Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

The Backstabber RP #7


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 817
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.12.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czekałem na tę walkę ku*ewsko długo… Zdążyłem parę razy się narąbać, zaliczyć święta, niekończącą się imprezę sylwestrową, znowu się najebać, a w końcu wylądować w łóżku... Mówi się trudno, dla AWF the Backstabber wstanie nawet z grobu, i przyjdzie prosto na ring, by skopać dupę kolejnemu przeciwnikowi...

 

 

Piątek, 06.01.2006, program AWF TV:

 

Anna Koper: Uff, już myślałam, że do nas nie dotrzesz, Backstabber...

 

Backstabber: No ... cześć, Anka (Stabber kaszle)

 

AK (troskliwie): Cieszę się, że udało Ci się do nas dotrzeć... Podobno wczoraj leżałeś jeszcze w łóżku z gor...

 

BS: Z gorącą laseczką, to chyba chciałaś powiedzieć... Nieważne, co robiłem wczoraj... Nieważne, co zrobię jutro... Jest sobota, może napije się dobrej sake, chociaż w Szczecinie raczej trudno o kulturalny trunek... Nieważne, co robię dziś... Dziś tracę mój ku*ewsko ważny czas, którego i tak mnóstwo zmarnowałem na chorobę, to jest ..., zresztą... nieważne, w każdym razie tracę mój cenny, piep*ony czas na rozmowę z Tobą... Sorry, Anka, może i Cię lubię, może i fajna dupa z Ciebie, ale dziś gadamy tylko dlatego, że mamy wspólnego pracodawcę, a ten pracodawca wymyślił sobie, że dziś pojawię się na nagraniu w TV, MAJĄC W DUPIE MÓJ PIE*DOLONY W DUPĘ, KU*EWSKO WAŻNY, Z KAŻDĄ JE*ANĄ MINUTĄ UPŁYWAJĄCY CZAS!!!

 

AK (niepewnie): Spokojnie, Stabber... Pogadamy chwilkę i będziesz wolny...

 

BS: Stabber jest wolny zawsze, kiedy ma na to ochotę... Na przykład w tej chwili mógłbym wyjść... mógłbym też na przykład zerwać z Ciebie tę żółtą kieckę, roz*ebać kamerę, żebyśmy obyli się bez świadków, rzucić Cię na stolik i...

 

... Anna z przerażeniem patrzy na ex-Yakuzę...

 

BS: ... jednakże jest jeden powód, dla którego wszystko pójdzie zgodnie z planem... Ty weźmiesz w rączkę mikrofon... Śmiało, z tego, co mówią o Tobie za kulisami, nie takie mikrofony miałaś w rękach... i nie tylko w rękach...

 

AK: Jak śmiesz!!!

 

BS: Jakoś ku*wa taką mam ochotę... Bierz mikrofon, strzel uśmiech numer 11, kolega przestanie się chować za kamerką... Tak, do ciebie mówię, łysy, zapi*dalaj za kamerę i odpalaj sprzęt... chcę widzieć je*ane czerwone światełko... Tak, dobrze... za minutę wchodzimy... a Ty, Anka, posłuchaj teraz uważnie... Gdyby chodziło o zwykłe bla bla bla na antenie, olałbym tez biznes... Jest jednak jedna sprawa, o której chciałbym powiedzieć na antenie, dlatego, i tylko dlatego oglądasz tu dziś moją dupę...

 

Kamerzysta: 3... 2... 1... iiiii akcja!!!

 

AK: Dobry wieczór, witam państwa bardzo serdecznie! Dziś moim gościem jest...

 

Stabber wyrywa Annie mikrofon z ręki.

 

BS: ... Backstabber, japoński skrytobójca... Jak się macie, szczecińskie madafaki? Liczę, że z tej porcji heat’u, jaką ponoć szykujecie Stajni, przynajmniej część stanie się moim łupem... Wiecie, że waszego lokolnego herosa, Chrisa Attitude, nienawidzę prawie tak jak Jupitera, co? Chyba wiecie... przynajmniej mam taką nadzieję... Podobno macie tu najlepszych kibiców w Polsce... podobno... ale jak idzie was choćby dziesięciu, i ktoś krzyknie „Pogoń”, to spie*dalacie, bo myślicie, że ktoś was goni... Z tego względu mam jedną prośbę: darujcie sobie ten żałosny okrzyk na poniedziałkowej gali, bo wasz kolejny ziomek też weźmie nogi za pas... O kim mówię... Nie domyślacie się??? Hardcore Boy, wariat z AWF... Taaaak, wasz mały, dzielny Itchytude... Jedyny szczecinianin, którego w poniedziałek będzie mi szkoda... Szkoda, bo głupio dostać w pie*dol na własnym podwórku... Szkoda, bo głupio zaczynać nowy rok od konkretnej porażki... Szkoda, bo dzieciak jest naprawdę waleczny, ale brakuje mu techniki, brakuje mu siły, brakuje mu umiejętności, czyli wszystkiego, co posiadam ja... Przyszły eXtreme Champ!!!

 

AK: Słucham???

 

BS: Przyszły eXtreme Champ!!! Brakuje mi tylko jednego... małego elementu... gadżetu, który zupełnie przypadkiem nosi teraz nasz mały Hardcore Boy... Brakuje mi ku*ewskiego pasa mistrzowskiego... Pasa, o który zamierzam wkrótce upomnieć się u naszego szanownego szefowstwa... niejaki Big eL miał pas, tak? Niejaki Itchytude pokonał go i odebrał mu pas, tak? I teraz banalne pytanko... Kto spuścił na pierwszym Outbreak generalny wpie*dol naszemu obecnie panującemu eXtreme Champowi??? No kto? Tak, ku*wa, tak, drodzy telewidzowie... The Backstabber... ten sam, który właśnie mówi do was, i ten sam, który w poniedziałek po raz kolejny podniszczy nieco zdrowie, morale i image tego chłopca, który już drugi raz ośmiela się stawać mi na drodze...

 

AK: Powiedziałeś „na drodzę”... Więcej jednak traktujesz Itchy’ego jako równego przeciwnika, jako przeszkodę?

 

BS: Przeszkodę??? Nie... raczej jak... jak jakiś mały wiruz, lekkie przeziębienie, na które wystraczy prosty, domowy sposób, zwyczajne lekarstwo...

 

AK: A co jest Twoim lekarstwem?

 

BS: Jest takie powiedzenie: „Muzyka łagodzi ku*wa obyczaje”. Zgadza się?

 

AK: No... mniej więcej tak...

 

BS: No to krótka piłka... Moim lekiem na to, co stoi mi na drodze do pasa eXtreme, jest... muzyka... Może nie taka, która mnie łagodzi, ale inna, ku*ewsko pobudzająca i motywująca... akurat na czasie... Łysy, zapuść kasetkę! (to mówiąc Stabber podaje kamerzyście CD)

 

Po chwili w studiu (a więc i w odbiornikach TV wszystkich telewidzów) rozlega się utwór „Forgotten”, pierwszy kawałek z płyty Linkin’ Park.

 

BS: Łysy, przerzuc na czwórkę... Taaak... Ta muzyka towarzyszy mi ostanio... „Cure For The Itch”... Mój lek na małego Itchytude… Moja motywacja… Wybacz, Hardcore Boy, ale motywacji do walki z takim przeciwnikiem jak ty, muszę szukać w muzyce, bo niestety, twoja osoba mi tego nie dostarcza… nie umiem sprężyć się na walkę z kimś, kogo pokonałem już raz… I kogo pewnie pokonam w najbliższy poniedziałek... Dobra rada – chcesz uniknąć kompromitacji, to przed walką puść sobie krew z nosa, załóż jakiś tampon i otwórz ranę, jak tylko wyjdziesz na ring... Przegrasz i tak, ale o wiele mniej boleśnie... Przemyśl to sobie, Hardcore Boy... Kamera, stop...

 

Łysy kamerzysta wyłącza posłusznie kamerę, Stabber rzuca mikrofon na kolana siedzącej Anny i wychodzi ze studia...

 

AK: Ależ Stabber...

 

BS: Spier...dalaj, Anka...

 

 

Niedzielne popołudnie, Wały Chrobrego:

 

Mężczyzna w ciemnym płaszczu spaceruje między grupkami młodzieży... Mężczyzna ciekawie rozgląda się dookoła, najwyraźniej pierwszy raz jest w stolicy Zachodniopomorskiego... Jego uwagę przykuwa wielki plakat, reklamujący najbliższy Outbreak... Mężczyzna rzuca okiem na uczestników pierwszej walki, po czym... wyjmuje zapalniczkę i... podpala plakat w miejscu, gdzie napisano „Itchytude”... W tym samym momencie kilku przypakowanych gości podchodzi do mężczyzny...

 

Gość 1: Co, ku*wa, plakat ci się nie podoba...

 

G2: Ku*wa, to ten z*eb, co śmiał się w TV z Pogoni, Chrisa i Itchytude...

 

Mężczyzna; Tak, to ja... Co zamierzacie w związku z tym?

 

Karki patrzą na siebie, najwyraźniej niezdecydowani... W tym samym czasie mężczyzna głośno kicha...

 

AAAAAPSIK!

... a kiedy wyjmuje chusteczkę, jego rozmówców już nie widać...

 

Mężczyzna: Eeeech... a już miałem nadzieję na rozgrzewkę...

 

Słońce powoli zachodzi i znika za horyzontem... Podobnie jak mężczyzna w czarnym płaszczu... do jutra, AWF... do jutra, Hardcore Boy...

  • Odpowiedzi 0
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • theGrimRipper

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • VamosBarcelona
      Witam rozpoczynam pisanie swojej własnej federacji wrestlingowej, poniżej zamieszczam informację na start   Federacja: Ultimate Wrestling Federation  Prezes/GM: Shane McMahon Tygodniówka: UWF Overdrive   Mistrzostwa:  UWF World Championship   UWF Intercontinental Championship    UWF Tag Team Championship   UWF Women’s Championship    Gale PPV; Styczeń - UWF Fallout Luty - UWF Kingdom
    • IIL
      Owszem, ale chodzi o to, że produkt ROH nie różni się od AEW. To w końcu ten sam booker. Podobnie jak Triple A z autentycznego lucha libre produkuje teraz papkę z WWE gdzie nawet udaje im się zapakować dwóch białych w maski i robić mask vs mask matche. Dojdzie do tego, że na rynku będzie wiele federacji, ale będą tylko podmiotami większych molochów co w konsekwencji moim zdaniem nie może skończyć się dobrze.
    • Mr_Hardy
      Z ROH inna sytuacja. ROH leżało już w trumnie i była zamykana pokrywa. TK kupił w ostatniej chwili. 
    • IIL
      I będzie coraz mniej. Zostało CMLL, AJPW, BJW, Dragon Gate, Stardom z większych. Można dodać też wXw i RevPro. Problem w tym, że trend jest taki, że mniejsi gracze w obecnej sytuacji ekonomicznej przeżywają kryzysy i dochodzi do pochłaniania ich przez większe molochy. To prowadzi do tego, że z czasem tracą swoją unikalną otoczkę i stają się kalką większych federacji. Takie AAA to teraz papka WWE z ich zasadami np. To samo można powiedzieć o Ring of Honor...  
    • Legacy of Wrestling
      Już 10. Lipca w Krakowie zobaczymy walkę drużynową... trzech na trzech. Biuro Prasowe szuka aktywnie, poprzez działania Arka Paterka, trzeciego przedstawiciela do walki. Do tej pory ta sztuka im się nie udała. Po drugiej stronie barykady mamy Disco Pablo i Marcelito, których pierwsze próby przekonania Sambora do dołączenia do ich drużyny... chyba nie wyszły tak, jak ta dwójka to sobie wyobrażała. Eryk Lesak, Tony Sheen & ??? vs. Disco Pablo, Marcelito & ??? Kto dołączy do te
×
×
  • Dodaj nową pozycję...