Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Survivor Series 2011 (zapowiedź, spoilery, dyskusja)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Survivor Series:

 

US Championship:

Miałem pewne przeczucia co do tej walki, że jakoś tam JoMo może wygrać. Co by nas wszystkich zaskoczyło, ale jednak informacje były prawdziwe no cóż... Good Bye Morrison :( . No właśnie najpierw było gadane, że John ma dostać ogromny push, teraz pożegna się z federacją wiadomo dla czego. I ciekawy jestem na czyją korzyść wpadnie ten zaplanowany i niewypałowy push Szamana coś mi się zdaje, że to będzie albo Evan Bourne. Jakiś lotnik dobry face musi być. Gala w odpowiednim miejscu się odbyła. Bardzo dobra, żywa publika. Spodobał mi się motyw z unikniętym arm dragi, a później skontrolowanym Dropkickiem w catapultę. Świetnie wykonany Reverse Powerslam. Piękne show, które pokazało, że ta dwójka pomiędzy sobą potrafi zrobić bardzo dobrą walkę np. przejście w Slepper Hold, przejście na Fame Assera, bitwa o pinfall. Wszystko ładnie, ale ZigZaga już jako akcję kończącą nie kupuję czas, aby ją zamienić na jakąś inną. I dostaniemy feud Ziggler-Ryder atak po walce na to wkazuje, jestem przeciwny temu, przyznam się jestem hejterem Zacka!!

 

Divas Championship:

Obejrzałem i nie żałuję, a jestem zadowolony po raz pierwszy z walk Div. Dobra końcówka i teraz tylko pozostaje czekać na powrót Kharmy.

 

5 on 5:

No nie no, pisałem wcześniej broń Boże feudu z Kingstonem a tu już na stacie ta dwójka rozpoczyna. Dobrze, że to tylko chwilę trwało. Dolph jako pierwszy wylatuje z walki w sumie to nie dziwne ponieważ nie miał zbyt wiele czasu przerwy pomiędzy walkami, aby wiarygodnie odpocząć i coś więcej tutaj pokazać :wink: . Myślałem, że Cara doznał kontuzji przy entrancie a on jej doznał przy wyskoku nad linami. Nie wierzę w to jak on tego dokonał, luchador i taka akcja to dla nich z pewnością pestka a źle ją wykonał. I całą walkę szlak trafił, powstało zakłopotanie i jakoś na szczęście z tego się pozbierali. Cody dostał ciekawe spodenki, oby na stałe bo fajnie w nich wygląda. I Mistico pokazał, że WWE jest miejscem nie dla niego... tym bardziej wierzę, że to Evan Bourne będzie ikoną WWE spośród highflyerów. Mocny booking That Kida w walkach Tag Teamowych wyglądał świetnie i ciekawie to jeszcze tym bardziej!! albo sam Hunico :) . Młody Rhodes niszczący Batiste III fuck yea!! Bardzo ładnie to wyglądało. Fajna wymiana ciosów pomiędzy jak to sam Irlandczyk mówił Gladiatorem a Gangsterem :D Ciekawie to wyglądało. Rozśmieszyło mnie to jak Sheamus zadawał knee dropy Swaggerowi. Walka była bardzo, bardzo dobra ładne RKO z kontry za akcję Diving Rope. Dobry pomysł na końcówkę, że oba młode, wielkie talenty zostały i zdominowali Vipera. Jak najbardziej ogromny plus.

 

WH Championship:

Pojedynek dwóch olbrzymów, jak mówiłem dla mnie mimo, że będzie powolny będzie ciekawy ze względu na skład walki i na ich bookingi podczas podbudowy na tą walkę... spodziewałem się trochę innego bookingu, całkiem innego rozpoczęcia starcia od np. jakichś zmagań w klinczu, wymainy ciosów a nie uciekania!!! Okrzyki ze strony fanów ''Undertaker'' mnie rozwaliły. Holly Shit!! Dving Elbow Drop padł w tej akcji niesamowite!! W końcówce zabrakło mi jedynie Daniela Bryana, który by tą całą sytuację wykorzystał. Ale i myślę, że będą jeszcze lepsze okazje. CT wiedzieli, że starcie nas nie zachwyci to kilka akcji dla mniejszych zawodników padło ja byłem o tym przekonany jedynie początek shitowy. Nie mogę się doczekać ich walki na następnym PPV, którym będzie TLC :D

 

Backstage:

Wywiad był tak zajebisty, że spadłem z krzesła. Wade coś tam mówił, Miz przyszedł i uśmiech sam mi się na twarzy pokazał. ''Really??'' :D .

 

WWE Championship:

Zapowiada się świetny pojedynek dwóch z najlepszych zawodników, a jeden z nich jest The Best Of World. Motyw z Ricardo mnie rozwalił podszedł uderzył Punka w twarz, a później się z tego wypierał. No a drugiej części walki nie mogłem obejrzeć ''materiał odrzucony'' lecz czytając powyższe Wasze wypowiedzi jestem zadowolony z wyniku :) .

 

TT:

Rozwaliło mnie to hahah Awesome Truth wchodzi ''You suck'' do universów a oni później ''Cena Suck'' śmiesznie to wyszło. Miz miał dobrą reakcję na to, nie zwracał uwagi na hejtowanie nie tego co powinni tzn.akurat teraz. Skoro takie wejście to jest ciekawy czy koszulka zostanie oddana. John nawet nie rzucił hahah, bo nie wiedział gdzie. The Rock nadal mimo swojego wieku to ma ładną rzeźbę. Tatuaż na ramieniu jeszcze bardziej dodaje mu tego. Takie miatanie Awesome Truth niczym jobberami mało do mnie przemawia, ale dobra tam... Mina Chaing Gang Soldiera bezCen(n)a jak padły słowa ''Let's Go Cena'' :) . Dobrze, że bookerzy pozwolili Cenie pokazać coś więcej niż rok temu kilka akcji na krzyż, tutaj bardzo ładnie się wykazał: Monkey Flip, Dropkick. Jestem zdziwiony, że Cena cały czas dostaje ostry wpier**l, no w końcu jakieś odpowiedzi w postaci jego akcji kończących. I taka sama końcówka jak początek... Liczyłem na jakiś atak ze strony Jasia na Dwayne w trakcie walki, no ale cóż Cena nie przeszedł heel-turnu, nikt go nie przeszedł :( . Chociaż John i tak w trakcie dalszego napięcia z Rockim go przejdzie, prędzej czy później...

 

Ogólnie: Dość ciekawa gala, walki jak dla mnie najlepsza: US 2:WHC. Wiadomo w walce olbrzymów dostaliśmy jeszcze raz hardocorwą akcję ponad 200 kg. i to grubo wykonał Diving Elblow Drop :) Reszta walka dobra lub przeciętna (ME, 5on5). Zawiodłem się troche, bo liczyłem na jakiś powrót lub na jakiś heelturn a tu bez żadnego ważnego wydarzenia.

Ocena: 8/10

  • Odpowiedzi 255
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • MJ

    23

  • PH93

    15

  • -Raven-

    14

  • maly619

    11

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  817
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Raven pamiętasz naszą dyskusję z pociągu o heel turnie Janusza. Zdecydowanie uważam, że w konflikcie z Rockiem nie doczekamy się turnu Jaśka.

Jeżeli scenariusz będzie zakładał wygraną Janusza (a na pewno tak będzie) i do WM'ki nie zrobią czegoś, co diametralnie zmieniłoby nastawienie fanów co do jego gimmicku... to już oczami wyobraźni widzę wielką klapę na WM'ce. Rock dostanie pewno jeszcze większy pop w Miami (czyli u siebie) niż teraz, w Madison Square Garden. Jeśli przegra z Jaśkiem to będzie buczenia aż miło. Nawet jeśli po walce Dwayne i Cena strzelą sobie miśka, to nie wydaje mi się, by heat w stronę tego ostatniego ucichł. No i powiedz mi jak to wygląda już samo w sobie? "Przekazanie pałeczki" najbardziej znienawidzonemu kolesiowi w federacji, który jest promowany na najbardziej szlachetnego? Skończenie najważniejszej gali w roku gwizdami? Jedyną sensowną opcją wydaje mi się wychujanie Rocka, bo nie wiem co by bookerzy musieli zrobić, by zmienić nastawienie fanów do Jasia. A na reakcję w stylu WM'ki 18 raczej bym nie liczył (Cena za bardzo sobie chyba "nagrabił").

Edytowane przez hadaszyszek

„The optimist thinks this is the best of all possible worlds. The pessimist fears it is true.” - J. Robert Oppenheimer

 

„W krainie ślepców jednooki jest królem.”

899277064ec56dc584330.jpg


  • Posty:  23
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie będę się rozpisywał o SS2011, bo chyba większość widziała jak to wyglądało.

Z ciekawości wszedłem na hasło "The Rock" w ang. wikipedii. I co znalazłem? "Following the match, The Rock gave his partner John Cena a Rock Bottom, turning heel in the process" No to jeśli heel dostaje taki pop... To ja chyba czegoś nie łapie. Wiem, że Wiki kłamie, ale taka ciekawostka :D

 

PS.

Też czekam na heel turn Ceny : )


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Raven pamiętasz naszą dyskusję z pociągu o heel turnie Janusza. Zdecydowanie uważam, że w konflikcie z Rockiem nie doczekamy się turnu Jaśka.

 

Pamiętam. Szkoda by było nie wykorzystać takiej okazji, bo poza okradnięciem Takera ze streaku, to najlepszy moment (orżnięcie Rocka w jego rodzinnym Miami) na turn Janusza. Lepszego nie będzie. Skoro w MSG Cena dostał taki heat, to pomyśl Vercyn co by się stało gdyby Janko chamsko wyruchał Johnsona w Miami? Mogliby go tam zlinczować :lol:

 

Nie widzisz, że Zack to Honky Tonk man XXI wieku?

 

Nie. Dla mnie to taki drugi Santino. Śmieszny, zabawny, którego ludzie kupują, ale jego gimmick jest dla jego pushu niczym betonowe buty dla pływaka. Zdecydowanie nie widzę go z pasem, choć pewnie niestety go dostanie. Nie po to Ziggler "na poważnie" podpromował tytuł US, żeby teraz dawać go komuś "dla jaj, dla radości i śmiechu fanów" i robić z pasa bezwartościową błyskotkę.

 

[ Dodano: 2011-11-21, 22:22 ]

Rock dostanie pewno jeszcze większy pop w Miami (czyli u siebie) niż teraz, w Madison Square Garden. Jeśli przegra z Jaśkiem to będzie buczenia aż miło. Nawet jeśli po walce Dwayne i Cena strzelą sobie miśka, to nie wydaje mi się, by heat w stronę tego ostatniego ucichł. No i powiedz mi jak to wygląda już samo w sobie? "Przekazanie pałeczki" najbardziej znienawidzonemu kolesiowi w federacji, który jest promowany na najbardziej szlachetnego? Skończenie najważniejszej gali w roku gwizdami?

 

Niekoniecznie. Nie chciałbym, ale WWE może pójść po najmniejszej linii oporu i walnąć schemat: Cena wygrywa czysto, zostaje na maksa wygwizdany, podaje grabę Rockowi, schodzi z ringu, gwizdy nie cichną, na ring wpada np. Miz z Truth'em i zaczynają masakrować Johnsona. Jasiek przeżywa dylemat moralny, decyduje się jednak wrócić, ratuje Rocka z opresji, walą z Dwayne'em po "miśku" i fani już jakoś bardziej na klatę biorą tą wygraną Cenaminatora :wink:

Oczywiście gównem to trąci, bo main event w Miami aż prosi się o turn Janusza.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Znowu przyjdzie mi sie wypowiedziec dopiero w AM, ale przyznam, ze gala mi sie podobala. Opener byl ciekawy (choc przewidywalny). SSeries Match mial dobry wynik (chce kamizelke Rhodesa), tylko Sin Cara znowu dal potezna plame i nie wiem czy WWE bedzie mialo jaja go wystawic na WMke. Mimo niecheci do Kofiego, to pokazal, ze lata lepiej od Pustej Piniaty. No i wisienka na torcie, gdzie wrocil moj ulubieniec. Poczulem sie troche jak dzieciak, choc promo Rocka mnie nie wbilo w fotel. Dobra interakcja dwoch idoli, choc Rocky pokazal, ze jest lata swietlne przed Cena, jesli chodzi o gre twarza.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

choc Rocky pokazal, ze jest lata swietlne przed Cena, jesli chodzi o gre twarza.

 

Tego bym nie powiedział. Mnie bardziej przekonywała luzacka mina Ceny i ironiczny uśmieszek na twarzy, na zasadzie: "nie spinaj się tak, koleżko, bo się posrasz" :D , niż wytrzeszcz oczu Rocka i jego pseudo-groźne grymasy, które dla mnie wychodzą sztucznie i raczej śmiesznie niż groźnie :wink:

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  877
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.01.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie. Dla mnie to taki drugi Santino. Śmieszny, zabawny, którego ludzie kupują, ale jego gimmick jest dla jego pushu niczym betonowe buty dla pływaka. Zdecydowanie nie widzę go z pasem, choć pewnie niestety go dostanie. Nie po to Ziggler "na poważnie" podpromował tytuł US, żeby teraz dawać go komuś "dla jaj, dla radości i śmiechu fanów" i robić z pasa bezwartościową błyskotkę.

 

Ja nadal jestem zdania, że ten Ryder ten pas powinien dostać...bo jeśli nie on to tytuł powędruje do Masona,a tego by nie zdzierżył.Jednak jeśli by chcieli zrobić z Zigglera osobę, której nikt nie odbierze US to nie miał bym na razie nic przeciwko.

Dont Take it personally.. Im just that much smarter than you...

9753791175058a11dcc0cd.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Tego bym nie powiedział. Mnie bardziej przekonywała luzacka mina Ceny i ironiczny uśmieszek na twarzy, na zasadzie: "nie spinaj się tak, koleżko, bo się posrasz" , niż wytrzeszcz oczu Rocka i jego pseudo-groźne grymasy, które dla mnie wychodzą sztucznie i raczej śmiesznie niż groźnie

 

Mi sie cholernie podobala akcja, kiedy Rock wyszedl do Ceny i sie w ogole nie przejal jak ten dostal od Trutha. Juz nie wspomne o RAW, gdzie nawet na niego nie spojrzal (piekny motyw). Cholera markuje! Lubie Jaśka i trafiona jest ta jego koszulka. Szkoda, ze dzieci nie maja szans z fanami Rocka, i nie bedzie takiego klimatu jak na WrestleManii X8.

 

A bylbym zapomnial dodac w poscie wczesniej - Big Show i Henry dali powtorke z Gdanska. BOOORING

Edytowane przez N!KO

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  580
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.06.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Morrison vs Ziggler

Jak na opener to bardzo dobry muszę powiedzieć, obaj panowie postarali się w tej walce i ja czuję miedzy nimi chemię w ringu.

No ale szkoda, że walka nie potrwała jednak trochę dłużej, akcja była głównie w końcówce i nagle... koniec. Zauważyłem, że nie tylko Bookerowi mylą się nazwy akcji. :D Podczas wykonywania Moonlight Drive, Cole powiedział, że John wykonał neckbreaker, ale to taki szczegół. No i scenariusz wygląda tak: żegnaj John, fajnie było i witaj Zack jako nowy US Champ(to i tak nastąpi).

 

Torres vs Phoenix

Jak zwykle i pewnie jak każdy, przewinąłem i obejrzałem tylko końcówkę. :D I ten finisher z lin to było jedyne co im się w tej walce udało.

 

Team Barrett vs Team Orton

Cały czas chodziło mi po głowie, czy dobrze zaznaczyłem w typerze? No i popełniłem błąd. Ogólnie walka nie była zła ale nie był to też jakiś majstersztyk. Wypadek Sin Cary także obniżył wartość tej walki(widać było, że Randy był nieźle wkurwiony jak to zobaczył). Na duży plus idzie to, że Cody rozwala takiego koksa jak Ryan, w ogóle wydawało mi się, że publika cheerowała Rhodesa ale mnie to pasi nawet jeśli jest heelem. :D Po tym jak została trójca Barretta bałem się, że Orton wejdzie w tryb terminatora i wszystkich wykosi,ale wszystko skończyło się szczęśliwie. Szkoda mi było trochę Hunico, że wykorzystywali go tylko do inkasowania ciosów i tego RKO w locie(choć to mi się podobało), kurde coraz bardziej zaczyna mnie do siebie przekonywać i prezentuje się chyba nawet lepiej niż Sin Cara.

 

Henry vs Big Show

Sleeper, sleeper i jeszcze raz sleeper. Kurde myślałem, że zasnę na tej walce(a oglądałem ją po południu). I te chant "boooring" i "Undertaker", już myślałem, że tam wbije i zrobi z nimi porządek, lecz tak się nie stało. Jedyne co się mogło podobać w tej walce to chyba te wbicie w barykadę i ten elbow drop od Showa.

Męczę się jak patrzę na Showa. Facet ledwo zipie. Naprawdę zaczyna mi go być żal, bo wygląda jakby zaraz miała zapaść się pod nim ziemia.
Szczególnie jak zszedł do parteru z Markiem. Lało się z niego tak, że mógłby zalać ten ring.

 

Jak myślę o tym, że na TLC dostaniemy powtórkę to rzygać mi się chce od tego. Ale jeśli kontuzja Marka okaże się kontuzją(nawet storylinową) to może uda się tam Bryana jakoś wcisnąć.

 

CM Punk vs Del Rio

Walka sama w sobie dobra, lecz wydaję mi się, że można było wykrzesać coś więcej.

Ten fakt zwraca uwagę na jedną rzecz: Del Rio potrzebuje jeszcze jednego finishera. Takiego niesubmissionowego. Jakiś superkick byłby chyba najlepszy. W ogóle heelowi w WWE ciężko żyć tylko z submissionem.
I tu się zgadzam. Alberto moim zdaniem ma dość okrojony moveset i przydałoby mu się odrobinę nowych ciosów. Wygrana Punka nawet mnie cieszy, choć arystokrata mógł potrzymać pas chociaż do TLC i wtedy Brooks mógłby go odebrać. W końcu do Chicago jadą dopiero 26 grudnia, więc nie pali się. :D

 

Cena & Rock vs Awesome Truth

Walka jak na Main Event dość słaba. Początek walki dobry, Dwayne pokazał, że pomimo iż minęło 7 lat to dalej umie się ruszać w ringu. Ale potem, gdy Jasiek wszedł wszystko się zmieniło. Chwyty się powtarzały, a co 3 atak Miza to było te kopnięcie w mordę. No i te zabookowanie Ceny, normalnie szkoda mi go było. Jak patrzałem na tę walkę to wydawało mi się, choćby John był midcarderem. I doznałem oświecenia: John wcale nie jest taki zły. Wolę go już bardziej od Rocka(i na pewno Ortona :twisted: ). No i tak jak większość myślałem, że Jasiek zrobi AA na People Champie a jednak wyszło na odwrót.

 

Ogólnie gala podobała mi się. Plus na pewno za publikę i stwierdzam nawet, że była chyba lepsza od tej z MiTB. Moja ocena to 4/6.

Edytowane przez Archer

I'm the best in the world at what I do

Sometimes a blessing can be a curse

Cody Rhodes #1 Fan!

212326867586a795fd12c5.jpg


  • Posty:  555
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Mi też się nie podoba fakt, że Cena jest tak słabo bookowany przy Rocku, ale trzeba na to spojrzeć z innej strony. Praktycznie w stu procentach wiadomy jest wynik ich walki na WM. WWE musi jakoś pokazać ludziom, że fakt, iż Dwayne przez te 7 lat tylko kręcił filmy, nie skazuje go na porażkę. Gdyby dotąd obaj byli promowani na równi, odgrywając się sobie wzajemnie za uprzednie "wybryki", Jasiek byłby na dużo, dużo lepszej pozycji. Ponadto ten heat i ta nieporadność z stosunku do Rocka kolejny raz zwiastuje nam diabelską nadzieję na turn Ceny.

  • Posty:  87
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ciekawe czy tylko ja mam takie dziwne odczucia, ale.. Cody zebrał spory POP od publiczności przy swoich akcjach w walce teamowej. Nawet Majonez z Randym byli zdumieni tym zachowaniem. Obawiam się face-turnu Codiego na takiej samej zasadzie jak Sheamus'a.

 

No chyba, że to tylko zasługa nowojorskiej publiczności, i więcej się to nie powtórzy ;) coś ala sytuacja w Gdańsku :)

8937594774fac0f0ee7a5f.jpg


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ciekawe czy tylko ja mam takie dziwne odczucia, ale.. Cody zebrał spory POP od publiczności przy swoich akcjach w walce teamowej.

 

Też zwróciłem na to uwagę. Kolejne deja vu z Gdańska. Widać mamy podobne gusta jak nowojorczycy. :) I masz rację - oby nie zafundowali Cody'emu face-turnu.

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  3 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

oby nie zafundowali Cody'emu face-turnu.

 

Raczej w 99% jest to niemożliwe nie miałby z kim prowadzić jakiegoś feudu z jakimś heelem z górnej półki, aby on sam na tym nie ucierpiał. Bo kto by został dla niego?? Nikogo takiego nie ma chyba, że Christian po returnie ale wtedy Sheamus nie miałby z kim prowadzić feudu. Cody nie przejdzie face-turnu, bo jak widać ilość faceów do heeli nie byłaby dobra w najbliższym czasie.


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Też zwróciłem na to uwagę. Kolejne deja vu z Gdańska. Widać mamy podobne gusta jak nowojorczycy. :) I masz rację - oby nie zafundowali Cody'emu face-turnu.

 

Nie sądzę. Czasami po prostu zdarza się pro-heelowa publika, lub po prostu głośniejsze skupiska smartów :wink: Normalnie Cody jest prawie zawsze wybuczany przez marków, tak więc z tej strony (wymuszony przez fanów turn) raczej przejście na jasną stronę mocy mu nie grozi.

 

Taka ciekawostka:

 

Podczas wczorajszej gali WWE Survivor Series na hali Madison Square Garden w Nowym Jorku znajdowało się 16 749 fanów...

 

10 500 fanów na house show w Gdańsku wygląda naprawdę ZAJEBIŚCIE imponująco, jeżeli PPV z wielkiej "czwórki", przeprowadzane w kolebce wrestlingu (USA), robione w jednej z najbardziej znanych hal na świecie (MSG) gromadzi "zaledwie" niecałe 17 000 widzów. Nic dziwnego, że Vinnie z biegu zaplanował powrót w kwietniu do Polski :wink:

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  502
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.05.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Po tej gali mam naprawdę dość Rocka robią z niego totalnego terminatora w walce prawie cały czas to on miał przewagę a Cena dostawał a to zakończenie sprzedaje Rockbattoma a John grzecznie opuszcza ring i jeszcze ta zabawa kto ma większe wsparcie fanów.

W momencie gdy Cena powrócił na ring miałem wielką nadzieję że zaatakuje Rocka i w końcu przejdzie turn ale się nie doczekałem i zapewne następna konfrontacja nastąpi dopiero na Wrestlemanii lub może na Royal Rumble a do tego czasu Cena będzie facem który dostaję większy heat niż najbardziej znienawidzony heal.

Nie wiem czy to jest zbyt dobry pomysł ale cóż do Wrestlemanii nie widzę możliwości turnu Johna a i tam nie jestem jej całkowicie pewien.

 

Co do innych walk to nieco zdziwiło mnie że Beth i Punk są jednocześnie mistrzami spodziewałem się zwycięstwa Punka po stracie pasa przez Beth podobnie jak było z faceturnem i heelturnem.

Spodziewałem się tu interwencji Brodusa szczególnie po telefonie managera po rozmowie z Del Rio mam tylko nadzieję że te plotki o wmieszaniu sie Claya w jeden z najważniejszych feudów nie będzie oznaczał szybkiego TitleShota.

Swoją drogą związki Morrisona i Meliny a także Miza i Maryse zostały w WWE zakończone zwolnieniami div a związek Punka i Beth jest na świeczniku chyba że piszę bzdury i oni nie są już parą.

 

Nie rozumiem też dlaczego Bryan nie wykorzystał walizki nie po to walczył z Henrym w ostatnim czasie 2 czy 3 razy żeby nie wykorzystać idealnej okazji do zostania mistrzem bardziej zniszczonego rywala mieć ( a i obrona pasa w walce z Henrym na TLC byłaby chyba do kupienia ) chyba nie będzie ale skoro nie wykorzystał teraz to zrobi to zapewne dopiero na Wrestlemanii. (Przerywając streak Takera :lol: :lol: )

I was angry with my friend;

I told my wrath, my wrath did end.

I was angry with my foe:

I told it not, my wrath did grow.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Bastian
      Żegnamy AJ Stylesa i witamy w Hall of Fame. Ruch zrobiony chyba głównie po to, aby AJ'owi przypadkiem nie przyszło do głowy spróbować swoich sił w AEW. Styles szybciej w HoF niż Cena, choć koniec ich karier dzieli raptem kilka tygodni. Jasiu pewnie dostanie główne miejsce za rok lub dwa. Powiało trochę starym TNA na RAW w Atlancie, nostalgia chwyciła, ale na pewno nie zatwardziałych fanów WWE, bo ci na widok Kazariana czy Abyssa nie za bardzo chyba wiedzieli, kim się zachwycać albo scrollow
    • KyRenLo
      Fenomenalny zasłużył: Piękny widok. To teraz niech WWE ogarnie Cenę, żeby go wprowadził, bo to jest chyba najlepsza możliwa opcja.  
    • KyRenLo
      Liv wybrała rywalkę i zaskoczenia nie było, bo być nie mogło. Liv vs. Steph: Brock Lesnar też zawalczy na WM i będzie to Open Challenge. Jacyś wasi faworyci do wyboru? Ja już wspominałem, że Lesnar vs. Femi ze zwycięstwem tego drugiego to jest coś, co chcę zobaczyć i oby WWE poszło w tym kierunku.
    • VictorV2
      Nadgoniłem Smackdown i muszę przyznać...ostatni odcinek oglądałem z uśmiechem. Nie dlatego że content był dobry, ale przynajmniej był entertaining.  Kit Wilson robi niesamowitą robotę. Nie spodziewam się wysokiego poziomu po Smackdown, ale jeśli chcą schylić się bardziej w entertainement to wychodzi to całkiem fajnie. Nawet Oba nie wygląda jak typowy "HULK BIG! HULK SMASH!" tylko ma trochę głębi, tu pożartuje, tu pociśnie Miz'a. Charlotte i Alexa ciągle są świeże i zabawne, ich przyjaźń zas
    • MattDevitto
      Też mnie to boli zwłaszcza, że Cena to był ich ,,gość'' przez długie lata... Wracając do AJa - ładne, ale też smutne pożegnanie. Nie mam już wątpliwości, że czeka go emerytura. Może jeszcze kiedyś jakaś pojedyncza walka z synem? Swoją drogą tak mi przyszło do głowy, że jego syn mógłby przyjąć nawet podobny ring name - AJ Styles jr., bo przecież mają te same inicjały. Cóż, AJ to mój top 3 ever i tylko dla niego w ostatnim czasie zerkałem co się dzieje w WWE...Jak pomyślę, że w tak krótkim cz
×
×
  • Dodaj nową pozycję...