Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Pilka nożna - dyskusja ogólna


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 408
  • Reputacja:   364
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

PEC Zwolle – Vitesse Arnhem 2-1

Maikel van der Werff 65’ ; Stef Nijland 88’ – Davy Proepper 24’

 

PEC Zwolle znowu świetnie rozpoczyna sezon ligowy. Rok temu po pięciu kolejkach Zwolle było liderem z trzynastoma punktami. Teraz po trzech kolejach zdobywcy Pucharu Holandii mają na koncie dziewięć ,,oczek, a z racji szlagieru trzeciej rundy gier Ajax Amsterdam – PSV Eindhoven, minimum jedna z tych drużyn nie dotrzyma kroku podopiecznym Rona Jansa. Mecz nie układał się po myśli gospodarzy, którzy w pierwszej połowie kompletnie nie mieli pomysłu na konstruowanie akcji ofensywnych. Wszystko zmieniło się w 65 minucie, gdy niezbyt groźny strzał obrońcy Maikela van der Werffa wpadł do bramki po tym, jak tor lotu piłki zmienił kapitan Vitesse Arnhem Gruzin Guram Kashia. Od tej pory to Zwolle dominowało w meczu i ostatecznie zwyciężyło, bowiem w 88 minucie błąd Jana Arie van der Heijdena wykorzystał Jody Lukowi, który podał do rezerwowego Stefa Nijlanda, a ten trafił do siatki. Vitesse Arnhem jest obecnie na ostatnim miejscu w tabeli z serią dziewięciu meczów bez ligowego zwycięstwa…

 

PEC Zwolle: Diederik Boer 3 – Thomas Lam 3, Maikel van der Werff 3.5, Joost Broerse 3.5 (80. Trent Sainsbury bez oceny), Bram van Polen 3 – Ben Rienstra 3, Mustafa Saymak 2.5, Jody Lukoki 4, Jesper Drost 3.5, Soufian Moro 1 (64. Ryan Thomas 3) – Tomas Necid 2.5 (64. Stef Nijland 4)

Trener: Ron Jans 5

 

Vitesse Arnhem: Eloy Room 3 – Kevin Diks 3.5, Guram Kashia 3.5, Jan Arie van der Heijden 1, Arnold Kruiswijk 2.5 – Kelvin Leerdam 3, Marko Vejinovic 2.5 (74. Josh mcEachran bez oceny), Davy Proepper 3.5, Bertrand Traore bez oceny (28. Denys Oliynyk 3.5), Zakaria Labyad 3 (84. Rochdi Achenteh bez oceny) – Valeri Kazaishvili 2.5

Trener: Peter Bosz 3

 

Sędzia: Dennis Higler 4

Gracz meczu: Stef Nijland (PEC Zwolle)

 

Ajax Amsterdam – PSV Eindhoven 1-3

Anwar el Ghazi 16’ – Memphis Depay 52’ ; Luciano Narsingh 63’ ; Florian Jozefzoon 86’

 

Wielki prestiż, wielcy piłkarze na ławkach na trenerskich (Franck de Boer i Phillip Cocu), a nawet sędzia klasy międzynarodowej (Bjoern Kuipers). Liga holenderska traci z roku na rok, choć szlagier Eredivisie to mecz na wysokim poziomie. To jedyna liga, której szlagiera opiera się nie na piłkarzach wartych dwadzieścia milionów, lecz takich mających dwadzieścia lat. Ajax Amsterdam grał świetnie w pierwszej połowie. W środku pola dzielił i rządził Nick Viergever, na skrzydłach szaleli Ricardo van Rhijn i Nicolai Boilesen, a piłki rozdzielał Davy Klaassen. Jego podanie do najlepszego na placu w pierwszej części Anwara El Ghaziego było bajeczne. Marokański skrzydłowy według mnie rokuje najlepiej spośród wszystkich nieznanych szerszej publiczności gwiazdeczek mistrzów Holandii. Chłopak szybko wygryzł ,,cwaniakującego” na boisku Ricardo Kishnę i prędko miejsca w składzie raczej nie odda. W podobnej pozycji, co Kishna znajduje się Arkadiusz Milik, który dzisiaj kolejny raz przesiedział cały mecz na ławce rezerwowych. Pocieszające jest jedynie to, że jego konkurent Kolbeinn Sigthorsson znowu zagrał przeciętnie i nie jest on – delikatnie rzecz ujmując – technicznym geniuszem. W ogóle jak oglądam grę Ajaxu to mam wrażenie, że Frank de Boer bardzo wzoruje się na Barcelonie i środkowy napastnik to chyba najmniej potrzebny gracz w jego układance…

Bardzo chwaliłem Ajax za pierwszą połowę, jednak w drugiej zagrali słabo. Z kontuzją plac gry opuścił El Ghazi, gubić zaczęli się boczni obrońcy, a fatalny od samego początku Joel Veltman przestał mieć szczęście, a PSV Eindhoven świetnie kontrowało. Dobry mecz rozegrał Luciano Narsingh, który mając po drugiej stronie Memphisa Depaya i Luuka de Jonga w środku może rozbijać w puch defensywy holenderskich ekip. PSV Eindhoven i Zwolle to obecnie jedyne ekipy w Eredivisie z kompletem punktów, zaś Ajax Amsterdam przegrał na własnym stadionie pierwszy mecz ligowy od listopada minionego roku.

 

Ajax Amsterdam: Jasper Cillessen 3 – Ricardo van Rhijn 3.5 (70. Thulani Serero 2.5), Joel Veltman 1, Niklas Moisander 3.5, Nicolai Boilesen 2 (66. Ruben Ligeon 2.5) – Nick Viergever 3.5, Davy Klaasen 3.5, Lasse Schoene 3, Anwar el Ghazi 4 (50. Lucas Andersen 3.5), Daley Blind 2.5 – Kolbeinn Sigthorsson 3

Trener: Frank de Boer 3

 

PSV Eindhoven: Jeroen Zoet 3.5 – Joshua Brenet 2.5, Jeffrey Bruma 3, Karim Rekik 2, Jetro Willems 2 (54. Abel Tamata 3.5) – Jorrit Hendrix 3, Georginio Wijnaldum 3, Adam Maher 3 (70. Oscar Hiljemark 3), Luciano Narsingh 4.5 (80. Florian Jozefzoon bez oceny), Memphis Depay 3.5 – Luuk de Jong 3

Trener: Phillip Cocu 5

 

Sędzia: Bjoern Kuipers 4.5

Gracz meczu: Luciano Narsingh (PSV Eindhoven)

Cena.jpg

  • Odpowiedzi 6,3 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • maly619

    648

  • Euz

    359

  • Bastian

    325

  • NalepRKO

    272

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  685
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Legia Warszawa vs Korona Kielce 2:0

 

Henning Berg w tym roku przyzwyczaił nas do tego, że po europejskich trudach daje odpocząć najlepszym piłkarzom. Skutecznie ustawia skład, wprowadzając do ligi zawodników, którzy albo nie grają, albo są całkowitymi debiutantami ale to co zobaczyliśmy dzisiaj mogło niepokoić. Pojawili się zawodnicy młodzi a nawet bardzo młodzi jak 16 letni Bielik Średnia wieku Legii to z kolei 23 lata. Widać to było szczególnie po pierwszej połowie. Korona sama sobie jest winna, że nie strzeliła przynajmniej tych dwóch bramek. Młodzi zawodnicy Legii przestraszyli sie przeciwników, nie istniał środek pola a zawodnicy bardziej doświadczeni nie pomagali. Mówię tutaj w szczególności o Jakubie Koseckim, którego było zdecydowanie za mało a jako kapitan nie istniał. Bardzo dobre wrażenie sprawiał Bielik natomiast o katastrofalnym błędzie Wieteski strzeliłem niezłego facepalma.

Druga połowa wyglądała o niebo lepiej. Trema zeszła, zaczęli kontrolować to co się dzieje na boisku. Grali bardzo mądrze, zwalniali gdy Korona dochodziła do głosu, przyspieszal gdy wymagała tego sytuacja. 2:0 to dobry wynik dla Legii a Korona sama sobie może być winna przegranego pojedynku. Krytycznie można podejść do Kieba, który kilka razy mógł zachować sie o niebo lepiej.

Być może będą to daleko idące wnioski ale z takim składem Legia może ograć większość polskiej ligi. mecz pokazał, że Legia skutecznie może rywalizować na obu frontach.

 

 

Ajax Amsterdam vs PV Eindhoven 1:3

 

Mecz zapowiadany jako szlagier Eredivisie nie rozczarował. Zobaczyliśmy wszystko czego można po takich spotkaniach oczekiwać. Dobre tempo, ładne bramki, zaskoczenia czy niespodzianki. W całym gronie zabrakło jedynie Arka Milika, który po raz kolejny spotkanie spędził na ławce rezerwowych. Pierwsza połowa rozpoczęła się tak jak mecz Ajaxu z Vitesse czyli zmasowane ataki gości. Zmieniło sie to w 16 minucie po bardzo ładnej bramce El Ghaziego (swoją drogą Zoet mógł się tutaj zachowac odrobinę lepiej). Od tego momentu Ajax powoli ale stopniowo budował swoją przewagę. Schone, Klassen czy obrońcy Rhijn i Boilesen, oni kreowali grą ofensywną Ajaxu a PSV było bezradne.

Druga połowa miała bardzo podobny przebieg z jedną różnicą. PSV znalazło skuteczną receptę - kontrataki. Rhijn czy Boilesen dużą część spotkania spędzili na połowie rywala i to w końcu musiało się zemścić. Dwie bramki można przypisać Boileseowi, który nie nadążył za przeciwnikiem. Narsingh okazał się jego gwoździem do trumny. Co chwilę przypominano o tym, że młodzi obrońcy holenderscy to przyszłość, jednak po tym spotkaniu można odnieść inne wrażenie. 3 błędy popełnione w tak krótkim okresie czasu nie powinny mieć miejsca na takim poziomie.

Słowo można powiedzieć jeszcze o Sigthorssonie czyli bezpośrednim rywalu Milika o pierwszy skład. Podobnie jak Arek w pierwszy meczu był niewidoczny. Jedno cofnięcie się po piłkę czy jeden drybling to zdecydowanie za mało. To powoduje, że to kto będzie grał w kolejnych meczach z przodu pozostaje sprawą otwartą.


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

W piątek zaczęła się moja ulubiona (nie będę pisać, że najlepsza, bo znów będzie z tego dyskusja :D) liga - Bundesliga. Tradycyjnie liga zaczyna się na stadionie mistrza. W tym roku jest to ponownie (i mam nadzieję, że przez wiele lat ciągle będzie :D) Allianz Arena.

 

Bayern - Wolfsburg

Bayern zaczął nowym, aczkolwiek znanym już z paru poprzednich spotkań ustawieniem z trójką obrońców. Czytam wiele komentarzy krytykujących to ustawienie, ale mi się podoba i widzę, że jest ono dostosowane pod pełny skład. Teraz - gdy wiele osób ma kontuzję Guardiola musi trochę eksperymentować. Jeśli jednak wszyscy podstawowi gracze wrócą do składu, to będzie mega skład.

Wspomniane eksperymenty Pepa spowodowały, że w lidze zadebiutował młody 17-letni Gaudino. To jego kolejny mecz w pierwszym składzie i zdecydowanie lepszy od meczu w Superpucharze Niemiec. Tutaj grał bardzo odważnie, włączał się do gry, często był przy piłce. Bardzo dobry mecz w jego wykonaniu. Wprawdzie w drugiej połowie trochę zgasł, ale tutaj cały Bayern zaczął grać słabo.

Guardiola powiedział po meczu, że zawodnicy są gotowi na 60 minut meczu, no i tak to wyglądało. Im dalej tym coraz gorzej wyglądała gra Bawarczyków, a Wolfsburg widząc to zaczął coraz mocniej atakować. Skończyło się to piękną bramką Olica. Wolfsburg (na szczęście :P) nie dał rady strzelić kolejnej bramki, no ale jak się nie trafia takich sytuacji jaką miał Malanda, to ciężko wygrać mecz.

 

Jeszcze parę słów o Lewym. Zagrał poprawnie, ale jeszcze bez szału. Widać było, że jeszcze trochę musi zgrać się z zawodnikami Bayernu. Ja jestem jednak dobrej myśli i mam nadzieję, że zaliczy te 20-30 bramek w sezonie :P

 

Podsumowując, ciężki mecz dla Bayernu, ale na szczęście są 3 pkt. Z czasem musi być coraz lepiej, a jak jeszcze wykurują się kontuzjowani gracze, to już w ogóle będzie mega.

 

 

 

BVB - Bayer

Mecz zaczął się bardzo ciekawie, bo już w 9 sekundzie (rekord Bundesligi) gola strzelili goście. Spodziewałem się, że Dortmund ruszy do ataku tyle, że ich ataki były bardzo nieporadne, a cała drużyna zagrała słaby mecz. Pod koniec - gdy Dortmund postawił wszystko na jedną kartę - padł drugi cios i było po meczu. Wynik na pewno zaskakujący, chociaż patrząc na transfery jakich dokonali Aptekarze, spodziewałem się tego, że będą mocni.

Moim zdaniem, to właśnie Leverkusen dokonało najlepszych transferów przez sezonem. Wprawdzie stracili Sama, którego bardzo lubię, ale za to kupili Calhanoglu (pisałem o nim w podsumowaniu poprzedniego sezonu), Drmica, pewnym odkryciem okazał się młody Jedvaj, a z wypożyczenia wrócił Bellarabi. Dodajmy do tego wypożyczonego z Schalke Papadopoulosa, który chce wrócić do starej formy i dostajemy naprawdę mocny skład z - co bardzo wazne - mocną ławką rezerwowych.

W tamtym sezonie mocno krytykowałem Bayer. Przyznam jednak, że po tym meczu mocno mi zaimponowali i mam nadzieję, że awansują do LM i tam zaprezentują ambitną grę, a nie będą się kłaść przed rywalami, jak to mieli w zwyczaju.

 

Jak już przy transferach, to może parę słów o BVB. Z nowych nabytków zaprezentowali się Ginter i Immobile. Ginter imponował we Freiburgu, ale tutaj zagrał bardzo słabo. Co do Włocha, to widać było, że się stara, ale podobnie jak Lewy w Bayernie, tak i on musi trochę zgrać się z kolegami (a ci muszą przyzwyczaić się do jego stylu, a raczej odzwyczaić od stylu jaki prezentował Lewy :P).

 

Ostatnia sprawa, to Polacy. Piszczek zagrał dobrze i był w moich oczach jednym z lepszych zawodników BVB. Może w obronie było średnio, ale w ataku bardzo dobrze. Widać, że wraca do starej formy.

Druga osoba to Boenisch, który rozegrał bardzo dobre zawody. Zresztą, to nie przypadek, że Seba już od dawna jest podstawowym graczem Bayeru. Gra dobrze i w obronie i w ataku, a w tym meczu zaliczył asystę. Martwi mnie to, że Nawałka z niego zrezygnował, bo facet jest naprawdę w gazie i na lewej stronie byłby jak znalazł.


  • Posty:  685
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Barcelona vs Elche 3:0

 

Czarny kot, który storpedował kilka pierwszych minut i był jeszcze przez jakiś czas wspominany przez komentatorów nie okazał się złym prorokiem. Zgodnie z przewidywaniami Barcelona pewnie pokonuje outsidera La Liga. Outsidera w którym cały mecz (niestety dla niego) rozegrał Tytoń. Byłem ciekawy tego jak wypadnie Barcelona pod wodzą nowego trenera a to co mnie ciekawiło najbardziej to stare przyzwyczajenia (patrz: tiki taka). Wiadomo, że od tego się nie odejdzie, Barca ma to wbite w swoją naturę ale mały progres został zaliczony. Podania zostały ograniczane do minimum, klepali tylko wtedy gdy nie było pomysłów na akcje. Iniesta pokazał się jako prawdziwy kreator gry, o ile bez Xaviego można sobie wyobrażać grę Barcelony,tak bez Iniesty nie. Nowy nabytek poza jednym świetnym podaniem nie pokazał wiele. Liczyłem na współpracę w środku pola z Iniestą a tej po prostu nie było. Messi skreślany już na początku sezonu, pokazał się w bardzo dobrej formie, podawał, dryblował, odbieral piłki a co najważniejsze, nie człapał po boisku. Mathieu solidny w obronir, natomiast na gwiazdę wyrasta Munir. Czekałem na jego oficjalny debiut bo chłopak ma niesamowity talent. I pomyśleć, że znalazł się w pierwszym składzie dzięki zbiegowi okoliczności. Suarez grać nie może, to samo Pedro i Neymar więc na kogoś trzeba było postawić. Słowo jeszcze o Mascherano. Chłop jest obwiniany za to, że dostał czerwoną kartkę, na niego spada największa krytyka a dostać powinno się Busquetsowi. Co co zrobił przy tej akcji woła o pomstę do nieba.


  • Posty:  2 408
  • Reputacja:   364
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Fenerbahce Stambuł - Galatasaray Stambuł 0-0 rzuty karne 3-2

 

Fenerbahce Stambuł: Dirk Kuyt (+), Caner Erkin (-), Mehmet Topuz (-), Raul Meireles (+), Michal Kadlec (+)

Galatasaray Stambuł: Olcan Adin (+), Selcuk Inan (-), Felipe Melo (-), Yekta Kurtulus (-), Burak Yilmaz (+)

 

Najgorszy mecze roku 2014, jaki przyszło mi oglądać. To była profanacja futbolowego święta, jakim powinien być superpuchar kraju. Zawsze cenię sobie te mecze. Dla mnie to wielkie święto futbolu: mecz bohaterów poprzedniego sezonu. Turcy tymczasem zaserwowali żenujący spektakl na stadionie nie w Stambule, lecz w Manisie. Tamtejszy stadion miał więcej łat niż niejedna krowa na pastwisku. Pozostanę na chwilę w wiejskich klimatach, bowiem to, co wyczyniali fanatycy, bo tak trzeba nazwać tę grupę idiotów, przechodziło ludzkie pojęcie. Zamiast efektownych akcji po rzutach wolnych czy rożnych musiałem oglądać rzuty plastikowymi butelkami w bramkarzy obu zespołów. Volkana Demirela jakiś kretyn musiał trafić bardzo mocno czymś ciężkim, bowiem to, co wyrabiał ten przygłup w serii rzutów karnych doprowadzało mnie do szewskiej pasji. O tym nieco później. Ten mecz pokazał, że liga turecka to liga najbardziej przereklamowana spośród lig tzw. drugiego szeregu. Tureccy giganci to tak naprawdę europejskie śmietniki przeznaczone dla graczy wiekowych, którzy swoje w naprawdę wielkich drużynach zrobili (np. Wesley Sneijder czy Dirk Kuyt) lub tych, którzy pograją jeszcze kilka lat, ale są za słabi dla rekinów światowej piłki. Idealnym przykładem są choćby Portugalczycy z Fenerbahce: Bruno Alves czy Raul Meireles. Ten drugi to piłkarz idealnie pasujący do tych wszystkich szurniętych kibiców największych tureckich film. Z tą swoją ekscentryczną fryzurą i tatuażami, których jest więcej niż gejzerów na Islandii jest dla mnie wręcz symbolem Superligi. Tak jak w finałowych meczach bardzo liczę na dogrywkę i rzuty karne, tak tutaj chciałem, by błazen Demirel rozśmieszył mnie swoją pokraczną interwencją lub Fernando Muslera (jedyny piłkarz pośród tej zgrai przebierańców) przestał bronić na poziomie (dwie świetne interwencje w meczu i dwa obronione rzuty karne). Parodia goniła parodie. Przedmioty na boisku, skurcze łapiące sędziego liniowego w 70 minucie meczu, żałosne symulacje, Emmanuel Emenike mający problemy z podstawowymi elementami gry napastnika, jak np. strzał bez przyjęcia czy sytuacja sam na sam z bramkarzem rywali i te nieszczęsne rzuty karne z żółtymi kartkami, m. in. dla Demirela, który po chybionym przez Felipe Melo strzale, udając radość...odepchnął go. Strzały Brazylijczyka i kapitana Selcuka Inana miały chyba na celu nie zdobycie goli, lecz zemstę na rzucających przedmiotami fanatykach. Dobrze, że chociaż Fenerbahce wygrało zasłużenie, bo z przebiegu meczu było mniej irytujące...

 

Fenerbahce Stambuł: Volkan Demirel 3.5 - Gokhan Gonul 3.5, Bekir Irtegun 3.5, Bruno Alves 3.5 (82. Michal Kadlec 3), Caner Erkin 4 - Raul Meireles 3.5, Mehmet Topal 3, Emre Belozoglu (88. Alper Potuk 3) - Dirk Kuyt 2.5, Emmanuel Emenike 2.5, Moussa Sow 3.5 (116. Mehmet Topuz bez oceny)

Trener: Aziz Yildirim 3.5

 

Galatasaray Stambuł: Fernando Muslera 5 - Veysel Sari 3, Semih Kaya 3, Aurelien Chedjou 2, Alex Telles 2.5 (104. Hakan Balta 3) - Selcuk Inan 2.5, Felipe Melo 2.5, Yasin Oztekin 2 (60. Yekta Kurtulus 2.5), Olcan Adin 2.5, Wesley Sneijder 2 (60. Bruma 3) - Burak Yilmaz 2.5

Trener: Cesare Prandelli 3.5

 

Sędzia: Mustafa Abitoglu 3

Gracz meczu: Fernando Muslera (Galatasaray Stambuł)[/i]

Cena.jpg


  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Oglądałem tylko dogrywkę w tym meczu i karne. W trakcie dodatkowego czasu obie drużyny nie bardzo kwapiły się do atakowania bramki rywala, a wszelkie próby kończyły się po dość łatwych interwencjach obrońców. Ale najzabawniejsze miało dopiero nadejść. Bo seria rzutów karnych była chyba najgorszą jaką widziałem i nawet w B- klasie na krzywych boiskach strzela się jedenastki celniej. A Muslera powinien zrobić w szatni awanturę, bo zrobił coś wielkiego, obronił dwa karne, a jego koledzy zmarnowali to i przestrzelili. Mniejsza hańba by była jakby strzelili lekko w środek a nie w trybuny. Zresztą to co tam się działo powinno pokazać polskim działaczom, że nasi kibice nie są jednak tacy źli. I w sumie nasza piłka też nie, bo u nas aż takie kabarety nie mają miejsca.

28054889252fa02dfba372.jpg


  • Posty:  2 258
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Teraz może news z polskiego podwórka. Maciej Skorża nowym trenerem Lecha Poznań.

"Jeśli mówisz do Boga, jesteś osobą religijną. Jeśli Bóg ci odpowiada, jesteś chory psychicznie"

House M.D. S02E19

211015597452e3a27e841d5.jpg


  • Posty:  2 408
  • Reputacja:   364
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Teraz może news z polskiego podwórka. Maciej Skorża nowym trenerem Lecha Poznań.

 

Maciej Skorża czekał na zwolnienie Mariusza Rumaka, czekał i się doczekał...Były trener m.in. Wisły Kraków i Legii Warszawa był na tyle cierpliwy, że ,,przeżył" jeszcze Krzysztofa Chrobaka w roli tymczasowego trenera Lecha Poznań. Chrobak pewnie w ogóle nie dostałby okazji prowadzenia ,,Kolejorza", gdyby nie feralna umowa z saudyjską firmą managerską obowiązująca do końca sierpnia. Lech musiałby zapłacić, żeby mieć Skorżę przed tym terminem, a to władzom klubu nie w smak. Chrobakiem w roli pierwszego trenera Lech nie ryzykował, bowiem reforma ligi zmniejszyłaby ewentualne straty poniesione w meczach z Pogonią Szczecin i Ruchem Chorzów, a poza tym Chrobak pracował w Ekstraklasie jako trener (Polonia Warszawa, Amica Wronki, Górnik Łęczna).

 

Poprzednik Macieja Skorży też lada chwila znajdzie zatrudnienie, bowiem Radosław Osuch bardzo szybko zrozumiał, że posiadanie trenera Paixao nie równa się z posiadaniem piłkarza Paixao. I przy tej okazji po raz kolejny człowiek irytuje się obserwując tę niesłychanie wąską rotację wśród trenerów. Władza w PZPN nowa, a niektóre prawidła ciągle te same...

Cena.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Kto by się tam przejmował naszą ligą :P

 

Dziś potwierdzone zostały dwa duże transfery:

 

Pierwszy - dla mnie mniej ważny - do Di Maria w MU za aż ponad 70mln. Sporo jak na gracza, którego Real nie chciał mieć u siebie. No, ale z drugiej strony Di Maria to bardzo dobry gracz. Ciekaw jestem tylko jak poradzi sobie w lidze angielskiej. Nigdy w niej nie grał, więc może być różnie. Na pewno jest to bardzo duże wzmocnienie składu United. Przy okazji tego transferu chyba pewne jest odejście Kagawy. Ciekaw jestem gdzie pójdzie, a chciałbym jego powrotu do Bundesligi. Pytanie tylko, czy BVB go chce? Swego czasu dementowali, że go chcą, ale teraz, gdyby trafiła się dobra okazja, to nie zdziwiłbym się gdyby zarzucili na niego sieci.

 

Drugi transfer - ten bardziej mnie interesujący - to Benatia w Bayernie za ok. 30mln. Benatia to dla mnie postać raczej anonimowa. Słyszałem jednak o nim wiele dobrego + jest dobry w Fifie, więc coś musi byc na rzeczy :D Trochę martwi mnie jednak polityka Bayernu. Każdy widzi, że obrona to nasza najsłabsza formacja, a zawodnika (tak drogiego i tak dobrego) kupujemy dopiero gdy Martinez doznaje kontuzji. Jeszcze Martinez, a więc defensywny pomocnik :D Chociaż z nim to cały czas nie wiadomo gdzie miał grać, ale ja wolałbym go widzieć na pomocy niż w obronie. Przechodząc do sedna. Bardzo cieszę się z tego transferu i liczę, że Benatia okaże się wielkim wzmocnieniem. Żałuję jeszcze, że plotki o Khedirze się nie potwierdziły. Wtedy byłbym w 100% usatysfakcjonowany. No, ale co się odwlecze to nie uciecze (czyt. Khedira przyjdzie za rok i to za darmo :D).


  • Posty:  1 541
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No, ale co się odwlecze to nie uciecze (czyt. Khedira przyjdzie za rok i to za darmo :D ).

 

Jeśli dojdzie do tego tranfseru, to jestem ciekawy jak to u Guardioli będzie wyglądać. On nie preferuje takich zawodników. Busquets i Martinez to chociaż jakąś technikę posiadają, a Sami mimo, że jest jednym z najlepszych DMF obecnie, to w Bayernie, który preferuje klepanie piłką może nie pasować. Chyba, że o czymś nie wiem. W każdym razie Khedira będzie łakomym kąskiem dla wielkich klubów. Szkoda, bo piłkarze na tej pozycji są często niedoceniani, ale mam nadzieję, że Modrić i spółka sobie poradzą bez niego.


  • Posty:  797
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.10.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

"Celtic jest jak Jezus. Umarł, zmartwychwstał i po kilkunastu dniach znowu opuścił Ligę Mistrzów." Internety zawsze powiedzą prawdę.

I Miejsce w typerze Ligi Europy 2014/15

I Miejsce w typerze Ligi Europy 2016/17


  • Posty:  4 760
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Celtic tylko potwierdzil, ze obecnie jest druzyna na poziomie polskiej ligi, grajaca w najnudniejszej lidze w europie. I ze porazka z Legia nie byla dzielem przypadku i o wiele lepszej gry Legii.
Absence of War Does Not Mean Peace

3669750324873c0356f997.gif


  • Posty:  876
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tymczasem Manchester United został zgładzony, zniszczony, zdewastowany, pobity przez trzecioligowe MK Donks i to w stosunku 4-0, tym samym już na pierwszym meczu kończąc swoją przygodę z Pucharem Ligi Angielskiej. Szczerze mówiąc to dla mnie nadal jest to dość trudne do zrozumienia, bo wiele można wybaczyć, tłumacząc to bolesnym rozwodem z Fergusonem, ale kiedy przychodzi do takiej klęski, to ciężko jest to wybronić, nawet tym, że większość składu stanowili młodzi ludzie - to w końcu jest Manchester United i od takiej drużyny wymaga się, by pewne etapy rozgrywek przechodziły nawet grając z opaską na oczach.

 

Wypada chyba pogratulować dyrektorom United zaklepanie Angela Di Marii przed tym wydarzeniem, bo kto wie, jaka byłaby reakcja Argentyńczyka, gdyby usiadł przy stole z wiedzą, że jego nowi koledzy potrafią zrobić taki wynik. Cena za Di Marię to ok. 75 mln euro i jest to rekord, jeśli chodzi o sumę wydaną na pojedynczy transfer przez kluby brytyjskie. Pieniądze ogromne, jeszcze do niedawna mówiłoby się o przepłaceniu i to ogromnym, ale skoro David Luiz odchodzi za 50 mln euro, a Hamez Rodriguez kosztował z 80 (?), to już nic mnie nie zaskoczy. Plusem, jaki przemawia za Devilem Di Marią jest na pewno to, że - IMO - był najlepszym piłkarzem Realu w ostatnim sezonie, piłkarzem finału LM i dodatkowo daje warianty zarówno w ataku, jak i w środku pola - ciekawe jak zostanie wykorzystany jego potencjał w ustawieniu 3-5-2/5-3-2, bo szczerze mówiąc to jakoś tego nie widzę.

Two things are infinite: the universe and human stupidity; and I'm not sure about the universe.

11985408557829e91eb351.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Jeśli dojdzie do tego tranfseru, to jestem ciekawy jak to u Guardioli będzie wyglądać. On nie preferuje takich zawodników. Busquets i Martinez to chociaż jakąś technikę posiadają, a Sami mimo, że jest jednym z najlepszych DMF obecnie, to w Bayernie, który preferuje klepanie piłką może nie pasować. Chyba, że o czymś nie wiem.

 

Reprezentacja Niemiec też gra podobnie do Bayernu i Barcy Guardioli i czy Khedira sobie nie radzi? Moim zdaniem w kadrze gra bardzo dobrze, więc nie widzę problemu. Tak naprawdę jedyna rzecz która by mnie martwiła przy tym transferze, to zbyt duża konkurencja w pomocy. Już teraz jest sporo pomocników, dodatkowo mamy na tej pozycji Lahma, a wchodzić na nią zaczyna Alaba. Teraz przy kontuzjach Schweinsteigera i Thiago Khedira przydałby się, ale co gdy każdy będzie zdrowy?


  • Posty:  1 541
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Reprezentacja Niemiec też gra podobnie do Bayernu i Barcy Guardioli i czy Khedira sobie nie radzi? Moim zdaniem w kadrze gra bardzo dobrze, więc nie widzę problemu. Tak naprawdę jedyna rzecz która by mnie martwiła przy tym transferze, to zbyt duża konkurencja w pomocy. Już teraz jest sporo pomocników, dodatkowo mamy na tej pozycji Lahma, a wchodzić na nią zaczyna Alaba. Teraz przy kontuzjach Schweinsteigera i Thiago Khedira przydałby się, ale co gdy każdy będzie zdrowy?

 

Reprezentacja Niemiec gra jak Barca Guardioli z początku jego pracy. Owszem, Khedira był jednym z kluczowych elementów Loewa w układance, która dała złoto w Brazylii, ale gdy przyjdzie mi pomyśleć o tym, że Sami ma współpracować z Pepem, to po prostu jakoś tego nie widzę. Ciągle mam w oczach Guardiolę, który stawia technikę użytkową swojego każdego piłkarza ponad wszystko inne. Być może to wina stereotypu. :D

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      W tym tygodniu na AEW Dynamite, ostatnim show przed Revolution, Young Bucks połączą siły z Markiem Briscoe po raz pierwszy od 2010 roku. To niecodzienne trio zmierzy się z FTR i Tommaso Ciampą po tym, jak Ciampa zdradził Briscoe na sobotnim AEW Collision. Bucks powalczą z FTR o AEW World Tag Team titles już w nadchodzącą niedzielę na Revolution. Bucks i Briscoe rywalizowali ze sobą latami, łącząc siły tylko raz w karierze – podczas ROH SoCal Showdown w styczniu 2010. Mistrzyni TBS Champion
    • Grok
      Po tygodniach od debiutu Tommaso Ciampa zwrócił się przeciwko Markowi Briscoe na najnowszym odcinku AEW Collision. Po zdobyciu TNT Championship od Marka Briscoe, a następnie utracie pasa na rzecz Kyle'a Fletchera, Ciampa niedawno przegrał kolejną walkę z Daniel Garcia – wszystko przez rozproszenie ze strony Briscoe, który komentował starcie. Wcielając się w babyface'a w telewizji AEW przez ostatnie tygodnie, Ciampa pokazał swoje prawdziwe oblicze na odcinku Collision z 7 marca. Po przegranej
    • Grok
      Ricochet broni swojego National Championship w meczu Blackjack Battle Royal na przyszłotygodniowym AEW Revolution. W trakcie sobotniego odcinka AEW Collision ogłoszono, że Ricochet zmierzy się w obronie tytułu National na pre-show Zero Hour, choć uczestnicy tego starcia nie zostali jeszcze ujawnieni. Zero Hour wystartuje na HBO Max, YouTube i kanałach społecznościowych o 7 pm ET, godzinę przed główną galą Revolution. Ricochet (37 lat) trzyma pas AEW National od Full Gear, gdzie zgarnął go
    • Grok
      Notatki z sobotniego programu telewizyjnego AAA, który wyemitowano po WWE NXT Vengeance Day 2026. Tygodniowy odcinek AAA na Fox z 7 marca był go-home show przed nadchodzącym Rey de Reyes w Puebla w Meksyku. Odcinek został nagrany w zeszłym tygodniu w Showcenter Complex w Monterrey w Meksyku. Odcinek rozpoczął się od podsumowania zeszłotygodniowej zaciekłej rywalizacji między dwoma członkami El Grande Americanos. Następnie w pierwszym meczu wieczoru El Hijo del Vikingo pokonał Dinámico. El Hi
    • Kaczy316
      No to tutaj mówisz o zamyśle samym w sobie, a nie o bookingu, Vince chciał upokorzyć jego syna, ale bookingowo było to tak przyjemne dla fanów, że zadziałało, tylko nie zgodnie z planem jak sobie to wykombinował Vince, tak samo jest teraz z Rhodesem, WWE chcę, żeby fani byli za nim, bo to dla nich babyface nr.1 federacji, a bookingowo go psują takimi decyzjami, więc zamysł mają inny niż wychodzi booking, ale wszystko kieruję się właśnie w stronę bookowania postaci i że nie wychodzi to tak jak On
×
×
  • Dodaj nową pozycję...