Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Książki - co polecacie? :)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 885
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dawno nic nie pisałem, więc warto byłoby się znów tutaj udzielać :)

 

Oko Kaina (2009)

 

Fabuła: Hazel Caine która jest znaną w Hollywood producentką różnego rodzaju programów telewizyjnych, realizuje właśnie swój kolejny projekt- Oko Kaina. Na potrzeby programu zbiera grupkę 10 nieznanych sobie osób z których każda skrywa jakąś wstydliwą tajemnicę z przeszłości. Wśród uczestników programu są między innymi: Thomas (lekarz pozbawiony prawa wykonywania zawodu za pijaństwo), Elizabeth (maltretowana przez męża żona), Peter (autystyczne dziecko), Pearl (młoda gwiazdka filmów porno) czy Cameron (emerytowany policjant). Gdy uczestnicy jadą wynajętym autokarem na nagranie, dochodzi do niespodziewanego zdarzenia: nieznajomy mężczyzna uprowadza ich (usypiając gazem) jednocześnie inscenizując ich śmierć w wypadku (podrzucając ciała innych, wcześniej zabitych ludzi). Gdy niedoszli uczestnicy Oka Kaina odzyskują świadomość, stwierdzają że znajdują się w jakiejś opuszczonej osadzie na pustkowiu. Na dodatek nieznany porywacz nie ma najmniejszej ochoty ich wypuścić (jednocześnie co jakiś czas podrzuca im różne zagadki i łamigłówki do rozwiązania), i wkrótce jeden po drugim zaczynają ginąć w niewyjaśnionych okolicznościach. Z czasem wszyscy przestają sobie ufać, każdy dla każdego jest podejrzanym...

 

Muszę przyznać że książka jest bardzo ciekawie napisana (mimo banalnego na pierwszy rzuk oka pomysłu),wciągająca a co najważniejsze z każdym rozdziałem chce się coraz bardziej poznać zakończenie tej całej tajemniczej gry oraz motywy porywacza. Styl autora Patricka Bauwena także (jak na jego debiutancką książkę) bardzo mi podszedł: ciekawe metafory oraz bardzo szczegółowe opisy miejsc i sytuacji. Nie chcę zdradzać zbyt wiele żeby nie psuć Wam przyjemności z czytania, ale powiem tylko tyle: porwanie nie jest przypadkowe a zakończenie zaskoczy każdego (nawet ja byłem zaskoczony, mimo że w trakcie jej słuchania nawinęło mi się parę teorii)

 

Jeśli kogoś zainteresowałem moją recenzją i chciałby się z tą pozycją zapoznać albo po prostu szuka dobrego kryminału/thrillera to proszę o kontakt na PW (dysponuję linkiem do audiobooka)


  • Posty:  128
  • Reputacja:   3
  • Dołączył:  30.09.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Jakie książki z gatunku horror polecacie? Ostatnio zaciekawiły mnie mroczne powieści i teraz chciałbym sobie zakupić jakąś książkę o takiej tematyce :D

15960140965a788027587b0.jpg


  • Posty:  180
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Osobiście polecam Stephena Kinga zwanego królem horroru pisanego.Z jego dzieł zwłaszcza polecam Miasteczko Salem,Lśnienie i Łowcę Snów.Świetny też jest Lovecraft.

1239281010554942849e893.jpg


  • Posty:  692
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Terry Goodkind - Cykl o poszukiwaczu

 

Oryginalnego cyklu książek jest 11'cie. Teraz pojawiły się dwie kolejne, ale na razie jeszcze po nie nie sięgnąłem z braku czasu. Serią zainteresowałem się po obejrzeniu kilku odcinków serialu "Legend of the Seeker" Sama Raimi'ego. Serial nie jest najwyższych lotów i widać w nim rękę gościa, który tworzył takie cuda fantasy jak "Herkules" czy "Xena".

Co do książek... Pierwsza jest słaba. Długo się rozkręca, po czym finał to zaledwie kilka ostatnich stron. Później jest jednak coraz lepiej. Pojawiają się tak znakomite twory fantasy jak Mord-Sith, które są chyba nocnym marzeniem autora - laski poubierane w skórzane obcisłe stroje ze szpicrutą w ręce, której dotyk powoduje niewyobrażalne cierpienia, siostry światła i siostry mroku i wiele, wiele innych. Nie chcę tu zbyt dużo pisać o fabule, ale gorąco polecam fanom fantasy.

 

 

Dan Simmons - Cykl o Hyperionie

 

Jedna z najlepszych książek s-f jakie w życiu czytałem. Simmons to wirtuoz słowa. Bohaterami cyklu są pielgrzymi, którzy odbywają pielgrzymkę do grobowców czasu, które zamieszkuje Bóg cierni - Chyżwar. Każdy ma swój cel w tej pielgrzymce i w pierwszej książce, każdy opisuje swoje losy i to jak trafił na pielgrzymkę. A postaci są bardzo różne i sposób opowiadania również. Inny styl pisarski obserwujemy podczas opowiadania poety, a inny, gdy historię opowiada ex-żołnierz.

 

Brian Lumley - Cykl o Nekroskopie

 

Długa saga opisująca losy rodziny Keogh. Późniejsze książki mocno zmieniają klimat, ale pierwsze, opisujące życia pierwszego nekroskopa - Harry'ego Keogha naprawdę dają radę. Czas sagi to okres zimnej wojny, kiedy to Rosjanie, Amerykanie i Brytyjczycy w ścisłej tajemnicy eksperymentowali z tworzeniem wywiadu opartego na różnej maści telepatach, jasnowidzach i podobnej maści agentach. Nekroskop to człowiek, który rozmawia ze zmarłymi. Może się również od nich uczyć, a zmarli zamiast iść do nieba czy piekła pozostają w jakiejś formie zaświatów i dalej robią to, czym zajmowali się za życia. Architekci projektują coraz zmyślniejsze budowle, matematycy opracowują nowe twierdzenia, a pisarze piszą kolejne książki. W cyklu ważne miejsce mają też wampiry. Ale wampiry stworzone przez Lumley'a są całkowicie inne od wampirów Rice czy też świecących emowampirów z Twilightu. [/b]

 

[ Dodano: 2013-09-02, 20:11 ]

Osobiście polecam Stephena Kinga zwanego królem horroru pisanego.Z jego dzieł zwłaszcza polecam Miasteczko Salem,Lśnienie i Łowcę Snów.Świetny też jest Lovecraft.

 

 

Lovecraft jest niesamowity, ale nie wiem czy trafi do współczesnych nastolatków. To rodzaj horroru oparty głównie na lęku przed niewytłumaczalnym, gdzie trupów i efektownych scen mordu jak na lekarstwo. Poza tym styl pisarski Lovecrafta to coś, na co sam bym się nie zdecydował w wieku 16 lat.

 

Co do Kinga to duże "TAK". Od Kinga zaczynałem przygodę z horrorem. Ja z kolei polecam "Sklepik z Marzeniami", "Desperację" i "Wielki Marsz" (King napisał to pod pseudonimem Richard Bachman). "Lśnienie" obowiązkowo:)

213559901458cecbdd39123.jpg


  • Posty:  1 131
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co do Kinga to duże "TAK". Od Kinga zaczynałem przygodę z horrorem. Ja z kolei polecam "Sklepik z Marzeniami", "Desperację" i "Wielki Marsz" (King napisał to pod pseudonimem Richard Bachman). "Lśnienie" obowiązkowo:)

 

Ja zaś od siebie dołożę także tytuły: "Blaze", "Cmętarz Zwierząt" oraz "Christine". Ta ostatnia bardzo przypadła mi do gustu. Cmętarz również bardzo dobry, Blaze może nieco słabszy, jednak był to pierwszy tytuł Kinga jaki przeczytałem. Oprócz tego możesz się skusić na "Buick 8", choć według mnie horror raczej z tego słaby. Obecnie czytam "Misery" - recenzje podobno kapitalne, ale póki co jestem na początku książko i nie jestem w stanie powiedzieć nic szczególnego na jej temat :)

1047920915357ecfbacc6b.jpg


  • Posty:  2 885
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jakie książki z gatunku horror polecacie? Ostatnio zaciekawiły mnie mroczne powieści i teraz chciałbym sobie zakupić jakąś książkę o takiej tematyce :D
Widzę że koledzy poniżej polecają Ci Kinga. To jest dobry wybór gdyż książki ma całkiem niezłe. Ja polecałbym Ci "Misery" (nie wiem czy oglądałeś film na podstawie książki ze świetną Kathy Bates). Książka opowiada o pisarzu Paulu Sheldonie który zostaje ranny w wypadku samochodowym podczas dużej śnieżycy. Na szczęście z wypadku ratuje go Annie Wilkes- była pielęgniarka i wierna fanka jego cyklu romansideł o Misery Chaistein (która autor w najnowszej książce postanowił uśmiercić). Kobieta zabiera Paula do swojego domu i troskliwie się nim opiekuje. Jej nastawienie zmienia się gdy wraca ze sklepu z najnowszą książką o Misery... Naprawdę świetną książka pokazująca dramat człowieka poszkodowanego w wypadku (połamane nogi) uwięzionego w domu psychopatycznej fanki (film nawet nie umywa się do książki).

 

chciałbym sobie zakupić jakąś książkę o takiej tematyce :D
Po co od razu kupować? Nie lepiej po prostu ściągnąć audiobooka/PDF i zobaczyć czy będzie nas to interesować? Bo później będzie pluło się w brodę że wydało się kasę na książkę która nas nudzi (ja sam pobieram audiobooki)

  • Posty:  10 377
  • Reputacja:   403
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Brian Lumley - Cykl o Nekroskopie

 

Długa saga opisująca losy rodziny Keogh. Późniejsze książki mocno zmieniają klimat, ale pierwsze, opisujące życia pierwszego nekroskopa - Harry'ego Keogha naprawdę dają radę. Czas sagi to okres zimnej wojny, kiedy to Rosjanie, Amerykanie i Brytyjczycy w ścisłej tajemnicy eksperymentowali z tworzeniem wywiadu opartego na różnej maści telepatach, jasnowidzach i podobnej maści agentach. Nekroskop to człowiek, który rozmawia ze zmarłymi. Może się również od nich uczyć, a zmarli zamiast iść do nieba czy piekła pozostają w jakiejś formie zaświatów i dalej robią to, czym zajmowali się za życia. Architekci projektują coraz zmyślniejsze budowle, matematycy opracowują nowe twierdzenia, a pisarze piszą kolejne książki. W cyklu ważne miejsce mają też wampiry. Ale wampiry stworzone przez Lumley'a są całkowicie inne od wampirów Rice czy też świecących emowampirów z Twilightu. [/b]

 

Taak, co do Nekroskopa, to pierwsze 5 części kopie dupę (reszty nie czytałem). Pamiętam, że pochłaniałem kolejne części, za czasów liceum, z wypiekami na twarzy. Świetnie zarysowane postacie wampirów, zwłaszcza kiedy akcja przenosi się do innego wymiaru - krainy rządzonej przez te stworzenia. Świetny klimat, dobre pióro Lumley'a oraz ciekawie zarysowane postacie.

 

P.S. Jak możesz Nightwatcher, to skrobnij, o czym są kolejne tomy, bo wydawało mi się, że pierwszy pięcioksiąg tworzy świetną, spójna, zamkniętą całość (pamiętam, że końcówka "Mówcy Umarłych" mnie rozwaliła. Zwłaszcza jak poleciały Egzorcysty - wiesz o czym mówię :wink: ), a po latach pojawiła się jakaś kontynuacja i kolejne części (podejrzewałem, że to typowy skok na kasę i olałem sprawę).

 

Osobiście polecam Stephena Kinga zwanego królem horroru pisanego.Z jego dzieł zwłaszcza polecam Miasteczko Salem,Lśnienie i Łowcę Snów.Świetny też jest Lovecraft.

 

King jest bardzo nierównym autorem. Potrafi pisać mistrzowskie pozycje, ale też wypuszczać straszne gnioty i totalne przeciętniaki, a że lubuje się on rozpisać, to momentami trudno jest przebrnąć przez niektóre jego książki.

Co by jednak nie mówić o Kingu - to jest on niekwestionowanym MISTRZEM w pisaniu opowiadań (kasuje np. Mastertona, z palcem w kakaowym oczku :D ) i polecam w ciemno wszystkie jego zbiorki krótszych form, bo pomysły ma wyjebane w kosmos, pióro ostre, a zakończenia potrafią czytelnika rozłożyć na łopatki.

 

[ Dodano: 2013-09-02, 23:28 ]

.Dave. napisał/a:

chciałbym sobie zakupić jakąś książkę o takiej tematyce :D

Po co od razu kupować? Nie lepiej po prostu ściągnąć audiobooka/PDF i zobaczyć czy będzie nas to interesować? Bo później będzie pluło się w brodę że wydało się kasę na książkę która nas nudzi (ja sam pobieram audiobooki)

 

Oj dzieci neostrady, dzieci neostrady... Jest jeszcze coś takiego jak biblioteka, gdzie można dorwać bardzo szybko wszelkie nowości (w mojej po kilku miechach jest już to co debiutowało w księgarniach, a więc zaopatrzenie jest pierwsza klasa), za friko i w formie, która jest o niebo przyjemniejsza do czytania niż wszelkie formy elektroniczne :wink:

A odsłuchanie audiobooka w porównaniu do przeczytania (standardowo) książki, to tak jak obejrzenie sobie porka, a bzyknięcie panienki. Niby jedno i drugie jest podniecające, ale doznania - niebotycznie różne.

Edytowane przez -Raven-

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  2 885
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Oj dzieci neostrady, dzieci neostrady...
Taki młodzian to już nie jestem, jakbyś nie zauważył :wink:

 

Jest jeszcze coś takiego jak biblioteka, gdzie można dorwać bardzo szybko wszelkie nowości (w mojej po kilku miechach jest już to co debiutowało w księgarniach, a więc zaopatrzenie jest pierwsza klasa), za friko i w formie, która jest o niebo przyjemniejsza do czytania niż wszelkie formy elektroniczne :wink:
Spokojnie, spokojnie. Jeszcze zacznie mi biblioteka wychodzić bokiem za parę miesięcy (w czerwcu obrona pracy dyplomowej) ;)

 

A odsłuchanie audiobooka w porównaniu do przeczytania (standardowo) książki, to tak jak obejrzenie sobie porka, a bzyknięcie panienki. Niby jedno i drugie jest podniecające, ale doznania - niebotycznie różne.
Zdaję sobie z tego sprawę że papierowa książka i audiobook to kolosalna różnica ale pomimo tego w jestem wręcz uzależniony od audiobooków (po prostu wolę tą formę), choć czasem zdarza mi się też łyknąć coś papierowego. Być może to przez moją pozostałą z lat szkolnych niechęć do czytania lektur (do dziś pamiętam jak kazano nam czytać ""Ferdydurke" Gombrowicza- koszmar!), choć nie powiem- są gusta i guściki, i ja się z tym spierać nie zamierzam ;)

  • Posty:  10 377
  • Reputacja:   403
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

-Raven- napisał/a:

Oj dzieci neostrady, dzieci neostrady...

Taki młodzian to już nie jestem, jakbyś nie zauważył :wink:

 

Nie chodziło mi o wiek, a o stan umysłu :D

 

Spokojnie, spokojnie. Jeszcze zacznie mi biblioteka wychodzić bokiem za parę miesięcy (w czerwcu obrona pracy dyplomowej) ;)

 

To chodź tam po książki do czytania, które lubisz pochłaniać, a nie tylko po "źródła" do dyplomówki.

 

Być może to przez moją pozostałą z lat szkolnych niechęć do czytania lektur (do dziś pamiętam jak kazano nam czytać ""Ferdydurke" Gombrowicza- koszmar!), choć nie powiem- są gusta i guściki, i ja się z tym spierać nie zamierzam ;)

 

To fakt z tym gustem, bo dla mnie Ferdydurke to wyśmienita pozycja, pełna niesamowitych metafor i odniesień. W surrealistyczny sposób mówiąca o człowieku i jego naturze. Z pewnością nie jest łatwa, ale prowadzi czytelnika do wniosków, w których można się przeglądać jak w lustrze. Jak dla mnie - prawdziwie wielkie dzieło i ścisła czołówka lektur szkolnych, które czytałem (a czytałem wszystkie, bo Polonistkę mieliśmy taką kosę, że potrafiła nawet czasem ujebać kogoś kto czytał dana lekturę, jeżeli nie czytał jej uważnie i ze zrozumieniem, tak więc streszczenia można było sobie w dupę wsadzić, za co dziś jestem jej bezgranicznie wdzięczny).

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  2 885
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

TakerFanKrk napisał/a:

-Raven- napisał/a:

Oj dzieci neostrady, dzieci neostrady...

Taki młodzian to już nie jestem, jakbyś nie zauważył :wink:

 

 

Nie chodziło mi o wiek, a o stan umysłu :D

Na stan umysłu też nie mam co narzekać ;)

 

TakerFanKrk napisał/a:

Spokojnie, spokojnie. Jeszcze zacznie mi biblioteka wychodzić bokiem za parę miesięcy (w czerwcu obrona pracy dyplomowej) ;)

 

 

To chodź tam po książki do czytania, które lubisz pochłaniać, a nie tylko po "źródła" do dyplomówki.

Przedtem gdy byłem mały to co chwila latałem do biblioteki, niestety upływający czas i rozwój internetu (a co za tym idzie: łatwy dostęp do audiobooków) zrobił swoje :wink:

 

dla mnie Ferdydurke to wyśmienita pozycja, pełna niesamowitych metafor i odniesień. W surrealistyczny sposób mówiąca o człowieku i jego naturze. Z pewnością nie jest łatwa, ale prowadzi czytelnika do wniosków, w których można się przeglądać jak w lustrze. Jak dla mnie - prawdziwie wielkie dzieło i ścisła czołówka lektur szkolnych, które czytałem (a czytałem wszystkie, bo Polonistkę mieliśmy taką kosę, że potrafiła nawet czasem ujebać kogoś kto czytał dana lekturę, jeżeli nie czytał jej uważnie i ze zrozumieniem, tak więc streszczenia można było sobie w dupę wsadzić, za co dziś jestem jej bezgranicznie wdzięczny).
Podziwiam Cię że Ci się podobała i ją przeczytałeś bo dla mnie była po prostu za trudna (być może dla mojej dziecięcej psychiki było to jak lekcje matematyki w szkole podstawowej- a matematyczkę miałem straszną ;D), choć może spróbuję do niej podejść (przez te lata nie miałem jej ani razu w rękach/słuchawkach)

  • Posty:  692
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przyznam się Raven, że też skończyłem na 5 częściach. Od kilku lat obiecuję sobie wrócić do cyklu, ale póki co mało ostatnio czytam fabuły, bo każdą wolną chwilę, gdy mogę coś poczytać przeznaczam na literaturę "branżową" i na resztę trochę mało czasu jest.

Pomimo, że historie Mieszkańca (Rezydenta) Harrego Juniora i świata wampirów chłonąłem tak samo radośnie, to jednak wolałem ten etap gdy dochodziło do rozgrywek pomiędzy wywiadem Rosji i UK.

 

 

Co do Kinga to faktycznie ostatnio próbowałem się zmierzyć z "Under the Dome" i poległem. Tak samo (i tu się pewnie niektórym fanom narażę) wymiękłem na Mrocznej Wieży. Rewolwerowiec z żuchwą w kieszeni był na tamten moment zbyt abstrakcyjny jak dla mnie. Może kiedyś jeszcze sięgnę po sagę, ale póki co, nie bawi mnie to.

 

[ Dodano: 2013-09-03, 15:05 ]

Co do Audiobooków. I tak i nie ;)

 

Jak tylko mam możliwość i czas to wolę książkę pisaną. Najlepiej w twardej oprawie. Tryb życia (dużo się ostatnio przenosiłem) sprawił jendak, że zakupiłem e-readera, bo taszczenie ze sobą grubych ksiąg mijało się z celem. Teraz więcej czytam pdf'ów i ePub'ów.

A w kwestii audiobooków, to przerobiłem w ten sposób choćby sagę o Wiedźminie, gdy w czasie wakacji malowałem przęsła do płotu:P

Kilka książek przerobiłem też w ten sposób, gdy dojeżdżałem rowerem godzinę do pracy. Nie umiem jednak słuchać książek będąc w domu.

213559901458cecbdd39123.jpg


  • Posty:  10 377
  • Reputacja:   403
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Podziwiam Cię że Ci się podobała i ją przeczytałeś bo dla mnie była po prostu za trudna (być może dla mojej dziecięcej psychiki było to jak lekcje matematyki w szkole podstawowej- a matematyczkę miałem straszną ;D), choć może spróbuję do niej podejść (przez te lata nie miałem jej ani razu w rękach/słuchawkach)

 

Taker, z książkami jak z kobietami, jednemu jedna w pełni podejdzie i uda się mu ją zrozumieć, a inny zupełnie nie strawi jej i nie doceni jakichkolwiek walorów :wink: Co do Gombrowicza, to ogólnie nie jest to łatwy autor, ponieważ wiele rzeczy przekazuje poprzez alegorie, rozbudowaną symbolikę, czy przemyca „pomiędzy wierszami”. W „Ferdydurke” dochodzi też nietypowa – surrealistyczna – forma (wszystko dzieje się niejako w śnie i jest momentami mocno odrealnione oraz groteskowe), która potrafi już na samym starcie odrzucić niektórych czytelników (podobnie jak z filmami surrealistów, pokroju Jodorowsky’ego czy Lyncha). Moja rada jest taka, że jeżeli książka nie przemówiła do Ciebie za pierwszym podejściem, a chcesz się z nią ponownie zmierzyć – najpierw poszukaj w necie jej opracowań i interpretacji (nie mylić ze streszczeniami), które pomogą Ci zwrócić uwagę na najważniejsze zagadnienia poruszane przez autora, następnie przeczytaj „Ferdydurke” raz jeszcze, przemyśl ją i wyrób sobie własną interpretację oraz zdanie na jej temat. Dla mnie ta książka jest ponadczasowa, bo pokazuje – choć w groteskowy i często przerysowany sposób (a więc z premedytacją śmiechem i szyderstwem maskując prawdziwą powagę rozważań Gombrowicza) – te mechanizmy współżycia społecznego oraz cechy charakteru człowieka, które zawsze były, są i będą nas cechowały – co niekoniecznie sprzyja optymistycznej ocenie kondycji naszego gatunku.

 

Pomimo, że historie Mieszkańca (Rezydenta) Harrego Juniora i świata wampirów chłonąłem tak samo radośnie, to jednak wolałem ten etap gdy dochodziło do rozgrywek pomiędzy wywiadem Rosji i UK.

 

Kwestia gustu :wink: Mi się podobały jedne i drugie motywy, choć elementy wampiryczne jednak najbardziej.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  3 445
  • Reputacja:   709
  • Dołączył:  24.07.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Jakie książki z gatunku horror polecacie? Ostatnio zaciekawiły mnie mroczne powieści i teraz chciałbym sobie zakupić jakąś książkę o takiej tematyce

_________________

 

Nie czytałem tylko kilku pozycji, ale jeśli miałbym wybrać top 3 Kinga to zdecydowanie wyglądałby tak :

1. Wielki Marsz

ex aequo TO oraz Bastion - nie wiem, która z nich lepsza :)

a tuż za nimi wszelkie zbiory opowiadań - na czele ze "Szkieletową załogą", "Nocną zmianą" oraz "Wszystko jest względne" :)

 

 

Wielki Marsz - 10/10 - Chyba najlepsze co wyszło spod pióra Stefana. 2 dni temu przeczytałem książkę po raz piąty i nigdy mi się nie nudzi :)

 

Cujo - 5/10 - sama ksiązka czasem nudziła, a czasem była niezła akcja. Strasznie nierówna.

 

Cmętaż zwieżąt - tutaj nie rozumiem wysokich ocen, bo ani książka ani film mnie nie porwały. Cóż, każdy ma swój gust, ale dla mnie książka trochę zamulająca i na tylko na 5.

 

Szkieletowa załoga - absolutnie genialna "Mgła" wraz z ekranizacją, która... przebiła książkę! co rzadko się zdarza :) świetny zbiór :) 10/10

 

Chudszy - tudzież film "Przeklęty" ;) tak jak i książka tak i film nierówny. 6 i trochę szkoda, bo potencjał nie w pełni wykorzystany..

 

TO - wspaniała książka :) Jedna z lepszych i jedna z najdłuższych jakie czytałem (ponad tysiąc stron :)), ale nie przeszkodziło przeczytać 2 razy :) ode mnie 10/10.

 

Nocna zmiana - kolejny świetny zbiór :) kilka perełek i kilka dobrych opowiadań, które nie schodziły poniżej pewnego wysokiego poziomu. 10/10

 

Martwa Strefa - czytałem jakieś pół roku temu i... byłem bardzo pozytywnie zaskoczony :) Dawno żadna książka mnie tak nie wciągnęła. Po przeczytaniu włączyłem ekranizacje i nawet ok film, ale czy tylko ja sobie wyobrażałem Johnnyego całkowicie inaczej niźli Christophera Walkena? :) Wcale mi nie pasował. Ocena 7/10.

 

Lśnienie - jeden z najbardziej przereklamowanych horrorów literackich jak i filmowych. Mogła by być krótsza i nic by na tym nie straciła, ba, nawet zyskałaby po utracie wielu niepotrzebnych wątków. Irytujące postacie oraz nudne momenty... 6/10

 

Bastion - i kolejna już 10tka :) Literature oceniam inaczej niż filmy (Żadnemu filmowi nie dałem nigdy 10, bo takich nie ma :)) Strasznie mi się ta książka podobała i mimo swojej długości (razem z "TYM" najdłuższa w mojej karierze :)) nie zamulała za bardzo. Postacie, które można było polubić oraz Randall Flagg :)

 

Cztery pory roku - 4 opowiastki w tym genialny "Skazani na SHawshank" - chyba najlepszy film jaki kiedykolwiek powstał w moim osobistym rankingu ;) Powieść super choć film jeszcze lepszy :) Uczeń diabła pozytywnie mnie zaskoczył :) Ciało niestety znudziło choć w "Stand by me" fajnie ujęte :) Metoda oddychania również na plus :) 7+/10

 

Mroczna połowa - niezłe czytadło :) aczkolwiek kilka motywów zbędnych przez co traci. Ekranizacji jeszcze nie widziałem. Na moje oko 6+/10 :)

 

Sklepiku z marzeniami nie czytałem, aczkolwiek film był nawet całkiem znośny :)

 

Dolores Claiborne - ksiązka wiele straciła w moich oczach tym jak jest napisana - niektórym taki sposób przedstawienia wydarzeń się podoba, ale mi niezbyt podszedł, dlatego książke czytało mi się z trudem. 4/10

 

Zielona mila - nie czytałem, ale ekranizacja jest bardzo dobrym dziełem filmowym ;) Więc pewnie warto :) (Ale i tak Shawshank lepsze :))

 

Buick 8 - Niestety jedna z najsłabszych ksiązek Stefana Króla.. strasznie się wynudziłem, dziać się zaczyna coś dopiero w dalszej części książki, a początek tylko zniechęca.. straszna nędza 2/10

 

Regulatorzy - sytuacja podobna jak wyżej, nie polecam. Chyba, że od razu chcecie się zniechęcić do twórczości Kinga jeśli zaczynacie z nim przygodę... 2/10

 

Serca Atlantydów - jedna z dziwaczniejszych książek jaką miałem okazje czytać. Nie podobało mi się. 3/10

 

Łowca Snów - nieprzywzwoicie nierówny, miała swoje lepsze i gorsze momenty, ekranizacja tak samo :) 6+/10

 

Wszystko jest względne - i kolejny już zbiór opowiadań, tym razem nieco słabszy, ale i tak genialny. 9+/10

 

Carrie - kolejny obok Lśnienia przeceniany twór Stefana. Książka nie była zła, ale film... wg mnie za dużo momentów niezwiązanych z grozą a bardziej z dramatem, ponadto liczne przestoje. King miał lepsze pozycje w swoim dorobku, ale cóż od czegoś musiał zaczynać :) Książka na 6+, a film oceniam na średniaka - 5/10.

 

Joyland - jedna z najnowszych książek Kinga - mało tu grozy, bardziej thriller, ale bardzo wciągający i spodobał mi się. Świetne czytadło - jednak nie wyszedł z formy Stephen.

 

Co do pozostałych dzieł albo czytałem i zapomniałem o nich, albo nie czytałem i nie zapomniałem :D DO nadrobienia w każdym razie.

 

Od siebie polecam znanych już chyba każdemu mistrzów i konkurentów Stephena - Grahama Mastertona oraz Deana Koontza, którzy pomimo mojej miłości do pióra Króla - nie raz udowodnili, że oni też pisać potrafią i w kilku momentach swojej kariery pisali, niektóre ksiązki lepsze niż klasyki omawianego tutaj autora typu kochana przez wielu "Carrie" bądź "Lśnienie", którym King nie zabłysnął :))

 

Może później o nich też napiszę parę zdań ;)

"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.

15595422535fc185b8ede06.png


  • Posty:  1 131
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wielki Marsz - 10/10 - Chyba najlepsze co wyszło spod pióra Stefana. 2 dni temu przeczytałem książkę po raz piąty i nigdy mi się nie nudzi

 

Mógłbyś własnymi słowami po krótce napisać o czym jest ta książka? King to chyba jedyny pisarz, którego czytam z własnej woli, ale pierwszy raz słyszę o tym tytule. Skoro oceniasz go tak świetnie, to sam z chęcią bym się za to zabrał :)

 

Cmętaż zwieżąt - tutaj nie rozumiem wysokich ocen, bo ani książka ani film mnie nie porwały. Cóż, każdy ma swój gust, ale dla mnie książka trochę zamulająca i na tylko na 5.

 

Tutaj trochę się zdziwiłem dlaczego tylko 5/10. Wiem jednak, że czytam mało, także nie umiem oceniać książek. Dzielę je na te, które doczytałem do końca, bo mnie wciągnęły i te, które doczytałem do końca, bo na drugi dzień był z nich sprawdzian w szkole :twisted:. Jednak "Cmentarz" bardzo mnie zaciekawił. Początkowo akcja jest dość żmudna, jednak z każdym momentem jest co raz lepiej. No może z wyjątkiem pewnych wydarzeń w zakończeniu. Jednak książka ma w sobie coś takiego, że zwalnia tempo, nagle jest wzmianka o pewnym wydarzeniu, które zmienia całkowicie postać rzeczy. Wtedy aż nie chce się odkładać książki :)

 

Bastion - i kolejna już 10tka Literature oceniam inaczej niż filmy (Żadnemu filmowi nie dałem nigdy 10, bo takich nie ma ) Strasznie mi się ta książka podobała i mimo swojej długości (razem z "TYM" najdłuższa w mojej karierze ) nie zamulała za bardzo. Postacie, które można było polubić oraz Randall Flagg

 

Akurat "Bastion" strasznie mnie odpycha. Primo: długość. Nie umiem się przekonać, że ta książka mająca ponad 1000 stron (chyba xD) potrafiłaby mnie wciągnąć przez cały okres czytania :) Poza tym fabuła nie jest zbytnio w moim typie (z tego co pamiętam klimaty apokalipsy itp.).

 

Zielona mila - nie czytałem, ale ekranizacja jest bardzo dobrym dziełem filmowym Więc pewnie warto (Ale i tak Shawshank lepsze )

 

Przyznam szczerze, że po obejrzeniu filmu nie przeczytałem Mili do końca. W przeciwieństwie do Shawshank. I tutaj się z Tobą zgadzam - Shawshank kupiło mnie bardziej :).

 

Buick 8 - Niestety jedna z najsłabszych ksiązek Stefana Króla.. strasznie się wynudziłem, dziać się zaczyna coś dopiero w dalszej części książki, a początek tylko zniechęca.. straszna nędza 2/10

 

Przyznam, że osobiście przeczytałem go tylko dlatego, bo była wzmianka o samochodzie. Akurat skończyłem czytać "Christine" (chyba moja ulubiona książka :D) i strasznie napaliłem się na ten tytuł. Jednak czytało się ciężko, mało grozy, nie wciągnęło mnie zbytnio i praktycznie w żadnym momencie nie powaliło na kolana. Z perspektywy czasu książka ta faktycznie wydaje mi się kiepska.

 

Lśnienie - jeden z najbardziej przereklamowanych horrorów literackich jak i filmowych. Mogła by być krótsza i nic by na tym nie straciła, ba, nawet zyskałaby po utracie wielu niepotrzebnych wątków. Irytujące postacie oraz nudne momenty... 6/10

 

Aż się zastanawiam czy to naprawdę jest takie słabe? Specjalnie wstrzymuję się z czytaniem "Lśnienia" aby najpierw obejrzeć film. Jednak Twoja ocena mocno mnie zdziwiła. Zapytam tylko, czy w filmie postacie także są irytujące?

 

Poza tym mam takie pytanie - skąd brać opowiadania Kinga, tzn. chciałbym je przeczytać, jednak nie sądzę, abym znalazł je w bibliotece. W końcu jeśli jest to opowiadanie to najlepiej jakiś e-book. Ktoś poleci fajną stronę? :)

 

I jeszcze jedno, CzaQ, jakie utwory Mastertona i Koontza polecasz? Wielokrotnie widziałem ich pozycje na półkach w bibliotece, jednak za każdym razem odpuszczałem na rzecz Kinga, ostatnio nawet wybrałem literaturę sensacyjną, a przyznam, że z chęcią Grahama Mastertona coś bym przeczytał ;)

1047920915357ecfbacc6b.jpg


  • Posty:  10 377
  • Reputacja:   403
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

CzaQ napisał/a:

Wielki Marsz - 10/10 - Chyba najlepsze co wyszło spod pióra Stefana. 2 dni temu przeczytałem książkę po raz piąty i nigdy mi się nie nudzi

 

 

Mógłbyś własnymi słowami po krótce napisać o czym jest ta książka? King to chyba jedyny pisarz, którego czytam z własnej woli, ale pierwszy raz słyszę o tym tytule. Skoro oceniasz go tak świetnie, to sam z chęcią bym się za to zabrał :)

 

"Mroczna alegoryczna wizja przyszłości Stanów Zjednoczonych.

Stu chłopców wyrusza w morderczy marsz - meta będzie tam, gdzie padnie przedostatni z nich. Tu nie ma miejsca na sportową rywalizację, ludzkie uczucia ani na fair play, ponieważ gra toczy się o bardzo wysoką stawkę. Najwyższą z możliwych."

 

Wg mnie także jedna z najlepszych książek Kinga. Świetnie napisana, poruszająca i wciąż aktualna (w czasach kiedy wszelkiego rodzaju pojebane show notują olbrzymia oglądalność).

 

CzaQ napisał/a:

Cmętaż zwieżąt - tutaj nie rozumiem wysokich ocen, bo ani książka ani film mnie nie porwały. Cóż, każdy ma swój gust, ale dla mnie książka trochę zamulająca i na tylko na 5.

 

 

Tutaj trochę się zdziwiłem dlaczego tylko 5/10. Wiem jednak, że czytam mało, także nie umiem oceniać książek. Dzielę je na te, które doczytałem do końca, bo mnie wciągnęły i te, które doczytałem do końca, bo na drugi dzień był z nich sprawdzian w szkole :twisted: . Jednak "Cmentarz" bardzo mnie zaciekawił. Początkowo akcja jest dość żmudna, jednak z każdym momentem jest co raz lepiej. No może z wyjątkiem pewnych wydarzeń w zakończeniu. Jednak książka ma w sobie coś takiego, że zwalnia tempo, nagle jest wzmianka o pewnym wydarzeniu, które zmienia całkowicie postać rzeczy. Wtedy aż nie chce się odkładać książki :)

 

Też bym tutaj polemizował. "Smętarz" to dla mnie przynajmniej 7/10. Jedna z tych pozycji Króla, która jest nie za długa (nie przynudza), z klimatem i wciąga niemal od samego początku. Mnie się tam podobała.

 

CzaQ napisał/a:

Lśnienie - jeden z najbardziej przereklamowanych horrorów literackich jak i filmowych. Mogła by być krótsza i nic by na tym nie straciła, ba, nawet zyskałaby po utracie wielu niepotrzebnych wątków. Irytujące postacie oraz nudne momenty... 6/10

 

 

Aż się zastanawiam czy to naprawdę jest takie słabe? Specjalnie wstrzymuję się z czytaniem "Lśnienia" aby najpierw obejrzeć film. Jednak Twoja ocena mocno mnie zdziwiła. Zapytam tylko, czy w filmie postacie także są irytujące?

 

Dla mnie film jak i książka to absolutny TOP. Wyjebany w kosmos, schizolski klimat. po prostu czuje się to narastające szaleństwo i to, że za chwilę coś tu musi pierdolnąć.

Irytujące postacie? Przecież główny bohater to jedna z najlepszych ról Nicholsona...

 

I jeszcze jedno, CzaQ, jakie utwory Mastertona i Koontza polecasz? Wielokrotnie widziałem ich pozycje na półkach w bibliotece, jednak za każdym razem odpuszczałem na rzecz Kinga, ostatnio nawet wybrałem literaturę sensacyjną, a przyznam, że z chęcią Grahama Mastertona coś bym przeczytał ;)

 

Jeżeli chodzi o Mastertona i zważywszy na to, że nie lubisz zbyt długich książek, to zacznij od Manitou (dla mnie 10/10). Pozycja, która łyka się z zapartym tchem, w jeden wieczór.

Czytałem niemal wszystkie książki Grahama i zwłaszcza polecam takie pozycje jak:

- Studnie Piekieł 8/10

- Tengu 8/10

- Rytuał (absolutne) 10/10

- Zaklęci 10/10

- Podpalacze Ludzi 9/10

- Zwierciadło Piekieł 9/10

- Bezsenni 8/10

- Ciało i krew 9/10

- Dziecko Ciemności 8/10

- Głód 10/10

 

Jeżeli chodzi o Koontza, to sięgnij zwłaszcza po jego starsze pozycje (bo później dla mnie zaczął już walić typowe średniaki):

- Nocne Dreszcze 9/10

- Pieczara Gromów 10/10

- Odwieczny Wróg 8,5/10

- Słudzy Ciemności 8/10

- Grom 9/10

- Złe Miejsce 9/10

- Przełęcz Śmierci 8/10

- Łzy Smoka 9/10

- Niezniszczalny 8,5/10

- Jedyna Ocalona 8,5/10

- Nieśmiertelny 8,5/10

 

Znajomość z Koontzem zacząłbym od "Pieczary Gromów" lub "Gromu".

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      TNA Impact odbędzie się na żywo dzisiejszej nocy z Gateway Center Arena w Atlancie w stanie Georgia. Leon Slater, mistrz X-Division TNA, stanie do obrony pasa przed Nicem Nemeth. Knockouts World Championship będzie na szali dzisiejszej nocy, gdy nowa mistrzyni Arianna Grace po raz pierwszy broni tytułu przed pretendentką numer jeden, Jody Threat. Na karcie zapowiedziano też four-way tag team match, w którym zwycięzcy wywalczą miano pretendentów do TNA Tag Team titles: The System’s Brian My
    • Grok
      Big Bill i Bryan Keith mają nową nazwę tag teamu. W czwartkowym odcinku Ring of Honor na HonorClub duet wystąpił jako Paid in Full. Grafika promująca ich mecz, opublikowana wcześniej tego dnia, również przedstawiała Billa i Keitha pod tą nazwą. AEW złożyła wniosek o rejestrację znaku towarowego Paid in Full 23 lutego 2026 r. w celach wrestlingowych. Bill i Keith zaczęli występować razem w sierpniu 2024 r., kiedy byli związani z Chrisem Jericho jako członkowie The Learning Tree. Wyzwali o p
    • Grok
      ROH Women’s World Champion Athena wystąpi w akcji na następnym odcinku ROH on HonorClub. Zmierzy się z nowo podpisaną Maya World w meczu Proving Ground. Jeśli World zwycięży lub pojedynek zakończy się remisem z powodu limitu czasu, zdobędzie szansę na tytuł Athena. World wraz ze swoją partnerką Hyan i Deonna Purrazzo pokonała Athena, Billie Starkz i Diamante podczas tapingsów ROH x CMLL Global Wars 31 stycznia. W segmencie backstage na ostatnim odcinku Athena rzuciła wyzwanie World do mecz
    • Grok
      Steph De Lander wypowiedziała się na temat odejścia z TNA Wrestling w świeżym wywiadzie. W rozmowie z TMZ w czwartek De Lander zdradziła, że prezydent TNA Carlos Silva w poniedziałek poinformował ją, iż federacja nie zamierza już pozwalać jej na występy po operacji fuzji kręgosłupa w październiku 2024 roku. Podkreśliła jednak, że jej chirurg w pełni ją do nich dopuścił. De Lander zaznaczyła, że TNA podjęło decyzję bez przejrzenia jej historii medycznej czy konsultacji z chirurgiem.
    • Grok
      Świeże doniesienia rzucają nowe światło na odejście Briana „Road Dogga” Jamesa z WWE. Jak podano w czwartek, James zrezygnował z roli współgłównego scenarzysty WWE SmackDown. Pracował za kulisami w firmie przez dwa okresy, zaczynając od 2011 roku. Według PWInsider, James osobiście poinformował WWE o rezygnacji z zespołu kreatywnego. Źródła z WWE podały, że James „otwarcie wyraził swoje niezadowolenie”. Dodatkowo podano, że James nadal jest związany kontraktem WWE Legends. James zaczął
×
×
  • Dodaj nową pozycję...