Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Hell in a Cell 2010 [dyskusja, spoilery]


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 184
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

PPV bez konkretnej podbudowy okazuję się być jedną z najlepszych lub nawet najlepszą tego typu galą od WWE... To tylko pokazuje nierówność w jakości produktu jaki chcą nam serwować, bo jak widać Panowie potrafią coś wymyślić. Tak z grubsza...

 

Jak kolega Hawok napisał, "dla takich chwil warto żyć". Widoki po walce cudne, dawno nie widziałem tak mocno markujących marków na gali WWE :D Walka Cena-Barrett na prawdę świetna. Dlaczego? Ringowo było bardzo przyzwoicie, na trybunach wrzało, a i nas przed monitorami wynik pojedynku cholernie interesował. Przegrana Jaśka stwarza ogrom możliwości, jeżeli CT to wykorzysta to jawnie możemy być świadkiem feudu/historii roku. Heel-turn Jaśka? Na pewno nie teraz, ale podbudowa pod np. WM może wyjść z tego świetna. Czekam na RAW 8)

 

Taker - Kane... nawet mroczne klimaty mi nie przeszkadzały, tak ''przeżywającego'' przygotawania do Tombstone'a Takera nie widziałem, dzieciakom musiało się cholernie podobać. Spodziewałem się po cichu zdrady ''koślawego'', ale w troszkę inny sposób, tutaj zajechało trochę kiczem. Czuję po kościach, że kariera jednego z 2 w.w. Panów na ''dniach'' się zakończy...

 

Edge - Del Rio i Angle 2.0... Segment okey, dwóch pierwszych dało radę, Jack trochę zamulił co ogólnie nie dziwi (chociaż nie odbiorę mu tego, że zdarzały mu się strawne proma w tym roku). Co do walki: Było poprawnie, tyle.

Jeszcze temat Adama... Szykuje nam się face-turn? Edge postanowił wyruszyć na krucjatę i eliminować głupotę z WWE. Oby cała akcja była poprowadzone lepiej niż krucjata Kurta w TNA, bo potencjał na ciekawą historię również jest.

btw. pamiętacie newsy o feudzie HHH-Edge po powrocie Huntera... Połączmy fakty: Kto jest potencjalnym GM? HHH. Kto go ściga? Edge. Feud jak się patrzy, tylko takie rozwiązanie osobiście mnie nie ciekawi.

 

Opener... Bardzo fajny i przyjemny dla oka, nie zamulali, była sporo spotów jak na WWE, było fajnie. Ciekawe co teraz z Dragonem... może Regal? 8)

 

Reasumując, była fajnie i na pewno nie żałuję 3h spędzonych przed monitorem, spodziewałem się shitu, a wyszedł GOOD SHIT 8)

 

btw. koszulka Edge'a mi się spodobała... nie wiem czemu heh ;)

 

I to co mnie drażni od zawsze... PPV nazwane Hell in a Cell, a w klatce dostajemy jedynie 2 walki. Do tego jednak w WWE się przyzwyczaiłem, więc przemilczę ;)

  • Odpowiedzi 152
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Pinio

    9

  • -Raven-

    6

  • E_9

    6

  • TheRockFans

    6

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 615
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gdyby ich bohater przegrał jeszcze w jakiś normalny sposób to może by to dodało smaczku całości a tak pozostało tylko 'ech'.

 

- Bardzo przyjemny opener w którym cała trójka pokazała się z dobrej strony i, że ma aspiracje do wyższych pozycji w karcie. Jednak nie rozumiem jednej rzeczy ale o tym za chwilę.

- Zaskakująco pozytywna walka Ortona z Sheamusem. Osobiście lubie tych gości ale Celtycki wojownik jest o wiele strawniejszy bez pasa więc niech na razie trzyma się od niego z daleka. Zwycięstwo do przewidzenia ale parę ciekawych momentów było więc okej.

- Cena vs Barret to zdecydowanie najlepszy pojedynek na tym PPV. Można było się wciągnąć, ciekawy motyw z nexusami, zmiany przewag, bardzo dobra postawa Wade'a. No i zwycięzca ten co powinien. Tylko ta końcówka, naprawdę nie można było zabookować jakieś normalnej wygranej Barreta? Nawet kantem ale żeby on sam załatwił Cene a nie jakiś tajemniczy koleś z trybun, którego i tak wszyscy znają.

 

A teraz 3 sprawy, które najbardziej mnie na tym PPV zmartwiły:

- Miz tapuje 2 PPV z rzędu. W dodatku nie wykorzystuje walizki mimo, że po HiaC jest ku temu najlepsza okazja (chociaż to akurat plus bo 2tygodniowy run z pasem mogą sobie wsadzić gdzieś). Wszystko to oznacza jedną rzecz - kompletne zabicie jego momentum, które budował przez cały rok. Mizanin miał wskakiwać do ME a obecnie nie jest wiarygodnym rywalem dla nikogo. Jeżeli teraz ktoś w WWE postawi na jego feud z Ortonem to będzie jakaś kpina przecież. Powinni zacząć podbudować znowu Mike'a przez 2-3 PPV i dopiero niech wykorzysta swoją walizkę. Obecnie byłaby powtórka z pierwszego zdobycia pasa przez CM Punka.

- Końcówka ME. Co to było do cholery? Oglądam wrestling dlatego, że ma on przypominać prawdziwy świat a nie ghost ridera! I nawet już walić tą całą groteskową kreskówkę ale wszystko to było przedstawione tak wolno i tak chaotycznie, że po prostu nie można było się w to wkręcić. Plus za wygraną Kane'a ale co z tego jak pewnie pociągną ten program dalej i w końcu czerwony potwór skończy jak zawsze.

- Edge. Face turn? Trzeci turn w roku. Wszystko na to wskazuje. Jeżeli to prawda i z braku pomysłu na Copelanda znów postanowili zrobić z niego tego dobrego to ja po prostu oszaleje. Dobrze, że chociaż Adam jest fenomenalny w tym co robi. Po odejście Jericho najbardziej wszechstronna postać w całym fedzie.


  • Posty:  54
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Odn. Ceny - Żebyśmy tylko nie usłyszeli o fali masowych samobójstw dzieciaków w USA...

 

 

W zasadzie interesowały mnie tylko 2 walki - konfrontacja B.O.D. oraz opcja Cena-Barrett.

 

Co do 1 walki byłem pewny że po powrocie Takera i "zmartwychwstaniu" Paula wygra Taker a tu miła niespodzianka (Ach, dali by Kane'owi maskę na czas feudu :roll: )

 

Druga wywołała u mnie usmiech na twarzy, bo w koncu CT WWE wykazał oznaki mózgu. Ale jak dla mnie skonczy sie to tak: Cena pozostanie facem i bedzie niszczył Nexus od srodka, grupa sie rozjebie, na RAW zostaną Barrett, hmm...Skip & Slater i ewentualnie Justin Gabriel jako kolejny highflyerowski jobber (to już w WWE powoli staje sie tradycją), reszta "do odstrzału"

 

Najbardziej durną stypulacją była walka Bryana z JoMo i Mizem. Nic bardziej przewidywalnego. To tak jakby zrobic bodyslam challenge i dać Big Showa, Evana Bourne i Reya Mysterio :?

Edytowane przez emcefreak

  • Posty:  1 470
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mizanin miał wskakiwać do ME a obecnie nie jest wiarygodnym rywalem dla nikogo

Ty nawet nie wiesz, jak ja się ciesze z tej niekonsekwencji WWE :twisted: Poza tym, walizkę mozna zawsze stracić. Po drugie, ma swojego chłopaczka dzięki któremu może zdobyć pas i jakoś go otrzymać Choć zaraz, oni w dwójkę nawet nie radzą sobie z nerdem Bryanem? Tak więc przyszłości dla Miza na razie nie widać jasnej.

Edge. Face turn?

no właśnie, problem polega na tym, iż głupotą na razie chwalili się heele- Swagger i del Rio. Czy mamy faceturn dowiemy się więcej na RAW wraz z poznawaniem GM, o ile go w ogóle poznamy.

Roots Rock Reggae

Odpowiedz mi kim jestem!?!

173694779448d910b615175.jpg


  • Posty:  580
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

Powiem tak, jestem totalnym "markiem" Takera, mogę oglądać każdy jego pojedynek w każdej formie, bardzo lubię Kane-a i jestem nadzwyczaj zadowolony, że dostał wreszcie długi title run. Ale temu kto wymyślił takie zakończenie ich walki w HIAC to bym po prostu przyp****lił. Sorry ale to jedyne co wydaje mi się właściwe, że by określić to gówno które nam zaserwowano.
Retired?

174471322253443c3b65b19.jpg


  • Posty:  151
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.07.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gala wypadła dobrze, nie sądziłem, że jej poziom będzie właśnie taki. Zaskoczyła mnie, o to tu chodzi.

Pierwsza walka bardzo fajna. Bez wątpienia skradł ją Morrison, pokazał się ze świetnej strony. Wydawało mi się, że w tej walce jest on tylko po to, by Bryan uzyskał na nim zwycięstwo. Dzięki temu, Miz "nie będący ofiarą" mógłby realizować kontrakt. Jak wiadomo nic z tego nie wyszło, więc i taki scenariusz zły nie jest. Każdy coś wyniesie z tej walki, Miz'a nic już nie trzyma w tych rejonach karty, więc może uderzać do ME, JoMo pokazał, że potrafi świetnie walczyć, a Bryan umacnia się na swej pozycji.

Kolejna walka o pas WWE była udana. Panowie dali radę, stworzyli ciekawe widowisko. Szkoda tylko, że zwycięzca był dość przewidywalny. Nie podobało mi się, że Orton tak szybko wskoczył na klatkę. Bez przesady, wyłapał kopnięcia na twarz, ledwo żył, a na tą klatkę wspina się jak spiderman. Ale walić to ;)

Segment poprzedzający kolejną walkę bardzo dobry. Pewnie teraz Edge zacznie feudować z Swaggerem, przynajmniej będzie odgrywał jakąś rolę. Niech też zajrzy na SD. Walka raczej słaba, taki zwykły zapychacz.

Kolejna walka bardzo ciekawa. Nie ze względu na poziom, lecz na stypulację. Wywołała we mnie wielkie emocje. Kiedy John zakładał STF ogarniał mnie szał, że znowu czeka nas finał a' la WWE. Nic z tego. Myślę, że nie ma co liczyć od razu na heel turn Ceny, z początku będzie to wyglądało jak HBK, gdy był pracownikiem JBLa, ale może później zacznie mu się coraz bardziej podobać takie postępowanie i ujrzymy złego Jaśka.

Walkę pań ominąłem i rozwiązanie tej sytuacji nie wywołuje we mnie żadnych emocji. Było mi obojętnie, która diva wygra. Zarówno jedna jaki i druga ma swoje plusy.

ME mnie rozczarował, ale tego się było można spodziewać. Fajnie, że Paul zdradził Undertakera, ale tak jak to mówili poprzednicy, finał idiotyczny.


  • Posty:  22
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

tutaj filmik :D jak dziecko ryczy

 

buhahaha xD

 

Moim Zdaniem :

Bryan vs Miz vs Morrison - Dla mnie to było wiadome że Danielson wygra ze swoim magicznym Subsissiono-Finisherem xD ale pojedynek był dosyć ciekawy

 

Orton vs Sheamus -Już od dłuższego czasu mieli ze sobą na pieńku. Randy zemścił się za SummerSlam wykonując cudowne RKO na Sheamusiem który wpadł głową w metalowe schody.

 

Edge vs Swagger -Edge wykonał speara i tyle ... nudne troche starcie jak dla mnie Jack nie miał szans

 

Barrett vs Cena - Uuuu to najlepsze było xD Husky Harris wbił na koniec i chyba zaatakował Cene Kastetem bo po 1 ciosie tak wytrzymały zawodnik by nie padł. Cena przechodzi do N.

Pewnie Cena bd chciał na następnej Gali stoczyć pojedynek o wyjście z N.

 

Kane vs Undertaker - Najbardziej niezrozumiały pojedynek na tej gali. Następuje mrok kiedy Undertaker chce wykonać tombstone'a piledriver'a Paul Bearrer świeci mu Urną(w środku lampra jakaś była) prosto w twarz i przechodzi na strone Kane'a. Ten wykonuje chokeslam i kończy pojedynek.

2452213634cac219638bcd.jpg


  • Posty:  281
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Barrett vs Cena - Uuuu to najlepsze było xD Husky Harris wbił na koniec i chyba zaatakował Cene Kastetem bo po 1 ciosie tak wytrzymały zawodnik by nie padł. Cena przechodzi do N.

Pewnie Cena bd chciał na następnej Gali stoczyć pojedynek o wyjście z N.

 

Przywalił mu w głowę stalową rurką, jak kiedyś Sheamus HHH.

Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, że Arke Noego zbudowali amatorzy, a Titanica profesjonaliści...

188684967255ca7184a53c5.gif


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

1. Bryan vs. Miz vs. Morrison - jakoś nie porwał mnie ten opener. Nie wiem czego mi tam zabrakło? Może płynności w ringu, szybkości akcji i tego, aby Dragon jakoś bardziej płynnie zakładał swój finisher (w porównaniu do Benoit z Crippler Crossface'em, "przygotowywanie" tego submissionu przez Bryana wygląda naprawdę słabo)? Bardzo mocno został rozpisany Miz, dość słabo Champ a Morrison miał za zadanie dołożyć kilka ładnych dla oka akcji i nic więcej. Wygrywa (co było do przewidzenia) Daniel po słabej jak na siebie walce (w porównaniu z tym co pokazywał w Indys, to u Vince'a niespecjalnie błyszczy). Nie wciągnęło mnie to starcie.

 

2. Orton vs. Sheamus - nienajgorsza jak na tą dwójkę walka, ale raczej nie dla tego, że była jakoś specjalnie wciągająca, ale dlatego, że wrestlerom udało się zrobić coś ciekawszego niż na ostatnim PPV i nie zamulali aż tak bardzo jak ostatnio. Poza tym - nie spodziewałem się po tej walce niczego specjalnego a dostałem solidnego średniaka (nic więcej) co już jest jakimś tam pozytywem. Wygrywa standardowo Orton po RKO na stalowe schodki. Miejmy nadzieję, że jego feud z Bladym mamy już za sobą.

Swoją drogą, szkoda że nie pozwolono Majonezowi trochę pokrwawić. Rodzaj walki był odpowiedni a przy jego jasnej cerze, krew mogłaby robić niezłe wrażenie :D Niestety, Vinnie nie chciałby pewnie zszokować dzieciarni...

P.S. skoro wszyscy tak przeżywają, kiedy Jasiek zrobi niestandardowy dla swojego moveset'u Dropkick :lol: to tutaj należy oddać Randy'emu, że wykonał bardzo ładnie niestandardowy dla siebie belly to belly suplex (mógłby go spokojnie włączyć do asortymentu).

 

3. Edge vs. Swagger - walka z dupy, wrzucona chyba tylko po to, aby zapełnić czas antenowy. Teoretycznie nie było źle, ale praktycznie przez 3/4 walki Swagger znęcał się nad osłabionym Edge'em (który dostał bęcki przed walką) - co nie wpłynęło zbyt dobrze na jakąkolwiek dramaturgię - aby później zostać gładko spinowanym po Spearze (wg mnie, Copeland nie powinien się wybić po tym Gutwrench'u. Mogliby w końcu zacząć na poważnie promować Jacka). Walka do obejrzenia jednym okiem, ale fajerwerków nie było.

 

4. Cena vs. Barrett - dobra, dramatyczna walka, mocno zabookowany młodziak (który sprawiał Cenaminatorowi nielada problemy) i wynik wywołujący banana na twarzy :wink: Barrett całkiem nieźle sprawdził się rzucony na głęboką wodę i skroił całkiem niezłe widowisko z Jaśkiem. Cieszy to, że był tak mocno zabookowany na tle sztandarowego killera MacMahonlandu (wybił się z AA, nie dał się poddać po STFU, gdzie jeszcze przed interwencją z zewnątrz - doczołgał się niemal całkowicie do lin, nie klepiąc), co jest dobrym znakiem dla wszystkich rookies w WWE (jeżeli Vince coś w was dostrzeże - będzie mocna winda w górę).

To co mi się nie podobało, to końcówka. Interwencja z zewnątrz? O.k., ale Wade po tak wyrównanej walce nie powinien pinować "na sępa" (zatarło to trochę dobre wrażenie), ale podnieść oszołomionego Jaśka, wykonać na nim finisher (matko, zmieńcie mu to dziadostwo, bo to "zrzucenie z barków" jest strasznie mało wiarygodne) i wtedy odklepać.

Sam wynik - rewelacja i otwarta droga do wielu możliwości, włącznie z heel turnem Janusza (choć to mało prawdopodobne w tym momencie) i wygryzieniem przez niego Barretta (face turn) z Nexus. Cieszy to, że kreatywni nie dali ponownie dupska, jak w przypadku Punka i Reya. Wade po wygranej na RAW dostaje title shota na następnym PPV, którego pewnie przegra dzięki Cenie (Jaśko go zapewne jakoś rozproszy, czy odwróci uwagę, RKO i po zawodach), co stanie się początkiem tarć wewnątrz Nexus.

He, he - dzieciaki po porażce Ceny miały miny jakby się dowiedziały, że Święty Mikołaj nie istnieje, albo że to ich właśni rodzice zabili mamę Jelonka Bambi :twisted: Świetny pokaz potęgi markowania (bankowo Janusz nie przejdzie w tym momencie heel turnu, bo takie zagranie jak dołączenie do Nexus umocniło go tylko na pozycji baby face'a. Teraz wszystkie marki będą mu współczuć i dopingować jeszcze bardziej :D).

 

5. Natalka vs. Takerowa - nic specjalnego, chociaż ładne było to przejście z Sharpshootera do Hell hook'a. Koniec idiotyczny (dq po rzucie butami? What?), ale lepszy niż by Panna Neidhart musiała jobować. Pewnie Nettie będzie miała szanse rewanżu. Może i dobrze, bo na tą chwilę i tak była zbyt słabo wypromowana, aby ugrać pas z LayCool.

 

6. Taker vs. Kane - słaby, monotonny brawl, niewiele lepszy niż podczas wcześniejszego ich starcia. Końcówka sprytnie pomyślana, choć jej wykonanie to chyba raczej żałosny ukłon (ktoś tu z Creative Teamu przeleżał 15 lat pod lodem? :roll:) w stronę ery cartoonowych zagrywek (oślepienie światłem z urny :roll:).

Na początku sam myślałem, że w miarę prawdopodobna jest zdrada Bearera, ale później po przeczytaniu newsów, że to schyłek Takera i WWE chce, aby w "ostatniej drodze" towarzyszył mu dawny Menago, kupiłem to jakoś bez zastrzeżeń i tutaj nawet byłem w miarę zaskoczony, kiedy Percy odwrócił się jednak od swego podopiecznego i pomógł wygrać "synowi". Sama jednak walka w ogóle mnie nie porwała i była bardzo ciężko strawna jak na main event.

 

Reasumując - kolejne dość słabe PPV WWE (choć na pewno lepsze niż Summer Slam). Poza naprawdę dobrą i trzymającą w napięciu walką Ceny i Barretta oraz solidnym (ale nic więcej) starciem Bladego i Ortona, nie było tu co oglądać, a kiepściznę pogłębił jeszcze mierny (od strony ringowej) i idiotycznie sfiniszowany (zabójcza urna) main event. Moja ocena 2+/6

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bryan vs Miz vs Morrison - Nie lubię Bryana. Walka była znośna. I tylko tyle i aż tyle. Z całej trójki jedynym wartym uwagi wrestlerem jest Miz. I to też głównie ze względu na mic work.

 

Edge vs Swagger - lubię dropkick w wykonaniu Edgea. Może się mylę ale wrestlerzy rzadko go wykonują w porównaniu do tego co było w latach 90. A tutaj mieliśmy bardzo fajny dropkick z narożnika Edgea. Swagger nudny jak zwykle. Walka taka sobie.

 

Randy Orton vs Sheamus - Tyle osób jeździło po tym pojedynku. Że to takie nudne będzie. Sratytaty. A tutaj wyszedł fajny pojedynek. Chyba najlepszy na tej gali. RKO na schodach - b. fajne. Przykozaczył Randy wdrapując się na klatkę.

 

John Cena vs Wade Barrett - Spodziewałem się, że wygra Barrett i Cena będzie musiał przyłączyć się do Nexus. Ale to głównie ze względu na to, że czytam to forum i kilka osób sugerowało, że to tak się skończy. Ciekawe jak to pociągną. Jednak heelturn Ceny czy może niezadowolony dobry Cena w złym Nexus… Swoją droga - ringskille Ceny nie są takie złe jak twierdzą jego anty-fani. Ale sam pojedynek taki sobie.

 

Kane vs Undertaker - Trochę się zawiodłem. Podejrzewałem, że będą chcieli ciągnąć ten feud i w tym przypadku powinien był wygrać Kane. Mam nawet taką szaloną teorię, że może będą chcieli ciągnąć to do WrestleManii. A Taker już stary. Może będą chcieli przekazać pałeczkę innemu mrocznemu wrestlerowi? Więc czemu nie Kaneowi? Wiem, wiem… Brzmi mało realnie. Może więc jednak heelturn Ceny i feud z Takerem. A koniec feudu z Kanem już podczas najbliższej większej gali? Ja mam jednak nadzieje, że Taker powalczy jeszcze kilka lat i odejdzie w glorii i chwale. 20-0?

 

Nie będę stawiał żadnych ocen. Miałem długą przerwę i po Summer Slam była to pierwsza większa gala po kilku latach przerwy. Na pewno jednak przegrana Ceny była nieźle pomyślanym posunięciem. Kto po czymś takim nie obejrzy Raw?

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  266
  • Reputacja:   13
  • Dołączył:  15.02.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Attitude

Mówiłem wcześniej, że HIAC będzie nudne, w końcu udało mi się przewidzieć (patrz Tuper na Forum) wyniki walk, damn! Dobry jestem !! xD No tak tylko, że nastawiałem się na coś bardziej bleeeeh, nudnego. Jednak sposób w jaki rozwiązano pewne kwestie są na plus.

 

Choć wolałbym czystą wygraną Wade'a nad Ceną, taka opcja z Rotundą i Młodym Perfectem jest ok - przynajmniej się nie "zagubili" po NXT2, Nexus się powiększa :D

 

Zdrada Paula? Do przewidzenia, ale liczyłem, że stanie się to dopiero na następnym PPV.

Latarka w urnie l :lol: - chyba za stary jestem na takie bajery xD

 

Opener choć nie porywał, złego wrażenia też nie robił, był średni, szkoda że panowie nie poszli na buckstage...

Natka vs Takerowa - ojjj jedyne co mnie interesowało podczas tego matchu to tyłek Layli :D Cieszę się, że skończyło się to w ten sposób, umacnia to pozycje Natalki, a program z laskami się jeszcze nie skończył.

 

Orton vs "Szajbus" - ale z początku to zaaaaaaaaaaaassssysało... aż korciło mnie co chwilę by naciskać strzałkę w prawo, by tylko przewinąć o te 5 sekund do przodu. Z czasem coraz ciekawiej się to oglądało, "nowa" akcja Rudzielca, RKO na schodach, ujdzie takie zakończenie, celebracja po walce też była w porządku, należy mu się to.

 

STUPID! STUPID! STUPID!

Może te segmenty z Rio i Swaggerem dadzą nam powrót Edge'a na SD?

"ja żyje jak chcę ja nic nie muszę dlatego mam czystą duszę..."

^.- Know Your Role ! And Shout your mouth!

 

ChatGPT Image 16 cze 2025, 23_09_54.png


  • Posty:  631
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.09.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

STUPID! STUPID! STUPID!

Może te segmenty z Rio i Swaggerem dadzą nam powrót Edge'a na SD?

Nie będzie chyba spoilerem, choć na wszelki wypadek umieszczę to w tagu

 

jeśli powiem, że na ostatnim RAW ogłoszono przejście Edge'a ponownie na Smacka. Jest też duże prawdopodobieństwo, że Copeland powróci do roli face'a - chyba szykuje nam się feud ze Swaggiem.

 


  • Posty:  19
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Najlepsza chyba walka otwarcia. Mecz był na prawdę żywy i bardzo dobrze się go oglądało. Sheamus i Orton straszną kiepściznę zaprezentowali, zresztą nie było się co po nich fajnego spodziewać. Już nawet Divy lepiej od nich zawalczyły. Edge vs Swagger - spoko, ale bez fajerwerków. Pojedynek między Ceną i Barretem to druga najlepsza walka gali. Co do ME to to walka była wolna, ale bartdzo porządna.

 

Ogólem gala napewno była lepsza od poprzedniej.


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Z ciekawostek. Zauważyłem, że wrestlerzy którzy przybiegli na pomoc Cenie walczyć z Nexus to był mix face'ów ze Smacka i RAW +... Dolph Ziggler (chyba jedyny - o ile się nie mylę - heel w tym towarzystwie). Czyżby face turn Dolpha zbliżał się szybciej niż się spodziewamy?

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Z ciekawostek. Zauważyłem, że wrestlerzy którzy przybiegli na pomoc Cenie walczyć z Nexus to był mix face'ów ze Smacka i RAW +... Dolph Ziggler (chyba jedyny - o ile się nie mylę - heel w tym towarzystwie). Czyżby face turn Dolpha zbliżał się szybciej niż się spodziewamy?

 

Obyś sie mylil, bo jego postac obnizy loty tak jak to zrobili chociazby z MVP. To nie sa postacie, ktore nadaja sie na face'ow. Most Valuable Player face'em? Pan "I'm Perfection" face'em? Montela cholernie lubilem, a teraz jest mi obojetny w takim stopniu, ze pewnie bym sie nie przejal w przypadku zwolnienia. Nie chce, zeby to samo stalo sie z Zigglerem.

50608915156a3743c1fa34.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Lewis Carlan Turniej STARDOM Cinderella 2026 wystartuje 6 marca w Nagoi. Mecze pierwszej rundy odbędą się w dwa dni z rzędu – 6 i 7 marca. Druga runda zaplanowana jest na 8 marca w Korakuen Hall. To samo Korakuen Hall ugości ćwierćfinały 11 marca, a półfinały i finał rozegrają się 15 marca w Yokohama Budokan. Zwycięzca zgarnie „życzenie”, które zazwyczaj oznacza szansę na walkę o mistrzostwo świata w wybranej dywizji. Źródło zdjęcia: STARDOM STARDOM podało pełną listę 32 uczestnicze
    • Grok
      Autor: Lewis Carlan Oficjalnie potwierdzono szóstą obronę pasa Kento Miyahara w jego siódmym panowaniu jako Triple Crown Champion AJPW. 20 marca Kento Miyahara zmierzy się z obecnym Gaora TV Champion Kuma Arashi. Tytułowy pojedynek odbędzie się na gali AJPW Dream Power Series 2026 w Hachioji. Arashi rzucił wyzwanie o pas Miyahaarze 23 lutego, tuż po tym, jak Miyahara obronił tytuł przed Jun Saito. Miyahara przyjął rękawicę i walka jest już oficjalna. Photo Credit: AJPW 23 lutego Arashi poko
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Turniej tag team NJPW Fantastica Mania zakończył się w Osace. El Sky Team, czyli Místico i Máscara Dorada, triumfowali nad rywalami, odbierając błyszczące trofeum. W finale El Sky Team zmierzył się z duetem Averno i Magnusa. Jako dwie trzecie panujących CMLL World Trios Champions, tagowa chemia Místico i Máscary Dorady pozwoliła im przejść przez dwie pierwsze rundy. Mimo zaciętego oporu ze strony Averno i Magnusa, Místico i Dorada okazali się po prostu za mocni. P
    • Grok
      AJ Lee czuje się „trochę zdenerwowana” przed powrotem do walk singlesowych w WWE. W sobotę na Elimination Chamber Lee stoczy swoją pierwszą walkę singlesową od 2015 roku. Zmierzy się z Becky Lynch o Women’s Intercontinental Championship na PLE. Aby promować galę, Lee i jej mąż CM Punk pojawili się razem w programie ESPN’s First Take. „Tak, po ponad dekadzie” – powiedziała Lee, omawiając swój powrót do walk singlesowych. „Trochę zdenerwowana. Wróciłam w tag team matchu z Best in the World. I
    • Attitude
      Nazwa gali: Marigold New Years Golden Garden 2026 - Dzień 14 Data: 23.02.2026 Federacja: Dream Star Fighting Marigold Typ: Online Stream Lokalizacja: Tokyo, Japan Arena: Korakuen Hall Publiczność: 895 Format: Live Platforma: Wrestle Universe Komentarz: Haruo Murata & Miki Motoi Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Kobiecy Pro Wrestling - dyskusje
×
×
  • Dodaj nową pozycję...