Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Pilka nożna - dyskusja ogólna


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

I jeszcze jedna sprawa: co do szans Argentyny, to nie przekreślałbym ich całkowicie. Faworytem jest wg mnie Holandia, ale Messiego i spółki, nawet jeżeli ich gra dupy nie urywa, nie należy lekceważyć. Zwłaszcza w kontekście tego jak Oranje męczyli się z Kostaryką. Osobiście wolałbym finał, w którym drużyna z Ameryki Południowej zmierzy się z drużyną europejską, a nie kolejne mistrzostwa Starego Kontynentu, ale z drugiej strony jeżeli ktoś ma jakąkolwiek szansę na zatrzymanie nielubianych przeze mnie Szwabusów, to chyba są to właśnie Holendrzy.

14453752125651e0a536c69.jpg

  • Odpowiedzi 6,3 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • maly619

    648

  • Euz

    359

  • Bastian

    325

  • NalepRKO

    272

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  47
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.04.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ogólnie to mundialu nie oglądałam, jakoś nie fascynuje mnie oglądanie 22 chłopa biegających w te i we wte po trawniku za piłką ale wczoraj po reakcjach mojego męża to poszłam zobaczyć co się dzieje i szczerze to bałam się ruszyć żeby przypadkiem jakiegoś gola nie przegapić o.O no to tego emocji wystarczy mi na kolejne 4 lata albo dłużej ^^

159737492253a13927a7b43.jpg


  • Posty:  1 955
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.11.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Wprawdzie w typerze obstawiłem wygraną Canarinhos, czym tylko doprawiłem swój blamaż w ogólnej klasyfikacji, ale liczyłem na to, że ktoś wreszcie wpieprzy im kilka sztuk. Prawda jest taka, że Brazylia prześlizgnęła się na gównie do 1/2, prezentując dobry futbol i będąc drużyną lepszą tylko w meczu z Kolumbią. Oglądałem spotkanie wspólnie z Tatą, którego wiedza na temat piłki nożnej zatrzymała się na Orłach Górskiego, i nawet On z emocji aż podrywał się z fotela po kolejnych celnych ciosach Niemców. Wiele drużyn po wyjściu na prowadzenie zaczęło by bronić wyniku, ale nie Niemcy. Wykazali boiskową mądrość, widzieli słabość rywala i go dobili (szczególnie było to widać przy drugiej bramce Kroosa, kiedy natychmiast po wznowieniu ruszył do Fernandinho) i gdyby bardzo im zależało, to by skończyli z dwucyfrowym wynikiem. Czwarty raz z rzędu są w strefie medalowej. Wielkość tej drużyny jest nie do opisania, a mają przecież młodą ekipę. Szacun dla Klose za rekord, ale może się on utrzymać tylko 4lata, bo tak grający Muller przebije jego wyczyn już na Mundialu w Rosji, a jak nie to za 8 lat. Gość liczy sobie dopiero 24 wiosny. Teraz marzy mi się finał z Holendrami, których skreśliłem przed startem mistrzostw.
"Even the man with three H's would be proud of the way we buried this young, promising talent." - Broken Matt Hardy (Total Nonstop Deletion 15.12.2016)

  • Posty:  471
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie rozumiem ludzi, którzy mówią, że Brazylia fartem się prześlizgnęła. Idąc tym tokiem, to tych drużyn w półfinałach w ogóle nie powinno być. Niemcy blisko kompromitacji z Algierią, Argentyna blisko kompromitacji ze Szwajcarią, Holandia z Kostaryką........

 

Tak na prawdę, to każda z tych czterech drużyn "prześlizgnęła" się do strefy medalowej.

 

[ Dodano: 2014-07-09, 16:24 ]

Nie rozumiem ludzi, którzy mówią, że Brazylia fartem się prześlizgnęła. Idąc tym tokiem, to tych drużyn w półfinałach w ogóle nie powinno być. Niemcy blisko kompromitacji z Algierią, Argentyna blisko kompromitacji ze Szwajcarią, Holandia z Kostaryką........

 

Tak na prawdę, to każda z tych czterech drużyn "prześlizgnęła" się do strefy medalowej.


  • Posty:  2 336
  • Reputacja:   62
  • Dołączył:  02.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  UW

No nie każda, bo gospodarze nie dość , że grali słabą dla oka piłkę, to dostawali prezenty od sędziego (na mecz otwarcia). Szczęście uśmiechało się dla nich zarówno w meczu z Meksykiem jak i Chile. (W zasadzie tego przeciwnika przejść nie powinni i lepiej byłoby gdyby zatrzymali się już na 1/8. Chile miałoby większe szanse na równorzędna walę z Niemcami.) Holendorm właściwie nie udał sie tylko 1 mecz z Meksykiem. Argentyna nie tyle prześlizgnęła się fartem, co grała beznadziejnie. Jakby nie patrzeć to nie dokońca to samo :P. Niemców już rozgrzeszać nie trzeba. Jak graja piękne turnieje to przegrywają, a teraz może ta reuła się niejako potwierdzić. (Podsumowujac ich wszystkie wystepy nie powalali aż tak bardzo na kolana, ale co z tego jeśli mają szanse na końcowy triumf.) :roll:

163870508457e2d890447a3.jpg


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Holendorm właściwie nie udał sie tylko 1 mecz z Meksykiem.

 

Bo z Kostaryką to już grali zajebiście.

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  1 541
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bo z Kostaryką to już grali zajebiście.

 

Z Kostaryką nikt nie grał zajebiście. :D Wszyscy się z nimi męczyli, a przecież zakończyli mundial bez porażki.


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.01.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dzisiaj pozostaje tylko nadzieja na awans Holandii. Final Argentyna - Niemcy mógłby się skończyć podobnie jak wczorajszy półfinał. Niemców fajnie się ogląda, ale jakoś nie mogę się przełamać, żeby im kibicować. Holandia powinna w końcu wygrać MŚ. Mieli tyle wspaniałych zespołów, a zawsze coś im stawało na drodze.
Beniaminek 2014

990529556565f7712de17e.jpg


  • Posty:  685
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czy tylko ja jestem jedynym, który nie zachwyca się grą Niemców? Owszem wynik może robić wrażenie, było to coś niesamowitego, coś co czym nikt o zdrowych zmysłach nawet nie próbowałby pomyśleć, ale dla mnie wina leży bardziej po stronie Brazylijczyków aniżeli dobrej grze Niemców. Jeżeli miałbym porównać to do jakiegoś spotkania to z tych mistrzostw do głowy przychodzi mi tylko mecz z Portugalią. Poziomem oba starcia były bardzo podobne z tą różnicą, że tutaj wszystko Niemcom wchodziło, Nie będę ukrywał, że jestem kibicem drużyn południowoamerykańskich a Niemcy równie dobrze mogliby na tym mundialu nie grać i właśnie Niemcy prezentowali coś czego bardzo nie lubię a coś co znam z opowieści sprzed kilkunastu lat. Nie ważne czy grają dobrze czy źle - im wystarczy jedna akcja. 4 akcje - 4 bramki. Nie lubię takiego czegoś ale prawda jest taka, że takie coś to prawdziwy skarb. Tylko pozazdrościć takiej skuteczności.

Brazylia dostała lanie, jakiego jeszcze nie mieli w swojej historii ale mam nadzieję, że pomści ich Argentyna ;)


  • Posty:  471
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Edgar, w sumie masz dużo racji. Pierwsza bramka sprawiła, że zespół Brazylii się posypał.

Do tego czasu to Niemcy wyglądali jak dzieci we mgle i gubili się w swojej grze. Po bramce wszystko się odwróciło.

 

Czy Argentyna pomści Brazylię ? Byłoby miło, ale jakoś w to wątpię. Ale chciałbym starcie Europy z Ameryką Południową w finale.


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.01.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie będę ukrywał, że jestem kibicem drużyn południowoamerykańskich a Niemcy równie dobrze mogliby na tym mundialu nie grać i właśnie Niemcy prezentowali coś czego bardzo nie lubię a coś co znam z opowieści sprzed kilkunastu lat. Nie ważne czy grają dobrze czy źle - im wystarczy jedna akcja. 4 akcje - 4 bramki. Nie lubię takiego czegoś ale prawda jest taka, że takie coś to prawdziwy skarb. Tylko pozazdrościć takiej skuteczności.

To jest całkowita prawda o Niemcach. Prawie wszystko im wychodziło, ale Brazylia też ułatwiała im sprawę. Oni mają taką żyłkę do fuksa w trudnych sytuacjach. Najlepsze jest to że mało które z pobliskich państw w sportowych rywalizacjach międzynarodowych lubi Niemcy. Anglicy, Francuzi Holendrzy czy Polacy za wojnę. Może tylko poza Austriakami i mieszkańcami Śląska i okolic Opola, którzy zrobiliby chyba wszystko żeby stać się 17 i 18 landem i czerpać z tamtejszych benefitów.

Swoją drogą ostatnio jadąc autobusem miałem okazje przekonać się jak Szpakowski kaleczy nazwiska piłkarzy, gdy słyszałem jak dwie Niemki rozmawiały o wczorajszym meczu(to było jeszcze przed 7-1).

Beniaminek 2014

990529556565f7712de17e.jpg


  • Posty:  2 409
  • Reputacja:   365
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Holendorm właściwie nie udał sie tylko 1 mecz z Meksykiem.

 

Bo z Kostaryką to już grali zajebiście.

 

Jak to w futbolu czasem jeden strzał może zmienić spojrzenie na mecz :) . W meczu z Kostaryką, w grze Holandii szwankował tylko jeden element - skuteczność. Keylor Navas do spółki z elementami konstrukcji bramki trzymali Kostarykę przy życiu. Czwarty eksporter bananów na świecie w meczu z ,,Oranje" zaproponował ustawienie 1-5-3-2 i murowanie bramki. Holendrzy zagrali tak, jak przeciwnik pozwolił. Zagrali dobrze, acz nieskutecznie...

Cena.jpg


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Edgar, w sumie masz dużo racji. Pierwsza bramka sprawiła, że zespół Brazylii się posypał.

Do tego czasu to Niemcy wyglądali jak dzieci we mgle i gubili się w swojej grze. Po bramce wszystko się odwróciło.

 

Z góry przepraszam za to porównanie, ale przypomina mi to trochę tłumaczenia Szpaka odnośnie porażek naszych Orłów. "Do 10 minuty grali dobrze, a później rywal przeprowadził tę jedną akcję i wszystko się posypało...". Mecz trwa 90 minut. Ja sam kibicowałem Brazylijczykom (wieszczyłem wygraną Niemców, ale moja sympatia była po stronie gospodarza turnieju), ale jak dla mnie podopieczni Joachima Loewa nawet na początku spotkania nie wyglądali jak dzieci we mgle. OK, Canarinhos mieli tam swoje sytuacje, ale w ich grze od początku wyczuwałem brak pewności siebie. "Dzieci we mgle" - to określenia pasuje do Brazylijczyków, ale w żadnym razie nie do Niemców. To są pewni siebie skurwiele, którzy tworzą bodaj najbardziej zgrany team na tych mistrzostwach. Z bólem to stwierdzam, bo życzę dziadom wszystkiego najgorszego, syfilisu, 100 lat klęsk, przejebanych eliminacji, piłkarzy-kelnerów i żeby ich psy po jajach gryzły, ale jest jak jest.

 

Co do oceny tego jak grają poszczególne reprezentacje. Uważam, że kilku userów przesadza tyrając Argentynę i Brazylię. Obie te reprezentacje dotarły do półfinałów zasłużenie, a ich grę oglądało się momentami (podkreślam - momentami) z przyjemnością. Nie były to oczywiście Argentyna i Brazylia jak za dawnych lat, takich jakich pewnie co niektórzy się spodziewali (ja akurat nie wiedziałem czego się spodziewać, bo miałem rozbrat z futbolem od ostatnich ME), ale nie zmienia to faktu, że ich rywale byli po prostu słabsi. Można biadolić oczywiście nad tym, że odpadły te i tamte reprezentacje, ale każda miała swoją szansę. Faworyzowanie poszczególnych ekip? Prawdę mówiąc jedyny taki mocny akcent dopatrzyłem się w meczu Brazylii z Chorwacją na otwarciu Mundialu, a później pod tym względem nie było źle. No chyba że coś mnie ominęło. Przyznam, że sporo meczy nie wdziałem. Jeżeli tak, to niech mnie ktoś oświeci.

 

A dzisiaj cieszę się na mecz Argentyna - Holandia. Nie kibicuję nikomu. Uważam, że wygrają Oranje, ale stuprocentowej pewności nie mam. Może w końcu Argentyńczycy pokażą, że są teamem z prawdziwego zdarzenia, a Messi zagra kolejny fenomenalny mecz. Wszystko się może zdarzyć. No i trzymam kciuki, żeby ktoś sprał dupę Niemcom w finale, ale zapewne się zawiodę. Oni - obiektywnie - grają po prostu najlepiej. Nie wiem czy pięknie, ale na pewno skutecznie.

 

Jak to w futbolu czasem jeden strzał może zmienić spojrzenie na mecz :) . W meczu z Kostaryką, w grze Holandii szwankował tylko jeden element - skuteczność. Keylor Navas do spółki z elementami konstrukcji bramki trzymali Kostarykę przy życiu. Czwarty eksporter bananów na świecie w meczu z ,,Oranje" zaproponował ustawienie 1-5-3-2 i murowanie bramki. Holendrzy zagrali tak, jak przeciwnik pozwolił. Zagrali dobrze, acz nieskutecznie...

 

Zgadzam się ze stwierdzeniem, że jeden strzał może zmienić spojrzenie na mecz. Cóż... Ja właśnie uważam, że skuteczność jest jedną z kluczowych spraw jeżeli chodzi o obraz spotkania. Nikt nikomu nie przyzna trzech punktów za liczbę akcji i trafianie w słupek czy poprzeczkę. ;)

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  2 258
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kumpel wrzucił mi to na fb (dziękuję, Mani :-) ), może tu też komuś się spodoba ;)

Jim Ross calling the Germany vs Brazil highlights

 

Dzięki :) Całkiem zgrabnie to wyszło.

 

"Niemcy wyciągnęli z szafy Tygrysy, Pantery, Leopardy i dokonali Blitzkreigu na Brazylii" czy "Brazylię rozjechał Niemiecki Walec". Nie ważne jak by to opisać, to i tak jest to klęska Canarinhos. Równorzędnym rywalem byli może przez kilka minut na początku i na końcu, kiedy udało im się strzelić bramkę. Niemcy idą do finału. Brazylia zagra mecz o nie tylko o brązowe medale, ale i o honor. Pytanie tylko czy do soboty się odbudują.

 

[ Dodano: 2014-07-09, 21:19 ]

Najlepsze jest to że mało które z pobliskich państw w sportowych rywalizacjach międzynarodowych lubi Niemcy. Anglicy, Francuzi Holendrzy czy Polacy za wojnę. Może tylko poza Austriakami i mieszkańcami Śląska i okolic Opola, którzy zrobiliby chyba wszystko żeby stać się 17 i 18 landem i czerpać z tamtejszych benefitów.

 

To będzie nieco OT, ale wydaje mi się, że nawet pomimo tego iż mniejszość niemiecka w wymienionych regionach to spora liczba (może nawet i większość) mieszkańców, to jednak tendencje autonomiczności czy całkowitego oddzielenia nie są wielkie.

"Jeśli mówisz do Boga, jesteś osobą religijną. Jeśli Bóg ci odpowiada, jesteś chory psychicznie"

House M.D. S02E19

211015597452e3a27e841d5.jpg


  • Posty:  471
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

I miałem rację. Brawo Argentyna !!!! Mimo, że w typerze postawiłem na Holandię, to cieszę się, że Albicelestes grają dalej.

 

Ciekaw jestem jakie miny mają ci, którzy myśleli, że Holandia sprawi takie lanie jak wczoraj Niemcy Brazylii :D

 

 

Co można powiedzieć o tym meczu ? Chyba tylko to, że w obu drużynach świetnie działała obrona. Holandia pozytywnie zaskoczyła jeśli chodzi o ten aspekt.

Edytowane przez DeanAmbrose

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Sam wypadłem trochę z obiegu przez to, że swego czasu gale freakowe były non-stop.
    • Bastian
      Vengeance Day nadrobiony, zdań kilka... Blake Monroe kontra Jaida Parker - nawet jak na plastikowy hardkor od WWE szału nie było. Największym plusem była stylówka Blake  Ciekaw jestem, co dalej z obiema paniami. Dla Monroe powoli brakuje trochę wyzwań. Z kolei Parker brak zwycięstw z mocnymi rywalkami.  Tony D'Angelo kontra Dion Lennox - i tutaj czuć było wzajemną niechęć i wielkie parcie do bitki. Fajny motyw z brawlem jeszcze na parkingu. W ringu było równie dobrze. D'Angelo znów gór
    • IIL
      Femi mógłby rozwalić Lesnara w kilka sekund jak to było z Goldbergiem na Survivor Series 2016. Od razu zrobiliby z niego gwiazdę i jest potencjał na rewanże w przyszłości. Od kiedy Mania zajmuje cały weekend za szybko nabijają się te liczniki :p 
    • Grok
      Partnerstwo między WWE a TNA Wrestling może pozwolić Bayley spełnić marzenie z dzieciństwa. W trakcie niedawnego wywiadu w Busted Open Radio Bayley zdradziła, że marzeniem z czasów dorastania było dla niej osiągnięcie wszystkiego, co możliwe w WWE — od budowania gimmicku, przez świetne mecze, po zabawne segmenty w stylu toru przeszkód. Pragnęła też pewnego dnia zawalczyć w TNA, bo uwielbiała dywizję Knockouts w jej złotej erze. Partnerstwo WWE-TNA do tej pory skupiało się głównie na NXT, c
    • MattDevitto
      Oglądałem wczoraj ten mecz na żywo i w jego czasie miałem nadzieję, że Sochan złapie choć parę minut na koniec jak będzie pozamiatane - niestety dla niego Knicks na koniec trochę się zbliżyli i tyle go widzieliśmy na parkiecie. Na dziś nie wygląda to ciekawie, bo on nawet nie znajduje się w stałej rotacji. Jakieś minuty pewnie będzie łapał, ale jak ktoś liczył, że się odbuduje to chyba raczej nie w Nowym Jorku i nie w tym sezonie. Za mało argumentów by grać regularnie w czołowej drużynie wschodu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...