Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Pilka nożna - dyskusja ogólna


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 760
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Już jest. Jakaś studentka z Belgii. :P

 

A nie przypadkiem Kolumbijka? Jedne portale podaja Belgijke drudzy Kolumbijke, to kto w koncu? Obie fajne, napewno lepsze niz miss Euro 2012 :wink:

 

Nie rozumiem zachwytu nad tymi mistrzostwami, jak jeszcze fazy grupowe naprawde byly swietne, tak pozniej od fazy pucharowej to w wiekszosci byla masakra, meczarnia i ledwo niektore mecze dalo sie ogladac.

Mnostwo wynikow 0:0 i bramki po dogrywkach, sporo meczy gdzie druzyny czekaly na karne, owszem mistrzostwa lepsze niz te w RPA, ale od wczesniejszych moim zdaniem nie.

 

Final dobry, tak wiele osob wieszczylo duza porazke Argentyny a do 60min grala lepiej, Messi nie mial z kim grac z przodu, napad slaby.

 

Messi graczem mistrzostw, to kpina, powinien sie zachowac i nie przyjac. Osmieszyl by w ten sposob to skorumpowane gowno.

Absence of War Does Not Mean Peace

3669750324873c0356f997.gif

  • Odpowiedzi 6,3 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • maly619

    648

  • Euz

    359

  • Bastian

    325

  • NalepRKO

    272

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 408
  • Reputacja:   364
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Podsumowania mundialu zalewają temat niczym chińskie podkoszulki polski rynek odzieżowy, więc i ja napiszę coś równie zrozumiałego jak język ojczysty Yao Minga...

 

Najlepszy zespół turnieju - Niemcy

Ten werdykt rozstrzygnął mecz finałowy, jednak należy podkreślić, że Niemcy to drużyna praktycznie pozbawiona słabych punktów. W bramce ponadczasowy wręcz Manuel Neuer, w defensywie świetny Philipp Lahm, który jest urodzonym bocznym bocznym obrońcą, a nie defensywnym pomocnikiem (pozdrowienia dla Pepa Guardioli :-) ), choć i w tej roli na brazylijskim mundialu spisywał się nieźle. Dobrze grali Mats Hummels i Jerome Boateng, choć akurat w finale trafił im się słabszy mecz. Linia pomocy to najsilniejszy punkt niemieckiej ekipy, gdzie każdy gracz daje coś innego (Andre Schuerrle dynamikę, Mesut Ozil i Toni Kroos zaskakujące podania, a Sami Khedira i Bastian Schweinsteiger równowagę między defensywą, a ofensywą). Atak to z kolei Thomas Mueller, który nie jest świetnym technikiem, jednak ma talent do zdobywania bramek, a oto w grze napastnika przede wszystkim chodzi. Dobrze wspierał go legenda MŚ Miroslav Klose, który nie jest ani najszybszy, ani najsilniejszy, ale bez wątpienia bardzo sprytny. A przecież na ławce rezerwowych czekali równie klasowi gracze jak młody Julian Draxler czy też doświadczeni Roman Weidenfeller, Lukas Podolski i Per Mertersacker. Do tego przywódca w osobie Joachima Loewa, ale o nim później. Wygrał zespół z najrówniejszą formą, najsilniejszą kadrą, najlepiej przygotowany fizycznie i ten, który strzelił w tym turnieju najwięcej bramek...

 

Najgorszy zespół turnieju - Kamerun

Można być słabszym od innych. Nie można jednak w okresie święta futbolu zachowywać się jak banda idiotów wykłócających się o pieniądze, które i tak w porównaniu do tego, co kameruńskie rozgwiazdy zarabiają w swoich klubach, były co najwyżej rachunkiem za jedną kolację. Kamerun potwierdził niestety, że człowiek może wyjść ze wsi, lecz wieś z człowieka nigdy...

 

Największe negatywne zaskoczenie (zespół) - Hiszpania

Wielu upatrywało w brazylijskim mundialu ostateczny zmierzch hiszpańskiego spojrzenia na futbol, po wszystkich upokorzeniach, jakie przyjęła na siebie w ostatnich latach FC Barcelona. Ja sam nie spodziewałem się wielkiego wyniku ,,La Furia Roja", jednak nie sądziłem, że król będąc nagi będzie wyglądać aż tak odpychająco. Apatyczny, bojaźliwy i niechlujnie grający zespół pożegnał się z mundialem już po dwóch meczach. Dobrze, że chociaż pożegnanie wypadło nieźle. Przed Hiszpanią ważny okres, budowa nowej reprezentacji. Materiał ludzki jest, kilku z nich to przecież mistrzowie świata i Europy. Na Hiszpanię w Brazylii patrzyło się z obrzydzeniem. Na nową Hiszpanię będę patrzeć z zainteresowaniem...

 

Największe pozytywne zaskoczenie (zespół) - Kostaryka

Nie przegrali na mundialu w żadnym z pięciu meczów, w spotkaniach z Urugwajem, Włochami, Anglią, Grecją i Włochami stracili tylko dwie bramki. Drużyna skazywana na pożarcie była bliska półfinału, a i tam nie byłaby bez szans. Docenić należy chyba przede wszystkim Jorge Luisa Pinto, bowiem on w przeciwieństwie do trenerów Chile czy Kolumbii nie miał w swoich szeregach gwiazd światowego formatu. Umiejętnie przygotował taktycznie grupę boiskowych rzemieślników, a ta grała nad wyraz skutecznie. Pinto wiedział, że atutem Kostaryki nie jest atak czy wybitna indywidualność. Atutem Kostaryki był zespół. Jedna indywidualność jednak pozostanie w pamięci kibiców. Keylor Navas. Na mundialu pokazał wielką klasę, a po mundialu pokazał jaja podejmując rywalizację o miejsce w bramce z Manuelem Neuerem...

 

Największe negatywne zaskoczenie (piłkarz) - Cristiano Ronaldo (Portugalia)

Nie upatrywałem w Portugalii kandydata do medalu MŚ, dlatego nie oczekiwałem od Ronaldo seryjnie zdobywanych bramek, bo obok niego grają ,,tylko" mniej lub bardziej solidni zawodnicy, z czego większość z nich ewidentnie zmarnowała swoje talenty, głównie przez zbyt długie przesiadywanie w jednym klubie. Tylko CR7 szukał ciągle postępu. W Brazylii szukał bramek i punktów, jednak było w tym widać frustrację, tak bardzo blokującą Cristiano w ważnych meczach. Znowu widziałem Ronaldo strzelającego z kilometra i wymachującego rękami. Lider zawiódł. Ostatnie miesiące były dobre dla gracza Realu Madryt. Wróciła do niego Złota Piłka France Football oraz Liga Mistrzów. Wielki mundial znowu się od Portugalczyka oddalił i już chyba nigdy się nie przybliży...

 

Najlepszy piłkarz turnieju - Toni Kroos (Niemcy)

W tej kategorii było mi naprawdę ciężko wybrać zwycięzcę. Dobry turniej grał Mats Hummels, ale w finale zajmował się głównie oglądaniem pleców argentyńskich napastników. Trochę za późno kawał naprawdę dobrej gry pokazywał Bastian Schweinsteiger. Thomas Mueller i Lionel Messi siali popłoch w szeregach obronnych rywali, ale głównie w fazie grupowej. Doskonale grał Javier Mascherano, ale chcę uhonorować gracza zwycięskiej reprezentacji. W pięciu meczach świetnie grał James Rodriguez, ale czy lekkim policzkiem dla tego dobrego turnieju nie byłaby nagroda MVP dla ćwierćfinalisty? James prowadził Kolumbię od zwycięstwa do zwycięstwa, ale w ćwierćfinale tego nie uczynił. Toni Kroos z kolei może z nieco mniejszym rozmachem, ale bardzo skutecznie dowodził niemiecką maszyną...

 

Najlepszy trener turnieju - Joachim Loew (Niemcy)

Joachim Loew w Brazylii doczekał się swoich chwil chwały. Jego reprezentacja nie wygrywała kolejnych wielkich imprez, ale on nadal był cierpliwy, sumiennie budował reprezentację i doczekał się tytułu mistrza świata. Nawet w trakcie turnieju spadała na Niemca krytyka, ale on nie stracił opanowania, cierpliwości i wiary w swoich wybrańców. Każdy, od największych gwiazd po rezerwowych ma swoje ambicje, a mimo to Loew zbudował z nich zgodną rodzinę. Złota generacja urodzona na przełomie lat 80. i 90. ubiegłego stulecia w połączeniu z rutyniarzami jak Philipp Lahm, Miroslav Klose czy Bastian Schweinsteiger stworzyła naprawdę doskonały kolektyw...

 

Najlepszy mecz turnieju - Niemcy - Algieria 2-1 po dogrywce (0-0), 1/8 finału, 30.06.2014 (Porto Alegre)

Konfrontacja Dawida z Goliatem...Słabi stawiają czoła silnemu, w pewnym momencie walczą nie tylko z przeciwnikiem, ale także z własnymi słabościami. Radosna piłka góruje nad chłodną kalkulacją. Niespodzianka wisi w powietrzu. Koniec końców wygrywa gigant, choć przegranym należy się hołd...Futbolowy romantyzm w najczystszej postaci...

 

Najpiękniejszy gol turnieju - James Rodriguez (Kolumbia) na 1-0 w meczu z Urugwajem (1/8 finału)

 

Drużyna rozczarowań turnieju (4-3-3): Iker Casillas (Hiszpania) - Dani Alves (Brazylia), Sergio Ramos (Hiszpania), David Luiz (Brazylia), Marcelo (Brazylia) - Andrea Pirlo (Włochy), Wesley Sneijder (Holandia), Yaya Toure (Wybrzeże Kości Słoniowej) - Eden Hazard (Belgia), Sergio Aguero (Argentyna), Cristiano Ronaldo (Portugalia)

 

Drużyna turnieju (4-3-3): Manuel Neuer (Niemcy) - Philipp Lahm (Niemcy), Ezequiel Garay (Argentyna), Ron Vlaar (Holandia), Daley Blind (Holandia) - Javier Mascherano (Argentyna), Toni Kroos (Niemcy), James Rodriguez (Kolumbia) - Lionel Messi (Argentyna), Thomas Mueller (Niemcy), Arjen Robben (Holandia)

 

Reasumując, za mną miesiąc piłki na bardzo wysokim poziomie...Dużo bramek, wiele ciekawych spotkań, zaskoczenia i rozczarowania, chwile radości i rozpaczy, piękne kobiety na trybunach, śmieszne sytuacje, błędy sędziów...Tego ostatniego mogłoby być mniej...Oby za cztery lata w Rosji piłkarze stworzyli równie dobry turniej!

 

[ Dodano: 2014-07-14, 18:43 ]

Najlepszy, młody zawodnik - Pogba.

Nie grał źle, ale ja tu również widzę innych. Chociażby król strzelców James.

 

Problem w tym, że najlepszych młodych zawodników można było wybrać tylko z rocznika 1993 i młodszych, a James Rodriguez urodził się w roku 1991. Dzisiaj nawet jeszcze raz przejrzałem kadry finalistów i nie wiem czy z młodzieżowców na tym mundialu można byłoby utworzyć jakąkolwiek jedenastkę. Jedynymi, którzy pokazali się mniej lub bardziej z graczy U-21 byli: Divock Origi i Romelu Lukaku z Belgii, Juan Quintero z Kolumbii oraz Raphael Varane i Paul Pogba z Francji. Według mnie ci dwaj ostatni mogli liczyć na nagrodę i chyba piłkarz Juventusu Turyn wygrał zasłużenie.

 

Już jest. Jakaś studentka z Belgii. :P

 

Ta Belgijka ma ponoć siedemnaście lat, więc studentką raczej nie jest :P . Dziewczyna nazywa się Axelle Despiegelaere i prezentuje się tak...

 

http://gwizdek24.se.pl/brazylia-2014/mundial-2014-axelle-despiegelaere-czyli-jak-trafic-z-trybun-na-wybieg-dla-modelek-zdjecia-wideo_411407.html?photo=322589

 

[ Dodano: 2014-07-14, 19:20 ]

Największy pozasportowy (-) - Jak co każdą imprezę, nagroda wędruje do TVP. Przecież to było koszmarne! Nie oglądałem każdego studia, bo mam dość ciągłych wywodów Engela, Gmocha i innych tuzów naszej polskiej myśli szkoleniowej. Lepszą kpiną było "Studio Plaża", gdzie zaproszona Halina Młynkova, spytała czy na mistrzostwach grają Polacy, a skoro nie to dlaczego. Mam nadzieję, że za 4 lata w Rosji zrobią "Studio Syberia", ale nie będzie ono w studiu przy Woronicza, tylko na tej najprawdziwszej Syberii.

 

To co napiszesz o Margaret, która oglądając mecz Holandia - Meksyk była święcie przekonana, że przeciwko Meksykanom grają...Belgowie? :P W ogóle polskie rozgwiazdy show - biznesu płci pięknej są kapitalnie obeznane w futbolowych realiach. Ewelina Lisowska w jednym z wywiadów prasowych przed mundialem wyznała z kolei, że jej zdaniem jednym z faworytów w wyścigu po koronę króla strzelców brazylijskiego mundialu jest...Robert Lewandowski :D . Wracając do Mlynkovej, to Jan Nowicki - zapalony kibic piłkarski - pewnie ucieszył się na wieść, że jego syn rozwodzi się z czeską piosenkarką. :D

Cena.jpg


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A nie przypadkiem Kolumbijka? Jedne portale podaja Belgijke drudzy Kolumbijke, to kto w koncu? Obie fajne, napewno lepsze niz miss Euro 2012 :wink:

Ci faceci. Im nie dogodzisz. Jedni wolą taką, drudzy taką. :lol:

 

Problem w tym, że najlepszych młodych zawodników można było wybrać tylko z rocznika 1993 i młodszych, a James Rodriguez urodził się w roku 1991. Dzisiaj nawet jeszcze raz przejrzałem kadry finalistów i nie wiem czy z młodzieżowców na tym mundialu można byłoby utworzyć jakąkolwiek jedenastkę. Jedynymi, którzy pokazali się mniej lub bardziej z graczy U-21 byli: Divock Origi i Romelu Lukaku z Belgii, Juan Quintero z Kolumbii oraz Raphael Varane i Paul Pogba z Francji. Według mnie ci dwaj ostatni mogli liczyć na nagrodę i chyba piłkarz Juventusu Turyn wygrał zasłużenie.

W takim skoro wiek ma znaczenie to muszę cofnąć, co mówiłem. Do tej dwójki w zasadzie możnaby dołączyć Lukaku, ale wydaje mi się, że Francuz pokazał chyba więcej.

 

Ta Belgijka ma ponoć siedemnaście lat, więc studentką raczej nie jest :P . Dziewczyna nazywa się Axelle Despiegelaere i prezentuje się tak...

Wiem jak wygląda, bo widziałem, lecz pisało tam, że dziewczyna studiuje. W każdym razie jej kariera już dobiegła końca. :twisted:

 

http://vumag.pl/newsy/loreal-zerwal-kontrakt-z-axelle-despiegelaere,63245.html

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  2 258
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

13 lipca to międzynarodowe Prima Aprilis, czy obchodzone tylko w FIFA? Messi najlepszym piłkarzem mundialu? To przebija "żart" internautów o "koreańskim" mundialu.

 

Widzę, że wszyscy piszący myślą podobnie. Skoro można sobie kupić Mundial, to równie dobrze można załatwić taką nagrodę. :P

Przy okazji Messiego, to już wiadomo, że do Barcelony przechodzi Suarez. Jestem jednym z tych, który nie wieszczy długiej kariery dla Urugwajczyka na Camp Nou. Nie wiem czy Argentyńczyk trzęsie całą drużyną, czy tylko jej przodem, ale nawet jeżeli Luis Enrique będzie chciał coś zmienić, to mu się to nie uda. Mogą się szykować kolejne pogryzienia.

 

Jeżeli chodzi o finał, to poza zwycięską bramką dla Niemiec działo się niewiele. Trzeba jednak szczerze napisać, że przez większą część podstawowego czasu gry przewagę mieli Argentyńczycy i był to chyba najlepszy mecz Albicelestes na tym Mundialu.Przy takim składzie finału, dobrze stało się, że wygrali nasi zachodni sąsiedzi. Nie tylko w aspekcie tego turnieju, ale i tego co działo się na poprzednim a także w czasie pomiędzy Mistrzostwami. Jak dla mnie Löw tylko dostrajał tę machinę. Natomiast Argentyna nie zmieniła się i dalej była to nieskładna układanka, która grała lepiej lub gorzej, a którą to zapoczątkował Maradona w RPA. Nota bene, te drużyny spotkały się cztery lata temu i wtedy manto dostali chłopcy Boskiego Diego.

 

Jeżeli chodzi o podsumowanie, też chciałbym napisać kilka słów. Pomimo tego, że w brazylijskim związku nie dzieje się lepiej niż w PZPN, kraj jest biedny, nie wszystko się udało zbudować, a Suarez znowu kogoś pogryzł, to jednak sportowo się udało. Było dużo emocji, dużo goli, ślepi sędziowie i niespodzianki, które głównie przyniosła faza grupowa. To w pierwszej rundzie odpadały takie drużyny jak Kamerun (przed Mistrzostwami kłótnie o pieniądze, a już na samym Mundialu grali gorzej niż słabo), Hiszpania (Wygrali dopiero trzeci mecz i to w trzecim komplecie strojów, żeby było śmieszniej czarnych), Japonia (liczyłem na więcej w wykonaniu Samurajów), Włochy (beznadziejna taktyka na ostatni mecz), Portugalia (grający jako-tako CR7 i nic poza tym) czy Rosja (Gospodarze następnych Mistrzostw nie pokazali nic godnego uwagi). Awansowały za to takie "potęgi" na które nikt nie stawiał, jak Grecja, Kostaryka (wygrana w bardzo dobrym stylu "grupa śmierci), Szwajcaria czy Algieria (niezły futbol w wykonaniu Lisów Pustyni mógł sprawić kłopoty Jackowi Laskowskiemu :P ). Dalsze rozgrywki nie przynosiły już tak wielkich niespodzianek (awansował raczej ten, kto miał awansować) i było mało goli, ale były spore emocje. Tutaj w moim topie są Belgia - USA i Niemcy - Algieria. Potem można wspomnieć jeszcze o łomocie dla Brazylii i czwartym tytule dla Niemiec. Co jeszcze ? Bardzo dobra postawa bramkarzy i Klose najlepszym strzelcem w historii.

 

Wszystko wskazuje na to, że kolejne dwa Mundiale zostały przyznane nie najlepszemu kandydatowi spośród startujących, a temu kto był w stanie sobie organizację takiej "przyjemności" kupić. Ktoś już napisał, że Capello zostaje. Rosyjska piłka nie jest uboga tak w pieniądze, jak i w talenty. Mam jednak wątpliwości, czy Włochowi uda się zbudować jakąś wybitną drużynę. Wypadało by im życzyć, aby byli lepsi niż RPA w 2010. A jak będzie ? Pożyjemy, zobaczymy...

"Jeśli mówisz do Boga, jesteś osobą religijną. Jeśli Bóg ci odpowiada, jesteś chory psychicznie"

House M.D. S02E19

211015597452e3a27e841d5.jpg


  • Posty:  3 551
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.12.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co do nagrody dla najlepszego piłkarza turnieju dla Messiego, to jest tak jak napisał jeden z dziennikarzy, ta nagroda go tylko upokarza. To jest fail-play od FIFA i jestem pewny, że sam Messi musi czuć się chujowo, że dostał tę nagrodę tylko dlatego żeby... eee, na pocieszenie? Tak świetny piłkarz zdaje sobie sprawę bowiem z tego, że nie zagrał wielkiego turnieju, a w samym meczu finałowym miał mniejszą ilość podań do partnerów niż... Manuel Neuer. Fanboye Messiego bronią się jednak ciągle jednym, śmiesznym argumentem wyjętym ze statystyk - ilością kluczowych podań. Ja się tylko pytam co takiego te kluczowe podania dały, skoro Argentyna przechodziła kolejne stopnie drabinki turniejowej grając świetnie w obronie i to ona zasłużyła na pochwały. To, że Messi absorbował obrońców mnie mało interesuje. W samej Argentynie przynajmniej według mnie lepszy turniej zaliczyli zarówno Javier Mascherano jak i Ezequiel Garay.

 

Jeśli ja miałbym możliwość wyboru najlepszego zawodnika to nie ukrywam, ze nie byłaby to taka prosta sprawa. Świetnie pokazał się James, ale przecież Kolumbia nie doszła nawet do finałowej czwórki. Robben zagrał bardzo dobrą fazę pucharową i nawet mimo, że w meczu z Kostaryką gola nie zdobył to był piłkarzem, któremu w pewnym momencie jako jedynemu chciało się skończyć ten mecz przed karnymi. Świetnie wypadła cała drużyna Niemiecka, więc na dobrą sprawę prawie każdy stąd zostałby przyjęty przez fanów jako dobry wybór, czy Neuer, Muller, Schweinsteiger czy nawet.. Schurrle, którego to gole lub asysty okazywały się kluczowe. Zrobiłbym jednak chyba tak, że Złote Rękawice dałbym dla Keylora Navasa a Złotą Piłkę dla Neuera. A co :)

 

Kilka przemyśleń o MŚ. Jak można było się spodziewać balonik w barwach Canarinhos zostanie napompowany do niebotycznych rozmiarów i prędzej czy później pęknie. Dla Brazylijczyków stało się źle, że pękł tak późno i z tak wielkim hukiem, bo gdyby odpadli w 1/8 po karnych można byłoby zawsze powiedzieć, że to loteria (chociaż nie jest to prawdą), że zadecydowało szczęście itd. A, że doszli aż do półfinału to i ból musi być większy. Teraz kilka słów o Scolarim. Z jednej strony to on jest ojcem tej porażki, bo przecież to Scolari powołał tych a nie innych zawodników, ale z drugiej strony, warto przypomnieć sobie w jakim niebycie była ta reprezentacja za Mano Menezesa. Felipao zrobił naprawdę wiele i nie wiem czy nawet nie osiągnął wyniku ponad stan. Oczywiście tak wysoka porażka jest kompromitacją tak ogromną, że o Maracanazo nikt nie będzie już pamiętał, ale półfinał dla tak do bólu przeciętnej repry jest i tak dużym sukcesem. Wkurwiało mnie w kadrze gospodarzy to jak wielką gwiazdę robią z tego Neymara. Przecież ten piłkarz poza Pucharem Konfederacji nie pokazał się w piłkarskim świecie z niczym szczególnym. Teorię mam taką, że Brazylijczycy mając takie a nie inne pokolenie na siłę próbowali znaleźć sobie drugiego Romario, Ronaldo czy Ronaldinho, a że trafił im się okrutnie medialny i do tego najbardziej brazylijski Brazylijczyk to padło na niego. Na razie dla mnie ten gość jest ciągle przeciętniakiem, który może kiedyś będzie wielkim piłkarzem, a może skończy jak setki innych świetnie się zapowiadających graczy młodego pokolenia.

 

Argentyna też popełniła wiele błędów kadrowych. Jednym z nich miał być Sergio Romero o czym sam pisałem, jednak jak się okazało w trakcie turnieju, Sabella miał nosa. W Monaco zagrał 3 czy 4 mecze więc musiał być naprawdę kurewsko słaby żeby przegrywać rywalizacje z Subasiciem, którego na śniadanie zjada... Janukiewicz z Pogoni Szczecin. Brak powołania Teveza rozumiem tak jak i Nasriego czy Ribery'ego (kontuzja? pozdro dla kumatych) do Francji. Ale braku powołania dla dwójki z Benfiki - Gaitan i Salvio nie zrozumiem nigdy. Podczas mundialu nawet z bratem stwierdziliśmy, że na środku ataku od Higuaina pewnie więcej by zrobił Dario Cvitanich z Nicei. Aguero i Palacio to kolejni gracze, którzy w ogóle nie powinni pojechać na turniej, a takich jest zdecydowanie więcej. Argentyna ma kurewsko dobre pokolenie, zupełnie przeciwnie do Argentyny a i tak powołani zostali ci a nie inni zawodnicy. Do tego ten Maxi Rodriguez...

 

Teraz czas na zaskoczenia. Czy Kolumbia mnie zaskoczyła? zupełnie nie. Trąbiłem od dawna, że jeśli ktoś ma być czarnym koniem to właśnie oni i brak Falcao mało tu zmienia. To jakie pokolenie ma ten naród jest wręcz niebywałe, serio, pokolenie Asprilli, Rincona, Valderramy i innych przy tym co mają teraz wygląda słabo, a przecież to była drużyna, która w eliminacjach gromiła Argentynę i jechała w 94 po złoto :) James Rodriguez to piłkarz wspaniały, uwielbiałem go w Porto i kocham go w Monaco. Gdy tylko trafił do Księstwa wiedziałem, że tylko kwestią czasu jest to kiedy na szerokie wody wypłynie piłkarz wspaniały. Gość, który jest zawodnikiem kompletnym, potrafiącym grać tak samo zajebiście na obu skrzydłach jak i środku pomocy czy bezpośrednio za napastnikiem. Ma wszystko, strzał, dośrodkowanie, jest królem asyst Ligue 1, ma tak zaawansowany drybling, że bez faulu nie idzie mu odebrać piłki. Do tego gra bardzo dobrze głową, czego dowodem jest m.in gol na mundialu, a przecież to on z reguły bierze się za wszystkie stałe fragmenty. Real niech sobie teraz pomarzy o tym graczu, bo na szczęście gra w Monaco, w klubie, który nie narzeka na pieniądze i nie musi sprzedawać by żyć. :)

 

Zaskoczeniem turnieju była za to Kostaryka. Przed turniejem pisałem, że nie rozumiem dlaczego wszyscy stąd wieszają psy na drużynach z Concacaf nie dając im żadnych szans. Czy to Meksyk, USA czy Kostaryka. Po cichu liczyłem jeszcze na Honduras, który dawał czadu w towarzyskich, ale to jednak Kostaryka okazała się tą wielką drużyną, którą dosłownie centymetry dzieliły od półfinału. A z drużynami takimi jak Argentyna to ona potrafi grać bardzo dobrze, co pokazali z Włochami, którzy przynajmniej dla mnie grali kurewsko podobnie do Argentyny. To był prawdziwy team, od bramkarza po napastnika, patrząc na nich i na tego Juniora Diaza, którego przecież pamiętamy dobrze z Ekstraklapy można było przecierać oczy ze zdumienia, jak z tak średniej ekipy zrobić fantastyczny team, który może pokonać każdego. Na turnieju porażki nie ponieśli i chwała im za to. To chyba mecze z ich udziałem sprawią, że ten Mundial zapamiętam na długo jako ten najlepszy jaki dane było mi obejrzeć.

 

Kolejnym zaskoczeniem jest też beznadziejna postawa Hiszpanii. Mimo, że pisałem, że wyjście z grupy jest mało prawdopodobne to raczej tak srogiego lania i od Chile i od Holandii się nie spodziewałem. Dobrze się stało, bo ile na te same mordy można patrzeć. A jeśli już jesteśmy przy Holandii to przynajmniej dla mnie jest to duże zaskoczenie, że doszli aż do półfinału. Uważałem, że była to najgorsza Holandia od lat, ale jak teraz widać, ile lepsza jest najgorsza Holandia od lat od najgorszej Brazylii od lat hehe.

 

Na plusik na turnieju także takie kraje jak Australia - u nich to nazywają fortitude, u nas się mawia chyba hart ducha, Algieria - szacun dla Halihodzicia, Ligue 1 bez niego już nie jest takie jak kiedyś :( Kolejna drużyna przez duże D, Francja - zupełnie niedoświadczony i odmłodzony skład doszedł dokładnie tam gdzie typowali Francuzi przed turniejem spełniając pokładane nadzieje, oraz USA - program 2020 daje o sobie znać już w 2014 i wszystko wskazuje na to, że powoli nadchodzą te lata w których USA będzie spokojnie mogło się bić o najwyższe cele. Skoro Kevin Nash autentycznie jest podniecony turniejem i nie ogląda tylko meczów US Teamu to coś jest na rzeczy hehe. A tak na poważnie to wzrost podniecania piłką nożną jest przeolbrzymi i nie mówię tu tylko o mundialu ale o tym co się dzieje w MLS, stadiony powypełniane po brzegi, tworzące się ekipy ultras, wyniki oglądalności lepsze od innych sportów itd. Do tego zobaczcie na kadrę. Wchodzi Yiedlin za Johnsona, myślę sobie, jakiś no name za zajebistego typa mi zagra. Po chwili wszyscy przecieramy oczy ze zdziwienia tym jak 21 letni gracz Seattle Sounders wkręca swoimi szarżami w murawę graczy światowej klasy.

 

Piłkarze, którzy najbardziej mi zaimponowali na tym turnieju: Manuel Neuer, James Rodriguez, Thomas Muller, Keylor Navas, Hector Herrera, Andre Schurrle, Jose Maria Gimenez, Javier Mascherano, Arjen Robben, Memphis Depay, Claudio Bravo, Mario Yepes, Tim Cahill, Fabian Johnson, Divock Origi, "Memo" Ochoa, Ahmed Musa, Miguel Layun, Enner Valencia, Rais M'Bolhi, Oscar, Tim Howard, Daley Blind. Stefan de Vrij, Mathieu Valbuena, Egidio Arevalo, Cristian Rodriguez.

 

Nieporozumienia - Teofilo Gutierrez, Sergio Aguero, Mario Balotelli, Wesley Sneijder, Diego Costa, Marcelo, Dani Alves, Igor Akinfeev, Steven Gerrard, Iker Casillas, Mario Mandzukic, Rodrigo Palacio, Fred, Hulk, Bernard, Eden Hazard, Alex Song i cała drużyna Kamerunu, który 2gi mundial z rzędu może cieszyć się z nagrody dla najgorszej drużyny turnieju.

14078636424fdfa1a4c8062.jpg


  • Posty:  502
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.05.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Niestety nie udało się Argentynie zdobyć 3 tytułu. Mieli swoje szanse, ale skoro ich nie wykorzystali to zostali ukarani przez Niemców, którzy za 3 razem pokonali mojego faworyta w finale.

 

Ogólnie mundial całkiem niezły a zabrakło w nim dla mnie lepszej postawy czołowych piłkarzy świata.

 

A co do nagród to kolejny raz okazało się, że wybieranie takowych przed finałem jest niezbyt mądre i Fifa powinna chyba to zmienić, aby głosować dopiero po końcu turnieju.

I was angry with my friend;

I told my wrath, my wrath did end.

I was angry with my foe:

I told it not, my wrath did grow.


  • Posty:  692
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dla mnie najbardziej przerażające było oglądanie tych mistrzostw przez pryzmat polskiej reprezentacji. Pogodziłem się z tym,że przez 30' lat odskoczyły nam kraje europejskie z dominującymi ligami i każdy mecz z takimi Niemcami, Holandią, Anglią czy Włochami to dziś mecze, w których nasi bohatersko się bronią niczym żołnierze na Westerplatte i cudem ugrany remis urasta do rangi wielkiego zwycięstwa.

 

Ale teraz zaczynają nam uciekać kraje, z którymi albo wygrywaliśmy, albo toczyliśmy walkę jak równy z równym. Takie drużyny jak Chile, Kolumbia czy Meksyk dziś najpewniej roznieśliby nas w pył. A co z taką Belgią, USA, Kostaryką, Australią czy Algierią? Okazało się, że w takich krajach da radę coś zrobić i te reprezentacje w przyszłości mogą namieszać w kolejnych turniejach.

 

Szybkość, celne podania, przegląd gry i gra bez piłki, a ponad wszytko kondycja. Bez tego nie ma co liczyć na wyniki. Nie musimy mieć wirtuozów dryblingu, nie musimy mieć wielkich gwiazd, ale jeśli chłopakom nie będzie się chciało biegać na treningach i pracować nad kondycją to wciąż będziemy wracać z meczów śpiewając: "nic się nie stało". No i potrzeba nam trenera, który nie ugnie się przed PZPN'em i nie będzie powoływał tych, którzy grają dziś w reprezentacji tylko dlatego, że mają kontrakty reklamowe.

 

Jak patrzyłem na takiego Medela z Chile połatanego i z grymasem bólu, który zostawiał zdrowie na boisku to zazdrościłem Chile takich piłkarzy. U nas nie widzę takiej osoby. Jeśli wielkie gwiazdy lig zachodnich boją się kontuzji grając w reprezentacji, to może czas postawić na młodych nieznanych chłopaków, którym woli walki brakować nie będzie...

213559901458cecbdd39123.jpg


  • Posty:  471
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No nie wiem, czy z młodymi było by jakoś kolorowo. Już chyba była takie próby i kończyło się to fatalnie. Piłkarzy to my mamy świetnych, tylko, że potrzebny jest trener z jajami, który miałby autorytet w szatni i zrobiłby z tego drużynę.

 

Oczywiście należy sobie dać spokój z jakimiś staruszkami, którzy są już wypaleni i młodym oczywiście dawać szansę. Ale tacy jak Lewandowski, Kuba, czy Piszczek w tej kadrze muszą być bo bez nich byłoby jeszcze gorzej.


  • Posty:  692
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Do Lewego nic nie mam. Dla mnie to profesjonalista w pełnym wymiarze i uważam, że powinien zostać kapitanem drużyny. Wiem, że nie przepadają za sobą z Kubą i Piszczkiem, ale ich też widziałbym w reprezentacji.

Ale tak jak piszesz - musi się trafić trener z autorytetem, nie znoszący sprzeciwu i bez rzucania kłód pod nogi przez PZPN.

 

Ale to tylko na dziś.

Trzeba pomyśleć o jutrze i o profesjonalnej pracy z młodzieżą. Z tego co kojarzę to chyba w Belgii wprowadzili wymóg, że każda drużyna pierwszoligowa musi mieć swoją szkółkę z profesjonalnymi trenerami i zapleczem. Ja dodałbym do tego jeszcze psychologa, bo w polskiej lidze, jak ktoś strzeli kilka bramek to jest od razu gwiazda i mu odbija. A potem więcej czasu buja się po imprezach i kombinuje z fryzurkami, niż daje z siebie na treningach. Dla mnie zawodnik, który opieprza się na treningach powinien dostawać wilczy bilet z reprezentacji, bo jeden taki jest jak gnijące jabłko w skrzynce.

Pamiętam, jak Dudek pojawił się na zgrupowaniu kadry i wyszło, że on - siedzący na ławie w Realu miał lepszą kondycję niż zawodnicy biegający po murawie w pierwszym składzie klubów ekstraklasy.

 

Niestety dziś piłkarze to atleci. Skończyły się czasy palących fajki piłkarzy Górskiego i sadełka na brzuchu, jak u Murawskiego.

213559901458cecbdd39123.jpg


  • Posty:  3 551
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.12.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wiem, że nie przepadają za sobą z Kubą i Piszczkiem, ale ich też widziałbym w reprezentacji.

I to jest główny argument za tym, że nie powinien zostać kapitanem :) Kapitanem powinien być ktoś kto ma poważnie w całej szatni, nie wiem dokładnie jak to wygląda u nas w reprezentacji, ale stawiam, że Boruc takim autorytetem jest. Ktoś kto nie lubi tego i tamtego nie może być kapitanem.

 

Oczywiście należy sobie dać spokój z jakimiś staruszkami, którzy są już wypaleni i młodym oczywiście dawać szansę

Oczywiście, ale niech ci młodzi grają chociaż w klubach, bo na boisku nie gra potencjał a to co się ma w chwili obecnej. Kluczem do wszystkiego jest trener, bo przy dobrym szefie nawet słaby pracownik może wyglądać dobrze.

14078636424fdfa1a4c8062.jpg


  • Posty:  797
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.10.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Boruc powinien być kapitanem bez wątpienia. Gość z niesamowitą charyzmą, który ma jaja na swoim miejscu. Do tej roli też pasowałby mi Wasilewski, a gdy obaj panowie odejdą, to opaskę kapitana winien przejąć Szczęsny, który charakterem może przypominać Boruca. Nie wiem też, dlaczego tak eksponowany na kapitana był Błaszczykowski, który według mnie jest zbyt grzeczny i nie mogę go sobie wyobrazić w szatni, gdy mocnymi słowami chce zachęcić drużynę do większego wysiłku.

I Miejsce w typerze Ligi Europy 2014/15

I Miejsce w typerze Ligi Europy 2016/17


  • Posty:  2 408
  • Reputacja:   364
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Boruc powinien być kapitanem bez wątpienia. Gość z niesamowitą charyzmą, który ma jaja na swoim miejscu. Do tej roli też pasowałby mi Wasilewski, a gdy obaj panowie odejdą, to opaskę kapitana winien przejąć Szczęsny, który charakterem może przypominać Boruca.

 

Mam głęboką niczym Bajkał nadzieję, że Wojciech Szczęsny przejdzie podobną przemianę charakterologiczną jak Novak Djokovic w tenisie ziemnym, kiedy to z hipochondryka i błazna parodiującego tenisistów lepszych od siebie przekształcił się w zadziornego czempiona i ambasadora sportu. Obecnie w Szczęsnym więcej z błazna niż z charyzmatycznej persony, ale może z wiekiem nabędzie tę cechę, np. idąc w ślady swojego ojca. W przeciwnym razie nie widzę w nim kapitana.

Cena.jpg


  • Posty:  2 258
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No i potrzeba nam trenera, który nie ugnie się przed PZPN'em i nie będzie powoływał tych, którzy grają dziś w reprezentacji tylko dlatego, że mają kontrakty reklamowe.

 

Tylko że potrzeba totalnej zmiany jakościowej. Jak wielu liczyłem, że taka nastąpi kiedy Boniek zostanie Prezesem. Wybierając Nawałkę na trenera te oczekiwania zawiódł. Potrzebujemy takiego trenera, który (poza tym co napisałeś) będzie miał gdzieś Leśnych Dziadków z piłkarskiej centrali i nie będzie za bardzo przejmował się mediami, a będzie robił swoje. Póki co, wszystko wskazuje na to, że szybko taki trener nie nadejdzie i kolejny duży turniej z udziałem Polaków to mogą być niestety MŚ 2022.

 

[ Dodano: 2014-07-15, 17:07 ]

Mam głęboką niczym Bajkał nadzieję, że Wojciech Szczęsny przejdzie podobną przemianę charakterologiczną jak Novak Djokovic w tenisie ziemnym, kiedy to z hipochondryka i błazna parodiującego tenisistów lepszych od siebie przekształcił się w zadziornego czempiona i ambasadora sportu. Obecnie w Szczęsnym więcej z błazna niż z charyzmatycznej persony, ale może z wiekiem nabędzie tę cechę, np. idąc w ślady swojego ojca. W przeciwnym razie nie widzę w nim kapitana.

 

Doskonale pamiętam jakim to błaznem był na korcie Serb (chociaż tak na dobrą sprawę takiej pojedyncze sytuacje potrafią mu się przydarzyć do tej pory). Za to go nie lubiłem i jakoś dalej nie mogę się do Niego przekonać. Jest coś na rzeczy z tym co piszesz o Szczęsnym. Chłopak nie raz i nie dwa pokazywał mieszankę charakteru i błazenady. Jeżeli będzie chciał być kapitanem pełną gębą, to jeszcze trochę pracy przed Nim.

"Jeśli mówisz do Boga, jesteś osobą religijną. Jeśli Bóg ci odpowiada, jesteś chory psychicznie"

House M.D. S02E19

211015597452e3a27e841d5.jpg


  • Posty:  2 408
  • Reputacja:   364
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Póki co, wszystko wskazuje na to, że szybko taki trener nie nadejdzie i kolejny duży turniej z udziałem Polaków to mogą być niestety MŚ 2022.

 

W katarskim mundialu mają zagrać 64 drużyny? :P A tak poważnie to PZPN nie wyciąga wniosków z historii. Kiedy reprezentacja miała zagranicznego selekcjonera w osobie Leo Beenhakkera, Polska wygrała grupę eliminacyjną do Euro 2008 z Portugalią, nie tak groźną jak dziś, ale zawsze solidną Belgią, a także Serbią. Nawet outsiderzy trafili nam się trudni, bo w meczu wyjazdowym nie zwiedziliśmy San Marino czy Liechtensteinu, ale tłukliśmy się po Armenii i Kazachstanie, gdzie też nie straciliśmy zbyt wielu punktów (0-1 z Armenią w Erewaniu). Zagraniczny selekcjoner nie ulegnie polskiemu piekiełku i krainie układów, jak ma to miejsce w przypadku selekcjonerów z Polski. W polskiej kadrze za dużo jest ,,etatowych kadrowiczów"...

Cena.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Sprawa podstawowa. Jak taki zawodnik jak Lewy ma czuć jakiś respekt przed gościem, który nawet nie wygrał naszej ligi? No bez jaj. Nie ukrywam też, że nie widzę problemu w takich osobach jak Polański, Boenisch itp. i wkurza mnie jak nasi rodzimy trenerzy nie patrzą na poziom piłkarski danej osoby, a najpierw zwracają uwagę na to czy ktoś śpiewa hymn, zna język itd. Prosty przykład to Niemcy. Sporo ludzie w Niemczech wkurza się, że Oezil i Boateng nie śpiewają hymnu. Tyle że ta krytyka znika gdy zaczynają dobrze grać.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Kaczy316
      A to nie jedyna sytuacja, Ciampa, Gargano, Zayn się długo kisił w NXT nawet po stracie tytułu NXT, Undisputed Era była w NXT zbyt długo i przez to nawet nie powąchała głównego rosteru, teraz też mamy dobre przykłady, Jade, Je'von, Trick, w sensie do Evansa nic nie mam, ale jednak był stosunkowo krótko w NXT, a jest młody i mógłby jeszcze posiedzieć, chociaż nie twierdzę, że jego call up to zły pomysł, a wręcz przeciwnie, bardzo dobry ruch, ale też patrzę pod względem doświadczenia, Jade to powin
    • Grok
      W minioną sobotę na AEW Collision Tony Schiavone ogłosił, że pre-show Zero Hour przed galą Revolution, która odbędzie się w tę niedzielę, będzie dostępny „za darmo” na HBO Max. Potem konto AEW na X promowało tę informację. To sformułowanie nie było jednak w pełni precyzyjne. Zgodnie z grafiką pokazaną w transmisji, Zero Hour będzie też dostępne na YouTube, Amazon Prime Video, X i Facebooku. Zaktualizowana karta AEW Revolution 2025 | Ta sobota | Los Angeles Marina Shafir vs. Toni Storm
    • HeymanGuy
      My tu gadu gadu, a Ethan Page nadal kisi się w NXT. Jak to jest że osoby które powinny przejść przez NXT mają start na RAW albo SD, a osoby które mogłyby na RAW lub SD już występować od miesięcy o ile nie lat - siedzą w NxT? Przespano wspaniały moment na call-up dla Ciampy i Gargano swego czasu i jak się to skończy/ło, to wszyscy wiemy.
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Tokijska hala wrestlingowa Shinjuku FACE podobno zamknie się pod koniec tego roku. Chociaż nie ma oficjalnego oświadczenia ze strony samej hali, źródła twierdzą, że hala zamknie swoje drzwi jesienią. Wiadomość pochodzi od konta KAKUTOLOG na X, co z pewnością zasmuci fanów wrestlingu i różne promocje. Shinjuku FACE gości eventy wrestlingowe od połowy lat 2000. i stała się jednym z filarów tokijskiej sceny wrestlingowej. Jak dotąd w 2026 roku hala gościła m.in. STARDOM, M
    • Grok
      Po storyline'ie, w którym na krótko został „zwolniony” z federacji, TNA Wrestling potwierdziło, że Steve Maclin podpisał nowy kontrakt. TNA opublikowało ogłoszenie w poniedziałek, stwierdzając, że Maclin podpisał nowy kontrakt. Szczegóły umowy, w tym jej długość, nie zostały podane. Doniesienia o przedłużeniu kontraktu pojawiły się już w styczniu. Były TNA World Champion, Maclin, zmierzy się z Mike'iem Santaną o tytuł na Sacrifice 27 marca. Build-up do walki obejmował angle, w którym M
×
×
  • Dodaj nową pozycję...