Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Survivor Series 2011 (zapowiedź, spoilery, dyskusja)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Mnie najbardziej zastanawia sytuacja przed walką o pas US. Jestem pewien, że zobaczymy w niej Zacka Rydera. Nie wiem tylko, czy dołączy do tej walki, czy interweniuje, ale na pewno się pojawi i jakoś przeczuwam, że Dolph nie wyjdzie dziś z pasem.

 

Nie wiem czemu, ale mam jakiś przestój w WWE. Niby karta na to PPV prezentuje się fajnie, a mnie jakoś nie potrafi to wszystko pociągnąć. Może to wina tego, że średnio jaram się powrotem The Rocka, a to właśnie jego walka ma być tu wisienka na torcie?

Mam nadzieję jednak, że WWE da dziś dobre i pełne emocji PPV, a ja znów wciągnę się w to tak jak jeszcze jakiś czas temu.

  • Odpowiedzi 255
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • MJ

    23

  • PH93

    15

  • -Raven-

    14

  • maly619

    11

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pamiętacie ich walkę w Ergo Arenie?

 

Walka przed, a poza kamerami to co innego, nie mniej - mecz bedzie slaby zapewne :wink:

18056192365019276624f15.jpg


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Może to wina tego, że średnio jaram się powrotem The Rocka, a to właśnie jego walka ma być tu wisienka na torcie?

 

Generalnie, to cię rozumiem. Jak Rock "wrócił" i zapodał te swoje promo, w którym zjechał Janusza, to było jeszcze ciekawie. Później jednak było coraz gorzej i jego ostatni powrót na RAW mnie osobiście mało jarał. Powiem szczerze, że bardziej ciekawiłby mnie Kevin Nash na ringu (jest o wiele ciekawszy niż dzisiaj The Rock) - chociaż wiem, że z uwagi na nogi w rozsypce pojedynek z jego udziałem mógłby być - delikatnie mówiąc - nienajlepszy.

 

Wracając do Rocka - jak dla mnie walka z udziałem takiej legendy to zawsze jest jakaś ciekawostka. Poza tym widowisko może tutaj stworzyć publika. Zapewne część będzie cheerowała Cenę, a część Dwayne'a.

 

Sam się zastanawiałem, który pojedynek ciekawi mnie najbardziej. I doszedłem do wniosku, że tradycyjnie ciekawi mnie CM Punk i... wynik starcia JoMo z Dolphem. Niby są doniesienia, że z Morrisonem nie przedłużyli kontraktu. Ale czy tak naprawdę jest? Ta walka może dać nam odpowiedź. No i same umiejętności ringowe obydwu panów stwarzają nadzieję na dobre widowisko.

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  877
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.01.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

John Cena & The Rock vs. The Miz & R-Truth - Dwóch rozpierdalatorów, ikony swoich czasów vs. midcarderzy/upper midcarderzy. Pierwsza myśl jaka mi przyszła do tej głowy to taka, że The Rock będzie mocno zabookowany w tej walce i to on będzie pinował. Jeżeli Dwayne ma przegrać na WM-ce z Januszem, to kreatywni muszą pokazać w tym pojedynku jakąś wyższość People’s Champa nad swoim przyszłym rywalem. Ale śmignęła mi też myśl (zwłaszcza po ostatnim RAW), że poprzez konflikt na linii Cena-Rock górą będzie drużyna heeli… Czy WWE rzeczywiście jednak będzie w stanie aż tak zaskoczyć? Daję na to minimalną szansę.

 

People's Champion będzie zabookowany jak by walczył z joberami, a nie z wysoko postawionymi zawodnikami...Przecież Rocky ostatni raz walczył 7 i pół roku temu więc 90% aktualnych odbiorców WWE nigdy go w pojedynku nie widziała, dlatego musi być zabookowany jako niezniszczalny (przypuszczam, że na każdym RAW przed WM'ką Cena będzie dostawał Rock Bottom) by marki mogły uwierzyć, że John może w Miami przegrać....Mam nadzieje, że Foley po ME Survivor Series przejdzie heel turn i rozpocznie feud z Cena by ten do Wrestlemani miał co robić, a nie znowu walczył o pas.

Dont Take it personally.. Im just that much smarter than you...

9753791175058a11dcc0cd.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

maly619 napisał/a:

Może to wina tego, że średnio jaram się powrotem The Rocka, a to właśnie jego walka ma być tu wisienka na torcie?

 

 

Generalnie, to cię rozumiem. Jak Rock "wrócił" i zapodał te swoje promo, w którym zjechał Janusza, to było jeszcze ciekawie. Później jednak było coraz gorzej i jego ostatni powrót na RAW mnie osobiście mało jarał. Powiem szczerze, że bardziej ciekawiłby mnie Kevin Nash na ringu (jest o wiele ciekawszy niż dzisiaj The Rock) - chociaż wiem, że z uwagi na nogi w rozsypce pojedynek z jego udziałem mógłby być - delikatnie mówiąc - nienajlepszy.

 

Ja mam też taki problem, że era Attitude, to nie moja era. The Rocka praktycznie nie znam z ringów, a jakieś filmiki na YT na pewno nie oddadzą mi tego, jak oglądało się go na żywo. Kolejna sprawa też jest taka, że The Rock jest jednym z niewielu zawodników, których nie lubię. Sam nie wiem dlaczego, ale po prostu go nie lubię i raczej nic tego nie zmieni.


  • Posty:  408
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.09.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Powiem krótko, ta karta aż prosi się o heelturny!

O interwencję DAnielsona po walce Big SHow- Henry i możliwy jakiś turn...

 

Cytat:

Tez troche glupie, gdyz Alberto przechodzac na RAW wzial tylko ze soba Ricardo (jak dobrze pamietam) w dupie mial Brodusa, wiec mozliwe, ze to Clay bedzie chcial za to zalatwic Alberta.

 

 

Raczej go nie zostawił...na RAW dostali segment w, którym Clay zadał zabójcze pytanie:

"Co teraz będzie ze mną ?" i na tym zakończył się segment.Na Smackdown był z arystokratą, a na Extreme Rules doznał kontuzji...więc odłączenia go od Alberto nie było.

 

Moim skromnym zdaniem nie ma w WWE klasowych heeli. Sheamusa, czy Ortona zrobili face'ami i jakoś ich pozycja osłabła. Mamy mnóstwo face'ów, heeli brakuje. Henry jak mnie nie przekonywał tak nie przekona, nic do niego nie mam ale ktoś kto był sexual chocolate i żalił się z "nadpobudlowści" że tak to ujmę i nagle wpadł na pomysł by zniszczyć pół rostera, po prostu nie kupuje tego. R-Truth i Miz, Del Rio, Henry, Cody, Hunico, Christian, Kevin Nash. Ale może oprócz Nasha żaden nie jest dla mnie heelem z krwi i kości. Dlatego mam nadzieje na jakieś heel turny, Albo podbudowanie tych osób. Pewnie Brodus Clay namiesza coś, bo wszystko na to wskazuje, może Barrett dostanie mały push, coś musi się dziać "po ciemnej stronie WWE" stąd stawiam na zwycięstwa heeli, przerywanie walk przez Nasha (tym bardziej że na jutrzejszym RAW ma być motyw Nash-Triple co wskazuje że dzisiaj Kevin się pojawi), Brodusa i reszte, może jakiś heelturn Bryana, tak aby od Royal Rumble mogły się już pojawiać storyline pod WM

http://www.youtube.com/watch?v=nm3RyUR57D8

kolejny heel? :D


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja mam też taki problem, że era Attitude, to nie moja era. The Rocka praktycznie nie znam z ringów, a jakieś filmiki na YT na pewno nie oddadzą mi tego, jak oglądało się go na żywo. Kolejna sprawa też jest taka, że The Rock jest jednym z niewielu zawodników, których nie lubię. Sam nie wiem dlaczego, ale po prostu go nie lubię i raczej nic tego nie zmieni.

 

Attitude to też nie moja era. Nie oglądałem wtedy wrestlingu. Zdawałem sobie sprawę co prawda, że jest ktoś taki jak The Rock. Ale SCSA myliłem już z Goldbergiem. :) Tak czy siak próbowałem po latach rozgryźć o co chodziło w tych czasach. Z tych strzępów storyline'ów (you tube, ppv z sieci, opowieści forumowiczó Atti) trudno powiedzieć, że znam tą erę. Niemniej The Rock szybko wzbudził moją sympatię (jak dla mnie wymiatał w teledysku promującym film "The Scorpion King" :) ) i w moim przypadku nie chodzi nawet o to, że za gościem nie przepadam (wręcz przeciwnie - lubię go), ale o to, że po prostu po "powrocie" nie jest zbyt ciekawy. Zakładam, że emocjonowałbym się jego pojedynkami z SCSA (zresztą oglądając WM-ki archiwalne potrafiłem się naprawdę podjarać ich walkami, zwłaszcza pierwszą przeżywałem). Z Januszem pewnie też się wkręcę. Ale już walka tag-teamowa jest mało elektryzująca. The Rock tutaj jakoś mnie nie porywa.

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Ja miałem właśnie podobnie jak Ty, tyle, że moją sympatię od razu wzbudził Stone Cold, a The Rock raczej irytował.

 

Dziś pewnie zwycięzcą gali będzie The Rock, ale akurat na to narzekać nie będę, bo jest to najlepsze rozwiązanie, by jeszcze mocniej zaostrzyć konflikt na linii Rock-Cena. Mnie zastanawia tylko co po PPV? Rock wróci do filmów, a Cena do feudów o pas? Bo na bezpośredni konflikt między nimi nie ma co liczyć w najbliższym czasie. Jak dla mnie idealny byłby tu Brodus Clay i skonfliktowanie go z Ceną. Dzięki temu John nie kręciłby się koło pasa, a Brudusa można by dobrze pod promować.


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja miałem właśnie podobnie jak Ty, tyle, że moją sympatię od razu wzbudził Stone Cold, a The Rock raczej irytował.

 

SCSA wzbudzał we mnie czysto markową niechęć. Może właśnie dlatego, że nie oglądałem WWF/WWE za czasów Attitude i nie mogłem w pełni docenić jego roli. Hitman trafnie określił gimmick SCSA, że to jeden z tych kolesi, na których reagujesz, jak na najsilniejszego łobuza, który gnębił cię w szkole (cytuję z pamięci). Patrząc na niego chciałem po prostu, żeby ktoś wymierzył mu karę. Oglądając po latach jego walkę z The Rockiem na WM XV nie wiedziałem, czy jest to ta walka, w której wygra Peoples Champ, czy Three One Six i mówię ci - wkręciłem się niesamowicie. Dzisiaj lubię już SCSA. Porównywalnie lub niewiele mniej niż Dwayne'a.

 

Swoją drogą - lubię oglądać stare walki. Bez względu na to, czy je już widziałem, czy nie. Często mam z tego większą radochę niż z oglądania dzisiejszych RAW, SD, czy kolejnych ppv.

 

Dziś pewnie zwycięzcą gali będzie The Rock, ale akurat na to narzekać nie będę, bo jest to najlepsze rozwiązanie, by jeszcze mocniej zaostrzyć konflikt na linii Rock-Cena.

 

Wiesz... dla mnie powodem, w którym konflikt mógłby się zaostrzyć byłaby sytuacja, w której np. przez butę Rocka face'owy tag-team przegrałby z "Prawdą" i Mizem. Janusz musiałby wtedy podejść do całej sprawy na zasadzie "Rock - przestaję ci lizać dupę, bo ty jesteś niereformowalny po prostu". Zresztą dają niewielki procent szansy na taki właśnie scenariusz. Obaj panowie po takiej wtopie zapewne posprzątaliby ring Truthem i Mizem, a następnie sami wzięliby się za bary.

 

Mnie zastanawia tylko co po PPV? Rock wróci do filmów, a Cena do feudów o pas? Bo na bezpośredni konflikt między nimi nie ma co liczyć w najbliższym czasie. Jak dla mnie idealny byłby tu Brodus Clay i skonfliktowanie go z Ceną. Dzięki temu John nie kręciłby się koło pasa, a Brudusa można by dobrze pod promować.

 

No raczej znowu mogą przejść do twitterowego feudu. Co do Brodusa to ja jestem zwolennikiem stopniowego promowania wrestlerów. Jak dla mnie Clay mógłby spokojnie wdać się jeszcze w jakiś midcarderowy feud, który zakończyłby się jego zwycięstwem. Ale oczywiście Janusz byłby dla Brodusa promocją olbrzymią.

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  1 158
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ale oczywiście Janusz byłby dla Brodusa promocją olbrzymią. Oczywiście - o ile Clay byłby bookowany w stylu Henry'ego, a nie np. The Miza.

O to nie ma co się chyba martwić, nie po to promują Brodusa od kilku tygodni, by teraz miał się chować przed Januszem (przynajmniej nie na początku, bo może się okazać, że pomysł na Claya-terminatora nie wypali i może być różnie). Jeżeli puszczają filmiki od kilku tygodni i przekładają jego powró, to musi to być "coś", a nie walka z lokalnym rywalem czy pokazanie się na trzydzieści sekund jak to było w przypadku Sin Cary. Cena po walce na Survivor Series faktycznie może być "wolny" (feud Del Rio z Punkiem powinni pociągnąć niezależnie od tego kto wygra na PPV) i można byłoby wypromować Brodusa na nim, Cenaminator na tym nie ucierpi.


  • Posty:  1 615
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Three One Six

What?

 

The Rock jest jedną z tych postaci, na którą za czasów jego występów ringowych nie można nie można się złościć. Inna sprawa, że Dwayne okazał się kompletnym ignorantem wypinając się kompletnie na cały biznes i nie chcąc wziąć ani jednego gościnnego występu przez ostatnie 7lat. Jednak nie sposób mu, że jest najbardziej charyzmatyczną ikoną wrestlingu.


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

O to nie ma co się chyba martwić, nie po to promują Brodusa od kilku tygodni, by teraz miał się chować przed Januszem (przynajmniej nie na początku, bo może się okazać, że pomysł na Claya-terminatora nie wypali i może być różnie). Jeżeli puszczają filmiki od kilku tygodni i przekładają jego powró, to musi to być "coś", a nie walka z lokalnym rywalem czy pokazanie się na trzydzieści sekund jak to było w przypadku Sin Cary. Cena po walce na Survivor Series faktycznie może być "wolny" (feud Del Rio z Punkiem powinni pociągnąć niezależnie od tego kto wygra na PPV) i można byłoby wypromować Brodusa na nim, Cenaminator na tym nie ucierpi.

 

Masz rację. No i Brodus to kawał wielkiego skur..syna, a więc siłą rzeczy nijak pasuje do cipo-heela. Chociaż jakaś tam obawa na debilne pomysły pozostaje. Henry'emu przy okazji Showa też schodzili momentami z monstera w stronę tchórza. Aczkolwiek (na szczęście) nie przesadzili z tym zbytnio. No chyba, że na house showach (patrz: Henry ociągający się z wejściem na ring w Ergo Arenie). Zgadzam się jednak, że RACZEJ powinno być dobrze. O ile taki feud w ogóle dostaniemy.

 

The Rock jest jedną z tych postaci, na którą za czasów jego występów ringowych nie można nie można się złościć

 

What?

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  373
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Za chwilę pewnie zostanę ostro zjechany ale trudno, ktoś musi bronić The Rocka...

 

Nie wiem, może przez pomyłkę wszedłem do działu "tylko Cena!"...ale nie, pisze przecież WWE Survivor Series 2011 . Więc przenieśmy się o rok wcześniej. Gala SS 2010 i ja wam przepowiadam, że za rok wróci do walki The Rock i, że to jest pewne. I wszyscy pewnie krzyczą: super! ekstra! nie mogę się doczekać! to będzie najlepsza walka roku!!!

 

A teraz teraźniejszość: Survivor Series 2011, 25 rocznica, jednej z 4 najważniejszych gal, największej federacji wrestlingowej na świecie, w main evencie wystąpi LEGENDA ery attitute The Rock u boku legendy ery pg Johna Ceny. I co słyszymy???

 

"Eeee bo ta walka jakoś słabo wypromowana","eee bo tacy przeciwnicy","eee bo wolałbym hhh","eee bo nie wiadomo czy The Rock da rade" No kuźwa ludzie OPANUJCIE SIĘ! Do walki wraca największa legenda (obok Hulka Hogana), L E G E N D A WWE a my marudzicie??? Skąd możecie wiedzieć, że Rock nie jest w formie? Gdyby walczył ostatnio z Mahalem i kaleczył The Rock Buttom lub zapomniał o czym ma gadać to rozumiem wasze obawy. Ale The Rock to dalej szeroki w barach, zajebiście umięśniony facet który ciągle pół dnia spędza na siłce a wrestlingu raczej nie zapomniał bo u niego to są naturalne umiejętności.

 

Pozatym myślicie, że WWE aby wypromować walkę na WR rzuciłoby do jedynej walki z nim przed WR28 nieprzygotowane The Rocka? On da z siebie WSZYSTKO bo musi pokazać publice, że "o kurde! przecież on zniszczy Cene!!"

 

Pojawia się też argument, że The Rock to nie wasza bajka, nie wasze czasy. Ale to historia NASZEJ federacji. Nie znać jego to tak, jakby nie znać historii własnego kraju. Pozatym jest takie coś jak Youtube. Myślicie, że CM Punk vs John Cena z MiTB było nieziemskie? To wyszukajcie sobie walki The Rock vs Hulk Hogan lub The Rock vs SCSA.

 

Będę bał się wejść na forum przed Wrestlemanią 28, bo wszędzie będzie pisało: czy Rock da radę? czy nie jest za stary? czy ma jeszcze mięśnie? czy pamięta jak zrobić Rock Buttom? czy jest tak dobry jak John Cena? czy nie jest już słaby bo przecież na SS2011 Miz uderzył go w ramię?

 

Dlatego proszę, trochę szacunku dla legendy i wiary w WWE. I miłego oglądanie gali na której The Rock skopie kilka tyłków :D

==Break the Walls Down==

13131994854e2d396000ad8.jpg


  • Posty:  1 615
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Myślicie, że CM Punk vs John Cena z MiTB było nieziemskie? To wyszukajcie sobie walki The Rock vs Hulk Hogan lub The Rock vs SCSA.

Co za fatalne porównanie. Pomijając już, że starcie Ceny z Punkiem było lepsze ringowo od tych wymienionych przez Ciebie to jest to zupełnie inna półka. Takie starcie Hogana z Rockiem bazowało głównie na wielkości nazwisk uczestników i na tym, że mnóstwo osób zawsze marzyło by zobaczyć tych dwóch przeciwko sobie. Pojedynek z MitB bazował na świetnym scenariuszu i niesamowitej podbudowie zarówno na ringu jak i poza nim. Więc Twój przykład jest zupełnie nietrafiony. Starcie Hogana z Rockiem czy Austina z Rockiem można śmiało porównać do zbliżającego się Rock vs Cena. Swoją drogą po tym starciu Dwayne będzie jedyną osobą, która na wrestlemanii zmierzyła się z Austinem, Hoganem i Ceną czyli 3 największymi ikonami biznesu, hmm...

 

Ghost: to było 3:16, chyba że uderzasz w coś zupełnie innego o czym nie mam pojęcia.


  • Posty:  129
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.08.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

pawesz, sorki ale troche wąpię w Twoje opowieści na temat awesome ring-skilli, które Rock ma w genach. Fakt, jego walki z SCSA były nieziemskie, ale to nie z powodu poziomu walk, a podbudowy, gimmicków, charyzmy obu gości (jego starć z Hoganem nie widziałem). Rock i Hulk nie są największymi legendami, wg mnie duużo lepszy był Hitman, SCSA. Oczywiście nie można umniejszać ich zasług dla federacji, ale nie są jedyni. Ja właśnie pojechałem trochę po Rocku w temacie z Raw, i mam ogromną satysfakcję, że zrobiłem to przed VebVe, który ma takie same poglądy na tą sytuację jak ja :-) teraz właśnie po ostatnim Vittitude poleci pewnie więcej hejtów na Rocka, dlatego ciesze się, że byłem pierwszy :D

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Dla naszych subskrybentów dostępny jest już raport Bryana Alvareza z WWE Raw z poniedziałku, 23 lutego — odcinka tuż przed Elimination Chamber, które odbędzie się w ten weekend. W programie zobaczyliśmy dwa ostatnie qualifying matche do Chamber, promo CM Punka w ringu, starcie Je’Von Evansa z Kofim Kingstonem oraz ceremonię emerytury i appreciation night dla AJ Stylesa, zakończoną zaskakującym zwrotem akcji. Kliknij tutaj, aby przeczytać (wymagana subskrypcja) WWE News Zespół F4W Subs
    • Grok
      Dzięki zarobkom z AEW Darby Allin pomógł swoim rodzicom przejść na emeryturę i zachęca ich do życia pełnią życia. Allin w najnowszym odcinku programu Insight with Chris Van Vliet wyjaśnił, że rzeczy materialne nic dla niego nie znaczą. Najważniejsze jest dla niego pomaganie rodzinie w czerpaniu maksimum z życia. Niedawno zabrał ojca na Super Bowl i obóz motywacyjny, a matka odwiedziła bazę pod Mount Everest, gdy Allin wspinał się na górę w 2025 roku. Allin nie chce, by rodzice wspominali swoje
    • Bastian
      Gdyby nie kontuzja Bronsona Reeda, mogło być inaczej. 
    • KyRenLo
      No cóż, może będzie ku temu okazja Elimination Chamber 2026: World Heavyweight Champion CM Punk vs. Finn Bálor: Przystanek w drodze na WM. Całkiem udany przystanek, bo względnie mi się podobało to, co zobaczyłem w ich programie. Sama walka powinna też wyjść co najmniej nieźle, więc można dać już teraz plus. Ostateczny typ: CM Punk. Women’s Intercontinental Champion Becky Lynch vs. AJ Lee: To Becky Lynch, więc powinienem jak to ja jedynie zachwalać prawda
    • Bastian
      Żegnamy AJ Stylesa i witamy w Hall of Fame. Ruch zrobiony chyba głównie po to, aby AJ'owi przypadkiem nie przyszło do głowy spróbować swoich sił w AEW. Styles szybciej w HoF niż Cena, choć koniec ich karier dzieli raptem kilka tygodni. Jasiu pewnie dostanie główne miejsce za rok lub dwa. Powiało trochę starym TNA na RAW w Atlancie, nostalgia chwyciła, ale na pewno nie zatwardziałych fanów WWE, bo ci na widok Kazariana czy Abyssa nie za bardzo chyba wiedzieli, kim się zachwycać albo scrollow
×
×
  • Dodaj nową pozycję...