Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Vendetta


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  30
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

20.XI. roku pańskiego 2005

Kraków

 

 

 

Do naszych uszu dochodzi niezwykle głośna praca jakiejś maszyny, która zagłusza wszystko inne w najbliższej okolicy - łopot wirników helikoptera. Obraz powoli się rozjaśnia i widzimy miasto z lotu ptaka. Kamerzysta, co jakiś czas robi zbliżenia na ważniejsze budowle miasta – Wawel, rynek, sukiennice, kościół Mariacki, metalshop na Grodzkiej [;)] itp. Następnie przenosimy się na krakowskie ulice pośród przechodniów. Widzimy, że niemal wszystkie słupy, wystawy sklepów i bramy są poobklejane plakatami nadchodzącego PPV AWF „Rise Of The Champions”. Niektórzy z przechodniów machają do obiektywu kamery. Obraz powoli się rozmywa, aż ostatecznie czernieje. Jesteśmy w hali. Każde miejsce na widowni jest już zajęte. Widzimy ludzi w każdym wieku od dzieci czy nawet niemowlaków, ludzi w średnim wieku a nawet kilku w starczym. Kobiety i mężczyźni. Dzieci i dorośli. Ojcowie i matki. Gdzieś przy samej barierce da się dostrzec jakiegoś młodzika na wózku inwalidzkim. Część z tych fanów przyniosła ze sobą różnego rodzaju transparenty inni z kolei siedzą w maskach ‘Psycho’ czy innych komercyjnych wytworach federacji. Kamera się obraca i widzimy ring skryty pod płachtą z logo PPV. Kolejny powolny obrót kamery i widzimy stolik komentatorski, przy którym siedzi dwójka niezmordowanych komentatorów Marek Mazur i Stanisław Czółkowski.

 

MM: Witamy pańs… - nie kończy, ponieważ publiczność zaczyna skandować „AWF AWF!”. Dopiero po minucie czy dwóch przestają – Jak już chciałem pow… - tym razem w słowo wchodzi mu ‘The Czoło’.

 

SC: Musimy się przenieść szybko na zaplecze, bo dostałem właśnie informację, że Leon chce przeprowadzić wywiad z genialnym Soldato.

 

Jak zostało powiedziane przenosimy się na zaplecze gdzie na korytarzu kończą się powoli wszystkie prace przygotowawcze. Techniczny roznoszą jeszcze jakieś kable i inne ustrojstwa związane z szeroko pojętą elektryką, ale szczerze powiedziawszy nas to nie obchodzi, bo oto stoimy naprzeciw drzwi Soldato. Leon delikatnie puka w drzwi. Odpowiada mu jedynie sapanie kamerzysty, któremu najwyżej ciąży kamera. Ponownie puka tym razem bardziej zdecydowanie i głośniej. Znowu cisza.

 

LŻ: Halo! Jest tam, kto? Panie Soldato? Zabiorę tylko chwilę. Krótki wywiad i sobie pójdę… - gdy nic ani nikt mu nie odpowiada postanawia zajrzeć przez dziurkę od klucza, co wyglądam dość komicznie [w końcu jak może wyglądać grubas wypinający się przed dziurką od klucza?]. Po kilku sekundach postanawia nacisnąć na klamkę, ale drzwi nie zamierzają ustąpić. Na twarzy Leona pojawia się zrezygnowana mina. Wzdycha ciężko – No cóż wywiadu nie będzie, poszukam kogoś innego – i razem z kamerzystą oddalają się w tylko sobie znanym kierunku. A my ponownie przenosimy się do stolika komentatorskiego.

 

MM: Jak widać Soldato jeszcze nie przybył do hali. Żeby tylko się nie spóźnił na swoją walkę.

 

S.C.: To nie jest normalne! Na pewno Psycho wynajął kogoś żeby porwał Soldato i nie mógł stawić się na PPV! Ale nie uda ci się to ty narkomanie – Czółkowski podnosi się z krzesła i zaczyna grozić palcem do kamery – nawet gdybyś nasłał na Soldato całą armie to on sobie i tak da z nimi rady a później wróci tu i spuści ze smyczy swój nieposkromiony gniew i zabierze cię do piekła i z powrotem!

 

MM: Eeee…!? – Mazur jest wyraźnie skonsternowany zachowaniem kolegi po fachu – Nie zwracając uwagi na Stanisława chciałbym się wreszcie przywitać z wszystkimi obecnymi w hali, więc… - w tym momencie z głośników zaczyna sączyć się „The Godfather Them”, wszystkie reflektory gasną, tylko rampa jest podświetlona nikłym pomarańczowym światłem. Reakcja publiczności jest oczywiście przewidywalna – olbrzymi heel heat. Jednak zamiast Soldato na rampie pojawia się jakiś zagubiony facet ubrany w kurtkę przeciwdeszczową z plikiem jakiś papierów pod pachą. Rozgląda się chwilę zdezorientowali po hali. Gdy zauważa stolik komentatorski dostaje nagłego olśnienia i podbiega tam. Zaczyna mówić coś na ucho Czółkowskiemu, który raz po raz potakuje głową. W końcu podaje mu papiery i wyciąga z kieszeni długopis. Czółkowski bez wahania podpisuje to a kurier oddala się tą samą drogą, która tu przyszedł. Po całej tej sytuacji widzimy uśmiech i podniecenie na twarzy Czółkowskiego, który wpatruje się teraz w kopertę błyszczącymi oczami. Mazur patrzy się, już kolejny raz tego wieczoru, ze zdziwieniem na swojego kolegę.

 

MM: Stasiu, o co chodzi? Co to wszystko ma znaczyć? I o co chodzi z tą kopertą!? Oświeć mnie.

 

SC: Zostałem wybrany Double M, zostałem wybrany… - powoli i z powagą w głosie.

 

MM: Ale do czego wybrany? Czoło, o co w tym wszystkim chodzi?

 

SC: Zostałem wybrany przez Soldato do odczytania jego listu. Tego listu – pokazuję na kopertę, która leży przed nim.

 

MM: No to czytaj…, Na co czekasz? Ciekawe, co tam napisał…

 

Czoło powoli i uważnie otwiera kopertę, żeby czasem nie uszkodzić listu. Odchrząkuje, bierze głęboki oddech i zaczyna czytać podniesionym głosem.

 

SC: ‘Kraków dnia 19 listopada 2005 roku. ’ Wiesz Double M nie sądziłem, że Soldato ma taki ładny styl pisma, widać nie tylko do wrestlingu ma duży talent – Mazur uderza się w czoło otwartą ręką wymownie i wzdycha tylko – ‘Bardzo mi przykro, że nie mogę być teraz z wami na hali i powiedzieć wam to wszystko osobiście, ale zatrzymały mnie sprawy osobiste.’ Pewnie babcia mu zachorowała. Biedak nie dość, że musi się użerać z ludźmi pokroju Psycho to jeszcze się rodziną opiekuje. Jakiż on szlachetny.

 

MM: Na litość boską! Czoło! Przestań! Jak dla mnie to on pojechał po Vanessę, ale nieważne czytaj.

 

SC: On jej nie porwał Marku. ’Dlatego też postanowiłem, że napiszę ten list i przekażę go osobie najbardziej godnej zaufania w tej federacji, aby go dla was przeczytała’. To o mnie – Czoło pociąga nosem i wyciąga z kieszeni chusteczkę – Wzruszyłem się. Ktoś mnie wreszcie docenił.

 

MM: …

 

SC: ’Za kilka godzin na tym ringu, który wszyscy teraz widzicie zmierzę się po raz kolejny z Psycho i mam cholerną nadzieję, że po raz ostatni. Zrobię wszystko, co w mojej mocy żebyście nie musieli chociażby minutę dłużej oglądać jego zamaskowanej facjaty. Nigdy więcej! Dziękujemy! Nareszcie ktoś o nas pomyślał’W tym wszystkim pomoże mi fakt, iż będzie to Last Man Standing Match! Przysięgam ci Psycho, że jedyną osobą, która będzie mogła ustać na własnych nogach po tej walce będę ja! Ja, ja, tylko i wyłącznie JA! Dlaczego? Bo kiedy ja tydzień temu szlifowałem swoje umiejętności na tym ringu i pokonałem CMA, ty się opierdalałeś w swojej norze i odurzałeś tymi swoimi śmieciami. Kiedy ja trenowałem ty się zabawiałeś z tą dziwką Candice – HEAT – Myślisz, że tydzień temu pokazałeś, że jesteś lepszy? Nic bardziej mylnego. Głupszym się ustępuje Psycho i ja ci ustąpiłem. Myślisz, że coś tym osiągnąłeś? Błąd! To mój triumf, bo wreszcie dostanę cię w swoje ręce gnojku. Kim ty jesteś żeby wchodzić mi w drogę, co? Powiem ci. Jesteś tylko małym zaplutym karłem [nie chodzi mi o tego zaplutego karła reakcji ja nie z tych ;)] o zbyt wysokim poziomie własnego ego. Nikim więcej.’ Soldato ma dar mówienia prawdy, mógłby być politykiem ’Taka jest smutna prawda. Zgrywasz się i chcesz wszystkim udowodnić swoimi przebrzydłymi fortelami, że coś potrafisz, ale nie tędy droga mój drogi Psycho. Tu liczą się tylko umiejętności Twoje cwaniactwo ci nic nie da w momencie, kiedy staniesz naprzeciwko mnie w tym ringu. Wtedy będziesz sam jak palec, nie będziesz miał dokąd uciec, gdzie się schować, nie będziesz miał się za kim schować, ani kim zasłonić, nikt cię nie obroni. Zobaczymy, na co cię stać w uczciwej, otwartej walce oszuście i radzę ci dobrze nie kombinuj nic. Bo wtedy pokażesz, że jesteś bardziej beznadziejny i żałosny niż, na jakiego wyglądasz, o ile to w ogóle jeszcze możliwe. Oboje doskonale sobie zdajemy sprawę z tego Psycho, że jesteś słaby i nie masz najmniejszych szans w tym pojedynku. Więc oszczędź sobie tego poniżenia, bólu i uczucia rozpaczy, kiedy sędzia będzie odliczać nieprzytomnego ciebie na macie i poddaj się od razu. ’ Nie słuchaj go Psycho! Wtedy stracimy cała frajdę z oglądania twojego zakrwawionego ryja! Haha! ‘Zapomnij o własnych marzeniach, karierze i dumie, bo zadarłeś z nieodpowiednim człowiekiem Psycho. Popełniłeś największy błąd swojego życia a teraz przyjdzie ci za to zapłacić. Zemsta rozkoszą bogów powiadają, więc dziś będę bogiem, który zmiażdży maluczkiego Psycho i pokaże mu gdzie jest jego miejsce. Wystarczyło się żebyś się tylko ukorzył i przeprosił mnie, nie doszłoby wtedy do całej tej sytuacji, ale to nie w twoim stylu prawda? Wolisz zgrywać twardziela, który niczego ani nikogo się nie boi. Ale różnica pomiędzy odwagą a głupotą jest nikła i ty ją właśnie przekroczyłeś. Chciałeś pokazać, że jesteś kimś, bo potrafisz się zmierzyć z samym Soldato, ale tak naprawdę okazałeś się ostatnim idiotą, który wydał sam na siebie wyrok. Każdy ci to powie i potwierdzi. Nawet ta całą twoja Vanessa by ci to porwała jakby tylko mogła. A właśnie nie widzisz ironii całej tej sytuacji? Chcesz się mierzyć z człowiekiem, który przewyższa cię pod każdym względem a nie umiesz nawet przypilnować swoich najbliższych. Ja się pytam, z czym do ludzi panie Psycho? Musisz do cholery wreszcie dorosnąć i nauczyć odpowiedzialności za swoje czyny. Zaatakowałeś mnie w tchórzliwy sposób z zaskoczenia – straciłeś Vanessę. Teraz porwałeś Alistera – karę poniesiesz dzisiaj. Takie już jest to życie drogi Psycho, za głupotę trzeba płacić i to słono. No, ale dość już o tym szczurze kanałowym i tak zabrał mi już za dużo czasu, szkoda tracić nawet na niego papier i atrament. Szanowny pan komisarz Sullivan widocznie przestraszył się nieco, gdy zobaczył, co zrobiłem z CMA i postanowił dać mi w prezencie European Title. Dziękuje bardzo, ale nie przebłagasz mnie tym Sullivan. Popełniłeś kolejny błąd. Powinienem walczyć w Main Evencie o World Title no ale cóż widać po tobie, że mądrością nie grzeszysz. Przyjdzie taki czas, że zapłacisz za swoją bierność w sprawie Alistera i spisek z Psycho. Jeszcze będziesz mnie błagał kiedyś o pomoc, wtedy będzie już za późno. Przekreśliłeś się na całej linii Sullivan i straciłeś mój szacunek. Nigdy go już nie odbudujesz, niektóre rzeczy mijają bezpowrotnie. Masz w mojej osobie wroga Sullivan informuję cię o tym oficjalnie. Kiedyś przyjdzie na ciebie pora i podzielisz los Szakala z PWD… Podsumowując dziś zemszczę się na Psycho, stanę się pierwszym w historii AWF European Champem i odzyskam swojego przyjaciela. Czegóż chcieć więcej? Z poważaniem przyszły European Champion Soldato.’ On jest genialny Double M, no powiedz, że nie.

 

MM: Nie!?

 

Tu transmisja się urywa…

 

p.s. ech mam nadzieje tylko ze wmiare wyszlo mi wczucie się w charakter komentatorow i spodoba się Rabsterowi bo jeśli nie to caly erp lezy jak dlugi i na nic jest. dlatego nie byłem do konca pewny czy pisac to w takiej formie ale coz tak wyszlo. Teraz pozostaje mi się modlic do Wielkiego Ctuhlu chyba tylko

Quoth the Raven, Nevermore.
  • Odpowiedzi 2
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • 0k0

    1

  • Juppozo

    1

  • mu

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  786
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

motyw z listem pozwole sobie .. pożyczyć . :)

 

pozatym : zapluty karzeł ? czyżbyś miał 2- z historii e-fedów ?

czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg


  • Posty:  1 632
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.09.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

pozatym : zapluty karzeł ? czyżbyś miał 2- z historii e-fedów ?

 

o ile pamiętam to chyba był Soczek? :D

53541565549537ccb6a05f.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • KPWrestling
      Druga pula biletów już w sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...