Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Draft - Kara czy blogoslawienstwo - by Sixkiller


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  970
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.11.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Six - tak sobie czytam tego felka i czytam, i juz po pierwszym akapicie zrobilo mi sie glupio bo nie wiedzialem o czym piszesz. Wydawalo mi sie ze draft to jedynie wynalazek do odswiezenia obu programow, nie zaczailem o co chodzilo z tymi "dziecmi draftu" (bo Batista, Cena i Orton to dzieci systematycznej promocji). Dopiero po jakims czasie doszlo do mnie ze to nie felieton o drafcie a o podziale rosteru. Draft to wymiana miedzy rosterowa (tak jak w NBA).

 

Ale jak juz zrozumialem o co chodzi, to okazalo sie ze to swietny felieton :)

4302049614329261d90190.jpg

  • Odpowiedzi 9
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • SixKiller

    4

  • -Raven-

    4

  • Rabol

    1

  • evertonian

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  10 382
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Sixkiller - fajny felietonik. Jednak co do idei połączenia rosterów, to ja bym jednak polemizował. To, że WWE wypuszcza coraz bardziej gówniany produkt nie jest spowodowane połączeniem rosterów, ale totalnym brakiem pomysłów i tumiwisizmem (na chuj się starać, skoro nadal nie mamy realnej konkurencji?). I nie kierowałbym się tu tym, że widzowie najchętniej sięgają po "łączone" PPV's. Jest to przecież oczywiste - bo na typowych, "rosterowych" PPV's dostają produkt bardzo mieszany (trochę niezłego stuffu, dużo miernoty i w chuj lipy) a na PPV's "mieszanych" - serwuje im się to co najlepsze z obydwóch rosterów i dla tego wychodzi to w miarę strawnie. Czy jest to jednak powód, by łączyć rostery? Ja bym był tutaj baaardzo ostrożny. Jeżeli je połączymy - main eventy będą wyglądały w ten sposób: "HHH vs. ?". I tylko ten "?" będzie się ewentualnie zmieniał z PPV na PPV... Rostery powinny chyba jednak pozostać dwa, tylko WWE powinno zadbać o to, by prezentowały one w miarę porównywalny poziom (Samack nadal kreowany jest na drugą ligę...). Warto byłoby się jednak zastanowić nad tym, by np. gale pozostały "rosterowe" a wszystkie PPV's "łączone" - możnaby wtedy było na galach promować "nowe" gwiazdy każdego rosteru i dopiero po jakimś czasie wciskać je na PPV's. Jeżeli natomiast WWE postawi na taki model jaki mamy obecnie, to ja bym optował za tym, by na każdej gali łączonej (a nie tylko na WrestleManii) organizowane były walki interbrandowe - bo te właśnie (bez względu na to jaki poziom później prezentują...) - budzą największe zainteresowanie wśród widzów.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  1 295
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

dokladnie. zawsze tak uwazalem. odzielne rostery, ale laczone ppv! na brandowych ppv mamy moze 3 ciekawie zapowiadajacie sie walki, a reszta to feudy robione tydzien przed gala na heat albo velocity (chavo-shelton, nunzio-juvi, eugene-conway itp).

 

nie potrafie sobie przypomniec jakiegos totalnie chujowego laczonego ppv. moze backlash 2003 ?

129287286446c8a666924a3.jpg


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Rabol: Zgadza się, draft potraktowałem jako wyraz podziału rosterów :). Mówiąc o "dzieciach draftu" miałem na myśli tych zapaśników, którzy najwięcej skorzystali na podziale rosterów, a w moim odczuciu są to własnie Batista, Orton, czy Cena, gdyż w normalnych okolicznosciach najprawdopodobniej nie weszliby na szczyt tak szybko, a być moze nie weszliby tam w ogóle (wówczas ich systematyczna promocja, o której wspomniałeś mogłaby trwać zdecydowanie dłużej niż kilkanaście miesięcy). Wiadomo, że jeden produkt (który nie jest rozbity na dwie części) mocno ograniczyłby ich możliwości, ponieważ wśród obecnych main eventerów WWE mogłoby zabraknąć dla nich miejsca.

 

Raven: Własnie podział doprowadził do hegemonii Triple H, o której pisałem :). Jako flagowa poistac RAW najczęściej występował w main eventach PPV tej grupy, a z jako, że RAW jest wciąż galą nr 1 (i to nie ulegnie zmianie), to występował również często w main eventach łączonych PPV. Dlatego zupełnie się nie zgadzam z Tobą i uważam, że gdyby nie podział, to czołówka kart WWE wyglądałaby zupełnie inaczej. Natomiast interesujący pomysł z łączonymi PPV przy systemie dwurosterowym. Obawiam się jednak, że niemożliwy do zrealizowania, gdyż Vince McMahon planował swojego czasu organizację 24 PPV rocznie.

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  10 382
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Własnie podział doprowadził do hegemonii Triple H, o której pisałem . Jako flagowa poistac RAW najczęściej występował w main eventach PPV tej grupy, a z jako, że RAW jest wciąż galą nr 1 (i to nie ulegnie zmianie), to występował również często w main eventach łączonych PPV. Dlatego zupełnie się nie zgadzam z Tobą i uważam, że gdyby nie podział, to czołówka kart WWE wyglądałaby zupełnie inaczej.

 

Tak Six, tylko weź pod uwagę to, że gdyby rostery połączyć ponownie, to postać Trypla nadal byłaby na piedestale i naprawdopodobniej mielibyśmy ją w każdym main evencie. Hunter ma zbyt silną pozycję, by dać się wysadzić z siodła. A co do faktu, że to podział na 2 rostery sprawił, że HHH jest "wiecznym maineventerem", to jestem zdecydowanie odmiennego zdania - Trypel wspiął się na szczyt przez "szczytowanie" ze Stefką :twisted: i tylko sytuacji z 2 rosterami zawdzięczamy to, że chociaż PPV's spod znaku Smacka, są od niego wolne. Nie ma co się czarować - chłopina wżenił się w rodzinkę McMachonów i już samo to daje mu zielone światło do main eventów (bo przecież zięć Vinniego nie może być jakimś dziadowskim mid carderem, nie?). Czy byłyby 2 rostery, czy jeden - Trypel i tak byłby najczęściej oglądaną postacią w TV, a to że jednak jest ten podział - daje nam choć tyle, że Hunter nie blokuje swoją osobą przynajmniej "drugoligowych" gwiazdek Smack'a...

 

[ Dodano: 2005-11-13, 13:05 ]

Swoją drogą, widzę że jesteś nastawiony bardzo anty-rosterowo :D Jest to dla mnie o tyle dziwne, że sam podział na rostery jest narzędziem bardzo neutralnym - mógł na prawdę wprowadzić wiele dobrego, ale i też wiele zjebać. Problem tkwi nie w samym podziale na 2 rostery, ale w ludziach, którzy najpierw go dokonali (z hurra-optymizmem, jak to zwykle w WWE) :twisted: , a później okazało się że zupełnie nie mają na niego pomysłu (jak to zwykle w WWE... :twisted: ). Wiń Vince'a i jego przydupasów, a nie sam podział, bo to tak samo jakby winić pistolet, że zabija - zamiast używających go ludzi...

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Wiesz, na tej samej zasadzie ja moge wysunąć wniosek, że Ty snujesz katastroficzne wizje, w których we wszyctkich main eventach jest Triple H :). Ja nie jestem antyrosterowy, gdyby tak było to napisałbym to dwa lata temu, a teraz minęły już prawie cztery (dzialalnośc parlamentu ocenia się po czterech latach, więc ja w ten sposób oceniłem wydarzenia, które miały miejsce w WWE). Powiem szczerze, że ten pomysł bardzo mnie zainteresował. Kiedy jednak wprowadzono podwójne tytuły, a programy zupełnie się od siebie odcięły moje zainteresowanie spadło. Ty uważasz, że Triple H został wiecznym maineventerem dzięki koneksjom, ja tego nie neguje, ale podział rosterów mu pomógł, ponieważ połowa potencjalnych main eventorów wylądowała w drugim rosterze. Poza tym ja nie twierdzę, że Triple H powinien być jak to okresliłeś "dziadowskim mid carderem"... bo on nim już nigdy nie będzie, a wszystko rozchodzi się o to, że nie może każdy pierwszoplanowy angle kręcić się wokół niego. Poza tym to podział doprowadził do klasyfikacji rosterów na ten pierwszoligowy i drugoligowy, wcześniej każdy miał świadomość tego, że RAW jest produktem flagowym, ale z racji tego, że zapaśnicy występowali na obu programach nikt nie zwracał na to uwagi. A co się dzieje teraz? Przypomnę tylko komentarz obecnego mistrza SmackDown!, Batisty sprzed kilku miesiecy... określił SmackDown! jako program niższej kategorii. Tego wcześniej nie było... wczesniej nie było RAW, nie było SmackDown!, tylko było WWE. A teraz mamy takie państwo w państwie. Krytykując podział krytykuję ludzi, którzy są za niego odpowiedzialni, co przecież wynika samo z siebie. Jeżeli napisze pracę, w której będe krytykował komunizm, to również skupie się na plusach i minusach ustroju, a nie postaciach Stalina, czy odwołując się do socjalizmu utopijnego Marksa czy Engelsa. Chyba to jasne, że nic nie dzieje sie samoistnie i ktoś za sznurki pociąga, prawda?

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  10 382
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Six - masz prawo uważać co tylko sobie chcesz, ale ja mogę tu powtórzyć tylko to, co napisałem wcześniej - Hunter jest na świeczniku dla tego, że dyma Stefkę, a nie dla tego, że pomógł mu w tym podział na rostery. Gdyby nadal było jednolite WWE, to i tak Trypel dostawałby 80% czasu antenowego i i tak występowałby w co drugim main evencie na PPV's. Zrozum, że ten kolo został "skazany na wrestlingowy sukces" już w momencie kiedy zaczął spotykać się z "Małą księżniczką tatusia" a nie wtedy, kiedy WWE podzieliło się na 2 rostery. Podział może się podobać lub nie - to rzecz gustu, ale pozycja Huntera byłaby taka sama bez względu na to, czy WWE byłoby jednolite czy też nie. To, niestety jest pewnik...

 

 

Ty uważasz, że Triple H został wiecznym maineventerem dzięki koneksjom, ja tego nie neguje, ale podział rosterów mu pomógł, ponieważ połowa potencjalnych main eventorów wylądowała w drugim rosterze.

 

Dokładnie Six - z tym, że gdyby nie ten podział, to osoby takie jak dzisiejsi (co z tego, że "drugoligowi"?) main-eventerzy pokroju Eddiego, czy Benoit do tej pory obsrywaliby się w mid cardzie, bez żadnych perspektyw na jakąkolwiek zmianę tego stanu rzeczy.

 

 

Wiesz, na tej samej zasadzie ja moge wysunąć wniosek, że Ty snujesz katastroficzne wizje, w których we wszyctkich main eventach jest Triple H

 

Jeżeli rostery połączyłyby się, to możesz być pewny, że w co drugim main evencie miałbyś Huntera, a 3/4 gali kręciłoby się wokół jego osoby. Czy ja snuję katastrofalne wizje? Nie, raczej jestem realistą, bo znam mentalność osób pokroju HHH'a, która to wraz z - praktycznie - nieograniczonymi możliwościami w tym biznesie (Podziękuj Stefce, Hunter!) daje baaardzo niebezpieczną mieszankę. Jeff Jarrett jest tego najlepszym przykładem...

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Raven nie potraktuj tego powyższego wpisu jako kontrataku :). Główną zasadą pluralizmu jest poszanowanie odmiennego zdania i ja Twoje szanuje, napisałem tylko jak wygląda zaistniała sytuacja z mojego punktu widzenia. Moim zdaniem to o czym napisałem ograniczyloby możliwości manipulacyjne Triple H. Oczywiście masz racje pisząc o Benoit i Guerrero, ja również o tym napisałem. Pozwolę sobie jednak przedstawić trochę faktów... oczywiście nie po to żeby udowadniać własne racje, bo nie mam żadnej pewności, że to o czym pisze przyniosłoby taki efekt jakiego bym oczekiwał. Ale do rzeczy:

 

Po pierwszym drafcie w 2002 r., który stanowi podstawę tego co mamy teraz Triple H ostatecznie zasilił roster RAW, gdzie poza nim stabilną pozycje main eventera miał tylko Undertaker (od biedy wykorzystani mogli być RVD, Kane, Booker T, czy Big Show). Później do RAW dołączył Shawn Michaels, a na SmackDown! pozostali Kurt Angle, Hulk Hogan, a po wprowadzeniu World Heavyweight Title także Brock Lesnar (formalnie na SmackDown! był jeszcze The Rock i Chris Jericho, ktorego pozycja bardzo zmalała po utracie Undisputed Championship). Jestem ciekaw jak wyglądałaby sytuacja gdyby wszyscy wymieni zapaśnicy występowali w jednym rosterze. Angle i Hogan nie byli już wtedy postaciami, które można było zepchnąć ze szczytu, a wątpie aby WWE po tak intensywnej promocji pozwoliło zepchnąć z niego Lesnara. Być może byłoby tak jak piszesz Ty, a więc main eventy organizowane na zasadzie "Triple H vs. ???", a może tak jak ja piszę, czyli główne scenariusze przestałyby się kręcić wokół jego osoby.

 

 

Jeżeli rostery połączyłyby się, to możesz być pewny, że w co drugim main evencie miałbyś Huntera

 

Czyli sytuacja nie zmieniłaby się... teraz też mam go w co drugim main evencie, bo tylko co drugie PPV jest PPV grupy RAW :). To oczywiście żart... tak jak napisałem wyżej, jestem ciekaw jak wyglądałaby taka sytuacja.

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  10 382
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Spoko Six - zawsze jestem chętny do wszelakiego rodzaju polemiki i merytorycznych kontrargumentów nie odbieram jako atak :D Tak jak mówisz - w tej sytuacji możemy sobie conajwyżej gdybać, co by było gdyby. Nie uważam podziału na rostery za jakiś rewelacyjny pomysł a jego realizacja pozostawia nadal wiele do życzenia, mimo wszystko cieszę się jednak, że dzięki niemu takie osoby jak Eddie (RIP, nadal nie mogę w to uwierzyć...), czy Crippler dostały zasłużony push na HW Champa, czego bez podziału na rostery - za Hurricane'a by nie osiągnęły. Reasumując - uważam, że bez sensu byłoby teraz łączyć rostery, po prostu zadaleko to już zaszło żeby to teraz na wariata odkręcać. Myślę, że o wiele rozsądniej ze strony WWE byłoby przyłożyć się trochę i sprawić, by RAW i Smack stały się równorzędnymi grupami (co spokojnie dałoby się zrobić). Ciekawym rozwiązaniem mogłyby też się stać częstsze (niż tylko raz w roku) rotacje pomiędzy rosterami (np. w wyniku walk ze stypulacją "przegrany opuszcza dany roster"), oraz częstsze walki interbrandowe na PPV's.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Zgadzam sie z Tobą, aczkolwiek mówiąc o połączeniu rosterów mialem na myśli długotrwały proces podparty odpowiednim storylinem, który w ostateczności doprowadziłby do tego. Ja uważam, że gdyby było tak jak Ty mówisz, a wiec czestsze angle prowadzące do walk interbrandowych, to sytuacja WWE byłaby zupelnie inna. Natomiast jest tak jak napisałem, programy odcinają się od siebie, mają osobne tytuły mistrzowskie.

1005187806541accfacb3d6.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grins
      Widziałem RAW w skrócie i kolejna dobra tygodniówka od czerwonych, nie wiem co jest grane ale co RAW coś się dzieje, o wiele lepiej mi się to ogląda niż w zeszłym roku gdzie dostaliśmy tylko dwa dobre programy na RAW a reszta to był jeden wielki kicz.  Rollins w tej nowej odsłonie na prawdę wygląda świetnie, prowadzą to na spokojnie i bez zbędnych rewelacji, świetnie że nie porzucili motyw z masked man'em kto wie może rzeczywiście Rollins utworzy z tego swoją stajnie a pod maskami będą s
    • Grok
      Shinjuku FACE, japońska arena, która przez ostatnie dwie dekady gościła mnóstwo gal wrestlingowych, zamyka podwoje pod koniec tego roku. Shinjuku FACE w Tokio wydało oświadczenie, w którym potwierdziło zamknięcie po wygaśnięciu umowy najmu pod koniec września 2026 roku. Arena pomieści kilkaset osób i mieści się na siódmym piętrze kompleksu w tokijskiej dzielnicy Shinjuku. Fani cenią ją za świetny setup i uważają za kluczową arenę średniej wielkości dla japońskich promocji, zwłaszcza tych joshi
    • Grok
      Druga runda New Japan Cup 2026 wystartowała we wtorek, gdy Yuya Uemura i Shingo Takagi wywalczyli sobie awans do ćwierćfinałów. Uemura i Takagi przes jumping dzięki wygranym odpowiednio z Drilla Moloney i Don Fale. Pierwszy ćwierćfinał turnieju jest już potwierdzony – Uemura zmierzy się z Takagim 15 marca. Zwycięzca tego starcia trafi do półfinału 20 marca. W turnieju Uemura pokonał już Great-O-Khana i Moloneya. Wygrana Takagiego z Fale to jego pierwszy sukces w New Japan Cup – wcześniej mia
    • Grins
      Niby pierwotne plany były takie że Cody zmierzy się z Drew'em o mistrzostwo i to w Hell in a Cell Matchu! Jakby to dobrze podbudowali panowie mogliby na prawdę zrobić zajebisty pojedynek w klatce na miarę Punk/Drew ale cóż dostaliśmy Randy/Cody chociaż wolałbym żeby podbudowa tego programu była lepsza, face kontra face wiadomo tutaj będą robić z Ortona dupka który chce przejąć mistrzostwo za wszelką cenę... Jednakże wolałbym aby to w końcu Cody zaczął nie co heelować i próbować ubić Vipera, cóż
    • HeymanGuy
      Przeczytałem wlasnie że dużo zależy od stanu Brona Breakkera względem WrestleManii. Gdyż jeśli dojdzie do zdrowia to dostaniemy Rollinsa z młodym Steinerem. Jesli nie, to Lesnar tak naprawdę może zmierzyć się z Obą, z Rollem i nawet z LA Knightem. Najmniej pewny miejsca w tej karcie niestety ale musze to napisać chyba jest LA Knight. Femi pewnie poleci w szranki z Lesnarem, innej opcji nie widzę. Rollinsa wcisną gdzie chcą i z kim chcą i będzie to dobre. A Knight za wiele opcji nie ma, może z Vi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...