Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Latawiec z pantofli


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.09.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Attitude Wrestling Federation

OUTBREAK

Poznań

17.10.2005

'Stabber i Jupiter świętują w ringu.. DeMarco i Scyther nawet nie próbują się podnieść, publiczność szaleje ze szczęścia a transmisja kończy się.

 

 

kilka chwil później...

Widzimy jakieś drzwi od szatni. Po chwili kamera ukazuje napis na tych oto drzwiach - "RUTHLESS SCYTHER". Drzwi się otwierają. Teraz widać całe pomieszczenie, a w środku siedzącego na jakimś krzesełku Scythera, wycierającego krew ze swojej twarzy. Ruthless najwyraźniej jest w kur*wskim nastroju. Nagle do szatni wchodzi jeszcze bardziej wku*wiony Lord DeMarco. Scyther spogląda na niego z krzesełka, po czym kontynuuje oczyszczanie twarzy z krwi. DeMarco stoi na środku pokoju, i najwyraźniej czeka na jakiś komentarz Scythera, jednak nic z tego...

 

DeMarco (zmęczonym głosem) - No i? Tak to zostawimy? Ku*wa...pytam się...tak to zostawimy??

 

Scyther - dz*wka....

 

DeMarco - Co tam mruczysz?

 

Scyther błyskawicznie podnosi dupe z krzesełka, chwyta je i rozbija o ścianę, podchodzi do Lorda, i całym swoim gardłem wydziera mu się w twarz z bliska.

 

Scyther - DZ*WKAAA!!!!! Przeliterować??? De Zet I Wu Ka A!!

 

DeMarco kompletnie zdezorientowany wpatruje się w Scythera ze zdziwieniem.

 

DeMarco - Aaa noo..Jupiter, Backstabber, jasna sprawa, masz racje człowieku, nie dz*wka, ale 2 DZ*WKI!!

 

Scyther - Gówno! To są K*RWY! Ja mówie o tej Twojej hiszpańskiej dupodajce, kminisz?? Czy ta s*ka jest już taka stara i brzydka, ze nie potrafi cyckami odciągnąć na 10 sekund pieprzonego sedziego?? Jaja sobie robisz? Pewnie jak robi Ci dobrze, to na drugi dzień masz ślady po jej zebach. K*RWA!!

 

DeMarco - Uważaj na słowa. Nie wiesz do kogo się zwracasz!

 

Scyther - Don't give a damn asshole...Ciebie odliczyli nie mnie, ja bym się nie dał staremu pedałowi...

 

DeMarco - A ja bym się nie dał emerytowanemu imigrantowi z Japonii. Zresztą, masz szczęście ze Cię nie zabił, mało brakowało, a zostałby z Ciebie zdeptany placek wiśniowo-scytherowy.

 

Scyther staje twarzą w twarz z DeMarco. obydwaj wyglądają już na potężnie wku*wionych. Nagle odzywa się Ruthless.

 

Scyther - Pieprzyć tych bałwanów. Dopadniemy ich, i tak ich potraktuje, ze na święta od rodziny dostaną po "pajączku".

 

The Scy otwiera szafkę, po czym wyjmuje z niej calutką butelkę "Jack'a Daniels'a", oraz dwa kieliszki.

 

Scyther - Po partyjce?

 

DeMarco - Zawsze z chęcią.

 

Ruthless nalewa do pełna.

 

DeMarco - Za pajączka.

 

Scyther - tak jest...

 

transmisja się kończy...

 

 

3 dni przed Outbreak #3

AWF House Show, miasto bliżej nieokreslone, godzina raczej późna

 

House Show właśnie trwa. Widzimy jakąś walkę pewnych dwóch panów, którzy nieudolnie próbują dorównac poziomowi elity AWF. Niestety, wychodzi to ku*ewsko strasznie...

 

Czoło - Gdyby nie pensja, już nigdy byś mnie nie zobaczył na takiej parodii wrestlingu. AWF powinno robić więcej porzadnych gal typu Outbreak, a nie bawić się w denne house show'y!

 

Mazur - Przesadzasz. Ci Twoi ulubieńcy z wysokiej półeczki też kiedyś zaczynali w ten sposób, i zapewne nikt ich tak chamsko nie obrażał.

 

Czoło - There is only one kolego, ONLY ONE THE CZOŁO!! Teraz wiesz dlaczego nikt ich nie obrażał?

 

Mazur - Bo każdy zawodowy komentator przewyższa Cię intelektem?

 

Czoło - Na szczęście nie jesteś zawodowym komentatorem, więc nie masz się czym chwalić :D

 

Mazur - Głupota Czoła nie zna granic...tymczasem skupmy się na dalszej cześci walki.

 

Czoło - o taak, jaki piękny suplex, aż zwymiotowałem w kieszonkę koszuli!!

 

Mazur - ....

 

Chwilowo rozstajemy się z wydarzeniami na samej arenie, a kamera przenosi nas na backstage. Widzimy drzwi wejściowe do hali, a przy nich dwóch dość skromnie zbudowanych ochroniarzy. Nagle drzwi otwierają się z hukiem, a przez nie wpada Ruthless Scyther. Jak zwykle w okularach przeciwsłonecznych, czarnej kamizelce, i czarnych szerszych skórzanych spodniach. Mierzy szybkim wzrokiem obydwu ochorniarzy, po czym wyjmuje z kieszeni kluczyki do swojego Chryslera Crossfire Coupe i rzuca je jednemu z nich.

 

Scyther - TY! Pajacu...przeparkuj moją furę, bo chyba stanąłem na miejscu dla inwalidów, a w tym roku już miałem jedną sprawę, do tego dochodzi sprawa z ruchem polskich feministek...zresztą, whateva, tylko nie porysuj, bo Ci urwę rękę i włoże do dupy.

 

Ochroniarz, jak wcześniej wspomniało, budowy niezbyt dużej, posłusznie wykonuje polecenie Ruthless'a. Ten natomiast odwraca się w stronę drugiego ochroniarza.

 

Scyther - No, Whitney Houston to byś tym kościotrupim ciałkiem nie zasłonił. Kennedy'iego też...ale ja nie o tym. Backsłaber, Jupizdek, są tu dziś??

 

Ochroniarz - Z tego co wiem panie Scyther, ani jeden nie przybył na dzisiejszy house show.

 

Scyther - Na bank?? Nikt nie wychodził o lasce?? Nikogo nie wywożono na wózku?? Nikt nie parkował wcześniej tam, gdzie niechcąco ja?? Nikt nie zamawiał ryżu, ani sadomasochistycznej dz*wki do pokoju?? Nikt nie korzystał z najnowszych lamp na solarce?? I przede wszystkim...nikt tu się nie woził jak krowie odchody w ogródku Twojej babci??

 

Ochroniarz - Nie...

 

Scyther - To by było na tyle. Fundacja "Fundnij sobie DATC" dziękuje za współprace!

 

Scyther ściąga natychmiastowo okulary, po czym rozpier*ala ochroniarza swoim firmowym Death Around the Corner na posadzce. W tym momencie wraca pierwszy ochroniarz.

 

Scyther - Przeparkowane?

 

Ochroniarz(drżącym ze strachu głosem) - ooczyywiiścieee....

 

Scyther - Si...widzisz, masz szczęście ze Tobie przypadł szofer, a nie wydział śledczy...trzymaj się koleś.

 

Ruthless zakłada okulary, poprawia kamizelkę, lecz nagle podbiega do niego jakaś kobieta, i wręcza mu białą kartkę. Scyther ściąga okulary, przygląda się informacji na kartce z niedowierzaniem....

 

Scyther - KU*WA! Takie dno???? Kto to ustalał??

 

Kobieta - Nie ja....

 

Ruthless zastanawia się chwilę, po czym zakłada znowu okulary, i niezbyt radosny znika gdzies w korytarzu. Ponownie przenosimy się na główną arenę...

 

Mazur - Piękna akcja. To naprawde może się źle skończyć dla drugiego zawodnika!!

 

Czoło - (chrapanie)

 

Mazur - Co o tym sądzisz Staszku?? no teraz mi już nie powiesz że jest nudno!!

 

Czoło - (głośniejsze chrapanie)

 

Mazur - Za chwile mozemy mieć finish!!! Wygląda na to, ze zmęczenie bierze górę nad motywacją do walki!!!!!!

 

W tym momencie na hali gasną światła....robi się w 100% ciemno.

Czoło(zaspanym głosem) - Co jest Marek?

 

Chwila ciszy, a po tej chwili...na titantronie pojawia się dziwaczna zagadka: KTO TO JEST? THE BEST THERE IS, THE BEST THERE WAS, AND THE BEST THERE EVER WILL BE!! Podpowiedz: NIE JEST KANADYJCZYKIEM!

Czoło - Ja???

 

Mazur - Nie jest kanadyjczykiem, więc nie jest też zapewne idiotą...

 

Publiczność dalej nie wie o co chodzi, lecz po chwili z wielkim hukiem, przy wybuchu czerwonych ognii pod titantronem, zagadka rozsypuje się na cześci, a z pod rozsypanych literek wynurza się ogromny czerwony napisna czarnych tle RUTHLESS SCYTHER, także w tym momencie w głośnikach zaczyna napier*alać "RATM - Bullet in the head". Publicznośc wnosi najpotężniejszy heel heat, jaki dzis na tej hali słyszano, ponieważ na arenie własnie pojawia się uśmiechnięty The Scy, ze Specjalem w ręku. Powoli zmierza ku ringowi, pokazując kilkakrotnie środkowy palec publiczości, w końcu tauntuje w swoim stylu na narożniku podnosząc prawą rękę do góry, przy czym kolejne, tym razem białe ognie wybuchają z narożników...Muzyka w końcu cichnie, Scyther otrzymuje mikrofon...

 

Czoło - I w tym momencie zaczyna się DOBRY HOUSE SHOW!! To jest piękne!! Scyther, dziękuje!!!

 

Mazur - Może wyślesz mu maila czy coś w tym stylu?

 

Czoło - Ty dalej liż tyłki tym swoim Jupiterom, Backstabber'om, i innym debilom. Ja mam przeczucie, które żadko się myli, a teraz przeczucie mówi mi, ze przed nami stoi przyszły mistrz AWF!!

 

Mazur - Taa..

 

Scyther - No cześć korkociągi! (wybucha ogromny heel heat) Wiem wiem, prawda w oczy kole, co ja poradze, ze większośc z was nadaje się tylko do odkręcania sfermentowanych śmierdzacych win robionych przez wasze jeszcze bardziej sfermentowane, i jeszcze bardziej śmierdzące babcie!! (heat nie cichnie, wręcz rośnie). Do rzeczy śmieci :) Tha second Outbreak, drugi w historii AWF, i pier*olona gwiazda tej federacji znowu na szczycie. Main event po raz drugi z rzędu. Każdy sika w majtki i się cieszy. Aż nagle...właśnie...stało się coś strasznego. Skur*ysyn, japoński kunta kinte, z kutasem wręcz wymalowanym w jego ustach...:D:D, no bo jakoś trzeba sie dostać do takiej elitarnej grupy, jaką niewątpliwie jest..hmm, jak to się nazywało? Just Five?? Whateva. Chodzi o to, że Pieprzony Brudny Harry tego niewątpliwie brudnego interesu otrzymał pieprzony chair shot prosto w twarz. Tak się gra w ta grę?? Kopie się komuś w ryj, jak ten chce sobie na krześle usiąść?? Wiesz...japońska d*iwko...możesz zastraszyć dziewczynki z hiroszimskich burdeli, ale nie prawdziwego gracza, kumasz synu? (heel heat) Next big thing...Jupiter! Nazywasz mnie Ratlerkiem w każdym swoim wywiadzie, na każdej gali...pomijając fakt, ze pewnie taki ratlerek lepiej robi dobrze Twojej Ani od Ciebie szmato...jestem o głowę wyższy od Ciebie, więc mogę Ci napluć na czubek dyni, albo kruszyć na Twoim głupim łbie gandzie...haszysz? Wygrałeś na ostatnim Outbreak'u, ale przegrałeś dwukrotnie, dodając do tego, ze to nie mnie odliczyłeś opalona panienko, więc ogólnie możesz sobie to zwycięstwo wsadzić głęboko w swoją pomarszczoną mosznę, gdzie i tak brakuje tego, co każdy szanujacy się facet zostawił na miejscu, zamiast się kastrować! (ogromny heel heat) Ale problem na dziś, to nie dwaj panowie, wyraźnie mający się ku sobie...problem tkwi, w kimś, o kim praktycznie nie słyszałem...w kimś, kto nie dorósł mi jeszcze do paznokcia małego palca w lewej nodze...a oprócz tego, ze udaje Adama Małysza, nie stanowi atrakcji nawet dla własnej dziewczyny....

 

Czoło - No to już faktycznie dno...

 

Mazur - Możesz skończyć na dzisiaj????

 

Scyther - ITCHYFIUT!!! (wybucha heel heat) Jednak coś nas łączy popier*oleńcu...Obydwaj walczyliśmy w EWF...w tym momencie równoczesnie coś nas jednak okrutnie dzieli...bo Ruthless podziękował dywizji Evolution po niecałym miesiącu, i zajął się największa antygwiazdą federacji, zaś Ty...chudy frajerku, modliłeś się żeby dywizja Evolution nie podziękowała Tobie!! (heel heat) Teraz rozumiesz buraku cukrowy, dlaczego ten ktoś, kto ustalił ta marną walkę, ponizył godnośc niewątpliwie najlepszego pierdo*onego wrestlera w tym burdelu?? Fuckin' Number One? Mówi to coś Ci?? Słysząc to, widzisz mnie, czytając to, widzisz mnie, czemu? proste chudy leszczu! IT'S ALL ABOUT THE RUTHLESS B*TCH!!!! Twój umysł jest popaprany z jednego powodu popierduło leszczy z Twojej byłej federacji...Każdy ma popaprany umysł, jak nie posiada mózgu aight???? Co najwazniejsze, lubisz dziewczyny...moze raczej dziewczynki? AWF NIE DLA PANTOFLA ZDZIR!! Słyszałem, ze raz się popłakałeś, jak kuzynka powiedziała, ze nie moze Ci włożyć palca do ust, bo to bedzie kaźirodztwo...ee...swoją droga bardzo brzydka kuzynka...Widzisz, bekonowy cycku...Kurt Cobain z Ciebie nie bedzie, ale może z takim lotem załapałbyś się do Osamy na casting do następnej wyprawy na Stany?? Nie wiem, koleś co mam Ci poradzić. Nie wychodź na ring?? Nie przyjeżdżaj na gale?? Schowaj się w kartonie po mleku? 87...tak, pantoflarski wymiocie...masz teraz 3 bramki. Bramka numer jeden: potne Cię na 87 kawałków, przerobie na Snickersy, i podaruje Galarecie! Bramka numer dwa: 87 razy z rzędu tak skopie Ci Twoja latającą dupe, ze bedziesz marzył o powrocie do domu, w którym mama biła Cię pejczem, a tata karmił Cię słoniną, i zamykał w karmniku jeb*any wróblu! No i bramka numer trzy: ZONK, czyli tez masz przeje*ane :D:D (heat znowu się podnosi). Ostatni Outbreak, widziałem Twoją walkę z Soldato, i co? Dokładnie tak, lizałeś mu cipke jak Ci kazał, bo jestes s*czką Itchy!! Małą, piszczącą s*uczką, próbującą się wybić, ale za wysokie progi. Nawet na takie skrzydlate latające pokemoństwo ja Ty baranie! Chcesz walki z najlepszym z najlepszych? Chcesz doznac upokorzenia?? Chcesz zobaczyć, jak to jest być materiałem treningowym dla szefa? Gwarantuje wszystko rozrywki Itchybut! Prośba? owszem, jedna...pokaż się na tej gali i stań oko w oko z Ruthless Scytherem!!! (heel heat) Pieprzyć was!! Pieprzyć wszystkich!! Liczy się tylko SCYTHER!!!

 

Ruthless w tym momencie dopija reszte browara, jednak przykłada jeszcze raz mikrofon do ust...

 

Scyther - I jakby co chłopcze...Nie oglądam Jackassa!!!! (ponownie heel heat) We will be seen soon boy!

 

Z głośników uderza RATM - Bullet In the head, a Scyther jak zwykle pokazując niemiłe gesty do publiczności opuszcza z uśmiechem na twarzy i pewnością siebie arenę.....

 

KILKA CHWIL PÓŹNIEJ

kamera pokazuje nam parking, po czym obraca się o 90 stopni, i można dostrzec Scythera siedzącego w swoim czarnym Chryslerze, drącego jakiś papier. Kamerzysta robi zbliżenie.

 

Scyther - Pier*olone mandaty....mówiłem debilowi, w ładnym i miłym miejscu zaparkuj!!!!!

 

The Scy otwiera swój schowek w samochodzie, który już po brzegi wypełniony jest podartymi mandatami, wpycha tam kolejny, po czym zamyka schowek, i odjeżdża....

 

Obraz przenosi się na chwile do środka. Tym razem widzimy znokautowanego ochroniarza numer dwa, a obok niego 4 roztrzaskane krzesła, 2 stoły, i kubeł na śmieci na jego głowie. Pierwszy ochroniarz spogląda na kolege z uśmiechem...

 

Ochroniarz - A jednak dobrze że wydział śledczy był dla mnie... :)

 

FINITO

AWF 2005

Masz z tym problem? Włóż gogle, i spierdalaj tam gdzie modne :D:D

(Sixkiller udzielił zgody na jego obecnośc w RP)

 

[ Dodano: 2005-10-21, 23:55 ]

Daj mi Rabol jakiś koment, bo mi smutno, jak wszyscy mają a ja znowu nie :P :D

Do It Like A BOSS !

52212044855de371531fdf.jpg

  • Odpowiedzi 0
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Scythe

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • KPWrestling
      Druga pula biletów już w sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...