Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

The Backstabber #1 Promo


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 817
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.12.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

AWF FM, częstotliwość 101,75 (w całej Polsce)

piątek, 23-09-2005

godzina 20:03

 

Anna Koper: Dziś witamy w naszym radiowym studio jednego z propagatorów wrestlingu w Polsce, pana Grim Reapera!

Grim Reaper: Witam Szanownych Radiosłuchaczy!

AK: Grim zgodził się zostać tymczasowym lektorem naszego radia i co dwa tygodnie czytać nam jakieś ciekawe opowieści. Co przygotowałeś na dziś, Grim?

GR: Jak zapewne wiesz Ty, Aniu, oraz tysiące naszych słuchaczy, jednym z zawodników, który podpisał kontrakt z AWF jest The Backstabber...

AK: Tak, słyszałąm o nim... Po pierwszych treningach mówi się, że jest świetny technicznie.

GR: To prawda, ale nie wiem, czy dotarła do Ciebie wiadomość, iż Backstabber pisze książkę.

AK: No co Ty??? Niemożliwe!!!

GR: Otóż mam ze sobą pierwszy jej rozdział, a w zasadzie prolog. Jeżeli pozwolisz, to właśnie "Backstabbing The World", czyli w wolnym tłumaczeniu "Strzelając Światu w Plecy", będzie pierwszą książką, jaką na falach AWF FM usłyszeć będą mogli miłośnicy wrestlingu w Polsce.

AK: W takim razie... Drodzy Radiosłuchacze. Grim Reaper odczyta fragmenty powieści "Strzelając Światu w Plecy"...

 

GR (zaczyna czytać):

 

PROLOG:

Czy zastanawialiście się kiedyś, co wzbudza Wasz największy lęk??? Ciemność? Pająki? Spacer po cmentarzu o północy? Dla mnie jest to widok lufy samopowtarzalnego, sześciocalowego Desert Eagle, wymierzonego dokładnie w nasadę nosa, tuż między oczami... Moimi oczami... Za chwilę mogę już nie żyć - w takim momencie człowiek zaczyna się modlić. Najtwardsi ateiści przypominają sobie wtedy treść całej książeczki do nabożeństwa. Oczywiście, jeżeli właściciel Eagle da im na to wystarczająco dużo czasu. Japończyk w czarnym garniturze najwyraźniej nigdzie się nie śpieszy. W lewej dłoni trzyma wycelowany we mnie DE, prawą wkłada do ust papierosa. Marlboro, setka. Mam jakieś siedem minut. Zaczynam sobie przypominać...

 

... Kiedy byłem małym dzieckiem, beztrosko kopałem piłkę z kolegami, biegaliśmy po łąkach i polach, ciesząc się każdą chwilą. Pamiętam stary tunel nieopodal mojego domu – wchodziło się tam z lekką obawą, ale i z czcią, jaką otaczać należało Tajemnicę. Półokrągła otchłań, nieprzenikniona czerń, a jednak każdy z nas pragnął tam wejść, oddać się temu, co nieznane...

Teraz mam przed sobą jeszcze bardziej nieprzenikniony tunel, ale jakoś nie pałam żądzą odkrywania... Ściśle mówiąc, tunele są dwa. Jeden, długości 152mm, rozpoczyna się kilka centymetrów od mojej twarzy i nie jest dla mnie żadną tajemnicą. Wiem, co czeka na mnie na drugim jego końcu. 357 Magnum, śmiercionośny nabój, żyjący własnym życiem metalowy morderca, czekający tylko, aż jego właściciel spuści go ze smyczy. Nastąpi chwila krótsza niż mgnienie oka i moja dusza, jeżeli takową posiadam, uleci gdzieś przez dziurkę w czaszce. Chociaż, znając Desert Eagle, to może być całkiem spora dziura. Kto wie, czy przypadkiem nie wgniecie mojej czaszki w ścianę budynku... Ostatnio na ulicach Osaki pojawiły się setki gówniarzy z Desert Eagle. Jeżeli tak jest na całym Honsiu, to bardzo możliwe, że DE stał się obiektem największej transakcji między Japonia a Izraelem... Zabójczy pistolet ze Strefy Gazy w dłoniach nastoletnich adeptów Yakuzy mógł stać się jeszcze groźniejszy niż był w rzeczywistości. Groźniejszy... ale dla jego użytkowników. Wystarczy chwila zawahania, niepotrzebne rozluźnienie mięśni, a odrzut rozwala Ci staw łokciowy. Prawie 2 kilogramowy pistolet z prędkością 300 km/h cofa się wraz z Twoim przedramieniem. Nie trzeba znać praw fizyki, zasady pędu, i tak dalej, żeby zrozumieć, jaki będzie efekt takiego spectaculum miserium. Nie mówiąc o tym, że nabój leci, gdzie chce, a najczęściej tam, gdzie za żadne skarby świata nie chciał go skierować właściciel pistoletu. Kiedy jeszcze pracowałem dla Hiroyi, widziałem kilku nieszczęśników, pozbawionych w ten sposób ważnych części swego ciała. Na przykład „Dickless” Masashi. Zawsze jeździł na akcje z „Little” Kazuyoshim, synem Takanobu Ono, prawej ręki Hiroyi. „Little” był gówno wartym Yakuza, ale nazywał się Ono – Masashiemu to wystarczyło. Cackał się z Ono jak z jajkiem, więc kiedy Kazuyoshi spytał go kiedyś, czy może wykonać wyrok (na drobnym handlarzu z dzielnicy Sahijiro), bez wahania dał mu swój DE. Niewyrobioną rączkę pociągnęło trochę w dół i...

 

Patrzę na Japończyka. Brunet, powyżej trzydziestki. Nie znam go, ale na pewno nie jest amatorem. Hiroya Obijryia do likwidacji ważnych celów wysyła tylko zawodowców. Ja na pewno jestem ważnym celem, ergo – przede mną na pewno nie stoi amator. To dobrze, będzie krótko, bezboleśnie i może nie zrobi mi wielkiej dziury w głowie. Może nawet będzie mnie można zidentyfikować bez badania kodu DNA, bez profilu uzębienia i odcisków papilarnych. Brunet zapala kolejnego papierosa. Marlboro, setka. Znowu mam czas na myślenie...

 

... Dlaczego zależało mi na jej losie? To tylko mała gejsza z Sahijiro, wcale nie warta więcej niż wszystkie kobiety które miałem i niż te, które musiałem zabić. „Żadnych kobiet i dzieci” – pieprzenie rodem z hollywoodzkich filmów. Dla Yakuza nie ma kobiet i mężczyzn – są Yakuza i są Ci, Którzy Muszą Zginąć Ponieważ Widzieli Za Dużo. Midori, piętnastoletnia gejsza należała do tej drugiej grupy, przynajmniej według Hiroyi. Hiroya. Mój Pan Hiroya. Mój Brat Hiroya. Kim był dla mnie? Osiem lat temu przybyłem do Japonii bez grosza przy duszy. Miałem pecha – niektórzy uciekali z Polski przed stanem wojennym do USA, inni do Australii, RFN, Kanady czy Wielkiej Brytanii. Ja trafiłem do Kraju Kwitnącej Wiśni. Po tygodniu nazywałem go Krajem Śmierdzącym Rybami Gdzie Kobiety Są Małe I Brzydkie. KŚRGKSMIB – trochę dziwna nazwa, jak na międzynarodowy skrót (a właściwie skrótowiec), być może dlatego do dzisiaj zostali po prostu przy Japonii – Nippon. W tym to właśnie Nipponie, w upalnym lipcowym słońcu, zobaczyłem trzech wyrostków kopiących starca i okładających go kijami. W Polsce trenowałem kiedyś sztuki walki, trochę boksu, trochę karate – brązowy pas. Podszedłem, a raczej podbiegłem do nich, dwa ciosy, trzy okrężne kopnięcia, widok sześciu podeszw (podeszew?) trampek, uderzających w panicznej ucieczce o bruk. Potem kilku eleganckich, dobrze zbudowanych Japońców idących w moją stronę. „Jesteś odważny, może chciałbyś dla mnie pracować?”... Moje pierwsze spotkanie z Hiroyą...

 

Trzeci papieros. Marlboro, setka. Jak długo jeszcze? Do hangaru wjeżdza wiśniowa Avensis. Już wiem, dlaczego brunet czekał. Hiroya, Takanobu, Yuni i Masahiko – to oni zasiądą dziś w loży. To dla nich ten antrakt został przedłużony. Sztuka jednoaktówka: „The Death of the Traitor” – „Śmierć Zdrajcy”. W roli tytułowej – ja. Teraz wyraźnie widzę ten drugi tunel, o którym Wam wspominałem. Jest tuż pod moimi nogami. Czy jest głęboki – nie wiem, ale biorąc pod uwagę to, jak spędziłem moje życie, upadek raczej nie będzie przyjemny. Ani szybki. Stare japońskie porzekadło mówi, że Twój tunel śmierci to suma wszystkich żywotów jakie odebrałeś innym ludziom. Za każdą minutę skradzioną z ich życia będziesz pokutował przez sto lat. Pięknie, planeta Ziemia dawno przestanie istnieć, a ja ciągle będę spadał w tym cholernym tunelu.

 

Strzał. Drugi. I jakieś czterysta dwadzieścia siedem następnych. A ja wciąż żyję. Za to brunet z Desert Eagle już nie mierzy w moją głowę, on już spada w swoim tunelu. Takanobu, Yuni, Masahiko robią to samo. Nie wiem, co robi Hiroya – on nigdy nie zabił drugiego człowieka, robili to za niego inni. On był jak Temida, z przepaską na oczach i wagą szalkową w dłoni. Z tą tylko różnicą, że opaska była przetarta i prześwitująca, a waga działała tak, jak chciał Hiroya. Ciekawe, co powiedziałoby stare japońskie porzekadło na temat tunelu Hiroyi.

 

Znam ich – ten niższy, z pomalowaną twarzą to znajomy Midori. Kiedyś przypadkiem spotkałem ich spacerujących po Osace, jakiś rok przed wydaniem wyroku na Midori. Nie, to nie ona wtedy przykuła moją uwagę, to ten gość. Dwumetrowy, ponury typ o śmiertelnie bladej twarzy... Jego towarzysz jest jeszcze wyższy, dziwnie zdenerwowany, miota się po hangarze jak dzieciak z zespołem ADHD. „Cześć, jestem Grzesiek, Yakuza nazywali mnie the Backstabber” – słyszę swój własny głos jak przez mgłę. Kolesie odkładają broń. Zapalam taniego papierosa. Nienawidzę tuneli. Nienawidzę Yakuza. Nienawidzę smaku Viceroy’ów! Boże, mam nadzieję, że nie doczekam czasów, kiedy te pseudo–fajki trafią do mojego rodzinnego kraju...

 

GR: Dziękuję Państwu. Do usłyszenia za dwa tygodnie.

AK: Do usłyszenia!

 

[ Dodano: 2005-09-23, 20:49 ]

Tytułem wyjaśnienia: wg regulaminu opracowanego przez naszego szefa, Rabola, promo to: "specjalny segment, wyjątkowa lokacja, specjalny storyline którego nie ośmieliłbyś się umieścić w RP"... To, co przed chwila przeczytaliście, powstało wczoraj, a właściwie dziś, dobrze po północy i nieco wymknęło mi się spod kontroli. Wymknęło się na tyle, że zastanawiam się nad ciągnięciem tego dalej jako osobnego projektu. Jeżeli wypali (a taką mam nadzieję), to być może jeszcze nieraz pojawi się w moich promo - RP to odrębna sprawa...

 

Jaka była idea tego promo? Backstabber ma dosyć tajemniczą przeszłość. W rosterze historie w Japonii figurują pod hasłem "plotka". Faktem jest jednak, że Stabber w Japonii był i wielu rzeczy nauczył się właśnie tam 8) . W moich RPach poruszać będę tylko i wyłącznie sprawy najbliższej gali, tematy stricte wrestlingowe. Dział promo pozwoli mi jednocześnie tworzyć prequel do gimmicku Backstabbera... Kto wie, jeżeli nie zabraknie mi samozaparcia, to może wyjdzie z tego jakaś mini - powieść??

  • Odpowiedzi 1
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Rabol

    1

  • theGrimRipper

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  970
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.11.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hmmm.. no to sobie teraz dorobiłeś.. bo chcę więcej :)

Poważnie, świetny pomysł, jeszcze lepsze wykonanie.. jak na mój gust, masz talent. Ogólnie nie czytam tego typu książek, ale będąc fanatykiem komiksów, poczułem jakbym czytał The Punisher: War Journal albo jeszcze lepiej, prace Franka Millera czy Jeph'a Loeb'a (miałbym problemy z odróżnieniem ich od Ciebie, gdyby twój tekst przetłumaczyć na angielski). Tak więc... podobało mi się to mało powiedziane !

 

Co jest absolutnie najważniejsze w tym momencie - dodało to głębokości postaci Backstabber'a a co za tym idzie, ułatwi mi prace, sprawi że będzie ona przyjemniejsza, no i oczywiście dzięki temu storyline'y będą dużo ciekawsze.

 

I za to.. chociaż maksymalnie można dostać 3 punkty.. ja dam Ci 4 (w końcu to ja ustalam zasady:)

Good job !

 

 

PS:Dwa pozostałe proma którę widzę na boardzie, ocenię jutro, bo jestem już naprawdę zmęczony.

4302049614329261d90190.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...