Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Sprawdzanie Bezpieczników


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  576
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.06.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

04.XI.2K5

około 15:03

 

Kamera na początku pokazuje odcinek jakiegoś większego miasta z lotu ptaka. Można dostrzec banki, sklepy, niektórzy nawet swoje domy. O chwili kamera zartrzymuje się na jednym z większych budynków. Ma on na oko 10 pięter, wygląda na stosunkowo nowy, przynajmniej jak na polskie realia. Kamera gwałtownie "zjeżdza" w dół, i zatrzymuje się przy drzwiach wejściowych do tego budynku. Lekki ruch kamery w prawo i można dostrzeć tablice z nazwi różnych instytucji znajdujących się wewnątrz. Kamera zaczyna "przeglądać" lista, powoli skanując każdą z tabliczek. Kawiarnia "Kwiateck", Spożywczy "S. Malec" czy Urząd Skarbowy nie stanowiły dlań niczego interesującego. Nagle kamera zatrzymała się na tablicze z informacją "Gabinet Lekarski, 9. piętro". Na ekranie pojawia się napis znany z wielu badziewnych filmów akcji "Target Acquired", kamera wykonuje lekki ruch w lewo i zaczna "wzlatywać do góry". Po kilku sekundach, wpada przez okno do... gabinetu lekarskiego właśnie. Na łóżku lekarskim siedzi Itchytude, ubrany jak zwykle na czarno, a na przeciwko niego siedzi Dr. Mgr. OMG. W tym momencie lekarz przekazuje Itchiemu jakis dośc duży plik kartek. Ten szybko skanuje dokumenty...

 

Itchytude [zdenerwowany] - Co to ma być?! "Not Cleared to Wrestle"?! Chcesz powiedzieć, że nie mogę walczyć, bo mam kilka skaleczeń i złamany nos?

Lekarz - ...Chyba na to wygląda...

Itchytude [b. zdenerwowany]- Za długo pan siedział na słońcu? Zresztą nieważne, jest listopad. Przecież wiesz, że karta jest już ułożona! House Show zaczyna się za 3 godziny!

Lekarz - Ależ panie Tude, to dla pańskiego dobra. Ma pan Outbrak za parę dni i...

Itchytude [cholernie zdenerwowany]- Znaczy "Outbreak"?

Lekarz - Zwał jak zwał. No więc ma pan ten Outbrak za parę dni, i chcę żeby był pan w jak najlepszej formie. Przecież to tylko Houz-Shaw.

Itchytude [666 Mode]- Koleś, ty niczego nie rozumiesz! Na "Houz-Shaw" też przychodzą ludzie, i też za to płacą! Karta została ogłoszona wczoraj, wiesz jak ciężko coś takiego zmienić!?

Lekarz [wzrusza ramionami]- Przykro mi, panie Tude, ale decyzji nie zmienie. Wygląda na to, że wygłosi pan tylko promo.

 

W tym momencie lekarz wciska jakiś guzik, i na zewnątrz zapala się światełko z napisem "Następny". Itchy wstaje, chowa pliczek kartek do kieszeni i wychodzi.

 

Itchytude [666Satan666 Mode] - A jutro będzie tu Sanepid!

 

Po tych słowach Itchy wpada jeszcze na jakiegoś Mężczyzne, który chce wejść do gabinetu. Itchy tylko wydziera się na niego w metalowym stylu i nerwowym krokiem wychodzi.

 

4 godziny później

House Show AWF

 

Kamera tym razem znajduje sie na korytarzu hali. Hala sportowa, jak to hala sportowa - za granicą piękna, luksusowa, fullfuckinwypas a w polsce jak w polsce - perłowo białe ściany, w większości miejsc zdrapane aż do tynku, do tego ściany są podziórawione, podobnie jak wodorostowo zielone kafelki majace stanowić odskocznie od bieli. Kamera zaczyna poruszać się dość szybko do przodu. Dochodzi do jakiegoś i właśnie tam skręca. Zatrzymuje się przy jakichś drzwiach i podjedża troszkę do góry, abyśmy mogli zapisać się z napisem. "Szatnia i WC". Kamera spowrotem się obniża i zaczyna "jechać" dalej. Po kilku sekundach na ekranie pojawia się mapa obiektu. Krótki przegląd mapy i kamera zatrzymuje się na planie pomieszczenia o nazwie "Biuro Commissionera" [znów pojawia sie znajomy napis 'Target Acquired" i mapa znika z ekranu. Prędkość ruchu kamery wzrasta blisko dziesięciokrotnie i po krótkiej chwili znajduje się już pod drzwiami z dumnym napisem "Jack "Jelly" Sullivan. Kamera przenika przez drzwi i można już zobaczyć tymczasowe biuro komisarza. Wbrew pozorom jest całkiem ładnie urządzone, pełno w nim skórzanych akcentów. Za biurkiem siedzi dobrze znany komisarz, jak zwykle ubrany w koszule w niebieską kratę i zielony krawat. Natomiast wokół biurka krąży Itchy, ardzo podekscytowany zaistniałą sytuacją. Po chwili na ekranie pojawia się zielony napis "Sound ON" i stopniowo pojawia się dźwięk.

 

Jack "Jelly" Sullivan [poprawia okulary] - No to mamy mały problem...

Itchytude - No mamy spory problem... przynajmniej ja.

Jack "Jelly" Sullivan - No trudno, jeśli nie możesz walczyć, nie mogę cię do tego zmusić. Ale chyba możesz wygłosić promo?

Itchytude [wzdycha]- No jasne, że tak.

Jack "Jelly" Sullivan - OK. Przygotuj się, za 5 minut wrzucimy cię na ring. Mów co chcesz, rób co chcesz, tylko proszę - nie skacz z Attitudetronu, nie baw się drutem kolczastym, żyletkami, i nawet nie próbuj dotykać drabiny!

Itchytude - Damn, to będzie nudny dzień. Narazie kommmisarzu.

Jack "Jelly" Sullivan - Tak, dowidzenia.

 

5 minut później...

 

Z głośników uderza "Finger11 - Good Times" i na rampie pojawia sie Itchy (cheer). Ubrany jest w czarne spodnie i czarną koszulkę z napisem "Razorproof" [żyletkoodporny]. Szybkim krokiem wbiega na ring, i prosi ludzi z obsługi o mikrofon. Czeka aż publiczność ucichnie i zaczyna mówić.

 

Itchytude - Powiedziałbym wam, jak dobrze was widzieć, jacy jesteście fajni i takie tam, ale to juz dobrze wiecie, więc przejde odrazu do sedna sprawy: mamy, kur*a problem! (mieszana reakcja publiczności). Chodzi o to, ze mój lekarz zabronił mi dzisiaj walczyć! (heat) Zabronił mi skopać komuś dupę! (heat) I wiecie co? Mam go w...

 

Nagle z głośników uderza "19M - Drech JoJo Ziom Biba", i pod AttitudeTronem pojawia się... ktoś. Ktoś ubrany w Jeansy i białą bluzę z kapturem, z mikrofonem w ręce.

 

Ktoś - Więc myślisz...

Itchytude - Sorry, ale... Kim ty kur*a jesteś? (średni cheer)

Ktoś - Ja? Ja jestem Mołbajl Ziomm [podnosi mikrofon do góry oczekując cheeru, ale publiczność jest zbyt pochłonięta promocją popcornu w sklepiku]. Słuchaj gnoju. Oboje wiemy, że wcale nie chodzi o to że masz złamany nos, czy o to że twój lekarz jest idiotą. Oboje dobrze wiemy, że to nie to. Ja wiem, i ty wiesz, że po prostu sie boisz! (odgłos zdziwienia). Boisz się, że jest tu Big eL! (WHAT?) Boisz się, że just tu jego pieprzo*a rodzina! (WHAT?). Boisz sie, że ktoś ci skopie dupsko! (WHAT?) (Lekki cheer)

Itchytude - [uśmiecha się] taa... boje się, że jest tu eL... boje się że skopie mi dupsko. BIG eL MOŻE MI CZYŚCIĆ ŻYLETKI!! (cheer). Słuchaj, cieciu. Myślisz, że się go boję? Myślisz, że boje się tego gwiezdnego skur*iela? Drugi raz rozwalił mi czoło. Drugi raz zrobił to podstępem. I wiesz co? Na następnym PPV, tak skopie mu dupsko, że rozwalone czoło będzie mu się śniło w nocy w szpitalu. A skoro myślisz, że jakiś świstek papieru powstrzyma mnie od szerzenia zniszczenia, to wtargaj się na ring! (cheer)

 

[Mołbajl Ziom pewnym krokiem wchodzi na ring, i przygląda się pzeciwnikowi. Po kilku sekundach rozlega się gong i zaczyna się... oficjalny mecz. Itchy od razu rzuca się na przeciwnika, lecz ten odsywa się, i Itchy ląduje na ziemi. Szybko podnosi się i... dostaje Super Kick'a prosto w nos, z którego zaczyna cieknąc mu krew!. Ziom kładzie się na

 

Itchy'm

PIN: 1, 2... Kick out

 

Ziom próbuje jeszcze raz

 

PIN: 1, 2... znów Kick Out

 

Ziom wychodzi z ringu, i zaczyna szukac czekoś pod apronem. Po kilku sekundach wyciąga krzesło, podnosi głowę do góry i... dostaje Missile Dropkick'a z ringu prosto w krzesło, którym obrywa w głowę! Itchy chwilę podnosi się z ziemi, podnosi krzesło i zaczyna nim okładać przeciwnika. Po kilku uderzeniach z góry, podnosi go i wtacza na ring. Sam też chce wejść, ale coś mu się przypomina...

 

Ekran robisię szary, rozmywa się, a my widzimy rozmowę z komisarzem kilka minut wcześniej, dokładniej fragment, w którym Jelly ostrzega Itchiego by nie próbował niczego niebezpiecznego...

 

Ekran znów rozjaśnia się, a z ruchu ust Itchiego można wyczytać jedno słowo - "drabina". Itchy wytacza sięz ringu, zagląda pod apron i po paru sekundach ma już w rękach drabinę, która podnosi do góry (cheer). Wrzuca ją na ring, po czym sam też wchodzi i... odrazu dostaje DDT prosto na wtoczoną przed chwilą drabinę! Cover!

 

PIN: 1, 2, kick out

 

Ziom nie może uwierzyć. Jednak nie próbuje ponownie tylko układa Itchiego na drabinie i sam wspina się na narożnik. Po paru sekundach jest już na szczycie i skacze z Frog Splashem, ale Itchy usuwa się w ostatniej chwili, a Ziom rozbija się prosto na drabinie!Żaden z uczestników meczu nie rusza się, więc sędzia zaczyna odliczać. 1, 2... 7.75 wstaje Mołbajl Ziom. Powoli podchodzi do Itchiego, podnosi go i próbuje Super Kick'a, ale Itchy uchyla się, kopie go w brzuch i wykonuje Pancake Facebuster na drabinę! (cheer) Cover!

 

PIN: 1, 2, Itchy podnosi się! (cheer)

 

Itchy podnosi się na nogi, rozgląda się po publiczności i pokazuje Fingerr. (cheer) Otrzepuje się, podnosi drabinę, i ustawia ją na przeciwległym końcu ringu. Powoli na nią wchodzi, ale Ziom wygląda na całkowicie rozbitego. Gdy jest już na szczycie, pokazuje Fingerr (cheer) i... skacze z Moonsaultem... który trafia!! (mega-cheer). Cover:

 

PIN: 1, 2... 3!!

 

Itchy powoli podnosi się i chwyta mikrofon.

 

Itchytude - Luk... widzisz tego kolesia? Widzisz, jaki jesst rozbity? To bardzo dobrze, bo tak właśnie będziesz wyglądał po PPV, kiedy El Gringo Itchytude, skopi ci eL dupe!! (cheer) [z głosników uderza "Good Times", a Itchy wyciera krew o koszulę i idzie na backstage, uśmiechając się. Ekran rozbryzguje się na małe kawałczki, zostaje tylko czarne tło, a na nim powoli pojawia się zielony napis.

 

Razorproof

 

----------------------------------------------

 

Po RPowe gówno :P :

 

1) Wiem, że zielone napisy nie były zielone :P

2) Wszelka krytyka, nawet ta niekonstruktywna, zaproszenia na piwo i do klubu mile widziane :P

72206429447c1f28e68cff.gif

  • Odpowiedzi 4
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Itchy

    3

  • Rabol

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  970
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.11.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Fajny akcencik z tymi efektami wizualnymi, fajne pomysly, fajna walka.. jeszcze musisz troche nad speechami popracowac.

 

Jest jednak drobny problem, ale zadna tragedia. Otoz dla komisarza PPV jest bardzo wazne z wiadomych powodow. Bez Itchy'ego nie ma walki o eXtreme Title na czym w rzeczywistosci ucierpial by buyrate. I jesli w twoim RP komisarz mowi ci zadnych drabin i ryzykownych akcji, to napewno wyszedlby na arene w trakcie matchu by go przerwac.

No ale, nie znacie jeszcze zbyt dobrze Galarety i nikt nie zna go tak dobrze jak ja wiec przymkne oko, a na przyszlosc bedziesz wiedzial :)

4302049614329261d90190.jpg


  • Posty:  576
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.06.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

OK, spróbuje się zastosować. A co do komisarza - powiedzmy, że akurat pił kawę w biurze i nie wiedział co się dzieje, bo mu nawaliły bezpieczniki [przynajmniej tytuł się nada :P]. Dopiero po meczu przybiegł do niego jakiś gość z ochrony, mówiąc o motywie z drabiną. Komisarz zdenerwowany upomniał Itchiego na backstage'u i kazał jechać do lekarza się załatać przed outbreak. Może być? :] :]

72206429447c1f28e68cff.gif


  • Posty:  970
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.11.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hehe, nie moze, bo komisarz to bardzo ambitny czlowiek i zawsze obserwuje to co sie dzieje na ringu by w razie czego w pore czynic swoj obowiazek i interweniowac.

 

Ale tak jak powiedzialem to jest detal.

4302049614329261d90190.jpg


  • Posty:  576
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.06.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

OK, tak tylko żartowałem :]

72206429447c1f28e68cff.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
    • Jeffrey Nero
      Nigdy nie mów nigdy w wrestlingu...
    • IIL
      AJ'a czeka co najwyżej transfer do TNA. Byłby to generalnie genialny pomysł - przegrana z Guntherem na Rumble i "odejście" od WWE, ale za to definitywne zakończenie kariery w ich rozwojówce. Styles mógłby zdobyć tam w poetycki sposób jeszcze raz główny pas, itd i pojawić się kilka razy w tym roku, co bardzo wywindowałoby ten brand do góry.  Na AEW i walkę z Omegą oraz reunion z Bucksami nie ma szans.  
    • Jeffrey Nero
      Tak tylko to wrzucę   
    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...