Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

My show...


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.09.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Attitude Wrestling Federation

7.11.2005

Rzeszów

 

kilka chwil po zakończeniu Outbreak

Widzimy parking przed halą. Kamera robi obrót i pokazuje nam czarnego jak smołę Chryslera Crossfire Coupe, a w nim dwóch mężczyzn. Szybkie zbliżenie...teraz widac dokładnie. Miejsce za kierownicą zajmuje Ruthless Scyther, ubrany w czarną skórzaną kamizelkę, czarne szersze spodnie oraz okulary przeciwsłoneczne, zaś obok niego siedzi Lord DeMarco.

 

Scyther - Grubas myślał, ze może nas zatrzymać, co Lorduniu??

 

DeMarco - Grubas może sobie myśleć, chociaż głęboko wątpie, czy jego poziom intelektualny pozwala mu na tak złożony proces, jakim jest myślenie.

 

Scyther - Heh. Święta racja. Dziś 'Sztapler wygrał, bo mu pozwoliłem. Wiesz o tym, k*rwa, że gdybym chciał wygrać, to pewnie bym go zabił, i co by mi zostało na PPV? Jego pier*olona książka?

 

DeMarco - Komiks, nie książka. Za dużo Japonii. Wkręcił sobie jegomość, że jest bohaterem niczym Bruce Wayne.

 

Scyther - A tu dupa. Wart tyle, co Planeta. Obydwaj nadają się na security do super marketu.

 

DeMarco - Albo na parking...

 

Scyther - W każdym razie, mamy to, co chcieliśmy. Title Shot. I jeden z nas go zdobędzie. K*rwa, lubię Cię Lorduniu, ale nie zawacham się przy*ebać Ci prosto między oczy, jeśli bedzie to konieczne...

 

DeMarco - Rozumiem Cię doskonale kolego, nie pozostane dłużny. W końcu tylko jeden z nas może zdobyć AWF World Title.

 

Scythe - Więc życze powodzenia...partnerze.

 

DeMarco - Nie dziękuje, i nawzajem...partnerze.

 

Scy i DeMarco uśmiechają się do siebie szyderczo, po czym podają sobie dłonie.

 

Scyther - Do zobaczenia na Rise of the Champions.

 

Lord DeMarco opuszcza samochód Ruthless'a, po czym Scyther odjeżdża z piskiem opon z parkingu...

 

AWF House Show

19 listopada

jakieś miasto

Trwa house show, poprzedzający wielkie wydarzenie, czyli pierwsze w historii AWF PPV, które ma się odbyć już jutro...Kamera przenosi nas na korytarz hali, gdzie widzimy Annę Koper z mikrofonem w ręku, najwyraźniej czekającą na kogoś. Anna poprawia sobie nerwowo włosy, spoglądając co chwile na zegarek...Nagle otiwerają się jakieś drzwi, a z pomieszczenia wychodzi Ruthless Scyther. Anna odrazu się ożywia, po czym podchodzi do Scythera, który jest ubrany w czarne skórzane szersze spodnie, czarną koszulkę z żółtym napisem "First and only - AWF World Heavyweight Champion", oraz okulary przeciwsłoneczne. Scy spogląda na Annę, po czym ściąga okulary.

 

Anna - Witam. Byliśmy umówieni na oficjalny wywiad przed Rise of the Champions.

 

Scyther - Owszem. Byliśmy ale nie jestesmy....

 

Anna (zmartwionym głosem) - Jak to???

 

Scyther - Żartowałem kobieto!

 

Anna - Domyślasz się zapewne, o czym chciałabym porozmawiać.

 

Scy podnosi głowę do góry, bierze głęboki oddech, po czym spogląda na Anne...

 

Scyther - Rise Of The Champions...pierwsze PPV w historii A..W......FF!! Czy czujesz wzrok tych tysięcy osób na Twoich cyckach i dupie Aniu???? Wiem, że pragniesz tego jak nigdy, lecz tego wieczoru jest to poprostu niemok*rważliwe! Pytasz czemu? Proste, bejbe, te tysiące oczu będą skierowane na największa gwiazdę tej smrodliwej federacji, ze smrodliwym tłustym komisarzem Budyniem. Tysiące oczu będą podziwiały największy talent, jaki widział pier*olony pro-wrestling. Te tysiące oczu....miliony przed telewizorem...będą patrzeć na RUTHLESS SCYTHER'A!!!

 

Anna - Ciężko mi to sobie wyobrazić, więc może przybliżysz mi mniej więcej, jak zamierzasz tego dokonać??

 

Scyther - K*rwa, Aniu, czy Ty naprawdę jesteś tak głupia jak Leon Żebro???? NIe rozumiesz kobieto, że wystarczy to, zebym się pojawił?? ALL EYEZ ON ME!! Tu nawet nie ma kogo oglądać. Przy patrzeniu na Jupitera odradzam jakiekolwiek posiłki w tym czasie, bo można ładnie mówiąc upier*olić kogoś siedzącego koło siebie. Kto by nie zwymiotował na widok tych czarnych wypadających zębów, i starej schodzącej pseudobrazowej skóry?? A może dres przyciąga Twój wzrok?? Sexi granatowe spodnie prosto z lumpexu "Szmaty dla szmat", oraz fryzura ala Elvis Presley?? Jeśli tak, to zawieś wzrok na p*jebie, z którego taki madafaka, któremu nie można ufac, jak ze mnie ksiądz Rydzyk.

 

Anna - 4 corners, ladder match. Czujesz się pewnie, lecz nigdy nie brałes udziału w takiej walce...

 

Scyther - Dla mnie to mógłby być nawet 11 corners, cysterna match. Wszystko mi k*rwa jedno, panienko. Niezależnie od tego, gdzie, kiedy i z kim miałbym walczyć o World Title, wiem z góry, tak jak Ty, wszystkie te brzydkie ryje na widowni, oraz przed telewizorami, ze zwycięzca może być tylko jeden. Ja nim jestem, rozumiesz. kobietko??

 

Anna - A Lord DeMarco??

 

Scyther patrzy na Anne, po czym szyderczo się uśmiecha, i zakłada swoje okulary...

 

Scyther - Lordunio wie, jak sytuacja wygląda. Teraz, wybacz, ale f*ckin' Number One ma biznes do załatwienia na hali. Miło było, słodka jesteś, ale czas się skończył.

 

Ruthless odchodzi w stronę wejścia na halę, Anna zmywa się ch*j wie gdzie.

 

M

ARENA HOUSE SHOW

MM - Panie i panowie, wracamy po reklamie. Chciałbym przypomnieć, ze jest to oficjalny ostatni house show przed pierwszym PPV AWF - Rise of the Champions!!

 

Czoło - Gdzie tacy wspaniali wrestlerzy jak Big eL, Soldato, Scyther oraz Lord DeMarco będą kopać dupy takim wrestlingowym miernotom jak Psycho, Jupiter, BackStabber, Itchytude itd.

 

MM - Nie bądź taki pewny siebie Stasiu. Uważam że sprawiedliwość pokona dziś oszustwo, i wszelkie brudne układy w federacji.

 

Czoło - No przecież to mam na myśli głupi Mazurze..za co Ci płacą, skoro nie umiesz nawet prawidłowo interpretować słów swojego współpracownika??

 

MM - Czoło, myslałem, ze chociaż na PPV wykażesz się malutką dawką profesjonalizmu...

 

Czoło - Halloo!! Staniisław!! Widzisz tu PPV? Bo ja widze mierny house show, poprzedzający PPV. Profesjonalizm powiadasz?

 

MM - Ta rozmowa jak zwykle nie ma sensu.

 

Czoło - Nie, bo sens jest tylko wtedy, jak stary brzydki Jupiter albo głupi 'Stabber wychodzą na ring. Wtedy masz mokre nogawki.

 

MM - ......

 

W tym momencie na arenie wybucha w p*zdę fajerwerków, a razem z wybuchem w głośnikach uderza RATM - Bullet in the head. Na titantronie pojawia się ogromny biały napis na czerwonym tle RUTHLESS SCYTHER. Publicznośc wznosi ogromny heel heat. Po chwili na arenie pojawią się Scyther. Ubrany w czarną kamizelkę, pod którą widnieje czarna koszulka z napisem "One and only AWF World Champion", oraz czarne skórzane szersze spodnie. Scy tym razem nie ma na nosie okularów, lecz delikatnie szyderczo uśmiecha się, spoglądając na publiczność zgromadzoną na hali. Rythless wolnym krokiem zmierza w stronę ringu, zatrzymując się kilka razy, by zbluzgać fanów AWF zajmujących miejsce przy barierkach. W końcu Scyther wchodzi na narożnik, podnosi prawa rękę w górę, po czym w narożnikach wybuchają czerwone fajerwerki. Scy staje na środku ringu, jakiś koleś dostarcza mu mikrofon. Ruthless rozgląda się po hali, po czym bierze głęboki oddech...heel heat powolutku ustaje...

 

Scyther - Nadchodzi...

 

Publiczność przerywa New Blood Killer'owi, wznosząc ogromny hel heat.

 

Czoło - Spójrz Double M, cóż za brak szacunku do najlepszego wrestlera w federacji!!!

 

MM - Raczej otrzymuje szacunek, na jaki zasłużył!!

 

Czoło - Co Ty wiesz o wrestlingu????

 

MM - Koniec dyskusji.

 

Scyther - Zamknąć mordy pie*dolone patałachy!!!!

 

Heel heat jeszcze większy...Scyther siada na narożniku, i czeka aż publiczność zamilknie. Po jakieś minucie tak się właśnie dzieje.

 

Scyther - Nadchodzi taki moment....gdy nie liczy się ani przeszłość, ani przyszłość...wszystko staje w miejscu, a każdy żywy organizm kieruje swój wzrok tylko na jedno wydarzenie...walkę...o....AWF...WORLD....TITLE!!! Taki moment, drogie panienki, i panowie, nadejdzie już jutro! Rise of the Champions - czterech wrestlerów na jednym ringu, ladder match. Tylko drabina dzieli każdnego z nich od zdobycia pie*dolonego pasa! Czy oby napewno?? Czy wystarczy rozłożyć drabinę, wejść na sam sczyt, po czym ściągnąć pas i odejśc w chwale?? I don't think soo bi*chez!!!!! (heel heat) Nic nie jest takie proste, gdy znajdujesz się na tym samym ringu z Ruthless Scyther'em! Prawdę mówiąc, jesteś z góry przegrany. Jeśli ktoś z was poszedł wczoraj do wróżki, pytając się, kto zdobędzie najbardziej prestiżowy pas w AWF, po czym otrzymał odpowiedź, że bedzie to Ruthless Scyther....moi naiwni przyjaciele...łądnie mówiąc, wróżka was zerżnęła!! (heel heat) Do tego nie potrzeba wróżki. Raz - jestem w tym syfie najlepszym, jaki kiedykolwiek pojawił się na zawodowym ringu, dwa - przeciwnicy są najgorszymi, z którymi miałem kiedykolwiek okazję się zmierzyć.

 

Czoło - Święta racja!!

 

MM - Może poprosisz o autograf???

 

Scyther - Wróćmy do samego początku...komisarz Budyń chciał pozbawić mnie mozliwości walki o World Title...bardzo, k*rewsko bardzo głupie zagranie panie Snickers. Wiemy już, ze nie liczysz się z ratingami, wiemy już, że trzymasz się z cieciuchami, ale to, że Twoja ksywka pochodzi od tego, co trzymasz pod czaszką zamiast mózgu...tego nie wiedziałem!! (heel heat) Ale ok. Puśćmy w niepamięć błąd grubasa...otóż akurat to jest mało ważne, przy wydarzeniu takim, jak main event jutrzejszego PPV...(Scyther bierze głęboki oddech, po czym poprawia kamizelkę) Mam na przeciw siebie 3 wrestlerów...z których tylko jeden jest coś wart :/ To smutne, ale prawdziwe drogie gównojady. (heel heat) Wiem, o czym mówie, bo spotkałem się na rungu z każdym z nich. Różnica polegała na tym, że z najlepszym z tych trzech współpracowałem, bo był tego wart, lecz patrząc na umiejętności dwóch pozostałych, poprostu łapie mnie padaczka............ze śmiechu! (heel heat)

 

Scyther wyjmuje okulary do czytania, które jednak nie posiadają szkiełek, robi powazną minę, naśladując jakiegoś profesora, po czym wyciąga z kieszeni kartkę.

 

Scyther - Well...well..well...co my tu mamy? BackStabber...ex-jakuza, autor książki "jak strzelać do tirówek", nie powinieneś mu ufać, sra ta ta ta...to faktycznie k*rewsko dobry materiał na nowego mistrza!! (potężny heel heat) I ten oto pożeracz ryżu, szczyci się, ze w AWF jest niepokonany. Gratuluje Ci ćwoku...jednak jest jeden malutki problem. Big eL!! (heel heat publiczności)

 

Scyther w tym momencie ściąga swoje niby okularki profesorka.

 

Scyther - Sprawa ma się tak, ze dałeś dupy przeciętniakowi 'Stabciu...oj, typowemu przeciętniakowi. i to klasycznie dałeś dupska. Widzisz, ja się nie lansuje jak Ty, zaczynałem od niczego, a skończyłem na szczycie. To jest stara szkoła skur*ysynu, może nie tak stara jak Jupiter, bo ja widzisz, wciąż stoje o własnych siłach bez laski, i nie szukam co chwile protezy po ringu, tymbardziej nie kupuje hurtowo viagry, lecz jednak to wciąż stara szkoła. Miałem w życiu kilka title shotów, ale najśmieszniejsze jest to, że wszystkie walki o wysoką stawkę przegrywałem. Tak leszczu, ale tym się róznimy. Bo ja bez pasa jestem najlepszym z najlepszych, a ty nawet z pasem wciaż byłbyś kawałkiem kupy ze złotym świecidełkiem, które można tylko spuścić w toalecie! (heel heat) Nie wiem, czemu ta kupa śmierdzącego tłuszczu postanowiła wlepić cię w ten main event, ale tym sposobem zrobiła Ci najgorsze gówno, jakie zrobić mogła. Ladder match jest dla dużych, odwaznych mężczyzn, nie dla chłopców 'Stab. Wiele razy zastanawiałem się, dlaczego pro-wrestling zatrudnia upośledzonych kretynów. Ale jeśli zatrudnia emerytów, to czemu nie dać szansy takim jak Ty. Widzisz, 'Stabber, galareta dał Ci tą szansę, ale Ruthless Ci jej nie da!!! (heel heat)

 

Czoło - I to jest święta racja!!

 

MM - Obawiam się, ze może być zupełnie odwrotnie...

 

Czoło - Masz szczeście, ze Scyther nie słyszy Twych słów!! Już dawno wbiłby Cię w ten stół. Swoją droga, może raz podłącze Twój mikrofon do głównego nagłośnienia, i nie bedzie Ci tak wesoło Mareczku??

 

MM - Jesli rozmawiamy już o tym, to nie wiem, co zrobiłby Psycho, lub 'Stabber, słysząc Twoje słowa :)

 

Czoło - Mnie obroniłby SCYTHER!!!

 

MM - A świstak siedzi, i zawija je w te sreberka...

 

Czoło - Co??

 

MM - Nic...

 

Scyther - Pomijając już fakt, że mam w ringu jednego debila, z którym nie chciałbym nawet posadzić kartofli w ogródku...jest jeszcze jeden stary problem. Prawdę mówiąc, stary... w dosłownym tego słowa znaczeniu. Mam Cię Jowisz :D (Scyther szeroko się uśmiecha) Okej, rozumiem, ze w AWF nie zrobili dywizji dla inwalidów, ale żeby odrazu pchać się w najwazniejsza walkę wieczoru?? OCIP*AŁEŚ JUPIK???? Samobójstwa były modne w epoce romantyzmu...(lekki heel heat) A Ty nawet nie wyglądasz jak Romeo, czy inny p*jeb z dawnych czasów. Chociaz przyznam szczerze, że tak na oko, dałbym Ci datę urodzenia plasującą się w tamtej epoce. Wiem wiem stary pierdzielu. Wcale nie jesteś stary, i wcale nie nosisz protezy. Ktoś już się keidyś tak tłumaczył. A wiesz o tym, ścierko, że tłumaczą się winni?? Pomijając fakt, ze dwukrotnie skopałem Ci dupę, i zrobie to po raz trzeci, to każdy wie, ze nadajesz się jedynie na kiblarza, a nie na AWF World Championa! (heel heat) Polubiłeś się ze 'Stabberem, ale co z tego, skoro on jest jeszcze bardziej pi*dowaty od Ciebie?? Dwie pchełki, czekające na potężną podeszwę, która zdepcze je nawet tego nie zauważając. Kretynie, prosze, odpuśc sobie wrestling :/ Nie mam już siły tłumaczyć Ci, jak bardzo jestes słaby. przypominasz mi kogoś w żółto-czerwonej koszulce. Na siłe, na siłe...na....SIŁĘ!!!! Ch*j, ze jestem słaby, ch*j ze kazdy mnie klepie, Jupiteromania still running wild!!!! Może jednak ta viagra ma jakieś skutki uboczne?? Swoją drogą, pożycz Anię, niech ma jeszcze jakąś radośc z życia :) Ladder match...a wiesz o tym, ze trzeba bedzie wejśc na sam szczyt drabiny, zeby wygrać?? Hmm...mam Cię wziąć na opa?? :) Ale musze uwazać na stawy?? Ok, rozumiem, c*po!! (heel heat)

 

Scyther poprawia kamizelkę, z jego twarzy znika szyderczy uśmiech.

 

Scyther - Jest jeszcze jeden przeciwnik...jedyny, z którym walkę mogę podjąć, wiadomo oczywyście, że potrafię z nim wygrać, lecz szanuje go na swój sposób. Lorduniu (publicznośc reaguje heel heatem na ksywę DeMarco), znamy się dosyć dobrze, ze starych czasów. Nigdy nie stanęliśmy w ringu przeciwko sobie..jutro to nastapi...sprawdźmy się...Lorduniu. Wiesz, co mamy zrobić najpierw, nic więcej nie mam Ci do powiedzenia. Tylko jedno zdanie do was wszystkich...

 

Scy podnosi głowę do góry, bierze BARDZO głęboki oddech, po czym przykłada mikrofon do ust...

 

Scyther - Rise of the champions...whatever...IT'S ALL...ABOUT...THE RUTHLESS!!!!!!!

 

Publiczność wznosi ogromny heel heat. W głośnikach uderza RATM - Bullet in the head. Scyther tauntuje jeszcze na każdym narozniku po koleji, po czym opuszcza halę, przy wciąż wzrastającym heel heacie publiki, który prawie zagłusza jego theme....oczywiście robi to z uśmiechem na twarzy.

 

20 listopada

KRAKÓW

Kilkanaście minut przed rozpoczęciem PPV

Kamera pokazuje nam postać na parkingu. Obraz jest lekko zamazany. Osobnik trzyma w lewej dłoni sportową torbę. Jest ubrany w czarne szersze spodnie, oraz czarną koszulkę. Z daleka widac także okluary przeciwsłoneczne. Postać najwyraźniej patrzy w górę, obserwując ogromną halę przed sobą, po czym bierze głęboki oddech..Niezidentyfikowana osoba rusza w stronę budynku. kamera stojąc w miejscu widzi teraz tylko tył postaci. Z tyłu na koszulce widnieje jakis napis...zbliżenie na koszulę...nagle obraz staje się wyraźny i dokładny.

 

NAPIS na T-Shirt: "One and only....AWF World Heavyweight Champion...Ruthle...

 

Transmisja się urywa, wszystko wygląda na zakłócenia ekranu. Po kilku sekundach pojawia się czarne tło..nastepnie w p*izdę literek, które zaczynają układac się w całość. W końcu widac końcowy efekt:

 

Rise of the chamipons...MY SHOW...RUTHLESS SHOW....

 

C YA in Sunday...bi*chez...

Do It Like A BOSS !

52212044855de371531fdf.jpg

  • Odpowiedzi 6
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Scythe

    3

  • theGrimRipper

    2

  • Rabol

    1

  • Juppozo

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  970
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.11.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

on sunday ;)

 

A co do samego RP - coz, okaze sie na gali, nie prawdaz ? :)

4302049614329261d90190.jpg


  • Posty:  1 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.09.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wiem co się okaże, bo wiem, co napisałem :) (in sunday - przepicie, i złe trafienie w klawisz, nie wiem jak u Ciebie Rab, ale u mnie i jest koło o :):) )
Do It Like A BOSS !

52212044855de371531fdf.jpg


  • Posty:  2 817
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.12.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

a ja nie wiem, co sie okaze ;-), ale wiem ze na drabinach bedzie napierdalanka

  • Posty:  1 632
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.09.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W końcu Scyther wchodzi na narożnik, podnosi prawa rękę w górę, po czym w narożnikach wybuchają czerwone fajerwerki

 

... i w tym momencie Scytherowi spaliły się gacie... :D :D :D :P :twisted:

 

Mam Cię Jowisz

 

Wiesz że Jowisz to Jupiter?? Tylko Jowisz to po polsku :grin: A więc nie liczy się jako bluzga! :D

 

Jupiteromania still running wild!!!!

 

... naprawdę ciekawy motyw. Osobiscie nienawidze Hogana, ale pomysł jest oryginalny... :)

 

fajny RP...

 

stwierdzam, że już chciałbym żeby była gala, bo w chuj nie mogę się jej doczekać :D

 

 

pozdro :)

53541565549537ccb6a05f.jpg


  • Posty:  2 817
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.12.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

... i w tym momencie Scytherowi spaliły się gacie...

 

i to już drugie zniszczone spodnie - pierwsze ubrudził kałem rzadkiej konsystencji na ostatnim Outbreak, jak zobaczy Stabbera idącego po niego w kierunku ringu :P

 

kiedy, ku*wa, będzie niedziela???


  • Posty:  1 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.09.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

poprawka, "idącego na egzekucję" :D
Do It Like A BOSS !

52212044855de371531fdf.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • KPWrestling
      Druga pula biletów już w sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...