Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

RP


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Jest poranek 8 stycznia, znajdujemy się w Szczecinie. Widzimy niesamowitą burze śnieżna, która utrudnia komunikację. Szybkie dotarcie z jednego punktu do drugiego jest praktycznie niemożliwe. Widzimy białą limuzynę stojącą w ogromnym korku przy którymś ze szczecińskich skrzyżowań. Siedzący w niej Lord DeMarco jest wyraźnie znudzony czekaniem. Wyglądając przez okno widzi setki fanów, którzy zmierzają w kierunku hali mimo niekorzystnych warunków pogodowych. Mistrz AWF popija jakiś markowy trunek. Po chwili słyszymy telefon Lorda, który ten odbiera:

 

LDM: Słucham...

Głos w słuchawce: DeMarco gdzie Ty do cholery jesteś?!

LDM: Może byś się tak łaskawie przedstawił niewychowany gburze?

G: Nie żartuj, że nie poznałeś! Paweł Kowalski z tej strony, czy pamiętasz co mi obiecałeś podczas naszego ostatniego spotkania?

LDM: To Ty... nie, nie pamiętam. Możesz mnie oświecić?

G: Jak najbardziej. Zrobię to z przyjemnością, zwłaszcza, że nie mam wielu okazji. Obiecałeś mi, że kiedy będziesz w Szczecinie skontaktujesz się ze mną i weźmiesz udział w mojej audycji. Wiesz jakie to dla mnie ważne.

LDM: Oczywiście, że tak... ale Paweł czy Ty mieszkasz w tym studiu? Nie widzisz jak jest na zewnątrz? Od godziny stoję w korku, nie wiem czy dotrę na galę, na której mam zamiar skopać kilka tyłków, a Ty zawracasz mi głowę swoją audycją.

G: Umowa to umowa.

LDM: Dzisiaj występ w Twoim programie jest dla mnie niemożliwy, rozumiesz to czy wciąż będziesz się doszukiwał spisku?

G: Więc może korespondencyjnie przeprowadzimy krótki wywiad, który zostanie wyemitowany w trakcie mojego programu?

LDM: Proszę bardzo. Na pewno umili mi to czas, zwłaszcza, że powoli kończą mi się rozrywki

G: Więc do dzieła. Jesteś obecnym mistrzem świata, spocząłeś na laurach czy masz zamiar wciąż pracować aby polepszać swoje umiejętności?

LDM: Spójrz na mnie. Jestem chodzącą doskonałością, ale... ale nigdy sobie nie odpuszczam, praca wrestlera jest niezwykle trudna, wymaga wielu wyrzeczeń, ale daje dużo satysfakcji. Na pewno nie spocznę na laurach, bo zobacz co zostało z tych, który to zrobili. Widziałeś Jupitera? Widziałeś E2?

G: Wymieniłeś tutaj Jupitera, a także E2. Z tym pierwszym kilkakrotnie już się spotykałeś, z drugim do tej pory nie miałeś okazji...

LDM: ... dzisiaj nadarzy się taka okazja.

G: Czy mam rozumieć, że Szczecin zobaczy dzisiaj na ringu Lorda DeMarco w konfrontacji z E2?

LDM: Zgadza się, o ile tylko E2 pojawi się na ringu.

G: A czy istnieje zagrożenie, że tak się nie stanie? Do tej pory E2 sprawiał wrażenie człowieka, który nie boi się nikogo!

LDM: Jak słusznie stwierdziłeś on tylko sprawiał takie wrażenie.

G: W internecie aż huczy od plotek na temat Waszego konfliktu. To będzie wielkie wydarzenie jeżeli znajdzie on swój finał na ringu.

LDM: Każdy mój występ jest wielkim wydarzeniem. Nie pamiętasz co się stało w...

G: w Krakowie? Oczywiście, że pamiętam, to wtedy wszedłeś na blisko trzymetrową drabinę i zerwałeś pas mistrzowski z haka!

LDM: No właśnie!

G: Przejdźmy dalej. Czy uważasz, że pojawienie się Snake’a i Wolfa za dobre posunięcie? Wszak wiele mówiło się o tym, że AWF jest pierwszą polską federacją, w której władzę sprawuje osoba z zewnątrz, a nie były wrestler. Tak było za panowania Jacka Sullivana, jak jest teraz?

LDM: To dobre pytanie. Zależy od której strony na to spojrzysz. Z mojej perspektywy jest to rozwiązanie korzystne... chociaż Wolfowi jeszcze dużo brakuje do optymalnej formy. Mimo to trzeba przyznać, że Wolf chodząc na rękach zrobiłby lepszą walkę od Jupitera. Natomiast z punktu widzenia innych wrestlerów? No cóż, należy ich zapytać. Ja cieszę się, że władza należy do trójki, którą spokojnie możemy nazwać pierwszym triumwiratem polskiego wrestlingu.

G: Może odejdźmy na moment od Twojego życia zawodowego. Czy opowiesz nam jak spędziłeś sylwestra?

LDM: Miło, jak co roku.

G: To bardzo lakoniczna odpowiedź, co tam tak brzęczy?

LDM: Nie uwierzysz, ruszyliśmy z miejsca! Jeżeli masz możliwość i ochotę, to zapraszam Ciebie i wszystkich, którzy będą dzisiaj słuchać Twojego programu do hali AWF. Miejcie nadzieję, że jeszcze dostaniecie bilety, bo fani AWF stęsknili się za mną, a to gwarantuje ogromną frekwencję dzisiejszego wieczoru!

G: Dziękujemy za zaproszenie i życzymy powodzenia!

 

DeMarco odkłada telefon, po czym na jego twarzy maluje się niezadowolenie, bowiem znów rozpoczął się korek, walka z żywiołem trwa nadal.

 

Po wielu godzinach biała limuzyna mistrza dociera na miejsce. Szybko wychodzi z samochodu, nie poczekał nawet na szofera, który w normalnych okolicznościach otworzyłby mu drzwi. Jednak nie tym razem. DeMarco ubrany w biały płaszcz i kapelusz stylizowany na te z Dzikiego Zachodu przemierza śnieżne bezkresy i dociera do wejścia. Nie czekając na nic mistrz odbiera klucz do swojej garderoby po czym znika w ciemnym korytarzu.

 

Przenosimy się do wnętrza hali, w której już za chwilę rozpocznie się pierwsza gala AWF Outbreak w tym roku. Fani nie mogą usiedzieć na miejsca, nerwowo spoglądają na zegarki i czekają kiedy zabrzmi pierwszy gong, kiedy na swoich stanowiskach pojawią się Panowie Mazur i Czółkowski. Tymczasem widzimy Lorda DeMarco, który w stylu Diamonda Dallasa Page’a podąża na ring przez widownię. Po chwili Lord przeskakuje przez barierki i już oczy wszystkich fanów są zwrócone na niego. Podchodzi do stolika komentatorskiego, z którego zabiera mikrofon oznaczony emblematem AWF, a następnie w charakterystyczny sposób wchodzi na ring i wita się z lokalną widownią.

 

Ekhmmm.... ekhmmm.... Szczecin proszę aby zamilknął... choć na chwilę. Mistrz mówi. Cieszę się, że po wielu dniach oczekiwania spotykamy się ponownie... szczególnie witam te dziewczyny, które siedząc w pierwszym rzędzie przez cały czas gorąco skandowały moje nazwisko. Tak, do Was mówię ślicznotki. Więc od czego zaczniemy? Wkroczyliśmy w nowy rok 2006... i z tej okazji chciałbym życzyć SOBIE wszystkiego najlepszego! Przez cały okres świąteczno-noworoczny otrzymałem od Was setki tysięcy listów, na które nie odpisałem. Pomijając listy od dziewcząt, które obdarowały mnie swoimi zdjęciami najczęściej pytaliście o to kto będzie moim pierwszym przeciwnikiem w nowym roku. Zaraz poznacie odpowiedź na to pytanie. Jest nim nie Jupiter, ani nawet nie Chris Attitude! Spośród tych wszystkich miernot wybrałem tę, która wydaje się najbardziej świeża... choć nie do końca, wybrałem E2! Miałem dużo czasu aby przemyśleć ten wybór. Nie jest tajemnicą, że ten łazęga nie zasługuje na to. Jest tylko jedno „ale”... kiedy przeglądałem archiwum pewnego serwisu internetowego natknąłem się na wywiad z E2, który jako osoba o wszechstronnych zainteresowaniach przeczytałem. Okazało się, że wypowiada się na mój temat niepochlebnie, a przypominam, że każde wystąpienie przeciwko władzy jest surowo karane. To jest AWF, tutaj ja rozdaję karty! Widzisz to świecidełko na moim ramieniu? To tytuł mistrza świata, obiekt westchnień milionów wrestlerów. Dlaczego unikasz kontaktu ze mną E2? Czy to dlatego, że nie masz wystarczająco dużo odwagi? Nie rób w gacie, pokaż nam, że jesteś mężczyzną, a nie zwykłym śmieciem. To żadna sztuka, mówić za czyimiś plecami. Masz szczęście, że mnie tam wtedy nie było, bo gdybym Cię dorwał to wyprułbym z Ciebie wszystkie wnętrzności Ty nędzna kreaturo! Ale co się odwlecze, to nie uciecze... I chociaż najprawdopodobniej pobrudzę sobie przy tym ręce, zrobię to. Jesteś ekshibicjonistą drugiej kategorii E2. Obnażyłeś wszystkie swoje słabości, teraz już wiem czego się boisz i wykorzystam to. Kiedy pojawiłeś się a AWF określono Cię mianem dowcipnego, ale twardego i opanowanego. Gdzie są te wszystkie cechy E2? Czyżby z dużej chmury padał mały deszcz? Wiele hałasu o nic? O nie! Skoro już tutaj jesteś wycisnę z Ciebie wszystko co się da, choćby to była tylko krew. Nie będziesz mi pluł w twarz za pośrednictwem mediów „człowieku bez przeszłości”. Mnie Twoja przeszłość nie interesuje, bo już mi się chce wymiotować kiedy włączając telewizję słucham reportaży o patologiach rodzinnych, zdradliwych żonach, odwracających się przyjaciołach. Czy to Cię spotkało w przeszłości E2? Przeszłość należy pozostawić za sobą, ja tak zrobię kiedy już za kilka godzin opuszczę ten ring po odklepaniu 1... 2... 3... na moją korzyść w akompaniamencie mojej muzyki. A Ty w tym czasie będziesz gryzł się z własnym sumieniem, ponieważ podniosłeś rękę na zbyt ważną personę. Gdyby nie było mnie nie byłoby wrestlingu nie tylko w Polsce, ale i w Szczecinie. Tak, to ja stworzyłem AWF, ja jestem jego najmocniejszym filarem. Widzieliście jak w Bydgoszczy Psycho zmiótł E2 z ringu? Przygotujcie się na deja vu. Stasiu Czółkowski, mój serdeczny przyjaciel powtarza, że E2 to kretyn i ma rację! E2 żyje zamierzchłą przeszłością, taką, której nie pamiętają nawet najstarsi mędrcy ze Wschodu. Kogo obchodzi Psychopathics? Kogo obchodzi PCW? I wreszcie, kogo obchodzi sam E2? W Bydgoszczy zostawiłeś kolegów z obozu na pastwę losu. Uważaj aby teraz oni nie zostawili Ciebie. Szczecin chce zobaczyć Lorda DeMarco, mistrza Attitude Wrestling Federation niszczącego takie śmieci jak E2, jak Jupiter czy nawet Big eL i Majkel Kopniak, których już tutaj nie ma! Zapamiętaj raz na zawsze gnojku, bez względu na to kim byłeś, przy Lordzie DeMarco jesteś nikim. Miejsce psa jest w jego budzie...

 

Mistrz świata AWF wychodzi z ringu i znika podobnie jak się pojawił. Cała hala głośno skanduje AWF! AWF! AWF!

1005187806541accfacb3d6.jpg

  • Odpowiedzi 0
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • SixKiller

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...