Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

My tu jesteśmy Attitude!


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.09.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

9.01.2006

Szczecin

Godzina...nieważne. Ważne, że do kolejnego Outbreak zostało kilkadziesiąt minut. Mimo wszystko, bilety jak zawsze są już sprzedane, a halę wypełnia cała masa głodnych kolejnego show AWF fanów. Kamera przenosi nas na parking przed halę, gdzie właśnie zajeżdża czarny jak smoła Chrysler Crossfire Coupe. Samochod pędzi z ogromną szybkością, i zbliża się do płotu, jednak nie zapowiada się na to, by kierowca miał ochote się zatrzymać...jednak w końcu warkot silnika zastępuje ogłuszający pisk opon, mimo wszystko auto uderza przodem o płot i totalnie go ro*pierdala. Silnik gasnie, drzwi się otwierają, i z Chryslera wypada około 10 zgniecionych puszek po browarze, i 3 puste butelki whiskey. Ze srodka pojazdu można usłyszeć rozbiiający bassy kawałek HST - "Alkoholizm". W końcu ktoś wysiada z fury. Jest to oczywiście usmiechnięty Scyther. W prawej ręce trzyma kolejną do połowy opróżnioną butlę whiskacza. Ubrany jest w czarne lekko szersze spodnie, czarną koszulkę z napisem "Sśij", na którą nałożoną ma jeszcze czarną kamizelkę z napisem z tyłu "True AWF Whiskey Champion". Scy rozgląda się do okoła, popija wódę, i z postanowieniem wejścia do hali zaczyna zmierzać w kierunku drzwi do....toj toja :) Ruthless zaczyna szarpać drzwiczki, które nie chcą się otworzyć. Najwyraźniej wkurwiony łapie klamkę w obie łapy i z wielkim impetem szarpie, w wyniku czego publiczny kibelek przewraca się na ziemię. Scy spogląda zdziwiony...

 

Scyther - K*rwa...ro*zjebałem halę.

 

Ruthless popija whiskey, po czym poprawia kamizelkę, lekko się zataczając.

 

Scyther - No to po Outbreak!

 

Scy ponownie kieruje się do swego auta, jednak jakiś pracownik AWF zaczyna go wołać, i wskazuje odpowiednie drzwi. Ruthless dopija whiskey, rozpier*ala butelkę o ziemię, po czym wzrusza ramionami i wchodzi tym razem do odpowiedniego pomieszczenia...

 

Kilka minut później

Widzimy Leona Żebro łażącego po korytarzu hali z mikrofonem w dłoni, sprawiającego wrażenie, jakby czegoś/kogoś szukał. kamera wiernie podąża za Leonem, który w końcu doprowadza nas do drzwi z tabliczką, na której widnieje napis "Ruthless Scyther". Pod tabliczką dopisane jest markerem "Nie pijesz, nie żyjesz". Leon niepewnie puka....Z pomieszczenia dochodzi zniekształcony głos...

 

Scyther - Otfałte!!!

 

Leon otwiera drzwi i wchodzi do szatni Ruthless'a. Jego oczom ukazuje się Scy, który ma przyssaną butle whiskey do ust, i najwyraźniej zamierza ją odłożyć po dopiciu wszystkiego...

 

Leon - Witam Ruthless.

 

Scyther (cały czas pijąc) - No hej grubasku.

 

Leon - Chcialbym przeprowadzic pierwszy oficjalny wywiad zarówno w nowym roku, jak i przed samym rozpoczęciem Outbreak.

 

Scyther odkłada butelkę, i wydobywa z siebie głośne beknięcie.

 

Scyther - No to siadaj Leo. Pogawędzimy. By the way, kolejeczkę?? (Ruthless wysuwa kieliszek w strone Leona, lecz ten przecząco kiwa głową)

 

Scyther - Zaj*biście. Będzie więcej dla mnie.

 

Leon - Przede wszystkim, chciałbym Ci życzyć szczęśliwego nowego....

 

Scyther - roku? Dużo wódki, szczęścia w piciu, w trzeźwieniu, siły podczas kaca, oraz wszystkiego czego tylko moja dusza zapragnie, spełnienia marzeń, pierdu k*rwa pierdu.

 

Leon - ....

 

Scyther - No dzięki Płuco. Ja też Ci życze, aby żona kupiła Ci w końcu leksykon diet Kwaśniewskiego, oraz żeby zablokowali Ci tv na czas emitowania "gotuj z Kuroniem". A teraz do rzeczy.

 

Leon - Najpierw chciałbym zapytać, skąd ta zmiana w Tobie? Zawsze byłeś kontrowersyjny, ekstrawagancki, ale prawda jest taka, że nie widzieliśmy Cię kiedyś tak czesto z alkoholem jako wiernym kolegą...

 

Scyther - Nie pijesz, nie żyjesz...

 

Leon - Ja żyje!

 

Scyther - Widocznie pijesz....

 

Leon - Nie pije!

 

Scyther - No to...nie żyjesz!

 

Leon - Mniejsza z tym....na ostatnim Outbreak w starym roku, byłeś specjalnym sedzią w pojedynku Psycho. Czyżby szykowała nam się reaktywacja waszego dawnego tag teamu?

 

Scyther (otwierając dla odmiany butelkę browara) - NIe zaprzeczę, choć nie powiem tak.

 

Leon - Czyli jak jest?

 

Scyther - Nie powiem tak. (Tutaj dosyć długa pauza, gdyż Scy zaczyna pić piwo) A jak powiem nie, to nie będę szczery, ale nikt nie wie, czy szczerośc idzie w parze z prawdą, chociaż możliwe, że nie, ale na obecny moment tak, lub nie...

 

Leon - Niezbyt rozumiem...

 

Scyther - A o co do ch*ja pytałeś????

 

Leon (zrezygnowany) - Ehh....Więc przejdźmy do tematu dzisiejszej gali! Jak zapewne już Ci ktoś doniósł, walczysz dziś w 3 on 2 handicap matchu przeciwko...

 

Scyther - Doniósł?? Ja się ku*wa nie zadaję z konfidentami!! Rozumiesz tłusty ślimaku??

 

Leon - .......przeciwko Jupiterowi i Chrisowi "More" Attitude. Co masz do powiedzenia na temat tej dwójki?

 

Scyther - A co można mówić o frajerze, którego roz*ierdoliło się już setki razy?? Sam się nawet przyznał kiedyś, ze jest stary i głupi, penis mu nie staje, a jak sztywnieje, to tylko na mrozie....dośc mam k*rwa gadki o brzydkim sk*rwysynu, który myśli, że przyleciał z innej planety, a jedynie co potrafi wydobyć ze swojej smierdzącej ku*ewskiej japy, to "Hej ludziska, kto jest najlepszym pier*olonym emerytem w Związku Walki z Nadciśnieniem i Padaczką??" Tyyyyyyyyy, stary, brzydki, śmierdzący, głupi jak parówa przypomimająca jamnika, ślepy jak j*bany nietoperz w dzień skur*ielu!!! Siejący morały i mądrości matko*ebca.

 

Leon - A partner Jupitera??

 

Scyther - Jaki partner??

 

Leon - Chris More Attitude...

 

Scyther (popijając browara) - Ten z deską?

 

Leon - Tak.

 

Scyther - Wezmę mu tą deskę, i wloże głęboko w jego morski pieniący się tyłek. Co za kretyn...widziałeś kiedyś większego?? Poza sobą oczywiście...Chris to bałwan, śmieć, nawet nie wiem, z jakiej k*rwa paczki ktoś podpisał z nim kontrakt...widać, wy grubasy wszyscy macie ała w głowie. Mniejsza z tym...

 

Scy dopija piwo, i zgniata puszkę, po czym pokazuję ją do kamery.

 

Scyther - S*ki....tak będziecie wyglądać! Wolf - zasłużony legendarny zawodnik, któremu Wodecki może lizać pazury....Psycho - największy sk*rwysyn, jakiego świat poznał, no i oczywiście Ruthless Scyther - najlepszy....najinteligentniejszy...najbardziej wszechstronny...i wogóle k*rwa fenomen i najjaśniejsza gwiazda pro-wrestlingu....Sorry Leo, ale jesli widzisz jakiekolwiek szanse dla tych dwóch zeszczanych w pieluchy odmieńców....też masz wpi*rdol!!!!!

 

Leon (przestraszonym głosem) - Gdzież bym śmiał!!

 

Scyther - No...to spie*dalaj!!

 

Ruthless podnosi Leona za łachy, po czym wyrzuca go ze swojej szatni....

 

HALA

Czoło - Boże!! Za 20 minut zaczynamy transmisję na żywo, a ja się jeszcze nie zaczesałem!

 

Double M - A z jakiej to okazji Stasiu? Żona przyjeżdża na nasz dzisiejszy Outbreak? :)

 

Czoło - Leeepiej Double M!! Duuużo lepiej. Przed chwilą otrzymałem informację...

 

Double M - Widać po totalnym zniszczeniu AWF przez Wolfa i Snake'a, teraz każdą informację będę otrzymywał od Ciebie, a nie bezpośrednio od szefostwa...pięknie. A myslałem, ze gorzej być nie może...

 

Czoło - Nie marudź Double M, bo możesz być następny, po Luku!!

 

Double M - Czasem się zastanawiam, czy nie lepiej byłoby, gdybym własnie tak skończył!!

 

Czoło - Litości MM...lepiej popraw krawat, i złóż pokłony, bo ekskluzywnie dla nas, przez wejściem Outbreak na antenę na żywo, PRZED NAMI!!!

 

W tym momencie na hali uderza RATM - Bullet in the head. Publiczność wznosi ogromny heel heat, a naszym oczom ukazuje się Ruthless Scyther, ubrany dokładnie tak samo, jak na parkingu, oraz w szatni, z ta różnicą, że trzyma w ręku świeżutką jeszcze nie otworzoną butelkę Whiskey. Scy uśmiecha się szyderczo, i zaczyna zmierzac w stronę ringu. W końcu wchodzi na matę, nastepnie na narożnik, i wyraźnie podchmielony unosi na nim prawą rękę w górę, co powoduje wybuch fajerwerków z pozostałych narożników...Publiczność nagradza Scythera jeszcze większym heel heatem. W końcu muzyka cichnie. Scyther wyjmuje z kieszeni dwa sztuczne ognie, po czym odpala je zapalniczką, a na głowę zakłada dziwną czapkę karnawałową...

 

Scyther - Szczęśliwego nowego roku brzydale!!!!

 

Publiczność reaguje wyjątkowo nieprzyjaźnie...Na ring wlatuje kilka butelek, i śmieci po fast foodzie.

 

Scyther - Ja tu próbuje być miły, a wy, sk*rwiele, tak mi dziękujecie??? Myśle, że najlepszemu wreslerowi w historii tego obsranego sportu należy się szacunek!!

 

Scyther odkręca butle whiskey.

 

Scyther - Zresztą, j*bać was śmiecie!! MOJE ZDROWIE (Scy w tym momencie zaczyna delektowac się swoją wódą) A tak poza tematem. Jestem tu dziś, żeby zgnoić dwóch frajerów, przy pomocy dwóch dobrych kolegów. Już wy wiecie co mam na myśli. Dokładnie tak. Mam na myśli rekordzistę Jupitera, oraz dublera Pameli Anderson ze Słonecznego Patrolu. Drugiego wyjasniać nie muszę, za to spytacie, czemu ten stary kretyn został nazwany rekordzistą?? proste jak j*banie....nikt podczas tak długiej i nudnej kariery nie osiągnął mniej, niż Jupiter!!!

 

Publiczność standardowo wznosi heel heat, a Scy znowu popija Whiskey, coraz mocniej zataczając się po ringu.

 

Scythe - Cóż mogę powiedzieć?? Snake, Wolf, Psycho, Lord DeMarco, TuanX, i te de, i te pe buraki! Po drugiej stronie...cieć, cieć, aaa, cieć, hmm cieć (Scyther na chwile się zamyśla) Aaaaaa...bym zapomniał!! No i cieć!!!! (heel heat) I jak tu k*rwa być obiektywnym, jesli widze samych cieniutkich jak makaron patafianów?? Jupiter...wygrałeś w tej federacji jedną walkę?? Moźe udało Ci się dwie? Szczerze? Nawet nie pamiętam...Za to pamiętam doskonale, jak dałeś dupy w stylu rasowej dz*wki na Rise of the Champions!!! Dokładnie tak Merkury...Nie jestes żadnym pier*olonym Jowiszem, możesz być zaledwie małym synkiem Plutonkiem, który zgładziłby byle jaki meteoryt. A Scyther nie jest byle meteorytem, wiesz, s*ko??

 

Scyther popija whiskey, i już powaznie zatacza się po ringu...

 

Scyther - A ten Twój śmieszny partner. Eeej, co jest? Ania juz nie wystarcza?? Czy to taki zwykły seksualny eksperyment? Spodobało Ci się, jak ludzie mówili, ze 'Stabber Cię wydymał, i teraz chcesz, żeby Whore zrobił to samo, tylko nie w przenośni?? Aha...rozumiem. Twoja sprawa. Tylko że Chris...no własnie, Chris woli surferów!! Przecież każdy wie, że miał niejednego...Gdyby był dziewiczy, to przynosiłby ze sobą malutki wibratorek, a nie wielką deskę surfingową. Nie chce nawet myśleć, jak wyglądają jego hawajskie portki, kiedy ma rozwolnienie...zwieracze w takim stopniu zaawansowania musza już poważnie zawodzić, co Attitude?? To mam dla Ciebie baaaaardzo złą wiadomość. Dzisiejszego wieczoru, włóż w dupe spiralę na odwrót, bo sraczka spotka Cię bankowo Ty mój pie*dolony plażowiczu!!!

 

Scyther bierze ogromnego łyka whiskey.

 

Scyther - My tu gadu gadu, a ja już na*ebany...Ale lepiej być na*ebanym, niż dostać wj*bane, prawda Jupek?? Powiedz mi szczerze bałwanie. Naprawdę myślisz, ze ktoś, kto wygląda jak Jim Carey po wycięciu mózgu, i przynosi na ring kawał deski do prasowania może Ci pomóc?? Bądźmy poważni...Tobie nie pomógłby nawet sam Batman!! Jesteś tak głupi, że gdyby przyleciałby Ci na pomoc, to zacząłbyś płakać, że tata znowu zarzucił pigułę, i przebiera się za jaskółkę. Chris More Attitude....Attitude??? My tu jestesmy Attitude! ATTITUDE WRESTLING FEDERATION!!! Ty jesteś zwykłym rebeliantem, który prędzej czy póżniej poniesie porazkę jak dz*wka....taki los rebeliantów panie falujący. To już dziś. Trzech największych sk*rwieli w AWF zrobi z dwóch największych c*pek schab po szwajcarsku....Jupiter zagra bułkę tartą...Attitude wypływający ser!!!!!

 

Scyther rzuca mikrofonem, rozbija pusta butelkę whiskey o narożnik. Z głośników uderza Bullet ind the head. Ruthless zataczając się od liny do liny opuszcza ring z głupim uśmiechem na twarzy. Przyjmuje na siebie kilka śmieci od publiczności, lecz to nie psuje mu humoru. Potykając się lekko dwukrotnie, opuszcza arenę przy zagłuszającym buczeniu publiczności...

 

KONIEC

Sorx za spóźnienie, ale net wrócił mi jakieś 20 minut temu i pisze to na poważnie. Siedziałem specjalnie z nadzieją, że wróci chociaż późnej nocy, i Bóg wysłuchał mojej prośby. Mimo spóźnienia, które jednak nie jest spowodowane moim błędem, RP jest, z czego się ciesze.

Do It Like A BOSS !

52212044855de371531fdf.jpg

  • Odpowiedzi 0
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Scythe

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...