Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Co pijecie na sylwka?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 760
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nic bardziej mylnego. Np. 10-cio letni Ardbeg wciąga nosem większość 12-to letnich, czy nawet 16-to letnich whisky, jakie miałem okazję próbować.

 

Nie próbowałem Ardberga. Wszystko kwestia gustu, mi nie smakują whisky najniższych sortów letnich, ale np; niebieski Jaś niezły ale dla mnie zielony równie dobry a różnica w latach między nimi jest.

 

Rum to spoko wybór, pije się lekko i przyjemnie. Sęk w tym, że nie lubię tak mocno pompować się Colą (straszne gówno i killer dla zębów), a niestety Rum genialnie się z nią komponuje

 

No niestety, nie przepadam za cola czy pepsi, ale do rumu szczegolnie czarnego to smak nadaje bardzo dobry. Ja czasami mieszałem rum z sokiem z limonki ( i tu jeszcze smakuje dobrze), albo z likierami ( ale to już jako driny dla smaku a nie do podjebania się). Slyszalem ze niektorzy lacza z browarem imbirowym...

Absence of War Does Not Mean Peace

3669750324873c0356f997.gif


  • Posty:  2 336
  • Reputacja:   62
  • Dołączył:  02.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  UW

W sumie już nie na temat, ale nigdy nie byłem(no dobra 3 lata nie jestem) w stanie zrozumieć jak coś tak orginalnego, przesłodkiego jak rum, można mieszać z colą. Wtedy praktycznie nie czuć co się piję.

 

Dzięki za wtajemniczenie z tą malaxą.

Edytowane przez Caribbean Cool

163870508457e2d890447a3.jpg


  • Posty:  10 378
  • Reputacja:   403
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

W sumie już nie na temat, ale nigdy nie byłem(no dobra 3 lata nie jestem) w stanie zrozumieć jak coś tak orginalnego, przesłodkiego jak rum, można mieszać z colą. Wtedy praktycznie nie czuć co się piję.

 

Cola świetnie podkreśla smak ciemnego rumu, sprawiając że nikną akcenty alkoholowe a smak staje się jeszcze bardziej "rumowy" i tak jak nienawidzę Coli, tak z rumem komponuje się idealnie.

 

Dzięki za wtajemniczenie z tą malaxą.

 

Metaxą :wink:

 

P.S. Czasem sprzedają ją w zestawie z Tonic'iem, tak więc pewnie też z nim można Metaxę bełtać, jeżeli ktoś nie lubi czystej.

 

-Raven- napisał/a:

Nic bardziej mylnego. Np. 10-cio letni Ardbeg wciąga nosem większość 12-to letnich, czy nawet 16-to letnich whisky, jakie miałem okazję próbować.

 

 

Nie próbowałem Ardberga. Wszystko kwestia gustu, mi nie smakują whisky najniższych sortów letnich, ale np; niebieski Jaś niezły ale dla mnie zielony równie dobry a różnica w latach między nimi jest.

 

Jasne, że wszystko rzecz gustu. Jeden lubi pobzykać, a drugi - jak mu nogi śmierdzą :wink: Jednak 10-cio letni Ardbeg czy choćby 10-cio letni Talisker, są o wiele ciekawsze niż niejedna 12-to latka.

Im dłużej whisky leżakuje, tym nie tyle jest "lepsza", co leżakowanie wydobywa z niej więcej różnych nut smakowych i kwestia co komu bardziej będzie "leżało na języku".

Edytowane przez -Raven-

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

No i u mnie się wszystko wyjaśniło, znajomy robi domówkę ;) Alkohol mamy przynosić swój, a więc jadę klasycznie i kupuję czystą. Zresztą będzie to najlepsze wyjście, bo znajomi zapewne też pójdą w tą stronę, a lepiej nie mieszać ;) No, może poza szampanem w okolicach 12 ;)

  • Posty:  35
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pikolo pije, a jak mama nie zauważy do podjebe szampana.

  • Posty:  459
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja w tym roku idę na małą domówkę (4-5 osób) i biorę ze sobą whiskey z colę. Każdy pije co innego (ktoś piwa, ktoś wódę, jedna dziewczyna wino, inna malibu z mlekiem) więc 0,5 Jack'a na lajtowy wieczór styknie :)

  • Posty:  1 131
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Miało być piwko i kameralne towarzystwo, a skończyło się na domówce na potencjalnie 25 osób i wódzie (mamy do rozkładu pół litra Soplicy i 0,7 Białej Żubrówki - na 3 osoby). Będzie! Będzie zabawa! :)

1047920915357ecfbacc6b.jpg

  • 11 miesięcy temu...

  • Posty:  4 760
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobra, a co w tym roku?

Ja nie wiem jeszcze, ktos poleci coś?

Raz do roku, to można i nawet coś innego wypić niż browar.

Absence of War Does Not Mean Peace

3669750324873c0356f997.gif


  • Posty:  1 131
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W tym roku nie zanosi mi się na żadną grubą domówkę, więc zamiast wódki zdecyduję się na jakieś 3-4 ciekawe browarki. Aczkolwiek na święta sprawiłem sobie czarnego Kapitana Morgana, który z colą bardzo mi smakuje, więc możliwe, że Sylwestra spędzę właśnie w jego towarzystwie :)

Przy okazji - mógłby ktoś szepnąć słówko na temat jakiejś dobrej łychy? Bo też się noszę z zamiarem kupienia jakiejś, a jak już mam wydać pieniądz, to niech go wydam na coś rekomendowanego przez doświadczonych konsumentów :twisted:

Edytowane przez jakub97sc

1047920915357ecfbacc6b.jpg


  • Posty:  4 760
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Aczkolwiek na święta sprawiłem sobie czarnego Kapitana Morgana, który z colą bardzo mi smakuje

 

Ahh lubie Morgana, ogólne rum, a coli nie pije od dawna ale niestety to gówno do rumu pasuje, jak ulał.

 

 

 

Przy okazji - mógłby ktoś szepnąć słówko na temat jakiejś dobrej łychy?

 

Poczytaj posty Ravena z tego tematu, on jest fanem tego trunku.

Ja głównie kiedyś piłem Jaska gdzie smakował mi tylko niebieski i zielony ale one są drogie, szkoda kasy.

Absence of War Does Not Mean Peace

3669750324873c0356f997.gif


  • Posty:  3 835
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  24.11.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Ja w tym roku pewnie zaliczę jakieś puby/kluby na tripie, więc raczej klasyka jak piwa i ewentualnie shoty :)

  • Posty:  1 131
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dzisiaj odbyłem wędrówkę do trzech świątyń XXI wieku - tj. Biedronki, Tesco i Lidla. Chciałem zerknąć na półki, wyszukać jakichś ciekawych promocji (nie ukrywam, że głównie szukałem whisky, ale rzuciła mi się w oczy jeszcze jedna butelczyna). Pospisywałem sobie głównie te rzeczy, które były na promocjach oraz te, które kiedyś obiły mi się o uszy. Do rzeczy:

 

Jagermeister 0,5l - 40zł

Johnnie Walker Red Label 0,7l - 54zł

Grants 1l - 55zł (była też opcja 0,5l za trzy dyszki)

Jameson 0,7l - 60zł

Jim Beam 0,7l - 50zł (1l za 70 zł)

 

Przejrzałem też kilka stron tego tematu i zapamiętałem Metaxę, więc sprawdziłem jak wychodzi cenowo w okolicy. Fajwstar kosztuje pięć dyszek, zaś 7-gwiazdkowa to koszt 80 złotych.

 

Teraz się zastanawiam która z tych opcji jest najrozsądniejsza. Nawet nie rozchodzi mi się o ceny, bowiem spisałem sobie te butelczyny, na które spokojnie znajdę fundusz. Raczej zastanawiam się, czy któraś cena jest faktycznie okazją i który z napitków będzie najprzyjemniejszy (nie tylko na Sylwka) :)

1047920915357ecfbacc6b.jpg


  • Posty:  10 378
  • Reputacja:   403
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Jagermeister 0,5l - 40zł

Johnnie Walker Red Label 0,7l - 54zł

Grants 1l - 55zł (była też opcja 0,5l za trzy dyszki)

Jameson 0,7l - 60zł

Jim Beam 0,7l - 50zł (1l za 70 zł)

 

Przejrzałem też kilka stron tego tematu i zapamiętałem Metaxę, więc sprawdziłem jak wychodzi cenowo w okolicy. Fajwstar kosztuje pięć dyszek, zaś 7-gwiazdkowa to koszt 80 złotych.

 

Teraz się zastanawiam która z tych opcji jest najrozsądniejsza. Nawet nie rozchodzi mi się o ceny, bowiem spisałem sobie te butelczyny, na które spokojnie znajdę fundusz. Raczej zastanawiam się, czy któraś cena jest faktycznie okazją i który z napitków będzie najprzyjemniejszy (nie tylko na Sylwka) :)

 

Mi z tego co napisałeś najprzyjemniej sączy się Metaxę, ale jeżeli miałbym coś wybrać do noworocznej najebki (czyt. stosunek cena/skuteczność/przyjemność picia), to bez dwóch zdań brałbym litra Jim Beama, który jest w całkiem przyzwoitej cenie, a smakuje jak zawsze zajebiście (jak dla mnie, bardziej niż np. przereklamowany Jack Daniels).

Metaxa może się okazać trochę zbyt słodka żeby ją doić litrami (na następny dzień może być Diuna w ustach), a przy Bourbonie nie ma tego problemu.

 

P.S. Jagermeister to likier ziołowy. Świetny żeby sobie walnąć kolejkę na trawienie, po posiłku, ale chcieć się nim zbetonić to prawdziwe kamikadze dla żołądka :D

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  1 131
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

jeżeli miałbym coś wybrać do noworocznej najebki (czyt. stosunek cena/skuteczność/przyjemność picia)

To już nawet nie kwestia typowej najby, bo łycha już od jakiegoś czasu wierci mi dziurę w głowie. Nie mam za dużo siana, żeby szukać okazów za trzycyfrowe sumy, więc poszukuję czegoś, co będzie mi smakowało i nie zrobi spustoszenia w portfelu :) O Metaxie pamiętałem właśnie z tego tematu, gdzie wspominałeś o niej Sylwka lub dwa temu ;)

 

P.S. Jagermeister to likier ziołowy. Świetny żeby sobie walnąć kolejkę na trawienie, po posiłku, ale chcieć się nim zbetonić to prawdziwe kamikadze dla żołądka

Co mi się ubzdurało, że to coś leży koło whisky to sam nie wiem... Kojarzyłem nazwę, to wziąłem sobie zapisałem :)

1047920915357ecfbacc6b.jpg


  • Posty:  10 378
  • Reputacja:   403
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

To już nawet nie kwestia typowej najby, bo łycha już od jakiegoś czasu wierci mi dziurę w głowie. Nie mam za dużo siana, żeby szukać okazów za trzycyfrowe sumy, więc poszukuję czegoś, co będzie mi smakowało i nie zrobi spustoszenia w portfelu :) O Metaxie pamiętałem właśnie z tego tematu, gdzie wspominałeś o niej Sylwka lub dwa temu ;)

 

Jim Beam to whiskey (bourbon), a Metaxa - grecka brandy - kwestia jakie walory smakowe preferujesz bardziej. Jeżeli chodzi o kwestie czysto smakowe, to mi osobiście bardziej podchodzi Metaxa, ale patrząc po znajomych, to większości zdecydowanie bardziej leży Jim Beam.

Jeżeli po głowie chodzi Ci faktycznie whisky (szkocka), to ani Walker ani Grants nie są za specjalnymi blendami (tu już prędzej celowałbym w Teachersa lub jeszcze lepiej w Famous Grouse, jeżeli chodzi o stosunek jakość do ceny, ale to już koszt rzędu ok 70 zyla za 0,7l)

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • IIL
      Potwierdzono: Cody Rhodes vs Randy Orton    McIntyre na razie odsunięty od pasa, ale może wskoczy jeszcze na triple threat?
    • Grok
      Na najbliższym odcinku SmackDown fani zobaczą występ Jelly Roll oraz podpisanie kontraktu na walkę wieczoru WrestleMania 42. W piątkowym odcinku Jelly Roll pojawił się w wideo i pogratulował swojemu byłemu partnerowi z tag teamu, Randy'emu Ortonowi, wygranej w Elimination Chamber. Miał też dobre słowo dla Cody'ego Rhodesa, życząc mu sukcesu w walce o WWE Championship w tym samym show. Później ogłoszono, że popularny raper zawita osobiście do Phoenix na przyszłotygodniowym epizodzie. To będzi
    • Grok
      Cody Rhodes jest teraz trzykrotnym WWE Championem, a jego pojedynek na WrestleMania 42 został oficjalnie ustalony. Rhodes pokonał Drew McIntyrea, zdobywając tytuł w głównym evencie piątkowego SmackDown. Po początkowym ref bumpie Rhodes sprowadził drugiego sędziego, by liczył nearfall. Jednak gdy Rhodes kickoutował z nearfallu McIntyrea, były mistrz powalił drugiego sędziego headbuttem. McIntyre wyszedł z ringu i wrócił ze stalowym krzesłem, ale gdy próbował go użyć, pojawił się Jacob Fatu i wy
    • Grok
      Zawodniczka doznała kontuzji przed rozpoczęciem piątkowego odcinka SmackDown. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania, na których widać, jak sędziowie opiekują się Jordynne Grace po jej walce na Main Event z Alba Fyre. Krótko potem Grace opublikowała zdjęcie siebie na wózku inwalidzkim Chelsea Green, żartując z sytuacji, w jakiej się znalazła. Dobrze, że wózek inwalidzkim już czekał – napisała. Dokładna natura lub zakres kontuzji Grace nie jest obecnie znana. Po okresie w
    • -Raven-
      W jednym z filmów z Bondem, kiedy James zamawia swoje klasyczne Martini, na pytanie kelnera, czy ma być wstrząśnięte, czy mieszane, wkurwiony 007 odpowiada "gówno mnie to obchodzi". W którym to było filmie?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...