Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

RP


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Jest poniedziałek, pozostało kilkadziesiąt minut do rozpoczęcia Outbreak. Znajdujemy się w szatni, w której siedzi Lord DeMarco. Lordunio przebiera się właśnie w swój stój, ściągając z siebie białe szaty. Obok DeMarco leży oczywiście lśniący pas mistrzowski, na ścianie tymczasem widzimy wywieszony plakat Jupitera, z którego najwyraźniej ktoś postanowił zrobić tarczę. Po chwili mistrz AWF jest już gotowy i zaczyna przeglądać się w ogromnym lustrze, poprawiając włosy. Nagle DeMarco słyszy sygnał swojego telefonu komórkowego i przerywa dotychczasową czynność. Z białej kurtki wyciąga nowy model telefonu (oczywiście białego wzbogaconego o czerwone elementy) i odbiera SMS. DeMarco nie czyta na głos jego treści, ale na jego twarzy pojawia się uśmiech.

 

Wszystko przebiega zgodnie z planem... ten SMS utwierdził mnie w tym przekonaniu. Niestety... dzień nie będzie taki wyjątkowy, znowu przyjdzie mi stanąć na ringu z Jupiterem, tym synonimem brzydoty. A poza tym... co się stało, że ta szatnia zaczęła przypominać śmietnik? Chyba Ruthless Scyther ponownie bez mojej zgody zorganizował tutaj libację... nieważne. Powinienem zrobić to... wyjść i przemówić do narodu, który czeka na moje wystąpienie. Zobaczymy co przyniesie ta koneksja, jak wiele będę w stanie osiągnąć z BackStabberem... lub jak wiele on będzie w stanie osiągnąć walcząc u mojego boku. Kiedy zdecydowałem się podpisać kontrakt z tą federacją, kiedy wprowadzałem jej wrestlerów w nową erę nie sądziłem, że coś może mnie jeszcze zaskoczyć. Konsternacja... Wolf i Snake... podobnie jak dwa lata wcześniej Snake i Tommy Pain. PCW było Titanikiem, którego należało pozostawić w spokoju... AWF jest projektem doskonalszym. Martwi mnie wiele spraw, dlaczego tak dzieci głodują w Afryce, dlaczego giną w Iraku... ale nic nie martwi mnie tak bardzo jak konieczność kolejnej walki, w której na ringu staną przeciwnicy, których już w przeszłości pokonałem. Ja szukam nowych wyzwań. Galareta powinien dziękować Bogu, że ma takiego mistrza jak ja... ale zamiast tego on woli delektować się smakiem Snickersów, a niech mu bokiem wyjdą! Ja potrzebuję uznania. Dzięki boskiej opatrzności pomimo stosunkowo młodego wieku dokonałem w życiu wiele. W przeciwieństwie do Jupitera nie mam ani żony, ani dzieci... ale mam tytuł mistrza świata, którego z kolei nie ma on... a chciałby mieć. Jupiter ma jedną kobietę, ja mam ich wiele... z której strony na to nie spojrzeć biorę z życia więcej niż on.

 

W tym momencie drzwi szatni otwierają się...

 

Nie umiesz pukać? Wyjdź, zamknij za sobą drzwi, zapu...

 

W tym momencie okazuje się, że postacią, która wchodzi do szatni jest sam Ruthless Scyther!

 

RS: Że co Lorduniu, bo nie dosłyszałem?

 

LDM: A to Ty... dobrze Cię widzieć... ponownie.

 

RS: Wzajemnie Lorduniu, wzajemnie...

 

LDM: Co planujesz dzisiejszego wieczoru... mały sabotaż? W końcu wbijasz się w sędziowski pasiak, tak jak ja podczas Twojego debiutu w tej federacji... jak to dawno temu było.

 

RS: Sabotaż?! Będę sędziował tę walkę sprawiedliwie w duchu rywalizacji zgodnej z zasadami fair play!

 

Obaj panowie patrzą na siebie po czym wybuchają niepohamowanym atakiem śmiechu.

 

LDM: W zeszłym tygodniu rozbiliście duet Itchy’ego i Big eLa... gratuluję, to było najefektowniejsze Death Around the Corner jakie w życiu widziałem. Chociaż...

 

RS: Tego najefektowniejszego jeszcze nie widziałeś... ale przyjdzie na to odpowiednia pora. A teraz proponuję wypić... za błędy na dole.

 

Mówiąc te słowa Scyther wyciąga spod kurtki butelkę wysokoprocentowego trunku. DeMarco nie odmawia, chociaż wie, że nie może sobie pozwolić na zbyt dużą dawkę alkoholu... ale co szkodzi kieliszek czy dwa.

 

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Zmieniamy scenerię, znajdujemy się w środku hali, gdzie rozentuzjazmowana publiczność czeka na rozpoczęcie szóstego w historii Outbreak. Na widowni widać różne transparenty, widać jak bardzo rozdarta jest bydgoska publiczność. „Majkel Kopniak wracaj do nas!”, „Co jest big w Big eLu?”, „Jesteś smutny? A może Galareta?!”, „Lordzie DeMarco kochamy Cię”, „Jupiter był na paradzie równości”, „Za falę, za morzę, za nowe auto dla o. Rydzyka!” to tylko niektóre z nich. Po chwili z głośników uderza U2 – Desire. Kilka chwil później na ring dziarskim krokiem wchodzi Lord DeMarco i uśmiechając się do publiczności rozpoczyna swój monolog.

 

Czy możecie się wreszcie zamknąć? Dziękuję... Wczoraj przy okazji audycji radiowej lokalnej rozgłośni dowiedziałem się, że Bydgoszcz od wielu dni przygotowywał się na przybycie prawdziwego mistrza świata. Oto jestem i przynoszę Wam to czego szukaliście. W zeszłym tygodniu doszło do konfrontacji BackStabbera z Chrisem... „Whore” Attitude . Czy zauważyliście coś charakterystycznego? Nie? A ja tak... zauważyłem, że wszystko to o czym mówi Attitude jest całkowitą nieprawdą. On mówi Wam o wyższej kulturze wrestlingu samemu zupełnie nie stosując się do głoszonych przez siebie haseł. Można dojść do wniosku, że Attitude jest niemalże tak rycerski jak Wehrmacht... ja dziękuję za taką kulturę i mam nadzieję, że i Wy podziękujecie.

 

Doszły mnie słuchy, że romans Attitude z Jupiterem trwa nadal i dzisiejszego wieczoru chcą stanąć naprzeciwko mnie i BackStabbera. W normalnych okolicznościach nigdy bym się na to nie zgodził... ale nie mogę tego zrobić kiedy stoję przed tak wspaniałą publicznością, przez grzeczność nie odmówię tego wyzwania! Jupiter wielokrotnie odczuł potęgę królewskiego majestatu. Najboleśniej prawdopodobnie na Rise of the Champions... mam rację Jupiter? Jak wspominasz swój upadek z drabiny, jak wspominasz sytuację, w której ja stojąc na szczycie drabiny zerwałem pas z haka? Ja wspominam z przyjemnością i mam nadzieję, że Ty także. Wszak mistrzem została jednostka genialna, obdarzona ogromnym autorytetem. Spójrz na siebie, jak wyglądałby świat gdyby mistrzem został Jupiter? Uspokój się i opanuj swoje zwierzęce odruchy. Oducz się wreszcie odbierać ludziom przyjemność i niszczyć widowisko, które oglądają. Zachowaj dystans i nie powracaj tutaj nigdy więcej. Mam nadzieję, że czujesz się podle mając świadomość, że przez Ciebie fani w zeszłym tygodniu nie obejrzeli dobrej walki. Jak może być dobra skoro wygrał ją ktoś taki jak Chris Attitude, jak może być dobra kiedy Ty przyłożyłeś do niej swoją rękę?

 

[ Dodano: 2005-12-09, 22:47 ]

Wszyscy jesteście bardzo zawistni i dlaczego? Dlatego, że ja jestem mistrzem świata, a Wy nie. Jesteście zazdrośnikami, którzy nie potrafią osiągnąć niczego dzięki własnej inicjatywnie, demagogami. Wciąż nie poznałem odpowiedzi na pytanie... jakim ojcem jest Jupiter? Dlaczego nie potrafisz dotrzymać obietnicy złożonej własnej córce, kim jesteś w jej oczach Jupiter, kim jesteś w oczach Poznaniaków, kim jesteś w oczach fanów AWF? Jesteś nikim, nie potrafiłeś wykorzystać sytuacji, w której wyciągałem do Ciebie pomocną dłoń, chciałem abyś wyszedł na prostą, a co więcej oferowałem Ci prezent. A Ty co zrobiłeś Ty brzydki niewdzięczniku? Spójrz na ten pas mistrzowski, spójrz i żałuj, bo on jest mój, a nie Twój i bez względu na to co zrobisz i jak bardzo się postarasz nigdy już nie będziesz pierwszym mistrzem Attitude Wrestling Federation. Otrzymałeś jedną szansę, drugiej nie będzie, ludzie mają Cię dość, a staruszki widząc w telewizji Twoją twarz dzwonią do ojca dyrektora twierdząc, że zobaczyły diabła. Podobno mężczyzna powinien być od niego tylko trochę ładniejszy... Nie sądzę abyś Ty nim był, ponieważ walory estetyczne nie mają dla Ciebie najmniejszego znaczenia... A ja... ja jestem piękny, młody i przede wszystkim pamiętaj, że to co Ty możesz zrobić ja zawsze zrobię sto razy lepiej.

 

[ Dodano: 2005-12-09, 22:48 ]

Ty jesteś mój, a sprawą Attitude zajmie się BackStabber. Będę jednak uważał na własne plecy, ponieważ nie popełnię tego samego błędu co Ty, nie pozwolę sobie wbić noża... jestem mistrzem świata, a Ty nie. Ty i nikt inny, ponieważ mistrz świata jest tylko jeden. Możecie się tylko cieszyć, że w zeszłym tygodniu Snake i Wolf powstrzymali desant, który miał rozbić Waszą koalicję. Gdyby do tego doszło dzisiaj nie spotykalibyśmy się na ringu lecz na Waszym pogrzebie... uklęknijcie więc i podziękujcie za wspaniałomyślność, której doświadczyliście.

 

Jesteśmy w Bydgoszczy, tutaj sytuacja nie będzie mogła się powtórzyć. Widzieliście twarz Jupitera? A widzieliście pisuar? Czyż nie są podobni? Oczywiście, że są. BackStabber też nie jest mistrzem świata, ale jest zdecydowanie bardziej wartościowi niż Wy razem wzięci. A wiecie dlaczego? Bo on w przeciwieństwie do Was otrzymał szansę walki u boku mistrza. Przyznajcie się, że też byście tego chcieli... ale niestety, to przywilej dla nielicznych. Pozostaje Wam wiara.

 

Chrisie Attitude... po tym co się tutaj dzisiaj wydarzy już nigdy nie wejdziesz na deskę surfingową! Po pierwsze dlatego, że nie będziesz mógł chodzić, po drugie dlatego, że po walce mam zamiar zabrać ją jako dowód mojego triumfu. Niczego innego od Ciebie nie chcę... bo Ty przecież niczego nie masz. Ani urody, ani talentu, oszukujesz ludzi... co w związku z tym? Mistrzem świata i tak nie jesteś, bo ja nim jesteś. Spójrz na mnie, widzisz mistrza świata, a spójrz na siebie i co widzisz? Bo ja widzę zero. Raz już wygrałem, a historia lubi się powtarzać... zrobię to po raz kolejny. Rozumiem, że razem z Jupiterem chcecie udowodnić, że nieszczęścia faktycznie chodzą parami... Jak się nazywa Wasz tag team? Wirujące Sedesy, Drużyna Zero? Wolę tego nie wiedzieć. Nieważne jak się nazywacie, mistrzami świata nie jesteście i to jest najważniejsze. A chcielibyście... ale nic z tego Panowie, chcieć nie zawsze znaczy móc. Dzisiejszego wieczoru przekonacie się o tym sami. Do zobaczenia... loserzy.

 

DeMarco opuszcza ring i udaje się za kulisy, gdzie czeka na niego ubrana wyzywająco Marlena Sun . Kuszącym gestem przyciąga DeMarco do siebie i wiesza mu się na szyi, dając przy tym zmysłowy pocałunek. Młoda i zadowolona para udaje się do szatni, której drzwi zamykają się, a dochodzących z niej odgłosów nie będziemy komentować ;). (rozgrzewka przed walką :P)

 

PS: Musiałem go wklejać fragmentami, bo cały nie chciał :/

1005187806541accfacb3d6.jpg

  • Odpowiedzi 0
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • SixKiller

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...