Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Moje [up]


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  283
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wiele wcześniej przeżyłem … to było wyjątkowo bolesne. Cios był celny w 100% i pewnie, gdyby nie to, że wyprowadzony został po kilkunastu minutach morderczej potyczki i mój rywal nie miał już siły , powaliłby mnie z miejsca. Co gorsza , jedno z ostrzy szkła wystawiło się czubkiem akurat w stronę mojego policzka tworząc szerokie rozcięcie na całej szerokości bocznej części twarz, aż pod oko. Te piękne codziennie kolory … światła, ubrania, telebim … wszystko zamieniło się w czerwoną przestrzeń , której koniec znajdował się w ogniskowej ok. 1m.

 

 

Upadłem. Chciał to wykorzystać. Szansa przed jaką stanąłem zdarza się bardzo rzadko , niektórym nawet nigdy nie będzie ona dana. Przez chwilę pomyślałem , że to wszystko nie warte … że resztką sił, jakie posiadałem , które wykorzystywałem do przedłużania oddechu , zaryzykuję , podniosę rękę i klepnę w matę. Zakończmy to , pomyślałem i zdecydowałem podnieść rękę … zamiast tego podniosła się moja lewa noga unosząc Psycho , sędzia przerwał liczenie, kurwa!

 

 

 

Drzwi OIOMu otworzyły się z hukiem. Na oddział wpadło czterech sanitariuszy z ogromną prędkością pchających łóżko z ciałem mężczyzny. W kilku sekundach dobiegł do nich lekarz z plakietką szychy na piersi

 

 

Lekarz: jak tętno ?

 

Sanitariusz: 120x70 , bardzo szybko spada

 

Lekarz : jak stan ?

 

Sanitariusz : kilkanaście, a właściwie kilkadziesiąt ran kłutych pokrywających ok. 20% ciała, większość na twarzy, rękach i klatce piersiowej. 40% z nich to rany bardzo głębokie. Traci dużo krwi.

 

Lekarz : Na salę operacyjną.

 

 

Po chwili zza lekarza wyłania się postać w czarnym garniturze.

 

 

Mężyczna: Przepraszam, doktorze. Jestem agentem EWF ds. marketingu. W drodze do szpitala opowiadałem mu szkic pierwszego rozdziału jego oficjalnej autobiografii. Doktor myśli, że jest w stanie podpisać mi zgodę na napisanie i publikację książki ?

Doktor (zamykając mu drzwi przed nosem): nie

 

 

 

Po trzech dniach …

 

 

Tłum dziennikarzy niemal terenował wejście do szpitala. Po chwili drzwi budynku otworzyły się i wyszło z nich kilku ogromnych facetów w czarnych garniturach. Po wykonaniu kilku energicznych ruchów pojawiło się małej szerokości przejście. Minutę później drzwi ponownie się otworzyły i w drzwiach stanął Tool. Rozbłysły flesze aparatów, w powietrzu słychać było trzask włączanych dyktafonów. Phantom stanął za drzwiami , czarne, długie włosy zasłoniły mu widoczne ślady walki z Psycho. Na rękach widać rany z których gdzieniegdzie jeszcze sączy się krew. Więksość jednak jest obłożona grubą wartswą bandaży spod których prześwituje czerwony kolor.

 

 

Tool: Ciekawego coś się stało ?

 

 

 

Po chwili do Phantoma podchodzi ochroniarz i wręcza mu pas mistrzowski. Tool chwyta go w rękę po czym upada na kolana. Ochroniarze podnoszą Phantoma i udają się z nim do samochodu.

 

 

 

Pomyślałem, ze coś jest nie tak. Jak to możliwe ? Chciałem klepnąć ręką w matę. Dlaczego mój umysł się nie poddaje mimo to, ze ciało dawno już to zrobiło ? Może jednak mi się uda ? Leży nieruchomo … mam szansę to zakończyć , zakończyć to wszystko – niech umrze mój wróg , największy mój przyjaciel. Słysze uderzenia , jeden … dwa … co się dzieję ?

 

 

 

W pomieszczeniu nie znajdowało się nic prócz stolika, krzesełka i starej świeczki rzucającej światło na kopertę leżącą na stoliku. Tool resztkami sił siadł na krześle. Wszystko niby po staremu, ale nic nie było takie same. Ściany były wyjątkowo szare , płomień świeczki nie był już tak ciepły jak zawsze , nawet jak skierował swoją dłoń nad jej świetlisty dotyk. Tylko koperta … ta cholerna koperta. Tylko ona była zawsze taka sama – ekologiczna, szara, smutna i zawsze przynosząca złe wieści. Dłużej jednak nie ma co zwlekać. Phantom sięgnął po przesyłkę i energicznym ruchem ją otworzył. W środku znajdowała się kartka – nic nowego. Zapisana na ¼ przynosiła tylko krótkie informację

 

 

 

Gratulujemy zdobycia World Title. Kolejna walka z Crazym. Przypominamy o obowiązku zakładania garnituru przez mistrza EWF.

 

 

 

Phantom podszedł do lustra. Po chwili sięgnął do torby i wyjał z niej starą marynarkę. Po chwili urwał z niej rękawy tworząc coś w rodzaju kamizelki. Następnie przymocował je ponownie za pomocą dużej ilości agrafek. Następnie wyciągnął spodnie – czarne. Dopasował do nich czerwone trampki. Na plecach złożonej marynarki napisał sprayem REBEL. Czas na małą rewolucję …

 

 

 

Rzeczywistość zawirowała , a właściwie zmieniła swoje oblicze. Ta która istniała zostałą zastąpiona przez szereg czarnych plam. Pojawił się czarny korytarz , jedno małe światełko wskazywało jego koniec. Wilgotne ściany zafarbowane na czerwono wyznaczały drogę. Tool stał chwilę w miejscu po czym krzyknął :

Tool: Crazy!!

 

 

 

Odpowiedziało mu potężne echo. Imię oponenta poszybowało wzdłuż ścian i powracało w stałym okresie czasu jak bumerang. Wracało jakby mocniejsze , głośniejsze …

 

 

 

Tool: Crazy to echo odzwierciedla Twoją naturę. Co raz jest o tobie głośno, co raz próbujesz o sobie przypomnieć , stajesz poziom wyżej niż jesteś w stanie udźwignąc , uderzasz do drzwi pokoju tych największych … ale zawsze , zawsze Crazy zanikasz. Jak to echo. Głośniejsze, powracające, przypominające … zawsze jednak zanika w ciszy. Tak też jest z Tobą. Za każdym razem, gdy próbujesz krzyczeć, twój krzyk rozbija się o próżnię , próżnię twojego talentu , osobowości , charyzmy. My ten krzyk słyszymy, bo jest doniosły , tyle tylko, ze to nie twój krzyk – to wrzask , którego siła pochodzi z odbicia. Z odbicia pustej przestrzeni – prawdziwych gwiazd. Takich jak Phantom.

 

 

 

Tool robi krok do przodu. Stuk buta o podłogę delikatnie rozchodzi się w pustce …

 

 

Tool: Wiesz dlaczego nasze ścieżki się rozeszły ? Bo ja znam potencjał ludźmi z którymi współpracuje. To dlatego zawsze ceniłem Psycho, Scythera , którymi tacy frajerzy jak Ty gardzą bo udają wcieloną dobrość i starożytne męstwo. A ja się sprzedałem, jestem kurwa , sprzedawczyk i korporacyjna dziwka … i jestem od kilku lat na szcycie a ty walczysz ze mną dzięki szczęściu , ze twoi wybitni przyjaciele jeden po drugim rezygnują z szotów bo czują, że nie są w stanie nawet wypowiedzieć mojego imienia. To dlatego ja , a nie ty od początku istnienia federacji wspinam się na jej szczyt. To dlatego ja, a nie ty walczyłem z wszystkimi jej legendami, podczas gdy ty czyściłeś ring po tych walkach. To w końcu dlatego ja jestem World Champem. Zawsze byłeś krok za mną i zawsze to wiedziałem. Próbując mnie dogonić dostawałeś zadyszki zanim jeszcze wyjechałeś z boksów. Ja tworzyłem epickie pojedynki z Psycho i Scytherem, podczas gdy ty trenowałeś zgraję małp udając, że jesteś od nich lepszy.

 

 

 

Po tych słowach Tool przystaje, podchodzi do ściany i dotyka ją koniuszkami palców. Po chwili palce stają się mokre , zimne …

 

 

 

Tool: Czy to nie dziwne, Crazy, że największe sukcesy, największe walki , szczyt popularności osiągnąłeś ze mną u swego boku ? Wraz z końcem JL nastąpił koniec Crazyego. Byłeś jak pasożyt, jak nowotwór, który wdarł się z zdrową tkankę materiału mistrzowskiego o imieniu Tool , a podczas, gdy ten się w końcu od niego uwolnił, unieszkodliwił raz na zawsze … teraz pojawiły się przerzuty. Ale w tym popieprzonym świecie nic nie dzieje się przypadkiem. Skoro jesteś albo taki odważny , albo taki głupi , aby kierować tory swojej kariery w ślepą uliczkę podpisaną Tool – proszę bardzo. Usunę Cię jednym potężnym cięciem po raz kolejny. Tylko tym razem dopilnuję, abyś już nigdy nie wszedł mi w drogę, rozumiesz ? Jesteś legendą , nie zaprzecze . Już zawsze zapiszesz się w historii jako ten wiecznie drugi, ale nawet ten drugi potrzebuje swojej strony w zapisanej historii EWF … o mnie napisano już tomy. Cytując klasyka – gdy ty prowadziłeś kolejne nikomu niepotrzebne i nic nie wnoszące walki z przeciwnikami pokroju twoich podopiecznych ja skakałem jak żabka po łbach takich jak ty frajerów. I teraz ja jestem na szczycie, ja jestem tym najlepszym, a ty jesteś wiecznym pretendentem. I wiecznym pretendentem pozostaniesz.

 

 

 

Tool zapala papierosa oświetlając twarz płomieniem zapalniczki

 

 

 

Tool: Ale muszę Cię pochwalić … za odwagę. Bo oto w tej stajni frajerni mamy emowatego popuka ubranego w ubrania od armatniego niczym kurwa buntownicy z Green Day , mamy też filozofa głoszącego hasła , których sam nie rozumie, ale dzieciarnia to łyka, bo przecież jeśli czegoś nie rozumieją to musi to być zajebiście głębokie. Oni jednak odwagę zostawili razem z mózgiem w szatni i spierdolili z podkulonym ogonem. I bądźmy szcerzy – jedyną osobą, która może mi odebrać w tej chwili pas w federacji jest Psycho. Jeśli więc będzie chciał i będzie w stanie jako pierwszy dostanie możliwośc rewanżu, a Ty po raz kolejny będziesz mógł zobaczyć na czym ta zabawa polega. Dopóki do aktywnej walki nie wróci Scyther, dopóki Kraven nie przypomni sobie jak się piję wódkę, dopóki Krab nie odgrzebie wszystkich teczek w IPNie … mistrzem będzie Tool.

 

 

 

 

Tool: dziesięć lat już musze walczyć i przekonywać, ze tylko kilku może robić to co robimy. I wystarczy , wkurwienie osiągnęło szczyt. Teraz już nie będę uczył, teraz będę eliminował. Jeden po drugim wycinał frajernie. Najpierw Crazy. Pamiętam jak ta plastikowa laleczka nastoletnich dziewczynek Jazzowska powiedziała, że jeśli pokonam Psycho on rzuca mi wyzwanie i żąda title shota. Jeśli więc przestaniesz się bać marna imitacjo Freuda i znajdziesz na tyle odwagi bym mógł ci pokazać w którą stronę zmierza szereg w którym stoisz , zapraszam. Zatańczmy.

 

 

 

Tool rzuca zapalniczkę na ziemię, błyskawicznie ogień gaśnie i znow dookoła robi się ciemno.

 

 

Tool: Zajmijmy się jednak tym, kto trochę bardziej na to zasługuje. Bo CRazy, jesteś tak samo jak ja, oldskulowcem i wiesz, że kiedyś inaczej funkcjonował ten biznes. Kiedyś ważne było co sobą reprezentujesz , dlatego nigdy nic nie osiągnałeś. Teraz liczy się to, jak się sprzedasz. Dlatego niektórzy tak szybko zrobili karierę. Gdyby istnialo coś takiego jak „i sold out title” mielibyśmy tutaj w chuj kandydatów. Ja jednak dalej wierzę , że coś potrafisz. Że twoje miejsce w main vencie nie jest przypadkowe. Że chociaż przez chwilę nawiążesz walkę i nie ośmieszysz rangi main eventu. Daje ci szansę Crazy, szansę jakiej możesz już nie dostać. Pokaż , ze się mylę, dotrzymaj mi kroku, pokaż , ze jestes w stanie zrobić dobrą walkę. Jesteś w stanie ? Obawiam się, że nie. A ja mam dość. Przez dziesięc lat walcze z takimi pluskwami , przez dziesięc lat wmawiam sobie, że to co robie ma sens, widząc jak to o co walczyłem co raz bardziej się stacza i traci reputację. W tym jednym widze swoją porażkę. Za każdym razem, gdy staję przed lustrem mam ochotę sobie dać w mordę, za to, ze ciągle mi zależy, że nie potrafię tego rzucić w chuj jak już dawno powinienem. Że ciągle tracę zdrowie, siły w imię zasad zakopanych głębiej, niż twoja charyzma i coraz częściej dochodze do wniosku, ze to nie ma sensu … tak samo jak twój title shot. Do zobaczenia.

 

 

 

Po chwili Tool dotarł do drzwi przez które przebijało się lekko światło. Chwycił delikatnie za klamkę i szybkim ruchem je otworzył.

 

 

Błysk. Słyszę jak mnie wiozą. Nie jest to jednak zbyt rzeczywiste. Może to sen, a może nie mam siły odczuwać. Kurwa, jak boli. Czyli jednak czuje. Zapadam się …

 

 

Głos : zawołaj lekarza, szybko. Przebudził się … Jak się pan czuje?

 

 

 

Ale odpowiedziała tylko cisza. Białe ściany oznaczały jakby koniec. Jedno oko pokazywało rzeczywistość, drugie jeszcze nie było w stanie tego zrobić. Głowa Toola przewróciła się lekko w prawą stronę i błędny wzrok patrzył w okno przez które przebijały promienie słońca tak jasne, że wszystkie dookoła wydawało się lśnić. Phantom jednak nie mrużył oczu , nie ruszał się, nie odzywał leżał wtopiony w szpitalną rzeczywistość patrząc się w okno szukając sensu i przeznaczenia.

Edytowane przez Camp
  • Odpowiedzi 2
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Camp

    2

  • mu

    1

Top użytkownicy w tym temacie

  • Camp

    Camp 2 odpowiedzi

  • mu

    mu 1 odpowiedź


  • Posty:  786
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

no co jest , mordeczka ? 8)
czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • KPWrestling
      Druga pula biletów już w sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...