Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Vttitude #13


Koper

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  359
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pokaż mi tą "większość", która się wyparła.

 

A bo ja pamiętam. Nie mam zamiaru przeszukiwać forum oraz pokazywać palcem tych, którzy to robili, ale kojarzę, że niektórzy byli tacy. No dobra, chociaż z tym wyparciem się to może przesadziłem, ale nie jestem pewien. No i ja dołączyłem jako user dosyć spory czas po shoot'cie Punka, miej to na uwadze.

  • Odpowiedzi 121
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • VebVe

    23

  • hadaszyszek

    11

  • Ghostwriter

    9

  • MJ

    8

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  817
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Taaak. Sam dawałem tego newsa. I jednocześnie myślałem sobie "Ale wymyślili super sposób na promocję".

"Chcemy wzbudzić litość u fanów, by Punk miał jeszcze większy cheer". No fakt, idiotyczne rozumowanie. Ale się go trzymają. Dalsza część tego planu zakładała, że potem Punk zacznie wygrywać i zdobędzie pas. W tej chwili zaczyna feudować o niego z Del Rio. Wszystko wskazuje na to, że teraz Brooks już tylko będzie się posuwał w górę hierarchii w WWE.

To może to, co teraz dzieje się z JoMo teraz to też taki rodzaj pushu?

No nie. Ale nie było też plotek, jakoby po serii porażek Morrison miał go później dostać, jak w przypadku Phila. No i kwestia, o której wspomnę tysięczny raz. JoMo moczy czysto, a Punk nieczysto. To ma przecież bardzo duże znaczenie.

Jasne, że może jeszcze będzie lepiej, że może się te "newsy" sprawdzą itd. Pożyjemy, zobaczymy. Ja mam jednak pewne obawy, bo uważam, że to, co działo się w związku z HHH nie było wcale potrzebne. Wyglądało to bardziej jak pokazanie Punkowi miejsca w szeregu. Nie za bardzo rozumiem ostatnie wydarzenia wobec tej zapowiadanej świetlanej przyszłości Brooksa. To się po prostu kupy nie trzyma.

"Ostatnie wydarzenia" to kręcenie się wokół WWE Title (ostatnia tygodniówka). Jak dla mnie - trzyma się i to dość mocno :wink: . Jak wspomniałem - też nie podobało mi się jak Punk został potraktowany na tle HHH'a, ale nie odbieram tego, jako "pokazanie mu miejsca w szeregu". Ot, nie jest on bookowany jako całkowity terminator i tyle. A teraz, wydaje mi się, zacznie być. Po prostu - nie rozumiem narzekania w stronę obecnej promocji Brooksa (tym bardziej, że nigdy na dobrą sprawę nie utracił on statusu main eventera), skoro i tak jego najbliższa przyszłość rysuje się w dość kolorowych barwach. :)

„The optimist thinks this is the best of all possible worlds. The pessimist fears it is true.” - J. Robert Oppenheimer

 

„W krainie ślepców jednooki jest królem.”

899277064ec56dc584330.jpg


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nieczysto przegrane pojedynki naprawdę o niczym nie świadczą,

 

No akurat w przypadku face’a federacji WWE mierzącego w main event czy main eventera to nieczysto przegrane pojedynki to (dzisiaj) raczej norma. Natomiast Hunterowi Brooks jobbnął czysto. Można powiedzieć, że obaj mieli porównywalne przeszkody. No chyba, że za nieczystą przegraną uważasz fakt, że Triple H rozpisał siebie w tej walce na rozpierdalatora. :D

 

Warto, ale to nie czyni od razu z Brooksa kogoś kto ma za słabą promocję. I, tak jak wspomniałem - Orton przez 9 miesięcy od RR do NoC 2010 grał drugie skrzypce. A potem tak się wczuł w rolę tych pierwszych, że ludzie aż nim rzygali. Wszystko wskazuje na to, że tak samo będzie w tym przypadku :wink:

 

Ojjj. Ja zadałbym sobie w tym momencie pytanie: czy Brooks to ten sam poziom co RKO? Najpierw trzeba dać możliwość grania pierwszych skrzypiec, a później oceniać. Ja stwierdzam, że to nie ja mam obawy, ale ty je masz. A twoje obawy polegają na tym, że CM Punk jako twarz federacji podzieli los Randy'ego. Ja osobiście uważam, że Punk mógłby udźwignąć rolę tego pierwszego. Ale nie przekonamy się o tym jeżeli federacja nie zdecyduje się na ten ruch. Nie rozumiem do końcu dlaczego uważasz, że „wszystko wskazuje na to”, że będzie jak z Ortonem? Chodzi Ci o erę PG? Tutaj rzeczywiście można mieć obawy, bo Punk mógłby zamienić się w słodkopierdzącego kolegę Janusza tak jak było to z RKO. Zresztą mieliśmy już pierwsze zapowiedzi takiej odmiany Brooksa. Ale tutaj też wiele zależy od mądrości kreatywnych. Przykład okresu, w którym Punk feudował z Ceną pokazuje, że można być face’m i nie być jednocześnie drętwiakiem. Robię sobie trochę nadziei wokół feudu z Alberto.

 

I (napiszę znowu) jestem przekonany o tym, że te ostatnie również zacznie wygrywać.

 

No w końcu powinien. Załóżmy, że dostanie pas, bo WWE jedzie do Chicago. Zastanawia mnie jak to dalej będzie wyglądać. Dobrym prognostykiem są na pewno świetnie sprzedające się produkty z Punkiem. Oby tylko te uwielbienie dla Brooksa federacja nie zabijała kiepskim bookingiem (patrz: storyline z Hunterem).

 

Ale promowanie Punka nie jest "zjebaństwem".

 

:shock: Albo ciebie źle zrozumiałem albo wkładając mi coś takiego w usta (sugerujesz, że uznaję promowanie Punka za zjebaństwo) chciałeś mnie wyprowadzić z równowagi.

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  817
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Natomiast Hunterowi Brooks jobbnął czysto. Można powiedzieć, że obaj mieli porównywalne przeszkody.

Być może. Ale Punk w tej walce naprawdę nie wyglądał źle. To, że przegrał, rzeczywiście było głupie i nieprzemyślane w...hmm... kontekście "przyszłościowym". Ale, jeżeli już miał przegrać, to zrobił to w tej walce w najlepszym stylu z możliwych. I być może jest to jedna z ostatnich przegranych "perełek" Brooksa na PPV, która nie była do końca nieczysta, ale z pewnością była już za to kontrowersyjna z punktu widzenia takiego marka.

Ojjj. Ja zadałbym sobie w tym momencie pytanie: czy Brooks to ten sam poziom co RKO? Najpierw trzeba dać możliwość grania pierwszych skrzypiec, a później oceniać. Ja stwierdzam, że to nie ja mam obawy, ale ty je masz.

Nie, ja tylko na przykładzie RKO chcę pokazać, że nawet będąc w cieniu Ceny i jobbując Swaggerowi można prędzej czy później osiągnąć nawet większy stopień przepushowania od Jaśka własnie. To samo moim zdaniem czeka Punka. Z pewnością nie zostanie on zepchnięty do midcardu, tutaj dam se rękę uciąć. A jeżeli nie zostanie zepchnięty do midcardu, to ugruntuje swoją pozycję w Main Eventach. Proste. Czyli obecna promocja, mimo porażki z Hunterem, raczej nie najgorsza.

A twoje obawy polegają na tym, że CM Punk jako twarz federacji podzieli los RKO. Ja osobiście uważam, że Punk mógłby udźwignąć rolę tego pierwszego. Ale nie przekonamy się o tym jeżeli federacja nie zdecyduje się na ten ruch. Nie rozumiem do końcu dlaczego uważasz, że „wszystko wskazuje na to”, że będzie jak z RKO? Chodzi Ci o erę PG? Tutaj rzeczywiście można mieć obawy, bo Punk mógłby zamienić się w słodkopierdzącego kolegę Janusza tak jak było to z RKO. Zresztą mieliśmy już pierwsze zapowiedzi takiej odmiany Brooksa. Ale tutaj też wiele zależy od mądrości kreatywnych. Przykład okresu, w którym Punk feudował z Ceną pokazuje, że można być face’m i nie być jednocześnie drętwikiem.

Nie tyle "mam obawy" co się już bardziej "oswoiłem z tą myślą". Z wszystkim tutaj zacytowanym się zgadzam. Ale tak samo było w przypadku Randala - gdyby kreatywni byli kreatywni w stosunku do niego, to nigdy nie dostalibyśmy uśmiechającej się do publiczności żmijki.

No w końcu powinien. Załóżmy, że dostanie pas, bo WWE jedzie do Chicago. Zastanawia mnie jak to dalej będzie wyglądać. Dobrym prognostykiem są na pewno świetnie sprzedające się produkty z Punkiem. Oby tylko te uwielbienie dla Brooksa federacja nie zabijała kiepskich bookingiem (patrz: storyline z Hunterem).

Hunter by sobie pewno i nad Ceną zabookował zwycięstwo. Pokazuje to, że jest on "jedyny w swoim rodzaju", że się tak wyrażę. Z każdym innym przeciwnikiem (no, może wykluczając Takera) w WWE Punk nie zmoczy w chwili obecnej czysto. A tym bardziej kiedy będzie dzierżył pas.

Albo ciebie źle zrozumiałem albo wkładając mi coś takiego w usta (sugerujesz, że uznaję promowanie Punka za zjebaństwo) to chyba chciałeś mnie już tylko wyprowadzić z równowagi.
No akurat ty chyba hadaszyszek nie należysz do tych, którzy cieszą się z każdego zjebaństwa, którym raczy nas WWE i oburzają się, gdy ktoś śmie coś skrytykować...

Nie, nie należę. Ale promowanie Punka nie jest "zjebaństwem".

Nie miałem na celu Cię urazić, sam to napisałeś. Wybacz, jeżeli źle zrozumiałem Twoje "intencje" (podejrzewam, że pisząc "zjebaństwo" chodziło Ci o zwycięstwo Huntera nad Punkiem, więc generalnie o ogólnie pojętą "promocję". No chyba, że było to zupełnie wyrwane z kontekstu naszej dyskusji o Brooksie).

„The optimist thinks this is the best of all possible worlds. The pessimist fears it is true.” - J. Robert Oppenheimer

 

„W krainie ślepców jednooki jest królem.”

899277064ec56dc584330.jpg


  • Posty:  465
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czyli chcesz dalej ze mną prowadzić ''forumowy feud'' czy już nie?? Bo nie mogę zrozumieć, raz chcesz mi pojechać, że oglądałem Andiego w FCW i za razem gratulujesz mi sukcesu, że go oglądałem, albo moje bystre oko??? Później piszesz, że
Sorry za mój wybuch ale chwilę wcześniej coś innego mnie zdenerwowało
To w końcu jak??

 

Taka moja wieśniacka natura że przynosze problemy z domu do pracy (LOL jak to zabrzmiało xD). Musisz się przyzwyczaić. Nie chce feudów. Wole być jak Justin Bieber. Będę bierny robiąc co robiąc a hajterzy będą nabijać licznik sławy.


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja się odniosę do kwestii nowej mody która gloryfikuje Johna Cene i The Miza jako wspaniałych zawodników i świetnych workerów poprzez fakt że oni są osobami które na zewnątrz promują WWE i dbają o dobre imię marki...ha ha ha -dobre mi.Zacznijmy od tego ze może nie Miz ale Cena na pewno nie traktuje wrestlingu jako coś co kocha a po prostu jest to dla niego szansa do zarobienia dużej ilości srebrników-gdyby mu się udało na pewno poszedł by w bodybulding albo ciężary-Oczywiście teraz na pewno będąc największą gwiazdą federacji jeszcze raz poszedł by tą drogą ale nie ma co mówić wrestling to dla niego coś co raczej spadło mu pod nogi a nie coś czego szukał.Mizanin pewnie też by poszedł w jakieś talk-showy czy inne "Reality Show" ale tylko nielicznym się to udaje z biorących udział właśnie w takich programach.Druga sprawa to kwestia "tego co oni robią dla federacji" Czy wy na prawdę myślicie ze oni sami się zgłaszają do "Conanów" "Kimmelów" albo innych? albo biorą udział w castingach do seriali USA Network? Sorry...ale niekiedy tak można interpretować niektóre wypowiedzi.Cena i Miz nie dostają tytułów za to ze promują WWE w mediach dobrze o niej mówią itd -oni dostają tytuły bo po prostu WWE na nich stawia a to że się aktywnie angażują w marketing to ich obowiązek.(tym bardziej ze mają dobrą gadkę).Na prawdę myślicie ze taki JTG,Primo czy Barretta nie chcieli by tak samo jak John i The Miz być twarzami federacji i dbać o jej wizerunek?...No raczej tak ale nigdy takiej szansy nie dostana i na prawdę hejtuje teksty "Że nie doceniacie Ceny za to co on robi dla federacji " :twisted:

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  465
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

PH93, oprócz walk które są niemal codziennie jeszcze musi grać w filmach, promować WWE na spotkaniach itd. itd. Dla mnie weekend na backyard to już jest dużo, a co dopiero mieć taki nawał przez kilka lat. Weźmy pod uwagę że jakby Cena nie kochałby tego co robi to by po prostu poszedł w ślady Rocka. Bądź co bądź Cena to bardzo ropoznawalna postać w USA i raczej nie miała by problemów z utrzymaniem wysokich dochodów i to za mniejszy nakład pracy. Dlatego zawsze (no dobra nie zawsze) szanowałem Cene bo ma możliwość "Sorry panowie, wrestling boli ide kręcić filmy, nara".

 

Wystarczy się wczuć w rolę wrestlera. Wrestling nie jest wart swoich zarobków.

 

PS. Hipster mode on - JA SZANOWAŁEM CENE ZANIM TO BYŁO MAINSTREAMOWE


  • Posty:  1 300
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.11.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak dla mnie lepszym rozwiązaniem byłby autorski program.

Przyznam, że niektóre pomysły mi się bardzo podobały, ale ten sztuczne "cwaniactwo" dosyć zepsuło mi odbiór.

Nie bierz życia za poważnie,

Bo i tak trafisz do piachu.

1240828704e1eb65585182.jpg


  • Posty:  18
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W sumie wyszło Ci to nieźle.

Początek był kiepski przez Twoją "grę" aktorską choć sam pomysł był jak najbardziej ok. Moim zdaniem brakuje Ci współprowadzącego albo kogoś kto prowadziłby inny vlog a z którym byś się spierał.

 

Z rzeczy które mnie wkurzały na pierwszym miejscu jest kiepska wymowa angielskich słów ,choć myślę ,że idzie się do tego przyzwyczaić.

Na drugim te "cięcia".

 

PS. po obejrzeniu scenek i tak wrzuciłem Cię w pasek i tylko słuchałem.


  • Posty:  465
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Moim zdaniem brakuje Ci współprowadzącego albo kogoś kto prowadziłby inny vlog a z którym byś się spierał.

Kurcze ja bym bardzo chciał mieć taką osobę nawet była jedna dobra osoba pod to, ale obecnie jej się nic nie chce. Ogólnie fajnie by było prowadzić z kimś na zmianę vittitude.


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Być może. Ale Punk w tej walce naprawdę nie wyglądał źle. To, że przegrał, rzeczywiście było głupie i nieprzemyślane w...hmm... kontekście "przyszłościowym". Ale, jeżeli już miał przegrać, to zrobił to w tej walce w najlepszym stylu z możliwych. I być może jest to jedna z ostatnich przegranych "perełek" Brooksa na PPV, która nie była do końca nieczysta, ale z pewnością była już za to kontrowersyjna z punktu

 

Wg mnie ten storyline z Hunterem mógł wypromować Punka (i byłem przekonany, że Hunter wyjdzie na ring, żeby dla dobra federacji jobbnąć gwieździe młodszego pokolenia), ale zamiast tego w sumie stanowił krok w tył (w kontekście wcześniejszych jego wygranych nad samym Johnem Ceną). Promocja Punka byłaby wtedy, gdyby wygrał po prostu z HHH (czysto, nieczysto, wszystko jedno), a później - będąc z nim w tag-teamie był tym, który pinuje, a nie tym, który patrzy jak zięć McMahona stawia kropkę nad i. To szczegóły ale warto na nie zwracać uwagę. Dalej - czy to w tag-teamie z Triple H, czy podczas triple threat z Alberto Del Rio i Januszem to Brooks był tym, który był odklepywany - na zasadzie najsłabszego ogniwa. Pal licho, że nieczysto. Tak jak już wspomniałem w erze PG normą jest, że ocierający się o main event face’owie z heelami przegrywają po kancie. W międzyczasie Brooksa jeszcze podłożyli Januszowi, zapewne na zasadzie jakiegoś uspokojenia fanów Ceny, że ten nadal jest numerem 1. Poprzez te i inne wydarzenia (masa szczegółów, które pokazały nam miejsce w szeregu Punka) zobaczyliśmy Punka, który zrobił krok do tyłu w porównaniu do tego, co mieliśmy za czasów feudu z Ceną. I dlatego też uznałem, że VebVe trafnie zdiagnozował całą sprawę. Oczywiście przyszłość może być dla Punka świetlana, newsy nastrajają optymistycznie. Ale ja sam mam poczucie jakiegoś zmarnowanego potencjału jeżeli chodzi o storyline z Hunterem i Nashem.

 

Nie miałem na celu Cię urazić, sam to napisałeś. Wybacz, jeżeli źle zrozumiałem Twoje "intencje" (podejrzewam, że pisząc "zjebaństwo" chodziło Ci o zwycięstwo Huntera nad Punkiem, więc generalnie o ogólnie pojętą "promocję". No chyba, że było to zupełnie wyrwane z kontekstu naszej dyskusji o Brooksie).

 

No co ty had! Nie uraziłeś mnie. Podgrzewałem tylko feud (sam pisałeś skrypt! ;) ). Tak naprawdę chodziło mi o to, że ja programu CM Punka z Triple H nie uznaję za promocję. Jedno to wyjść na ring ze znanym wrestlerem, a drugie to booking. A ten w przypadku Brooksa był - moim skromnym zdaniem - zły. CM Punk zasługuje na coś więcej niż na „promocję” w rodzaju „Idź jobbnij Hunterowi i się ciesz, że miałeś program z tak wypromowanym zawodnikiem”. Przecież Punk nie tak dawno obił Janusza…

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

i przez to masz chyba największą ilość komentarzy na Attitude kiedykolwiek takze gratulacje

 

Dementuje plotki. Jeszcze rekordu nie ma, ale jest blisko, i chyba z buta wjedzie w niego :wink: Spodziewalem sie sporej ilosci, ale nie az takiej, i to cieszy. Z komentarzy zaczniemy sie rozliczac przy jakims 10 wydaniu. Jestem ciekaw jak sobie uzytkownicy poradza, gdy dojdzie do zapowiadanych tematow gal niezaleznych.

50608915156a3743c1fa34.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Zawodnicy AEW Thekla i Lee Moriarty wezmą udział w nadchodzącym evencie Get in the Game: Sports, Art, Culture. W dniach 19-20 marca 2026 r., na otwarcie weekendu wydarzenia Game: Sports, Art, Culture, Perez Art Museum Miami (PAMM) będzie gospodarzem sesji GAME TIME: Session 1—Dialogues on Art, Sports, and Headlines. To publiczne wydarzenie ma połączyć artystów, sportowców, kuratorów, poetów, dziennikarzy i ikony kultury, zapraszając ich do „elektryzujących rozmów, występów, wydarzeń na żywo i
    • Grok
      Miesiąc temu debiut Tommaso Ciampy w AEW przeciwko Markowi Briscoe przesunięto z pierwotnie planowanej daty. Ciampa zadebiutował w ringu, pokonując Briscoe w walce o pas TNT title w odcinku AEW Collision z 31 stycznia. Wcześniej pojawił się w odcinku AEW Dynamite z 24 stycznia. Jednak Fightful Select niedawno doniosło, że jego faktyczny planowany debiut opóźniono. Ciampa był pierwotnie ustawiony do pokonania Briscoe w odcinku Collision z 24 stycznia, ale z powodu niepogody plany zmieniono –
    • Grok
      Po pokrzyżowaniu planów na środowym AEW Dynamite, aktualny World Champion MJF pojawi się na sobotnim AEW Collision. MJF próbował wykorzystać fałszywą monetę podczas rzutów monetą, by narzucić swoją ulubioną stypulację w obronie pasa przeciwko Hangmanowi Page'owi na marcowym Revolution. Page jednak go przyłapał i sam wybrał stypulację: Texas Death Match. AEW Women’s World Champion Thekla również zabierze głos przed obroną tytułu przeciwko Thunder Rosie na przyszłotygodniowym Dynamite. Rosa i
    • Grok
      Podczas walki o tytuły tag team kobiet AEW, Penelope Ford doznała kontuzji na najnowszym odcinku Dynamite. W środę, podczas odcinka Dynamite z 25 lutego, MegaBad (Penelope Ford & Megan Bayne) zmierzyły się z Babes of Wrath (Harley Cameron & Willow Nightingale) o tytuły tag team kobiet. Walka nie potoczyła się jednak zgodnie z pierwotnym planem. Podczas przerwy reklamowej Ford została zbadana i wykluczona z dalszej akcji. Po tagowaniu Cameron ta również w dużej mierze pozostała poza
    • Grok
      Pierwsza obrona tytułu AEW Women’s World Champion przez Theklę odbędzie się na najbliższym, środowym odcinku AEW Dynamite, gdzie zmierzy się z byłą mistrzynią Thunder Rosą. Będzie to pierwszy w historii singles match pomiędzy nimi, który odbędzie się w El Paso w Teksasie – rodzinnym stanie Rosy. Rosa powróciła w zaskakujący sposób w zeszłą środę po kontuzji, która wyłączyła ją z akcji od lipcowego All In Texas. W tak zwanym sojuszu z Kris Statlander przeciwko Thekli i Sisters of Sin pokonała J
×
×
  • Dodaj nową pozycję...