Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Pilka nożna - dyskusja ogólna


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Gladbach vs Wolfsburg

Mecz z wczoraj, ale jakże fajny, a wszystko ze względu na to, że to niefaworyzowane Gladbach grało super w piłkę i naprawdę można już powiedziec, że są zaskoczeniem początku sezonu. To co gra Reus, to naprawdę, nic tylko podziwiac, jak kolejny talent Niemieckiej piłki rośnie i się rozwija. Nie będę już wspominac o bramkarzu, którego (i to nie bez przesady) nazywają już nowym Oliverem Kahnem.

Naprawdę, Gladbach to duże zaskoczenie sezonu, a ich grę ogląda się bardzo dobrze.

 

BVB vs Norymberga

Spotkanie nie zaczęło się dobrze dla mistrza Niemiec, bo ten kompletnie nie potrafił strzelic gola, wyraźnie broniącym się rywalom. W drugiej połowie gra Borussii poprawiła się, co skończyło się dwoma golami i ich wygraną. Warto zaznaczyc, że gola strzelił Robert Lewandowski, choc uwazam, ze poza golem niczym specjalnie się nie wyróżnił, a w pierwszej połowie był wyraźnie najsłabszym zawodnikiem na boisku.

O wiele lepiej zaprezentował się Piszczek, który często włączał się do akcji, co sprawiało dużo kłopotów rywalom.

W ok. 65 minucie spotkania na boisku pojawił się Kuba Błaszczykowski, ale nie pamiętam nawet, czy brał udział w jakiejś ciekawej akcji.

 

Bayern - HSV

No, a na koniec danie dnia :grin: czyli Bayern gromiący rywala 5-0. Naprawdę, ciężko było się przyczepic do czegokolwiek, bo cała drużyna zagrała super. Przed meczem trochę się obawiałem, gdy zobaczyłem brak Boatenga i Gustavo, a za nich Van Kłodę (dla niekumatych Van Buyten) i Tymoszczuka, ale okazało się, że drużyna zagrała świetnie. Powiem tyle, taki Bayern chcę oglądac, a na pewno wygramy wtedy Bundesligę i zawojujemy LM ;)

  • Odpowiedzi 6,3 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • maly619

    648

  • Euz

    359

  • Bastian

    325

  • NalepRKO

    272

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  817
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Manchester United - Tottenham

Dość nierówny był to mecz. Jego początek był dosyć ciekawy, Cleverley bardzo ładnie uderzył zza pola karnego lecz - już ponad 40-letni Friedel (!) - popisał się bardzo dobrą interwencją. I to tak naprawdę wszystko co udało mi się zapamiętać z pierwszej połowy. Były jakieś pojedyncze akcje, wypady, ale głównie gra toczyła się w bardzo średnim tempie jak na ligę angielską.

 

Za to druga połowa to już zupełnie inny mecz. Do 60 minuty (czyli cały jeden kwadrans) mieliśmy pokaz najlepszej piłki w wykonaniu angielskich drużyn - środek pola przez chwilę praktycznie nie istniał, a akcje przenosiły się z jednego pola karnego na drugie. Kwestią czasu, przy takim tempie gry, było to kiedy ktoś w końcu skapituluje. I - uprzedzę fakty - wcale nie było takie pewne, że będzie to Tottenham. Manchester nie raz popełniał dość proste błędy w obronie (Jones i Smalling zaliczyli bardzo dobry występ, ale za to Evra i Evans już nie - co dziwi w przypadku tego pierwszego, bo to on powinien być pewnym punktem jako kapitan... a nie był) i drużyna z Londynu sama sobie tak naprawdę ten mecz przegrała. A właściwie przegrał jej go Aaron Lennon, który nie wiedzieć czemu zignorował pięknie ustawionego i kompletnie niekrytego Van der Vaarta w polu karnym. Zapewne gdyby mu podał byłoby 1-0, ale tego nie zrobił (a miał go na czystej pozycji może nawet przez jakieś kilka sekund). Manchester odpowiedział i w końcu w 60 minucie z główki trafił Welbeck po doskonałym dośrodkowaniu Cleverleya. W tym momencie Tottenham już nie istniał, a ostatnie pół godziny to był iście koncertowy mecz w wykonaniu drużyny Fergusona. Akcja za akcją, wspaniała gra kombinacyjna oraz z klepki, piękne zwody, piętki, podania i w końcu dwójkowa akcja Andersona z Welbeckiem, która dała kolejną bramkę (przepiękną asystę zaliczył Welbeck odgrywając do Brazylijczyka piętą). Pod koniec spotkania Rooney ustalił wynik na 3-0 strzałem głową po dośrodkowaniu Giggsa.

 

I, szczerze powiedziawszy, właśnie to mnie najbardziej pasjonuje w lidze angielskiej. Manchester niby wygrał 3-0, ale mecz mógł się potoczyć kompletnie inaczej, gdyby po prostu tak strasznie nie zawalił Lennon. Powiem tak - bardzo rzadko, choćby w porównaniu do Primera Division, w Anglii możemy obserwować jak faworyt sromotnie leje teoretycznie słabszą drużynę od pierwszego do ostatniego gwizdka jakiegoś meczu. Praktycznie każda drużyna w tej lidze próbuje przynajmniej walczyć z wielkimi potęgami, a ich zwycięstwa w znakomitej większości przypadków muszą być wyszarpywane bądź okupione dużym szczęściem.

 

Ale wracając do meczu. Ja, jako kibic tej czerwonej części Manchesteru, skupię się właśnie na tej drużynie. W obronie grał bardzo odmłodzony skład ("z okazji" kontuzji i Vidica, i Ferdinanda). Smalling zagrał na prawym boku obrony (i nie popełnił w moich oczach żadnego dużego błędu - był dość solidny), Evra na lewym (w jego wykonaniu ten mecz był słabszym w defensywie, bo w ofensywie - jak zawsze - pokazuje wielką klasę... dziś po prostu nie dawał rady bardzo zwinnemu i szybkiemu Lennonowi), a Jones i Evans grali jako stoperzy. Bardzo pochwalę nowy i młody nabytek Fergiego, czyli Phila właśnie, który rozegrał bardzo dobry mecz moim zdaniem (był dużą ostoją, dawał spokój i kompletnie nie zauważałem braku Vidica bądź Ferdinanda w tym momencie). Gorzej z Evansem. W swoim debiutanckim sezonie był naprawdę bardzo solidnym zmiennikiem, jednak w tym meczu (i w ostatnim roku) naprawdę miałem obawy gdy widziałem go przy piłce. Kilka razy zawalił i musiał uciekać się do faulu i... powiem szczerze, ja w nim przyszłej gwiazdy jednak na Old Trafford nie widzę.

 

Cieszy gra Cleverleya oraz Welbecka. Ten pierwszy co prawda nie robi jakiejś znakomitej różnicy i często podania go omijają (może to kwestia pełnego wkomponowania się do pierwszej jedenastki), ale też nic nie zawala, a jego asysta przy pierwszej bramce była naprawdę najwyższych lotów. Czy to ktoś na miarę finału Ligi Mistrzów i gry z Barceloną? Oczywiście, że nie (co do tego, to pojawiały się plotki o kupnie Sneijdera, ale chyba można to wsadzić na razie między bajki). Nie znaczy to jednak, że nigdy nie może takim kimś się stać, a dzisiaj pokazał, że ma ogromny potencjał. Anderson zresztą też zagrał bardzo ładnie (u niego to kwestia jedynie ustabilizowania swojej wysokiej formy). I, o ile przed sezonem miałem obawy co do środkowych pomocników, tak teraz już trochę się one ulotniły.

Welbeck pokazał, że ma dobry drybling, jest szybki, dobrze wyszkolony technicznie no i ma niezłą skuteczność. Teraz niech tylko dostaje dokładne podania i wykorzystuje swoje szanse, a myślę, że naprawdę może być z niego w przyszłości wielka gwiazda.

 

Jeszcze jednym zawodnikiem wartym odnotowania w ekipie Czerwonych Diabłów jest oczywiście De Gea. Ważne - nie zawalił dziś żadnej bramki i po raz pierwszy zachował czyste konto. Mam nadzieję, że teraz Hiszpan nabierze pewności siebie i udowodni, że wpakowane w niego miliony nie poszły na marne. Kilka interwencji miał bardzo dobrych, choć do niesamowicie pewnego Van der Saara mu jeszcze daleko. Trzeba jeszcze też jednak powiedzieć, że nie musiał tak po prawdzie pokazywać pełni swoich umiejętności, ale to co miał wyłapać - wyłapał. Jedynie przy jednym dośrodkowaniu miał multum szczęścia, bo piłka wyślizgnęła mu się z rąk i wpadła pod nogę któregoś piłkarza Tottenhamu, ale ten trafił nią w słupek. Myślę jednak, że z każdym kolejnym meczem takie błędy będą niwelowane.

 

A zatem z "Wilekiej Szóstki" jak na razie nie zawodzą jedynie dwie drużyny z Manchesteru, bo reszta już zdążyła pogubić punkty (przykro się też trochę patrzy na staczanie się Arsenalu). Zobaczymy jak się ten sezon rozwinie, a wydaje mi się, że jest on jednym z najciekawszych od kilku lat (wpompowane przez Arabów pieniądze w City w końcu zaczynają robić coś poważniejszego).

 

[ Dodano: 2011-08-23, 16:41 ]

A Liga hiszpańska jak nie startowała tak dalej nie startuje... :)

„The optimist thinks this is the best of all possible worlds. The pessimist fears it is true.” - J. Robert Oppenheimer

 

„W krainie ślepców jednooki jest królem.”

899277064ec56dc584330.jpg


  • Posty:  1 955
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.11.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Nawet zrewolucjonizowanie rozgrywek przez Platiniego nic nie pomogło, i tak jesteśmy za słabi na LM :roll: APOEL był lepszy pod każdym względem i zasłużenie awansował. Nawet jeden zryw i bramka Wilka nie pozwoliła mi uwierzyć, że doczekamy upragnionego awansu. Wiedziałem, że w końcówce stracimy gola, bo polskie drużyny mają to w zwyczaju. Ja nie wiem, jak to jest, że naszym zawsze przeszkadza pogoda. Nie ważne gdzie pojadą na mecz, zawsze jest narzekanie na upał (na Euro 08 i wyjazdach do Azerów to stały tekst). Wiślacy po 20 min zaczęli człapać po boisku i bramka otwierająca wynik była już tylko kwestią czasu. Szkoda, że padła w takich okolicznościach. Nie wiem, kurwa, co tam Małecki robił. Piłkarz przy słupku staje po to, żeby takie piłki wybijać. Parejko też się nie popisał. No cóż, jedyny pozytyw z tego taki, że Wisła wygrywając 5 spotkań trochę uzbierała punkcików do rankingu i (prawdopodobnie) jako jedyny zespół zagra w fazie grupowej LE.
"Even the man with three H's would be proud of the way we buried this young, promising talent." - Broken Matt Hardy (Total Nonstop Deletion 15.12.2016)

  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

inna sprawa, kto kazał jednemu z najmniejszych piłkarzy stawać przy słupku :|

 

Zawsze stawia się najmniejszych, bo najwięksi mają chyba kryć w polu?

 

Szkoda, ale tak jak mówią teraz w studio, wygrała drużyna lepsza. No cóż, trzeba liczyć na dobrą grę w LE, choć nie będzie to już to samo i na pewno będziemy ciągle czuć niedosyt.


  • Posty:  267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Były nadzieje , były. Jak co roku. :)

 

Żenada. To jedno słowo według mnie najlepiej oddaje to co dziś zobaczyłem. Oni chcieli do LM? Porażka, trudno , tak bywa w sporcie, ale kuwa po takiej grze? Co to miało być?? Zero zaangażowania, zero pressingu, zero walki. 1 celny strzał na bramkę hah

Gdyby to był lepszy zespół niż Apoel byłoby 5:0 jak nie więcej. Taka jest smutna prawda.

 

I jakie wnioski się nasuwają? Wątpię żeby jakiejkolwiek polskiej druzynie udało się awansować do LM w najbliższych latach. Potrzeba dobrego trenera, niezłych piłkarzy. Taki Apoel potrafi stworzyć taką drużynę a my mając kilku do wyboru wybieramy najtańszego albo najlepiej bez kontraktu. Odpadliśmy z Cyprem...to kogo my chcemy wyeliminować? San Marino? Luksemburg?

 

Szkoda kasy bo Wisła dostałaby ponad 7mln euro,a tak w prosty frajerski sposób pozbawiła kilku milionów Polaków szansy obejrzenia polskiego klubu w elitarnej LM z Barcą,Realem, Menchesterem czy innymi wielkimi. Brawo!

I hear voices in my head

They council me

They understand

They talk to me

291490854c7c1467c308c.gif


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

A właśnie, jeśli o Polakach w LM, to dziś przeczytałem, że Dortmund będzie dopiero w 4 koszyku, a to oznacza, że mogą trafić na grupę śmierci z Barcą, Milanem i Manchesterem City.

Niewątpliwie nikt nie będzie chciał trafić na Dortmund ze wszystkich drużyn z 4 koszyka, ale losowanie z tak niskiego koszyka to także duży problem dla Dortmundu, bo tak jak pisałem, mogą trafić na bardzo silną grupę, a patrząc na ich grę w zeszłym sezonie w LE, to może być bardzo ciężko.

 

PS: Z innych drużyn z Bundesligi, Bayern (dziś wygrana 1-0 z Zurychem) z pierwszego koszyka, Leverkusen z drugiego.


  • Posty:  1 955
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.11.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

inna sprawa, kto kazał jednemu z najmniejszych piłkarzy stawać przy słupku :|

 

Zawsze stawia się najmniejszych, bo najwięksi mają chyba kryć w polu?

 

A myślałem, że nikt nie zdążył przeczytać :P Od razu zedytowałem i usunąłem złotą myśl :lol: , bo przypomniałem sobie, jak się ustawia przy rożnych.

"Even the man with three H's would be proud of the way we buried this young, promising talent." - Broken Matt Hardy (Total Nonstop Deletion 15.12.2016)

  • Posty:  148
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.05.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wypowiem się na temat meczu po 1 co z tego gdyby Wisła przeszła jeśli gra tam 3 Polaków na cały zespół?

Z taką grą przegrywając zaoszczędzili sobie tylko wstydu i batów w grupie po 5:0

Podstawowym błędem Polskich zespołów jest cofanie się na własną połowę po strzeleniu bramki a nie lepiej było próbować przerywać akcje już na połowie rywali ?????

Apoel po strzeleniu bramki właśnie to robił, grał swoje....

"...And Well, Well, Well. It is I, the Quintessential Stud Muffin... Joel..." -Extreme Wrestling Championship FOREVER

*CHRIS BENOIT 1967-2007*

16459104054f6a4155d2b46.jpg


  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.09.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

inna sprawa, kto kazał jednemu z najmniejszych piłkarzy stawać przy słupku :|

 

Zawsze stawia się najmniejszych, bo najwięksi mają chyba kryć w polu?

 

Szkoda, ale tak jak mówią teraz w studio, wygrała drużyna lepsza. No cóż, trzeba liczyć na dobrą grę w LE, choć nie będzie to już to samo i na pewno będziemy ciągle czuć niedosyt.

 

Wygrała drużyna zdecydowanie lepsza i nie ma dyskusji, co do tego. Najgorsze jest właśnie to uczucie niedosytu. W tej chwili utrwala się pojęcie klątwy 23 sierpnia. 6 lat temu w 87 minucie Wisła dostała bramkę na 1:3 w Atenach, dziś mieliśmy identyczną sytuację, będąc 3 minuty od piłkarskiego raju otrzymaliśmy kolejną trójkę.. Mimo wszystko, wolałbym, żebyśmy przegrali 0:2, czy 0:3, bez tej strzelonej kontaktowej bramki, bo pozostaje niesamowite uczucie pustki teraz i nie wiadomo, jak drużyna na to zareaguje.

 

A pisanie o tym, że już nigdy nie awansujemy, bo nie możemy klepnąć drużyny z Cypru to śmiech na sali. Apoel to drużyna, która gra w praktycznie niezmienionym składzie od 3 lat, mająca doświadczenie w Lidze Mistrzów, niezmieniająca trenera, jak rękawiczki i to wszystko procentuje. To przykład drużyny budowanej w sposób perfekcyjny. Tylko u nas oczekuje się, że zespół po roku czasu pracy z jednym trenerem, który w ciągu pół roku wymienił ponad pół składu, awansuje z marszu do Ligi Mistrzów. Jeżeli boss nie zareaguje zbyt pochopnie i da spokojnie popracować holenderskiemu duetowi przez kolejne lata to jestem pewien, że w przeciągu 1-2 lat będziemy cieszyć się z polskiego zespołu w piłkarskim raju. O ile ten próbny system Platiniego zostanie na kolejne lata.


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Wypowiem się na temat meczu po 1 co z tego gdyby Wisła przeszła jeśli gra tam 3 Polaków na cały zespół?

Z taką grą przegrywając zaoszczędzili sobie tylko wstydu i batów w grupie po 5:0

Podstawowym błędem Polskich zespołów jest cofanie się na własną połowę po strzeleniu bramki a nie lepiej było próbować przerywać akcje już na połowie rywali ?????

Apoel po strzeleniu bramki właśnie to robił, grał swoje....

 

Jak mnie wkurza stwierdzenie, że Wisła jest mało Polska. A co to kadra jest? Czemu u nas w kraju patrzy się na kluby, jak na "fabryki" zawodników do kadry? Wisła właśnie pokazała bardzo dobrą politykę, bo zamiast kupować przecenionych naszych, woli zainwestować mniej, a kupić o wiele lepszych z krajów, gdzie za zawodników nie żąda się tak wysokich cen.

Po drugie, celem Wisły był awans do LM i to już sam awans dałby Wiśle kupę kasy, która mogłaby spowodować, że widzielibyśmy ten klub co roku w LM, a na pewno zdystansowaliby oni inne kluby w naszej Ekstraklasie. Od razu przypomnę, że rok temu w LM klub, który przegrał wszystko i tak zarobił ponad 7 mln Euro. Na nasze warunki to kupa kasy.

I jeszcze mówisz, o tym, że powinni grać agresywniej i większym presingiem. "Genialna" taktyka, jak nasi już padali ze zmęczenia przy grze na swoim polu, a ty chciałbyś, żeby grali presingiem...

 

[ Dodano: 2011-08-23, 23:42 ]

Jeżeli boss nie zareaguje zbyt pochopnie i da spokojnie popracować holenderskiemu duetowi przez kolejne lata to jestem pewien, że w przeciągu 1-2 lat będziemy cieszyć się z polskiego zespołu w piłkarskim raju. O ile ten próbny system Platiniego zostanie na kolejne lata.

 

Święte słowa. Wystarczy zobaczyć co się dzieje w Lechu. Wszyscy mówili, że trzeba zwolnić Bareko, ale zarząd mu zaufał, zostawił, a do tego nie zrobili transferów (tylko jeden zawodnik), no i prosze, jak grają. Już to wszystko procentuje.


  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.09.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak mnie wkurza stwierdzenie, że Wisła jest mało Polska. A co to kadra jest? Czemu u nas w kraju patrzy się na kluby, jak na "fabryki" zawodników do kadry? Wisła właśnie pokazała bardzo dobrą politykę, bo zamiast kupować przecenionych naszych, woli zainwestować mniej, a kupić o wiele lepszych z krajów, gdzie za zawodników nie żąda się tak wysokich cen.

Po drugie, celem Wisły był awans do LM i to już sam awans dałby Wiśle kupę kasy, która mogłaby spowodować, że widzielibyśmy ten klub co roku w LM, a na pewno zdystansowaliby oni inne kluby w naszej Ekstraklasie. Od razu przypomnę, że rok temu w LM klub, który przegrał wszystko i tak zarobił ponad 7 mln Euro. Na nasze warunki to kupa kasy.

I jeszcze mówisz, o tym, że powinni grać agresywniej i większym presingiem. "Genialna" taktyka, jak nasi już padali ze zmęczenia przy grze na swoim polu, a ty chciałbyś, żeby grali presingiem...

 

Właśnie dzięki taktyce zastosowanej przez duet Valckx-Maaskant, polegającej na ściaganiu zawodników z zagranicy Wisła nie odpadła w II rundzie. Nie dość, że dobrych Polaków w tej chwili, jak na lekarstwo, to do tego ceny wywindowane do granic możliwości (pierwszy przykład z brzegu: Mierzejewski do Trabzonu za 5mln euro). W tej chwili nie przykładam większej wagi do tego, że w Wiśle gra mało Polaków. Kolega, który ma o to pretensje może przejść się do Strefy Kibica na Reymonta i zapytać o sprzedaż koszulek z nazwiskiem takiego Meliksona :)

 

Dodam jeszcze, że tylko dzięki dobremu ustawieniu taktycznemu przez Maaskanta nie przegraliśmy tego meczu pięć, bądź sześć do jednego. Zabrakło po prostu potencjału ludzkiego, tylko tyle, lub aż tyle. Widać na przykładzie Cypru, że przez spokój i cierpliwość w procesie budowy drużyny można osiągnąć sukces.

 

[ Dodano: 2011-08-24, 00:12 ]

Byłbym zapomniał. Warto było obejrzeć to spotkanie choćby dla reakcji Kowalczyka na gol Wilka. Świetna sprawa, słyszeć Kowala załamanego nawet przez tych 17 minut. :)


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Po takich meczach jak ten Wisły z Cypryjczykami cieszę się, że emocjonuję się bardziej wrestlingiem niż piłką nożną. Obawiałem się, że Apoel może pokazać naszemu mistrzowi miejsce w szeregu i moje obawy były słuszne. Zresztą nie odkryłem Ameryki. Chyba każdy w miarę ogarnięty kibic wie w jakim miejscu jest dzisiaj (a może raczej od lat) polska piłka. Wielka szkoda, bo losowanie było dla nas szczęśliwe jak nigdy. Problem w tym, że najszczęśliwsze to losowanie było tak naprawdę dla Apoelu...

 

A co do tych obcokrajowców w drużynach naszej ekstraklasy to mi to nie przeszkadza. Oby tylko ciągnęli nasze zespoły w górę. Gorzej, że - jak widać - oni też nie pomogą. Mamy takich obcokrajowców na jakich nas stać.

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Dodam jeszcze, że tylko dzięki dobremu ustawieniu taktycznemu przez Maaskanta nie przegraliśmy tego meczu pięć

 

Ja tu bym raczej "winił" kombinacje Cypryjskich napastnikow i szczescie Krakowskich obroncow. Jak sie jest o tyle slabszym, to trzeba bylo czekac na ta bramke jak na sciecie. APOEL z taka latwoscia wchodzil w nasze pole karne - gdzie potrafil jeszcze wymieniac spokojnie podania - ze az mozna bylo patrzec, czy nie gramy przypadkiem z Barca (nie chodzi o to, ze Nikozja byla taka wielka, ale o to jaka byla roznica miedzy nimi, a przeciwnikami). Znow Wislacy sie lekko zestresowali, a kuriozalna bramak im podciela skrzydla. Szczegolnie Pareice, ktorego tylko komentarze mieli tendencje wychwalac. Rozumiem, ze sporo tych strzalow bylo trudnych, ale on wypluwal wszytkie... Chavez wciaz ma problemy z celnym dograniem pilki, a gdy pilke ma Sobolewski, to odliczam sekundy do straty. Zawiodl bardzo Malecki, ktory pokazal swoje stare, aroganckie "ja". Nie widzial kolegow, chcial sam jeden byc gwiazda.

Z jednej strony wypada sie cieszyc, ze nie weszlismy do LM, bo tam bylibysmy Zilina, czyli chlopcami od rekordowych porazek. Jeszcze nie ten moment. Szkoda, ze nie damy rady utrzymac Meliksona, bo to dobry start do budowania mocnego zespolu (Diaz do zmiany na pierwszy ogien)

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  226
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Tak więc że hejtuje Wiśle to muszę ją trochę wyśmiać.

 

Wisła Kraków 1 - 3 APOEL

 

Mecz był średni. APOEL dominował przez całe spotkanie. Natomiast o grze Wisły może powiedzieć tylko ten nagłówek artykułu: http://www.weszlo.com/news/7639-Zenujaca_Wisla_Z_czym_do_Europy_Z_czym. 2 gole stracone przez Wisłę to błędy bramkarza. Poza tym po tych 2 meczach Wisła sobie nie zasłużyła na grę w LM bo po prostu przyniosła nam wstyd. Wisłą nie nadaje się z taką grą do europejskich pucharów. Wydaje mi się że Legia z taką grą (markuje temu zespołowi) to by wygrała bez najmniejszych problemów z Apoelem. Wisła trawiła chyba na najsłabszego przeciwnika, a ten zespół (Wisła) nie potrafiła tego wykorzystać. Co do meczu troszkę mnie przynudzał. Ciągłe dominowanie Apoelu było już w ok. 50 minucie nudne. Wisłą ma fatalnego bramkarza który przepuścił dwie piłki które powinien złapać.

 

Ocena meczu: 4,5/10.

Prawda jest taka że Wisła Nigdy nie wejdzie do LM. Liga Mistrzów jest zarezerwowana nie dla takich leszczy jak Wisła, Lech itd. Mogę się założyć że gdyby grała Legia z Apoelem pokonała go by gładziutko.


  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.09.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Chyba każdy w miarę ogarnięty kibic wie w jakim miejscu jest dzisiaj (a może raczej od lat) polska piłka. Wielka szkoda, bo losowanie było dla nas szczęśliwe jak nigdy. Problem w tym, że najszczęśliwsze to losowanie było tak naprawdę dla Apoelu...

 

Zauważ, że losowanie było szczęśliwe tylko na papierze i media tylko wyolbrzymiły ten rzekomo słaby poziom drużyny z Cypru. Tak naprawdę od początku polscy zawodnicy, którzy mieli okazję grać na Cyprze przestrzegały przed zlekceważeniem Apoelu, bo takie drużyny, jak Omonia, Anorthosis, czy właśnie Apoel już dawno prześcignęły poziom naszych najlepszych drużyn. Cypr wyciągnął wnioski z wcześniejszych porażek i zaczął ściągąć zawodników z Portugalii, czy Brazylii za większą kasę. Z drugiej strony nie generalizowałbym tak bardzo z tym poziomem polskiej piłki. Akurat wszystko idzie już w coraz lepszym kierunku, należy tylko sięgnąć jeszcze głębiej do portfela i dać pracować FACHOWCOM (!).

 

Ja tu bym raczej "winił" kombinacje Cypryjskich napastnikow i szczescie Krakowskich obroncow.

 

Jasne, tylko kiedy jeszcze dawał radę, to zawsze taki Nunez asekurował Diaza, którego piłka przeskakiwała prawie za każdym razem, gdy akcja szła lewą stroną. Paljic nie dawał gwarancji, że zagrałby lepiej, a Maaskant przeciez sam nie wejdzie i nie zastąpi Juniora, dlatego wiem, że Robo zrobił, co mógł, taktycznie było dobrze, zabrakło umiejętności.

 

Jestem też daleki od tego, by winić Pareike. Gdyby nie on, to możliwe, że nie zdobylibyśmy mistrzostwa, a jeśli nawet to istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że skończylibyśmy europejskie puchary już w lipcu.

 

Komentarza skrok00 nawet nie komentuję, ale miło się pośmiać z początku dnia. :-)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Sam wypadłem trochę z obiegu przez to, że swego czasu gale freakowe były non-stop.
    • Bastian
      Vengeance Day nadrobiony, zdań kilka... Blake Monroe kontra Jaida Parker - nawet jak na plastikowy hardkor od WWE szału nie było. Największym plusem była stylówka Blake  Ciekaw jestem, co dalej z obiema paniami. Dla Monroe powoli brakuje trochę wyzwań. Z kolei Parker brak zwycięstw z mocnymi rywalkami.  Tony D'Angelo kontra Dion Lennox - i tutaj czuć było wzajemną niechęć i wielkie parcie do bitki. Fajny motyw z brawlem jeszcze na parkingu. W ringu było równie dobrze. D'Angelo znów gór
    • IIL
      Femi mógłby rozwalić Lesnara w kilka sekund jak to było z Goldbergiem na Survivor Series 2016. Od razu zrobiliby z niego gwiazdę i jest potencjał na rewanże w przyszłości. Od kiedy Mania zajmuje cały weekend za szybko nabijają się te liczniki :p 
    • Grok
      Partnerstwo między WWE a TNA Wrestling może pozwolić Bayley spełnić marzenie z dzieciństwa. W trakcie niedawnego wywiadu w Busted Open Radio Bayley zdradziła, że marzeniem z czasów dorastania było dla niej osiągnięcie wszystkiego, co możliwe w WWE — od budowania gimmicku, przez świetne mecze, po zabawne segmenty w stylu toru przeszkód. Pragnęła też pewnego dnia zawalczyć w TNA, bo uwielbiała dywizję Knockouts w jej złotej erze. Partnerstwo WWE-TNA do tej pory skupiało się głównie na NXT, c
    • MattDevitto
      Oglądałem wczoraj ten mecz na żywo i w jego czasie miałem nadzieję, że Sochan złapie choć parę minut na koniec jak będzie pozamiatane - niestety dla niego Knicks na koniec trochę się zbliżyli i tyle go widzieliśmy na parkiecie. Na dziś nie wygląda to ciekawie, bo on nawet nie znajduje się w stałej rotacji. Jakieś minuty pewnie będzie łapał, ale jak ktoś liczył, że się odbuduje to chyba raczej nie w Nowym Jorku i nie w tym sezonie. Za mało argumentów by grać regularnie w czołowej drużynie wschodu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...