteru WWE (jako, że nie ma tam już Gail Kim i Meliny), rok rozpoczęła może niezbyt fortunnie, bo od utraty pasa na rzecz Eve na Royal Rumble (swoją drogą, walka wyszła dość konkretnie jak na możliwości Torres i Layli), jednak kilka miesięcy później po heel turnie i utworzenia z Beth drużyny Divas of Doom spowodowała, że w mocno zdziesiątkowanej przez zwolnienia, ciąże i odejścia pań dobrych w ringu grupie zaczęło się coś dziać. Boli mnie jedynie to, że w ostatnich tygodniach podkłada się słabszym od siebie dziewczynom..

 

29. Najlepszy Theme - trudny wybór, bo większość themów jest bardzo dobra. Kurczę, najchętniej zagłosowałabym na "Whatever" Chrisa Benoit, bo piosenka wymiata, niestety od 2007 roku nie jest używana. Postawię na.. Hmm.. No niech już będzie to zremiksowane "Smoke and Mirrors" Cody'ego Rhodesa. Idealnie pasowało do gimmicku mrocznego gościa, nawróconego ze swojej lalusiowatości. :lol:

 

30. Wrestlingowe Wydarzenie Roku - odejście Edge'a. Prawdopodobnie duża część osób zagłosuje na to właśnie wydarzenie, nie dziwię się im. Jego choroba spowodowała wcześniejszy draft, wakat pasa WHC, do tego wybicie się Christiana do main eventu.. Płakałam na przemówieniu pożegnalnym Shawna Michaelsa, byłam w szoku żegnając Edge'a. Różnica jest tylko taka, że Shawna na dobrą sprawę mi nie brakuje, a brak Edge'a jest mocno widoczny nie tylko w pryzmacie ratingów, ale i jakości piątkowej gali serwowanej przez WWE.

 

 

 

 

Wybaczcie za małą różnorodność, jednak z braku czasu ograniczam się tylko do oglądania main streamu, a i nie zawsze znajdę czas na TNA.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Polecana zawartość

    • WWE WrestleMania 41
      Spekulacje i dyskusje na temat największego wydarzenia wrestlingowego roku - WrestleManii 41!
      • 77 odpowiedzi
    • WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Zapraszamy do dzielenia się wrażeniami z Monday Night Raw na Netflix!

      W tym wątku użytkownicy forum dyskutują na temat czerwonego brandu od 2010 roku. Pozostaw swoją cegiełkę w temacie, zawierającym 17,9 tyś. odpowiedzi i 2,9 mln wyświetleń. :)
      • 18 000 odpowiedzi
    • New Japan Pro Wrestling - Dyskusja Ogólna
      Miejsce na ogólne dyskusje związane z New Japan Pro Wrestling.
      • 691 odpowiedzi
    • Kobiecy Pro Wrestling
      Ogólne dyskusje na temat pro wrestlingu w wykonaniu płci pięknej.
      • 101 odpowiedzi
    • TNA Wrestling - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Miejsce w dedykowane ogólnym dyskusjom na temat TNA/Impact Wrestling!

       

      Wczorajszy IMPACT właśnie się ściąga, więc opinia w późniejszym terminie
      • 9 352 odpowiedzi
    • AEW Saturday Collision - ogólne dyskusje i komentarze
      Miejsce gdzie możesz podzielić się wrażeniami z programu AEW Dynamtie!
      • 147 odpowiedzi
    • AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Miejsce gdzie możesz podzielić się wrażeniami z programu AEW Dynamtie!
      • 1 181 odpowiedzi
    • WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Dziel się wrażeniami z Friday Night SmackDown!
      • 9 555 odpowiedzi
    • WWE NXT - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Dziel się wrażeniami z WWE NXT!
      • 4 875 odpowiedzi

  • Najnowsze posty

    • KyRenLo
      Po Smackdown dwie kolejne walki w karcie: Walka o pas US Panów. Trzeba przyznać fajnego rywala dostał LA Knight: Jade vs. Naomi: Plus wiemy też, że Liv i jej kumpela Raquel zawalczą w obronie złota. 
    • KPWrestling
      We wczorajszym wystąpieniu p.o. prezesa KPW Rosetti ogłosił, że na gali KPW Arena 28: Zły Omen odbędzie się zaprzysiężenie nowego prezesa federacji KPW. Gala Wrestlingu: KPW Arena 28 11 kwietnia 2025 Nowy Harem Gdynia BRAK WOLNYCH BILETÓW Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Bastian
      Debiut Reya Fenixa, czyli WWE szuka nowego Reya Mysterio, odcinek 2137... Chyba mogli z tym poczekać, aż odbędzie się WM41. Penta na RAW, Fenix na Smackdown, ale niestety, znając niechęć WWE do mocarnego promowania luchadorów, prędzej czy później bracia połączą siły jako Tag Team... Bladziutki ten segment Tiffany i Charlotte... Nie wiem, z czym córka Flaira miała większe trudności - z przebiciem się przez buczące Chicago czy z szerokim uśmiechem po tych wszystkich zabiegach? Tiffany mistrzynią mikrofonu też nie jest, a szkoda, bo ten tekst z bilansem 0-3 w rozwodach w ustach prawdziwej szefowej mikrofonu wybrzmiałby dużo mocniej... Chcesz się odbudować lub podkreślić nowy gimmick? Zawalcz z B-Fab! Taka walka przydałaby się takiemu Andrade . Walka Cargill - Naomi na WM41 wreszcie oficjalna. Btw. Jade ma budowę szefowej, ani grama tłuszczu, ale ciągle biega po tym ringu w tych lateksach lub pidżamach... Owens w Las Vegas nie w roli wrestlera, a najwyżej pokerzysty? Nie uwierzę, póki faktycznie nie zobaczę jego walki z Ortonem na WM. Ciekawi mnie, co jeśli ta kontuzja jest prawdziwa i Randy faktycznie nie ma rywala. Wpakują go do jakiejś walki o pas? Open Challenge na WM? A może wracający Black lub Rusev dostaną mocny start, wygrywając z Viperem? Fatu kontra LA Knight o US Title na WM. Ciekawe, co zrobi Solo - pomoże ziomkowi czy przeszkodzi? Roman, na litość, przestań udawać luzaka, bo Twój śmiech jest bardziej sztuczny niż przeciętny biust kobiecej gwiazdy WWE  Uwielbiam, jak bardzo zbędny w tej rywalizacji (o Heymana?) Punka z Reignsem jest Rollins. Aż się prosi o shocker, wygraną Setha na WM i zostanie kolejnym gościem Paula Heymana.   
    • Kaczy316
      Po tak dobrym Raw, możemy liczyć na dobre SD.....prawda? xD We will see!   Zaczynamy od CM Punka! Oj tak dajcie mi jego promo, on nigdy nie zawodzi! No dobra na początek to jest lizanie dupy fanom, ale przejdzie to w coś lepszego prawda? Dobra nie powiedział nic ciekawego poza podziękowaniami i w sumie tyle wyłapałem, lecimy dalej Heyman wbija na ring! Paul głównie chciał wiedzieć jaką przysługę chcę od niego CM Punk, bo Tribal Chief nie da mu spokoju, ale Punk nie chciał powiedzieć i bardziej zaciekawiło go, że Romualda tutaj nie ma, a potem dopowiedział, że ta przysługa to nie jego biznes i żeby Heyman dał znać kiedy Romuś się pojawi, segment standardowo całkiem w porządku, ale mam wrażenie, że za wiele nie wniósł do feudu, ale no odbył się.   O kurde był Axiom to teraz Nathan wbija na SD, też żeby przegrać, bo Rey Fenix debiutuję w tej chwili, ale kurde ale waleczka odda oj odda. O kurde Punk już dzisiaj ujawni przysługę Heymana, dobra to będzie ciekawie. Ponad 8 minut świetnego pokazu umiejętności jak i jednego tak i drugiego, świetnie to wyglądało, przyjemny pojedynek do oglądania, Rey wygrywa i jego finisher to będzie Mexican Muscle Buster jak widać, udany debiucik i po walce krótki wywiad ze zwycięzcą w ringu.   Przyjemne wideo promo Drew.   Czas na Knight vs Tama Tonga! Walka powinna wyjść dobrze, Knight raczej tu wygra. Ponad 9 minut fajnej walki, raczej pewna była tutaj wygrana Knighta, w sumie nie wiem co tu dodać, ale dzisiaj poznamy jeszcze rywala Knighta, bo Braun vs Jacob w LMS będzie o pretendenta do tytułu US na WM, będzie ciekawie!   Heyman na backu cieszył się z przyjazdu Tribal Chiefa, a tu wychodzi Seth Rolins! Mimo wszystko Paul powiedział, że nieważne jaka to przysługa dla Punka to odpowiedź brzmi TAK! To w sumie ciekawi mnie co to za przysługa, skoro Paul nie będzie się wymigiwał xD.   Charlotte wbija do ringu, więc pora na face to face z Tiffany! Nie wiem czy to będzie coś ciekawego, ale trzeba mieć nadzieję. Kolejne promo o fanach, kolejne taki sam segment pomiędzy tą dwójką tylko tym razem w ringu, ten feud jest kompletnie bez pomysłu, nawet na proma dla zawodniczek, gadają co tydzień to samo, nic ciekawego, a same proma nie mają emocji i są kompletnie nieciekawe, aż zaczynam bać się o to jaką chemię te zawodniczki będą miały w ringu, ale mam nadzieję, że tam dadzą radę mimo wszystko, jak dla mnie segment do pominięcia, nic ciekawego nie wniósł.   Aldis zapowiada Women's Tag Team Gauntlet Match w przyszłym tygodniu z Tagami z Raw i SD o pretendentki do pasów WWE Women's Tag Team ok.   DIY vs Motor City Machine Guns o pretendentów do tytułów WWE Tag Team, kurde ile razy my już ten pojedynek widzieliśmy w przeciągu ostatnich kilku miesięcy xD, dość sporo mam wrażenie, ale no dobra lecimy, te dwa Tagi nie zawodzą! 9 Minut genialnego pojedynku, kurde Ci Panowie tyle razy ze sobą walczyli, że znają się jak łyse konie, każdy ich pojedynek wygląda inaczej i w każdym widać niesamowitą chemię pomiędzy tymi zawodnikami, świetnie to wyglądało, niesamowity pojedynek i MCMG wygrywają, ciekawe czy na WM zawalczą czy na jakimś SD, zobaczymy!\   Miz i Melo widzą się na backu z Pretty Deadly, nic ciekawego.   B-Fab vs Naomi, kolejna walka nie ciekawa, B-Fab znowu sobie pojobbuje, ale chociaż pojawi się w TV, może dzisiaj dostaniemy potwierdzenie walki Naomi vs Jade na WM. Dobra jednak nie dostaniemy tego pojedynku, bo Jade atakuję Naomi xD, to jednak B-Fab sobie wystąpi trochę krócej, a nie, bo ochrona od razu rozdzieliła Naomi i Cargill, a Naomi chcę walczyć, to jednak niestety zobaczymy ten pojedynek. No nie da się nic powiedzieć o tej walce xD, 2 minuty pojedynku i Naomi nawet po ataku na nią Jade to wygrywa w praktycznie squashu po jednej akcji, ale B-Fab chociaż się pojawiła xD po walce jednak znowu mamy atak na Naomi! Jade ją jedzie jak chcę ulala Aldis wbija i ogłasza ich pojedynek na WM finally, zobaczymy jak walka wyjdzie, w sumie podoba mi się ta Naomi jako heel, ale raczej Jade tu wygra xD.   Świetne wideo promo od Damiana Priesta na temat Drew, który tak naprawdę sam siebie niszczył przy swoich szansach, głównie przez obsesję na temat Punka i to Priest był tym złym pomimo, że Drew sam psuł sobie momenty.   Ulala KO będzie przemawiał, pewnie o swojej kontuzji, zobaczmy co nam powie. W ringu jest już Nick Aldis, więc zobaczmy co on nam powie, w sumie zapowiedział KO xD. No tak jak myślałem powiedział o tym, że ma kontuzję chyba szyi, będzie miał kolejne badania i nie zawalczy z Randym na WM oraz, że nie wie kiedy będzie znowu zdolny powrócić na ring, podziękował i miał wychodzić, ale na ring wbija Randy Orton! Ale chyba nie ma nic do powiedzenia Kevinowi, bo po wymianie spojrzeń Kevin po prostu leci na backstage, a Randy jest w ringu z Aldisem. Nick powiedział, że wie, że chodzi o to, że Orton nie ma już walki na WM, a Ponton po prostu sprzedaję mu RKO, kurde spodziewałem się, że w takim razie mogą pójść w Nick vs Orton, ale nie spodziewałem się, że naprawdę będą chcieli to zrobić xDDDDDDDDD.   Oj tak lecimy Jacob Fatu vs Braun Strowman w Last Man Standing Matchu o walkę o tytuł United States na WM! Ciekawe czy tutaj po prostu Fatu wygra i zawalczy o ten tytuł czy oboje przegrają, w sumie w LMS to bardzo łatwo takie coś zorganizować i chyba nie bez powodu jest tutaj Last Man Standing i dostaniemy jakiś Triple Threat lub nawet Fatal 4 Way jeszcze z Solo, ale we will see, walka powinna być bardzo dobra. Ponad 15 minut bardzo dobrego pojedynku, ale szkoda, że około połowę walki nie widzieli Ci, którzy oglądają powtórkę gali czyli ja i Ci w USA, no ale jest jak jest dwie reklamy robią swoje, pojedynek bardzo dobry, jeden z lepszych Last Man Standing Matchy i Jacob wygrywa i leci na WM walczyć o tytuł United States!   Next Week: Cody Rhodes powraca na SD! Women's Tag Team Gauntlet Match o walkę o pasy WWE Women's Tag Team na WM, no zobaczymy jak to wyjdzie. Rey Fenix vs Berto uuuu szykuję się kolejny świetny pojedynek. Priest i Drew face to face, o na to czekam. Zapowiada się spoko tygodniówka.   Heyman dalej czeka na Romana na tym samym podjeździe xD. O kurde Romuald w końcu podjechał, myślałem, że ostatnie SD było jego ostatnim pojawieniem się przed WM, tak wynikało z jego kalendarza, ale dobrze, że to się nie potwierdziło, Romuś wbija na ring! No Tribal Chief powiedział trochę na temat Punka i że niektóre rzeczy by się nie wydarzyły gdyby nie Romuald, wyzywa on Punka do pojawienia się, ale wbija Seth! No i nawet Seth Rollins czeka na to jaka to będzie przysługa, kurde tak to promują jako coś wielkiego, że naprawdę mam nadzieję, że ten pompowany balonik nie pęknie i dowiezie i będzie to coś wielkiego, a nie jakaś popierdółka xD. Punk wreszcie się pojawia i może się dowiemy co to za przysługa o ile tego nie przeciągną do czasu po WM czy coś. Kurde no powiem tak, gdyby to była singlowa walka Romana z Punkiem to byłoby całkiem interesujące albo gdyby faktycznie Heyman tak bardzo pomagał Romualdowi w walkach, ale....no Paul po prostu stoi przy ringu podczas jego walk i to wszystko, nie pomaga ani nic, po prostu go wspiera swoją osobą, więc co za różnica czy Heyman będzie przy ringu dla Punka czy dla Romana? W sumie może być dla obojga nawet, nie jest to nic małego moim zdaniem, ale no nie jestem pewny czy to jest większa przysługa niż danie Punkowi main eventu WM, Roman się ogólnie trochę zaśmiał, bo nie wierzy w to, że Paul go opuści. Tylko w sumie pytanie czy to tylko na okres WM czy po WM także? W sumie ciężko będzie to zmienić, Roman był pewny, że Heyman powie nie, ale jednak nie mógł tego zrobić, jeśli to oznacza koniec sojuszu Romana i Heymana....Kurde dobra jeśli to jest na stałe, a nie tylko na WM to będzie grubo, Seth to się tam zwijał ze śmiechu, na koniec GTS dla Romualda, a Seth z uśmiechem wycofał się z ringu, Heyman jest goatem, świetny segment, moje fantasy zakładało, że przysługa to dodanie zwycięzcy tej walki do pojedynku o tytuł Undisputed, ale wiedziałem, że to marzenie ściętej głowy, więc chyba i tak wyszli z tego najlepszym możliwym scenariuszem.   Plusy: Segment początkowy Debiut Reya Fenixa Knight vs Tama DIY vs MCMG Jade i Naomi dają radę Segment KO, Ortona i Aldisa Last Man Standing Match Segment końcowy   Minusy: Segment i feud Tiffany z Charlotte   Podsumowanie: Kurde no bardzo przyjemne Raw od samego początku do końca, może poza segiem Tiff i Charlotte, ale tak to wszystko miało sens, miało ręce i nogi, było logiczne, sporo się dowiedzieliśmy, dużo rzeczy poszło do przodu, story się rozwijają cały czas, ja polecam obejrzeć, jak widać od tego tygodnia WWE w końcu chyba ogarnęło, że mamy Road to WM xD.
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE Friday Night SmackDown #1337 Data: 04.04.2025 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: TV-Show Lokalizacja: Rosemont, Illinois, USA Arena: Allstate Arena Format: Live Platforma: USA Network Komentarz: Joe Tessitore & Wade Barrett Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE NXT - dyskusje, spoilery, wrażenia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...