Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Pilka nożna - dyskusja ogólna


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  502
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.05.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

niemniej jednak Legia w czwartej rundzie rozgrywek LM musi zagrać 100% lepiej niż zrobili to teraz.

 

Może zagrać 200% lepiej, oddać kilkanaście strzałów więcej, trafić kilka razy w słupki i poprzeczki - ale odpaść. Dla mnie mogą nawet zagrać gorzej aby tylko awansowali bo piękna gra nie zawsze daje awans

 

Na wiecznym farcie grać się nie da.

 

Można wygrać LM na farcie to i można do niej wejść.

 

O ogólnej nieudolności Legii niech świadczy fakt, że Molde w pierwszej połowie nie chciało odrobić straty

 

A może to Legia grała lepiej i Molde nie potrafiło nic zrobić?

 

Ta szalona radość po końcowym gwizdku chyba dobitnie pokazała, jakie są ambicje w zespole...

 

Drużyna zrealizowała plan minimum na ten sezon w pucharach to miała prawo się cieszyć. Ile to naszych zespołów grało jesienią w ostatnich latach w pucharach :shock: ?

Dla mnie to jest duży sukces i nie dziwię się piłkarzom, że się tak cieszyli.

I was angry with my friend;

I told my wrath, my wrath did end.

I was angry with my foe:

I told it not, my wrath did grow.

  • Odpowiedzi 6,3 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • maly619

    648

  • Euz

    359

  • Bastian

    325

  • NalepRKO

    272

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 541
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Patrząc na tą grę Legii w dotychczasowych meczach śmiem twierdzić, że być może właśnie z taką grą uda się awansować do piłkarskiego Raju. Wcześniej przykładowo Wisła grała pięknie, ale sobie nie dała rady. Być może teraz będzie odwrotnie i w końcu się uda. Na pewno cieszy fakt, że przynajmniej jeden zespół z krajowego podwórka będzie nas reprezentował jesienią na europejskiej arenie. Jutro trzymam kciuki za Śląsk i za Lecha. Niestety nie będzie mi dane obejrzeć tych meczów. Szczególnie żałuję starcia w Brugii.

  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Legia Warszawa - Molde FK 0:0

Wynik cieszy i nie cieszy. Awans mamy i stać nas było na bramki. Ogólnie spotkanie wyrównane, ale wydaje mi się, że Legia panowała nad sytuacją. Jeśli któryś z przyjezdnych wychodził na czystą pozycję to natychmiast przejmowaliśmy albo udało się wybić. Było parę sytuacji dla gości, kiedy troszkę zadrżałem, ale skończyło się dobrze. Legia zaatakowała bardziej pressing'iem i to również zadziałało. Wawrzyniak zasłużył na pochwały w pierwszej połowie. Dochodził do wielu sytuacji. Strzał przed samą przerwą w końcu rozruszał bardziej bramkarza rywali. W drugiej połowie szkoda najbardziej sytuacji Bereszyńskiego, czy Dwaliszwilego. Będę wypominał ostatnie minuty Radović'owi. Mógł podać, mieliśmy wolnego zawodnika w polu karnym. :roll:

 

Jutro Lech i Śląsk. Oby Poznań się ogarnął, ale cienko to widzę. Śląsk zdecydowanie ma szanse zaprezentwać się lepiej. Nie będzie łatwo w Belgii, ale nie bać się panowie i grać swoje. 8)

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  4 154
  • Reputacja:   1 422
  • Dołączył:  22.12.2009
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Jutro Lech i Śląsk. Oby Poznań się ogarnął, ale cienko to widzę. Śląsk zdecydowanie ma szanse zaprezentwać się lepiej. Nie będzie łatwo w Belgii, ale nie bać się panowie i grać swoje. 8)

Jeśli Lech tego nie wygra i nie awansuje to trener może rumakować do domu. :D Słaba gra, początek w lidze też poniżej oczekiwań i chyba tylko cienka linia dzieli go od zwolnienia. Brak awansu będzie kompromitacją. Śląsk jeśli zagra tak jak tydzień temu to myślę, że jest w stanie awansować. Byle przetrzymać pierwsze minuty, bo mogą być kluczowe dla losów spotkania. Belgowie na pewno zagrają o klasę lepiej i będą częściej atakować. Legia wczoraj zagrała bardzo przeciętnie i o Lidze Mistrzów w takiej dyspozycji może zapomnieć. Brakuje tej drużynie kogoś kto by pociągnął ten zespół w trudnym momencie. Taki Radovic sprzed paru sezonów, teraz nikogo takiego nie widać. Na Molde to wystarczyło, ale na horyzoncie Celtic, Dinamo itd. Wesoło nie będzie. Dzisiaj mimo wszystko obie nasze drużyny powinny awansować, choć bardziej trzymam kciuki za Śląsk.

...


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Kolejny fatalny występ w Europejskich pucharach. Nawet ciężko wyłapać pozytywne momenty w grze Legii - o kwadransie zapomnijmy. Razi mnie nie tyle to, ze nie potrafili wygrać z takim Molde ani razu, ale to w jakim stylu zremisowali, w jakim szarpanym stylu rozgrywali akcje. Sorry, ale kilkukrotnie byli naprawdę dobrze rozstawieni w ataku, a psuli najprostsze podania. Nawet w momencie, gdy rywal grał w dziesiątkę, nie byli w stanie przytrzymać piłki, czy należycie jej rozegrać. Pod koniec nogi im drżały, Kuciak - zwykle najjaśniejszy punkt zespołu - wypluwal pilkę przed siebie, a w naszą obroną, jak w maslo, wchodził już nie tylko Chukwu - na boisku o klasę lepszy od każdego.

 

Basel i Plzen, wydają się być zespołami poza zasięgiem, Celtic straszy już tylko nazwą - a znając mentalność Polaków, przestraszą się - Rumunów już dawno w akcji nie widziałem - choć są pewnie na tym samym poziomie od kilku lat - więc drogą eliminacji, najlepsze byłoby Dynamo Zagrzeb. Tutaj jednak nie ma miejsca na kalkulacje. Różnice między potencjalnymi rywalami są niewielkie. Chcą awansować, trzeba zagrać lepiej.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dla mnie to jest duży sukces i nie dziwię się piłkarzom, że się tak cieszyli.

 

Nie widziałem tego meczu (polską piłkę oglądam już dzisiaj tylko okazjonalnie ze względów, o których nie raz już pisałem), ale też się nie dziwię radości legionistów. Patrząc na to z jakimi już kelnerami moczyli nasi piłkarze, to wyeliminowanie Molde "zwycięskimi" remisami jest sporą sprawą. Kto wie - nie zdziwiłbym się, gdyby na Norwegach sukcesy Legii w tegorocznych pucharach się skończyły.

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Mnie śmieszył wywiad Urbana po meczu w którym powiedział, że cel minimum już jest, bo w następnej rundzie nawet jak odpadną, to i tak będą grać w fazie grupowej LE (stąd też chyba radość naszych piłkarzy?).

Sry, ale jeśli trener podchodzi do tego tak, że cel minimum już jest, to ja wiem, że odpadniemy. A jeszcze jakiś czas temu wszyscy mówili jaka to wielka szansa na LM. A teraz co? LE już wszystkim wystarczy. Żenada i tyle.


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

maly619 - Urban patrzy prawdzie w oczy i tyle. Bardziej mnie śmieszą wywiady, w których trenerzy czy piłkarze porywają się z motyką na słońce. Jakiś czas temu czytałem wywiad jednym z naszych reprezentantów (niestety zapomniałem, który to był, ale mniejsza z tym), który nadal wierzy w awans do MŚ 2014. "Dopóki matematyczna szansa jest, to trzeba wierzyć" - coś w tym stylu pitolił. :roll: A radość z zaklepana sobie "ciepłego miejsca" w fazie grupowej LE? Przecież nasza piłka sięgnęła dna. To już należy traktować w kategorii sukcesu, a awans do LM w kategorii fantasy, jakiegoś niesamowitego fartu. Chociaż wydaje mi się, że Urban liczy na ten awans tak naprawdę (w końcu transfery były), ale głośno o tym nie mówi. Wielkie zapowiedzi to ja słyszę odkąd zacząłem oglądać ten przeklęty sport (przeklęty, bo jako polski kibic skazany jestem na ciągłe rozczarowania) i zawsze gówno z tego wychodziło. Awans do fazy grupowej LE celem minimum? Ja się nie dziwę, że tak mówią. Nie traktuję też tego w kategoriach żenady.

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

To też może być zagrywka psychicznego odciążenia zawodników. Niech mają swój moment. Niech się wyluzują, bo jeszcze w lidze warto kontynuować ucieczkę. Niech się wyluzują przed kolejną rundą Eliminacji, bo w stresie - "to najważniejszy mecz w karierze" - grać nie potrafią. Inna sprawa, że - moim zdaniem, Urban może jeszcze mieć nadzieję - jak się wyluzujemy, to wcale nie doda to naszej grze finezji, a raczej będzie wymówką po porażce. Spinać się źle, wyluzować jeszcze gorzej. Trzeba liczyć na to, na co liczymy zawsze... farta.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jutro Lech i Śląsk. Oby Poznań się ogarnął, ale cienko to widzę. Śląsk zdecydowanie ma szanse zaprezentwać się lepiej. Nie będzie łatwo w Belgii, ale nie bać się panowie i grać swoje. 8)

Jeśli Lech tego nie wygra i nie awansuje to trener może rumakować do domu. :D Słaba gra, początek w lidze też poniżej oczekiwań i chyba tylko cienka linia dzieli go od zwolnienia. Brak awansu będzie kompromitacją. Śląsk jeśli zagra tak jak tydzień temu to myślę, że jest w stanie awansować. Byle przetrzymać pierwsze minuty, bo mogą być kluczowe dla losów spotkania. Belgowie na pewno zagrają o klasę lepiej i będą częściej atakować. Legia wczoraj zagrała bardzo przeciętnie i o Lidze Mistrzów w takiej dyspozycji może zapomnieć. Brakuje tej drużynie kogoś kto by pociągnął ten zespół w trudnym momencie. Taki Radovic sprzed paru sezonów, teraz nikogo takiego nie widać. Na Molde to wystarczyło, ale na horyzoncie Celtic, Dinamo itd. Wesoło nie będzie. Dzisiaj mimo wszystko obie nasze drużyny powinny awansować, choć bardziej trzymam kciuki za Śląsk.

Co, ciekawe kibice Lecha wolą żeby Rumak został. Po nim ewentualnie posadę dostałby prawdopodobnie Skorża. Poznaniacy już i tak się skompromitowali, a odpadnięcie to będzie po prostu najbardziej spodziewane zakończenie.

 

Śląsk rzeczywiście może mieć ciężko. Tego się obawiam, że gospodarze będą naciskać, dlatego liczę, że Wrocławianie wyjdą na mecz opanowani z dobrą taktyką, jak poprzednio to możemy przetrzymać nawałnicę. Najgorszym scenariuszem byłaby chyba dogrywka.

 

Jak na Molde gra była dobra. Trzeba pamiętać, że to my mogliśmy zremisować i być może Legioniści grali na remis, aby się nie przemęczać, aczkolwiek rzeczywiście nie pogardziłbym trochę lepszą skutecznością i polem widzenia (Radović :roll: ).

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  685
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mozna się śmiać z Urbana za jego minimalizm ale prawda jest taka, że w obecnych czasach awans do IV el.LM nie jest dla polskich drużyn taki pewny. To samo tyczy się Ligi Europy. Wystarczy popatrzeć na to co działo się w roku poprzednim.

Po reformie miało być łatwiej a okazało się, że jest jeszcze gorzej. Polskie zespoły zamiast się wzmacniać stoją w miejscu a przegrane z takimi tuzami europejskiego futbolu jak kluby z Cypru, Izralea czy Azerbejdżanu już nikogo nie dziwi.

Urban swoją drogą a Leśnodorski swoją drogą. Jest chyba jednym z niewielu którzy przed sezonem nie ukrywali, że jego celem jest awans do LM. Podoba mi się jego postawa bo chłop dokładnie wie czego chce i krok po kroku stara sie to zrealizować jednak to zadanie z każdym kolejnym meczem oddala się coraz bardziej.

 

Martwi mnie jednak forma polskich drużyn na początku rozgrywek. Praktycznie co roku jest ta sama bajka. Biegają jak muchy w smole, brakuje im świeżości, dopiero pod koniec to przychodzi. Nie wiem czy są to błędy w przygotowaniu, za dużo treningu siłowego czy może jest tego inna przyczyna ale niestety tych błędów polscy trenerzy nie potrafią wyeliminować.

 

Moim zdaniem czas dla Legii jest teraz sprzymierzeńcem. Do rozpoczęcia IV rundy pozostały 2 tygodnie w których Legia zagra dwa razy. Z każdym kolejnym meczem teoretycznie forma powinna być coraz lepsza i tutaj upatruje szanse wojskowych.


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Jakiś czas temu czytałem wywiad jednym z naszych reprezentantów (niestety zapomniałem, który to był, ale mniejsza z tym), który nadal wierzy w awans do MŚ 2014. "Dopóki matematyczna szansa jest, to trzeba wierzyć" - coś w tym stylu pitolił.

 

Ja tam wolę taką ambitniejszą gadkę, niż minimalizm. Za to uwielbiałem Leo Beenhakkera, który mówił wprost: albo stawiamy sobie najwyższe cele, albo nie ma sensu brać udziału w imprezie. Oczywiście my fani też musimy na to odpowiednio spojrzeć, bo jeśli po takich słowach z góry uznamy: "mistrzostwo albo nic!" no to nie mamy o czym gadać. Tu chodzi o ambicję. Stawiam sobie cel jak najwyżej, a jak będzie zobaczymy.

 

Mozna się śmiać z Urbana za jego minimalizm ale prawda jest taka, że w obecnych czasach awans do IV el.LM nie jest dla polskich drużyn taki pewny. To samo tyczy się Ligi Europy. Wystarczy popatrzeć na to co działo się w roku poprzednim.

 

To po co, jeszcze parę tygodni temu z każdej strony było gadane, że Legia w tym roku zbuduje historię polskiej piłki, że w tym roku w końcu się uda, bo to najsilniejsza polska drużyna od lat? I mówił tak każdy, od dziennikarzy po zawodników Legii. A teraz co? Słyszę, że cel jest spełniony i wszyscy są zadowoleni. To jest przygotowywanie gruntu pod odpadnięcie, tak żeby nie było przesadnej krytyki na zespół ze stolicy.

 

Ja wiem, że z takim poziomem naszej piłki jak obecnie, faza grupowa LM powinna być traktowana w kategorii fantasy, ale w takim razie po co było to gadanie o tym że awansujemy? Od początku trzeba było mówić, że awans do LM to marzenie, a cel to faza grupowa LE, a nie teraz nagle wszyscy się obudzili, że jednak nie jesteśmy tacy dobrzy.


  • Posty:  613
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja wiem, że z takim poziomem naszej piłki jak obecnie, faza grupowa LM powinna być traktowana w kategorii fantasy, ale w takim razie po co było to gadanie o tym że awansujemy? Od początku trzeba było mówić, że awans do LM to marzenie, a cel to faza grupowa LE, a nie teraz nagle wszyscy się obudzili, że jednak nie jesteśmy tacy dobrzy.

Bo opinia publiczna lubi fantasy ;] No a jak już pokażą na co ich stać to głupio tak cisnąć "LM albo śmierć". Baraże o LM to max na co stać polskie drużyny (przeciwnik musiałby zagrać słabo, a polskie drużyny wznieść się na wysoki poziom), więc nie miejmy im za złe, że uciułają te kilka punktów więcej do rankingu w LE. Legia w tym momencie ma największe szanse z polskich od kilku lat na awans, ale żeby realnie się na to zapatrywać to brakuje jeszcze kilku lat dobrej pracy jaką teraz wykonuje pion zarządzający.


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja tam wolę taką ambitniejszą gadkę, niż minimalizm. Za to uwielbiałem Leo Beenhakkera, który mówił wprost: albo stawiamy sobie najwyższe cele, albo nie ma sensu brać udziału w imprezie. Oczywiście my fani też musimy na to odpowiednio spojrzeć, bo jeśli po takich słowach z góry uznamy: "mistrzostwo albo nic!" no to nie mamy o czym gadać. Tu chodzi o ambicję. Stawiam sobie cel jak najwyżej, a jak będzie zobaczymy.

 

Po prostu wrestling zrył ci beret. Przyzwyczaiłeś się, że nawet taki Damien Sandow odgraża się, że nakopie Sheamusowi i chciałbyś, żeby polscy trenerzy też wygłaszali irracjonalne proma. :D

 

A tak na poważnie - czaję twoje podejście, ale jako fan piłki nożnej od iluś tam lat sam wiesz, że jakieś ambitne zapowiedzi (w polskich warunkach) i tak summa summarum gówno dają. Sam kiedyś lubiłem takich chojraków, ale z czasem stwierdziłem, że w sumie jeden chuj. Można wypowiadać się ostrożnie i awansować np. do MŚ, a można robić napinkę w stylu Leo i ratować honor zwycięstwami nad San Marino. Nie wiesz co krąży w głowie Urbana. Facet mówi "cel minimum wykonaliśmy awansując do fazy grupowej LE", bo z doświadczenia wie, że jak powie "Idziemy na Liga Mistrzów!", to w razie skuchy (która jest wielce prawdopodobna) dziennikarze i kibice będą wypominać mu, że obietnicy były szumne, a wyszło jak zwykle. Osobiście nie przywiązywałbym wielkiej wagi do tego, co trenerzy klepią. Jak dla mnie nie jest żenadą, że gość się zawczasu asekuruje. Legia Warszawa to nie Bayern Monachium, gdzie LM to norma. U nas normą jest to, że w tej LM nie gramy.

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Żenada. Katastrofa. Kompromitacja. You Name It! Kiedy polski futbol zaserwuje nam jakąś parodie - czyt. Legia z Molde - nie każe długo czekać, by pokazać, że jeszcze nie widzieliśmy nic. Narzekając dziś rano na mistrzów, nie byliśmy świadomi, co czeka nas dzisiaj. Ileż to minut potrzeba, żeby strzelic bramkę Żalgirisowi Wilno... Ileż to wrzutek trzeba, żeby piłka doszła do upragnionego celu... Lech pobił w obu kategoriach niechlubne rekordy. Pozostaje życzyć lepszych piłkarzy, bo Ci zasługują na środek Ekstraklasy - max. bo mam świadomość, jaki poziom trzyma reszta. Dziś transparenty w Pyrlandii powinny przedstawiać napis - "Wszyscy Jesteśmy Drewniakami". Na cześć jedynego zawodnika na boisku, który nie krył swoich umiejętności. Od razu w protokole było wiadomo, co bedzie sobą prezentował. Brawo za odwagę! Kontynuując wątek, nie wiem, co w protokole robi nazwisko Ślusarski. Widział go ktoś? Z takimi zmianami, to Rumak by na FMie spuscił Barcelone do Segunda Division.

Jestem zwolennikiem częstych dryblingów, kiedy ma się świadomość, że po przeciwnej stronie stoją ogórki. No i jeździło sobie Wilno po Poznaniu.

50608915156a3743c1fa34.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Bastian
      Z jaką chorobą mierzy się główny bohater filmu "50/50" (polski tytuł "Pół na pół")?
    • Bastian
      Skoro Kendal skupia się tylko na NXT to znaczy, że będzie odgrywać tam ważniejszą rolę. Co za tym idzie pewnie któraś z ważnych postaci kobiecego NXT po WM trafi do głównego rosteru. Jayne? Ruca? Lola?
    • Grok
      Kilka dni przed pełną światową premierą WWE 2K26 firma 2K wypuściła nową aktualizację patcha 1.04. Kilka dni po starcie wczesnego dostępu i patchu 1.03 deweloperzy ogłosili aktualizację 1.04, która poprawia ogólną wydajność i stabilność gry, a także wprowadza zmiany w Ringside Pass. Oto notatki z oficjalnej strony wsparcia 2K26: Inne poprawki w patchu 1.04 Oprócz tego patch 1.04 wprowadza m.in. następujące usprawnienia: Poprawki stabilności i wydajności rozgrywki Naprawiono problem
    • HeymanGuy
      Kendal Grey podczas dzisiejszego Evolve po wygranej, swoją drogą udanej obronie mistrzostwa przeciwko Tyra Mae Steel od razu je zwakowała dziękując za pobyt w Evolve. Czyli co, Kendal Grey oficjalnie zmierza w stronę NXT. Przyda się. 
    • HeymanGuy
      Cieszę się że nie robią z Takeshity takiego generic heela, który musi zawsze oszukać i stosować brudne zagrywki żeby coś ugrać i że sprzeciwił się DCF w kwestii pokazania Moxowi krzesła z bliska. Ich walka na Revolution zdaje się wedle życzenia Takeshity ma prawo odbyć się bez żadnych ingerencji - oby.  W przeciwieństwie do takiego Fletchera który żeby pokonać Speedballa potrzebował pomocy Okady, nie wydaje mi się aby było mu to aż tak potrzebne, to jest tylko Bailey, a Kyle ma już zbudowan
×
×
  • Dodaj nową pozycję...