Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!

    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

WWE vs TNA. Czy istnieje jakaś szansa na wojnę ratingów?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  692
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.06.2007
  • Status:  Offline

10.10.10. Czy coś się zmieni?

 

Fani wrestlingu mainstream'owego być może wstrzymali oddech, a może po prostu przystanęli na chwilę i niczym gapie na miejscu wypadku czekają co się zdarzy dalej.

 

TNA vs WWE to nie starcie Dawida z Goliatem. Przypomina to raczej sytuację gdy 'dzielny' ratlerek obszczekuje ze wszystkich stron rodwailera, który nic sobie z tego nie robi. Czy jest jakaś szansa, że 'dzielny' ratlerek ugryzie dużego psa w jaja, tak dotkliwie, że ten drugi to mocno odczuje? Czy TNA ma w ogóle jakieś szanse na to, żeby zagrozić WWE?

 

Vince MacMahon z pewnością zdaje sobie sprawę z tego, że TNA istnieje. Nie ruszył do bezpośredniej walki, bo nie bardzo jest z kim, ale gdy debiutował Hogan i Bischoff, on także ściągnął Brett'a Hart'a.

Próba otwartej bitwy wypowiedzianej przez TNA wielkiemu imperium skończyła się bardzo szybko. Nie ma już TNA w poniedziałek.

 

Założyłem ten temat, żeby sprowokować do dyskusji pt. Czy jest jakaś szansa na to, by Vince musiał wytoczyć ciężkie działa? By na rynku istniały dwie równe sobie (a przynajmniej zbliżone) federacje mainstream'owe? Czego brakuje TNA, by to osiągnąć?

 

1. Pieniądze - Na pewno tu nikt nie ma wątpliwości. Dixie to nie Ted Turner. A właśnie kogoś takiego potrzebowałoby TNA, by móc rywalizować z WWE na poziomie produkcji, reklamy i merchandising'u. Większe sale, objazdowe show (przynajmniej na terenie USA), reklamy, czasopisma, programy na żywo. Wiadomo jednak, że przynajmniej na razie TNA nie ma co liczyć na to, żeby dysponować przynajmniej zbliżonym budżetem do WWE.

 

2. Creativ team - TNA ma Bischoffa - jednego z największych wizjonerów w historii wrestlingu. Faceta, który tak poprowadził WCW, że zaczęło być bardziej popularne niż WWF. Nie wspominam tu o Hoganie, który jest raczej twarzą, która ma przyciągnąć fanów, a także o Russo, bo nie warto. Czy nie posiadając budżetu WWE, TNA może tą drogą pozyskać fanów. Dając im ciekawszy produkt? Pojawiły się newsy o sprowadzeniu Heymana - również wizjonera i pasjonaty wrestlingu. Czy wymarzony duet Bischoff - Heyman miałby szansę zaistnieć? Czy panowie pokonaliby wzajemną niechęć i byliby w stanie wprowadzić TNA na wyższy poziom? Czy mają jeszcze na tyle energii i kreatywności w sobie, że byliby w stanie zagrozić WWE?

 

3. Star power - Wiadomo, że to co przyciąga ludzi do wrestlingu to gwiazdy. Ten problem rozwiązał za nas Jeff Hardy. Gość, który po Cenie i Rey'u miał najlepszą sprzedaż gadżetów i był jednym z topowych babyface'ów w WWE. Wydawało się, że fani (głównie dzieci), którzy nie wyobrażają sobie życia bez Jeff'a podążą wraz z nim do TNA. Ratingi jednak nie skoczyły tak bardzo, jak się tego spodziewali kreatywni w TNA. Ani Hogan, ani Jeff, ani RVD, ani Flair... Żaden nie dał rady być jak Nash i Hall w przeszłości.

 

4. Poziom walk - Tu nie ma o czym dyskutować. Tą przewagę TNA ma nad WWE bezapelacyjnie. Również tu jest jednak pewien problem. WWE cały czas pozwala na dopływ świeżej wody. NXT było bardzo dobrym ruchem, bo za jednym zamachem wprowadzono kilku ciekawych zawodników do rosteru. Kaval, Daniel Bryan, Wade Barrett, Alex Riley, Joe Henning, Husky Harris, Skip Sheffield, a wcześniej Drew MacIntyre, Dolph Ziggler czy Sheamus. Ci zawodnicy, nawet jeśli nie przekonywali na początku, robią spory postęp. I wprowadzają sporo świeżości. TNA oprócz Gen. Me w zasadzie nie wprowadziło do rosteru świeżaków. Zamiast tego sprowadziło trochę odpadów z WWE (choć np. w przypadku Andersona czy Dinero był to świetny ruch). Kolejnym błędem jest zbyt długi czas antenowy dla emerytów. Nash, Sting, Hogan czy Flair bardziej pomogą federacji, jeśli nie będą pchali się do ringu.

 

5. Storyline'y - to po części wiąże się z punktem 2. To co mi najmniej pasuje w TNA to chaos. Tego wszystkiego jest za dużo. Dzieje się za szybko. Przez co nie dostrzegamy wszystkich niuansów tych storyline'ów. Z jednej strony są one bardziej różnorodne, nieprzewidywalne, jednak WWE o wiele lepiej buduje psychologię w ringu i eskalację konfliktu pomiędzy feud'ującymi wrestlerami.

 

6. Target - Kto dziś ogląda wrestling? Czy jest naprawdę tak, że przedział wiekowy najliczniejszej grupy fanów to 13-17? Vince postawił na dzieci. TNA próbuje zwrócić się w kierunku starszych fanów. Czy te dorastające na WWE dzieci zwrócą się w kierunku TNA, bo słitaśne WWE przestanie im wystarczać? Tu TNA chyba postąpiło mądrze wybierając inny target.

 

 

Kim są "They"? Czy to wrestlerzy z AAA, RoH czy WWE? A może działacze, kreatywni lub przede wszystkim nowi udziałowcy, którzy pomogą TNA podjąć walkę z WWE. Czy poza tymi ostatnimi, reszta ma szansę na to, żeby zwiększyć oglądalność TNA na tyle, żeby Vince nie mógł zasnąć? Nie wydaje mi się. Chwalebne jest to, że TNA próbuje, testuje i szuka swojej szansy.

213559901458cecbdd39123.jpg

  • Odpowiedzi 17
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • nightwatcher

    5

  • Rafikov

    2

  • BRKSTRM

    2

  • Fazi

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  755
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2009
  • Status:  Offline

TNA nie ma żadnych szans na rywalizację z żadnym programem WWE prócz NXT, które już zresztą zdjęto. Przy 4 stycznia i 8 marca, próbie i debiucie na dłużej w poniedziałki WWE odpowiadało na ataki TNA dobrą galą? Nie! Wyglądało to tak jakby celowo Vince McMahon poszedł do creative teamu i powiedział "panowie, stworzymy galę, która przez 90% będzie denna tylko po to, żeby pokazać jak z palcem w dupie ich miażdżymy". A poza tymi dwoma okazjami VKM ma TNA tam gdzie WWE wsadziło w poprzednim zdaniu palec.

 

Czego brakuje TNA, by to osiągnąć?

TNA nic. Ludziom u władzy TNA za to brakuje jednej ważnej rzeczy. Mózgu.

 

Creativ team - TNA ma Bischoffa - jednego z największych wizjonerów w historii wrestlingu.

Że tak powiem, po tym zdaniu szykuje się dla Ciebie wielodzietna rodzina. Sukces WCW to byli nienawidzeni wręcz przez Bischoffa i jego kolegów vanilla midgets tacy jak Benoit, Guerrero, Jericho, którzy w jego oczach byli wiecznymi midcarderami. A ludzi przyciągnął 'pożyczony' storyline z inwazją, który ten wizjoner przeciągał aż do momentu, w którym wszyscy mieli go w dupie. Ten sam wizjoner zatrudniał w WCW 264 workerów, płacił im wszystkim a o większości nawet nie wiedział. Tak, Eric Bischoff jest wizjonerem, jeśli za wizjonerstwo uznamy umiejętność doprowadzenia federacji, która miała najlepszy finansowo rok w całej historii wszystkich organizacji wrestlingu do upadku w krótkim czasie.


  • Posty:  692
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.06.2007
  • Status:  Offline

Ok. Przyjmuję twój punkt widzenia. Bischoff ma tylu zwolenników co przeciwników.

W takim razie sam Heyman?

Wiesz, chodzi mi o to, by znaleźć, nawet jeśli tylko czysto teoretycznie, jakieś rozwiązania.

Co zmienić, a co zostawić?

Chciałbym, żeby ten temat nie był tylko falą krytyki na TNA.

213559901458cecbdd39123.jpg


  • Posty:  755
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2009
  • Status:  Offline

Zanim przejdę do rozwiązań to napiszę o jednym z punktów - star power. Problemem jest to, że nawet gdyby John Cena, Dave Batista i George W. Bush pojawili się w TNA to od nich wszystkich odeszliby ich zwolennicy. Tak samo jak od Hardy'ego. WWE bało się co się stanie gdy Hardy przejdzie do TNA. A co się stało? Nic się nie stało, ratingi TNA są takie same lub gorsze niż w 2009.

 

Heyman jest opcją, bo ma wizję. Wizję w postaci "jeśli masz ponad 40 lat odrąbię ci głowę". Wizję w postaci dostosowania pro wrestlingu do dzisiejszych czasów, do czasów w których to UFC robi pro wrestling, ale z prawdziwymi walkami. I trzeba temu pro wrestlingowi przywrócić ducha rywalizacji, trzeba wciągnąć ludzi w pro wrestling. Tymczasem nie tylko TNA ale i w mniejszym stopniu WWE zabija głupim bookingiem swoje stypulacje, nie daje się przejąć feudami. Heyman może nie jest genialnym biznesmenem, ale przez ostatnie lata się wiele nauczył i jestem pewien, że poradziłby sobie jako head booker federacji z prawdziwego zdarzenia.

Inną opcją jest ktoś nowy, który ze wsparciem ludzi innych niż Russo, Bischoff czy Hogan, którzy są idiotami jeśli chodzi o booking wprowadzi świeżą wizję. Jim Cornette czy Dutch Mantell potrafiliby pomóc temu nowemu człowiekowi wprowadzić jakieś zmiany.

Inny pomysł(sypię nimi dziś). W latach 80 w Memphis w federacji Jerry'ego Jarretta CWA były często świeże storyline'y. Dlaczego? Bo przez jakiś czas, około pół roku bookingiem zajmował się Jarrett, potem Jerry Lawler, potem znowu Jarrett, potem Lawler czy kto tam był blisko z Jerrym. Zawsze jednak zachowywana była jakaś świeżość.

Cóż, to na razie tyle ode mnie, ale liczę na ciekawą dyskusję :)


  • Posty:  692
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.06.2007
  • Status:  Offline

Dzięki za głos. O Heymanie myślę podobnie. Fakt, że jego żądania są bardzo wysokie, jeśli wierzyć plotkom, ale przy potencjale chłopaków z rosteru (TNA oryginals) to mogłoby być naprawdę coś. To o staruszkach też słyszałem i podpisuję się pod tym. Powinni być mentorami, służyć doświadczeniem, uczyć młodych, dobrze wyszkolonych technicznie wrestlerów, jak budować dramatyzm w ringu i sprzedawać swoją postać.

Na prawdę chciałbym, żeby Heyman dostał wolną rękę, bo jestem ciekaw jego wizji wrestlingu w XXI wieku.

213559901458cecbdd39123.jpg


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

Lubię posty BRK, bo nie muszę ich czytać (ale przeczytałem, żeby nie było), aby się dowiedzieć, co jest w nich napisane. Zawsze to samo ;).

 

A teraz odpowiedź na tytułowe pytanie: nie ma szans na wojnę ratingów. Z tego powodu od początku byłem przeciwny, by nazywać próbę nawiązania przez TNA bezpośredniej rywalizacji z WWE "nowymi poniedziałkowymi wojnami". Bo to wywoływało określone oczekiwania, które były rozdmuchane do rozmiarów znacznie przekraczających możliwości federacji Dixie. A - doprecyzujmy - były to oczekiwania fanów, a nie samego TNA, dla którego był to rodzaj eksperymentu, teraz już wiemy, że nieudanego.

 

Fanbase nie zmienia się z dnia na dzień. TNA jako federacja aspirująca do miana realnej konkurencji WWE jest jednak łatwym celem dla wszelkiej maści złośliwców, którzy tuż po ogłoszeniu specjalnego iMPACT! wysuwają insynuacje jakoby federacja Dixie chciała osiągnąć rating 2.0, a kto wie - może nawet prześcignąć RAW. Moim zdaniem zaś TNA świetnie zdaje sobie sprawę, że jeszcze długo będzie federacją numer dwa w USA, a jedyne co może osiągnąć, to zmniejszyć dystans. I każdej próbie zmniejszenia tego dystansu powinniśmy się rzetelnie przyglądać, a nie z zasady wyśmiewać.

 

Mam jednak pytanie do tych, którzy chłoszczą TNA ratingami RAW: dlaczego ten rating w ciągu dziesięciu lat zmniejszył się o połowę? I dlaczego nikt się z tego nie nabija?

Edytowane przez SixKiller

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  422
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.03.2009
  • Status:  Offline

Mogę wam powiedzieć że gdyby te postacie co są teraz w TNA poszły do WWE to rating WWE wyniósł by +5.0 pkt. Jeff Hardy i RVD to pewny rating w WWE nie wspominając o Hoganie czy Flairze którzy są żywymi legendami w wrestlingu i znając WWE to by było tak wypromowane że głowa mała.

14195629615519c4906401d.gif


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

A ja powiem tak, WWE i TNA to federacje które dążą do innego typu fanów. WWE, to era PG, dzieci i młodzież z rodzinami, a TNA to bardziej dorosła rozrywka. TNA nie ma przez to szans dogonić WWE, bo mainstream dzięki (albo przez) WWE zaczęły oglądać właśnie bardziej dzieci i młodzież.

Przykład przyjścia tam Jeff'a pokazał, że nie ważne kto u nich się pojawi i nie ważne, co będzie serwować nam WWE, bo fani są przyzwyczajeni do swojego RAW i SD! i nie opuszczą go.


  • Posty:  63
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.02.2010
  • Status:  Offline

Hah, TNA nie ma szans z WWE.

Nie ta kasa, nie ci ludzie. Może i TNA robi lepsze walki ale to show jest w WWE. Tak na serio to TNA może rywalizować o rating tylko z WWE Superstars :twisted: :twisted: :twisted:

9026147804b6c2f2fcb752.jpg


  • Posty:  478
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.12.2008
  • Status:  Offline

bo fani są przyzwyczajeni do swojego RAW i SD! i nie opuszczą go.

 

Ja się wliczam właśnie do takich fanów. Paradoksalnie jedyną szansą dla TNA jest to, żeby WWE zrobiło się naprawdę fatalnym programem od którego fani zaczęli by się odwracać nie dlatego, że TNA jest zajebiste a dlatego, że WWE stało się tak bardzo chujowe, a na razie na to się nie zanosi. Piszę to zdanie z perspektywy właśnie takiego fana

 

TNA bardziej niż wrestlerów potrzebuję, kasy, promocji, czyli tego co ma WWE. Najlepszym dowodem jest już przytaczana postać Jeffa Hardego. Wszyscy pamiętamy jakim był drawem w 2009, śmiem powiedzieć, że największym, większym od Ceny, ponieważ cała publiczność go kochała i dało się odczuć, że fani skoczyli by za nim w ogień, ale tak się nie stało a skoczeniem w ogień mam namyśli oglądanie TNA.

 

Tak czy inaczej uważam, że TNA jest w czarnej dupie. A szkoda

 

Czy istnieje szansa na wojnę ratingów? Moim zdaniem absolutnie nie


  • Posty:  198
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.03.2010
  • Status:  Offline

Wszyscy pamiętamy jakim był drawem w 2009, śmiem powiedzieć, że największym, większym od Ceny, ponieważ cała publiczność go kochała i dało się odczuć, że fani skoczyli by za nim w ogień, ale tak się nie stało a skoczeniem w ogień mam namyśli oglądanie TNA.

Dla Hardyego zrobienie z niego super bohatera tak jak Cena obecnie było najgorsze co mogło mu się przytrafić. Widać że się wtedy męczył w tym gimmicku(czytałem gdzieś że odszedł właśnie przez ten gimmick).

WWE vs TNA. Moim zdaniem na wojnę ratingów szans nie ma przez kasę i brak jakichś naprawdę super gwiazd. Gdyby TNA udało się załapać takiego Rocka lub Stone Colda to wydaje mi się że naprawdę by na tym zyskało. WWE też istnieje dłużej, poziom walk to oczywiście bez porównania w TNA lepszy, ale jak w większośći rzeczy tak i we wrestlingu najważniejsza jest kasa. WWE stać na światowe tour, 4 programy, własne filmy. TNA tego nie ma.

Może kiedyś, gdyby TNA dostało nagle potężny zastrzyk gotówki to byłoby to możliwe.

My life, my rules.

17029495504c78e82ba05f6.jpg


  • Posty:  478
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.12.2008
  • Status:  Offline

Dla Hardyego zrobienie z niego super bohatera tak jak Cena obecnie było najgorsze co mogło mu się przytrafić. Widać że się wtedy męczył w tym gimmicku(czytałem gdzieś że odszedł właśnie przez ten gimmick).

 

Ja bym tego nie nazwał najgorszą rzeczą jaka mogła mu się przytrafić. Hardy był na szczycie, a dostał się tam dzięki swojej pracy a nie temu, że miła Trypla za plecami, typowa historia od zera do bohatera. Wielu wrestlerów dało by się zabić, aby być na miejscu Jeffa i mieli by w dupie to czy są super bohaterami czy kim innym, cieszyli by się, że są "on top of the world" A, że Jeffowi to się nie podobało to jego problem.

 

Koniec off topu

 

"Nie ma kasy, nie ma dobrego bookingu, nie ma ratingów"

 

Wrestling w USA traci fanów więc jak TNA chcę rywalizować z WWE to lepszym dla nich pomysłem by było podjebanie widzów WWE a niżeli trafianie do targetu który wrestlingu nie lubi ,nie zna, bądź kiedyś lubiał. A to jest ciężkie zadanie, bo by musieli się upodobnić do federacji Vince. Amerykanie są bardzo przyzwyczajeni do WWE i ciężko by było im ogarnąć coś nowego. Bo nawet jak by okazało się, że They to Rock, Austin i Goldberg to co? Mielibyśmy dokładnie taką samą sytuację jak po 4 stycznia. Dlatego wyżej napisałem "nie ma dobrego bookingu" WWE prawie zmonopolizowało rynek i nie ma chuja by coś mogło im zagrozić, chyba że tym chujem okazało by się WWE


  • Posty:  369
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.05.2009
  • Status:  Offline

Z "nowym" kierunkiem, w jakim podąża WWE (Młodzi up front), TNA jeszcze bardziej się pogrąża ciągle, uparcie eksponując dziadygi.

 

Zgadzam się w większości z waszą opinią. Oczywiście, że najważniejsza jest promocja w USA. Występy w różnych programach TV, w większych halach, ogólnie narobienie wokół siebie hałasu. Sądze, że federacja Dixie może dużo łatwiej narobić siebie szumu i kontrowersji niż WWE PG. I tego jej potrzeba. Moim zdaniem powinni przede wszystkim być bardziej hardcorowi, podwyższyć wiek targetu, siać zamieszanie w mediach a nie we własnych storylinach.

Tożsamość TNA powinna być budowana na odróżnianiu się od WWE. Dixie i spółka robią wszystko co już było u Vince'a - i to jest dla mnie przyczyna słabości fedu z Orlando.

Przyjście Hogana rozpieprzyło inność TNA. Najpierw sześciokątny ring, potem X-Division, następnie TNA Originals - odeszło w niepamięć. Hogan narobił hałasu i szybko się znudził odtwrzaniem chwalebnej przeszłości. No właśnie... oni tkwią w przeszłości... w WWF i WCW oraz ECW a to do niczego dobrego nie prowadzi... :sad:

I'm the Nonsense Connoisseur 4 LIFE

 

DRINK UNTIL YOU SINK!

 

Facel Vega 62' - Real Gangsta Ride

3072429474c657d5bdd659.jpg


  • Posty:  386
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.06.2009
  • Status:  Offline

Ja z innej beczki. Licze że do tego nigdy nie dojdzie!!!

 

Dziwicie się?

Aktualnie fakt faktem TNA chrzani swą odmienność, jednak jeśli do niej wróci co się zapowiada (licze że się nie zawiode), to zdecydowanie ludzie oglądający WWE i TNA to troche inny target.

 

W ideale to nie ma być

Rodzina Bundych (domyslnie WWE)

Rodzina Kiepskich (domyślnie TNA)

Wiadomo WWE wygrywa

 

Tylko jak

Dr House (WWE)

Spartacus (TNA)

Inna publiczność, inne przyzwyczajenia lecz obie grupy chętnie zajrzą tu i tu.

 

To idealny świat, dla mnie fana TNA. Jesli obie federacje będą troche się różnić i trzymać poziom chętnie będę oglądać obie


  • Posty:  692
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.06.2007
  • Status:  Offline

Też uważam, że TNA powinno być możliwie jak najbardziej inne od WWE.

Powinno być jak najwięcej kontrowersji. Nie musi być PG, żeby dzieciaki zaczęły to też oglądać. Część z nas miała 12-13 lat jak rozpoczęły się Monday Night Wars. Druga grupa to Ci, którzy byli nieletni podczas ery Attitude. I tak oglądaliśmy to z wypiekami na twarzy.

 

Może więc TNA zamiast próbować przeskoczyć kilka schodków na raz również powinno przestać oglądać się na Vince'a i karmić swoje kompleksy, a zacząć powoli, powoli budować własną markę w sposób spójny. Bez tej szarpaniny i prób szybkiego podniesienia ratingów przez ściąganie wielkich.

213559901458cecbdd39123.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Polecana zawartość

    • WWE WrestleMania 41
      Spekulacje i dyskusje na temat największego wydarzenia wrestlingowego roku - WrestleManii 41!
        • Dzięki
      • 74 odpowiedzi
    • WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Zapraszamy do dzielenia się wrażeniami z Monday Night Raw na Netflix!

      W tym wątku użytkownicy forum dyskutują na temat czerwonego brandu od 2010 roku. Pozostaw swoją cegiełkę w temacie, zawierającym 17,9 tyś. odpowiedzi i 2,9 mln wyświetleń. :)
      • 18 000 odpowiedzi
    • New Japan Pro Wrestling - Dyskusja Ogólna
      Miejsce na ogólne dyskusje związane z New Japan Pro Wrestling.
      • 691 odpowiedzi
    • Kobiecy Pro Wrestling
      Ogólne dyskusje na temat pro wrestlingu w wykonaniu płci pięknej.
        • Lubię to
      • 101 odpowiedzi
    • TNA Wrestling - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Miejsce w dedykowane ogólnym dyskusjom na temat TNA/Impact Wrestling!

       

      Wczorajszy IMPACT właśnie się ściąga, więc opinia w późniejszym terminie
        • Lubię to
      • 9 352 odpowiedzi
    • AEW Saturday Collision - ogólne dyskusje i komentarze
      Miejsce gdzie możesz podzielić się wrażeniami z programu AEW Dynamtie!
        • Lubię to
      • 147 odpowiedzi
    • AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Miejsce gdzie możesz podzielić się wrażeniami z programu AEW Dynamtie!
      • 1 181 odpowiedzi
    • WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Dziel się wrażeniami z Friday Night SmackDown!
      • 9 551 odpowiedzi
    • WWE NXT - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Dziel się wrażeniami z WWE NXT!
      • 4 875 odpowiedzi

×
×
  • Dodaj nową pozycję...