Skocz do zawartości
  • Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!  

     

     

Attitude Mówi #47 - Florida Championship Wrestling


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Kolejne Attitude Mówi wzięło na tapetę Florida Championship Wrestling. Od dłuższego czasu miałem plany nagrać coś o rozwojówce, żeby zobaczyć, jakie gwiazdy są szykowane na przyszłość imperium Vince’a. Brutalnie przekonałem się, że nie ma ich tam zbyt wiele, albo po prostu jeszcze niektórzy nie rozwinęli skrz...


... przeczytaj wiecej na stronie Attitude : http://www.attitude.pl/news-attitude-mowi-47-florida-championship.html
Odnośnik do komentarza
https://forum.wrestling.pl/topic/26453-attitude-m%C3%B3wi-47-florida-championship-wrestling/
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 26
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • N!KO

    5

  • MJ

    2

  • Vercyn

    1

  • mieciubur

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  459
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.01.2010
  • Status:  Offline

Świetny odcinek. Nie oglądam FCW, ale było fajnie posłuchać o przyszłości. Końcówka, niestety, do mnie. Oglądałem TWV od, bodajże...11 odcinka, a skomentowałem tylko raz. Sorry Vercyn :oops:
Odnośnik do komentarza
https://forum.wrestling.pl/topic/26453-attitude-m%C3%B3wi-47-florida-championship-wrestling/#findComment-249435
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  243
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.02.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Macintosh

Dobry odcinek, fajnie się czegoś dowiedzieć o FCW. Ładne otwarcie (przedstawienie gościa) i świetny monolog na koniec, który może da niektórym trochę do myślenia.
Odnośnik do komentarza
https://forum.wrestling.pl/topic/26453-attitude-m%C3%B3wi-47-florida-championship-wrestling/#findComment-249443
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Czekałem na ten odcinek, bo wiadomo, że warto się dowiedzieć co nieco na temat FCW, chociaż przyznam, że dopiero jak włączyłem, sobie roster ze strony FCW, to dobrze mi się tego słuchało. Wcześniej jakoś nie potrafiłem się wciągnąć do tego, bo słuchanie o zawodniku, gdy się go nie widzi, a przecież chce sie go też zapamiętać, wychodziło słabo ;)

 

Co do komentowania, to zgadzam się ze słowami N!KO, bo sam tego doświadczyłem pisząc gale dla PPWF, czyli federacji z pewnej browserówki, dlatego też zawsze, gdy przesłucham coś (lub przeczytam, tak jak ostatnie artykuły), to komentuję to.

Odnośnik do komentarza
https://forum.wrestling.pl/topic/26453-attitude-m%C3%B3wi-47-florida-championship-wrestling/#findComment-249452
Udostępnij na innych stronach

Wiele jest takich osób tzn "biernych słuchaczy"którzy słuchając nie oddają komentarzy(w tym i ja)słucham TWV i AM już od dawna i nie oddałem żadnego komentarza co w przypadku TWV się zemściło i motywacja na prowadzenie TWV uciekła w las:)
Odnośnik do komentarza
https://forum.wrestling.pl/topic/26453-attitude-m%C3%B3wi-47-florida-championship-wrestling/#findComment-249453
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  3 258
  • Reputacja:   257
  • Dołączył:  21.03.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

Bardzo dobry odcinek AM. Oglądając roster i słuchając audycji można było nie oglądając wcześniej FCW dowiedzieć się czegoś na temat tej rozwojówki.

 

Jak dla mnie na główny roster zasługują Steamboat, Rollins, Woods, Harris, Ambrose.

Odnośnik do komentarza
https://forum.wrestling.pl/topic/26453-attitude-m%C3%B3wi-47-florida-championship-wrestling/#findComment-249455
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  133
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.05.2008
  • Status:  Offline

Bardzo dobry odcinek, muszę przyznać, że gość dawał radę :P Widziałem w życiu może z 2 odcinki FCW gdzieś w 2008, więc nie mam zielonego pojęcia co się tam dzieje, a teraz czegoś się dowiedziałem. Jon Moxley słaby w ringu?! W Indy też miał gimmick lekkiego psychola, nie wiem jak to teraz wygląda, ale skoro nazywasz go psycholem, to podejrzewam, że teraz ma większy schiz.

 

Dobra mowa na koniec, może przemówi to do wielu użytkowników. Ja za TWV płakać nie będę, bo w ogóle mnie ten program nie interesował, widziałem chyba 2 odcinki i nawet nie w całości.

Odnośnik do komentarza
https://forum.wrestling.pl/topic/26453-attitude-m%C3%B3wi-47-florida-championship-wrestling/#findComment-249456
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  3 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.12.2010
  • Status:  Offline

Bardzo dobra praca N!KO.Oglądam FCW, ale dzięki temu, że zaglądnąłem i przesłuchałem odcinka dowiedziałem się czegoś więcej.Dobry artykuł i chciałbym, aby pojawił się taki sam kiedyś jak się poszerzy roster i również go przesłucham.Nie będe ukrywał, ale bardzo czekałem na taki artykuł.Pomysł taki jak powiedziałem w przypadku Ricarda byłby świetny.
Odnośnik do komentarza
https://forum.wrestling.pl/topic/26453-attitude-m%C3%B3wi-47-florida-championship-wrestling/#findComment-249459
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Długo czekałem na ten odcinek i się nie zawiodłem. Świetne omówienie rosteru FCW w którym jest wiele wrestlerów którzy zawojują FCW. Niestety jest jeszcze więcej przeciętniaków którzy tylko tracą czas na pobyt w tej federacji. Kto mógłby zaistnieć w głównym rosterze? Dobre pytanie wydaje mi się że szanse ma Moxley,Black oraz Steamboat których zawsze miło ogląda mi się w FCW ;). Dzięki za kolejny odcinek i świetnego gościa ;) .
Odnośnik do komentarza
https://forum.wrestling.pl/topic/26453-attitude-m%C3%B3wi-47-florida-championship-wrestling/#findComment-249494
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.04.2011
  • Status:  Offline

Prawie w ogóle nie słucham AM, ale gdy przeczytałem "Florida Championship Wrestling" to mnie zainteresowało, pomyślałem, a co mi tam, przesłucham to się czegoś dowiem, no i N!KO dziękuję :), dzięki temu, że poświęciłeś czas, by opowiedzieć o FCW zacznę to oglądać, tym samym chcę zadać pytanie, czy FCW ma jakiś dzień, w który kręci odcinek ?

 

Bardzo dobrze przygadałeś na koniec, sama prawda. Ktoś się męczy dla innych ludzi, a tu zero, ani zwykłego "Fajny odcinek".

Odnośnik do komentarza
https://forum.wrestling.pl/topic/26453-attitude-m%C3%B3wi-47-florida-championship-wrestling/#findComment-249507
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

czy FCW ma jakiś dzień, w który kręci odcinek ?

 

W TV leci w niedziele, ale garsc ludzi tylko odpowiada za nagrywanie tego i pozniejsze wrzucanie. Niekiedy trzeba sporo sie naczekac, zeby dostac to w swoje rece, ale Dj.IcE nad tym panuje u nas.

Odnośnik do komentarza
https://forum.wrestling.pl/topic/26453-attitude-m%C3%B3wi-47-florida-championship-wrestling/#findComment-249509
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.04.2011
  • Status:  Offline

Dziekuje Ci za szybka i konkretna odpowiedz.
Odnośnik do komentarza
https://forum.wrestling.pl/topic/26453-attitude-m%C3%B3wi-47-florida-championship-wrestling/#findComment-249514
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  615
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  06.12.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

Ok, odsłuchałem. Audycja ciekawa, nie oglądałem nigdy FCW, kiedyś jedynie obejrzałem walkę Danielsona z Kavalem i kawałek jakiegoś epizodu, więc z miłą chęcią 'obczaiłem' to wydanie AM. Znam jedynie tych, którzy przejawili się jakoś w programach WWE i kojarzę nieco Setha Rollinsa, ale nie oglądałem jego walk. Nie wiem kto mógłby zainstnieć w głównym rosterze (no Rollins, Clay...), więc nie napiszę o tym nic, by się nie skompromitować.

 

Gość miał dużo do powiedzenia i mam nadzieje, że zagości jeszcze kiedyś na łamach Attitude Mówi :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.wrestling.pl/topic/26453-attitude-m%C3%B3wi-47-florida-championship-wrestling/#findComment-249516
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  217
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.05.2011
  • Status:  Offline

Dobra audycja . Duza dawka info o FCW fajnie ci to wyszło:) Ale końcowa mowa najlepsza i szczera .Ostrzeżenia za głopote czemu nie:) :o
Odnośnik do komentarza
https://forum.wrestling.pl/topic/26453-attitude-m%C3%B3wi-47-florida-championship-wrestling/#findComment-249526
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Najnowsze posty

    • MattDevitto
      Do NFL to w sumie teraz ciężko komukolwiek się porównywać, bo jest na absolutnym topie. To jak niszczy oglądalnością obecne NBA mówi samo za siebie. WWE o takich wynikach może jedynie pomarzyć. Co do tego nie jestem taki pewny. O ile jeszcze w czasie RTWM jestem w stanie sobie wyobrazić, że liczby mogą być wysokie tak później spodziewam się spadku. Dużo osób będzie oglądało galę z odtworzenia, po emisji przez co wyniki oglądalności nie będą aż tak duże. Pamiętajmy, że pierwsze Roł było bardzo mocno promowane i docierało nawet do ,,niedzielnego'' fana.
    • MattDevitto
      KINO @ CzaQ  
    • HeymanGuy
      UFC Fight Night: Dern vs. Ribas 2 – 11.01.2025 UFC rozpoczęło 2025 rok od kolejnej gali w Las Vegas, a na przód wysunęła się strawweightowa wojna Mackenzie Dern vs Amanda Ribas 2. Panie miały już ze sobą jeden pojedynek z 2019 roku, który wygrała Ribas. Jednak teraz to Dern była górą i zrobiła to w stylu, który zadowolił każdego fana jiu-jitsu. Wielki zwycięzca gali? No cóż, to zdecydowanie Mackenzie Dern, która w trzeciej rundzie wciągnęła Ribas w klasyczne „Jiu-Jitsu 101” – perfekcyjne przejście do dominującej pozycji, armbar, i koniec ostateczny w 4:56. Main Event był mistrzostwem techniki, bo choć Ribas próbowała wywrzeć presję, Dern pokazała, jak należy wykorzystywać każdą chwilę. W pierwszej rundzie obie zawodniczki miały swoje momenty, ale to Dern dominowała na ziemi. W drugiej rundzie to Ribas przejęła inicjatywę, ale to właśnie w trzeciej rundzie Dern trafiła na właściwy moment, wykorzystując błąd Ribas przy próbie obalenia i zmuszając ją do poddania. Wspaniały parter. Bisping pochwalił, to nie będę gorszy, co mi tam. Santiago Ponzinibbio nie miał zawahań – on po prostu stłamsił Carlstona Harrisa w trzeciej rundzie. Tylko że sędzia… cóż, był trochę za szybki z przerwaniem walki. Harris, który po serii ciosów wyglądał jak marionetka, wydawał się jeszcze w grze. Sędzia przerwał jednak walkę w 3:13 trzeciej rundy, co wywołało sporo kontrowersji. Harris sam powiedział, że byłby w stanie walczyć dalej, ale decyzja sędziego nie podlegała dyskusji. Cóż, Ponzinibbio i tak był na drodze do zwycięstwa, ale Harris może poczuć się trochę niechętnie traktowany przez arbitrów. Cesar Almeida zaimponował z nawiązką w swojej walce z Abdul Razakiem Alhassanem. Alhassan rozpoczął od silnego ciosu, ale zapomniał o jednym – trzeba pilnować swojej obrony. Almeida znalazł dziurę w obronie, kontrując krótkim prawym, a następnie precyzyjnie kończąc wszystko lewym hakiem, który posłał Alhassana do snu w 4:16 pierwszej rundy. KO roku? No kurde, mamy styczeń, ale faktycznie siadło. A co z Christianem Rodriguezem? Ten facet znowu położył na deskach faworyta, tym razem Austina Bashiego. Bashi, który był typowany na przyszłą gwiazdę UFC, nie mógł znaleźć odpowiedzi na wszystko, co Rodriguez mu serwował. Obalenia, parter, a gdy walka zaczęła się rozkręcać, Rodriguez po prostu dominował. Z wynikiem 29-28 na kartach sędziów, 23-latek z Wisconsin udowodnił, że jego plan „nie dać się obalić i uderzać” działa jak złoto. Punahele Soriano miał w planach grappling, ale w 31 sekundzie zakończył walkę z Urosem Mediciem jednym prostym ciosem. Zaskoczenie? Zdecydowanie. Soriano wstrząsnął Serbem jak drzewem. Medic nie wiedział, co go uderzyło. Soriano, który staje się coraz groźniejszy w welterweight, nie dał Medicowi żadnych szans. Ihor Potieria – ubogi w ostatnich występach – nie miał szczęścia na tej gali. Już po 2 minutach wylądował na deskach po kolanie w krocze i choć próbował się podnieść, to Marco Tulio szybko zakończył jego cierpienia serią ciosów. Przegrana, która tylko pogłębia kryzys Ukraińca w UFC. Roman Kopylov pokonał Chrisa Curtisa przez nokaut (kopnięcie) w 4:59 rundy 3. Walka była bardzo wyrównana, z obydwoma zawodnikami wymieniającymi ciosy w stójce przez większość czasu. Jednak w ostatnich sekundach trzeciej rundy, Kopylov wyprowadził kopnięcie głową, które trafiło Curtisa, wysyłając go na matę. Curtis próbował się podnieść i był w stanie nieco się poruszyć, ale sędzia zdecydował się przerwać walkę na 1 sekundę przed końcem. Curtis wyraził swoje niezadowolenie z decyzji sędziego, ponieważ uważał, że byłby w stanie kontynuować walkę. Kopylov zdobył swoje 12. zwycięstwo przez nokaut w karierze. Zdecydowanie nie zawiódł Jacobe Smith, który w 73 sekundy posłał Preston Parsonsa do snu, pozostając niepokonanym. Ten facet na pewno ma w sobie coś, co przyciąga uwagę. Może nawet zacząć starać się o walkę o tytuł, bo zapowiedzi były jasne – Belal Muhammad, szykuj się! Gala UFC Fight Night: Dern vs. Ribas 2 to prawdziwa karuzela. Zwycięzcy podnieśli poziom i sprawili, że 2025 rozpoczął się od mocnych akcentów w Vegas. Mimo kontrowersji z przedwczesnym przerwaniem walki Ponzinibbio-Harris, reszta pojedynków dostarczyła mnóstwo widowiskowych momentów, od perfekcyjnego jiu-jitsu po brutalne nokauty. A najważniejsze? Nowe gwiazdy mogą zdominować 2025 rok. Wiem, że nie po kolei walki, bo ME oceniłem jako pierwszy, ale pisałem w miarę możliwości z głowy. Po uruchomieniu tematu ROH, mam nadzieję, że uda się ruszyć i ten  
    • HeymanGuy
      AEW Collision - 11.01.2025: Zaczynamy bez wprowadzenia! Harley Cameron pojawia się z gitarą i śpiewa o tym, jak nadchodzi gniew. Mariah May mówi, że dzisiaj będą "Hot Girl Graps" i Harley nie zaśpiewa więcej, jak tylko wyrwie jej struny głosowe. Big Bill z kolei dodaje, że Cope skrócił swoje imię, a on skróci jego karierę. Jericho zapowiada, że pokaże, że Harwood jaki potrafi być ,,NoGood!" Cope vs. Big Bill: Pierwsza walka wieczoru była dokładnie tym, czego można było się spodziewać – solidną potyczką między legendą a jednym z najbardziej nieprzewidywalnych big manów w AEW. Big Bill gra swoją rolę świetnie – jest nie tylko duży, ale też zaskakująco mobilny. To on kontrolował większą część walki, co podkreśliło zwinność i doświadczenie Cope’a, który musiał walczyć z defensywy. Widać, że Cope, choć ma swoje lata, wciąż potrafi się odnaleźć w ringu, ale coś tutaj nie do końca zaskoczyło. Może to kwestia stylu – Bill świetnie sprawdza się jako dominator, ale brakuje mu jeszcze tej „iskry”, by pociągnąć bardziej emocjonalną narrację w ringu. Finał, w którym Cope sięgnął po Rear Naked Choke, zaskoczył, ale był trochę „meh”. Widzisz Spear i myślisz, że to koniec, a tu nagle... duszenie? Takie zakończenie pasowałoby bardziej do walki technicznej niż do brawlu. Trochę jakby brakło pomysłu na to, jak zakończyć walkę efektowniej. Niemniej jednak, Cope wygrywa, a Big Bill nie wychodzi z tego pojedynku osłabiony – po prostu zabrakło emocji. Hangman Promo: Page mówi o swoim trudnym roku i o tym, jak to, co wydarzyło się w 2024, niemal zniszczyło jego rodzinę. Przyznaje, że czuł się zawstydzony, ale podjął decyzję, by działać. Skończył ze  Swervem, ale teraz skupia się na Christopherze Danielsie. Texas Deathmatch w przyszłym tygodniu na Collision ma być ostatecznym rozwiązaniem. Mocne, emocjonalne promo. Pac vs. Komander: Czysta uczta dla fanów szybkiego tempa i akrobatyki. Komander jest jak żywa reklama tego, jak świetnie wygląda lucha libre w AEW, a Pac… cóż, to Pac – facet, który mógłby sprzedać swoje akcje w ringu nawet najbardziej wybrednemu fanowi. Od początku było jasne, że Pac wygra. Nie ma opcji, by AEW osłabiło kogoś o takiej renomie, ale Komander dostał swoje momenty. Jego Springboard Destroyer? Niezły. Problem polega na tym, że czasami takie walki stają się bardziej pokazem sztuczek niż faktyczną walką. Pac musiał się trochę „powstrzymywać”, żeby Komander miał szansę wyglądać groźnie, co było widać zwłaszcza w momentach, gdy Komander trafiał go jakąś finezyjną kombinacją, a Pac zamiast natychmiastowego kontrataku... chwilę „czekał”. Końcówka z Brutalizerem? Klasa sama w sobie. To właśnie ta agresja i techniczna precyzja Pac’a sprawia, że każda jego wygrana wygląda jak coś więcej niż zwykłe zwycięstwo. Pac to bestia, a Komander – choć spektakularny – wciąż ma przed sobą sporo pracy, by wejść na poziom m.in. Anglika. Death Riders vs. The Outrunners: Dobra, techniczna walka drużynowa z elementami klasycznej strategii tag-team. Claudio i Yuta dominują dzięki sprytowi i pracy nad nogą Magnusa. The Outrunners mają momenty chwały, ale Death Riders kończą walkę po kombinacji Giant Swing i Rocket Launched Splash. Świetna chemia drużynowa. Yuta wciąż wydaje się najsłabszym ogniwem, co prawdopodobnie jest celowym zabiegiem. Promo Hobbs: Hobbs mówi o swojej trudnej przeszłości i konfrontacji z Moxleyem. Twierdzi, że Mox nie ma żadnej szansy go zranić i że na Maximum Carnage Moxley stanie się jego ofiarą. Szkoda, że to wszystko to tylko gadanie, może mnie zjecie, ale w sumie wolałbym Hobbsa jako mistrza AEW w tym momencie, niż Moxa, ale to rozmowa na inny temat. Mariah May vs. Harley Cameron: "Hot Girl Graps" dostarcza. Cameron ma swoje momenty, ale Mariah May pokazuje, dlaczego utrzymuje się na szczycie i mierzy jeszcze wyżej. Walka kończy się po Storm Zero, a May wychodzi z ringu jako pewna siebie zwyciężczyni. Solidna walka z kilkoma efektownymi akcjami, które podkreśliły rozwój Cameron, jakiś tam. Brody King vs. Trevor Blackwell: Dominacja Brody’ego od początku do końca. Gonzo Bomb kończy walkę w mniej niż dwie minuty. Brody wygląda na bestię po swoim występie na Tokyo Dome. Idealny squash, by wzmocnić pozycję Kinga. AEW TNT Title Match - Daniel Garcia (c) vs. Katsuyori Shibata: To była walka, którą chciało się oglądać z pełnym skupieniem. Shibata jest mistrzem techniki, a Garcia – mimo swojego młodego wieku – już dawno udowodnił, że zasługuje na miano jednego z najbardziej utalentowanych techników młodego pokolenia. To była uczta dla tych, którzy kochają detale w wrestlingu – wymiany chwytów, kontrolowanie dystansu, gra psychologiczna. Shibata przypomina czołg – idzie na ciebie powoli, ale konsekwentnie, i każdy jego ruch wydaje się przemyślany. Garcia, z drugiej strony, grał rolę przebiegłego pyszałka, który próbuje zaskoczyć swojego rywala sprytem. Dragon Tamer? Świetny moment, ale Shibata to nie ktoś, kto się poddaje przy pierwszej lepszej okazji. Finał z szybkim Jackknife Pinem był idealnym rozwiązaniem. Shibata przegrywa, ale nie wygląda na słabszego. Garcia wygrywa, ale wie, że ledwo uszedł z życiem. To była jedna z tych walk, po której fani obu zawodników mogą być zadowoleni. Shibata – mimo porażki – wciąż jest ikoną, a Garcia – mistrzem, który w końcu zaczyna wyglądać jak ktoś, kto może zbudować naprawdę solidną historię wokół pasa TNT. Dax Harwood vs. Chris Jericho: No i tutaj mamy problem. Dax Harwood i Chris Jericho to doświadczeni zawodnicy, ale ta walka była.. za długa i niepotrzebna. Jericho, mimo że wciąż jest świetny w swojej roli heel’a, wydaje się trochę „na autopilocie”. Harwood z kolei wyglądał na faceta, który próbuje udowodnić, że jest lepszy niż jego pozycja na karcie sugeruje – ale coś tu nie kliknęło. Przeciąganie? Sporo. Tempo? Momentami ospałe. Zakończenie? Typowy Jericho – nieczyste zagranie, uderzenie pasem ROH World i Judas Effect. Fani Jericho dostali dokładnie to, co zawsze, ale reszta… cóż, chyba liczyła na coś więcej. Prawdziwa wartość tej walki leżała w post-matchowym chaosie. Hobbs wyglądał jak prawdziwa gwiazda, demolując wszystko i wszystkich. Może to był prawdziwy cel tej walki – pokazać, że Hobbs jest gotowy na większe rzeczy. Jeśli tak, to cel osiągnięty, ale sama walka? Do zapomnienia. Collision było solidnym show, choć brakowało tego „wow”. Najlepsze momenty to techniczna uczta Garcii i Shibaty oraz dynamiczna walka Pac’a i Komandera. Cope i Big Bill otworzyli wieczór solidnie, ale bez emocji. Jericho i Harwood? Cóż, trochę zawiedli. Promo Hangmana Page’a i końcowa dominacja Hobbsa to elementy, które gdzieś tam do czegoś fajnego doprowadzą, ale reszta? Raczej standardowe show AEW.
    • BartKowSky
      Ja bym widział to tak: WM: Cena vs Punk bez pasa na szali- Brooks mógłby go wywalić w Royal Rumble będąc w finałowej czwórce, byłaby jakaś podwalina do feudu Summerslam: Cena vs Orton, tak po prostu dla finalnego zamknięcia tej rywalizacji Survivor Series: Cena vs mistrz WWE- Jasiek tę walkę wygrywa, ale zaraz potem traci pas przez wykorzystanie walizki (np. przez Owensa). 17 title runów jest, mocne podbudowanie posiadacza walizki też jest 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...