Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Strikeforce: Barnett vs. Kharitonov - wyniki


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  10 377
  • Reputacja:   402
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Walka wieczoru:

 

Półfinał Grand Prix Strikeforce w wadze ciężkiej

265 lbs.: Josh Barnett pok. Sergeia Kharitonova przez poddanie (trójkąt rękoma), 4:28 runda 1

 

Główna karta:

 

Półfinał Grand Prix Strikeforce w wadze ciężkiej

265 lbs.: Daniel Cormier pok. Antonio Silvę przez KO (prawy podbródkowy i uderzenia w parterze), 3:56 runda 1

 

Pojedynek o pas Strikeforce w wadze średniej

185 lbs.: Luke Rockhold pok. Ronaldo Souzę przez jednogłośną decyzję, 50-45, 2 x 48-47

 

205 lbs.: Muhammed Lawal pok. Rogera Gracie przez KO (prawy sierpowy), 4:33 runda 1

155 lbs.: Pat Healy pok. Maximo Blanco przez poddanie (duszenie zza pleców), 4:24 runda 2

 

Pozostałe:

 

205 lbs.: Mike Kyle pok. Marcosa Rogerio de Limę przez jednogłośną decyzję, 29-28, 29-28, 30-27

205 lbs.: Rafael Cavalcante pok. Yoela Romero przez TKO (obrotkówka i uderzenia w parterze) 4:51 runda 2

170 lbs.: Jordan Mein pok. Evangelistę Santosa przez TKO (uderzenia łokciami), 3:18 runda 3

135 lbs.: Alexis Davis pok. Amandę Nunes przez TKO (uderzenia w parterze), 4:53 runda 2

185 lbd.: Dominique Steel pok. Chrisa Merzwiaka przez jednogłośną decyzję, 29-28, 29-27, 29-27

 

 

1. Gracie vs. Lawal - Roger miał małe szanse obalić tak mocnego zapaśnika jak King Mo, a stójka była zdecydowanie po stronie ciemnoskórego fightera. Sama walka mało ciekawa. Dużo badania się w stójce, próby ataku kolanami Rogera i potężny prawy na szczenę, który z miejsca wyłączył światło Panu Gracie, fundując mu pierwszą porażkę w MMA.

 

2. Cormier vs. BigFoot - fuck, ależ z łatwością Amerykanina to zrobił... To, że zapasy będą po stronie Cormier'a - było wiadome z góry, ale to, że tak łatwo poradzi sobie w stójce - to już inna bajka. Silva zupełnie nie potrafił się odnaleźć, a Cormier szybko zafundował mu nokdaun, nie wdawał się w bijatykę "z gardy" z czarnym pasem BJJ, pozwalał wstać przeciwnikowi i celnymi uderzaniami "wykrwawiał" go w stójce.

Pod koniec pierwszej rundy Silva miał reaktywację i przypuścił szarżę na Amerykanina, który ładnie to przetrwał, po czym szybko skontrował, posyłając BigFoota na glebę już na dobre.

Bardzo ładna walka Amerykanina, który pokazał, że potrafi walczyć z głową i udowodnił, że także w stójce może walczyć bez żadnych kompleksów.

 

3. Barnett vs. Kharitonov - Sergiei dawał rade tylko na początku, w stójce, gdzie i tak Josh potrafił mu się odgryźć z kontry, albo low kickami. Po przepięknym obaleniu (Barnett ląduje od razu w dosiadzie) mamy już spektakl jednego aktora, gdzie Josh na spokojnie oklepuje rywala przez G&P, po czym bardzo płynnie zapina trójkąt rękami i jest po walce.

Dobra walka Barnett'a, ale mam wątpliwości czy na niego stawiać w finale. Josh nie poobala sobie tak wyjebanego w kosmos zapasiora jak Cormier, a co do stójki, to po tym co pokazał Daniel w walce z BigFootem, sądzę że przewaga może być po jego stronie. Co by nie mówić, zapowiada nam się bardzo ciekawy finał turnieju...

 

4. Rockhold vs. Souza - ciekawa walka, bo Aligator po raz kolejny pokazał, że lubi walkę w stójce i jakoś przez 2 pierwsze rundy niespecjalnie ciągnął na glebę, wdając się w bijatykę z Luke'iem, który momentami wyraźnie dominował mistrza w tej płaszczyźnie. Jednak to Jacare w pewnym momencie trafił tak, że pod pretendentem ugięły się nogi. Tylko sprytny, szybki klincz uratował Rockhold'a przed dobiciem.

W trzeciej rundzie Aligator w końcu obala, ale Luke szybko podnosi walkę do stójki, gdzie dominuje Mistrza do końca rundy.

Czwarta odsłona to stójka i trochę klinczów, gdzie walka jest dość wyrównana z nieznacznym (wg mnie) wskazaniem na Rockholda, który obnażył trochę braki Souzy w stójce (dla tych wszystkich, którzy widzieli w Jacare kryptonit na Spidera, to przy lubowaniu się Souzy w stójkowych bijatykach i jego niedociągnięciach w tej płaszczyźnie - Silva położyłby go szybciutko w kimę).

W piątej rundzie Souza obala, ale Luke ponownie z łatwością przywraca walkę do pionu i tam, w stójce zarysowuje swoją przewagę.

Niezłe, wyrównane starcie. Uważam, że pomimo dość wyrównanego poziomu, decyzja jest słuszna. Rockhold ładnie "przekopał" Souze, obnażając jego braki w stójce i pokazał mu, że skoro jest się magikiem parteru, to należy za wszelką cenę ciągnąć na glebę, zamiast wdawać się w stójkowe bijatyki, z kimś, kto jest na tym polu lepszy.

 

5. Cavalcante vs. Palacio - Kubańczyk zupełnie nie przypominał tego fightera, którego znamy z europejskich ringów. Fakt, że dostał bardzo mocnego rywala (były Mistrz LHW) na swój debiut w StrikeForce, ale nie korzystanie ze swych prze-zajebistych zapasów, tańce bez wyprowadania uderzeń, pajacowanie a'la Spider i chaotyczna stójka, to nie to czego się po nim spodziewałem w tak ważnej walce. Zabrakło też doświadczenia, bo gdy Feijao go "zranił", Palacio zamiast od razu wchodzić w nogi, próbował kontratakować w stójce, co nie skończyło się dla niego happy end'em.

Warto jednak śledzić dalszą karierę Kubańczyka, bo jego zapasy (choć tu ich nie pokazał), lekkość poruszania się na nogach i piękne uniki w stójce, mogą jeszcze nie raz zapenić mu sukces, o ile popracuje strikersko nad stójką, którą ma nadal mocno "niepoukładaną".

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

  • Odpowiedzi 4
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • -Raven-

    3

  • N!KO

    2

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Półfinał Grand Prix Strikeforce w wadze ciężkiej

Josh Barnett pok. Sergeia Kharitonova

Nie bylo innej mozliwosci. Sergeia stojka nie wzruszyla Josha, ale pewnie gdyby tak sie troche jeszcze z nim poboksowal, to by padl. Szybka walka, jak i cala ta gala.

 

Półfinał Grand Prix Strikeforce w wadze ciężkiej

Daniel Cormier pok. Antonio Silvę

Walka wieczoru! Mi to sie cholernie podobalo. Wszedl "z dupy" i poskladal Big Foota. Ciesze sie tym bardziej, bo nie lubie Silvy. Cormier nie przemawial do mnie w ostatniej walce, i ni cholery nie sadzilem, ze z taka latwoscia wygra. On praktycznie mu sie smial w twarz. To byla jak walka weterana z młokosem, ktory przyszedl trenowac MMA, bo byl mocny w podworkowych bitwach.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  10 377
  • Reputacja:   402
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

To byla jak walka weterana z młokosem, ktory przyszedl trenowac MMA, bo byl mocny w podworkowych bitwach.

 

Tak, z tym że ten "młokos" to były olimpijczyk w zapasach, brązowy medalista mistrzostw świata w zapasach (z Baku), sparing partner Caina Velasqueza z AKA, oraz fighter przez wielu uznawany za jednego z największych prospektów w wadze ciężkiej MMA (zaraz po Cainie i Dos Santosie).

Też stawiałem w tej walce na Silvę, ale wygrana Cormiera (choć może jej łatwość już bardziej...) specjalnie mnie nie zdziwiła, tak samo jak niespecjalnie mnie zdziwi jak grubawy Amerykaniec wygra ten turniej, broniąc obaleń i wypunktowując Barnett'a w stójce.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Też stawiałem w tej walce na Silvę, ale wygrana Cormiera (choć może jej łatwość już bardziej...) specjalnie mnie nie zdziwiła, tak samo jak niespecjalnie mnie zdziwi jak grubawy Amerykaniec wygra ten turniej, broniąc obaleń i wypunktowując Barnett'a w stójce.

 

Tutaj znowu postawie przeciwko Cormierowi. Mimo jego lekkosci w oktagonie, jakos polubilem Barnetta, i nie sadze, zeby dal sie zaskoczyc po tym co zobaczyl wczoraj (badz co badz Silva byl zmarszczony, bo pewnie spodziewal sie latwej przeprawy - na pewno prostszej od Alistaira)

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  10 377
  • Reputacja:   402
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Tutaj znowu postawie przeciwko Cormierowi. Mimo jego lekkosci w oktagonie, jakos polubilem Barnetta, i nie sadze, zeby dal sie zaskoczyc po tym co zobaczyl wczoraj (badz co badz Silva byl zmarszczony, bo pewnie spodziewal sie latwej przeprawy - na pewno prostszej od Alistaira)

 

Ja też będę trzymał za Josh'em (tak mówi serce), ale rozsądek podpowiada mi raczej Cormiera, który przeważa w najważniejszych aspektach, czyli zapasach (Barnett będzie mia cholernie ciężką przeprawę żeby obalić rywala) i stójce (która nigdy nie była jakąś specjalnie mocną stroną Josha). Atuty Barnetta to doświadczenie i różnica zasięgu (bo Cormier jest bardzo mały jak na dywizję HW), tak więc tutaj będzie kwestia tego jak rozegra to Josh (rozsądnie byłoby obijać na dystans Daniela, korzystając z przewagi zasięgu. Jeżeli jednak Barnett będzie próbował standardowo skracać dystans i wchodzić w nogi, to przy ciężkich i szybkich łapach Cormiera może być buba).

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Gunther uważa, że jego „najlepszy przyjaciel” Ludwig Kaiser ma ogromny potencjał zarówno w ringu, jak i poza nim. The Ring General wychwalał Kaisera w najnowszym odcinku podcastu „What Do You Wanna Talk About?,” nazywając go niedocenianym charyzmatykiem i bardzo utalentowaną osobą. Uważa, że Kaiser mógłby wykorzystać te talenty poza wrestlingiem i spróbować sił w Hollywood. „Tak, w stu procentach” – odpowiedział Gunther, gdy Cody Rhodes zapytał, czy uważa, że Kaiser jest zdolny do wielkich r
    • Grok
      Ricochet ma zaplanowaną kolejną obronę AEW National Championship na przyszły miesiąc. Promocja WrestlePro ogłosiła, że Ricochet zmierzy się z Sidneyem Akeemem, byłym zawodnikiem NXT, znanym wcześniej w WWE jako Reggie. Walka odbędzie się w sobotę, 4 kwietnia, w Rahway Rec Center w Rahway, stan New Jersey. Inni zapowiedziani na galę zawodnicy to The Acclaimed, Toa Liona & Bishop Kaun oraz Brian Myers. Od czasu zdobycia inauguracyjnego AEW National Championship na Full Gear 2025 (22 li
    • Grok
      Big E jest szczęśliwy ze swojej obecnej roli w WWE i nie chce wracać na trasę co tydzień w tej chwili. Od czasu złamania szyi w 2022 roku Big E pozostał w WWE w roli broadcastera, gdzie pojawia się na pre-showach i post-showach PLE. Niedawno powiedział w podcaście The Takedown na SI, że kibice i nawet niektóre osoby w firmie mają nadzieję, iż rozszerzy tę rolę na komentowanie. Jednak Big E nie jest otwarty na częstsze podróże w tej chwili. Big E powiedział, że obecność na PLE pomaga mu utr
    • Grok
      Autor: Lewis Carlan Turniej STARDOM Cinderella 2026 wystartuje 6 marca w Nagoi. Wszystkie walki pierwszej rundy odbędą się na przestrzeni dwóch dni: 6 i 7 marca. W tym roku do rywalizacji stanie 32 zawodniczki. Dziś STARDOM ogłosiło pełne zestawienie pierwszej rundy turnieju Cinderella 2026. Zestawienie walk pierwszej rundy na 6 i 7 marca w Nagoi wygląda następująco (źródło: World of Joshi): 6 marca: Hanan vs. Momo Kohgo Waka Tsukiyama vs. Ranna Yagami Maki Itoh vs. Kikyo Furusawa Saor
    • Grok
      Pierwsze dwa mecze New Japan Cup 2026 rozegrano w środę. W półgłównej walce wieczoru w Korakuen Hall Don Fale z House of Torture pokonał olimpijskiego złotego medalistę Aarona Wolfa w otwierającym turniejowym starciu single-elimination. Kilku członków House of Torture zaatakowało Wolfa już przy wejściu i ingerowało w pojedynek przez cały match. W pewnym momencie wydawało się, że Wolf zgarnie wygraną po Angle Slamie, ale sędzia został wyrzucony z ringu, zanim zdążył odliczyć do trzech. Ostatecz
×
×
  • Dodaj nową pozycję...